mama huchala z boku glowki z obydwoch stron na wysokosci oczow, dzis mi po2iedziala ze jak moja siostra darla sie jej przez 6 godzin w pociagu to jakas kobieta poradzila jej aby jezykiem przetarla jej oczy i od razu pomoglo he he
17 031 2013-11-06 20:45:50
Podobne tematy
17 032 2013-11-06 22:14:32
lena była pod lampami w szpitalu i nas wypuścili a teraz znów wzrosła
Kobra nikt mnie ni zrozumie w tej sytuacji tak jak Wy, narazie planuje złapać z mała wspólny rytm i będzie coraz lepiej mam nadzieję
17 033 2013-11-06 22:54:38
Normalnie dziś miałam dramatyczny dzień. Rano nie mogłam się obudzić, a trzeba było jechać do endo. Dobra po drodze mój chłopak dał mi wodę, ja pół śpiąca nie zauważyłam że jest niedokręcona. Wsadziłam do torebki po ok 1 km zauważyłam że coś cieknie przerażona że to ze mnie, patrzę że z torebki a tam woda. Wyciągnęłam wszystko mokre. Później mojemu nie działał GPS no i jak tam dojechać jak nie wiemy jak, cudem się włączył dojechaliśmy. To nie koniec niespodzianek okazało się że pani dr miała w domu awarię i jej nie będzie. Niestety pani w rej. nie była tak uprzejma żeby zadzownić.
Wróciłam do domu miałam zawroty głowy, padłam spać.
Obudziłam się patrzę tel nie działa. Kurde no nie zalałam go jakoś mocno tylko no może otarł się o wodę.
Pokłóciliśmy się, bo uznałam że to jego wina po co mi niedokręconą wodę dał skoro widział że kurde jestem nie przytomna.
Teraz ja jestem stratna o nowy tel. Nie wiem czy uda się to naprawić, a przecież kosztował tyle pieniędzy
Jeszcze mój ukochany się tak wnerwił, że ja go nie doceniam, że nic nie widzę. Nie wiem czy wracać do rodziców, tyle że oni mnie za bardzo nie chcą. Szukam jakiś zleceń bo przecież z czegoś musimy żyć, nie wiem jak długo ta wojna potrwa. A taka była sielanka, już mi się wszystkiego odechciało.
Mój facet jest jak mój ojciec, każdą najmniejszą winę zwali na mnie. Tak jak ojciec na moją mamę.
Teraz nie wiem, pakować się czy nie. Rodzice pewnie pozwolą mi pobyć u nich kilka dni, a później co zrobię?
17 034 2013-11-06 23:07:24
Mój też taki jest hahah i ojciec też, ale ja nauczyłam się ich akceptować takimi jakimi są i komentarze jednym uchem wpuszczać a drugim wypuszczać bo wiem że oni nie chcą źle.
17 035 2013-11-06 23:18:16
hahaha Sandra padłam ze śmiechu z twojego opisu porodu... dla innych to musiało byc komiczne:)
Kobra u Majki w miare ok, choć rządzi mi strasznie... a jak coś jej nie pasuje to ryk nie samowity... eh mam nadzieje ze z tego wyrośnie.
Ale ogólnie to jest kochana, śmieje się i gdacze strasznie, i gada jak najęta... a codziennie rano to śpiewa... ubaw mamy po pachy z mężem.. chyba piosenkarka nam rośnie... ona uwielbia jak ja jej śpiewam a że robię to często to pewnie i ona lubi już spiewać:)
bylismy dzis u lekarza waży już 7600 wiec idzie jak burza...
poprosilam o skierowanie na rehabilitacje bo uwazam ze ona jest troszke leniwa i nie chce mi się za bardzo turlać itp...
ogolnie chcialam isc panstwowo ale terminy takie że ona juz chyba jej wtedy nie bedzie potrzebowala...
wiec umowilam sie z moją koleżanką ktora jest rehabilitantką takich dzieciaczkow ze raz w tygodniu bedzie do nas wpadać i ją ćwiczyć...
lekarka mi powiedziala ze ta rehabilitacja nie jest konieczna ale na pewno jej nie zaszkodzi... po prostu troche jej wzmocni mięsnie...
szczegolnie u rąk bo ma słabe:)
eh zobaczymy...
