Cyniczna, nasze dzieci naprawde zachowuja sie tak samo. Ja podejrzewam u nas alergie na cos z posilkow i ze moze wysypka na nozkach go swedzi i wybudza. Czasami dojde do lozeczka i juz spi. Nie podaje od razu butli, aby nie przyzwyczajac do nocnego karmienia. Jesli jednak smok i woda nie pomaga, to robie mleko. Tez juz po nim poznaje, ze chodzi o jedzenie. Mojej siostry corka, ma prawie 2 i pol roku i przespala tylko 4 cale noce w swoim zyciu. W nocy potrafi wypic pol litra mleka, bo w dzien malo je. Niekiedy budzi sie bez wyraznego powodu. U nas daje na przeczekanie. Tobie zalecałabym troche zluzowac, bo ja wiem, ze to męczące, nielogiczne i fajnie gdyby sie znalazło przyczyne, aby wrocil poprzedni stan, ale moze przeczytaj wszystkie posty od innych mam ponownie i zobacz, ze wiele przechodzilo przez to samo.
15 601 2013-10-10 17:35:26
Podobne tematy
15 602 2013-10-10 17:35:55 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-10 19:54:13)
Hey. My już po szczepieniu.. zmieniła się nam pani doktor, i pielęgniarka i teraz jeżdzimy do ośrodka jakieś 12 km dalej. Pani doktaor uznała że Olik ma szmery przy serduszku, mamy skierowanie do kardiloga dziecięcego, do tego wizyta u urologa z powiększoną nerką, do tego morfologia, mocz, posiew i inne badania..
I jeszcze się dowiedziałam że za dwa tygodnie mam przyjść zaszczepić pneumokoki małemu... 3 dawki.. ostatnia w 18 msc.
Nic dobrego się nie dowiedziałam
porażka.. ![]()
Sorki nie poodnosze się bo nie mam nic do dodania.
edit: Aha waży 7,250 g i ciemieniączko bez zastrzeżen.
15 603 2013-10-10 17:40:41
Penny ja chcialam.dla koleżanki ma prezent bo niedługo rodzi.A czy faktycznie podzielasz te opinie które inne mamy na tej stronie wyrażają? ??
15 604 2013-10-10 17:40:50 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-10-10 17:50:26)
Cyniczna, nasze dzieci naprawde zachowuja sie tak samo. Ja podejrzewam u nas alergie na cos z posilkow i ze moze wysypka na nozkach go swedzi i wybudza. Czasami dojde do lozeczka i juz spi. Nie podaje od razu butli, aby nie przyzwyczajac do nocnego karmienia. Jesli jednak smok i woda nie pomaga, to robie mleko. Tez juz po nim poznaje, ze chodzi o jedzenie. Mojej siostry corka, ma prawie 2 i pol roku i przespala tylko 4 cale noce w swoim zyciu. W nocy potrafi wypic pol litra mleka, bo w dzien malo je. Niekiedy budzi sie bez wyraznego powodu. U nas daje na przeczekanie. Tobie zalecałabym troche zluzowac, bo ja wiem, ze to męczące, nielogiczne i fajnie gdyby sie znalazło przyczyne, aby wrocil poprzedni stan, ale moze przeczytaj wszystkie posty od innych mam ponownie i zobacz, ze wiele przechodzilo przez to samo.
Przecież się nie użalam, po prostu się martwię, bo jego zachowanie naprawdę normalne nie jest. Nigdy wcześniej się tak nie zachowywał.
Dałam Dicoflor i zobaczymy...
Innym dziewczynom, które mają problemy bardzo współczuję i staram się wspierać.
Fragola... będzie dobrze!!!! Nic innego nie piszę, bo to i tak nic nie zmieni...
15 605 2013-10-10 18:26:12
no dobra a normą jest że 7 tygodniowe niemowlę w dzień śpi 20 minut a w nocy 6 tez nie a moja tak robi ;( cyniczna jak tam kupka? moja chyba z Adasiem się integruje też zrobiła dzisiaj zieloną
Fragola musi być dobrze! a wcześnie szmerów nie było a nerka prawidłowa? na pewno wyjdzie że jest ok a doktorka tylko cię nastraszyła
15 606 2013-10-10 18:27:49
Nerka powiększona, szmery są i mówi że były tylko lekarka go nie badała dokładnie tylko na odwal się.. tamta co wcześniej do niej chodziliśmy..
15 607 2013-10-10 18:30:58
no dobra a normą jest że 7 tygodniowe niemowlę w dzień śpi 20 minut a w nocy 6 tez nie a moja tak robi ;( cyniczna jak tam kupka? moja chyba z Adasiem się integruje też zrobiła dzisiaj zieloną
Adaś na szczęście zielonych nie robi. Zrobił dzisiaj dwie żółte i luźne. Rano b. luźna, po południu taka średnio.
Dałam mu te krople, zobaczymy, jak będzie jutro.
Fragola, najważniejsze, że to wyszło teraz. Mogliście przecież chodzić dalej do tamtej i o niczym nie wiedzieć...
15 608 2013-10-10 18:34:46 Ostatnio edytowany przez minia23 (2013-10-10 18:35:51)
fragola.. mój też podobno od urodzenia miał szmerki pod serduszkiem.. ale uwagę na to zwrócił pediatra dopiero na szczepieniu na roczek..podobno są to takie rozwojowe i mijają..mój ma 3 lata i dalej je słychać. w poniedziałek jak skończy zastrzyki dostaniemy skierowanie do kardiologa.. dlatego tymi szmerkami nie martw się na zapas.. wiel dzieci takie ma i zanikają z wiekiem..
co do nerki..nie poradzę, bo nie miałam styczności..
cyniczna.. kropelki od razu teżnie dadzą większego efektu.. musisz trochę odczekać..
sorki, że się tak wcinam..a nie wiem czy sobie tego życzycie ![]()
15 609 2013-10-10 18:37:55
Asia, podajesz Amandzie jakieś herbatki ziołowe? Zielona kupa własnie po nich może być.. a raczej często jest zielona..
15 610 2013-10-10 18:39:35
Domyślam się, że od razu nie będzie lepiej. Ale ciągle liczę na to, że samo się ustabilizuje.
My tylko raz mieliśmy zieloną kupę, bo Bebilonie Comfort. Podawałam małemu przez tydzień jakieś 3 miesiące temu, gdy miał początki zaparć.
