Ok. Nie ma tematu.
16 836 2013-11-01 08:49:09
Podobne tematy
16 837 2013-11-01 10:11:05
Male zwycięstwo; ) ) mały spal od 20 do 2 i pozniej do 6 i do 8.30.Wyspalam się jak nigdy:)
16 838 2013-11-01 13:19:57
Male zwycięstwo; ) ) mały spal od 20 do 2 i pozniej do 6 i do 8.30.Wyspalam się jak nigdy:)
Oo!! To zrobił Ci drobny prezencik ;-))
16 839 2013-11-01 14:20:24 Ostatnio edytowany przez alewin89 (2013-11-01 14:41:56)
Hejo mamcie:) u nas wszystko ok Olivierek skończył 29-tego 3miesiące i jest przekochany i z dnia na dzień coraz więcej kuma i taki mały cwaniaczek się z niego robi:)
Od jakiegoś czasu walczymy z odparzeniami pojawiają się i znikają i tak w koło wrr stosujemy linomag na przemian z sudocremem, myjemy tyłek przy każdym zmienianiu pieluszki < co ok 2h> a to paskudztwo i tak wraca!!! a i jeszcze czasem używamy mąki ziemniaczanej...
Synuś uroczo się uśmiecha i gada jak nakręcony:)
.....od kilku dni mega się ślini , rączki wręcz połyka , pcha wszystko do buzi i strasznie marudzi - czyżby ząbki kto wie:) tak bardzo trze sobie dziąsła hmm
...nocki nadal piękne budzi się jakoś od skończonego miesiąca 2 razy czasem się zdarzy gorsza nocka i budzi się ze 3 lub 4 razy ale to rzadkość i nadal zasypia od razu po jedzonku więc złote dziecko:)..od jakiegoś czasu zdarza mu się w dzień tak od 15-21 pospać a nocka i tak przespana:) to są jednak sporadyczne przypadki bo od urodzenia do 2,5msc nie uznawał snu w dzień w domu...tylko na spacerkach spał a tak to pełen życia:)
...mamusia wróciła na studia a raczej poszła dalej na mgr - 60km od domu więc co 2weekend tatuś przejmuję pałeczkę wraz z babcią:)
..czeka nas jeszcze plener ślubny bo jakoś nie było nam z nim po drodze ![]()
pozdrawiamy:)
P.S przepraszamy ,że rzadko zaglądamy:(
mogę prosić o link do nowego wątku bo jakoś nie umiem znaleźć
16 840 2013-11-01 14:42:55
Alewin, powodem powracających odparzeń mogą być kwaśne kupy.
U nas tak było. Przeszło, jak zaczęłam stosować krople Dicoflor. 5 kropelek do butli raz dziennie.
16 841 2013-11-02 08:15:12
Mam wyniki: beta wzrosła do przeszło 40 000, wiec chyba z ciążą wszystko ok. Nie wiem jak teraz dalej będą diagnozować te obszary z płynem. TSH mam 2,27 - niby w normie, ale u ciężarnych chyba powinien być niżej ten hormon.
Alewin, super ze u was tak ładnie sie wszystko układa. Karmisz piersią? U nas też co chwila brzydka pupa, choć bardzo starannie ją pielęgnujemy. Jednak to może być wina brzydkich kup ![]()
16 842 2013-11-02 09:38:06 Ostatnio edytowany przez asia549 (2013-11-02 09:40:26)
Azizja chyba musisz iść do endokrynologa bo norma tsh jest do 2.
U mnie kiepska noc mała się przebudziła po 3 i nie spała do 4:30 (wcześniej też się budziła do cyca) teraz śpi i mnie obudził tel od m na 90% przylatuje na stałe i powiem że się cholernie boję jak to będzie z kasą bo moje 950 zł nie wystarczy na utrzymanie
Alewin nowy wątek http://www.netkobiety.pl/t60997.html
16 843 2013-11-02 17:28:08
Azizja w ciąży norma to 2,5 tsh. Dobrze by było jakbyś za jakiś czas powtórzyła to badanie, (np za 4 tygodnie) jeśli wzrośnie wtedy wybrać się do endo pewnie przepisze Ci euthyrox, spokojnie tabletki te kosztują grosze bo ok 8 zł
Asia, to może niech twój M poszuka czegoś w Polsce, rzeczywiście za 950 to trochę ciężko przeżyć ![]()
16 844 2013-11-02 17:32:26
Dziewczyny u nas tesz była pupa odparzona - co zaleczyłam znów się pojawiało - zmieniałam pieluchy co 2 godziny, myłam smarowałam....i co? lekarka powiedziała ze ZA BARDZO DBAM O HIGIENE - powiedziała żeby myc pupe po kupie i przy co drugiej zmianie pieluchy - pupa się wyjałowiła i tyle - faktycznie pomogło teraz jest już ok.
16 845 2013-11-02 20:37:49
Zastanawiam się nad laktatorem swing medela
Podobno świetnie pobudza laktację i jest niezastąpiony w pierwszych dniach. Moja gin polecała, mówi że jako matka i lekarz docenia jego zaletę to iż można pobudzać, że wiele pań u niej na oddziale sobie z nim świetnie radziły. Tani to on nie jest (ok 450 normalnie szok, taka cena myślałam że z krzesła spadnę, wydawało mi się że za 200 max 300 to już świetny model będzie)
W wielu zestawach jest też smoczek który podobno nie zaburza odruchu ssania z piersi. I tak sobie myślę, że skoro mój chłopak i tak nie śpi do 1 czy do 2 w nocy bo pracuje, to przecież od czasu do czasu by mógł Zosię nakarmić żebym ja chociaż trochę mogła odpocząć.
Nie uważam, że mm jest złe, ale nie chciałabym rezygnować przynajmniej tyle ile dam radę z karmienia piersią.
Strasznie nie lubię robić z domu graciarni, kupując wszystko a później okazuje się że użyłam 3 razy ![]()
Co myślicie? Może któraś próbowała??

16 846 2013-11-02 21:32:24
Ten Euthyrox to też nie na wszystkich działa, ja go biorę tzn brałam bo olałam, najpierw miałam 5 z groszem dostałam leki po lekach miałam 7 ;/
Mam zapalenie gardła, zawsze leczyłam tymiankiem a w ciąży jednak nie można, nic nie można co ja mam robić? Mam już dosyć najpierw kręgosłup potem ten czyrak a teraz gardło i nawet nic nie mogę wziąć żeby sobie pomóc... wysiadam psychicznie.
