Ja szczęśliwa, Magnolia nieszczęśliwa,
jak ta łączka to wszystko wytrzymuje. ![]()
Babciu jakoś posmutniałam.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ja szczęśliwa, Magnolia nieszczęśliwa,
jak ta łączka to wszystko wytrzymuje. ![]()
Babciu jakoś posmutniałam.
Podobne tematy
Wifo, bilans wychodzi na zero.
Babciu,nie na zero,chyba, że na łączce,
bo w moim życiu same plusyyyyyyyyyyyyyy
:lol::lol:
Co dziwne
Magnolia smuci się z tego same go powodu,co ja raduję. ![]()
Miałam na myśli szczęście i nieszczęście, razem się redukują i mamy zero.
Dobrze ze jestwscie...
Magnolio, dobrze zrozumiałam ,chce odejść?
Nie Wifa,wrecz przeciwnie - zamierz walczyc o nas.o rodzine.
BACIU.widzisz.ja myslalam,ze on jest cos wart.
A TERAZ ZWYCZAJNIE MUSZE PRZEWARTOSCIOWAC WSZYSTKO.
Tylko nie specjalnie wiem,z ktorej strony sie do tego zabrac.
Przytlacza mnir ta wiedza.Nie bylam na nia gotowa.
Taki szok dla organizmu
Wiesz każdy ma swoje smutki i radości,
aby tylko nie przemieniły się jaku Magnolii w rozpacz.:(
Magnolio, daj sobie czas, aby Twój organizm się uspokoił i zaczął logicznie myśleć.
Jesteś KOBIETĄ, nie zapominaj o tym.
Patrz, aby Tobie było dobrze i Twoim synom, a o mena sie nie martw, on jeszcze nie dorósł do małżeństwa.
WIFA
To nie rozpacz-to bezsilnosc,polaczona z bezradnoscia i szokiem
Magnolio, ja takiego drania wyrzuciłbym na zbity pysk.
Nigdy się nie nie zmieni,nie licz na to.
on jeszcze nie dorósł do małżeństwa.
Babciu i nigdy nie dorośnie, to babiarz.
Magnolio, daj sobie czas, aby Twój organizm się uspokoił i zaczął logicznie myśleć.
Jesteś KOBIETĄ, nie zapominaj o tym.
Patrz, aby Tobie było dobrze i Twoim synom, a o mena sie nie martw, on jeszcze nie dorósł do małżeństwa.
Dokladni BABCINKO.
CZAS
Magnolio jesteś młoda, jeszcze ułozysz sobie życie,
chyba, że na nim Tobie zależy.
Lekarze tak mają, napatrzyłam się przez 32 lata na to, co robią poza domem.
Dobrzy ojcowie i przykładni mężowie, mieli dyżury chyba przy wszystkich chętnych pielęgniarkach i nie tylko.
Noce spędzali też z pacjentkami, które wracały w ramach "rekonwalescencji" do swoich lekarzy.
Wifa
Troche wiecej niz babiarz...
Magnolio,na forum ,nie wypada mi to nazwać inaczej.
Uzależnienie jest jego drugą naturą, więc niech teraz się martwi, co Ty zrobisz?
Nie odkrywaj kart zbyt wcześnie, niech się trochę pomęczy, postara, a Ty graj na zwłokę.
Niech myśli, że mu ustąpisz i uwierzysz w jego zapewnienia.
Czas, to wszystko, czego teraz potrzebujesz.
Ugraj jak najwięcej dla siebie i chłopców.
Niech Twój mąż przejrzy na oczy,i zobaczy, że nie jesteś ostatnią ofiarą w tej grze.
WIFA
Ja za chwilke bede piecdziesiatka w rozkwicie.Zansz moja historie -czy mi na NIMzalezy?
Czy zalezalo kiedykolwiek?
Zalezy mi na szczesciu dzieci - w tej chwili tyko i wylaczne.
Ja sobie moj swiat poukladam. Zastanawiam sie intensywnie,jak nie zburzyc go dzieciom
Babciu, Magnolio zmieni się,ale na gorsze, pamiętaj.
Magnolio, szczęście dzieci jest ważne, ale myśl też o sobie.
Twoje szczęście jest najważniejsze, bo gdy Matka będzie szczęśliwa, to szczęśliwe będą też jej dzieci.
Dzieci widzą co sie dzieje, nie zawsze reagują, ale nie są głupie.
Zależy mi na szczęściu dzieci - w tej chwili tyko i wyłączne.