15 611 2013-10-10 19:41:19
Tylko raz? Moja miala juz ze 2 razy kiedys, no i dzisiaj 2 zielone. Wlasnie fragola od tygodnia nie dostaje nic, melisa i nawet rumankiem z bobowity mi pluje wiec juz jej nie robie. Pownie cos zjadlam, moze groszek tak na nia zadzialal. A to zielona kupa oznacza cos zlego?
Minia udzielaj sie, udzielaj
fragola mowie ci ze musi byc dobrze;) wiem ciezko ale moze minja ma racje i szmery sa niegrozne
15 612 2013-10-10 19:50:58
A to zielona kupa oznacza cos zlego?
Istnieje wiele różnych przyczyn zielonkawego zabarwienia stolca dziecka. Przyczyną zielonego zabarwienia stolca niemowlaka może być spożywanie mleka modyfikowanego wzbogaconego o żelazo. Dopóki dziecko wydaje się zadowolone i nie ma problemu z zaparciami, nie należy martwić się na zapas kolorem kału. Powodem zielonego odcienia stolca może być również żółtaczka. Niemowlęta zmagające się z tą chorobą mogą mieć ciemnozielone lub zielonkawe kupy. Ten objaw zwykle ustępuje samoistnie, gdy dziecko wraca do zdrowia.
Czasami źródło zielonych kup leży w nadwrażliwości na nabiał. Niektóre dzieci karmione piersią są bardzo wrażliwe na specyficzne produkty spożywcze w diecie mamy. Jeśli kupa dziecka jest zielona i pokryta śluzem, w kale pojawia się krew, dziecko często doświadcza ulewania i ma wysypkę skórną, może być nadwrażliwe na element jadłospisu swojej mamy. Najczęstszym alergenem pokarmowym wśród niemowląt są produkty mleczne. Jeżeli podejrzewasz u swojego dziecka alergię na nabiał, na pewien czas wyeliminuj ze swojej diety mleko oraz inne produkty mleczne. Pierwsze efekty diety eliminacyjnej możesz zauważyć po 1-2 tygodniach. Niekiedy potrzeba jednak kilku tygodni, by ustalić przyczynę występowania zielonych stolców u dziecka. Jeśli nie będziesz miała pewności odnośnie do alergii na mleko u dziecka, po kilku tygodniach bez nabiału wypij szklankę mleka. Jeżeli objawy u niemowlaka powrócą, wiele wskazuje na rolę mleka w niepożądanych symptomach u dziecka. W takiej sytuacji wskazane jest unikanie spożywania nabiału w okresie karmienia piersią.
Powodem pojawiania się zielonej kupy u dziecka karmionego piersią może być również brak równowagi w dwóch typach mleka matki. Pierwsze mleko, jakie wychodzi z piersi jest rzadsze i ma niższą zawartość tłuszczu. Po pewnym czasie mleko jest bogatsze i bardziej tłuste. Niemowlęta dostają czasami zbyt dużo rzadkiego mleka i zbyt mało gęstego. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy matka zmienia często pierś, zamiast pozwolić dziecku na nakarmienie się jedną.
Innym wytłumaczeniem zielonego zabarwienia kału dziecka jest tendencja organizmu do wytwarzania stolców o tym kolorze. Odcień kupy jest różny u każdego dziecka. Wszelkie odcienie żółci, musztardy, a nawet kolor żółto-zielony, to norma u niemowląt. Jeśli dziecko przybiera na wadze i jest szczęśliwe, nie ma czym się martwić.
źródło: parenting.pl
15 613 2013-10-10 20:13:47
dziewczyny mam takie pytanie do Was.. bo nie dawno kompletowałyście wyprawki.. czy korzystacie z nawilżaczy powietrza? jeśli tak to czy możecie jakiś polecić (nie drogi)?
15 614 2013-10-10 20:16:42
Cyniczna, na dicoflor bym jakoś bardzo nie liczyła. my dajemy go juz 4 miesiace i nie ma zadnej poprawy.
15 615 2013-10-10 20:35:24
Dziewczynki wybaczcie, że ja tylko o sobie. Kornelka ma AZS. Poklocilam sie w dodatku z mezem. I w ogole mam dola. Pewnie zaraz zostanę zjechana za marudzenie, ale nawet nie mam z kim pogadac.
15 616 2013-10-10 20:37:24 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-10-10 20:38:46)
Minia ja korzystam kupilam w bricomarche za 120 zl firmy nie pamietam, czy widze jakas zmiane nie bardzo ale wiem ze dzialo bo powietsze jest jakby zadymione jak za dlugo chodzi.
A na co jest ten dicoflor?
Edytko co to jest azs bo ja ciemna jestem?
15 617 2013-10-10 20:40:47
Joasiu to atopowe zapalenie skóry
15 618 2013-10-10 20:43:04 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-10-10 20:43:40)
cyniczna ja podawalam Majce dwa razy te krople, pierwszy raz wlasnie jak miala ok miesiaca i miala te kolki to chyba z 2 miesiace dawalam (ale nic nie pomagal), a drugi raz dawalam jak miala tą infekcje pęcherza... takie mialam zalecenia od lekarza...
ja tez slyszalam ze mozna je dawac ale kurcze chyba 5 kropli to duzo??
choc ja juz nie pamietam ile sie powinno dawac... poczytaj na ulotce co i jak
a i to sie nazywa discoflor chyba...
a cyniczna pokłóciłaś się z męzem...???
15 619 2013-10-10 20:45:15 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-10-10 20:45:59)
Edytko i co sie wtedy robi?
i pisz o co poszlo z mężem?
Fragola co to za opis na FB
co powiedzial pediatra?
pisz szybko bo sie martwię...
15 620 2013-10-10 20:57:03
Cyniczna- ja dawałam lacido baby ![]()
15 621 2013-10-10 20:57:27
minia, ja mam nawilżacz powietrza - super się sprawdzał w upały no i teraz, kiedy zaczyna się sezon grzewczy. Jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć, nie kupuj taniochy. Lepiej zainwestować te 300-400zł w coś lepszego. My mamy Philipsa.
Azizja, nie wiem, czy pomoże, ale nienawidzę bezczynności... babka w aptece powiedziała, że to probiotyk, więc na pewno nie zaszkodzą.