16 847 2013-11-02 21:42:09
Chciałam taki suwaczek jak ma Martyna ale coś nie działa ![]()
16 848 2013-11-02 21:43:11 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-02 21:43:34)
Ten Euthyrox to też nie na wszystkich działa, ja go biorę tzn brałam bo olałam, najpierw miałam 5 z groszem dostałam leki po lekach miałam 7 ;/
Mam zapalenie gardła, zawsze leczyłam tymiankiem a w ciąży jednak nie można, nic nie można co ja mam robić? Mam już dosyć najpierw kręgosłup potem ten czyrak a teraz gardło i nawet nic nie mogę wziąć żeby sobie pomóc... wysiadam psychicznie.
To nieprawda. Idź do lekarza.
Ja miałam w ciąży 2 razy anginę ropną.
Lekarz przepisał mi specjalny antybiotyk, bezpieczny w ciąży, a do tego tabletki do ssania - Septolete, ale jakieś mocniejsze.
Powiedział też, że spokojnie i bezpiecznie mogę stosować Tantum Verde.
Co pomaga na zapalenie gardła, jeśli nie chcesz leków: ciepła woda z solą. Płuczesz tym gardło 3 razy dziennie. Ohydne, ale pomaga.
Na kaszel tradycyjnie syrop z cebuli. Parę cebul i cukier, rozgniatasz w słoiku i zostawiasz w ciepłym miejscu. 3 łyżki stołowe dziennie.
Dobry też jest czosnek. Ząbek posiekać i zjeść. Z buzi śmierdzi, ale parę dni później jest o wiele lepiej. Pod warunkiem, że nie rozwinęło się coś gorszego w międzyczasie i nie trzeba antybiotyku.
Małpa, nie gniewaj się, ale skoro Ty już wysiadasz psychicznie, to co Ty zrobisz, jeśli za parę tygodni pojawi się ciągła zgaga? Puchnięcie nóg i stóp? Masakryczne bóle kręgosłupa? Bóle rozciągającej się macicy a potem skurcze przepowiadające? Umrzesz chyba. A przy porodzie to już na pewno... Kochana, wyluzuj. Ciąża to trudny okres. Weź się w garść i nie załamuj się tak łatwo. Weź sobie ciepły prysznic, zafunduj sobie herbatę z cytryną, kocyk i dobrą książkę. Albo po prostu weź paracetamol (bezpieczny w ciąży) i idź spać. Sen jest dobry na wszystko. Ja też momentami miałam wszystkiego dosyć. Ale to jest przejściowe. Będzie lepiej.
16 849 2013-11-02 21:49:37
Martyna proponuje odłozyc kupno laktatora na czas po porodzie - nie wiadomo czy będziesz mogłaq karmic- róznie bywa - może wcale nie będzie Ci potrzebny. Swing jest dobry ale faktycznie drogi - ja polecam równie dobry jeśli nawet nie lepszy AVENt i tanszy - używałam i był super... Poczekaj z kupnem chociażby do wyjścia ze szpitala - po co masz wydawac 300-500zł na cos co zaraz rzucisz w kąt albo wcale się nie przyda?
16 850 2013-11-02 21:52:28 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2013-11-02 21:53:38)
Hahah zgaga to mój chleb powszedni i raczej nie będę jej miała z racji na to co jem, a raczej czego nie jem, nie jem cukru, nie pije soków, nie jem ostrego ani kwaśnego bo pół roku temu dopiero skończyłam walkę z wrzodami które miałam po długotrwałym leczeniu antybiotykami, długotrwała walka zmiana diety przyniosły efekty nie mam zgagi, nie wymiotuję.
Tu nie chodzi o ciążę jako osoba przewlekle chora miewam takie momenty że wszystkie moje choroby dają o sobie znać ciąża przy tym to pikuś, bo nawet gdybym nie była w ciąży powiedziałabym to samo bo nikt mając 23 lata nie chce być wiecznie chory i wiecznie obolały, wątpię żeby dolegliwości ciążowe były gorsze niż przepuklina kręgosłupa z neuralgią, ani żeby skurcze rosnącej macicy były gorsze niż moje bóle miesiączkowe i póki co nie są wręcz osłabły. Dlatego wiadomość o bezpłodności przyjęłam spokojnie bo na co komu taka matka? Ale psikus.
Niezależnie więc czy w ciąży czy nie te dolegliwości to mój każdy dzień, ja nie wiem czy komukolwiek było by do śmiechu gdyby w młodym wieku miał kręgosłup do operacji, cukrzycę i astmę, co za tym idzie obniżoną odporność, a ciąża jedyne co zmieniła to ograniczyła możliwości leczenia i tego że 30 razy się zastanowię nad tym czy wezmę jakikolwiek nawet bezpieczny lek.
Widać ten suwaczek? bo u mnie tylko kod suwaczka nie widzę ![]()
16 851 2013-11-02 21:53:09 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-02 22:00:15)
Martyna proponuje odłozyc kupno laktatora na czas po porodzie - nie wiadomo czy będziesz mogłaq karmic- róznie bywa - może wcale nie będzie Ci potrzebny. Swing jest dobry ale faktycznie drogi - ja polecam równie dobry jeśli nawet nie lepszy AVENt i tanszy - używałam i był super... Poczekaj z kupnem chociażby do wyjścia ze szpitala - po co masz wydawac 300-500zł na cos co zaraz rzucisz w kąt albo wcale się nie przyda?
Dokładnie. Ja kupiłam laktator, ale kompletnie się nie sprawdził.
A miałam ten z Mendeli, tylko, że ręczny.
Desire ma rację, lepiej się wstrzymać z takim zakupem.
Drugi taki zakup, totalnie niepotrzebny, to produkty farmakologiczne, wszelkie maści, kremy, płyny i inne badziewia.
Często okazuje się, że dziecko jest uczulone/skóra nie toleruje danego produktu, a pampersy okazują się za małe.
Lepiej poczekać i kupować pojedynczo. Mam znajomą, która kupowała naprawdę wszelkie możliwe rzeczy na promocjach.
Nawet jednej czwartej z tego nie wykorzystała. Popakowała w kartony i to wszystko się kurzy w piwnicy.
Szkoda kasy.
Małpa, wierz mi, ludzie mają różne dolegliwości. Załamywanie się nie sprawi, że poczujesz się lepiej.
Kiedyś już pisałam, że każdy niesie swój krzyż. Ja np. od lat cierpię na nerwicę lękową. Nie mam przy tym łatwego życia.
Mam też kamicę nerkową - co wiąże się z niesamowitym bólem raz na jakiś czas. Do tego od czasu porodu dochodzą mi dolegliwości kobiece - problemy z siedzeniem, z sikaniem i ból podczas stosunku. Jestem też osobą otyłą, osiągnęłam pierwszy stopień otyłości. Wynika to z zajadania smutków żarciem, głównie. Przez jakiś czas, również z tego powodu, borykałam się z bulimią.
