Przeoczyłaś....to mój drugi syn, ten co przyjedzie z Anglii, remontować kuchnię.
Nazywany jest w rodzinie Anglikiem, z racji długoletniego zamieszkiwania w tym kraju.
A to pracuś, dobrze, że nie widział fotografki....
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 94 95 96 97 98 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Przeoczyłaś....to mój drugi syn, ten co przyjedzie z Anglii, remontować kuchnię.
Nazywany jest w rodzinie Anglikiem, z racji długoletniego zamieszkiwania w tym kraju.
A to pracuś, dobrze, że nie widział fotografki....
Podobne tematy
Ok. Już kumam.
No to porządny synuś. Taka późna pora, a on pracuje.
Mój siedzi na kompie i udaje, że się uczy.
A mój pewnie za tą lodówką płacze, że nie może usiąść do kompa.
Mógł wcześniej zrobić, ale wczoraj siedział właśnie przy kompie, więc dzisiaj nadrabia zaległości.
Przynajmniej ma świadomość konieczności odrabiania zaległości.
Mój z reguły mówi: tak, zrobię. Po czym...wiadomo. Dopiero jak ochrzanię to zasuwa do roboty. A nauka jest zawsze dobrym wykrętem. Wie, że na mnie to działa.
Moja Mama też była zadowolona, jak odrabiałam lekcje.
Zawsze była mocno zdziwiona, że ja godzinami siedzę przy książkach, a skutki są marne.
Nigdy nie zaglądała, co jej córcia czyta....błąd!
Pod książką szkolną, była zawsze ta z biblioteki, znacznie ciekawsza niż podręcznik.
Robiłam dokładnie to samo! A Rodzice się cieszyli jaka córcia pilna.
Na szczęście ja to wiem, więc synuś tak łatwo mnie nie oszuka. Poza tym on głównie rozwiązuje zadania z fizyki i to łatwo zauważyć jakby robił coś innego.
Luc, jak chłopak będzie chciał oszukać, to nie ma mocnych.
Może przepisać gotowe zadania, jako świeżo zrobione.
Właśnie pozamiatałam na czysto moją kuchnię, aby było co wynosić do tego wora na gruz.
Nos mam tak zapchany, że nie mogę oddychać, więc udaję rybę.
Luc, czy Ty jeszcze pracujesz ,o tej dziwnej porze?