Selene - ty już zaraz rodzisz? jejciu jak to zlecialo... 3mam kciuki:)
Małpa - 3maj się na pewno będzie dobrze... co do luteiny to moze popros o duphaston...slyszlaam ze na niektore kobiety luteina nie dziala i duphaston jest lepszy... i moze niech ten lekarz ci da skierowanie na zbadanie poziomu progesteronu... a jak ci nie da to sama zbadaj... często plamienia są dlatego że progesteron jest za niski i wtedy trzeba łykać więcej tej luteiny czy duphastonu...
17 036 2013-11-06 23:21:28
Tylko, że ja teraz muszę zdecydować co dalej. Zostać z nim. Do końca życia być samą z dzieckiem na zasiłku, bo kto samotną matkę zatrudni?
Pozostaje też pytanie gdzie my się podziejemy? To wszystko jest za dużo jak na mnie. Najgorsze jest to, że na pomoc rodziców nie mogę liczyć
17 037 2013-11-06 23:25:15
Kto samotna matkę zatrudni??? Mysle ze to nie koniec swiata i mozna spokojnie pogodzic prace z dzieckiem sa przedszkola żłobki no chyba że planujesz pracowac po 24godz na dobe no to wtedy rodzi się problem.
17 038 2013-11-06 23:28:44
Martyna przesadzasz chyba troche
17 039 2013-11-06 23:33:11 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-11-06 23:33:59)
Na dzień dzisiejszy muszę podjąć decyzję zostać z nim, czy nie
Ileż można słyszeć, ze jest się beznadziejnym.
Że wszystko co złe to moja wina
Wnerwił się o to że wszystko zalałam i teraz nawet nie chce mnie widzieć
17 040 2013-11-06 23:40:39
Chyba hormony ci buzuja:) dla mnie to jakis blahy powód kłótni tym bardziej ze ma zawarzyc na tym czy byc razem czy nie.Jest sie z kims bo sie go kocha chce stworzyć rodzinę szczególnie w takim momencie a myślenie nie odejdę od niego bo kto samotna matkę zatrudni to troche egoistyczne
17 041 2013-11-06 23:46:56
Martyna ja trochę mu się nie dziwię że się wnęrwił na Ciebie i nie chce z Tobą gadać...
bo ty zachowujesz się jak nastolatka...
brzmi to tak że nakrzyczał na mnie to jadę do rodziców...
no hello wy zaraz będziecie mieć dziecko i tego typu kłótnie na prawdę będą błahe...
ja też myślę że buzują ci hormony...
lepiej idź się prześpij i zobaczysz że jutro podejdziesz do tematu całkiem inaczej.
17 042 2013-11-06 23:56:06
Zgadzam sie z mm,Martyna to nie jest zabawa w dom,że nie podoba mi sie to zabieram zabawki i sie wynosze,to jest zycie ktore rozowe nie będzie
czy nie unosisz sie dumą za bardzo?
17 043 2013-11-07 00:16:07
Nei unoszę się dumą, bo ileż można słyszeć, że on jest ze mną nieszczęśliwy? Że ja jestem beznadziejna, że nic nie potrafię, że on miał największego pecha ze wszystkich ludzi których zna, bo mnie poznał, że teraz musi za błędy płacić. Jak kobieta byłaby wstanie to wytrzymać?
Każdego dnia słyszę że nic nie potrafię, starałam się tym nie przejmować. Jednak dziś już miarka się przebrała, bo byliśmy winni w tym oboje, ja zasnąć nie mogłam, on się na mnie darł i rano takie były skutki. Teraz jest problem, że ja nic nie szanuje, że się 1000 zł zmarnował. Wszystko źle.
