Spoko ![]()
Bo małgosia1989 myśli o prawku ... ![]()
Co nie zmienia faktu, iż mój w młodości to był niezły rozbójnik i zapewne co nieco jeszcze pamięta
![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Strony Poprzednia 1 … 265 266 267 268 269 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Spoko ![]()
Bo małgosia1989 myśli o prawku ... ![]()
Co nie zmienia faktu, iż mój w młodości to był niezły rozbójnik i zapewne co nieco jeszcze pamięta
![]()
Podobne tematy
Małgosiu na pewno zdasz to prawko. Jak ja robiłam to miałam presję bo całe moje rodzeństwo (czworo) zdało za 1 razem i w sumie moja instruktorka (ja jestem ze śląskiego) która super uczy nie wierzyła że zdam za 1 razem a jednak się udało. Stresówę miałam nieziemską.
Policjanci są świniami. Mój m miał kiedyś z nimi przygodę. Przebiegał prze ulicę do pobliskiego sklepu po kawę. Zatrzymał go radiowóz, kazali mu się rozebrać do naga bo podobno w okolicy był napad na sklepik i go w ten sposób skontrolowali- właśnie tylko dlatego że miał kaptur na głowie i przebiegał przez ulicę.
Spoko
Bo małgosia1989 myśli o prawku ...
Co nie zmienia faktu, iż mój w młodości to był niezły rozbójnik i zapewne co nieco jeszcze pamięta
![]()
![]()
Mój jet rozbójnik i nerwus do dzisiaj, jak koleś go zaczepił i chciał portfel to jego głowa znalazła się w drzwiach do kwiaciarni... boje się go puszczać samego z domu
Mój miał licencje i trenował zawodowo.
Asiu to było bezprawne...
Penny dokładnie tak jest po każdym jedzeniu jest horror, próbowałam co się dało ;( chodzę i rycze mąż ma mnie chyba dość
macierzyństwo mnie nie cieszy po prostu jestem wyczerpana ![]()
Agata chyba nie ma matki która nie miałaby chwil słabości i zmęczenia, zajmowanie się noworodkiem to ciężka praca 24 h na dobę 7 dni w tygodniu, ale to minie będzie coraz lepiej nie martw się i nie obwiniaj się za to że masz dość
Agata kochana, odezwij sie do mnie na fb.
Jak mało kto rozumiem co to znaczy. Ja z moim mężem rozwodziłam się średnio co tydzień, miałam dość tego, że on może pójść do pracy, wyjść i nie słyszeć tego ryku a ja nie. Tego, że nie rozumie, że zakłada, że kobita to chyba ma jakieś specjalne hormony, które sprawiają, że jej łatwiej sobie radzić z tym mordorem jakim są pierwsze tygodnie i miesiące macierzyństwa...
Kolki potrafią odebrać całą radość z macierzyństwa a jeśli nie daj bóg trafi Ci się jeszcze jedno z tych dzieci, które kolki mają cały czas no to... masz przerąbane...
Wszelkie myśli - a nawet akcje - które się pojawiają są normalne... Ja czasem się darłam na Teo, naprawdę, jak teraz o tym myślę to aż mam ciarki na plecach. Niezliczoną ilość razy go zostawiałam wyjącego w łóżeczku i wychodziłam na papierosa bo myślałam, że inaczej po prostu mu łeb urwę...
A oprócz tego spędzałam niezliczone godziny na przeczesywaniu Internetu w poszukiwaniu idealnej, cudownej recepty na moje "popsute" dziecko... I to chyba najbardziej mi mózg prało. Także jeśli to robisz - dobra rada - przestań.
Łatwo powiedzieć, że trzeba się uzbroić w cierpliwość. Jeszcze łatwiej, że "to minie". Pewno słyszałaś to już miliard razy i rzygasz tym. Wiem jak to jest jak ktoś Ci mówi, że to "tylko" 3 miesiące, że będą jeszcze inne trudne momenty, blablablaaa...
Prawda jest taka, że jest i będzie jeszcze chwilę cholernie ciężko. Że z powodu braku snu będziesz dostawać świra. Że będziesz się nieraz masakrycznie kłócić z mężem - i w zasadzie z każdą inną osobą, która stanie na Twej drodze.
Ale przetrwasz to
I mogę Ci to obiecać.
Bo jesteś matką - a matki to takie istoty, które potrafią sobie poradzić ze wszystkim. Dla swojego dziecka.
A potem - choć to też banał - otrzymasz ten przepiękny uśmiech od swojej córeczki - ten pierwszy świadomy i kolejne (np. Teo dziś zaczął się śmiać w głos
) i zapomnisz o tych koszmarnych 3 miesiącach, nawet sobie nie wyobrażasz jak szybko (mniej więcej tak szybko jak zapewne już zapomniałaś o bólu porodowym
).
