
Witam Stokrotki w ten zimny poranek, witam Cię Basiu i dzięki za śniadanko, chętnie do niego się przyłożę bo jeszcze lezę a głód mnie wygoni chyba z wyrka.
Basiu, Ty wiesz jak wykopać mnie z ciepłych pieleszy,
takie żarełko, mniam , mniam ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 84 85 86 87 88 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Witam Stokrotki w ten zimny poranek, witam Cię Basiu i dzięki za śniadanko, chętnie do niego się przyłożę bo jeszcze lezę a głód mnie wygoni chyba z wyrka.
Basiu, Ty wiesz jak wykopać mnie z ciepłych pieleszy,
takie żarełko, mniam , mniam ![]()
Podobne tematy
Witam pięknie wszystkie Kwiatuszki
BA-CHA bardzo sie cieszę że ogłosiłaś piątek. Za 6 godz. tryb weekendowy!!!!!!!
A co to? jakieś święto, że takie pyszne kawy podałaś.?
MAGNOLIO odpowiem może za NANUSIĘ, bo to ona robi z (braku innych zajęć) własne kiełbasy. W wędlinach można znaleź wszystko oprócz czystego mięsa. W większości znajduje się tam miazga mięsnopodobna czyli MOM czyli mięso oddzielane mechanicznie, w której znajduja się części niejadalne....jelita, kupry drobiowe, pazurki, skóry, łój, i.tp. Żeby tę miazgę zabezpieczyć przed psuciem (gniciem) dodaje się E 450 ( http://emuglatory.dlanas.info/?p=184) takiego chemicznego "oszusta" który daje ładny wygląd. Np. parówki, którymi tak chętnie karmimy dzieci, to istne niezdrowe śmiecisko. Jeżeli już chcemy je podawać dzieciom...to okazjonalnie i wybierać te w naturalnej osłonce i z zawartością czystego mięsa, obojetnie jakiego...wieprzowego, drobiowego czy mieszanego ale nie mniej niż 70%. No i nie wierzmy w parówki cielęce. W Polsce takich nie produkują, bo cielęcina jest za droga, mogą być ew. z dodatkiem cielęciny.
Tak samo trzeba uważać na żółte sery. Nie kupujemy serów z nazwą....ser typu..... to oszust. Ser nazywa się np ementaler, edam czy inny. W tych serach ...typu.... najczęściej znajduje się więcej tłuszczu i to roślinnego niż mleka.
To tyle wykładu.:D
Ja niestety nie dysponuję nadmiarem wolnego czasu więc kiełbasek nie robię
, ale wędliny zastępuję mięsem. Smażonym, pieczonym, grilowanym, gotowanym, wtedy wiem co jem ![]()
Kawę wypiłam, zabieram sie za pracę bo makulatura mnie przysypie i do końca dnia się nie wygrzebię

Miłego dnia
Cześć MANIEK i SEWA
Hej, hej Stokrotki, do jadła to i moja pańcia z kanapy spadła, bom od wczoraj nic nie jadła.
Witam Stokrotki, oraz gości.
Maniek, mniemam, że jesteś mężczyzną, bo sprawdziłam, że szukasz samotnych kobiet.
Sprecyzuj, po co poszukujesz kobiet, akurat samotnych?
Bo dyskutować można z każdą, nie tylko z taką, która jest singlem.
Dziewczynki, dzisiaj wstałam obiema nóżkami, więc na dwoje babka wróżyła, jaki będzie ten piątek.
Na razie jest na minusie, bo nie ma słonka.
Ale pogoda zmienia się szybciej niż człowiek, więc nie tracę nadziei, a wręcz ją pielęgnuję w sobie, że ten dzień należeć będzie do udanych.
No to teraz idę na śniadanie, zaraz wracam......
Magnolio, ludzie zmieniają się, wiem to z własnego podwórka, ale niejednokrotnie zamieniają jeden nałóg na drugi lub stają się zgorzkniali, bo po tej zmianie, która w nich zachodzi, na prośbę najbliższych, lub na skutek leczenia, nie widzą dla siebie sensu życia.
Ja, z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że wolałam moją przyjaciółkę, gdy była alkoholiczką.
Później, stworzyła swoim bliskim piekło na ziemi, będąc trzeźwą, niepijącą od lat "abstynentką" Tak siebie nazywa....
TYLKO CZŁOWIEK, KTÓRY SAM DOBROWOLNIE CHCE SIĘ ZMIENIĆ, BO WIDZI, ŻE COŚ Z NIM SIĘ DZIEJE, MA WIELKĄ SZANSĘ NA ZMIANĘ.
Witam Basię,
która nam od rana serwuje takie rarytasy, ze żołądek ściska,
Klaudynkęktórej nie chce się podnieś.........
Manka , nowego stokrotka
Nanas, zapracowaną pyreckę,
Babcię której jeszcze nie przeczytałam.
Napaliłam w kominku, cieplutko, bo na dworze nie jest ciekawie.
Miłego dnia
Witaj Wifciu, a Ty co, napaliłaś w kominku i sama się grzejesz przy ciepełku?
Babciu
zapraszam, możemy się grzać razem, będzie miło, wesoło i raźnie.