Coraz częściej myślę, że lepiej bym sobie sama radziła, przynajmniej bym takich komplementów nie słyszała
17 044 2013-11-07 06:50:38
Hmm a próbowałaś mu powiedzieć co czujesz?
17 045 2013-11-07 07:45:01
Martynka, nie przesadzaj. Przecież się nie wyprowadzisz, bo Ci się woda w torebce rozlała... pogadajcie jak ludzie i tyle. A jeśli się nie da, to może faktycznie rozważ rozstanie, po co się męczyć. A samotna matka to wcale nie znaczy bezrobotna. Masz potworną tendencję do wyszukiwania problemów tam, gdzie ich nie ma...
17 046 2013-11-07 09:25:36
Martyna po ostatnim poście pomyślałam że lubicie się chyba nawzajem użalać,obwiniać
cóż musicie szczerze porozmawiać co dalej,może warto dać sobie szansę do czasu rozwiązania,a potem życie samo pokaże jaką decyzję podjąć
17 047 2013-11-07 10:13:37
Martyna, no tak to jest, ze czasami przez bzdury wychodzą wielkie kłótnie
. U nas nie raz tak było, a potem człowiek sobie uświadamia, ze nie pamięta o co poszło. Wydaje mi się, ze o takich kłótniach najlepiej zapomnieć i się po prostu pogodzić. Nie znam całokształtu waszego związku, ale wy się w ogóle kochacie?
MM, Ola właśnie tez leżała sobie na łóżku i gadała bita godzinę i to tak głośno - ja sobie sprzątałam w kuchni i się z niej śmiałam. Niedawno do niej zajrzałam a ta śpi w najlepsze, chyba się zmęczyła tym gadaniem. Jest taka słodka, nigdy nie podejrzewałabym siebie o to, ze będę tak się rozczulać, ale ja oszalałam na punkcie tego małego szkraba
. Nawet jak mi się czasem drze i marudzi pol dnia i już jestem trochę wkurzona, to potem zacznie się cieszyć i wszystko przechodzi
.
Agata, zobaczysz - minie miesiąc i będziesz taka zorganizowana, ze znajdziesz czas na wszystko
. Początki są ciężkie i nie ma co ukrywać - będzie ciężko jakiś czas, ale będzie coraz lepiej i to jest pocieszające
. Dasz rade i pamiętaj - nie obwiniaj się o nic na co nie masz wpływu. Pisz do nas. Będziemy starały Ci się pomoc w miarę możliwości.
17 048 2013-11-07 13:03:41 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-11-07 13:15:00)
Martyna - tak szczerze to nie dziwię mu sie, że się chłopak uniósł emocjami i pewno powiedział trochę za dużo skoro ty go obwiniasz o wszystko co najgorsze bo nie dokręcił butelki...
Przypuszczam, że gdyby sytuacja była odwrotna to byś nam tu pisała o tym jaki to on jest wredny bo się Ciebie czepia, że korka nie dokręciłaś, no jak on może...
Wiesz, ja rozumiem, że ty ciężarna, że niewyspana, że problemy takie czy inne - ale na Boga posłuchaj czasem siebie i się zastanów czy aby przypadkiem sama nie doprowadzasz do wielu kłótni swoim podejściem do życia. Po Twoich wypowiedziach na forum już widać, że osobą łatwą we współżyciu raczej nie jesteś - tym bardziej może postaraj się po pierwsze nad tym pracować a po drugie doceniać osobę, która mimo wszystko chce z Tobą być, mówi Ci, że Cię kocha i stara się zapewnić Ci dobrobyt...
I juz tak naprawdę nie wypominaj mu tego co powiedział w kłótni... Sama nigdy nie chciałaś się ugryźć w język? Wiesz, ja mojemu mężowi ostatnio w kłótni powiedziałam, żeby spier...ł i, że zachowuje się jak kut...s. Jakoś wcale nie oznacza to, że faktycznie tak o nim myślę ![]()
17 049 2013-11-07 14:38:56
Penny, jak się czujesz? Teo już jest z wami?