DOBRANOC LUCYNKO, idę spać, bo gdzieś mi się zapodziałaś w tej wysokiej trawie.
Wiem, że jak bedzie chciał oszukać to zawsze znajdzie sie sposób. Ale generalnie to on podchodzi poważnie do nauki - w listopadzie chce zdawać amerykańską maturę bo mu sie marzą studia w USA. Więc jak coś zawali to bedzie miał pretensje tylko do siebie.
Dawno mu powiedziałam (córce zresztą też), że jedyne co mogą od nas oczekiwać to pomoc w edukacji. Reszta w ich rękach. Rotschildami nie jesteśmy, więc nijakiego majątku nie dostaną.
A pora na pracę dla mnie jak najbardziej odpowiednia. Zawsze lubiłam sie uczyć w nocy, a teraz pracować.
A jaka rybkę Babciu udajesz?
Dobranoc Babciu (w akwarium?).
Jak to, jaką rybkę udaję?
Niedotlenioną!
Witam Was Stokrotki, widziałam na dole Pigwę, Nanas i Ciebie Luc.
A ja siedzę i "modlę się" o dziada z workiem, aby szybko przyjechał, to może syn by jeszcze powynosił gruz, no i wszystkie moje "przydasie", które wczoraj wyeliminowałam z mojego gospodarstwa kuchennego.
Chciałam podać kawę, ale hostingi u mnie nie działają, więc trochę musicie poczekać na napitek, gorący i aromatyczny.
Witam pięknie w piątkowy poranek.
W P. zimno, to juz koniec lata
...choć w Sz. prawdopodobnie jeszcze świeci słońce i jest ciepło. Tak wynika z relacji kolegi małżonka, ale jak jemu jest ciepło tzn., że trzeba założyć długie spodnie i conajmniej sweterek. ![]()
Mam nadzieję na małe zakupy w Sz. jest tam kilka galerii handlowych, które z przyjemnością odwiedzę, tym bardzie, że będzie sponsor
.
Wczoraj pożegnałam mojego Księciunia. Poleciał już do swojego domku. Chciał mnie zabrać ze sobą. Popłakałam sobie wieczorkiem......znowu trzeba czekać kilka miesięcy na "widzenie", a on tak szybko rośnie.
]b]BABCIU[/b] trzymaj się dzielnie.....remont kiedyś się skończy. Dasz radę!!!!! Co jakiś czas opuszczaj to "akwarium" choćby dla zaczerpnięcia powietrza.
BA-CHA]/b] życzę udanej imprezy. Stres pewnie i tak Cię dopadnie....jak wszystkie mamuśki, w końcu jesteś bardzo ważną personą na weselu. Baw się dobrze.
[b]KLAUDYNO zdrowiej szybko, może BABCIA ma rację i nie zwlekaj z wizytą u lekarza? Powiedz prawdę jakiego Ty grzyba szukałaś, że tak zawzięcie go szukałaś, nie zawżając na bezpieczeństwo?
A'propos podróżowania miejskimi środkami. Właśnie wczoraj, zmuszona korzystać z niej, wracałam z pracy autobusem, gdy weszła grupa nastolatków 12-15 pewnie gimnazjaliści, autobus wypełnił się takim specyficznym fetorem przepoconych ubrań że musiałm wysiąść wcześniej. Wiecie, tak się dzieje właśnie od jesieni...gdy zaczynamy nosić kurtki. Noszą te odzienia po kilka tygodni nieprane, śmierdzące. Czy w domu nikt ich nie czuje???
A teraz znikam, zaczynam przygotwania do podróży.
Wszystki Kwiatuszkom życzę miłego, ciepłego, słonecznego weekendu. Udanych imprez, dobrego zdrowia i wytrwałości w remontach.
MORAWKO
Gratulację za te dziesię tysiączków. Pisz, wyszukuj ciekawostki i dziel się nimi z nami...hi hi hi. Buziaczki
No to faktycznie Babciu, będziesz tęskniła za swoim "Księciuniem".
A tak na poważnie, to właśnie w tej chwili pomyślałam, że Babcie tak mają, że kochają tych swoich wnuków, rozpieszczają, nazywają przeróżnymi , najpiękniejszymi zdrobnieniami, a niekiedy na starość, te "Księżniczki, Królewny, Książęta i Perełki" nawet nie znają adresu swoich Babć.
Mam nadzieję, że nasze wnuki, zapamiętają chociaż, kiedy jest Dzień Babci i Dziadka. Ale to tylko nadzieja.
Patrzę na moja sąsiadkę, która wychowała od pieluch swojego wnuka, bo matka porzuciła go, zaraz po urodzeniu.
Kiedyś było widać przywiązanie małego do Babci, która właściwie była mu Matką, a teraz, gdy jest dorosłym mężczyzną, sąsiadka ucieka przed nim i swoim synem.
Witam Stokrotki -
Nanas - senks
za otuchę - masz racje dziś... teraz ... juz odczuwam stresa
poczytam ....
dzięki Myszeczki za wsparcie
.... jednak nie mam czasu poczytać spokojnie ....może po obiedzie znajdę chwilkę ....
do potem ..... ![]()
Hej, Basiu, nie stresuj się przed czasem, bo szkoda Twojego zdrowia.
Jak coś będzie nie tak, to zdążysz się jeszcze zdenerwować, ale tak z reguły jest, że im więcej się denerwujemy, to tym lepiej udaje się impreza.
Umyłam ząbki i siedzę "spokojnie", ciśnienie 150/110, ciekawe skąd się przywlokło takie "wysokogórskie".
Przecież Basia nie zaprosiła mnie na wesele swojego synka, chyba, że to solidarność.
Doberek Stokrotki
Basia trzymam kciuki, będzie dobrze,zobaczysz?
Babciu też tak jak Ty,
przyglądam się wnukom moich koleżanek,
może stosunek nie jest taki drastyczny jak opisujesz,
ale chłodnawy, potem dopiero przykro.
Nanasik,pyrecko samych miłych chwil w SZ.
Babciu miłych chwil z synkiem Anglikiem.
O 10,oo jadę do skarbówki, potem zakupy.
Miłego dnia