Tymczasem - pisz tu, nawet jeśli miałabyś to robić dwadzieścia razy dziennie. I wytłumacz mężowi, że musisz na kimś wyładowywać swoje frustracje bo inaczej eksplodujesz i, że niestety on jest lepszym celem niż dziecko także, cóż, musi się z tym pogodzić przynajmniej na jakiś czas. A najlepiej żeby znalazł jakiś sposób na poprawienie Ci nastroju.
Trzymaj się kochana i tak jak mówię - jeśli chcesz pisz do mnie na fb - też mogę Ci oczywiście trochę rad kolkowych udzielić
Na temacie zjadłam zęby - NIESTETY
![]()
( https://www.facebook.com/mariabrosss )
Zielony Domku Małpko dziękuje ale niestety jestem z pomorskiego ![]()
będe się pilnie uczyć przynajmniej się postaram mam plany na przyszłosć ale najwazniejsze jest aby zdobyc prawko to tera jest wyzwanie bo ponoc jest bardzo trudno no ale pożyjemy zobaczymy
brat nie ma sinaków za dużo nie mówił tylko tyle że rąk nie czuje bo zaciskali mu kajdanki tez zalecałam mu obdukcje ale on nie chce adwokat i tak będzie chyba skarzył tych funkcjunariuszy bo okradli go i nie ma ich podpisów w jakiś tam papierach i wtargneli do jego domu bez nakazu sądowego czy tam od prokuratury
Agata ja cie rozumiem sama mieszkam na wiosce teraz jestem sama i nikogo nie znalam do mamy mam 15 kl. Pociesze cie ja poznalam dziewczyne co ma 7 miesieczne dziecko i raz na tydzien srednio mam z kim pogadac moze ty tez kogos poznasz. Na kolki nie pomoge moja odpukac nie ma i nie miala.
Malgosiu ja popieram dziewczyny twoj maz toba pomiata ja bym go udusila tymi poduszkami musisz jakos sie mu przeciwstawic. A brat to koszmar jakis jak mogli go bic to jakis skandal. Trzymaj sie! I pisz ciagle zawsze lepiej z siebie smutki wywalic.
u nas ok, mala ma napady placzu ciagle ze nie zje cycka ale jakos daje rade, 27 maz jedzie do anglii jestem zalamana zostane zupelnie sama na tej wiosce z porabana tesciowa ktora ostatnio jest co raz gorsza wtraca sie bez oporow do wszystkiego nawet zaczela pidnosic na mnie glis. Maz nie przyjedzie na swieta i sylwestra. Zostane zupelnie sama i nawet nie bede muala do kogo sie odezwac
Agata, ja też w Trójmieście nie znam nikogo do rodziców daleko nawet się odezwać nie mogę. Teraz przyjechałam do Krakowa, ale czy jest tak fajnie raczej nie. Moje koleżanki stwierdziły że nie mamy już wspólnych tematów, bo one robią "kariery" oczywiście największe te które sobie same nawet patrona aplikację znaleźć nie umiały i rada musi im przydzielić. Czasem myślę, że za daleko to one nie zajadą.
Jutro mam wizytę i gin. Strasznei się denerwuję, bo to TSH wysokie. I co najgorsze miałam przytyć max kilogram a przytyłam 2 mimo że nie jadłam prawie nic, już zrezygnowałam ze wszystkiego. Na obiad mięsko chude lub ryba z warzywami, bez ziemniaczków czasem ryż tylko brązowy lub kasza. Normalnie liczyłam kalorie żeby nie przekroczyć ani jednej ponad normę. Spacerowałam, chodziłam po bieżni, chodziłam na basen i mimo to przytyłam ponad program. Czuje się jak słoń. Pewnie jutro się dowiem, że jestem grubasem który je tonami słodycze ![]()
Martyna wiesz ile razy ja takie coś usłyszałam? Bo zanim lekarze wpadli na to że mam cukrzycę i niedoczynność tarczycy minęło kilka lat, a choroba rozwijała się tylko w jednym roku przytyłam 50- 60 kg tak o bez powodu, nie miałam pojęcia co się dzieje, a lekarze twierdzili że się obżeram a ja się pytałam czym brokułami? Zawsze jadłam dużo warzyw i nie zmieniłam swojej diety, tyłam od tarczycy i cukrzycy, bo głupi makaron podnosił mi cukier do 240 a nadwyżka idzie w tłuszcz, słuchałam że się obżeram, że jem same słodycze (a ja nawet nie lubię słodkiego!) i gdyby nie to że sama zbadałam sobie cukier do dziś bym nie wiedziała.
Agatko chyba pozostaje mi dopisać że życzę Ci wytrwałości i cierpliwości,dasz radę kochana ![]()
Małgosiu walcz o swoje ![]()
Joasia ja też prawdopodobnie bez swojego na święta będę,ale ja przyzwyczajona,po za tym do rodziny swojej pojadę no i z jego rodziną też w zgodzie żyję tak więc jakoś miną te święta
u Ciebie widzę że ciężko bedzie z teściową,zatem nie daj się jej ![]()
Martyna ile już przytyłaś?
hmno moje dziewczynki tez swieta spedza bez tatusia i nie wiadomo kiedy go zobacza. Takie zycie......