Magnolio,dzieci z takiego związku są nieszczęśliwe
i powielają takie samo zachowanie w swoich życiu.
Dziewczynki, odpadam,Magnolio odzywaj się,
bo nawet taka wirtualna rozmowa potrafi pomóc.
Dobranoc
Babciu, Magnolio zmieni się,ale na gorsze, pamiętaj.
WIFA, nie rozumie
[b[DOBRANOC WSZYSTKIM STOKROTKOM[/b]
I dzieki za wszparcie.
Dobrze,ze mam Was i ta laczke
Magnolio, Twój mąż nawet, gdyby chciał, to się nie zmieni.
Seksoholizm trzeba leczyć.
Z tego się nie wyrasta.
Chyba, że dopadnie go jakaś przypadłość, niemoc, a wtedy będzie jeszcze gorszy, bo nie mogąc spełniać się jako mężczyzna byłby na pewno wredny we współżyciu codziennym.
DOBREJ NOCY, MAGNOLIO, sen jest lekarstwem dla skołatanej duszy, więc śpij smacznie, a problemy zostaw przed łóżkiem.
Witam Stokrotki z rana serwuję kawcię
i zabieram się za czytanie
Doberek Basiu i Stokrotki
Dosiadam się z herbatką.
U nas pochmurnie i zimno, ale wesoło

Witajcie Stokrotki,
nie wchodziłam do kafejki wczoraj,bo jak pisałam wczesniej, wyjezdżam do córki /tam nie zawsze mam mozliwość siegnięcia po ich laptopa, poza tym nie lubie posiłkować się cudzym sprzętem/.
Prócz tego 2 dni bolała mnie glowa i mimo tabletek - czułam ten ból.Nie bardzo mam wtedy chęć na cokolwiek, bo jest to ból mocno upierdliwy.
Witam tez przeszczesliwą Wifę- kobieta spełniona emanuje swoim szczesciem na całe otoczenie i wydaje jej się, że cały świat jest różowy i usłany płatkami róż.Oby to uczucie trwało jak najdłuzej.
Spełnienie kobiecosci mnie zawsze daje kopa do dalszego zycia z poczuciem spokojnej stabilizacji i wiary,ze wszystko bedzie się dobrze toczyło i ominą nas trudy i znoje codzienności.
Za to Magnolia ma świat przepełniony bólem i łzami.
Ale Babcia ma rację- myśl o sobie , nie tylko o dzieciach, a gada zostaw za sobą.
Nanas została "osierocona" ze wszystkich dzieci i jedynego wnuka.Musi się oswoić z nowa sytuacją.Ja zawsze czuję niesamowitą pustkę w sercu , kiedy wnusie wyjeżdżają.
Wczoraj byłam po południu u moich wnuków z zaległym prezentem imieninowym dla tego młodszego.Zabrałam ze soba starszą wnusię.Bylo bardzo milutko, dzieci się bawiły a my z synową "klachałysmy" sobie przy ciasteczkach i kawce.
Wróciłam do domkuzmeczona ,ale z poczuciem,ze dobrze mieć rodzinę i czasami sie z nią spotkać w miłych okolicznościach.
Stokrotki, miłego dnia, trzymajcie się, wpadnę później.
Witam Basię, Wifę i Lusilkę, w kolejności rozkwitu na łące
:):)
Witam też pozostałe śpiące "kwiatki".
U mnie zapowiada się kolejny, piękny dzień.
Ja myślami jestem z moim synem i trzymam kciuki o bezpieczny lot.
Jakoś mi tym razem smutno z powodu jego wyjazdu.
Zamiast się cieszyć, że w końcu znowu wyjechał do pracy, nie wiem, dlaczego coś mnie gryzie.
Jakoś nie udzieliła mi się radosna atmosfera, którą wniosła Wifa na łąkę, chociaż cieszę się Jej szczęściem.
Starszy syn wziął sobie wolne, aby odtransportować brata na lotnisko.
Jak dostanę telefon, że dojechał na miejsce cały i zdrowy to się uspokoję.
Babciu, kiedy mój syn leci do G.B. albo z tamtąd wraca,. nie zasnę spokojnie, jak mi nie przyśle sms z zapewnieniem, że doleciał szczesliwie.