Cześć Wifuniu, jak ja nie lubię chodzić po urzędach.
Sprawnego załatwienia sprawy w U.S.
Słonecznego dnia Ci życzę.
Mam nadzieję, że wieczorem nie padniesz jak kawka.
Witajcie Kochane Stokrotki,
nie dałam rady wpaść wczoraj do kafejki wieczorem, bo po kijkach byłam -jak reszta koleżanek- jakas taka "całka słaba".Coś powietrze bylo niskocisnieniowe.
Ale dzisiaj jest już lepiej, tylko jestem cała w nerwach , bo niedługo jadę do P. odebrać wyniki testów.
Jak się juz nie odezwe , to znaczy ,ze pogrązyłam sie w rozpaczy.
Rozumiem Nanas i nie dziwie się,że popłakiwała w poduszkę po wyjeżdzie swojego Ksieciunia.Ja k wczoraj samochód w wnusia zniknął za zakretem, wróciłam do domu jakby bez kawałka serca.Mowi się,że dzieci sa radoscia zycia.
Wnuki też.
Przyjemności na zakupach w Sz.
Pigwuniu, dzieki za miłe slowa, ale wydaje mi się,że wszystkie babcie równie mocno kochają te swoje małe kruszynki, tylko nie kazda pisze o tym "tak kwieciście" jak ja.
Lenko- nareszcie możesz spokojnie otwierać laptopa.To dobrze.Ja również bez niego juz nie wyobrażam sobie zycia.Takl samo zresztą jak bez komórki.
Stokrotki, ma być ładny dzień, czego Wam zyczę.
Niedługo mam pociag a jeszcze parę rzeczy do zrobienia.
Ojej, zapomniałam Morawko,że miałaś wczoraj okazję do kwiatkó.
Zatem - wszystkiego najlepszego.
Do miłego - mam nadzieję.
Hej, Lusilko, wszystko będzie dobrze.
Nic złego mi się nie śniło.
A jak inaczej Babcia Stokrotka ,ma pisać o swoich wnukach, jak nie kwieciście!
Dzień dobry Babeczki ![]()
U mnie słonko, dzieci w szkole.
Zabieram sie do lektury z wczoraj ![]()
Witajcie moje śliczne Stokroteczki, ja tylko mam małą chwilkę bo muszę się zwlec z wyrka a teraz dluzej wszystko u mnie trwa. Babciu, padłam z wrazenia jak piękną świnkę zobaczyłam, warta jest buziaka
Po południu napiszę do Was wiecej, u mnie ładne słoneczko, wszystkie Was ściskam do potem.

doberek miluchy
ponury,mokry dzionek
ja spalam dobrze,nie slyszalam kiedy kicia prosila pania wypusc mnie
jak wstalam i sie umylam to czekala na mnie
zasiadlysmy na lawie przy kuchennym stole
kicia miesko z reki zjadla,ja sniadanie
teraz sie wyniosla na pole
za oknem u sasiada remont trwa
wiercenie,szlifowanie,biedne uszy
dzien dobry stokrotki
zaraz poczytam
www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=0CEMQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.milionporad.pl%2Fporady%2Ffinanse%2F88%2FOszczedzanie_pieniedzy&ei=DtlSULWEDsjltQb43YGgAQ&usg=AFQjCNGtteELS6iq--DV_ET_e9_UvXEOuQ
Morawko, dziękuję za poranna prasówkę. Ja w tym oszczędzaniu skorzystałam z dlaszyuch porad i kliknęłam na oszczędzanie poprzez oszczędniejszą jazdę autem.
O dziwo - dowiedziałam się, że tańsze mogą być stacje samoobsługowe.
Że paliwo nie musi być tańsze, ale może się okazać, że jest "wydajniejsze" (mniej się spala).
Musze się tym zainteresować.
klaudynko gdzie ty lazisz-------- skrecilas nozke --------,jak nie spuchla to dobrze --------,zlamanie to boli bys nie wytrzymala do niedzieli .
babciu oj nie zazdroszcze ci tego remontu ,ale chociaz jestes pewna ,ze bedzie super zrobione ,bo przeciez synowie to robia ,a nie obcy
jestem smutna ,wczoraj sie poplakalam ,bobasek jakos nie bardzo ,jak to facet
moj syn przyjezdza jutro ,musi sie podleczyc ,ma zwolnienie ,wiec bedzie do 25 wrzesnia ,chorowal zoltaczke kilka lat temu ,teraz ma problemy z wątroba ,musi odpoczac ,bo stres ,praca i tak wkolko
babciu ty bedziesz miala swojego anglika a ja swojego francuza
dziewczynki dziekuje za kwiatuszki wszystkie cieplutko pozdrawiam buziaczki
Morawko, to by znaczyło, że mamy synów międzynarodowych.
Mój, został już odebrany z lotniska, ale córka powiedziała, że jadą po młodego do pracy i w czwórkę pojadą na "polowanie" do sklepów typu:
Obi, Castorama i Nomi, czy jakoś tak.
Myślę, że młodzi ludzie maja dobry gust.
Ja nie będę nic krytykować, bo do remontu nie dołożyłam nawet złotówki, więc nie mam wymagań.
Mój najstarszy też zachorował na żółtaczkę, ale było to dawno temu.
Na dzień przed I-szą Komunią świętą, w sobotę, karetka zabrała go do szpitala w Wejherowie.
Był jednym z pierwszych pacjentów, na nowo otwartym oddziale zakaźnym, w nowym szpitalu.
Ale nie ma chyba żadnych powikłań, możliwe, że ja nie jestem informowana.
U mnie w pracy, dużo dziewczyn było po przebytej żółtaczce, jadły wszystko, ale wspomagały się raphacholinem,sylimarolem i innymi doraźnymi tabletkami.