Martyna ja dwa miesiace po porodzie waze 67kg a moja waga sprzed ciazy to 58 kg i wczoraj sie wkur.... bo moja wspaniala babcia co chwile mi dogryza ze jestem gruba iw ogole obcina wzrokiem jak pojebana wiec jej z nerwow powiedzialam ze jest stara glupia krowa bo ile mozna wysluchiwac zwlaszcze ze tez mam tarczyce i moge juz nie schudnac ale wytlumacz to wariatce.
Asia nie przejmuj sie tym gadaniem,ja tez mam za duzo kilogramow,
Jak urodzilam 2 syna to bylam wychudzona w ciagu 2 dni zeszło ze mnie 12 kg
wszyscy gadali ze strasznie wygladam taka chuda,jak przytylam to gadaja jak ja wygladam taka powiedzmy gruba,ludziom nie dogodzisz
ja juz stalam sie odporna na takie dogadywanie,wisi mi to poprostu
o widzę że temat zbędnych kilogramów...
ja też nie mogę się pozbyć moich 6kg... bu..
niby po ciąży od razu schudlam do swojej wagi ale przez karmienie piersią... nabrałam masy... po prostu Majka ze mnie wyciągała.. a ja non stop głodna byłam..:(
buuu
na szczęscie nikt mi nie mówi że za gruba jestem... choć ja i tak o tym wiem..![]()
Małgosiu współczuję Ci.. a na prawko mąż Ci pozwala isc? nie utrudnia?
Asia ważysz 67 kg?? dałabym się pokroić za taką wagę! nawet o tym nie marzę
Penny jak ja lubię czytać Twoje posty ![]()
Tak w ogóle zauważyłam że teraz coraz więcej osób nie ma jak zjechać na święta. Mojego taty też nei będzie
wielu znajomych wyjechało za granicę za pracą i nie mogą zjechać bo stracą pracę. To takie przykre że ludzie by mieć jakieś pieniądze muszą rezygnować choćby ze świąt z rodziną ![]()
Małgosia ja też planuję robić prawko na wiosnę. Wie o tym tylko mój mąż bo wiem że nie zdam za pierwszym razem i nie chcę by się ze mnie śmiali a wiem że to nieuniknione ![]()
Strasznie martwi mnie moje krwawienie. Równo 6 tygodni po porodzie zaczęłam bardzo mocno krwawić. Podkłady poporodowe nawet sobie z tym nie radzą. Nie wiem czy to okres bo nawet nic nie bolało a zawsze umierałam jak dostawałam okres
Myślicie że powinnam pójść do lekarza czy nie ma co panikować??? Poradźcie coś bo nawet po porodzie tak nie krwawiłam i się trochę boję..
Selene jak tam?
Ja od początku ciąży przytyłam już dokładnie 20 kg, więc bardzo bardzo dużo. Może przez tą tarczycę, bo jem bardzo mało. A po tej reprymendzie 4 tyg temu to jeszcze włączyłam aktywność fizyczną. Ja wiem, hormony, ale nie wystarczy brać tabletek i to spadnie
Najgorsze jest to że wszystko mi się osadziło w biodrach i udach. Jak rozmawiałam z endokrynolog to mówiła, że takie coś wcale jej nie dziwi, bo w jej 30 letniej praktyce co druga z takimi zaburzeniami, (przedstawiłam jej całą historię choroby) tyła w okolicach 30 kg ![]()
Joasia bądz dzielna i nie daj się teściowej ja ze swoją mam 3światy .
na kolki też nic nie pomogę bo moe nie miały za to były inne kłopoty zdrowotne zresztą wiecie.
ja też przez cały czas mam pare nadprogramowych kilogramów
ale co tam hee
Martyna niech lekarz się nie naśmiewa tylko zbada z kąd te kg może to poprostu dzidziuś rośnie a może być jakaś inna przyczyna u mnie był wielki skok w kg w ciągu 2 tyg przytyłam 3kg i mój lekarz wcale się nie śmiał okazało się że miałam wielowodzie
MM no mężus się śmieje żę trzeba zasiać gumowe drzewa i śmieje się jak się uczę ale olewam to
Martyna ale na co Ty chorujesz ze to tycie jest nie normalne? ja 3 tygonie przed porodem miałam 25 kg na plusie, potem juz sie nie wazyłam a pewnie dobyło.