My matki, tak już mamy.
witajcie .. obudzone już Stokrotki ....:lol: wszystkie
miałam przerwę w czytaniu - raz ! ,że nie da się spać przy tym huku ....:P
wstał syn - wcześniej - pojechali do Krakowa - po suknię
ślubną ..
a musi wrócić na 12.30 - - bo idzie do pracy
czytałam
ale nie doczytałam z jakiego powodu Wifka taka szczęśliwa ???? dowiemy się wcześniej czy później
Magnolia ma nie lada problem ....
nic dalej nie piszę na ten temat - bo tak naprawdę nie wiadomo - co? poradzić !
ale od czasu do czasu pisz Myszko
u mnie ciemno - leje - bleeee
Dzięki za wsparcie duchowe, "Matko Lusilko", przyznasz, że fajnie brzmi?
Bez sms-a lub telefonu też bym dzisiaj nie zasnęła na pewno.
Basiu, a u mnie świeci słonko, od samego świtu.
Równowaga musi być, ale dlaczego akurat w obdzielaniu ludzi słoneczkiem?
Każdy lepiej się czuje, gdy ta żółta kula jest na niebie, a tu reglamentacja, dobrze, że nie na kartki.
Dzień dobry wszystkim Stokrotkom.
U mnie też słonko, ale z chmurami.
Babciu, każda matka tak ma, że się martwi. Nie idzie wtedy nic robić. Przynajmniej ja - nic nie umiem wtedy.
Do "zobaczenia".
Edit.
Widzę, że poruszałyście 'ciężki" temat z Magnolią.
Jest mi bliski - też posiadam dylemat "oby nie zburzyć spokojnego dzieciństwa swoim pociechom".
Jedni mówią - patrz na siebie, inni mówią - czego oczekujesz??? Masz dach nad głową to siedź.
Tylko, że to skończyło się depresją.
Już w tym roku moje dzieci pójdą do komunii...(o ile ksiądz nie będzie robił problemów).
Przepraszam za tak późną edycję, ale mialam telefon.ktoś do mnie dzwonił.
To piosenka, trochę smutna jak na dzień dobry, ale bardzo ją lubię.
Babciu, kiedy mój syn leci do G.B. albo z tamtąd wraca,. nie zasnę spokojnie, jak mi nie przyśle sms z zapewnieniem, że doleciał szczesliwie.
My matki, tak już mamy.
hiiiii Lusilko ja tak mam za każdym razem - ma potwierdzić, że dojechał do celu
dziś pewnie zadzwoni - jak będzie czekał - przed salonem ... ![]()
bo przecież - nie może widzieć panny młodej w sukni - przed ślubem ...:P
szkoda,że nie mogłam jechać z nimi - jakbym wiedziała,że to dzisiaj - to przygotawałabym obiad taki do odgrzania ...
a tak dooopa zmyta ....
Babciu pogodowy bilans musi wyjść na zero !! hi
ale na szczęście - następny tydzień zapowiadają ładny ![]()
Witam Lusilkę, Babcię, Sandrę.
Lusilko, Babciu rozumiem Wasz strach przed lotami Waszych synów.
Babciu, wszystko będzie dobrze, zobaczysz?
Mój syn tak często latał i lata, że już jakbym przyzwyczaiłam się do tego.
Chociaż nie powiem , że jak słyszę ,że w Poznaniu jest jakiś wypadek, to pierwsza myśl, chyba nie on.
Potem sama się uspokajam, aby nie podgrzewać "moich starganych nerwów".
Basiu nie napisałam dlaczego jestem szczęśliwa.
Poinformuję w przyszłym tygodniu,
jak już będę miała dom otynkowany.
Tak sobie postanowiłam. ![]()
To będzie finał prac remontowych i porządkowych.
Dzisiaj kolejny raz robię porządki na pięterku,
więc mam dostęp do kompa.

Babciu miałaś rację, że ze szczęścia nie mogłam spać.
Wstałam już o 6,00, to przecież dla mnie noc.
Trochę poćwiczyłam, potem z Czarusiem poszłam na wybieg.

A ja Wifo, nie mam w domu pięterka, ale usiadłam na podłodze i zaczęłam porządkować szafki "na parterze", czyli siedząc na podłodze.
Ile tam się nazbierało rupieci, wszystko wywaliłam , ale za karę nie mogłam się podnieść z podłogi.
Gimnastyka godna ekwilibrysty, podejścia z każdej pozycji, aby jakoś wspiąć się na krzesełko, ale w końcu się udało.
Aż mnie w uszach boli.
Wifciu, to przecież nie Ty ćwiczysz, tylko ja!!!!