raz jeszcze witam
babcie,morawe,sandre
troche jasniej sie zrobilo ale sloneczka brak
teraz bedzie przerwa,nara,pa
babciu mam dwoch synow jeden francuz ,jest w naszym miescie
powiklan nie ma ,lezal w szpitalu ,i juz jest dobrze ,to bylo 8lat temu
jeg sytuacja zawodow
a itd zmusila isc na zwolnienie za duzo stresu ,wiec przyjezdza ,a dopiero w sieroniu byl ,takie zycie
za duzo mlodzi biora na siebie ,a przeciez to nie roboty hi hi
http://www.psychiatrabydgoszcz.pl/bezsennosc.html
tez mam problemy ze snem ,ale nie biore zadnych usypiaczy ,bo wtedy wogole nie zmruze oka hi hi
kiedys pogotowie przyjechalo i dal mi estazonal i nie usnelam do rana hi hi
http://post.kards.qip.ru/images/postcard/19973/1997267.swf
Klaudynko, ale super, niespodzianka za 100 punktów.
A ja siedzę i czekam.
Z nudów odkurzyłam pokój, chociaż nie powinnam się schylać, bo ciśnienie nadal wysokogórskie, chociaż zażyłam Captopril.
Kuruj swoją nogę, nie forsuj jej zbytnio, bo jak znam życie, to będziesz kuśtykać, nie uleżysz spokojnie.
U mnie piękne słoneczko od rana, ale tylko +19.
Witam Stokrotki......poczytałam już zaległości....ja niestety nie mogłam wczoraj być na łaczce,bo po wizycie w Sfinksie gdzie moja córka zaprosiła mnie na obiad strasznie się strułam.Był mi niedobrze,kręciło się w głowie a ciśnienie miałam 82/53....myślałam,że to już koniec...
:):)
Za cholerę nie mogłam tego wyrzycić..zasnęłam dopiero ok 2.00 a obudziłam się o 4.30 "oczyściłam kichy" i teraz jest ciut lepiej,ale sama myśl o jedzeniu mnie mdli......
Babciu. Jeszcze chwila a Twój remont będzie się ciągnął jak u wify......miejmy tylko nadzieję,że efekt końcowy będzie po Twojej myśli.....:):):):
Basiu....trzymaj się cieplutko i nie przejmuj stresem...nie jest tak źle....pamiętaj o makijażu
:):):).....mój syn zamiast kwiatków prosił o butelkę wina ....nazbierało się tego ponad 100 szt.......