Wczoraj narobiłam się jak wół, więc dzisiaj ogłaszam dla siebie
święto "dzień lenia"
Będę chodzić po ogrodzie i podziwiać, co jest zrobione. ![]()
Jak świętujesz "Dzień Lenia", to ja chętnie się dołączę, bo to też moje święto.
Siedzę jakaś skapcaniała i nie wiem, co ze sobą zrobić lub co robić, więc troszkę się pogrzeję przy Twoim kominku.
Teraz doceniam swoją "wolność", robię coś, lub nic nie robię i nikt z tego powodu nie ma wyrzutów sumienia, nawet mój leń.
Witajcie Stokrotki,
nie ma u mnie sloneczka, a tak bym chciała go życzyc wszystkim Stokrotkom ....oraz gosciom, którzy wpadają bodaj na chwilke na naszą goscinnną kanapkę.
Cześkę tez witam, wpadaj Kochana , kiedy zechcesz, my się znamy z dwóch poporzednich kafejek, wszyscy wiedzą,ze jesteś kapinkę szalona, masz polot i fantazję i nikt Ci nie ma złe slownych odskoczni.
Wifa nie miała nic złego na mysli, ona taka jest....troche szorstka.A poza tym.....rozpiera ja teraz euforia szczescia /cokolwiek to znaczy/, wiec w tej euforii czasami nie widzi w naszych wypowiedziach "co autor miał na mysli".
Zapuścmy zasłonę i już do tego nie wracajmy.
Stokrotki-tzw."sprawa Sandry" przewija się przez naszą kafejkę od wielu miesięcy.Naudzielałyśmy jej dobrych rad tysiące.Te ostatnie - o wystawianiu walizek za drzwi- to były raczej symboliczne przenośnie.Autor miał tutaj na mysli bardziej radykalne działania.....ale raczej nasza Sandra do nich nie dojrzała, b o i o tym już też rozprawiałysmy.
Odnosze wrazenie,ze obecna sytuacja nie jest dla niej najgorsza i ona nie czuje się w niej najgorzej i nie chce na razie tego zmienić.
To na razie może sie przeciagnąć do późnej starości, a potem , kiedy dzieci pójda swoja drogą, sytuacja takiej kobiety - uwieszonej we wszystkim na męzu-może być rzeczywiście tragiczna.
Ale my nie zmusimy Sandry w żaden sposób do działania.Ona sama musi być aktywna , a nie tylko mówić, że....chciałaby i boi się.ZYcie mija w zawrotnym tempie i jeśli nic ze swoim życiem nie zrobimy, to bedziemy jak te listki bezwolne, które sa popychane pradem życia byle jak , niekoniecznie zgodnie z naszymi marzeniami i chęciami.
Stokrotki, dostałam przed chwila wiadomość od "kijkowej" koleżanki,że w nocy zmarł mąż innej naszej koleżanki z kijków.Nagle, był 10 lat mlodszy ode mnie, nigdy nie chorował, wybierali się za parę dni na wakacje.
Nie mogę ochłonąć, to życie jest takie ulotne, nic nie jest pewne, jutra może juz nie być........
Babciu, raz po raz trzeba ogłosić taki dzień,
aby nie zwariować, a być zakręcona pozytywnie.
Doberek Lusilko masz rację,ze życie jest jak bańka mydlana.
Zrozumiałam jak umarł w sekundzie mąż mojej siostry,
a potem szwagier.
Szkoda życia na byle co i byle kogo ![]()
Cholerka znowu nie edytowałam,
potem mam tyle postów, że wstyd hihihi
:

Witaj Lusilko, smutną wiadomością obdarzył Ciebie piątek.
Ludzie umierają i umierać będą, wypadło na męża koleżanki, ale nie można powiedzieć, że nie chorował, bo zdrowi ludzie nie umierają.
On tylko nie chodził do lekarza, dlatego wszystkim wokół się wdawało, że był zdrów jak ryba.
Jakiś ukryty defekt musiał mieć, ale mógł nawet o tym nie wiedzieć, bo nie odczuwał symptomów chorobowych, lub o nich nie mówił.
Musicie teraz wspierać swoją koleżankę, bo taka niespodziewana śmierć jest wielkim szokiem dla niej.
Wifo, masz piękny uśmiech dzisiaj, widać, że szczęście Cię rozpiera...
Cała różowiutka, uśmiechnięta od ucha do ucha....
Babciu, szczęście mnie spotkało i trzyma już dosyć długo,
żebym jeszcze nie była tak zmęczona jak dzisiaj ,
to byłoby jak w raju, chociaż nie wiem jak tam jest.
Dzisiaj poczułam zmęczenie, nawet nie chce mi się chałturzyć.

To usiądź zmęczona niewiasto i odpocznij przy klawiaturce, jak ja to dziś czynię.
BASIA, ma dzisiaj swoje święto, wiec przywitała nas uroczyście.
ŻYCZĘ CI BASIU TYLKO ZDROWIA, BO RESZTĘ JUŻ MASZ
:):)
A ja zapodam tylko mojego "murzynka", bo nic innego nie mam.
Babciu, a co robię, przeczytałam prasówkę, odebrałam pocztę
i krążę jak ten samolot w obłokach.