Ty jesteś szczuplutka,a to jest pulpecik.
Mam wrażenie, że Ty Wifo, chcesz zamieszkać na tej działce na stałe.
Babciu to prawda, nie ukrywałam tego,
że na tym osiedlu willowym źle się czuję.
Widać jestem plebejska dziewucha.
:
Zobacz jakie pory roku tutaj widzę

Każdy dąży do tego, aby być szczęśliwym, w sposób tylko dla niego najlepszy.
To, co Tobie się podoba, innym nie musi.
Jedni lubią hałas, drudzy kochają ciszę, a są jeszcze i tacy, co lubią zamiennie...
Ja należę do grupy pierwszej.
Wifo, nie mieszkam koło Ciebie, ale obserwuję to samo zjawisko przez moje okna, bo jestem otoczona zewsząd drzewami.
Sandro zrób dla siebie jak najwięcej, nie krzywdząc dzieci.
Nie obejrzysz się , a dzieci pójdą w świat,
a Ty zostaniesz zgorzkniałą kobietą.
Niezadowalana z całego życia.:(
Babciu, ja nie lubię ciszy, ale też nie lubię dzielnicy bez ludzi.
Gdzie tylko poruszają się samochody.
Wifo, każdy wiek ma swoje prawa.
Kiedyś lubiłam wokół siebie dużo ludzi, ale gdy zrozumiałam, że oni tylko są, a nic nie wnoszą w moje życie, to polubiłam ciszę i stabilność.
Wystarcza mi, gdy mam obok siebie sprawdzonych przyjaciół i moją rodzinę, która składa się tylko z moich dzieci i ich rodzin.
Polegam na nich, cieszę się, że ich mam, a pogadać to mogę z Wami, nie muszę do tego mieć grona ludzi, którym jestem obojętna.
Sandro, samotne matki też bardzo kochają swoje dzieci, dlatego są same, aby stworzyć spokój i bezpieczeństwo swoim dzieciom.
Nie zawsze jest to komfort finansowy, ale spokój, jaki mają dzieci, jest więcej wart niż wszystkie pieniądze ich tatusiów.
Piosenka dla Ciebie Sandro, uważam, że jest bardziej odpowiednia dla Ciebie, niż ta, której słuchasz.
Muzyka potrafi też zdołować.
UWIERZ W KOŃCU W SIEBIE
:):)

Może znajdzie się chętna na łyczek smacznej kawy przed obiadem?
Nawala mi net, znika to, co wpisuję lub wgrywam.
Przywieźli drewno, więc musiałam zlecieć na dół.
Sandro przeczytaj wpis Babciu, parę razy,
może to Ciebie przekona do podjęcia jakieś życiowej decyzji.
Teraz biorę się za odkurzacz i mycie podłóg.
Rany, Wifo, Ty już jak zawodowa sprzątaczka z tymi akcesoriami do sprzątania latasz.
Odpocznij, sprzątanie nie ucieknie, zaczeka na Ciebie.
Zrób sobie dzień wolny od kurzu i szmat oraz mopów.
Witam Stokrotki
Wczoraj robiłam kiełbasę do słoików a dzisiaj będę robić wątrobiankę.
Nigdzie nie wyjeżdżam i nie szykuję się na wojnę.
Mam dosyć "wypełniaczy " w wyrobach,mimo,że nie zjadam więcej jak 20 dkg na tydzień.
Jak pokazali w TV czym jest to białko zwierzęce w wędlinach
to myślałam,że się porzygam.
To jest białko robione ze specjalnie hodowanych paskudnych robaków glizdowatych.
Basiu
te wkładki żelowe pod śródstopie,to nie pamiętam za bardzo gdzie kupiłam,bo kupowałam je do poprzednich butów.
A teraz tylko przełożyłam.
W grę wchodzą albo drogerie Superpharm i Rossmann albo sklepy obuwnicze Deichmann i CCC.
Nie były tanie ,chyba 12 zł.
Szkoda,że syn zobaczy młodą w sukni już u niej na błogosławienstwie.
A nie dopiero w kościele.
Wtedy mina młodego jest bezcenna.
Większość ma łzy w oczach.
U nas kawalerskie urządzają koledzy młodego w tajemnicy przed nim.
Oni za wszystko płacą ,a on tylko zajeżdża pod wskazany na 5 minut przed adres.
Pieczenie i szykowanie odpada.
No i wydatki.
Wifa
Dlaczego nie odbierasz telefonów i maili.