Dziewczyny mała nie miała kolki, przespalam noc od 22 z jedną godzinną przerwą mam chęć skakać z radości pierwszy raz od trzech tygodni ![]()
dzięki dziewczyny ja na święta pojadę do rodziców i nie obchodzi mnie że teściowa pewnie zwariuje ze złości że świąt z wnuczka nie spędzi, ona w niej zakochana. mąż pojechał jeszcze do jednej agencji ale nie łudzę się pojedzie pewnie za tydzień, ja chce żeby jechał pogodziłam się z tym ale mam pretensje do teściowej bo to ona ciągle gadała czekaj ciotka się odezwie z pracą w niemczech i jakby pojechał szybciej by na pewno na święta był.
ania a ciągle krwawiłaś czy przestałaś i teraz zaczęłaś? ja jak wiesz długo walczyłam z krwawieniem i tez miałam takie obfite musisz iść do lekarza żeby sprawdził wszytko a i tak 6 tyg po jest wizyta więc pewnie da ci tabletki jeśli to nie okres. ja jestem 12 tyg po i zaczęłam plamić znowu idę do lekarza dzisiaj bo ja karmię i biorę anty i nie powinnam krwawić, idę o sprawdzić.
co do wagi mi stanęła ważę tyle że nawet wam nie napiszę ze wstydu
ale zapisuję się na siłkę więc jestem dobrej myśli
dzięki Joasia
A mam takie głupie pytanie do Ciebie. Jak poszłaś z tymi krwawieniami to lekarz Cie badał? Bo szczerze nie wyobrażam się rozebrać bo to strasznie leci
A przestałam krwawić po 5 tygodniach, tydzień przerwy i teraz to.
Mi położna mówiła że nie muszę iść po tych 6 tygodniach do kontroli bo mój lekarz przyjmuje dopiero od stycznia i na styczeń mnie zapisała. Ale na temat tego mojego doktorka lepiej nie będe się wypowiadac bo mojej szwagierce nie wykrył ciąży pozamacicznej i ledwo uszła z życiem ![]()
Ania od kiedy krwawisz? mi się wydaje że po prostu pierwszy okres dostałaś
od piątku, właśnie poczytałam troche na necie i taki okres może być. nigdy tyle krwi nie widziałam u siebie dlatego sie przestraszyłam
jeśli bedzie długo trwał i będzie obfity to idz do lekarza
Ania ja bym to skontrolowala bo roznie moze byc. Moja iostra jest w ciazy teraz ok 7 tyg i zaczela krwawic wyladowala w szpitalu i sie okazalo ze ma krwiaka i bierE leki na podtrzymanie ciazy.
No tyle waze najgorzej to sie pozbyc skory z brzucha a mialam go mega ogromny i iczywiscie poslafki uda hehe.
Ja karmie piersia wiec nie mam miesiaczki tabletek anty nie potrzebuje jak na razie.
Martyna widzisz mi lekarka nic nie mowila na moje kg w ciazy chyba trafilam na taka olewcza.
W grudniu mam wizyte u endokrynologa to sie bede dokladniej badala i zobaczymy co mi powie na wage he he.
Jak tak popatrze na swoich znajomych to bardzo duzo osob zyje na odleglosc, wszystko przez kase. Doslownie szlak jasny mnie trafia ze u nas w kraju tak ciezko, ze rodziny musza zyc osobno aby sie czegos dorobic
Penny wyslalam Ci zaproszenie na fb
Joasia współczuję będziesz sama w święta, mi jest ciężko bez męża cały dzień wytrzymać a co już mówić parę miesięcy
jeszcze ta teściowa dobrze że ją od swojej się uwolniłam chociaż wczoraj była i otrzymałam kilka cudownych rad
Coś dziś mało aktywne jesteśmy
Ja po wizycie, Zosia waży 1,33 kg więc idealnie tyle ile wynosi na 29 tydzień 3 zień ciąży ![]()
Problem mojej wagi jest spowodowany tarczycą. Pani dr każe mi liczyć każdą kalorię, bo otyłość w ciąży nie jest dobra, że gorzej się rodzi, że poród trudniejszy, trudniej po porodzie dojść do siebie, często są komplikacje dlatego jest taka cięta na tą wagę ![]()
Jednak ja sama nie czuję się dobrze, bo już mi strasznie ciężko. Jeszcze ok 10 11 tygodni a ja już ledwo chodzę, po przejściu 1 km lewo żyję i jestem cała mokra ![]()
Pani dr mówi że wydaje jej się, iż po ciąży będę miała jakieś 12 kg nadprogramowe
czyli bardzo dużo do zrzucenia
martyna ja przytylam 25 kg i nie mam ani cukszycy ani tarczycy i na dzien dzisiejszy mam 7 do wagi z przed ciazy do zrzucenia, zaznaczam do konca bylam aktywna w 40 tyg posprzatalam cala chate a byly upaly, tez mam nadmiar skury na brzuchu i mega rozstepy i niestety to mi zostanie ale nie zalamalam sie uwierz ze wcale duzo nie wazysz