Czaruś śpi, ja słucham radia " Złote przeboje"
Jest super. ![]()
Żyć nie umierać.
Do tego udało się zmienić godziny warsztatów na 13,oo,
zamiast na 17,00.

BASIU, najlepsze życzonka, dużo zdrowka i słonka,
humoru dobrego, życia kolorowego i wielkich
wrażeń przy spełnianiu marzeń!

Basiu, tak od rana nie wypada wlewać w siebie "ankohol", więc tylko wypijemy po tradycyjnej lampce szampana, imprezę zostawimy na wieczór....
Mam nadzieję, że znajdziesz ciut czasu, aby usiąść na kanapie?
Witam Stokrotki
Dzisiaj chłodno,a muszę jechać na cmentarz zawieźć kwiaty,bo już trzy dni stoją w domu kupione.
Wifa
wysłałam Ci kopię maila w którym było "słowo pisane" i prośba skierowana specjalnie do Ciebie.
Zresztą czeka tam świeżutki mail od Nanas.
Nanas
te słoiki ,to robiłam z nadmiaru czasu ,dwie noce pod rząd.
I jak na razie to efektem jest febra,która wyszła mi na ustach z przemęczenia.
Masz rację ten MOM w wędlinach ,to sama trucizna.
W TV ostrzegali,żeby nie dawać dzieciom do lat 7,bo ich organizmy jeszcze tego świństwa nie trawią,
zwłaszcza przemielonych pazurków i kopytek.
Dlatego w wędlinach starają się to zastąpić teraz tymi robaczkami.
A co Basia ma dzisiaj za święto.
Barbórki ? hi hi ![]()

Z serca płyną te życzenia:
W datę Twego urodzenia
Zdrowia, szczęścia, pomyślności,
Sto lat życia, moc radości!
Zdrowie wiecznie niech Ci służy,
Uśmiech stale miej na twarzy
Basiu, Rysiu, specjalnie dla Ciebie.....

DLA CIEBIE BASIU
Wifa
Długo jeszcze będziesz gadała przez telefon
bo cały czas zajęty!!!!!!!
dzien dobry stokrotki
wszystko wyjasnione sandrze ,mangoli
to nic dodac nic ujac
ida upaly na przyszly tydzien hi hi
wczoraj wilam sie z bolu brzucha ,zachcialo mi sie gruszek ,to 3godziny pochodzilam sobie po mieszkaniu no-spa i czekanie hi hi
dzisiaj herbata i suchary hi hi
wczoraj bylam w ciuchu kupilam sobie tunike za 6zl fiolet lubie ten kolor, a mam tylko jedna bluzke-------- hi hi bluzke ja nosze bez kolnierzykow
tylko z dekolty hi hi
Witajcie Dziewczynki, których nie widziałam jeszcze, Morawko, Ty chyba masz gumowe szafy, gdzie Ty mieścisz te wszystkie "szmatki", które ciągle kupujesz?
U nas w ciuchu wcale nie jest tak tanio, no chyba, że idzie się wtedy, gdy jest za szt. 1 zł, ale to się trzeba ustawić w kolejkę o świcie, bo handlary sa już z przodu i nikogo nie przepuszczą.
Ja mam swój lumpeks w domu, jak bym dobrze przetrzepała szafę, to nie jedną rzecz bym znalazła, o której zapomniałam dawno.
Wyszło słonko, ale jest chłodny wiatr.
Ja właśnie włożyłam do piekarnika buraczki w folii i upiekę je, zrobię do słoiczków.

BA-CHA dla Ciebie najpiękniejsze ZYCZENIA URODZINOWE, wieczna PANNO, obchodzisz urodziny wraz moim Mężem więc ten koniak co od rana pociągam to też za twoje zdrowie. ![]()
Hej, Klaudynko, uważaj z tym "pociągiem", bo zajedziesz za daleko i ominiesz naszą łączkę.
Zdrówka dla Twojego męża, niech będzie zawsze silny, bo Ty jesteś słabiutka i drewna nie porąbiesz na zimę, a po drugie to w tym lesie musisz mieć ochroniarza, któremu nie musisz płacić, no chyba, że w naturze.
A ja siedzę jak kołek i słucham nagrań Waldemara Koconia.
Kiedyś się w nim podkochiwałam, bo uważałam Go za najprzystojniejszego piosenkarza, bardzo mi się podobał.
[*][*][*]
Dziękuję Babciu w imieniu męża, właśnie zmaga się z drewnem, jeszcze miesiąc posiedzimy a za to bardziej men doceni kaloryfery przez zimę w mieszkaniu.
Ja jestem dobra kobieta i pozwalam się menowi wykazywać w robotach siłowych, jeden w rodzinie musi być silny a z mysleniem to ja juz sobie poradze "D
Odnosnie Koconia to też go lubiłam, ale w tym czasie kochałam się w realu i oczyska miałam skierowane na innego przystojniaka.
Babciu, trzymaj się cieplutko w ten wredny czas i uważaj na zimno i zawianie, ciąza raczej Ci nie grozi od zawiania ale zimno po kostkach jest nieprzyjemne.