Ze szczęścia ?
Gdzie jest Pikny?
Że sama odbierasz drzewo ?!!!
dzien dobry stokrotki
walczylam--- zeby dostac sie ,a zaden sposob ,czekalam i czekalam a wstalam o6 rano hi hi
buziaczki magnolia ,pamietaj zawsze cos sie dzieje po cos ,i to tez co teraz przechodzisz ,jesli zaczniesz sie ,spalac psychicznie
,przestaniesz realnie myslec ,a twojemu oto chodzi ,przeciez wiesz jaka ma specjalizacje
musisz trzymac sie psychicznie w miare ,bo wiem ,ze trudno bedzie calkowicie ,nikogo nie zatrzymuj sila ,raczej obojetnoscia
faceci nie lubia histeri ,wazne zebys miala zabezpieczenie dla siebie i dzieci
pamietaj ze jak cos sie konczy to pozniej zaczyna sie cos innego .trzymaj sie cieplutko
Wszystkie witam i o zdrowie pytam.:D
Dzisiaj kolejny dzień bez rodziny ale za to z robotą (służbową) po pachy.
Ułożyłam sobie plan prac domowych do wykonania podczas nieobecności członków.....porządkowanie moje szafy osobistej bo znowu zakradł się w niej oględnie mówiąc.... mały nieporządek, schowanie butów letnich...może przy okazji znowu znajdę jakąs parę
nienoszonych.
WIFA co Cie tak rozpiera? P. Kaziu poprawił swoją robotę?, wstawił nowe drzwi do kabiny????
Drogie SANDRO i MAGNOLIA macie nie lada problemy. Czytam wasze wpisy bardzo uważnie i jest mi przykro że życie tak ciężko Was doświadcza. No cóż!!!! nic nie doradzę, napiszę tylko co ja bym zrobiła.....rozwiązałaby problem radykalnie.....walizki za drzwi bez prawa powrotu. Nie wierzę w żadne nawrócenie Dziada, poza tym nie potrafiłabym juz takiemu zaufać, a brak zaufania to klęska dla związku. Miałabym zadręczać sie myślami..co robi poza domem???? nie..nie...nie.
No to by było na tyle. Pisał posta prawie godzinę.
Miłego dnia
Pozdrawiam
Hej, Morawko, ja też mam dzisiaj kłopoty z netem.
Ale to chyba Wiktoria coś mi poprzestawiała, bo mam zupełnie inne ikonki niż miałam, nie mogę wejść bezpośrednio na wgrywacz, ani youtub, tylko muszę otwierać jakieś odnośniki, aby otworzyć stronę. Mam tak od chwili, gdy Wiktoria pojechała do domu, ale dzisiaj jest już zupełny chaos.
Jak syn wróci z pracy to znowu będzie zły, że namieszałam w głowie Hipolitowi.
Nie wiem, jak wrócić do starej przeglądarki ff.
Nanas, zrobiła bym to samo co Ty, tylko do takiej decyzji trzeba jednak dorosnąć.
Łatwiej jest wtedy, gdy nic się już do osobnika nie czuje, oprócz niechęci.
A myślę, że Sandra i Magnolia są już poza "wielką miłością".
Teraz czas na "miłość własną", do siebie i dzieci:):):)
Nanusiu, piszesz o tym, jak to syn zobaczy swoją narzeczoną "za szybko", żałujesz, że to nie będzie w kościele. Piszesz, że większość ma łzy w oczach. To naprawdę piekne, ja nigdy nie miałam okazji widzieć łez obecnego męża (ani łez radości ani smutku).Jednak nie ma się co dziwić - oznajmił mi już nie raz, ze mnie nigdy nie kochał.
Zapewne byłby to duży komplement dla kobiety...również dla mnie - takieł zołzy.
Nanusiu, pochwal się jak to się robi kiełbaskę w słoikach???
Czy to taka "mielonka", jaką miałam kiedyś okazję jeść na wsi???
no właśnie, miłość - to jest to czego zabrakło.
Są pieniądze (jako takie), są zdrowe dzieci, raczej kulturalne (bez wyzwisk i przekleństw) relacje.
Zabrakło tylko miłości.
Babcia mi tu daje sygnałki - Szczęście jest blisko...
Dziękuję za piosenkę, Babciu. masz rację, że powinnam się jej bardziej słuchać, niż dołować, że jestem "niekochana".
To bardzo trudna decyzja, bo my kobiety wicąż myslimy tylko o dzieciach.