po obiadku---ryz z jablkami,knedelki
takie winogrona u mnie na tarasie sa
wiec prosze sie czestowac
chmury rozrywaja sie,slonko od czasu do czasu wyziera
K.przyjdzie kolejne plytki klasc
niewiele zrobi bo przychodzi kolo 18-ej
szybko robi sie ciemno
chyba zeby w sobote od rana urzedowal
No, to szczęsliwe Babciu były sny dzisiejszej nocy.
Wszystkie wyniki negatywne/babeszjoza, bartonelloza,anaplazmoza,, toksoplazmoza,borelioza/.Wyniki musiałam odebrać osobiście ,z dowodem osobistym i dostałam je w zaklejonej kopercie, którą bałam sie otworzyc.Więc poprosiłam, aby pani sama mi je odczytała.Więc kiedy pani to zrobiłą byłam tak szczesliwa,że łzy same mi pociekly, a panie w poczekalni jakoś dziwnie też miały wilgotne oczy.
Z tej radosci czekając na pociag powrotny wypiłam sobie w kawiarni kawę i zjadłam 2 dobre ciacha.
A dzisiaj na kijach robimy "pożegnanie lata"- zabieram w plecaczku mojego ajerkoniaczka, którego wczoraj zrobiłam a wiem,ze dziewczyny też coś mają/chyba orzechówkę/.
Lenko, apetyczne te twoje winogronka.!
Babciu- podwójne brawa dla Ciebie, czytasz wszystkie posty bardzo, bardzo uwaznie.
Czekam na mena, zrobiłam dziś pyszne leczo na obiadek, lada moment sie pojawi.
Do potem.
lusilko kamien z serca
Morawko, problemów ze snem tymczasem nie mam. Znam jednak osobę młodszą ode mnie, która nie śpi od 1 w nocy do 5 nad ranem. I tak codziennie.
Dorotko, szkoda, że tak się stało, zawsze lubiłam tę restaurację. Myślę, że to grypa "jelitowa". Kiedyś złapałam takie coś gdy pierwszy raz zjadłam po południu troszkę metki cebulowej, a potem moja pierwsza ugotowaną przeze mnie zupę pomidorową. Byłam wtedy w ciąży, zygałam non- stop, leżałam na podłodze w łazience, a dzwoniąc na pogotowie nie zdążyłam odpowiedzieć na wszystkie zadane mi pytania, bo tak mną targało. Przy kolejnym telefonie pani powiedziała, że mieszkam na końcu świata i nikt do mnie nie przyjedzie.
Lusilko, dobrze, że wszystko w porzadku, tez zawsze boję się "czegoś nowego". Chwała Bogu, że tak się skończyło. Super, że umiesz wyrażać swoje emocje, pewnie jesteś tak wrażliwa jak ja ![]()
Leno, ja wczoraj robiłam ryż z jabłkami, ale jako obiad.
Super te winogrona, ja w tymn roku mało kupowałam, bo nie mam pieniędzy.
Babciu, jak tam remont, czy syncio został bezpiecznie dostarczony???
Klaudynko, tyle radości z tego króliczka
Super.
Jak się słyszy taki śmiech, to człowiek czuje się szczęśliwszy.
Wifo???? Co u Ciebie moja droga???
Bardzo dużo o Tobie myślę. Jestem może zbyt roztrzepana, ale jakoś wciąż myślę o Tobie.
Dla mnie jesteś wzorem ![]()
W ogóle bardzo mi tu dobrze, na taj łączce.
Wszystkie macie takie dobro w sobie, takie ciepło, że chetnie zamieniłabym dogodne warunki na gorsze, byleby czuć serdeczność, która bije od Was.
Nawet nazimniejszy kąt jest cieplejszy, gdy jest w nim szacunek i miłość.

sandro piekne slowa napisalas o naszej laczce,wzruszylam siedzieki




dawaj Morawko nawijaj
co mówiła ????? hiiiiiiiii ....
witam ...kukam ... jestem tak troszkę zestresowana ....
w tej chwili przyszłam od kosmetyczki - na paznokciach mam "francuza " - to już nic nie mogę robić
:lol:
jutro po fryzjerce - machnie mi makijaż
delikatny w brązie ....
za chwilę przyjadą młodzi - ścielić sobie gniazdko ..
a po 20 - przyjeżdżają kupmle - ubrać bramę .... już przyjechali ....nara
Cześć Stokrotki, tu kuchnia polowa:):):)
Remont będzie krótki, bo tylko do czwartku, efektów nie można przewidzieć, bo założenia remontowe były całkowicie inne, ale kuchnia jest staruszką ponad siedemdziesięcioletnią i ma swoje chimery i wymagania budowlane.
Spadam, bo syn coś chce ode mnie, wrócę późnym wieczorem.
WITAM STOKROTKI nie mam dzis nawet chwili,była przyszła synowa,obgadalismy pewne sprawy,przyniosła płyty orkiestry ktrórą chcą miec na weselu i jak poszłam oglądam
teraz lecę na BARWY i na polsacie tylko taniec
miłego wieczorku,może jeszcze wpadnę
Witam wieczorowo
Dorotko życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do nas.
Smutno bez Ciebie i innych, które nie zaglądają.
Sandro po przeczytaniu Twoich słów o łączce,
jakoś mi się w oczach zazieleniło.
Tak jak Lenka uważam , że pięknie napisałaś.
Sandro co u mnie?
Wszystko byłoby super,
gdyby slicny codziennie mnie nie odwiedzał,
nie płakał i błagał, abym wróciła.
Jestem zmęczona odpowiadaniem 50 x - nie.
Jestem twarda jak głaz,
dwa razy nie wchodzi się do brudnej wody.
Szkoda tylko, że tak późno to zrozumiałam,
ale lepiej późno, niż wcale.
Morawko, Klaudynko,Lenko super wklejki.