Na razie Babciulka , idę dobry obiadek mojemu solenizantowi i drwalowi ugotować aby mi z sił nie opadł
i nie przejmuj się moim pociągiem bo ja jestem z tych gadających a niewiele pijących ![]()
hiii Myszki senks za życzonka
- zawsze to jest miłe
chociaż jak pomyślę ....,że mogłabym dopisać - pod swoim nickiem - jeszcze "trójeczkę " .... tak jakoś zatrzymało się u mnie na 50! - i jest oki
....
od rana upiekłam torta
jaka spryciula ze mnie ![]()
do tego kawcia 
może po jednym
drineczku ...
Klaudyno - życzonka zdrowia dla Twojego Mena ... ![]()
moja MAM - też ma dzisiaj urodziny - odwala "kitę" w tej chwili - mówi,że wyciągnie kopyta na te urodziny
:lol:
dzień ja codzień - muszę lecieć na zakupy - potem brać się za ciasto - na jutro dla syna
no i przyjdzie Bratowa
dla Brata - nie istniejemy jako solenizantki - a jutro będziemy rozmawiać - normalnie ...
echhh rodzinka
spadam
[url=http://wgrywacz.pl/view.php?filename=73720892ac_laski_leca_na_.jpg][img]http://wgrywacz.pl/ima
ges/73720892ac_laski_leca_na_.jpg[/img][/url]
Babciu, jak takiego chłodnego spotkasz w parku to do niego się nie przytulaj, bo pożytku z takiego nie ma żadnego ![]()
poprawka do powyzej
basiu, dziekuję za życzenia dla męża, baw się dobrze i pomyśl że niektóre z nas chciałyby dopisać sobie trójkę do piątki ![]()
Basia, oj, to brzydko ze strony Twojej Mamci, że nie szanuje swojego prezentu urodzinowego, który zafundowała sobie wraz z Tatusiem.
Ale mimo wszystko, życzę Jej Najlepszego, bo może jak się będzie dobrze czuła to zrobi się bardziej czuła dla swojej Basi.
Kwiatuszek dla Twojej Mam....
Dzisiaj dwie moje koleżanki mają też urodziny, a jedna ma imieniny, bo dziś Reginy.
Moja wnusia kończy roczek jutro.
Klaudynko, mam w sobie tyle ciepła, że ożywiła bym tego zimnego pana, ale co bym później z nim robiła, jak mam swojego Hipolita?
Ja dzisiaj idę na łatwiznę i zrobię kopytka, bo mam ziemniaki z wczorajszego obiadu.

Basiu, ten usmiechnięty kwiatek jest dla twojej Mam , życzę jej wiele radości i usmiechu.
hiiii BabcINKO - senks za kwiOOOOtuszka różyczkę - dla mojej MAM
dostała dziś od mojego syna różę
widziała ,że ja swoją wkładam do wazonu i mówi : Tyyyy tEEEEEEż dostałaś ...he ???? zdziwiona ![]()
spadam - przyszła Bratowa ........... do potem.........
Może Twoja Mam nie pamięta, że urodziła sobie córeczkę w swoje urodziny?
Basiu, a może tak rzadko dostaje kwiaty, że jest ciut zazdrosna?
Miłego wieczoru obu paniom życzę i też spadam, do kuchni.
Miałam dzisiaj problem, bo facet dostarczył mi przesyłkę DHL, a tam siedem worków jakiejś zaprawy po 25 kg.
Syn, ten co będzie remontował, zamówił przez internet z Inowrocławia materiały, ale faceta do dźwigania nie było w pakiecie.
Musiałam szukać chętnego, aby sobie ktoś zarobił.
Dałam 40 zł za dźwiganie, synowi mojej sąsiadki i oboje byliśmy zadowoleni.
Najlepsze jest to, że tatuś Ninki, zamówił identyczną zaprawę w tej samej firmie i musiał dzisiaj odwoływać,hi,hi,hi.
Umówiłam syna sąsiadki do pomocy przy remoncie,bo jest bezrobotny.
Tyle wiadomości z mojej strony.
Teraz poczytam z chęcią, co u Was słychać Stokrotki?
Witam wszystkie Stokrotki,
Podczytuję Was, nawet jak nie mam czasu pisać.
Na zewnątrz już prawie jesiennie, żołędzie jakby się wściekły, tyle ich jest, że już nie nadążam ze zbieraniem. Ale będą miały dziki wyżerkę (jak wreszcie kumpel je zabierze ode mnie! - żołędzie oczywiście, a nie dziki).
Serdeczne życzenia dla wszystkich dzisiejszych solenizantek.
Wifa - ależ daje pozytywnego kopa to Twoja energia i widoczne szczęście!
Luc, STOKROTKI ponieważ tynkarze wchodzą dopiero za tydzień,
/ po skończonej robocie chciałam Wam dopiero napisać/
dzisiaj wam napiszę dlaczego jestem taka szczęśliwa.
Tylko przejdę na starego laptusia,
czekam na telefon od koleżanki ze Stanów,
a tamten ma coś do dooopy z głośnikami.
Witam Stokroteczki....