17 050 2013-11-07 15:09:39
Pojechałam 30 km do gina tylko po to żeby pocałować klamkę... ehh
17 051 2013-11-07 15:31:09
Kobra tak, dzięki że pytasz ![]()
Już z nami, ja jeszcze trochę flikam ale te pełne 4 doby kiedy się ponoć zaraża leżałam w wyrze. Póki co od wczoraj młodzian jest już w domu i żadnych objawów choroby nie ma więc chyba udało nam się uniknąć infekcji u niego ![]()
17 052 2013-11-07 19:37:13
Penny, dobrze, że już jesteś w domu, jak Cię znam, to cały czas myślałaś o Teo... mam nadzieję, że chociaż się wyspałaś ;-))))
17 053 2013-11-07 20:00:23
Zaraz zwariuję właśnie chciałam podleczyć żołądek siemieniem lnianym i czytam, że nie można
No żesz chyba się zamknę w piwnicy na te 7 miesięcy tego nie monia tamtego nie monia....
Czy monia i to takie pierniczenie? :>
17 054 2013-11-07 20:05:52
Martyna ja rozumiem ze cie ponosi ja sie wyprpwadzalam z 10 razy ale pomysl naprawde chcesz odejsc? Po porodzie biedzie jeszcze ciezej chormony dopiero daja czadu, ja jestem w szoku ze maz nie odszedl bylam wiedzma latajaca na miotle. Postaraj sie z nim po ludzku pogadac powiedz co cie boli w jego slowach itd napewno jemu tez jest przykro jak czasem na niego krzyczysz. Co do luteiny ona plamien nie powoduje a pieczenie to pewnie infekcja
17 055 2013-11-07 21:24:42
Zaraz zwariuję właśnie chciałam podleczyć żołądek siemieniem lnianym i czytam, że nie można
No żesz chyba się zamknę w piwnicy na te 7 miesięcy tego nie monia tamtego nie monia....
Czy monia i to takie pierniczenie? :>
Ja bym nie ryzykowała.
Napij się rumianku ;p
17 056 2013-11-07 21:32:06
A czemu nie można?
Cyniczna - oboziu, spałam jak szalona, codziennie od 23 do 11. I wczoraj pierwsza noc z Teo, który na dodatek dał popalić bo budził się o 23, 3, 5, 6, 6.30 i ostatecznie o 7 (aaaaaaa....) to było wyzwanie. Dziś jestem zombie ![]()
17 057 2013-11-07 22:29:47
podczytuje Was na bieżąco.... a że nie mam co pisać to tylko daję znać że żyjemy ![]()
Lenka ma znów zapalenie spojówek (teraz oczka lewego
) no a 3.11 pierwszy raz obróciła się z plecków na brzuszek i jestem z niej bardzo dumna ![]()
17 058 2013-11-07 22:46:43
Małpa jak chciałaś poleczyć żołądek siemieniem lnianym? W sensie zaparcia? To można, ja jak nie wypróżniłam się przez 8 dni aż pojechałam na pogotowie z bólami, brzuch normalnie taki jak w 5 miesiącu a to był może 3 miesiąc i właśnie mi zalecili żeby łyżkę do jogurtu dorzucić i codziennie jeść oczywiście leki też, ale żeby też domową metodą oraz oczywiście min 2 jabłka dziennie ![]()
17 059 2013-11-08 00:10:13
Nie, chodziło mi o śluzówkę żołądka, jestem na antybiotyku a generalnie mój żołądek nie należy do nazbyt wytrzymałych i chciałam mu nieco pomóc, przeczytałam jednak że siemię pobudza skurcze.