Staram się patrzeć na to wszystko w miarę optymistycznie, bo zawsze może być gorzej. Parę lat temu mój współlokator mógł nie skończyć wcześniej pracy, nie znaleźć mnie na podłodze z podciętymi żyłami. Nie miałabym teraz męża, cudownego syna. W ogóle by mnie nie było. Albo mogłabym np. mieć raka trzustki. To wyrok śmierci. A ja chcę żyć.
Dlatego nie dołuj się. Bo są złe i dobre chwile. Każdy niesie swój krzyż.
16 852 2013-11-02 22:07:29 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-11-02 22:12:06)
Też nie jestem zwolennikiem wydawania i trzymania czegoś w szafie. Bardziej zleżało mi na chwili po urodzeniu, żeby jakoś to pobudzić i sobie radzić sama z maleństwem, niestety nie mogę liczyć na poradnię laktacyjną gdyż mi się ona nie należy, normalnie co za kraj
Obawiam, się że po urodzeniu nie będę miała na nic czasu i pewnie dlatego już szukam dziury w całym.
Desire i Cyniczna macie rację, nie chciałabym przechodzić na butelkę bo wiadomo jak to jest ale jak myślę o moich zdolnościach to jestem przerażona
Jak na razie to za wile nie kupiłam, ale poszliśmy na kompromis ja wybieram, bo z moim chłopem to cóż miałabym wszystko w kokardkach super niepraktyczne, no bo wiecie, "jak to dziewczynka bez koronek, kokardek?"
Małpa nie widać, musisz osobno wklejać ![]()
Małpa, nie dołuj się, wiesz ja mając 14 lat dowiedziałam się że do końca życia będę brać leki, teraz te małe tabletki jakoś mi nie przeszkadzają. Mając 19 lat dowiedziałam się że o dzieciach mogę zapomnieć, bo gdzie z takimi wynikami to powinnam sobie macicę wyciąć bo i tak mi się nie przyda, a jednak. Za 3 miesiące będę miała córeczkę. Płakałam że przeniosę na nią chorobę, ale już jest wiadomo, że jeśli w pierwszych miesiącach jej życia podejmie się leczenie to nie będzie miała żadnych problemów
Ważne jest się nie poddawać.
I z innej beczki cały czas słyszałam że nie dostanę się na studia (moja rodzinka mi źle życzyła gdyż ich córeczki miały trudności w szkole) a teraz co zbieram materiały do rozprawy dr. Ważne jest tak jak napisała Cyniczna, nie poddawać się ![]()

16 853 2013-11-02 22:24:19
Martyna no możesz już sobie oglądac i zrobić liste np. rzeczy które ma kupic Twój luby zaraz po urodzeniu takich jak np. właśnie pampersy czy laktator bo z pampersami to tez komedie wychodzą - kupisz zapas 1 a np. będą za małe na Zosie i co z tym zrobisz potem? kup jedna małą paczke 1 i 2 i to będzie praktyczne.Ja jeszcze w szpitalu goniłam swego żeby kupił mi laktator- miałam taki jak Cyniczna reczny medeli ale dla mnie to była porazka - w szpitalu mieli taki moduł do niego żeby podłaczyc go do pradu ale i tak był beznadziejny....po 2 miesiącach męki z recznym medeli kupiłam avent okazyjnie za 200zł...i byłam super zadowolona. I ciesze się ze w końcu mąz sam nie kupił byle jakiego laktatora za 100zł z allegro. Z kosmetykami zbieraj próbki z gazet i testuj bo faktycznie może się okazac ze Zosia będzie miała uczulenie na jakiś produkt. Co do srodków do prania typu JELP czy LOVELA to ja prałam od razu wszystko w normalnym proszku bo stwerdziłam ze to bez sensu kupować te dziecinne jak nie będzie miała alergii na zwykły i się nie pomyliłam - najwyżej dostała by wysypki po praniu i bym wiedziała ze mam zmienić. Byle nie VIZIR bo ten to i często dorosłym szkodzi. na początku prałam w płynie do prania Woolighte czerwonym a potem w Bryzie już normalnie z płynem do płukania Silan - Hani do tej pory nic nie jest.
16 854 2013-11-02 22:26:32
Desire, my też pierzemy w normalnym proszku. I płuczemy w Lenorze.
16 855 2013-11-02 22:45:43
Martyna ja też bym nie kupowała przynajmniej przed porodem laktatora ja dostałam i sprzedałam bo był mi wogóle nie potrzebny tyle miałam mleka.. więc u ciebie może tak być.. a może być odwrotnie i mleka nie będzie więc szkoda tych 5 stówek.. a wiadomo to nie mało..
Ja przez pierwsze pół roku prałam małego ciuszki w płynie do prania GAGA a teraz normalnie w Persil.. co prawda jego piorę osobno, nie z naszymi ciuszkami (choć zdarza mi się wrzucić jakąś bluzkę swoją
) ale w proszku tym którym nasze rzeczy piorę
![]()
16 856 2013-11-02 23:14:33
Proszek do prania kupiłam Persil dla dzieci, podobno nie ma problemów żeby się przestawić później na normalny a dobrze pierze, to płyn do płukania ma zmiękczać a nie proszek, proszek jest od prania. Vizir i Ariel uczulają nawet dorosłych więc mowy.
Pampersy to wiem że bardzo mało bo co ja później z tym zrobię, jak będzie duża i po miesiącu trzeba będzie 2 a ja zostanę z 5 kartonami 1. Zresztą nie mieszkam na zadupiu bez przesady wszędzie real czy biedrona jest więc zawsze można dokupić. Z ubrankami też nie szaleję, bo mam 3 mega paki od znajomej połowę z matkami bo ona tak poszalała a po 3 misiącach nie było w co dziecka ubrać.
Do pielęgnacji dziecka to jeszcze nic nie kupiłam.
Ponieważ mój chce żebym rodziła w takim szpitalu gdzie dają wszystko to zobaczę jak będzie reagować najwyżej podjedzie się do sklepu i kupi taki sam.
Nie kupuję też komody kąpielowej, bo kurde 400 zł i co ja później z tym zrobię, kupię jakiś stojak ma wanienkę to jego chociaż złożyć można i do garażu wstawię.