Edyta, biedna Kornelka... zaczęliście już leczenie? Swoją drogą dobrze, że to wyszło, przynajmniej wiecie, jak ją teraz leczyć. O co poszło z mężem?
mm83, to się właśnie Dicoflor nazywa i na ulotce jest napisane, że należy podać 5 kropel dziennie, co też uczyniłam. Co do męża, to nie pokłóciliśmy się, ale chyba mamy gorszy okres w związku. Ogólnie chyba przestajemy czuć motylki, co widać gołym okiem. Mąż przestaje się o mnie starać, dbać o siebie. Od 3 tygodni proszę, by poszedł do fryzjera. 2 tygodnie prosiłam, by się ogolił. Od tygodnia wybiera się do lekarza na kontrolę, bo skończyły mu się tabletki na cholesterol i miał się stawić na pobraniu krwi, ale jemu nie zależy. Dostał też skierowanie na prześwietlenie płuc, ale to olał. A jest nałogowym palaczem. Wczoraj mnie tak wnerwił, że mu prysnęłam w oczy płynem do mycia okien. Potem oczywiście żałowałam, choć nic mu się nie stało. Czasem mam pretensje do siebie, że dałam się ściągnąć do Polski i rzuciłam wszystko. Wcale nie czuję, by on to doceniał i był mi za to wdzięczny. Zrobiłam to dla nas, dla naszego związku, bo nie wyobrażałam sobie bycia razem na odległość... ale czy to był dobry pomysł, to nie wiem.
15 622 2013-10-10 21:00:56
Mm..
Hey. My już po szczepieniu.. zmieniła się nam pani doktor, i pielęgniarka i teraz jeżdzimy do ośrodka jakieś 12 km dalej. Pani doktaor uznała że Olik ma szmery przy serduszku, mamy skierowanie do kardiloga dziecięcego, do tego wizyta u urologa z powiększoną nerką, do tego morfologia, mocz, posiew i inne badania..
I jeszcze się dowiedziałam że za dwa tygodnie mam przyjść zaszczepić pneumokoki małemu... 3 dawki.. ostatnia w 18 msc.
Nic dobrego się nie dowiedziałamporażka..
Sorki nie poodnosze się bo nie mam nic do dodania.edit: Aha waży 7,250 g i ciemieniączko bez zastrzeżen.
15 623 2013-10-10 21:01:20
no właśnie cyniczna.. ja najbardziej chciałam teraz na okres grzewczy taki nawilżacz.. mieszkamy w małym pokoiku.. i jak się nagrzeje to aż jest ciężko oddychać.. a znowu jak zakręcimy kaloryfer całkiem to zimno... i tak myślałam, żeby zainwestować w nawilżacz..może wtedy rzadziej by mnie łapały infekcje górnych dróg oddechowych..
15 624 2013-10-10 21:04:11 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-10 21:06:34)
Edytko.. nie zazdroszczę.. sama wiem co to jest moja siostra też to przechodziła
jak była starsza masę kremów używała, miedzy innymi robionych na zamówienie.. najgorsze miejsca to były ręce, szyja i twarz ![]()
edit: Teraz doczytałam.. no wcale Ci się nie dziwię że jesteś zła.. ja sama nie lubię jak mój facet się zaniedbuje.. jak jest w DE to może sie nawet miesiąc nie golić.. ale w Polsce co drugi dzień conajmniej.. nienawidzę zarostu.. pewnie to jakiś gorszy moment.. ale pamiętaj po burzy zawsze przychodzi słońce ![]()
15 625 2013-10-10 21:07:07 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-10-10 21:08:46)
no właśnie cyniczna.. ja najbardziej chciałam teraz na okres grzewczy taki nawilżacz.. mieszkamy w małym pokoiku.. i jak się nagrzeje to aż jest ciężko oddychać.. a znowu jak zakręcimy kaloryfer całkiem to zimno... i tak myślałam, żeby zainwestować w nawilżacz..może wtedy rzadziej by mnie łapały infekcje górnych dróg oddechowych..
Duży wybór jest na allegro. Na pewno znajdziesz tam coś fajnego i w rozsądnej cenie.
Dziewczyny... szok... Przed chwilą usłyszałam takie miarowe pukanie przez nianię... Poszłam więc sprawdzić, co robi Adaś... a on sobie siedzi oparty i wali łapką w szczebelki :DDD Nie wiem, jak on to zrobił, że sam usiadł... Jestem trochę w szoku, hahahah.
15 626 2013-10-10 21:07:14
Edyta, co się stało? o co poszło?
My tez się pokłóciliśmy, ostro. Co się z nami dzieje?
Ide spać, bo za dużo napisze.
Fragola, trzymaj się.
15 627 2013-10-10 21:08:05 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-10-10 21:12:31)
dicoflor powinno sie dawac max 5 kropli na dzien a moj lekarz mi powiedzial ze najlepiej dawac 4 - po dwie krople rano i wieczorem. dodawac do mleka mozna jak najbardziej.
teraz cos waznego o czym zapominam od rana - Cyniczna koniecznie!!!!!!!!! zmien wode!!!!!! Zwyeic Zdroj to woda zrodlana - nie wiem czy wiesz i czy w ogole dziewczyny o tym wiecie ale woda zrodlana nie musi byc w zaden sposob przebadana! jej sklad zmienia sie bo chodzi prosto ze zrodla, ktore jako ze plynie non stop jest inne... Dlatego jesli juz mieszkamy w mniejszym miescie gdzie nie ma dobrych oczyszczalni (np. w wawie jest bardzo dobra woda w kranie, oczyszczalnia w warszawie jest jedna z nowoczesniejszych w europie obecnie i spokojnie mozna tu pic wode z kranu chociaz jest ona dosc wyjalowiona ale na pewno nie ma w niej zadnych szkodliwych bakterii i drobnoustrojow) to najlepiej kupowac wode butelkowa ale mineralna!!! Dla dziecka oczywiscie nisko badz sredniozmineralizowana (w zasadzie nie ma na rynku dostepnych wod niskozmineralizowanych). moze byc to np. cisowianka albo dostepna w tesco grodziska (ma bardzo dobre opinie ta woda). ostatecznie chyba kropla beskidu choc nie jestem pewna.
