Sa też grzybki halucogenne, ale byłaby zabawa
zupka też dobra , mozna tez udusic grzybki z cebulką i śmietanka, z jajeczkiem itd ![]()
6 306 2012-09-15 22:50:46
Podobne tematy
6 307 2012-09-15 22:52:23 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-15 22:54:07)
Klaudynko, przestań robić apetyt,
bo zamiast gada , ja zjem.

6 308 2012-09-15 22:56:06
,
, Wifciu, dla Ciebie tylko prawdziwki do spożycia
ale mój men zabronił mi łazić na grzyby bo kuśtykam, niech no tylko nóżka będzie zdatna to pytac się nie będę, nie mam takich zwyczjów ![]()
6 309 2012-09-15 22:58:11 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-15 23:00:30)
Klaydynko,
człowiek musi mieć prawo wyboru,
nawet jak się przewraca i buzią trzaska o pokrzywy ![]()
Klaudynko, są grzyby?
Do kiedy będziecie mieszkali w lesie?
6 310 2012-09-15 23:00:21
Witajcie wieczorkiem,
Klaudynko - widzę, że z nogą ciut lepiej?
A ponieważ jesteś grzybiarą (od zbierania grzybów, a nie czegoś innego) to przpomniało mi się jak moja przyjaciółka, zapalona grzybiara, miała nogę w gipsie, ale na grzyby musiała jechać. Ponieważ chodziła o dwóch kulach, uszyła sobie woreczek na szyję - na grzyby. Jak mi potem pokazywała jak się po te grzyby, z kulami pod bokami, schylała to się popłakałyśmy ze śmiechu.
6 311 2012-09-15 23:02:32

grzyby są tylko w miejscach co niektórych, u mnie marność nad marnościami, byliśmy godzinę i garstkę grzybów zebrałam, mój men ich nie zauważa , musiałyby być wielkości parasola zeby je widział, tym bardziej że on w lesie patrzy po koronach drzew i chyba tam grzybów wypatruje ![]()
6 312 2012-09-15 23:02:46
Doberek Lucynko
koleżanka to pasjonatka.
Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś w gipsie
i z kulami jechał na grzyby. ![]()
6 313 2012-09-15 23:04:57
Lucynko, z nogą jest lepiej , bo juz mogę stanąc na niej a że kuśtykam to teraz taka moja uroda, a ta Twoja kolezanka to nadałaby się ze mną ![]()
6 314 2012-09-15 23:05:15 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-15 23:05:51)
Klaudynko
są za zimne noce na grzyby.
Uwielbiam chodzić po lesie, ale z Czarusiem nie mogę,
bo jeszcze krzywda się jemu stanie.
Jest za mały, chyba, że lasy byłby bardzo czyste.
6 315 2012-09-15 23:06:56
Zapomniałam Cię Lucynko przywitac, wybacz ale teraz witam Cię serdecznie ![]()
6 316 2012-09-15 23:11:51
Ja też zawsze mam stresa jak z Sonią idziemy przez las bo są u nas żmije grożne, kotka raz nam przyniosła na trawnik, to z dobroci jej serca, była to dzika kotka, miala swoich przyjaciół którym ufała, nie wchodziła nigdy do domu tylko pod drzwiami zostawiała w prezencie, kawałek myszki, cz krecika a te żmiję to przyniosła żywą i nie nadjedzona w całosci, podziękowałam jej dobrym mięskiem za jej wielkie serduszko, Bidulka od paru lat już nie żyje ale z jej genów są wspaniałe kotki.
6 317 2012-09-15 23:17:34
Klaudynko
ja za kotami nie przepadam, miedzy innymi,
że przynoszą te prezenty.
Poza tym jestem uczulona na sierść ![]()
6 318 2012-09-15 23:27:21
Wifciu, też jestem uczulona na sierśc, ale koty jak i inne zwierzęta kocham miłością stalą i mimo wszystko. Kotki nie wchodzą do domu więc mnie nie uczulają a jak od czasu do czasu poprzytulam to leki mam ![]()
6 319 2012-09-15 23:28:30
A ja lubię wszystkie zwierzaki. Wprawdzie psy najbardziej.