Ania ty chyba masz okres ale jednak poszlabym to sprawdzic bo moze to byc zapalenie szyjki macicy np. Lepiej chuchac na zimne. Ja bylam u gina i to moje plamienie to chyba okres
mimo brania anty i karmienia niektore kobiety sa oporne i maja okres tymbardziej ze ostatnio krwawilam miesiac temu jakos.Jak do czwartku nie przejdzie wzias leki. A odp na twoje pytanie, mnie normalnie badal robil usg nawet dopochwowe, oni nie takie rzeczy widzieli mi sie wydaje ![]()
lena812 ? 27/06/2001 URODZIŁA MARCELA (3650g, 57cm)
13/01/2011 URODZIŁA BARTKA (3555g, 57cm)
Ona9019 ? 25/06/2012 URODZIŁA AMELIĘ
natalia24 ? 15/12/2012 URODZIŁA KAROLINĘ (3810g, .. )
Azizja ? 23/03/2013 URODZIŁA ANTOSIA (3400g 51cm)
Edyta ? 25/03/2013 URODZIŁA KORNELIĘ (3750g, 58cm)
Desire ? 06/04/2013 URODZIŁA HANIĘ (2670g, 51cm)
Fragola ? 12/03/2013 URODZIŁA OLIVIERKA (2560g, 51cm, 36tc i 2d)
mm83 ? 16/04/2013 URODZIŁA MAJKĘ (2960g, 57cm)
Cynicznahipo ? 22/05/2013 URODZIŁA ADASIA (4500g, 56cm)
Farmazonik ? 19/06/2013 URODZIŁA BARTKA (3970g, 59cm)
Malinowy Elf ? 27/06/2013 URODZIŁA LENĘ (3170g, 55cm)
Kobra ? 12/07/2013 URODZIŁA ALEKSANDRĘ (2865g, 50cm)
Pennylane ? 13/07/2013 URODZIŁA TEO (3440g, 55cm)
Agatka ? 24/07/2013 URODZIŁA JASIA (4310g, 57cm)
alewin89 ? 29/07/2013 URODZIŁA OLIVIERA (2910g, 50cm)
Zielony Domek ? 07/08/2013 URODZIŁA ANTONIEGO (2700g, 53cm)
sandra ? 13/08/2013 URODZIŁA SAMUELA (3540g, 51cm)
Joasia_ana ? 22/08/2013 URODZIŁA AMANDĘ (3490g, 54cm)
d25 ? 23/08/2013 URODZIŁA DAWIDA (3600g, 50cm)
ewelina ? 08/09/2013 URODZIŁA LILIANĘ (2700g, 56cm)
asia549 ? 11/09/2013 URODZIŁA LENĘ (4260g, 57cm )
Karola28 ? 03/10/2013 URODZIŁA KAMILKĘ (3610g, 51cm)
Ania90 (troche inna ja) ? 04/10/2013 URODZIŁA MICHASIA (3600g, 60cm)
cebulka - 09/10/2013 URODZIŁA NIKODEMA (3440g, 56cm)
agata24 - 30/10/2013 URODZIŁA KAROLINKĘ (3300g, 56cm)
Selene - 39 tc (chłopiec)
Martyna777 - 30 tc (dziewczynka)
Polsza - 29 tc (chłopiec)
Szczęściara19 ? 26 tc (dziewczynka)
natalia24 - 11 tc
Dziewczyny a co tu tak cicho? Selene co u Ciebie czujesz zbliżający się poród?
agata, wątek podupada ale pewnie niedługo nowe ciężarne dołączą
Jedyne co czuje to to, że w tym miesiącu nie zostanę mamą
niestety poza twardnieniem brzucha i jakimiś tam bólami brzucha i kręgosłupa nic się nie dzieje także nie licze na to, że urodzę w terminie.
Selene, wyśpij się na zapas ;-).
ale tu mało postów masakra. Selena mówię ci że możesz nie mieć żadnych objawów i nagle się zacznie, ja tak miałam, popołudniu ani pół skurczu na ktg i zero rozwarcia a o 1 w nocy rozwarcie i skurcze to się szybko rozwija ![]()
mam pytanie do kiedy podaje sie witaminę k dziecku? i wit d? moja za 2 dni kończy 3 miesiące i nie wiem ile podawać te witaminki
Cyniczna, chciałabym się wyspać, ale od ponad miesiąca nie przespałam jeszcze ani jednej całej nocy. Budze się codziennie koło 1 i tak sobie leżę do 4-5, zasnę na godzinę i już po spaniu. Syn oczywiście dotrzymuje mi towarzystwa i też nie śpi
Tak mi się właśnie wydaje, że weźmie mnie pewnie z zaskoczenia i oby to było jak najszybciej, bo to czekanie jest najgorsze ![]()
ale tu mało postów masakra. Selena mówię ci że możesz nie mieć żadnych objawów i nagle się zacznie, ja tak miałam, popołudniu ani pół skurczu na ktg i zero rozwarcia a o 1 w nocy rozwarcie i skurcze to się szybko rozwija
mam pytanie do kiedy podaje sie witaminę k dziecku? i wit d? moja za 2 dni kończy 3 miesiące i nie wiem ile podawać te witaminki
Witaminę D podajemy do 2 lub 3 roku życia.
Co do witaminy K, to nie wiem, Adaś był od początku na mm.
dzięki
może na necie się dowiem do kiedy ta k
selena to jakąś bezsenność masz, może pooglądaj jakieś film w nocy;) ja też miałam bezseność ale jakoś w 4 miesiącu, współczuję że nawet pospać nie możesz. a moja teraz odpukać ślicznie śpi od 23 do 7-8 potem cyc i do 11 albo 12 znowu spi więc może selena wcale nie czeka cię takie niewyspanie
jejku ja ciągle w szoku że już rodzisz dla mnie jesteś na początku ciągle ![]()
Ja jestem z Wami ale się nie odzywam bo nie bardzo wiem co pisać...