poza tym cyniczna takie wlasnie kupy moga byc po herbatkach ziolowych. zwlaszcza po rumianku. rumianek przyspiesza perystaltyke jelit a u malucha, ktory raz ze duzo roznych rzeczy juz je wiec tego jedzenia do wydalenia jest sporo
a dwa ze juz ma unormowana prace jelit to dziala trtoche tak jakbys ty zjadla kilka tabletek na przeczysczenie
pytanie czy ty nadal mu ten rumianek dajesz?
u nas kupa caly czas jest na maksa wodnista, pponoc wlasnie po ziolach. no ale ze teo je mniej bo samo mleko to mamy jedna dziennie lub raz na dwa dni.
no i ja bym raczej nie laczyla spania z ta kupa, wedlug mnie to zbieg okolicznosci. a lekarz pewwno nic wiecej niz ty i my tu nie wymysli bo co moze zrobic? osluchac go?
no w ostatecznosci zlecic posiew kalu... ale u takich maluchow ponoc zawsze cos wychodzi, zreszta podobnie i u doroslych. w naszych jelitach mieszka duzo dziwnych stworow ![]()
edit: zanim skonczylam pisac tyle nowych postow sie pojawilo ![]()
Kobra - o co poszlo???
Edyta - wspolczuje bardzo, azs to straszna cholera ![]()
Sandra - zapomnialam odpisac. wedlug mnie taki otulacz to super sprawa jesli dziecko wybudza sie przez swoje rece, nam sluzyl niezle ale potem juz chcialam dac teo troche swobody. ale sa maluchy, ktore ponoc nawet i do pol roku lubia w tym spac. na pewno dla mnie bylo to duuuuuzo wygodniejsze niz robienie kokonu z kocyka bo teo sie tak wierci ze w 5 minut juz cale misterne zawiniecie bylo rozwalone
ciekawe o czym jeszcze zapomnialam zeby napisac...
15 628 2013-10-10 21:09:58
cyniczna widziałam asortyment na allegro i oczopląsu dostałam:) liczyłam, ze ktoś coś poleci ![]()
15 629 2013-10-10 21:11:37
Penny- ja też musiałam robić Olkowi badania kału z względu wtedy na ten brzuszek i wgl.. była wodnista.. czasem z czymś tam (myślałam że to resztki pokarmu) jednak badania wyszły ok.. nic nie wykryto.. po prostu wtedy miał inną dietę niż tylko mleko .. i musiało się to unormować.. teraz robi 1-2 kup dziennie a czasem więcej.. czasem wcale i lekarka mówiła że taka kolej rzeczy..
15 630 2013-10-10 21:13:09
Penny, dzięki za radę, zmienię wodę i zobaczymy ;-)))) Nie pomyślałam o tym.
Rumianku już nie daję od ponad miesiąca, właściwie z herbatek w ogóle zrezygnowałam i podaję wodę.
Kurde... może to faktycznie woda...?
O tym lekarzu, o wiem, że cudu nie uczyni, ale może coś doradzi. I zawsze spokojniej się czuję, jak obejrzy go lekarz...
Minia, zaraz zerknę na allegro i coś Ci podpowiem.
15 631 2013-10-10 21:13:50
http://allegro.pl/lampa-nawilzacz-jonizator-powietrza-fontanna-mgla-i3577875386.html
ja miałam taki nawilzacz niestety przez nie uwagę go stłukłam,ale fajny sprawdzał się ,i ładne efekty miał
15 632 2013-10-10 21:15:57
no wlasnie, juz wiem o czym zapomnialam - minia, kup markowy nawilzacz jak ci radzi cyniczna. ja kupilam w saturnie jakis najtanszy i juz dwa razy byl w naprawie...
15 633 2013-10-10 21:18:10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-10-10 21:18:27)
Minia, z tańszych te wydają mi się sensowne:
1) http://allegro.pl/nawilzacz-powietrza-hyundai-hum-282-nowy-z-gw24m-i3591580899.html
2) http://allegro.pl/nawilzacz-powietrza-eldom-nu5-lcd-jonizacja-filtr-i3590670604.html (osobiście wybrałabym ten).
15 634 2013-10-10 21:22:32
Penny, może lepiej jutro napisze bo jeszcze we mnie buzuje i dziś widzę tylko jego winę, a jutro może spojrzę na to inaczej i będę bardziej obiektywna. Jedno jest pewne - nerwus ze mnie straszny, zwłaszcza ostatnio. Ale to on mnie wkurwił.
Cyniczna, mam nadzieje, ze Twój mąż przeczyta Twój wpis i się weźmie za siebie. Moze wtedy go oświeci.
15 635 2013-10-10 21:23:06
cyniczna dzięki za linki.. na dzien dzisiejszy też skłaniałabym się ku temu drugiemu!
15 636 2013-10-10 21:31:35
Penny, może lepiej jutro napisze bo jeszcze we mnie buzuje i dziś widzę tylko jego winę, a jutro może spojrzę na to inaczej i będę bardziej obiektywna. Jedno jest pewne - nerwus ze mnie straszny, zwłaszcza ostatnio. Ale to on mnie wkurwił.
Cyniczna, mam nadzieje, ze Twój mąż przeczyta Twój wpis i się weźmie za siebie. Moze wtedy go oświeci.
Kobra... ale on to wszystko wie, bo ja mu zawsze mówię szczerze, co mi nie pasuje. I on też dysponuje taką możliwością.
Powiedziałam mu, że czuję się ignorowana, niezbyt doceniana. Powiedziałam, że zapuścil się ostatnio. I że z nim w takim stanie nie mam ochoty np. na seks. Oczywiście na siebie też patrzę, staram się być obiektywna - utyłam, to fakt. Ale staram się schudnąć, zrezygnowałam całkowicie ze słodyczy, fast food'ów, staram się więcej ruszać. Mimo kilogramów na plusie nigdy nie zapomniałam się wydepilować, umyć, uczesać. Nigdy. Zawsze jestem zadbana i pachnąca, zawsze dbam o to, by umyć zęby.