6 320 2012-09-15 23:31:56

Takim kociakiem obdarowalam kolezankę, jak bywa u mnie to tak właśnie kładzie mi się na klawiaturze a ja potem dojść do ładu nie mogę. Gdybym jeszcze raz miała wybierac zawód to tylko kontakt ze zwierzętami, oczywiście nie mogłabym byc uczuleniowcem ![]()
6 321 2012-09-15 23:33:39
Dobrej nocki Wifciu, Lucynko, Babciulko,:) Basia baw się dobrze i tancz do białego rana ![]()
6 322 2012-09-15 23:39:42 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-15 23:42:38)
Klaudynko i Stokrotki dobranoc

Znowu net mnie wywalił.
Muszę wziąć Toshibę, czy będzie to samo.
6 323 2012-09-15 23:51:39 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-15 23:56:23)
A ja odbyłam długą rozmowę z synkiem.
Byłam ciekawa, ale nie aż tak, aby go wypytywać.
On mówił, a ja słuchałam.
Nadal nie wiem, jakie są relacje pomiędzy nim, a jego połówką.
Nie wiem też, czy to na pewno ta, ale lepiej, że jest towarzyszka, niż miał by być tam sam.
To bardzo miła dziewczyna.
Ale mąż Sandry też jest miły, szkoda tylko, że nie dla niej.
Basia,bawi się na całego, zaraz oczepiny....
DOBRANOC, STOKROTKI, śpijcie spokojnie, śnijcie pięknie, a jutro niedzielne spotkanie na łączce:):):)
6 324 2012-09-16 00:10:49
Pobrałam nową przeglądarkę, bo to nie net mnie wywala tylko FF
Dobranoc Babciu
6 325 2012-09-16 07:42:50
witam stokrotki
uroczyscie oswiadczam że znalazłysmy salę na wesele które odbędzie się 19 lipca 2014 roku
jutro jedziemy spisac umowę i dac zadatek
sala jest piękna,nazywa się DALIA ,jedno co mnie wkurzyło to płatnosc za dzieci,do 10 lat125 zł od 10 lat 250!!!!!!!!!!!!!
głupia pi.....da
ciasto,tort,stół wiejski nasz i oczywiscie alkoholizm
synowa uparła się na tą salę i nie mamy wyjscia
miłej niedzieli dla wszystkich STOKROTEK
6 326 2012-09-16 08:12:34 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 08:14:07)
Witam Pigwę i Stokrotki
Pigwuniu, widać synówka ma charakter,
nie podskoczysz hiiihihi
:
Dziwnie jakoś, ze nie ma Basi na posterunku,
Jestem ciekawa jak się bawiła.
U nas buro i ponuro, napaliłam w kominku, bo lubię ciepełko.

6 327 2012-09-16 08:28:21
Witam wszystkie Stokrotki:):):)
Wifo, dlaczego się dziwisz, że Basi nie ma?
Ja bym się zdziwiła, gdyby była.....
U mnie słońca jak na razie, nie ma, ale trzeba mieć nadzieję, że ukaże się w ciągu dnia.
Spałam snem niedźwiedzia, nie słyszałam rano dzwonów.
Obudziłam się opuchnięta na gębie, z lustra patrzył w moje oczy ktoś zupełnie nie podobny do mnie.
Jadę na cmentarz, zapalić mojemu mężowi znicza, tylko tyle może dostać na swoje 66 urodziny.
Śmiesznie to wygląda, jak człowiek sobie pomyśli, że kiedyś możemy się spotkać.
Przecież On miał tylko 34 lata jak zmarł, a ja będę starą babą w stosunku do niego, zanim zejdę z tego świata.
Miłej niedzieli, wszystkim Stokrotkom i każdej z Was, osobno:):):)
6 328 2012-09-16 08:42:18 Ostatnio edytowany przez Lusilka (2012-09-16 08:43:19)
Witajcie Stokrotki,
ja równiez zyczę Wam miłej, słonecznej niedzieli.
U mnie na razie sloneczka tez nie ma, ale zapowiedano,ze ma byc.
Więc cierpliwie poczekam .....przy smacznej kawce.
Wczoraj mielismy z menem urozmaicony wieczór u znajomych, a ja nawet cały dzień taki.
W sumie bylo fajnie, bo złe samopoczucie jakos poszlo sobie do kąta, i juz nawet nie musiałam uważać na dietę.Tyle,ze nie miałam wstręt alkoholowy.
Znajomi pokazywali slajdy ze swojej oststniej wyprawy do Afryki:Kenii, Tanzanii i Zanzibaru.Zupełnie jak filmy na Discovery.