Selene moja mama jak rodziła i mnie i siostrę to było błyskawicznie, tata zawiózł mamę do szpitala, wzięli ją na odział on poszedł na chwilę jakieś dokumenty załatwiać a jak wrócił to ja już byłam na świecie
Mam nadzieję że jeśli mi się kiedyś jeszcze uda to też tak sprawnie pójdzie ![]()
Selene śpij ile możesz później będziesz tańczyć po nocach. Jejku kiedy moja będzie miała 3 miesiące tak mi ten czas wolno leci, tak mi smutno samej w domu to masakra momentami tęsknię za teściowa.
Tęsknisz za teściową? O rany!
Czy jest na sali lekarz? ![]()
Joasia, ja do tej pory nie mogę uwierzyć, że to już niedługo. Ciągle mam wrażenie, że śnię i nawet, jak już kącik małego jest gotowy to jakoś nie dociera do mnie to, że lada moment mały będzie z nami. Jakoś tak.
Małpa, chyba każdej marzy się taki ekspresowy poród
Igor dużo nie waży, to może będzie łatwiej mi go urodzić ale to się dopiero okaże.
agata, ja Cię rozumiem, bo ja w domu siedzę praktycznie od kwietnia i tez już joba dostaje. Pocieszam się tym, że jak będzie mały, to czas mi będzie szybciej leciał i nie będe tak się nudzić.
Ja szczerze Wam powiem że nie wiem czy jeszcze będę się starać z jednej strony chciałabym już mieć dziecko, chcę dojść do zdrowia by znowu się starać, ale kiedy przypominam sobie o tym jak roniłam, o tym co widziałam, o krwi która była dosłownie wszędzie... nie wiem czy dam radę, bo jak myślę że mogłabym przez to przechodzić jeszcze raz... tak egoistycznie, ale to był koszmar, ból, strach, sama w domu bo lekarz nie chciał mnie przyjąć, na koniec właściwie zemdlałam urwał mi się film mimo bólu kilka godzin nie było ze mną kontaktu. Chcę, ale nie wiem czy starczy mi na to sił i odwagi. Wiem nie ja jedyna to przeszłam, może gdybym przechodziła przez to w szpitalu, miała jakieś wsparcie lekarskie, a tak, cały czas mam to w pamięci...
Przepraszam że tak piszę, ale coś mnie wzięło...
Małpa warto się starać, wiem że to poroninie to dla Ciebie trauma, ale dziecko to cud jeśli więc może się udać próbuj masz szansę.
Zgadzam síe z agata. Teraz wiadomo że to wszystko jest świeże i musisz dojść do siebie. Mimo wszystko ja bym nadal próbowała bo jak widać lekarze pomylili síe co do Twojej diagnozy. Zrobiłaś co mogłaś ale myślę że nie warto síe poddawać. Nawet jeśli przez długi czas nie będzie wychodziło, to trzeba mieć nadzieję i do końca wierzyć w to że znów síe uda. I tego Ci życzę :-)
I tak zanim byśmy znowu zaczęli minie kilka miesięcy może więcej, muszę dojść do zdrowia, a na razie nie wygląda to dobrze, mimo brania silnych antybiotyków rtg nadal wykazuje zmiany w płucach, dalsze leczenie również niewiele zmienia
nie wygląda to najlepiej sama nie sądziłam że jest aż tak źle bo czuje się wcale nie najgorzej.
Dokładnie trochę czasu minie zanim znów sprobujesz bądź dobrej myśli i będzie dobrze:) trzymam kciuki
Cześć dziewczyny ![]()
Odcieło nas od neta-tyle czasu bez okna na swiat ;D Przyznam ze stesknilam sie za Wami
)
Poczytałam Was na biegu-wyczynem to nie było bo niewiele tego;p
Małpa kochana wiem ze ciezko Ci było ale watro sie postarac... W mojej miejscowosci jest kobieta która wiele razy była w ciazy i zadnej nie mogla utrzymac-podziwialam ja ze ma tyle sily w sobie... Po jakimś czasie,na swieceniu koszyczków pokazala sie z wyraźnym brzuszkiem-okazało sie ze jest w 8 miesiacu po paru dniach urodzila martwe dziecko... Ale nie poddala sie i znowu zaszla w ciaze i jest w koncu szczesliwa mama
Ale na sama mysl co musiala przejsc przechodza mnie ciarki...