Gdy jest alkohol, bicie - wtedy decyzja jest prosta.
U mnie nie ma "tylko" miłości.
Dla mnie to "aż".
Wifa sprząta - Wifo - oddaj mi swoje jedno "jajo", bo chciałabym być choć w połowie taka jak TY.
Tylko nie pomyśl, że jestem wampirem energetycznym. (a może jestem???).
Dodam jeszcze, że problem magnolii jest bardzo dużym problemem. Zawstydziłam się, gdy te dwa problemy porównałam.
Mój nie zdradza, nie pije, nie krzyczy, siedzi przy domu, gotuje, piecze, sprząta...(czasami myślę, czy to czasami nie kobieta).
Jest tylko oziębły, mieszka w 2 pokoju, nie współczuje, nie przytula, nie płacze.
To taki 'cichy zabójca" - na niego nie ma dowodów.
Mąż Magnolii za to przyznał się do swoich grzechów. To ewidentny błąd, niewybaczalny, jasny...Tu sprawa jest prosta, wina jego, nie wymyślona, ale namacalna.
Magnolio, masz zapewne mętlik w głowie. Po co te badyle, ta kolacja, przedstawienie??? Liczył na coś???
To trudne poczuć sie oszukiwaną.
Sandro, co by Ci przyszło z wielkiej miłości, gdyby w pakiecie było picie, bicie i wyzwiska?
Wszystko ma swoje granice, obojętność w związku jest równa śmierci miłości.
A gdy nie ma miłości, ani szacunku, to czas na rozstanie, takie bez bólu, bo nie ma czego żałować, chyba, że zmarnowanych wspólnie lat.
Babciu, to racja.
Można i żałować zmarnowanych lat.
Ale można też patrzeć na to, że nic się nie dzieje bez przyczyny i potraktować to jako dobre doświadczenie.
Byłam wychowywana bez uczuć i przytulania i to samo spotkało mnie w życiu dorosłym. Ale (być może) dzięki temu "przewartościowałam" niektóre sprawy i wiem, co w życiu jest ważne.
Cieszę się, że sama się nauczyłam kochać i przytulać i to daję swoim dzieciom (a mogłabym nie dawać - gdybym sama tego nie poszukiwała).
Wczoraj byłam na takim spotkaniu w Urzędzie, gdzie pani powiedziała, że z przeszłości powinniśmy pamiętać tylko sukcesy. O złych rzeczach nie powinno się wcale rozmyślać.
Dlatego poprosiłam Wifę o "jajo" - bo najbardziej brakuje mi wiary w siebie i optymizmu.
Wróżenie "z fusów" - "co będzie potem" - to moja specjalność. Zamiast żyć tym, co mam teraz, to się zadręczam "co bylo złe" i myślę "oby nic złego się nie zdarzyło".
Praca nad sobą jest bardzo trudna.
Zmykam, do potem...
Basiu
te wkładki żelowe pod śródstopie,to nie pamiętam za bardzo gdzie kupiłam,bo kupowałam je do poprzednich butów.
A teraz tylko przełożyłam.
W grę wchodzą albo drogerie Superpharm i Rossmann albo sklepy obuwnicze Deichmann i CCC.
Nie były tanie ,chyba 12 zł.Szkoda,że syn zobaczy młodą w sukni już u niej na błogosławienstwie.
A nie dopiero w kościele.
Wtedy mina młodego jest bezcenna.Większość ma łzy w oczach.
U nas kawalerskie urządzają koledzy młodego w tajemnicy przed nim.
Oni za wszystko płacą ,a on tylko zajeżdża pod wskazany na 5 minut przed adres.
Pieczenie i szykowanie odpada.
No i wydatki.
Nanusiu buty kupowałam w CCC .... muszę tam podjechać ...bo te co oglądałam u mnie na osiedlu - to były jakieś inne - i kosztowały 19 zeta
mina młodego i tak będzie bezcenna
- Obie ! mamy podobne do siebie Synowe - to będzie wyglądać piękniutko ![]()
a co do kawalerskiego - to szkoda,że nie ma u nas takiego zwyczaju - syn musi - wszystko sam przegotować ..
sam!
ja mu piekę szarlotkę - robię jaja w majonezie ... jego teściowa - robi mu strogonowa
jeszcze będzie miał jakieś kiełbaski na gorąco !! picie ... jakiś początkowy wkład z annnkoholem - każdy z nich ma przynieść flaszkę ... robi ten zlot kawalerów - na sali wynajętej ... dobrze,że nie w domu - ![]()
Sandra - a czemu ma Ci ksiądz robić problemy z komunią dzieci ???
albo nie masz ślubu kościelnego - to pierwsza przyczyna .... do przeskoczenia
albo jedno dziecko jest młodsze - i chcesz za jednym zamachem - odbębnić to ! ....tak???