Na nastepne spotkanie umówilismy się u nas na 21 grudnia- bo wtedy ma być ten zapowiedziany przez Inków koniec świata.
Stwierdzilismy,ze w grupie bedzie nam raźniej czekać.
Morawko - przyjemności z wizyty synusia.Taka opiekuńcza mamusia jak Ty na pewno choruszka wykuruje.Z tego co piszesz, to on jest przede wszystkim przepracowany, wiec musi odreagować w ciszy i spokoju.
Nasza Basieńka tez potrzebuje teraz ciszy i spokoju....wiec juz nie robie hałasu, po cichutku się wycofuję.
6 329 2012-09-16 08:43:56 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 09:04:23)
Doberek Babciu ja się nie dziwię , że Basi nie ma, tylko napisałam, że jest jakoś dziwnie.
Nie wiesz, żen przyzwyczajenie drugą naturą człowieka.
Witaj Lusilko
Miłego dnia.
6 330 2012-09-16 09:27:38

Witajcie Stokrotki niedzielnie, jeszcze Was nie poczytałam , zrobię to póżniej bo teraz wyskakuję z wyrka i dzien zaczynam. Gdzie to obiecane cieplutkie i milutkie polskie lato? jest bleeeee . Buziaki zostawiam , do potem...
6 331 2012-09-16 10:18:39
Witam Pigwę i Stokrotki
Pigwuniu, widać synówka ma charakter,
nie podskoczysz hiiihihi:
Dziwnie jakoś, ze nie ma Basi na posterunku,
Jestem ciekawa jak się bawiła.U nas buro i ponuro, napaliłam w kominku, bo lubię ciepełko.
http://wgrywacz.pl/images/480id_joe_pl_sub_images_p.gif
WIFUS,mój syn ma uległy charakter,nim musi ktos rządzic,niech rządzi lepszy a synowa fajna dziewczyna
6 332 2012-09-16 10:26:00
MORAWKO,życzę ci miłych chwil z synkiem,mój może przyjedzie w pazdzierniku
wiem co to tęsknota za dzieckiem,cóż takie życie musimy z tym życ!
syn powiedział że tam się dorobią i wrócą,kupilismy działkę ,będą chciały niech się budują a jak nie dostaną piętro u nas a u tesciów też wielki dom!
dziewczyny co jest? wczoraj wypiismy pół butelki wódki ,dzis jestem chora ,na węgrzech wypilismy jednego wieczoru dwie butelki i nic mi nie było!
wniosek taki że w polsce alkohol mi szkodzi
tak czekam na BASIĘ,ciekawe czy jest zadowolona
6 333 2012-09-16 10:29:08
LUSILKO,zazdroszcze znajomym takiego wyjazdu,mnie też to kreci,kto wie może się wybierzemy
tescia brat z żoną byli teraz na kubie,wrażenia niesamowite
6 334 2012-09-16 10:29:55
Witajcie Stokrotki
Wróciłam wczoraj wieczorem. Pogoda nie była zbyt zachęcająca na odwiedziny plaży więc pośmigałam tylko po Sz. Zakupów żadnych nie poczyniłam bo oferta jest taka sama jak w P. ale na występie Dańca, (to był główny cel mojego wyjazdu) uśmiałam sie po pachy. 2,5 godziny nawijał swoje kawałki a my zaśmiewaliśmy sie do łez. Dobry jest w te klocki i ja go bardzo lubię.
Teraz poczytam zaległości.
Życzę miłego dnia, może słonko jeszcze wyjrzy zza chmur.
6 335 2012-09-16 11:23:29 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2012-09-16 11:25:22)
To i ja się przywitam, choć wstałam już dawno. Teraz Was poczytałam i dodam swoje 3 grosze.
Co do mojego m. - to on zaprosil swoją kuzynkę z mężęm. Niby rodzina. Skoro nalegał - to przyszli (mieli jakies swoje interesy). Jednak mógł 15 minut wcześniej mi powiedzieć, to bym choć dres założyła. (już w tym wszystkim pomijam, że to pora nieodpowiednia).
Dziś się uczepił, że "coś " od niego chcę. A powiedzialam tylko, że koleżanka miała ten internet co my, a zmieniła na inny. No i nowa "wymiana zdań", jakim prawem ja wymagam od niego, by zmieniał internet.
On chyba słyszy coś "między wierszami". Oczywiście jego mama, mimo, że słyszała całą "rozmowe" skwitowała, że ja nie pracuję, więc dlaczego "wymagam nowego internetu".