Witajcie Stokrotki wieczorowo, zaraz Was poczytam bo cały dzien leczyłam się i dopiero teraz dorwałam się do kompa.
Witajcie wieczorkiem,
Cieszę się, że u Dor i Lusilki już ok.
Babciu - jak kuchnia polowa to musi być grochówka!
Morawko - pokazałam mężowi wklejone przez Ciebie zdjęcie boksera - nieźle się uśmialiśmy. Naprawde potrafisz znajdować super zdjęcia!
Ba-Cha - wszystkie będziemy z Tobą myślami podczas ślubu.
Ja dzisiaj zrobiłam bunt na pokładzie i zapowiedziałam, że obiadu nie będzie bo mi sie nie chce gotować.
Synuś skwapliwie powiedział, że w takim razie on zje sobie pierogi na mieście (on w ogóle najchętniej jadałby tylko pierogi).
Córka i tak wybyła na cały dzień bo najpierw egzamin, a potem spotkanie z przyjaciółmi.
Mąż zrobił głupią minę i ..........zabrał mnie na obiad do ulubionej knajpki. Chyba będę częściej strajkować!
Miłego wieczoru wszystkim.
Doberek Lucynko ja na Twoim miejscu w takim przypadku strajkowałabym codziennie
:
Pikny zachował się super.
Lenko,nie mogę odtworzyć tego co wkleiłaś.

Szykuje się nam chyba wieczór wspomnien z Czerwonymi Gitarami w tle, Lenko zawsze ich lubiłam a tych obecnie zespołów niektórych zwłaszcza hevi-metal , nie trawię, nie lubię też rapu , mozna dostac kociokwiku od słuchania rapowców.
Wifa - jak mawiała moja Mama - miałam wielkie szczęście, że trafiłam na takiego faceta. Ma swoje wady, rzecz jasna, jest apodyktyczny, i różne inne, ale z tym sobie umiem radzić. I pomyśleć, że go go poznałam to pomyślałam, że nie jest w moim typie (nie chodzi o wygląd).
Jak sobie radzisz ze swoim piknym?
hiiiiiiii a Oni - nadal ubierają klatkę
a ja oglądam cuda w tym necie .... ...do jutra ...

Basia , puśc farbę o tych cudach?
Jak sobie radzisz ze swoim piknym?
Chce wrócić, ale to już nie ten czas i miejsce.
Ja też nie ta sama dziewczyna,
przypomniałam sobie jaka byłam.
Zrobił jeden krok za dużo, przechodząc przez drzwi.
wifa nie bądz taka ,szkoda piknego ,teraz bedzie lepiej i tylko lepiej
i znowu odezwala sie ta wrazliwa hi hi
basiu zapomnialam ze to juz jutro ,trzymaj sie cieplutko-- dolaczysz do tesciowych hi hi
Morawko napisałam Sandrze,
nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Trudno za błędy trzeba płacić.
Człowiek wolny idzie do nieba taką droga,
jaka mu się podoba.
Wifa - widzę, że twardo trwasz przy swoim postanowieniu. Podoba mi się taka zdecydowana postawa.
Morawie szkoda piknego, ale musiał sobie nagrabić skoro do tego doszło.

Morawie szkoda piknego, ale musiał sobie nagrabić skoro do tego doszło.
Lucynko
takich decyzji nie podejmuje się pod wpływem kaprysu.
Mamy za dużo powiązań finansowych,
które teraz trzeba rozwiązywać.
Nie zawsze są to rozwiązania korzystne dla obu stron.


Ten obrazek jest cały dla Babcinki, Tobie też życzę dwóch przystojniaków podziwiających Twoją pancię ![]()
Morawko świetna wklejka i te zdania.
Strony Poprzednia 1 … 94 95 96 97 98 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026