Selene,matko,jak ten czas zasuwa
Zycze szybkiego i bezbolesnego porodu ![]()
Kobra :** Niemartw sie ze Oleńka tyle waży,dziewczynki z reguły sa drobniejsze...Hania mimo ze była niezłym pulpecikiem to jak sprawdzalam w Bartunia wieku była 2 kg lzejsza...po za tym Ola wcale niewyglada na zagłodzona ![]()
Penny widzę awans
Widzialam zdjecie Twojego małego przystojniachy na fb i w zyciu bym nie powiedziala ze taki chłop juz z niego ;D Ponad 8 kg! Masz co dźwigac ;P Ja Bartunia usypiam na kolanach-na podusi wiec mój kregosłup juz tak nie cierpi ![]()
Azizja jak sie czujesz?? Desire a Wy jak tam?? Minia?? ![]()
Małgosiu a Tobie cholernie współczuje ;( 3maj sie dzielnie choc i tak dajesz rade...ja juz uciekłabym w pi***du...
Cyniczna jak czesto Adas spi w dzien?? Maly nam ostatnio takie numery w nocy robil jak Twoj adas przez jakis czas-pobudka o 4 nad ranem i ani myslal spac...moze juz za czesto spi w dzien??
U nas jakos leci,zrezygnowalam juz calkowicie z karmienia piersią... Bartunio rozwija sie wspaniale-jest rozkosznym bobaskiem,je juz prawie wszysko co mozna podusic widelczykiem:P
Mi sie okres spoznia juz 12 dzien-robiłam wczoraj test wyszedl negatywnie a okresu ani widu ani słychu ;/
No to sie "nagadałam" ![]()
Farmazonik, on ma 3 drzemki po 30 minut, czyli książkowo...
Farmazoniku, dziekuje, ze pytasz - czuje się zupełnie dobrze i naprawde czesto o tej ciazy zapominam lub sama nie wierze, ze jest
w grudniu będę na usg tym miedzy 11 a 14 tyg, więc wtedy juz moze poznam płeć (z Antkiem tak było). wszyscy obstawiają chłopca i w sumie ja też tak czuję, ale ostatnio mnie wzięła chęć na córę;) Podziwiam, że Bartuś je już rozdrobnione widelcem jedzenie. Antek nawet na drobne okruszki żółtka reaguje dławieniem się i ostatecznie wymiotami ![]()
Selene, powodzenia!
Małpa, zawsze trzeba mieć nadzieję. Ja też straciłam pierwszą ciążę, ale nie mam żadnej traumy po zabiegu, więc było mi na pewno łatwiej. Może po prostu po 6 mies. zrezygnujcie z zabezpieczenia i zostawcie wszystko przeznaczeniu?
Joasia witamine K podaje się do 3 miesiąca ![]()
Selene- ty już na końcówce
ale ten czas leci, odpoczywają jak najwiecej i życzę szybkiego i bezbolesnego porodu!!!
Pewnie będziemy próbować, nie wiem czy akurat za 6 miesięcy, nie wiem ile potrwa doprowadzenie mnie do kultury, najpierw chcę zrobić ze sobą porządek żeby zminimalizować ryzyko powtórki.
To mnie zbiłas Cyniczna
Malutko Adas spi w porównaniu do Bartka... My wstajemy ok 6 i tak do 12 maly spi co godzinke-dwie,przez ok 40 min (chyba ze mamy gdzies wyjazd:P)pozniej zasypia kolo 14 na 30 min i nieraz kladlam go ok 16 i ta drzemke chcialam wykluczyc juz ale ciezko go przetrzymac...
Azizja oj nie chwal bo jeszcze moze Cie dopasc ta ciązowa "przyjemnosc"
Mowisz ze marzysz o córeczce...ja tez bym chciala <marzy>ale narazie poczekam-ledwo ogarniam ta moja dwojke+W ;P Chcialabym po 30-tce ale cos czuje ze szybciej wpadniemy ;p
Boze jak dobrze miec w koncu neta;D Znowu niebede miala czasu na nic
Przez te 2 tygodnie o tej godzinie mialam juz wiekszosc porobione ;D
Jade dzisiaj do UP,zlozylam papiery na kurs kasjer fakturzysta i mam miec spotkanie z jakims doradca... Chyba ma mi wystawic opinie czy cus a tak pada ze niechce mi sie nosa z domu wystawiac...
Czas na kawusie i dymka ![]()
Farmazonik, chcesz jeszcze jedno dziecko?
fajnie. U mnie jesli teraz urodzi sie syn, to chyba za kilka lat pomysle o corce;) Teraz dwóch chłopców lepiej by się wychowywało, ale jednak dobrze miec juz pewniak,ze jest corka
inaczej moge probowac kilka razy az mi sie chlopakow w domu wykluje kilku ![]()
Odnosnie dolegliwosci, to nawet takich mysli nie dopuszczam, bo jestem w 3 ciazy i w zadnej nie wymiotowalam
Chyba dla mojego organizmu, to wlasnie ciaza jest bardziej fizjologiczna niz jej brak w ciagu ostatnich 3 lat;)
Podziwiam Was, dziewczyny. Ja bym sobie nie poradziła z jeszcze jednym dzieckiem.
Momentami Adasia mam dość, a co by było z dwójką....