Oni powinni się leczyć, bo mają przesłuchy.
Baśka pewnie je śniadanko cała szczęśliwa. Dziś poprawiny????
Basiu, jaką pogodę mieliście???
Wifciu - to ciesze się, że rozkwitasz. Z tego wszystkiego zazdroszczę Ci "terapii odchudzającej" ![]()
Ech - teraz dopiero zauważyłam, że Wifie to wszystkiego zazdroszczę. Muszę się "ogarnąć" bo mnie Wifa zacznie unikać.
Babciu, remont jest upierdliwy, ale masz niespodziankę, sama byś nie dała rady, na pewno.
Morawko, ja tez dziś zrobię w końcu ciasto. Wczoraj sie nie wyrobiłam. Nie umiem piec "od serca" i ściągnęłam przepis na szarlotkę z internetu. Zobaczymy, co wyjdzie.
Z 3 kg jabłek jakoś mało mam tego musu. cholera!!!!
Anusiu - czekam. Tez masz ciężko, nie wiem, co powiedzieć. Miło, że mimo wszytskiego potrafisz się z nami tu bawić i jeszcze dawać dobre rady.
Znów za długi post...Echhhhh........
6 336 2012-09-16 12:17:45
Wiiiitam Myszki ....
ano właśnie przyzwyczajenie .... wstałam jakoś ok. 10
a poszłam spać ok. 4 rano .... hiii tyle wytrzymałam.......
błogosławieństwo wypadło u młodej - ... no przez sekundę myślałam ,że buchnę szlochem
ale ok! opanowałam
ślub- i wejście młodych wyluzowanych ... ok ![]()
wesele i żarcie ekstra - ja po drugim posiłku na gorąco ... nie dałam rady już jeść
wybalowałam się z Eksem i szwagrem najwięcej .... ogólnie udało się !!
:lol:
dziś pojedziemy tam na obżarstwo ! zebrać to co zostało ... chiiiiba po sąsiadach będę latać - bo lodówka tego nie pomieści ...... do potem....
6 337 2012-09-16 13:11:19
Witajcie w pochmurną niedzielę.
Ba-Cha - no i tak przybyło Ci nowe dziecko (choć nie małe). Tak zawsze mówili moi Rodzice na ślubie moim i brata, że nie tracą dzieci tylko dostają nowe. I tak się stało.
Próbuję się wczuć w sytuację tych Stokrotek, które mają dzieci zagranicą.
Mnie to pewnie też czeka bo synuś wymyślił sobie studia w USA. Mam świadomość, że jeżeli by się tam dostał (choć w sumie to mało prawdopodobne) to na pewno potem nie wróci. Nie sądzę żeby dopadł mnie syndrom pustego gniazda jako takiego, bo mam swoje życie, ale świadomość takiej odległości nie jest miła. Ale to jego życie.
Miłej niedzieli.
6 338 2012-09-16 14:47:50
Witam Stokrotki
Miałam zaległości na łączce,bo w piątek byłam w Warszawie.
Pojechałam pociągiem,bo 600 km i jeżdżenie po stolicy,to już nie na moje lata.
A tak ,polatałam po Złotych Tarasach.
Nobla dla tego,co usadowił największą galerię w tym miejscu.
Co prawda sklepy ,te same co u nas
ale w jednym miejscu
a nie każdy w innej galerii.
Zdania nie zmieniłam,ale najlepszą sieciówką jest Zara.
Może ceny trochę za wysokie ale zawsze można poczekać na wyprzedaże.
Gdybym była młodsza,to pewnie wyszłabym obładowana
a tak ,jak weszłam tylko z torebką ,
tak i wyszłam.
Sweterek za 600 zł może poczekać.
W dobie internetu
wszystko jest prostsze.
Wiedziałam,jakim tramwajem jechać z dworca,ile przystanków,
gdzie i za ile kupić bilet
jak go się kasuje.
Automat połyka bilet
wydaje takie dźwięki,jak automat do gry
i wydaje go z wybitymi godzinami.
Ameryka.
W tramwaju jechała orkiestra podwórkowa.
Super koncert.
Za to pociąg powrotny to
HHHOOORRRRROOORRRR!
Pociąg relacji Białystok- Wrocław.
Zapchany do granic rozciągliwosci.
Tylko dzięki temu,że nie miałam bagażu,udało mi sie szybko przepchnąc
i miałam miejsce siedzące w przedziale.