Może jestem zbyt wyrachowana, ale ja tak strasznie nie lubię jak się coś marnuje, już wystarczy że mamy 4 mopy, i każdy miał być świetny, "usłyszałam tylko żabko ten myje sam" super
16 857 2013-11-02 23:36:31
Azizja dobrze ze beta wzrosla;)
Ja tez sie mniej udzielam bo brak czasu;) o co chodzi z tym drugim watkiem? Mam sie tam przeniesc?
Martyna szkoda kasy na laktator tak drogi ja odkupilam od kolezanki uzywany za 70 zl elentryczny z tome toppe i jestem zadowolina. Mi sie przydaje ale ja karmie piersia naprawde nie kupuj szybciej bo w ciazy sie wydaje ze karmic sie bedzie a potem przychodza trudnosci i rozczarowanie i sie odpuszcza.
co do pampersow ja uzylam troche jedynek ale kupowalam jak juz mala byla, teraz 2 juz zapas schomikowany dawno zuzylam i dokupuje co chwila paczuszke. Mala ma z 5 kilo na bank a 3 wielgachne na niej bo jest szczuplutla;)
My jutro mamy chrzest;) malutka ma piekna sukienke;)
16 858 2013-11-03 00:22:45
Ja się nie załamuję ale czasem muszę sobie ponarzekać a nie bardzo mam komu, rodzina daleko, znajomych tu nie mam bo mieszkam tu od niedawna, a Mój ma już dość na głowie.
No tak ja pamiętam jak w przedszkolu wychowawczyni powiedziała mojej mamie że robię wszystko strasznie wolno i będę musiała chodzić do szkoły specjalnej (ja od małego robiłam wolno ale bardzo dokładnie) skończyłam normalną szkołę, byłam na studiach tych nie skończyłam bo zamknięto moją uczelnię, miałam stypendium za wyniki w nauce, więc racja lepiej nie słuchać dobrych rad.
Albo mojej mamie powiedziano że ja się nie urodzę, no a jednak ![]()
Trzymam się dobrze od lat, ale czasami potrzebuję to z siebie wyrzucić.
16 859 2013-11-03 00:35:52
Małpa po to jest to forum żeby sie wygadać:-]
16 860 2013-11-03 00:46:05
No nie mogę za Chiny tego suwaczka tu wstawić
wklejam ten BBcode i tak i śmak i nie działa
16 861 2013-11-03 09:47:45
Jeszcze takie dwa malutkie pytanka do Was ![]()
1) Czy badanie gonadotropiny (jej poziomu) jest rutynowym badaniem które powinno być przeprowadzone, jeśli tak to kiedy, co ile? Czytałam wielokrotnie o tym badaniu i że ktoś tam miał, ale ja nie miałam.
2) Moja mama spytała mnie czy mam założoną kartę ciąży, nie mam, czy to normalne (może za wcześnie?)
16 862 2013-11-03 10:22:33
Małpa co do pierwszego pytania,no to nie wiem co to jest
i takiego nie mialam
co do karty ciazy ja mialam przy pierwszej wizycie zalozona tj. W 8 tygodniu
16 863 2013-11-03 10:31:03
hej
Małpa badanie beta hcg (czyli tej ganatropiny) jest badaniem ktore nie jest obowiązkowe zaleca się je aby zobaczyc czy ciąża prawidlowo się rozwija... na jej wczesnym etapie... no 6 czy 7 tydzien...
często badanie to jest zalecane jesli kobieta ma plamienia..
przewaznie robi się je 2 razy tj najpierw jednego dnia i potem ok 48h później - wtedy wynik z pierwszego badania powinien byc co najmniej o 66% wyższy od pierwszego wtedy przyjmuje się że ciąża rozwija się prawdilowo.
Kartę ciąży zaklada się ok 9-10 tygodnia... przynajmniej ja tak mialam... jak bylam na wizycie w 7 tygodniu i mimo iz serduszko juz bilo to lekarz powiedzial ze kartę ciazy zalozymy na nastepnej wizycie... tj w 10 tygodniu....
16 864 2013-11-03 11:05:50 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-11-03 12:14:16)
Martyna, mi się laktator przydał od samego początku. Mialam problemy z karmieniem, jedna brodawkę miałam tak poraniona aż do krwi, ze kilka dni nie mogłam karmić ta piersią, wiec pokarm odciągałam. Poza tym tez dodatkowo używałam laktatora do pobudzenia laktacji. Mialam laktator ręczny, ale po jednym dniu dałam sobie spokój i mąż poleciał po elektryczny. Jednak jeżeli zamierzasz kupić taki kosztowny, to rzeczywiście poczekaj, nie każdej kobiecie się przydaje.
MM, jak tam Majka?
Wiecie co, mój mąż nie chce szczepić dziecka, w ogóle, na nic. Tez o tym sporo czytałam, mam swoje wyrobione zdanie w tym temacie, temat rzeka, pewnie same macie swiadomosc, wiec nie będę tu nikogo uświadamiać ale mimo to ja się boje jak cholera nie szczepić. Wiem, ze ma dużo racji, bo często szczepionki przynoszą więcej szkody niz pożytku, a w tym wszystkim chodzi o zysk dla zakładów farmaceutycznych, które to maja w dupie zdrowie naszych dzieci, ale z drugiej strony jak nie zaszczepię i coś się stanie to tego sobie nie podaruje. Badz tu mądry w tym zakłamanym świecie....
16 865 2013-11-03 12:28:10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-03 12:29:35)
Małpa, mnie założono kartę ciąży w 6 tygodniu, na 2 wizycie i biło już serduszko.
Co do tego badania - nie miałam robionego. Zresztą, nie miałam nawet badania na HIV, ani inne rzeczy.
Lekarz sprawdzał tylko regularnie mocz, krew i cukier. No i odczyn jakiś tam. Aha, i jeszcze przeciwciała, bo mam grupę krwi A-.
Kobra - uważam, że na te obowiązkowe powinno się dziecko zaszczepić. Dla jego bezpieczeństwa.
Natomiast pneumokoki, rotawirusy i inne śrusy... dla mnie to naciąganie na kasę.
16 866 2013-11-03 13:06:40
Malpa mi karte zalozyli w 6 tyg, nie mialam robionego tego badania. A laktator kupisz po poridzie.
16 867 2013-11-03 16:16:53
Małpa ja nie miałam robionego tego badania o którym pisałaś...
A kartę ciąży koło 9 tygodnia miałam założoną..
Martyna, ja laktator dostałam... I do tej pory jeszcze go nie użyłam.
Myślę że ten zakup należy odłożyć. Lepiej kupić po porodzie jeżeli będziesz potrzebować.
No chyba że ktoś Ci sprezentuje
Kobra - ja uważam jak twój mąż...