On natomiast ma momenty, że wraca z pracy, gdzie ładował glinę do młyna na masę na kufle i zamiast się wykąpać, rozbiera się i kładzie spocony. Ja tego nienawidzę, mam odruch wymiotny. Kiedyś tak nie było. Kiedyś się starał, chciał się podobać. I poświęcał mi więcej uwagi, również w łóżku. Teraz mam wrażenie, że czułość okazuje mi jedynie podczas seksu, a i tak umiarkowanie. Praktycznie nie rozmawiamy. Dziewczyny, ja się bardzo staram, wstaję wcześniej, mimo, że dziecko daje w nocy popalić, ale wstaję, robię mu śniadanie... Nie muszę tego robić. Staram się zawsze myśleć o nim i jego potrzebach, robię mu różne niespodzianki, dotykam, przytulam. Zagaduję. Co jeszcze mogę zrobić, żeby było lepiej?
15 637 2013-10-10 21:47:59 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-10-10 21:52:40)
penny nie zgodzę się z tobą, bo ja uwazam że akurat woda żywiec zdrój jest bardzo dobrą wodą, bo jest wodą źródlaną i to niskozmineralizowaną która posiada atest instytutu matki i dziecka jesli chodzi o zywienie niemowląt...
tu masz np informację o tym
http://strefamamy.pl/testy/porownanie-wod-butelkowanych-dla-dzieci/
mi lekarz mowil (dietetyk dziecięcy) ze np wodę mineralną to powinny pić dzieci ale dopiero powyzej 1 roku zycia... pytalam wlasnie o cisowianke wlasnie dlatego że są one średnio lub wysokozmineralizowane...
także cyniczna wydaje mi sie że to nie sprawa wody... tym bardziej ze uzywasz jej już trochę... no chyba ze uzywalas innej a teraz się przerzucilas na inną...
cyniczna nie wiem co ci poradzic... skoro ty mu to wszystko mowisz i on o tym wie to powinien sie ogarnąć... moze musisz spowodowac aby byl zazdrosny..? bo to moze wynikac z tej rutyny która dotyczy nas wszystkich... ja mam tez juz dosyc tego ze kazdy dzien jest taki sam... czas leci dziecko rosnie ok no ale ja mam wrazenie ze sie uwsteczniam, i wpadlam w rutynę i monotonię... moze jak macie taką mozliwość to moze wyjedzcie gdzies na jakis weekend?
ja wlasnie mam w planach aby pojechac w listopadzie np nad morze... podobno wtedy najwiecej jodu sie wydziela dla dziecka a i nam sie przyda zmiana otoczenia...
15 638 2013-10-10 21:52:27
Żywiec Zdrój używam od samego początku, poleciła mi ją położna. Ale właściwie, co mi szkodzi spróbować innej wody...
15 639 2013-10-10 22:05:26
Cyniczna, a ile jesteście razem?
Właśnie często u facetów bywa tak, ze starają się tylko jakiś czas, potem im się to....nudzi? uważają, ze przez ślub, dziecko kobieta już jest zdobyta, nie odejdzie? a to jest błąd, bo kobieta zawsze chce, by dostrzegać ja właśnie jako kobietę, a nie tylko jako gospodynie czy matkę....Wydaje mi się, ze on już właśnie uważa, ze ma Cie na zawsze, bez względu na wszystko. Jednak takie zaniedbywanie kobiecych potrzeb, niedbanie o higienę (!) i ignorowanie może w końcu w przyszłości doprowadzić do nieodwracalnych skutków, ciekawe czy on zdaje sobie z tego sprawę, ze może Cie przez to stracić jeżeli w porę się nie weźmie za siebie. Niestety, nawet największa miłość może się wypalić, jeżeli nie jest pielęgnowana. Super, ze się starasz, dbasz o siebie, ale niestety - starać muszą się obie strony....Wydaje mi się, ze on chyba nie jest świadomy powagi sytuacji. Nie wiem co możesz z tym zrobić, może jednak spróbować jeszcze raz - rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać....i uprzedzić....o konsekwencjach..... Jak on reaguje, gdy mówisz mu o tym wszystkim?
Najczęściej właśnie kryzysy w związkach pojawiają się wraz z pojawieniem się dziecka. U nas tez to zauważam. Kobieta jest przemęczona,nerwowa....Często ludzie oddalają się od siebie, zaczynają mówić w rożnych językach
. Tyle, ze jakby nie dziecko - można trzasnąć drzwiami, wyjść, ochłonąć....ale jest dziecko i nie można sobie pozwolić na takie rarytasy
, nie ma czasu na oczyszczenie atmosfery.
Cyniczna, myślę, ze Twój wyjazd dobrze wam zrobi. Ty odpoczniesz, on zatęskni, może coś przemyśli....Mam nadzieje, ze u was to chwilowy kryzys i wszystko się ułoży....
15 640 2013-10-10 22:23:09
Cyniczna bardzo przykre to co piszesz...może faktycznie pojedziesz i odpoczniecie od siebie? nabierzecie dystansu i jakos się to ułoży? trzymam kciuki:*
MM woda źródlana to taka jak z kranu prawie - wczoraj czy przed wczoraj oglądałam "wiem co jem" właśnie o wodach i te rekomendacje instytutów nic nie znacza;] rozlewnia wody płaci za rekomendacje - owszem woda jest sprawdzana i jeśli nie ma substancji szkodliwych dostaje te rekomendacje - ot co. Faktycznie woda mineralna jest lepsza. Ja osobiście używam AQUarela - sprawdzać trzeba ile woda ma minerałów tam jest na samym początku etykiety taka wartość podawana i aquarel ma 620mg/ml czy jakos tak i to jest całkiem dobrze.
15 641 2013-10-10 22:26:58
Cyniczna- może zatęskni jak wyjedziesz na ten tydzień i coś się zmieni? Spróbój wody Baby zdrój..
15 642 2013-10-10 23:09:48 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-10-10 23:40:31)
mm, fatycznie żywiec zdrój jest atestowany, ja pamietam artykuł, który kiedyś czytałam i am właśnie ostrzegano, że wody źródlane są nieraz gorsze niż kranówa... i, że picie ich wypłukuje minerały.
np. teraz w necie znalazłam coś w podobnym tonie:
"eśli kupi pani butelkę wody źródlanej i ją wypije, w organizmie nie zostanie nic z pożytecznych składników mineralnych. Z butelki wody mineralnej z dużą zawartością minerałów pozostanie ich odpowiednia ilość. Wody źródlane to wody o śladowej ilości składników mineralnych, a im mniej w wodzie minerałów, tym wartość zdrowotna mniejsza. Ba, woda pozbawiona składników mineralnych jest dla zdrowia wręcz szkodliwa. Widziała pani kiedyś rury, którymi płynie woda zdemineralizowana? Są zeżarte od środka. Bo ta woda jest tak chłonna, że zabiera ze sobą wszystko, co się da. Udowodniono, że po wypiciu pięciu litrów wody destylowanej człowiek umiera, bo ona rozrzedza elektrolity, wypłukuje wszystkie potrzebne składniki mineralne."