:):):):):)
Zacznę oczywiście od Basi....nie ważne czy musisz dodać czy ująć przed Twoją 50.....ważne,że w duszy masz tyle lat,że pozwalają Ci żyć w radości i uśmiechu,którego życzę Tobie jak najwięcej a reszta się sama poukłada....:):):):):):):)
Ja spędzam chyba najlepszy weekend od 30 lat....a myślałam,że nie pozbędę się już "stroju z piór kury domowej"....
:):).....można jednak po piędziesiątce zaznać szczęścia tylko trzeba w to uwierzyć a wiele z kobiety chyba nie ma na to siły...
Pożarłam dziś tony ryb,lodów i cholera wie czego jeszcze,ale co tam zlazłam chyba ze sto kilometrów to pewnie "przyrost doopska" zostawiłam po drodze......
:):)...przynajmniej mam taką nadzieję.....
"Moja tajemnica"
Mój pikny zrobił mi największy prezent przez 32 lata małżeństwa,
pozwolił, abym mogła od niego odejść.
Dor
A doopy Ci nie urwało od tej piorunującej mieszanki.
W każdym wieku można zaznać szczęścia.
I za każdym razem jest inne.
Może niektórym wiary i sił by starczyło,ale boją się zmian.
Dobrze,że Babcia napisała o przesyłce z DHL,bo u mnie od rana leży przesyłka dla sąsiada.
Zaraz zaniosłam.
Kiedyś zamówił daszek nad wejście i nie wiedział,że będzie w całości.
Przesyłka nie chciała mi przejśc przez drzwi.
Wifa
Szok!
Kogo Ty będziesz teraz gonić do roboty?
Oferuję się ,że nauczę Cie robić zakupy.
Resztę umiesz.
A tak prawdę mówiąc to nie wierzę,że się nie zejdziecie.
Bo jednego nie podzielicie.
Waszej wspólnej miłości:
Czarusia
A co syn na to?
Wifa
Waszej wspólnej miłości:
CzarusiaA co syn na to?
Czaruś Nanusiu został naturalnie ze mną,
można wziąć wszystko, ale nie przyjaciela.
Syn zajął stanowisko neutralne.
To będzie zawsze jego ojciec,
nigdy go nie bił i nie robił krzywdy.
Dla mnie pikny, to już obca osoba.
Przecież Pikny był dobrym mężem.
Nie pił,nie palił,robił zakupy,sprzątał,ładnie do Ciebie zdrobniale mówił a nie tak jak Ty do niego urzędowo,jak w metryce.
Coś Ty od niego chciała.
A że on oglądał TV a Ty wolałaś komputer
to przecież jeszcze nie powód żeby się rozstać.
Gdzie Ty taka wolna będziesz latać?
Latem to jeszcze ale zimą?
Kto Ci będzie wszędzie gdzie chciałaś woził Doopę.
Oh Wifa
nie podzielam Twojego szczęścia.
Może dlatego,że go poznałam i wydawał się fajny.
Ty wiesz jakie on będzie miał teraz wzięcie
z takim mieszkaniem
niezłym samochodem
i bez żadnych zobowiązań.
Baby go tak zbałamucą,że jeszcze uwierzy,że to on się z Tobą męczył.
Oh Wifa
nie podzielam Twojego szczęścia.
Może dlatego,że go poznałam i wydawał się fajny.
Widzieć kogoś raz, to nie znaczy poznać jakim jest człowiekiem.
Trzeba zjeść beczkę soli, aby kogoś poznać.
Nie podzielasz mojego szczęścia ,
to już pyrecko Twój problem.
Nanusiu, życzę jemu wszystkiego dobrego , ale nie ze mną.

Podzielałabym Twoje szczęście,jakbyś się uwolniła od tyrana,czy innego paskuda.
Ja Ciebie nie osądzam,bo każdy ma prawo robić co chce.
Też odeszłam od dobrego człowieka,
ale byłam duzo młodsza i życie jeszcze stało przede mną otworem.
Teraz już bym takiej odwagi a właściwie odchyłki,nie miała.
Ale to Twój cyrk i Twoje małpy. ![]()
Wlecę później
bo trzeba pisać faktury
Baby go tak zbałamucą,że jeszcze uwierzy,że to on się z Tobą męczył.
Może mówić na mój temat, co mu ślina na język przyniesie.
Nie obchodzi mnie to, ani z kim i czym się zwiąże.
Podzielałabym Twoje szczęście,jakbyś się uwolniła od tyrana,czy innego paskuda.
Nie wiesz od kogo odeszłam, nie wszystko się mówi.
Ważne, że jestem szczęśliwa.
Witajcie wieczorkiem, spotyka mnie dzisiaj drugi szok/ pierwszy to wiadomość o smierci męża mojej kijkowej koleżanki/.
Drugi to wiadomość od Wify o jej " szczęsciu."
Ja byłam samotną kobietą- z dwójka dzieci- wiele lat po pierwszym rozwodzie.
To prawda,że nie wszystko się mówi, ale to ,co Ty Wifo nam mówiłaś, dawało swiadectwo temu,że jesteś kobieta spełnioną, która ma dobrego męża, z którego jesteś zadowolona.
Szkoda,że to był fałszywy obraz.Sama mówiłaś,że się przyjaźnimy, a przyjaciólek nie wprowadza się w błąd.