Czy się zaszczepi czy też nie jest ryzyko... I to jest właśnie straszne ;/
Po mimo moich obaw szczepie Nikosia na wszystkie obowiązkowe. Dodatkowe jak na razie sobie podarowałam. a po za tym moja lekarka powiedziała że na dodatkowe można do roku zaszczepić więc jak by mi się coś odmieniło to mam jeszcze czas...
16 868 2013-11-03 17:34:26
Ja byłam w 7 i 5 dni serduszko biło karty nie mam do tej pory.
16 869 2013-11-03 17:47:10
Spokojnie doczekasz się ![]()
16 870 2013-11-03 20:19:35
Cebulka, raczej na prezenty nie liczę, bo prawda jest taka, że moja mama zakazała mówić nawet moim braciom o tym, gdyż to wielki wstyd. Spokojnie już do tego podchodzę, mieszkamy blisko 700 km od siebie i jest spokój. Moja mama dzwoni do mnie jak dostanie pismo z urzędu, czy jakiś jej znajomy potrzebuje porady. Ojciec nie dzwoni wcale.
Nawet mnie to już nie rusza
16 871 2013-11-03 20:40:52
Tutaj nie ma obowiązkowych. Ktoś chce to szczepi, a jak nie to nie. Dziwi mnie, ze w Polsce to przymus, bo jakim prawem? w sumie z tego co mi wiadomo za niezaszczepienie grozi tylko grzywna, w Stanach natomiast nie przyjmują do przedszkola jak się nie zaszczepi. Masakra. W sumie z tego co się dowiaduje na temat szczepień, to nie wiem co bardziej niebezpieczne - zaszczepienie czy niezaszczepienie. Co do pneumokoków i innych koków to nie ma takiej możliwości, ze zaszczepię....Nad reszta jeszcze myślę....
16 872 2013-11-03 20:53:14
Faktycznie człowiek już sam nie wie co gorsze, ale jednak nie da się ukryć często słyszy się o tym że dziecko miało bezdech, źle się czuło, zachorowało, nie chciało jeść, akurat po szczepieniach. Ja raczej zrobię tylko obowiązkowe szczepienia, a gdyby nie były to mocno bym się zastanawiała.
16 873 2013-11-03 21:25:49 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-03 21:36:24)
Martyna, dziwna ta Twoja rodzina.
Co do szczepień - nie wyobrażam sobie nie zaszczepić dziecka np. na gruźlicę albo polio.
Przecież ta decyzja ma bezpośredni wpływ na całe jego życie.
''Sam fakt, że takie pytania są dzisiaj stawiane, świadczy o tym, że w obecnych czasach matki rzadko mają do czynienia z ciężkimi chorobami zakaźnymi u swoich dzieci. Dawniej matka, która widziała jak jej dziecko chore na błonicę szarzeje, leje się przez ręce i z trudem chwyta powietrze, nie zadawałaby takiego pytania. Błonica to bardzo drastyczny przykład, ale w przypadkach niemal każdej choroby, której można zapobiegać przez szczepienia, nawet często lekceważonej ospy wietrznej, jej przebieg kliniczny może być naprawdę ciężki, nieporównanie cięższy od niepożądanych odczynów poszczepiennych. Poważne odczyny poszczepienne zdarzają się rzadko: raz na kilka do kilkunastu tysięcy podanych dawek szczepionki i zwykle mają łagodny przebieg. Odczyny bardzo ciężkie, mogące mieć trwałe skutki zdrowotne, zdarzają się raz na setki tysięcy, a nawet miliony dawek. Nie można więc ich porównywać z częstymi powikłaniami chorób zakaźnych, którym te szczepienia zapobiegają.
Odporność po przebyciu choroby zakaźnej bywa trwała i bardzo skuteczna. Wiele współczesnych szczepionek rozwija jednak odporność porównywalną z odpornością po przebyciu choroby. W przypadku niektórych chorób, takich jak krztusiec, odporność poszczepienna ma ograniczoną trwałość. Dlatego też szczepionkę tę podaje się w celu ochrony dzieci we wczesnym okresie życia, kiedy skutki choroby mogą być najcięższe.
Ponadto masowe stosowanie szczepień zabezpiecza nie tylko dzieci szczepione, ale przez eliminowanie krążących w środowisku drobnoustrojów, zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania niezaszczepionych dzieci.''
Prof. dr hab. Andrzej Zieliński
Zakład Epidemiologii, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH
źródło: szczepienia.info
16 874 2013-11-03 21:27:06
Wystarczy poczytać o "toksycznych szczepionkach", dowiedzieć się o historii szczepień, pooglądać wypowiedzi np dr.Jaskowskiego itd, by mieć duże wątpliwości. Ja od dawna czytam jak działa ten cały system i jak wiele ludzi nie jest uświadomionych w wieku sprawach. Jak mówiłam, to temat rzeka, każdy sam decyduje o swoim dziecku, ale mnie czasem przeraza ten świat i jak mało znaczy człowiek dla człowieka, gdy w grę wchodzi zysk.
16 875 2013-11-03 22:06:10
Kobra zrobisz jak uważasz... ale ja znam własnie przypadek rodziców którzy naczytali się w necie jakie to szczepionki są złe i nie zaszczepili dziecka na nic... nie chce pisać co się dokładnie wydarzyło... ale dziecko zmarło... nie miało żadnej odporności non stop chorowało i nastąpiły powikłania... a podobno wystarczyło by aby dziecko zaszczepić
jednak wiele osób uważa że szczepionki dają dziecku pewną odporność...
może to głupie ale ja też tak uważam...
zgadzam się z Cyniczną nie wyobrażam sobie nie szczepić dziecka chociaż na te podstawowe...
teraz jest taki szum medialny wokół tych szczepionek, nie wiem czemu... kiedyś też były szczepionki i rodzice nasi nie mieli takich dylematów szczepili i już... a wiadomo że tamte szczepionki to dopiero powikłania powodowały...
jeśli chodzi o Majkę to jej uparty charakterek daje nam się we znaki... są momenty że jest kochana ale są takie że włos się na głowie jeży i nie wiadomo o co jej chodzi... dziś mój mąż mnie dopiero zrozumial... od rana do wieczora się nią zajmował ( ja mu trochę pomagałam - ale ogolnie musialam się uczyć) i wiecie co... efekt taki ze już spi... mówił że ledwo żyje i on nie wie jak ja daję radę... i że woli chodzić do pracy... hhehehe...
jutro przyjeżdza teściowa i cały dzień będzie się Majk zajmowala i wtorek też... bo ja mam kolejny egzamin...
buuu jakaś masakra tak mi się nie chce uczyć...