Wifa z Twoich postów wnioskuję - że zamieszkasz ,na stałe na działce - dlatego tak remontujecie
a na mieszkanie macie dobrego kupca ????
....
zmykam się przejść - muszę kupić kartkę ozdobną na roczek dziecka Bratanka - bo jednak dajemy many !
muszę do apteki - a potem może na rower wsiąde - i przejadę się do tego CCC .... do potem.....
Tak Sandro
ta kiełbasa w słoiku,to tak jak mielonka chociaż robię w/g przepisu na białą kiełbasę.
Jeszcze jej nie jadłam,ale wygląda ślicznie.
Jest w otoczce z galaretki.
a tą najwięcej lubię.
Mężowie Sandry i Malwiny,to przeciwieństwa jeśli chodzi o sex.
Dwa bieguny.
Nie dawno rozeszła się z mężem córka znajomej i teraz dopiero się przyznała,
że mąż kochał się z nią tylko jak chciał dziecka albo jak był pijany ,a był rzadko.
A dziewczyna ,chyba najładniejsza jaką znam.
Aż zwątpiła ,czy może się podobać mężczyznom ,czy jest wystarczająco kobieca.
Już jest z innym i bardzo szczęśliwa,mimo ,że były mąż rzuca jej kłody pod nogi.
Basiu
też uważam,że Wifa zmienia siedzibę.
WIFA
OBRAZIŁAś SIĘ NA MNIE ????
Dziewczyny - Wifa pojechała dzis na 17,0 na warsztaty.
Nanusiu- masz rację, w każdym kupowanym towarze spożywczym ładują nam przerózne swiństwa.Cokolwiek zrobimy sami w domu - bedzie to z korzyscia dla organizmu.
Ogladamy z menem takie programy w tv "Wiem, co jem".Rzygam za kazdym razem , jak się dowiaduję, co w srodku w jedzeniu i jak oszukują.
Jesli chodzi o Sandre i Magnolię- zrobiłabym tak jak Nanas- walizki i za drzwi.Są mlode i jeszcze maja czas na szczęsliwsze zycie.
Ba-cha - Twoje przewidywania , co do Wify i jej szcześcia chyba są słuszne.
Ja wybywam teraz na kijki, u mnie ładne sloneczko i ok.20 stopni ciepła.W sam raz na spacer po lesie.
Do wieczora, pa
Lusilko
łatwo wystawić walizki,jak mieszkanie jest kobiety ,albo od biedy wspólnw
ale wtedy może nie wyjść.
Gorzej jak się mieszka tak jak Sandra u Teściów.
Teściowa na pewno nie pozwoliłaby wystawić synusia walizek i to z własnego domu.
A to nie takie proste iść gdzieś z 2 dzieci.
Wynajęcie mieszkania za drogie a alimenty to sąd różne przyznaje.
Najlepiej być niezależną i finansowo i mieszkaniowo
ale to rzadkie przypadki.
Ja też nie byłabym kiedyś taka odważna,jakby dom nie był mój.
Wiele kobiet męczy się z dziadami ,bo nie widzą wyjścia.
Nie mają się gdzie podziać przy nie wysokich dochodach.
A jak jeszcze nie pracują?
Basia
kupiłaś wkładki?
i plastry?
Morawko
co gotujesz?
bo jesteś inspiracją .
A Wifa gdzie jeździ na te warsztaty
do WSSP ? Wyższa szkoła sztuk plastycznych - tak przynajmniej nazywała się za mojej młodości
uczelnia kształcąca talenty.
Dobry wieczór,
Wprawdzie robota leży obok mnie i powinnam się nią zająć, ale przecież nie ucieknie? Jakby uciekła to też źle by nie było!
Czytam Was choć nie mam wiele czasu pisać.
Sandra - cieszę się, że się odezwałaś.
Jeśli mogę dać małą sugestię. Jeżeli faktycznie mieszkacie u teściów (sytuacja niekomfortowa) to czy nie myslisz aby jakos zapewnić sobie niezależność? Mieć własne mieszkanie? Nie wiem czy pracujesz? Najgorszą sytuacją dla mnie jest uzależnienie sie od faceta.