17 060 2013-11-08 02:20:33
Malinowy Elfie, brawa dla Lenki ![]()
Wpadaj częściej ![]()
A u mnie niestety zaczęły się nieprzespane noce. Taki stan rzeczy potrwa kilka nocy, dopóki mój organizm będzie wyczerpany i w końcu padnę. Właśnie poprasowałam rzeczy malej, wyszorowałam łazienkę, a tu dopiero 1.19 i co tu robić do rana.... ![]()
17 061 2013-11-08 03:48:00
Heh też nie mogę spać bo jestem cała zaflegmiona ;/
17 062 2013-11-08 05:31:01
Ja tak samo nie śpię.
...
17 063 2013-11-08 07:04:39
Ja również nadal na nogach ;/
17 064 2013-11-08 07:10:20
I ja też dzisiaj w nocy walczyłam z mała lezymy w szpitalu na fototerapi usunęła dopiero ok 1 a ja i tak nie spalam tylko tak bardziej czuwalam jestem skonana ;(
17 065 2013-11-08 07:18:29 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-11-08 07:19:28)
agatko24 to się wszystko unormuje.
Taki los matki ten pierwszy okres jest ciężki. Dochodzi jeszcze stres i to też zabiera wbrew pozorom duuużoooo energii.
W każdym gatunku zwierząt i ludzi matka na początku tak ma.
Malutka wyzdrowieje.
Wybacz doczytałam o tym szpitalu. Jestem zakręcona.
17 066 2013-11-08 14:41:32
Wróciłam od lekarza, ostre zapalenie płuc i dożylny antybiotyk... a plamię nadal nie wiem czy dzidzia to wytrzyma.
17 067 2013-11-08 14:50:25
Agata spokojnie malutka szybko wyzdrowieje i predko bedziecie w domciu.
Martyna poklociliscie sie o glupia wode a jak bedzie juz Zosia to dopiero bedziecie sie spierac. Musicie szczerze pogadac bo nerwy to nic dobrego. Chodzisz na terapie to omow te problemy z terapeutka moze podpowie jakies rozwiazanie.
wczoraj mialam fatalny dzien. Poszlam z dziewczynami umoqic sie do wndokrynologa juz 3 r( i co...... pani doktor zrobila sobie wolne. Myslalam zw sLak jasny mnie trafi bo padal deszcz a ja z wozkiem i Martyna o guzik zalatwilam.
Bylam tak wykonczona ze o 21 juz spalam. Lenka sie czesto budzila i wstala o 5 rano wiec niezbyt sie wyspalam tak jak wy. Teraz jestesmy na placu bo swieci slonce.
Ewelina, fragola, d 25 co u Was?
17 068 2013-11-08 16:30:42
dziewczyny mam pytanie czy po cesarce nad rana mialyscie takie zgrubienie? ja mam jakieś takie na całej długości i zastanawiam się czy to normalne czy coś mi się zbiera pod skóra, chociaż mnie to nie boli i nie ciągnie.
17 069 2013-11-08 18:33:15
Ależ dziś pustki :c
Ja Ci nie pomogę to moja pierwsza ciąża, ale jak nie boli, nie swędzi to myślę że ok.
17 070 2013-11-08 20:21:33
USG na dzień dzisiejszy: Brak akcji serca, brak przyrostu wręcz z powodu dziwnego podkurczenia główki wymiar zmniejszył się o 3 mm......
17 071 2013-11-08 20:25:57
dziewczyny mam pytanie czy po cesarce nad rana mialyscie takie zgrubienie? ja mam jakieś takie na całej długości i zastanawiam się czy to normalne czy coś mi się zbiera pod skóra, chociaż mnie to nie boli i nie ciągnie.
Może robi się bliznowiec?
Małpa69....?????
17 072 2013-11-08 20:28:39
Wg tego lekarza na 99 % dzidzia nie żyje, w poniedziałek mam mieć łyżeczkowanie jeżeli nie wydalę go sama...
17 073 2013-11-08 20:36:51
Małpa idź może jeszcze do innego lekarza, przecież mówili ci że wszystko jest ok. Boże tak mi przykro............