16 876 2013-11-03 22:16:24
mm, u nas dziś też sajgon.
Cały dzień marudzenie, a po kąpieli makabryczny wrzask.
16 877 2013-11-03 23:32:05
uuu to nie zazdroszczę u nas na szczęście w dzień marudzenie ale po kapieli się wycisza... zjada i śpi przeważnie do 5-6, bez pobudki na jedzenie... choć zdarza jej się obudzić o 2 czy 3 i zjeść mleko:)))
16 878 2013-11-04 00:35:30
Ja się totalnie rozłożyłam bez lekarza się nie obejdzie, ale nie to jest problemem, znowu plamię ![]()
16 879 2013-11-04 06:38:38 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-04 06:39:10)
Małpa, wspieram Cię telepatycznie, bom też chora. Gardło mnie tak boli, że po ścianach chodzę.
Co do plamień - może skonsultuj z doktorem?
LISTAAAAAAAAA!!! ;p
lena812 ? 27/06/2001 URODZIŁA MARCELA (3650g, 57cm)
13/01/2011 URODZIŁA BARTKA (3555g, 57cm)
Ona9019 ? 25/06/2012 URODZIŁA AMELIĘ
natalia24 ? 15/12/2012 URODZIŁA KAROLINĘ (3810g, .. )
Azizja ? 23/03/2013 URODZIŁA ANTOSIA (3400g 51cm)
Edyta ? 25/03/2013 URODZIŁA KORNELIĘ (3750g, 58cm)
Desire ? 06/04/2013 URODZIŁA HANIĘ (2670g, 51cm)
Fragola ? 12/03/2013 URODZIŁA OLIVIERKA (2560g, 51cm, 36tc i 2d)
mm83 ? 16/04/2013 URODZIŁA MAJKĘ (2960g, 57cm)
Cynicznahipo ? 22/05/2013 URODZIŁA ADASIA (4500g, 56cm)
Farmazonik ? 19/06/2013 URODZIŁA BARTKA (3970g, 59cm)
Malinowy Elf ? 27/06/2013 URODZIŁA LENĘ (3170g, 55cm)
Kobra ? 12/07/2013 URODZIŁA ALEKSANDRĘ (2865g, 50cm)
Pennylane ? 13/07/2013 URODZIŁA TEO (3440g, 55cm)
Agatka ? 24/07/2013 URODZIŁA JASIA (4310g, 57cm)
alewin89 ? 29/07/2013 URODZIŁA OLIVIERA (2910g, 50cm)
Zielony Domek ? 07/08/2013 URODZIŁA ANTONIEGO (2700g, 53cm)
sandra ? 13/08/2013 URODZIŁA SAMUELA (3540g, 51cm)
Joasia_ana ? 22/08/2013 URODZIŁA AMANDĘ (3490g, 54cm)
d25 ? 23/08/2013 URODZIŁA DAWIDA (3600g, 50cm)
ewelina ? 08/09/2013 URODZIŁA LILIANĘ (2700g, 56cm)
asia549 ? 11/09/2013 URODZIŁA LENĘ (4260g, 57cm )
Karola28 ? 03/10/2013 URODZIŁA KAMILKĘ (3610g, 51cm)
Ania90 (troche inna ja) ? 04/10/2013 URODZIŁA MICHASIA (3600g, 60cm)
cebulka - 09/10/2013 URODZIŁA NIKODEMA (3440g, 56cm)
agata24 - 40 tc (dziewczynka)
Selene - 37 tc (chłopiec)
Martyna777 - 28 tc (dziewczynka)
Polsza - 27 tc (chłopiec)
Szczęściara19 ? 24 tc (dziewczynka)
Małpa69 - 10 tc
natalia24 - 9 tc
16 880 2013-11-04 08:13:20 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2013-11-04 08:18:40)
mm, ja nie mowie, ze nie zaszczepię....Ale akurat argument, ze nasi rodzice szczepili i już, jakoś do mnie nie trafia. Duzo osób po prostu ślepo wierzy, albo robi coś, bo większość to robi. Ja chce tylko poznać dwie strony medalu. Mam czas do grudnia, bo wtedy mamy szczepionkę.
Co do medialnego szumu, to wystarczy poszperać i będziesz już wiedziała czemu ![]()
Co do Majki, może jej minie. Moja już powróciła do dawnej formy i cale szczęście dużo je
.
Uciekam, bo dziś mam dużo do zrobienia, miłego dnia.
16 881 2013-11-04 09:19:19
A moja odpukac od 3 dni super spi zasypia o 23 i do 5 spi potem cyc i od 6 do 8 znowu spi;) teraz cyc i moze jeszcze zasnie;) my po chrzcinach, szkoda ze tak szybko zlecialo bo bylo fajnie;) jedynie tesciowa szalala wydarla sie pod kosciolem ale ja sprowadzilam do piony i ciagle ja ba rekach trzymala ha swoje a ona swoje moje zdanie zeby nie przyzwyczajala mi malej do niszenia ma gdzies, a potem wieczorem jest ryk bo ona chce usypiania na rekach.
Malpa ja mialam karte w 5 tygodniu ale jak przenioslam sie do innego lekarza byl zdziwiony bo on zaklada w 12 dopiero. Co do plamien zwieksz dawke luteiny i idz do lekarza.
szczepienia temat dlugi;) ja szczepie ale rota i pneumo sovie odpuscilam. Jesli chodzi o ospe wietszna nie zaszczepie malej wole zeby ja przeszla i miala odpornosc. Ja przeszlam jako dziecko i zyje.
16 882 2013-11-04 09:24:38 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-11-04 09:25:14)
ja szczepiłam tylko obowiązkowymi,do płatnych przekonana nie jestem,a po ostatnim szczepieniu tymi kalendarzowymi chyba na 1,5 roku zastanawiam się czy gdybym miała kiedyś 3 dziecko będe je w ogóle szczepić
16 883 2013-11-04 09:47:10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-04 09:47:55)
Małpa, absolutnie nie zwiększaj sama dawek luteiny. Idź najpierw do lekarza.
Lena, podzielam Twoje zdanie w stu procentach.
16 884 2013-11-04 11:46:35
Jakby ktoś miał ochotę poczytajcie to tak na początek, chociaz pewnie czytałyście. Obejrzyjcie ten filmik w wolnej chwili, jest w nim sporo prawdy tak na zdrowy rozsadek. Pod spodem są inne artykuły, tez ciekawe. Jak mówiłam to tak na początek
, ale nawet to wystarczy żeby ktoś zrozumiał moje wątpliwości.
http://faktydlazdrowia.pl/toksyczne-szczepienia-dr-jerzy-jaskowski/
Penny, jak tam zdrówko?