W tym artykule jest też cały akapit dotyczący właśnie żywca zdrój:
"Tymczasem - jak pisał prof. Światosław Ziemlański, wieloletni szef Instytutu Żywności i Żywienia: "Przeciętne dzienne zapotrzebowanie organizmu na wapń wynosi od 800 do 1200 mg. Zwiększa się ono u kobiet w czasie ciąży i karmienia oraz u dzieci i młodzieży w okresie wzrostu. Głównym źródłem tego pierwiastka są produkty mleczne, ale i tak jego niedobór w przeciętnej diecie w Polsce dochodzi do 1/3 dziennego zapotrzebowania. Dlatego ważnym składnikiem pożywienia dostarczającym wapń dla organizmu mogą być wody mineralne mające w jednym litrze co najmniej 150 mg tego składnika mineralnego". A Żywiec zawiera zaledwie 27,73 mg wapnia w litrze!"
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,3571274.html
I jeszcze a propos żywca:
"Jeśli chodzi o składniki mineralne (tu nie badano wód źródlanych, gdyż te właściwie nie różnią się składem od kranówki) , najbardziej stabilne okazały się Nałęczowianka, Dobrowianka, Piwniczanka i Muszynianka. To, co na etykietach, zgadzało się z tym, co w butelkach. Najgorzej w tej konkurencji wypadła Kropla Beskidu. Zresztą ? głoszą pokonktrolne wnioski ? warto by zastanowić się nad zmianą kwalifikacji niektórych wód. Między innymi właśnie Kropli Beskidu, Arctic Plus, Jurajskiej czy Kingi Pienińskiej ? z mineralnych na źródlane. Te ostatnie bowiem nie muszą trzymać się precyzyjnie norm.
Największą ilość szkodliwych azotanów znaleziono w wodach Górska Natura i Żywiec Zdrój. Baru sporo było w Piwniczance i Muszyniance, a uranu w Ustroniance Białej. Jednak żadnego z tych pierwiastków nie było więcej, niż dopuszczają normy Światowej Organizacji Zdrowia."
http://zwierciadlo.pl/2011/lifestyle/ekologia/wody-przebadane
i jeszcze jeden:
" Z kolei woda źródlana nie różni się składem mineralnym od wody z kranu. Co więcej ilość podanych na etykiecie składników mineralnych wcale nie musi być zgodna ze stanem faktycznym co jest bardzo mylące dla nas ? konsumentów. Niemniej jednak producenci wód źródlanych nie mają zakazu umieszczania na etykiecie informacji o zawartości minerałów (nie mają również takiego obowiązku) dlatego też bez wahania wykorzystują swoje przywileje, sugerując nam, że mamy do czynienia z wodą niezwykle wartościową i bogatą w składniki mineralne."
http://cojesc.net/zrodlana-mineralna-czy-kranowka/
dlatego właśnie ja jednak wybieram mineralną ![]()
edit: ale czytajac dalejwyczytalam, ze z kolei te sredniozmineralizowane (bo zadnej niskozmineralizowanej nie moglam znalezc) moga obciazac nerki... wiec ja chyba jednak wroce do kranowy...
dla niemowlat powinna miec max 500mg/l sladnikow mineralnych a takiej nie ma na rynku, w kazdym razie ja nie znalazlam...
Cyniczna - wiec ja jesli ty nie mozesz robic wody z kranu to postawilabym albo na Naleczowianke bo ma 650 mg/l czyli najmniej albo na jakas zrodlana ale z dobra opinia, a zywiec takowej raczej nie ma, to przewija sie w zasadzie we wszystkich artykulach i testach. Chyba Primavera wypada nienajgorzej na tej liscie. Dobrowianka tez jest chyba OK.
Zywiec bym odstawila wlasnie przez te azotany...
15 643 2013-10-10 23:58:22
Odnośnie wód butelkowanych zapamiętałam jedną kwestię: nie tylko ważna jest ilość składników mineralnych, ale czas ich ulatniania się. Jest różnic w pomiarach: przy wydobyciu, a przy spożyciu, gdy butelka jest otwarta np. 24h. U nas od początku idzie kranówka przegotowana w czajniku, wiec nie wskazane 5min. i co? dziecię żyje
ale śluz ma? ma... nie sądzę, aby była winna woda.
5 kropel Dicofloru to dawka podstawowa. Tego nie można przedawkować, jak powiedziała mi pediatra.
15 644 2013-10-11 01:23:15
A ja znowu bezsenną noc mam ..
Cyniczna wiesz że koło was były kuchenne rewolucje? hehe
15 645 2013-10-11 05:15:10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-10-11 05:15:40)
Kobra, jesteśmy razem 3 lata, małżeństwem od prawie roku.
Kupię tą Primaverę chyba, na próbowanie.
Fragola - wiem, że były. Kurde, z całkiem dobrego lokalu nam zrobili teraz drogie badziewie... ![]()
Można tam było zjeść obiad za 10zł, a teraz minimum za 29zł.
Nie mogłam wczoraj oglądać Kuchennych Rewolucji bo padłam, ale dzisiaj sobie walnę powtórkę, jak młody uśnie.
A propos, u nas spanie od 21 do 1:00, a potem już do 5. I bądź tu mądry. Raz ok, raz masakra.
Pewnie macie rację, że ten tydzień rozłąki dobrze nam zrobi.
15 646 2013-10-11 05:54:09 Ostatnio edytowany przez mm83 (2013-10-11 06:04:23)
Penny i desire ja wszystko wiem na ten temat co napisalyscie i wiem tyle ze źródlana jest najlepsza dla dzieci do 1 roku bo takie dziecko potrzebuje wody niskozmineralizowanej nie można mu fundować wody która ma ok 650 mg/ i wiecej l tym bardziej ze takie dziecko pije z 1litr dziennie bo i mleko i herbatki i sama wodę...