17 074 2013-11-08 20:37:40
Oczywiście że pójdę do innego ![]()
17 075 2013-11-08 22:04:30
Jejku bardzo mi przykro. ...
17 076 2013-11-08 22:09:09
o rany Małpa! tak mi przykro! moim zdaniem powinnaś jechać na najbliższe IP.. nawet jeśli masz tam nie wiadomo jak daleko i prosić o kolejne usg! i potwierdzenie tego co usłyszałaś ![]()
17 077 2013-11-08 22:22:28
Małpa idź do innego lekarza, bo ja nie wiem skąd ty takich konowałów bierzesz
Weź jedz na IP od razu przy USG będzie widaomo czy serce bije
Ręce opadają jak czytam co Ty piszesz
17 078 2013-11-08 22:52:29
Małpa idź do innego lekarza, bo ja nie wiem skąd ty takich konowałów bierzesz
Weź jedz na IP od razu przy USG będzie widaomo czy serce bije
Ręce opadają jak czytam co Ty piszesz
Niby współczujesz ale delikatna to Ty nie jesteś.
17 079 2013-11-08 23:03:35
Problem w tym że w szpitalu przyjmuje właśnie ten który tą ciążę uznał za martwą, jutro pójdę prywatnie do tego u którego byłam wcześniej, zobaczymy, ale nie robię sobie nadziei ![]()
17 080 2013-11-08 23:10:45
daj nam koniecznie znać co jak będziesz po wizycie. Trzymaj się i spróbuj jakoś się w miarę wyspać i nie stresować
17 081 2013-11-09 00:27:43
Małpa trzymam kciuki żeby to jednak była fałszywa diagnoza...z niecierpliwoscia czekam na wieści od innego lekarza
17 082 2013-11-09 04:25:48
Nie łudzę się już, pierwsze USG wskazywało na 7 i 5 dni, miał 7 mm, teraz były 10 tydzień i 5 dni, a dzidzia ma zaledwie 15 mm i datowanie jest na 8 tydzień, dwa dni temu serce jeszcze biło, dziś nie i był taki podkurczony...
Los sobie ze mnie zakpił, myślałam że nie mogę mieć dzieci, 3 lata i nic, pogodziłam się z tym, i nagle 2 krechy i radość a teraz nie czuję już nic... nic nie ma sensu.
17 083 2013-11-09 07:31:53
Nie łudzę się już, pierwsze USG wskazywało na 7 i 5 dni, miał 7 mm, teraz były 10 tydzień i 5 dni, a dzidzia ma zaledwie 15 mm i datowanie jest na 8 tydzień, dwa dni temu serce jeszcze biło, dziś nie i był taki podkurczony...
Los sobie ze mnie zakpił, myślałam że nie mogę mieć dzieci, 3 lata i nic, pogodziłam się z tym, i nagle 2 krechy i radość a teraz nie czuję już nic... nic nie ma sensu.
Przykro mi, ale najwyraźniej tak właśnie miało być.
Nie załamuj się. Jakoś to będzie.
17 084 2013-11-09 08:00:06
Malpa69 bardzo mi przykro ale nie trzeba tracić nadziei. My dzisiaj być może pójdziemy do domu, ja jestem jakas przewrazliwiona dziecko zakaszlalo i już mi się wydaje że ma coś z plucami albo je owialo, poza tym wczoraj zrobiła zielona kupę że sluzem i też mam jakieś historyczne myśli
17 085 2013-11-09 09:10:19 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2013-11-09 09:14:12)
Ta kupa jest normalna dziecko po porodzie wydala taką właśnie specjalną kupkę nawet ma swoją nazwę- smółka.
Jakoś będzie, no będzie, tak jak było rodzina 2+ kot+ pies tylko po cholerę była ta złudna nadzieja? Jakby życie za lekkie było... Teraz to się dopiero czuję beznadziejna, nawet nie byłam w stanie własnego dziecka donosić.