U mnie też już świta myśl o drugim, najlepiej córeczce
Mąż też jest za, nawet sam zaczął rozmowę. Tylko finansowo się trochę odkujemy i do dzieła
A jeszcze niedawno przysięgałam że nigdy więcej, każdy mówił że o porodzie szybko się zapomina a ja nie wierzyłam a teraz jestem tego pewna!
![]()
Ja dopiero co urodziłam i jestem pewna że chce jeszcze jedno dziecko jak nie dwoje, chciałabym wyrobić się przed 30
a później wrócić do pracy na spokojnie.
Fajnie jest jak dzieci jest więcej, dla samych dzieci. Niestety większość jedynaków w porównaniu z dziećmi które mają rodzeństwo to egoiści, nieustępliwi, zawsze ich jest naj. Widzę to po moim, on nie rozumie, że ja się dzielę z siostrą, że jej wybaczam, że nie zazdroszczę, że nie jestem zazdrosna o rodziców, a dla mnie to normalne, w przeciwieństwie do jego egoizmu. Rodzeństwo świetnie wpływa charakter
i chociaż nie raz miałam ochotę zamordować moją siostrę jak byłyśmy młodsze to nie wyobrażam sobie że miałoby jej nie być
A potem też jest łatwiej starszy pomaga młodszemu tym samym rodzicom.
Ale co nasi rodzice mieli z nami hahah ![]()
A ja jestem przekonana, że można wychować jedynaka tak, by nie był we wszystkim najlepszym egoistą.
Zresztą, mam kilka przykładów w rodzinie i wśród przyjaciół.
Pewnie, że można!
ale bycie jedynakiem jest strasznie smutne
Wiem co mówię ![]()
Penny, wiem, znam Twoją historię...
Ja byłam 8 lat jedynaczką, dopóki nie pojawiła się moja przyrodnia siostra.
I to były najlepsze lata. Serio.
Mam brata młodszego o 10 lat i powiem wam, ze bycie jedynaczka mi sie podobalo, ale kolezanki zauwazyly zmiany w moim zachowaniu po tym jak urodzil sie moj brat. Jest on dla mnie bardziej chyba jak syn niz brat, bo akurat tak a nie inaczej potoczyla sie historia naszej rodziny. Zostały mi też pewne cechy z bycia córunią tatusia i mamusi, wiec roznie to bywa
Zawsze chcialam miec wiecej niz jedno dziecko, bo takie rodziny 2+1 wydawaly mi sie nudne i smutne. Lubie zabawy i wygłupy rodzinne, a teraz wiem, ze super bedzie za kilka lat najpierw organizowac dzieciakom konkursy, budowac tory przeszkod i ganiac na spacerach, a potem takze miec tradycyjny niedzielny wieczor planszowek ![]()
Przede wszystkim możesz mieć niedzielę z książką bo w planszówki mogą we dwójkę same grać ![]()
Ja pamiętam, że odgrywałam sama 4-5 osób (każda miała imię itd.) bo moja mama czasu na zabawe ze mną nie miała
Pewno przez to taka porąbana teraz jestem ![]()
Mój mąż też nie mówi "nie" dla drugiego naszego dziecka, a jego czwartego ![]()
Chciałabym chłopca ![]()
Jeeeej, Penny - biedna Ty, rzeczywiście miałaś smutno jak byłaś mala
. Za to chyba wyobraźnie rozwinęłaś do perfekcji
.
Ja z moimi braćmi miałam wesoło, ale były tez bojki ze aż się chałupa trzęsła
, za to teraz umiem dobrze boksować - lata praktyki
.
Selene, jak tam??????
Oj też się biłam z moimi braćmi i to jeszcze jak
Jednak teraz wiem, jak wspaniale jest mieć rodzeństwo bo zawsze jest się do kogo odezwać. zawsze ktoś Cię w święta w szpitalu odwiedzi. Jasne można mieć znajomych, ale przy problemach z rodzicami np choroby to zawsze lepiej jak jest chociaż dwoje ![]()
Nie uważam, że ucierpiałam przez to że nas było 3.
Jeszcze się Wam pochwalę, w związku z tym, że nie przerwałam studiów, więc mam trochę do zaliczania, udało mi się zaliczyć teraz 3 przedmioty i jestem bardzo dumna z siebie ![]()
Martyna, gratulacje ![]()
Ja co prawda mam dwóch braci ale różnica między nami jest duża, bo 12lat i 15lat także czułam się jak jedynaczka. Kiedy tylko podrosłam, oni się wyprowadzili więc w sumie tak jakbym rodzeństwa nie miała. Teraz widzimy się tylko od święta ale nawet ze sobą nie rozmawiamy, nie mamy żadnego kontaktu chyba, że czegoś od siebie potrzebujemy.
Nie chciałabym mieć tylko jednego dziecka, marzy mi się dwójka ale jak będzie, to się dopiero okaże.
Kobra, u mnie cisza. Gorącą kąpiel i przytulanka nie pomagają także czekam dalej.
Strony Poprzednia 1 … 265 266 267 268 269 … 321 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Przebieg ciąży od 1 do 9 miesiąca
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026