Ja dlatego uważam ze wodę mineralna dziecko powinno pic po skończonym 1 roku...
i np co do naleczowianki akurat taką z mężem pijemy tam na każdej butelce jest informacja że dla dzieci powyżej 1roku życia....
A wszystkie te artykuły dotyczą dorosłych a nie niemowląt, które powinny pic kranówe albo źródlana przebadana a właśnie ze względu na nerki..
Dorosły to co innego wtedy powinno się pic mineralna właśnie...
Ja kranówie w wawie nie ufam juz sam jej widok mnie przeraza... Dużo osadu, i ten metny wygląd... Zreszta jak my z mężem ją piliśmy to nam strasznie wysuszalo skore, zmieniliśmy wodę i jest ok...
15 647 2013-10-11 06:52:31
Ja pozwalałam sobie pić wodę z kranu, gdy mieszkałam we Francji. Tam była naprawdę dobra woda.
W Polsce się boję. Zresztą... jak dostajemy rachunek za wodę, to się płakać chce... We Francji raz na rok płaciłam 80 euro i był spokój...
15 648 2013-10-11 06:54:52 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-11 06:57:23)
Cyniczna - na szczęście jest coś takiego jak TVN PLAYER, i można wszytskie seriale, i programy obejrzeć w necie jak się nie zdąży w tv.. ja teżnie oglądałam.. bo przegapiłam, a mamy naziemną więc nie nagrałam i oglądałam w necie :Pp
edit: U nas na szczęście woda jest ok. ani nie ma chloru ani brzydkiego zapachu.. do picia oki, jak dla mnie chociaż nie piję wody bo nie przepadam.. za to jakieś 30 km dalej gdzie pracuje moja mama.. napić się wody to jakby samobójstwo.. od razu można trafić do szpitalaz zatruciem.. moja mama nawet przegotowanej nie pije.. tylko z butelki leje do czajnika na kawe.
15 649 2013-10-11 06:56:31
Cyniczna, pewnie, ze dobrze wam zrobi
. Zobaczysz, ze wrócisz z nowa energia
. Oby Twój mąż tez przemyślał i docenił jaka ma fajna zonę
. Jak Adaś spal tej nocy?
Edyta, jak się czujesz?
Fragola, czemu nie spałaś? Olik dal popalić, czy się martwiłaś czymś ?
Ja cala noc oka nie zmrużyłam. Wiem, ze to głupie, ale nie mogę zasnąć jak się nie przytulę do męża. Nie cierpię być pokłócona
.
15 650 2013-10-11 06:58:02 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-11 07:00:02)
Kobra, zasnęłam po 2 i już o 6 się obudziłam
jakoś spać nie mogę.. Olik grzecznie śpika całą noc ![]()
edit: Kobra ja jak jestem pokłucona z swoim to też nie mogę spać.. jak jest koło mnie to dlatego że np. nie mogę się przytulić.. a jak jest w De np. dlatego że nie napisał mi czegoś tam na dobranoc.. albo nie powiedział.. tak jak to mamy w zwyczaju.. ![]()
15 651 2013-10-11 07:05:04
Fragola, właśnie ja tez to przezywam. Wiadomo, ze się pogodzimy, ale i tak mnie to dręczy. Straszna ze mnie jędza od porodu. Dlatego wczoraj nie chciałam pisać o co poszło, bo w nerwach pisze się różne rzeczy, a potem człowiek przemyśli i dociera do niego, ze wcale nie był bez winy....Chyba nawet to ja bardziej przegięłam....Ale uniosłam się, bo wypomniał mi wypadek z dzidziusiem ![]()
15 652 2013-10-11 07:11:23
Ale uniosłam się, bo wypomniał mi wypadek z dzidziusiem
Takich rzeczy się nie wypomina. A jestem pewna, że jemu też się zdarzy coś niefortunnego, przy małym dziecku wypadki się zdarzają.
Adaś pięknie usnął o 21, obudził się o 1 na jedzonko i spał do 5, więc nie narzekam ;-).
Lula mi jeszcze od 6:30.
15 653 2013-10-11 07:12:57
Kobra, co się stało ?:( No fakt przeginka z tym wypomnieniem.. bo przeciez umyślnie nie zrobiłaś tego ![]()
15 654 2013-10-11 07:13:55
Kobra, co się stało ?:( No fakt przeginka z tym wypomnieniem.. bo przeciez umyślnie nie zrobiłaś tego
Facet najpierw mówi, potem myśli...
15 655 2013-10-11 07:17:38
No nie powinien, ale to już w trakcie kłótni tez w nerwach powiedział. Nawet nie pamiętam od czego się zaczęło....Ale padło kilka ostrych, niepotrzebnych slow....No nic, wróci, to trzeba będzie go udobruchać
, bo co by nie powiedział, to moje zachowanie później i tak było gorsze.
Cyniczna, no widzisz. Pewnie niedługo powróci Twoj grzeczny Adaś
. A może te majtki pomogły ![]()
15 656 2013-10-11 07:25:55
Eh...
Mój mąż wyjechał. Tęsknię bardzo. Dziś wraca.
Wspominałam nie raz. On ma dwójkę dzieci.
I przed wczoraj po raz kolejny - choć proszę go by tego nie robił położył Antosia w bujaczku w którym wnet to dwu miesięczne niemowle siedzi.
Mówiłam mu - to - sprzęt nie ma daty ważności, nie przeterminuje się. By jednak poczekał jeszcze ten miesiąc.
Bo skoro Antoś na płaskim leży i nie marudzi to po co to robi.
A on mi z tekstem w stylu: "jakoś Wiktorii i Patrykowi nic nie jest"....
Nosz szlag mnie trafił.
Ja używam Primavery.
Cyniczna bardzo przykre co piszesz.
Czekam na Ciebie!
15 657 2013-10-11 07:31:40
Domku- wcale się nie dziwię.. jednakże nie każdy dziecko jest takie samo.. o czym on chyba zapomniał.. to co tam praktykował 10 czy 15 lat temu to było, mineło.. teraz jest inaczej.. przykład choćby akcji z oliwką u was...
A tak pytanie po za tematem.. jak sobie radzisz z tym że on ma jeszcze jakieś dzieci prócz waszego? Te relacje wszystkie są takie same czy któreś dziecko jest nad którymś? To pytanie również do Penny, bo wspomniała że nie długo będzie mieszkać z drugim synem Tymona.. nie boisz się.. ?