Cyniczna, jak z mężem, spędzacie więcej czasu razem?
Lena, jak po pobycie faceta? ![]()
Azizja, jak się czujesz?
Agata24, jak tam? urodziłaś? ![]()
16 885 2013-11-04 12:11:15
Nie zwiększyłam ich biorę tak jak brałam, jest źle, niestety choroba przechodzi na oskrzela i na płuca ( u mnie zawsze tak jest z powodu astmy) obawiam się że bez antybiotyku się nie obejdzie pytanie tylko jakiego skoro w zeszłym roku dostawałam dożylne
żeby tylko dzidzia to wytrzymała.
Postanowiłam iść prywatnie do jednego ginekologa z tymi plamieniami i żeby zrobił mi USG wiem za często nie wolno ale raczej USG ma mniejszy wpływ na dziecko niż ciągłe nerwy z mojej strony.
16 886 2013-11-04 12:50:21
Cześć Dziewczyny!
Kobra, znam ten wywiad i popieram. Dawniej szczepienia wyglądały trochę inaczej, bo nikt nas nie kłuł 3 razy w dodatku w jednej szczepionce są od razu 3 + jeszcze Hib + wzwb (pierwsze szczepienie w 6-8 tyg.). Jak dla mnie to nieporozumienie, już nie wspomnę o tych skojarzonych. Jednak każdy robi jak chce, ja szczepię tylko to co konieczne i wyrzuciłam kilka szczepień z tych niby obowiązkowych.
16 887 2013-11-04 13:06:55
Kobra a no wiesz całkiem dobrze,nawet się ani razu nie pokłóciliśmy przez cały tydzien ha ha
nie tak na serio widzę że zaczął pracować nad swoimi nerwami i w domu byle co go z równowagi póki co nie wyprowadza
zobaczymy jak długo ![]()
Małpa ja miałam USG prawie przy każdej wizycie,czyli raz w miesiącu do 30 tygodnia
16 888 2013-11-04 14:03:47
Kobra, różnie.
Dzisiaj się przypadkiem dowiedziałam, że mnie okłamał w ważnej dla mnie sprawie. Kłamstwo wyszło na jaw po 7 miesiącach.
Jestem tak wściekła, że chętnie bym go zabiła.
16 889 2013-11-04 15:32:55
Cześć ![]()
Ja uważam, ze zaszepić trzeba, na te podstawowe szczepionki. A te dodatkowe to już niekoniecznie. Moja mama pracowała kiedyś w sanepidzie i pytała swoich koleżanek o te szczepionki skojarzone. I panie jej powiedziały, ze nie ma sensu szczepić na te skojarzone, bo one wcale nie są jakieś lepsze. Jedynie mniej ukłuć. Ale oczywiscie każdy ma swoje zdanie i każdy robi co chce ![]()
My dzisiaj byliśmy na rehabilitacji. Jaś był bardzo dzielny i pięknie ćwiczył. A pani powiedziała, ze już są postępy, więc bardzo się cieszę ![]()
Kobra, Penny wprowadzałyście już nowe jedzonko swoim dzieciaczkom? Bo za chwilę skończą 4 miesiace, wiec tak pytam z ciekawości ![]()
16 890 2013-11-04 15:45:42
Małpa ja miałam USG prawie przy każdej wizycie,czyli raz w miesiącu do 30 tygodnia
.
No właśnie ja miałam pierwsze USG 7 tyg i 5 dni, teraz jest 10, ale wystąpiły plamienia no i to choróbsko w dodatku, nie wiem co to za cholerstwo bo dwa dni temu położyłam się spać czułam się dobrze a po trzech godzinach miałam już bóle gardła, rano już miałam zatkany nos i smarki, a teraz to już niestety kaszel, bez leków się na pewno nie obejdzie na 15 30 idę do lekarza ogólnego, wczoraj miałam znowu lekkie bo lekkie ale plamienie, przeszło, ale ja bym jednak chciała wiedzieć czy dzidzia żyje i ma się dobrze i skąd mogą być te plamienia bo przecież coś je powoduje, jak pisałam wcześniej czuje się niedobadana i niedoinformowana i stresuję się tym że z dzidzią coś nie tak zwłaszcza że nie bardzo odczuwam jakieś ciążowe objawy.
16 891 2013-11-04 15:58:17
Agatka, polecam obejrzenie tego wywiadu z linku
. super, ze Jaś robi postępy
. Zuch chłopak
. Ja nie wprowadziłam jeszcze nowych pokarmów, na razie tylko cycek, ale chyba już coś zacznę wprowadzać po 4 miesiącu powoli....Chyba
.
Cyniczna, niestety, kłamstwo ma krótkie nogi....Zastanawiam się po co On to zrobił, nie mógł od razu powiedzieć, ze nie był tylko łaził niewiadomo gdzie?? Sorry, ze odpisuje w tym wątku, ale zaraz mala się obudzi pewnie, wiec już tutaj za jednym zamachem pisze.
Co do szczepionek, tutaj te koki tez są niepłatne, ale nie skorzystam na pewno.
A u nas super. Mala ładnie je, jest znowu pogodna, dużo się uśmiecha i lubi jak jej śpiewam, uspokaja się momentalnie
. Sama jej wymyślam piosenki
. Wczoraj byli znajomi, ale chyba nie lubi gości, bo miała prawie cały czas niezadowolona minę
. Musi się jednak przyzwyczajać, bo w Polsce ciągle będzie nas ktoś odwiedzał. Juz tylko 1.5 miesiąca i jedziemy do Pl na ponad 3 tygodnie, odliczam dni
.
Edyta, milo Cie "widzieć"
.
Lena, to dobrze, ze facet był grzeczny. Moj ostatnio tez zachowuje się bez zarzutu. Chyba przeszedł ten nasz mini kryzys, a może to ja jestem mniej zołzowata. Chyba dopiero powracam do formy po porodzie pod względem fizycznym i psychicznym.
16 892 2013-11-04 16:18:05 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-11-04 16:19:41)
Kobra akurat przytoczyłaś nazwisko Pana o którym dużo w Polsce się pisało i w TV nawet o nim mówili...
mianowicie zacytuje Ci coś:
"W bazie ludzi nauki dr Jerzy Zygmunt Jaśkowski ma w spisie specjalności: biofizyka, chirurgia ogólna, ekologia, medycyna środowiskowa. Brak danych na temat obecnego miejsca zatrudnienia, poprzednio Akademia Medyczna w Gdańsku. W spisie publikacji tylko jedna pozycja: 2006, Kanał żeglugowy w polskiej części Mierzei Wiślanej, Inżynieria Morska i Geotechnika, EUGENIUSZ DEMBICKI, TADEUSZ JEDNORAŁ, BOGDAN SEDLER, JERZY JAŚKOWSKI, BOHDAN ZADROGA, T. Jednorał | Artykuł.