Z jednym się zgadzam z Tobą Wifo w zupełności.
Że nie wszystko ,co z pozoru świeci, jest złotem.
Moje pierwsze małzeństwo bylo niewypałem prawie od samego poczatku.Nawet rodzice nie zdawali sobie z tego sprawy, bo wygląd aniołka z jasnymi wloskami i niebieskimi oczkami wprowadzał kazdego w błąd.A ja się nikomu nie chwaliłam,że od wielu lat przeżywam gehennę.
Ale mój ex okazał się z czasem damskim bokserem, impotentem,psychicznym sadystą, na dodatek wiele miesiecy przed rozwodem miał już inna narzeczoną na antypodach/dokąd potem wyemigrował/.
U Ciebie rzekomo nie bylo takich powodów, bo nawet w ars amandi bylo och i ach /tak mówiłas/.
Szkoda,że tak to się stało,że w tym wieku, kiedy bliżej do łona Abrahama niz gdzie indziej.
Kto nie ma za sobą takiej samotności jak np. ja doświadczyłam, nie zdaje sobie sprawy , jakie to cięzkie.
Tym bardziej,że choroby się dokładają i brak wsparcia bliskiej osoby ma tu duze znaczenie.
Kurczę, nie mogę pogodzić się z faktem,że tak to się u Wify potoczyło.
Bo pozory, w których byłyśmy utwierdzane, dawały zupełnie inny obraz całosci.
Czuję się wprowadzona w błąd i jestem zła,ze mną manipulowano.
CZeść dziewczyny- pożegnam się, bo czuję,że mogłabym powiedzieć za dużo.
Tak głupio nawet powiedzieć "dobrej nocy",bo nie dla wszystkich bedzie ona dobra.
Kurczę, nie mogę pogodzić się z faktem,że tak to się u Wify potoczyło.
Bo pozory, w których byłyśmy utwierdzane, dawały zupełnie inny obraz całosci.
Czuję się wprowadzona w błąd i jestem zła,ze mną manipulowano.
Lusilko, nikt Tobą nie manipulował, a tym bardziej ja.
Jeżeli uważasz , ze zawiodłam Wasze zaufanie, to przepraszam.
Naturalnie, możemy się więcej nie spotykać.
Było po prostu nam z mężem nie po drodze,
nasze drogi się rozminęły już dawno.
Co miałam opowiadać, u nas nie było bicia,awantur,
ale inne bardzo istotne dla mnie sprawy.
Piszesz o pomocy w chorobie,
a wiesz czy na taką pomoc mogłam liczyć.
Czy wszystko, co dotyczy Twojego życia,
nam na spotkaniach mówiłaś?
Pamiętasz, jak mówiłam, że mój mąż,
który był wściekły, że się z Wami spotykam,
ostatnio zachęcał mnie do częstych spotkań.
Miał chyba w tym jakiś cel.
Ponad dwie godziny dobijałam się do kafejki, ale chyba nie w porę tu weszłam.
Jestem też w szoku.
Wifo, nie wierzę Ci, że promieniejesz szczęściem.
Można wszystkiego nie mówić, to nasz wybór, co i komu chcemy powiedzieć, ale po co wymyślać sytuacje, jakich nie było w Twoim związku?
Nie wiem dlaczego, ale myślę, że to wszystko zmyśliłaś o Twoim rozstaniu.
Piszemy już ze sobą rok, nigdy nawet słowem nie wspomniałaś, że coś jest nie tak.
Zawsze chwaliłaś Piknego, chociaż nikt nie wymagał od Ciebie, abyś coś na jego temat pisała.
Głupio mi, bo uwierzyłam, że przyjedziesz we wrześniu z mężem i powiedziałam córce, że się spotkamy.
to szczęście spotkało mnie pierwszy raz od 30 lat
.
Czy chcesz powiedzieć, że 30 lat czekałaś na to, aby mąż zwrócił Ci wolność?
Może Ty jesteś szczęśliwa, ale ja nie.
Nikt nikogo nie zmusza do wyznań na temat życia rodzinnego, ale myślałam, że jeżeli ktoś coś pisze, to jest to prawda.
Ech, po co ja to piszę?
Przecież Ty jesteś taka szczęśliwa, a ja próbuję zepsuć Ci tę radość.
Witam Myszki wieczorkiem .....
Wifa - kurde ale się porobiło u Ciebie .... no ! ale Twoja sprawa - Twój Men - Twoje życie - my tylko możemy czytać ...
przynajmniej Ja
..
dzisiaj poprzymierzałam wszystko - przy Bratowej - ubierałam po kolei - dodatki do sukienki ... ( granatowej)
pierwsze dodatki - taki zielone koraliki z malachitu ...:/
potem perełki + kolczyki ..... ![]()
potem prawdziwe korale + kolczyki ( ściągnęłam z Bratowej) ...
chyba najlepiej zrobię - jak ubiorę swoje takie dość nowe kolczyki - srebne - też mają wklejony malachit ( podobają się ! )
do tego srebny łańcuszek - taki płaski .... ![]()
jeszcze pójdę - do sąsiadeczki - która uwielbia błyskotki - ma tego pełno - to może cosik dobiorę .... echhhh
Basiu, wierzę, że dobierzesz sobie coś, co będzie do Ciebie najlepiej pasowało.