15 658 2013-10-11 07:33:08
Domeczku... myślę, że musisz wyluzować, bo takich sytuacji z ''porównywaniem'' może być jeszcze sporo.
15 659 2013-10-11 07:36:51 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-11 07:56:27)
Domku, cyniczna ma rację.. i to pewnie dopiero się zacznie.. przy karmieniu czym innym niż mlekiem, przy siadaniu, nauce chodzenia czy mowy.. czasem faceci myślą że ja rzucą takim tekstem to pomogą.. bo przecież to przeszeł już i wie co i jak.. jednakże jest zazwyczaj tak że to raczej jako "porada" nie jest odbierane ![]()
edit: Co do tego.. że facet najpierw mówi/robi potem myśli to się zgadzam.. pokrywa się to całkiem z rzeczywistością.. chociaż kobiet także sie to tyczy.. ja też nie raz nie pomyśle i coś powiem czego żałuje.. ale to z nerwów a nie dlatego że tak myślę.. ja jestem strasznie nerwowa.. także ten...
Kobra nie przejmuj się, napewno się dogadacie.. wróci z pracy i bedzie ok .
15 660 2013-10-11 08:00:28
Fragola, znam to z autopsji, od lat leczę się na nerwicę lękową z natręctwami myślowymi.
15 661 2013-10-11 08:08:20 Ostatnio edytowany przez fragola_369 (2013-10-11 08:20:15)
Cyniczna.. nie zbyt wiem o co chodzi.. dokładnie, ale powiem ci dzięki tatusiowi swojemu przeżywałam tarumę za dzieciństwa.. i to nie było od picia jego bo pić nie pił... Jestem strasznie nerwowa.. ale nie zołzowata, tylko nerwowa.. wszytskim nadmiar się przejmuję
czasem nie radzę sobię z myślami.. nie powiem jest ciężko.. ale czasem mam takie myśli.. że.. eh.. ![]()
edit: Cyniczna zapytałam wujka google i ciotkę wikipedię.. i nie zazdroszczę ...
Zresztą nie daleko nas jest senatorium dla osób z chorobami właśnie psychicznymi i no takim właśnie lękowymi.. dokładnie to nawet nie wiem.. (nazywa się to centrum terapii nerwic) i tam nie daleko mieszkac i przyjmuje psychiatra prywatnie.. czasem myślę czy samej nie iść
, nie wiem czy sama dam radę ogarnać życie ![]()
15 662 2013-10-11 08:24:45
Hej. Dziewczyny wiem, ze dobrze mnie nie znacie (wiecie o co mi chodzi) ale musze to z siebie wyrzucic
wczoraj mlody mial maly wypadek
podciagal sie na lozeczku, nozki wkładal miedzy szczeble... nogi mu zjechaly i buzia przypierdziulil w lozeczko!! Krewka sie pokazala i w panike uderzylam. Po czasie zobaczylqm, ze ma lekka ranke na wardze
Tylko na moment mi zwial do pokoju i masz babo placek. Od tygodnia jestem sama z chlopakami, moj w delegacji (powrot niedziela). Zmeczona juz jestem i mam dosyc
Cyniczna, u mnie nocka zarwana...
Polecam wode primavera
Domeczku, maz pewnie nawet nie wie, ze taka przykrosc Ci zrobil. Jest tak jak pisalyscie... najpierw palnie- pozniej mysli.
Dziewczyny, chyba w kazdym zwiazku gdy pojawia sie bobo
zawsze cos zacznie nawalac. U mnie przez kolki, ciagly placz, brak snu i zrzucanie winy jeden na drugiego, COS SIE WYPALILO.
Przepraszam za pisownię, ale pisze z tel.
Mam nadzieje, ze nie urazilam Was wtracajac sie co do mezow.
15 663 2013-10-11 08:34:28
8kh3, absolutnie nie uraziłaś. Wypowiadaj się, po to jest forum, by się wygadać, zostać pocieszonym, albo zjebanym ;p
Nie przejmuj się wypadkiem malucha. Dzieci ciągle mają siniaki, strupy. To normalne. Jeszcze nieraz zobaczysz krew na jego buzi.
Fragolcia, jasne, że możesz iść, na pewno Ci to nie zaszkodzi! U mnie powodem problemów był mój ojciec, jego agresja, przemoc i alkoholizm. Następnie jego śmierć i toksyczna relacja z matką. Jako nastolatka byłam tak zmanipulowana przez matkę, że momentami nie byłam pewna, czy moje dzieciństwo jest faktem, czy może tylko je sobie zmyśliłam...
15 664 2013-10-11 08:51:29 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-10-11 08:52:56)
8kh3 wypowiadaj się tutaj kiedy masz tylko ochotę ![]()
a wypadek małego,no powiem Ci że jeszcze nie jeden przed Tobą ,ja już przerobiłam 100 guzów na głowie,rozcięcie pod nosem,małe rozcięcie w łuku brwiowym,i jeszcze parę mogła bym wymienić,to w końcu dzieci wypadki się zdarzają a my nie jesteśmy w stanie mieć głowy dookoła oczu ![]()
co do związków,w każdym są chyba wzloty i upadki,u mnie na razie upadki ale nawet mi się pisać już o tym nie chce,mimo to daję radę jakoś
i ja chyba do jakiegoś psychologa się wybiorę,bo mnie wszystko wypowadza z równowagi,wszystko mnie w*urwia po prostu
15 665 2013-10-11 09:00:37
Cześć ![]()
Tak lecicie z tymi postami, ze nie nadążam i ciężko mi się wbić w rozmowę
Ale przynajmniej poczytam zawsze, co u Was ![]()
Edytko mój mąż ma AZS. Ciężka sprawa. Ale powiem Ci, ze tzw. ataki ma raz na 2-3 tygodnie, najgorzej jest zimą, gdy jest ogrzewanie włączone. Mąż ma maści ze sterydami, których używa tylko podczas tych ataków. A tak to smaruje się balsamem Ziaja Med dla ludzi z azs. Ten balsam jest też dla dzieci, kosztuje jakieś 13 zł.
U nas w porządku, Jaś rośnie, ładnie gaworzy i właśnie się zerzygał ![]()
Mąż jest od wczoraj na szkoleniu, wiec jesteśmy sami w domu, ale na szczęście dzisiaj wieczorem wraca.