I tak wolałam stać potem godzinę na korytarzu,bo przynajmniej
okno było otwarte i nikt się na mnie nie pokładał.
Do samego Poznania ludzie jechali na korytarzu.
Dobry pociąg miałam za 2 i pół godziny
a i tak łaziłam po tych Złotych Tarasach 2 godziny.
Żebym wiedziała,co to za expres
a był to expres
to poczekałabym na intercity w jakieś knajpce.
Teraz już drugi dzień zdycham
po tej jeździe.
Czekam aż Basia więcej napisze.
Luc
Nie przejmuj się na razie pomysłem syna
bo większość dzieci moich znajomych miała studiować za granicą
z moim synem na czele (wrócił po roku ,ale z powodu zawiedzionej miłości )
a faktycznie ,tylko jedna osoba studiuje w Anglii
a właściwie robi już doktorat
ale gdyby nie była z bardzo bogatej rodziny,to byłyby nici ze studiów.
To wszystko tylko ładnie wygląda na początku.
A ją to kosztowało ok 10 tys miesięcznie.
Nawet jak student pracuje,
a nie wyrobi więcej,jak kilkanaście godzin tygodniowo
to trzeba do niego sporo dopłacać.
Jedynie Erasmusy ,dają sobie radę
ale to po drugim,albo trzecim roku wyjeżdżają.
Bo
Dopłaca się do nich góra 3 tysiące miesięcznie.
I Ci nigdy nie wracają.
Reszta zamiast studiować ,to pracuje
a studia zostawia na potem..
I robi je zaocznie.
6 339 2012-09-16 14:59:42
nie pisałam za dużo,bo bałam się,że mi poleci post w kosmos.
Wczoraj kupowałam przez internet bilety dla syna i synowej na samolot do Rzymu.
W obie strony ,z wykupionym nadbagażem i odprawą on line i opłatą za przelew 54 zł (ale zdzierstwo )
kosztował 377 zł.
Sam "goły " bilet w obie strony kosztował wczoraj. 171 zł.
Dzisiaj juz jest kilkadziesiat zł droższy.
A ja za pociąg do Warszawy w jedna stronę zapłaciłam 133 zł.
Czyli w obie kosztuje ,oczywiście na intercity 266 zł.
I gdzie tu jakiś sens i logika????
Następnym razem zamiast się tłuc pociągiem
polecą sobie gdzieś samolotem.
I szybciej i taniej.
A że może w innym kierunku,niż bym potrzebowała?
A co żyje sie raz. ![]()
Hi Hi jak mówi Morawka.
6 340 2012-09-16 15:20:05 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 17:18:32)
Nanusia witaj, widzę, ze wróciłaś cała i zdrowa.
Lucynko nie martw się na przód, bo to niepotrzebny balast.
Basia ciesze się, ze jesteś zadowolona.
Sandro nie masz mi żabko czego zazdrościć, chyba, że lat
:
Pamiętaj, że Kazio mnie odchudził,
ale dalej szyby do kabiny nie mam ![]()
6 341 2012-09-16 15:36:39

witam
u mnie go brak,szkoda
rmf fm gra,ja mam sie db,humorek dopisuje,kicia spi
czytam o cykorii i jej zaletach
kumpela ja stosuje,db sie czuje,ma mi podrzucic nazwe specyfiku,ktory pije
ma lekkie sr....ko
6 342 2012-09-16 15:44:10
taka jesienna kompozycje
na stoliku postawie,niech oko cieszy
6 343 2012-09-16 15:47:59
Witajcie Stokroteczki....
Na szczęście dla Sfinksa nie dla mnie okazało się,ze to grypa....zaraziłam się od małej,którą się opiekuję..
Od piątku wieczorem czuję się strasznie...co prawda nie mam żadnych kaszli, katarów itp.objawów,ale temperatura,którą mam mnie dobija.Pierwszy raz od dwudziestu lat mam 38.8 i mam wrażenie,że serce mi rozsadza,bo tętno,które zawsze mam ok.54-58 teraz mi wzrosło do 80.Byłam dziś u lekarza i na szczęście nie muszę brać żadnych antybiotyków tylko leki osłonowe na żołądek i leżeć.....
Nie mam na nic siły nawet poczytać co pisałyście......jedyny pozytywnej choroby to całkowity brak apetytu...
:):):)
6 344 2012-09-16 15:54:58
Lenko dziękuję za grzybki dla slubnego ![]()
Ja wstawiłam ciasto do piekarnika.