W internecie jest natomiast pełno publikacji jakiegoś dr Jerzego Jąskowskiego na wszelkie możliwe tematy: historyczne, medyczne, biologia,fizyka wszystko ma wspólny mianownik: teoria spiskowa. Na zdjęciach i w wideo jest brodaty facet w przybliżeniu wieku emerytalnym. Zważywszy na spójność poglądów opartych o teorię spisku jest to ta sama osoba."
Oglądałam o nim program kiedyś.. (jeszcze jak dziecka nie miałam) że to podobno ściema i ten Pan dostaje kasę za udzielanie się w różnych tego typu kwestiach...
a my ludzie jak coś usłyszymy i obejrzymy to wierzymy ot jakiemuś profesorowi czy doktorowi
myślę że najbardziej wiarygodnym źródłem są ludzie, którzy np. nie zaszczepili dzieci, albo zaszczepili i dziecko miało powikłania... niestety tu nikt nie ma racji... każdy ma swoje zdanie i każdy ma intuicję co powinien zrobić...
u nas w Polsce jest łatwiej bo szczepionki są obowiązkowe i jeśli coś się po nich stanie to można się sądzić z Państwem i kasę wygrać... (tylko wiadomo co z tej kasy) ale chociaż Państwo bierze jakąś odpowiedzialność właśnie poprzez wprowadzenie obowiązkowych szczepienń za to aby nie było epidemii... bo wyobraź sobie że jak wszyscy przestali by się szczepić np. na gruźlicę to mogłaby wybuchnąć wielka epidemia... masakra nawet nie chce sobie tego wyobrażać... kiedyś chyba Penny o tym pisala już nie pamiętam...
także każdy ma swój rozum i nie przekonujmy się nawzajem czy szczepić czy nie... bo wiadomo że ile matek tyle zdań... i to jest temat rzeka... który znowu może nas poróżnić.
16 893 2013-11-04 16:23:37
mm, potem się odniosę, bo już mala sie obudziła, napisze tylko, ze ja nie zamierzam się z nikim poróżnić, bo bardzo chętnie poznam zdanie innych i jestem otwarta na różne rady. Jak powiedziałam, ja decyzji jeszcze nie podjęłam, wiec chętnie poznam różne zdania i rożne opinie.
16 894 2013-11-04 17:01:39
A jaką macie gwarancję, że osoby promujące te cudowne szczepienia nie dostają wielkich pieniędzy od firm farmaceutycznych? Żadną... Bo to jest mafia gorsza niż te narkotykowe. Nie neguję szczepień, no ale bez przesady.
16 895 2013-11-04 17:06:48
Mm ale jakie łatwiej? Co jest łatwiej? To nie państwo będzie miało chore dziecko w razie powikłań, a to co się zgłasza w sanepidach mało kogo obchodzi.Poza tym szczepienia nie są obowiązkowe. Każda matka niech robi to co uważa za najlepsze.
16 896 2013-11-04 17:13:49
Dokladnie....mm - coraz więcej ludzi nie szczepi i oni muszą robić z takich ludzi jak Jaskowski oszustów, żeby z powrotem nawrócić opinie publiczna....Przecież to dla koncernów ogromna strata kasy...Co do szczepionek, one nie zagwarantują, ze się nie zachoruje na dana chorobę, natomiast dużo się naczytałam jak straszne powikłania nastąpiły po szczepionkach, tylko, ze to nie jest tak nagłaśniane - niech każdy sobie sam odpowie dlaczego?
Ale ok - to temat rzeka wiec ja już się zamykam
. Kazdy decyduje sam i już
. Zmykam, bo mężuś wrócił ![]()
16 897 2013-11-04 17:30:10
Małpa ja mam inne zdanie niż cyniczna uważam że luteina krzywdy wyrządzić nie może, sama nie raz zwiększyłam dawkę, lekarz mi mówił że spokojnie można ją częściej stosować, nadmiar progesteronu jest wydalany z organizmu. powodzenia u lekarza, a usg krzywdy nie wyrządza a w szpitalu miałam codziennie w 5 i 6 tygodniu.
szczepienia temat rzeka
moja kruszynka coraz bardziej się uśmiecha i gada
ale fajnie ![]()
16 898 2013-11-04 18:08:21 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2013-11-04 18:24:31)
Wróciłam od lekarza no i oczywiście tak jak myślałam doszło już do zapalenia płuc ( w ciągu dwóch dni!) antybiotyk i wziewne sterydy ![]()
Gina mam na czwartek.
Idę się położyć, może w końcu zasnę trochę lepiej po tych inhalatorach i uważajcie na siebie głupi katar a jakie potrafi siać spustoszenie
.
16 899 2013-11-04 19:06:20
Małpa ja mam inne zdanie niż cyniczna uważam że luteina krzywdy wyrządzić nie może, sama nie raz zwiększyłam dawkę, lekarz mi mówił że spokojnie można ją częściej stosować, nadmiar progesteronu jest wydalany z organizmu. powodzenia u lekarza, a usg krzywdy nie wyrządza a w szpitalu miałam codziennie w 5 i 6 tygodniu.
szczepienia temat rzeka![]()
moja kruszynka coraz bardziej się uśmiecha i gadaale fajnie
A ja uważam, że jeśli chodzi o dawkowanie leków, to lekarz powinien podjąć decyzję. Luteina to progesteron. Jego nadmiar może zaszkodzić ciąży. Np. wiele kobiet brało luteinę przed zajściem w ciążę. Poziom progesteronu był więc u nich wysoki i lekarza zmniejszali dawkę, a czasem kazali całkiem odstawić luteinę.
Aha, mało osób o tym wie, ale luteina może wpłynąć negatywnie na stan emocjonalny i psychiczny kobiety.
Ja np. w ogóle nie tolerowałam luteiny. Brałam Duphaston.
16 900 2013-11-04 19:11:14
cyniczna ja też brałam duphaston racja to jego mi lekarz kazał zwiększyć dawkę w razie jakiś plamień powtórnych. luteine brałam w 9 miesiącu nie wiem właściwie w jakim celu
w ogóle ja się już tu rozpisywałam że jak walczyłam w 8 tygodniu aby nie brać luteiny a duphaston jakoś temu lekowi od początku ufam
Małpa nie dobrze trzymam kciuki za ciebie ![]()