Musisz czuć się dobrze, abyś mogła się świetnie bawić i nie myśleć o tym, że coś Ci w stroju nie pasuje.
Nanusia napisał/a:Oh Wifa
nie podzielam Twojego szczęścia.
Może dlatego,że go poznałam i wydawał się fajny.Widzieć kogoś raz, to nie znaczy poznać jakim jest człowiekiem.
Trzeba zjeść beczkę soli, aby kogoś poznać.Nie podzielasz mojego szczęścia ,
to już pyrecko Twój problem.Nanusiu, życzę jemu wszystkiego dobrego , ale nie ze mną.
http://s5.rimg.info/80b2b967869dc22576b … b7a1c5.gif
wifo.....Ja Ciebie rozumiem i podzielam Twoją radość.....w pełni się z Tobą zgadzam....to co widać "z zewnątrz" nie musi wyglądać dobrze jak się "zdejmie odkrycie świąteczne"....jestem w takiej samej sytuacji....wszystkim się wydawało,że nasza rodzina to przykład takiej wspaniałej przykładowej.
Tylko nikt przecież "nie jest materacem i Duchem Świętym" i nie wie co dzieje się w przysłowiowych czterech ścianach i trzeba zrozumieć kobiety,które z jakiś tam chyba fałszywych pobudek starają się przeważnie dla dobra rodziny robić "dobrą minę do złej gry".....
Najpierw są dzieci,którym chcemy stworzyć "normalną" rodzinę...a potem już nie wierzymy,że damy sobie radę same,ale czasami rozum wraca na swoje miejsce i za wszelką cenę dążymy do "odnalezienia własnego JA"....
Ty masz to szczęście,że Twój mąż okazał się wreszcie prawdziwym i honorowym facetem...mój niestety nie ma jaj i robi wszystko, żeby mi zatruć resztę życia.Ale na szczęście "sprawiedliwość" staje powoli po mojej stronie......
Basiu, wierzę, że dobierzesz sobie coś, co będzie do Ciebie najlepiej pasowało.
Musisz czuć się dobrze, abyś mogła się świetnie bawić i nie myśleć o tym, że coś Ci w stroju nie pasuje.
hiiiiiiiii BabcINKO - masz racje - to ja mam się dobrze czuć - czyli nie! jak choinka -obwieszona ![]()
to jest tak : ..na innych mi się te ozdoby podobają - a na mnie już nie koniecznie
czuję się "wsiowato" ![]()
kurde muszę coś dobrać ...
dobrze,by też pasowały dodatki z samego złota ...ale ja swoich nie mam bidulka - jeden jedyny łańcuszek cieniutki
![]()
Dor .... też masz przechlapane ze swoim Menem .... ![]()
co Wam powiem to Wam powiem - bardzo dobrze jest być samej !
ale nie zawsze !!! ... ![]()
"Moja tajemnica"
Mój pikny zrobił mi największy prezent przez 32 lata małżeństwa,
pozwolił, abym mogła od niego odejść.Jestem z tego powodu przeszczęśliwa,
proponowałam różne warianty rozstania przez większą cześć naszego małżeństwa, niestety nigdy nie chciał się zgodzić.
Tak bardzo mnie kochał, że oddychał moim powietrzem.
Chociaż na starość będę szczęśliwa, to mi dało takiego kopa,
którego nie miałam od lat...............
Myślałam ,że w tym byle jakim związku,
będę zmuszona trwać do śmierci.Mieszkamy od 3 tygodni osobno, teraz jesteśmy na etapie zgodnego podziału majątku.
Zobaczymy jak zgodnego, ale chociaż są poczynione pierwsze kroki.
Chciałabym przeczytać chociaż jeden powód tego rozstania. Skoro nie pił, nie bił, robił zakupy, dbał o dom, robił remonty, no to chyba musiał robić coś strasznego, ale po kryjomu. Może się onanizował?
Przepraszam, że pytam, ale to naprawdę musi być coś okropnego i nie do zniesienia, skoro rozstanie o uwolnieniu wywołało takie szczęście.
Zmykam
Sewo, a jakim prawem chcesz wypytywać Wifę o powód rozstania?
Weszłaś na forum i już piszesz jakieś bzdury?
Kim jesteś i czego szukasz w naszej kafejce?
Jakoś nie mogę sobie Ciebie wyobrazić jako osoby, nastawionej do Wify przyjaźnie.
To jest tylko i wyłącznie Jej sprawa, a nam nic do tego, a Tobie w szczególności
Dobrze robisz, że zmykasz, zamknij za sobą drzwi.
Wifo - to oczywiste,ze wszystkiego się nie mówi, ale nie opowiadałam ,że jest cudownie, kiedy nie było,kiedy byłam w dołku, albo kiedy pokłóciłam się z menem.Po prostu lepiej wtedy nic nie mówić.
M.in.o tej pomocy w potrzebie tak opowiadałaś, że niejednokrotnie miałam kompleksy,ze u mnie tak rózowo to nie wygląda.