Dzieci są w kinie.
Oglądam TV.
Chlapnęłabym sobie kielicha, ale nie ,mam z kim.
Generalnie lubię wódkę, ale dzis mam ochotę na coś, co mnie rozgrzeje.
Jednak picie w samotności tylko dołuje.
Wifo, to w takim razie nie zazdroszczę.
Jednak ja w złości jem duzo.
jem dużo gdy jestem tylko zła.
gdy jest to związane z uczuciami lub chorobą dzieci to nie jem.
Czyli dobrze mi, co nie????
6 345 2012-09-16 17:01:07 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-09-16 17:01:58)
sandra mam cos dla ciebie
nie smutaj sie
jak chcesz to moge ci towarzyszyc
6 346 2012-09-16 17:22:45 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 17:24:40)
Lenko, Sandro dosiadam się do butelczyny
Na zdrowie Dorotki i nasze.

Dorotko, to przykre, ale jesteś młoda,
to organizm szybko zwalczy.
Broń boże tylko nie wstawaj i nie wychodź na dwór.
Grypa to paskudna choroba,często u nas lekceważona.
Wracaj szybciutko do zdrowia.
6 347 2012-09-16 17:31:03
gdy jest to związane z uczuciami lub chorobą dzieci to nie jem.
Czyli dobrze mi, co nie????
Sandro,ja jak się denerwuję,to mogę wcale nie jeść.
Tak to jem,aby żyć, a nie odwrotnie.
6 348 2012-09-16 19:06:30
Witajcie wieczorkiem,
u mnie bylo dzisiaj mnóstwo sloneczka, kiedy byłysmy z koleżankami na kijkach , to nawet bylo upalnie, pot lał sie po plecach.
Dzisiejsza niedziela jest bardzo lightowa, ale teraz , po popołudniowej drzemce, doszłam do siebie i chyba stanę na trochę przy desce - do prasowania rzecz jasna.
Nanusiu - trasa na Warszawę chyba zawsze jest taka przepełniona.Kiedy my z menem w wakacje jechalismy tą trasą, również stalismy w okropnym tłoku, tyle ,ze nasze bilety były za 1/3 tego ,co Ty zapłaciłaś.
Dor - trzymaj się , kuruj i szybciutko zdrowiej.
Stokrotki- miłego wieczoru zyczę wszystkim, ide do deski i na wieczorne seanse.
Do jutra!
6 349 2012-09-16 20:50:20
Dziewczynki, chętnie dosiadam się do lampeczki wina, niestety tylko netkowego, bo samej pić - oj, to bym się troszkę zdołowała i mogłabym wpaść pod klawiaturę.
Ale dziękuję.
Nie wiem, czy odwazyłabym się wypić 
Ale kto nie ryzykuje....
Lusilko, super z tymi kijkami, niby takie niepozorne, a porusza naprawdę całe ciało. Pewnie jesteś giętka jak łosiemnastka ![]()
6 350 2012-09-16 20:52:46
Sandro, kijki to bardzo dobra sprawa,
tylko trzeba mieć samozaparcie, albo grupę wsparcia.
6 351 2012-09-16 20:57:14
To na pewno. Jak się ma kogoś do towarzystwa to mozna szopki wyprawiać ![]()

6 352 2012-09-16 21:10:27
Eeeeeeee, o jakich szopkach mówisz hihihihiu?
:
6 353 2012-09-16 21:32:26
Witam Myszki ....kukam zmęczona jak diabli
dopiero skończyłam ładować do lodówki - pomroziłam ..poporcjowałam ...
tak!!! jeszcze lodówki nie miałam zapchanej
jutro trzeba porozdawać ... ludziom - to co nawieżliśmy ....
z żarciem dzisiaj uporaliśmy się - jutro do mycia ... jeszcze z dzisiejszego dnia ... trzeba jutro zdać salę ...!!
zmykam .... do jutra ...
Dobranoc! ![]()
6 354 2012-09-16 21:34:08
Witajcie wieczorowo stokrotki : Wifcia, Lusilka, Sandra
przyjmiecie mnie do popijawki?
6 355 2012-09-16 21:35:37
Basia, wypoczywaj z nóżkami w górze teściowo
miłych snów ![]()
6 356 2012-09-16 21:51:41
Witaj Basiu i Klaudynko.