Rozmawiałam z drugim ginem o 18 idę na USG żeby ostatecznie to potwierdzić, jedyne co mnie pocieszyło to to że powiedział że może uda się dzięki lekom uniknąć łyżeczkowania, jeszcze tego mi brakowało leżeć w szpitalu wśród szczęśliwych mam i ciężarówek i patrzeć na pyzate pysiaki małych bobasów...
17 086 2013-11-09 15:06:16
W ogóle nie spałam...
Myślę dlaczego?
...
17 087 2013-11-09 16:09:12
Jako sąsiadka z wątku staraczek trochę się tu do Was na chwilę wtrącę, jeśli pozwolicie ![]()
Rozmawiałam z drugim ginem o 18 idę na USG żeby ostatecznie to potwierdzić, jedyne co mnie pocieszyło to to że powiedział że może uda się dzięki lekom uniknąć łyżeczkowania, jeszcze tego mi brakowało leżeć w szpitalu wśród szczęśliwych mam i ciężarówek i patrzeć na pyzate pysiaki małych bobasów...
Bardzo Ci współczuję. Wiem, co czujesz.
Moja rada, która może Ci się przyda: ja miałam farmakologicznie wywoływane poronienie i trwało to ponad 3 doby. To duża trauma, której nikomu nie życzę. Jestem silne babsko, ale i tak pod koniec wymiękłam...
To oczywiście decyzja Twoja i lekarza, ale po łyżeczkowaniu kobiety wychodziły ze szpitala jeszcze tego samego dnia.
Przemyśl, porozmawiaj z lekarzem.
17 088 2013-11-09 16:34:26
Ja poroniłam samoistnie i nie trzeba było mnie czyścić... ale mimo to zgadzam się z Dorotą.
17 089 2013-11-09 17:07:02
Malpa, tak mi przykro
. Nawet nie wiem co napisać
. Trzymaj się....
17 090 2013-11-09 19:25:26
Myślę że każdy z nas jest inny, ja nie cierpię szpitali, wolę jak boli byle nie szpital, chcę to przeżyć sama, w domu, w ciszy i spokoju, nawet jeśli go zobaczę... to dobrze, to moje dziecko ![]()
Idę na badanie, dam Wam znać co i jak, dziwne przestałam plamić... wciąż się łudzimy tak na prawdę w głębi serca...
17 091 2013-11-09 20:18:10
Trzymam kciuki.
17 092 2013-11-09 20:37:24
Małpko....przykro mi bardzo...łap całusy :* jesteśmy z Tobą
17 093 2013-11-09 21:45:49
Malpa bardzo ci wspolczuje, napisz co powiedzial lekarz.
Agata kupka sie nieprzejmuj moja tez czasem robila zielona. Na lewej raczce moja ma gulke czy to po szczrpieniu? 3 dni kupy nie robila strasznie poplakiwala i dostala czopek odrazu wylecial i sie zalatwola w sumie bawet niepobyl w dupce i dzisiaj znowu brak kupy i popoludniu poplakiwanie, dlugi weekend i co mam robic najwidoczniej cos ja zatyka pewnie cos zjadlam robie sobie wyzuty, znacie jakies kropelki albo cos na brzuszek?
17 094 2013-11-09 22:05:06
Ciąża obumarła...
Plamię coraz bardziej jest szansa że uda się uniknąć łyżeczkowania czy leków, a najgorsze że zanim ewentualnie pójdę do szpitala to muszę czekać aż skończę brać antybiotyk, czyli 5 dni będę nosiła w sobie moje martwe dziecko...
17 095 2013-11-09 22:15:32
No i dla ciężarówek na przyszłość może komuś się przyda.
U mnie były różnice w datowaniu płód powinien mieć 10,5 dni a był oceniany na początek 8 tygodnia, serce biło coraz słabiej, od dwóch tygodni lekko plamiłam, ale żywą krwią, potem coraz bardziej, brałam luteinę ale nie pomogło.