I dlatego nie bardzo dociera do mnie ,że teraz mówisz inaczej.
Wifo- wcale to nie znaczy,że cokolwiek może stanąć na drodze do naszych spotkań.Wejdź na pocztę.
To chyba oczywiste,że teraz szczególnie potrzebujesz wsparcia.
Lusilko, piękną sentencję ma w swojej stopce Morawka.
Zawsze o tym pamiętam, że Przyjaciół poznaje się wtedy, gdy potrzebujemy pomocy.
Witam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jesien tuz,tuz,ale czeka nas piekne lato po lecie,od poniedzialku temperatury ok.30 st.Ja sie ciesze z tego powodu gdyz w tym balaganie wygodniej mi wkladac mniej ciuchow,wczoraj zaczela pracowac pralka,robi na okraglo,a prania sie nazbieralo z 45 dni,wprawdzie troche szanowalam swoje odzienie ale mimo wszystko nazbieralo sie,rowniez wczoraj na kolacje zjadlam jajecznice gdyz kucheka wrocila na swoje miejsce.Z remontem jestem ciut dalej niz w polowie,w srode mialam kryzys ,myslalam,ze eksploduje,ale dzieki mojemu synowi jakos sie uporalam z problemami.
Jak czytam na naszej laczece tez smutno,nie wypowiadam sie bo klikam z Wami tylko na cafe i chyba wiem za malo,zeby zajac stanowisko w sprawie Wify,a Magnolii nie zazdroszcze,aczkolwiek moze byc jeszcze gorzej,co na pewno nie jest dla Ciebie Magnolio zadnym pocieszeniem.
Basiu,najwspanialsze zyczenia plyna dla Ciebie ode mnie,zyj Panno zdrowo i szczesliwie.
Babciu,Twoje komentarze sa wspaniale,urodziny obchodze razem z Twoja wnusia.
Mam nadzieje,ze wpadnie na laczke jakas Stokrotka,witam Czeske i Sewe.
Ty masz to szczęście,że Twój mąż okazał się wreszcie prawdziwym i honorowym facetem...mój niestety nie ma jaj i robi wszystko, żeby mi zatruć resztę życia.Ale na szczęście "sprawiedliwość" staje powoli po mojej stronie......
Dor serdecznie dziękuje za Twój post.
Nie mogę na forum pisać informacji 100% niesprawdzonych,
ale on nie pokazał jaj, raczej tylną częśc dooopy.
Myślałam, że resztę koleżanek się ucieszy,
że sobie radzę i jestem szczęśliwa.
Czy to forum jest zamknięte - nie!!!
Każdy może wejść, przeczytać i się do czegoś ustosunkować. Ja lubię wiedzieć dlaczego ludzie się rozstają, a zwłaszcza w tym wieku, kiedy dzieci odeszły z domu i wydawałoby się, że żyć we dwoje i nie umierać. Jestem zwolenniczką długowiecznych małżeństw, bo dla mnie jest to najpiękniejsze, co może się zdarzyć w życiu i stąd pytanie dlaczego kobieta w tym wieku skazuje sie na samotność, tak, tak na samotność, bo koleżanki są dobre, ale na krótką metę, a znajomi też mają swoje życie, a więc co pozostanie oprócz komputera, a i psa jak czytałam? Czyżbym znowu dała sygnał, że nie lubie tej pani? Tylko pytam!
Wifo - to oczywiste,ze wszystkiego się nie mówi, ale nie opowiadałam ,że jest cudownie, kiedy nie było,kiedy byłam w dołku, albo kiedy pokłóciłam się z menem.Po prostu lepiej wtedy nic nie mówić.
Lusilko, nie pamiętasz jak opowiadałam o przelewaniu moich pieniędzy na jego konto. Nigdy też nie mówiłam, ze jest cudownie.
Poza tym o pewnych sprawach nigdy nie rozmawiałyśmy.
Był to temat tabu i to nie przeze mnie zamknięty.M.in.o tej pomocy w potrzebie tak opowiadałaś, że niejednokrotnie miałam kompleksy,ze u mnie tak rózowo to nie wygląda.
I dlatego nie bardzo dociera do mnie ,że teraz mówisz inaczej.
Wifo- wcale to nie znaczy,że cokolwiek może stanąć na drodze do naszych spotkań.Wejdź na pocztę.
To chyba oczywiste,że teraz szczególnie potrzebujesz wsparcia.
Lusilko teraz potrzebne mi są osoby do śmiechu, wesołości.
Wsparcia nie potrzebuję, chyba, że finansowe, bo ogołocił konta
:
Wifa,zycze Tobie duzo szczescia.
Sewa,ja tez sie remontuje i bedzie pieknie,a wolalabym zostac sama.
Wifa,zycze Tobie duzo szczescia.
Dziękuję serdecznie Malwinko,
wiesz jak się czuję,
jakby ktoś zabrał tony cementu z moich pleców.
Teraz wydaje mi się, że mogłabym góry przenosić ![]()
hiiii gorący wieczór na Cafejce ![]()
Malwinko - senks za miłe słówko ....
jeszcze zakukam - ![]()
Strony Poprzednia 1 … 84 85 86 87 88 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026