Klaudynko, ta popijawa dzisiaj cosik
słabo wygląda,
ale zapraszamy,. Nie wiem kto pije, kto pisze
:
6 357 2012-09-16 21:56:04
witam
francuz jest ,jestem szczesliwa ,juz bylismy dzisiaj na pizzy ,pochodzilismy po deptaku ,pozniej do tesco
gadaja teraz z bobaskiem
nanusia czytalam synowi ,mowi ,ze lepiej do rzymu leciec hi hi
ale mam pyszna herbate marco polo przywiozl mi syn ,i perfumy dune ,uwielbiam
basiu widzisz juz po wszystkim ,ja tez przezylam slub syna ,gorzej pozniej ,jak sie wyprowadzil
ja jestem matka polka jak moi synowie mowia ,i tak przezywam ich loty ,podroze
trzymajcie sie cieplutko
6 358 2012-09-16 22:00:25
Dzięki, ja piję i piszę a może i też coś przytargam do popicia.:D
6 359 2012-09-16 22:10:07

mam już winko ale stokrotki mi poznikały ![]()
6 360 2012-09-16 22:15:39
Morawko zaraz widać jaka jesteś szczęśliwa mama.
Ciesz się synkiem, dopóki możesz.
Teraz będziesz szaleć po Twoim mieście.:lol:
Zapomnisz o chorobach ![]()
6 361 2012-09-16 22:18:06 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 22:18:28)
Klaudynko
jestem , już butelczynę postawiłam.
:
6 362 2012-09-16 22:31:20 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-16 22:33:07)
Dobranoc Stokrotki
Idę ćwiczyć

6 363 2012-09-16 22:36:10
Witajcie wieczorkiem,
Dor - zdrówka!
Ba-Cha - wypoczywaj.
Przyłączam się do popijawy. Wykończę wreszcie tę tarninówkę, którą dostałam od Taty.
Stokrotki - ja sie generalnie nie przejmuję ewentualnym wyjazdem synusia, a nawet go popieram bo tam są naprawdę lepsze perspektywy.
Co do kosztów studiów w USA to juz zrobiłam solidny wywiad i wiem, że bez stypendium nie ma na to szans. Studia na uczelniach, które wybrał kosztują mniej więcej 200 tys. dolarów! A ja mogę go wspomagać, ale nie zostanę w jednych portkach z tego powodu. Na szczęście uczelnie mają świetne systemy stypendialne, tylko nie każdy sie na nie załapie. Stąd pisałam, że szanse są małe.
Mam klasyczną ambiwalencję uczuć: bardzo bym chciała żeby mu się udało, a z drugiej strony myśl, że miałby wyjechać na stałe tak daleko jest dla mnie trudna. Chyba, że na starość przeprowadzę się za ocean.
Miłego wieczorku. Ja jeszcze popracuję (bo trzeba zarobić na te studia).
6 364 2012-09-16 22:37:22
I ja jestem, a butelczynę przytargał mój Ali ![]()
6 365 2012-09-16 23:19:32
Wszystkie Stokrotki spadły już pod stół?
6 366 2012-09-16 23:27:17
Hej, ja nie spadłam, ale miałam rozmowę przed chwilą. Telefoniczną oczywiście.
Wziełam lek na noc, bom się przeziębila i mi zimno, brrrrrrrrrr.........
6 367 2012-09-16 23:33:20 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2012-09-16 23:33:46)
Generalnie widzę, że cienko z tym piciem. Ja tez raczej będę spadać, bo jak polopiryna zacznie działać, to wolałabym leżeć pod kołderką.
He - ja nie mam z kim pić. Jeśli nawet pojadę do mojej rodziny - to autem i lipa...
Tu - sama na miejscu, pijąc ot tak popadłabym w alkoholizm.
A ja potrzebuję duszy do towarzystwa.
Kurcze - może to i dobrze, że alkohol mi nie jest w stanie zastąpić kuleżanki
Dobranoc,..
6 368 2012-09-17 00:26:26
Dobranoc Sandro.
Dobranoc Stokrotki.
6 369 2012-09-17 07:58:48 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-17 08:00:16)
Witam STokrotki
Ło matulu łączka bez kawy, to się w głowie nie mieści.

6 370 2012-09-17 08:07:13 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2012-09-17 08:10:59)
Witaj Wifo, co to się dzieje, juz po 8 a ja tutaj prawie sama????
Dzień dobry
Śniadanko i kawka dla wszystkich.