Kobitki dobrze prawią - pomyśl o sobie. Piszesz, że dajesz dzieciom ciepło. Świetnie. Ale czy myślisz, że one nie widzą relacji między rodzicami? Nie uznają, że to norma?
Poza tym dzieci kiedyś opuszczą dom. Co wtedy z Tobą? Domyślam się, że odpychasz te myśli od siebie, ale to kiedyś nastąpi. Czy w ogóle robisz coś z myślą o SWOJEJ przyszłości?
Magnolio, jeżeli go kochasz to masz prawo dać kolejną szansę i tyle szans ile sama uznasz, że powinnaś. Seksoholik to taki sam nałóg jak inne, może mniej niszący niz narkotyki i wódka ale niszczący psychicznie rodzinę. Jeżeli dostajesz kwiaty i kolację przy świecach to znaczy, że nie chce Cie opuścić. Może spróbuj zażądać leczenia, tak jak hazard i inne uzależnienia to się leczy. To może byc sprawdzian jego prawdziwych intencji, jeżeli powie nie to możesz ponownie przemyśleć sprawę. Nie chodzi o dzieci, dasz sobie radę i nie myślę, żeby Cię pozostawił bez pomocy dla dzieci, chodzi wyłącznie o Ciebie i o niego. Myślę że odejść zdążysz, spróbuj bez emocji porazmawiac z nim raz jeszcze, a potem jeszcze raz. A jak się nie powiedzie to trudno, życie przed Tobą.
Lusilko
łatwo wystawić walizki,jak mieszkanie jest kobiety ,albo od biedy wspólnw
ale wtedy może nie wyjść.
Gorzej jak się mieszka tak jak Sandra u Teściów.
Teściowa na pewno nie pozwoliłaby wystawić synusia walizek i to z własnego domu.
A to nie takie proste iść gdzieś z 2 dzieci.
Wynajęcie mieszkania za drogie a alimenty to sąd różne przyznaje.
Najlepiej być niezależną i finansowo i mieszkaniowo
ale to rzadkie przypadki.
Ja też nie byłabym kiedyś taka odważna,jakby dom nie był mój.
Wiele kobiet męczy się z dziadami ,bo nie widzą wyjścia.
Nie mają się gdzie podziać przy nie wysokich dochodach.
A jak jeszcze nie pracują?Basia
kupiłaś wkładki?
i plastry?
a pewnie Nanusia ...,że masz racje co do Sandry ... jeszcze nie ma oparcia w swojej Matce ... !!
nie jedna mężatka - ze względów finansowych siedzi z Menem ...
szkoda tylko ... bo życie przeleci ...
a co do wkładek - hiiiiiiiii
polazłam do koleżanki - jej córa doradziła mi ,że te z CCC są beznadziejne
lepiej kupić skórzane - bo wielokrotnie się je zużyje
poradziła plastry - Compeed ...
....
pierwsze w CCC - pooglądałam te żelowe - kosztowały 14 zeta ....
wlazłam do apteki - zapytałam o te plastry ...kosztują 2x4= 8 zeta ...
impulsywnie - zakupiłam .... !
siadłam na rower - i sama z siebie się śmiałam ze swojej głupoty - bo je użyję tylko raz ...
echhhh
LUC nasza Sandra - straciła pracę ....:/
a czy z pensji 1200 + alimenty ( pewnie byłyby lichutkie ) utrzymasz się w tym kraju ????
samo wynajęcie mieszkania w Trój-mieście ..ile kosztuje ???? a reszta ???
nie mając żadnej pomocy od rodziny ????
tak sobie za Sandre - odpowiedziałam
- ..... najwyżej mnie opinkoli ![]()

Sandra a ja myslałam że pomyślnie i dawno pozałatwiałaś swoje osobiste sprawy - nie śledzę na bieżaco wypowiedzie więc automatycznie nie mam pojęcia jakie zachodzą zmiany .
Wiem że w ub, roku "przerabiałyśmy " Twoja nie łatwą sytuację .
Czuje ze oswoiłaś się się z obecną sytuacją i nie zamierzasz nic zmieniać - jasne Twój problem .Ile nerwów i siły Cię to kosztuje to mogę sobie tylko wyobrazić .
, U mnie zimno , i bardzo jesiennie - mgiełki , opadające liście buuuuuuu wszystko wskazuje ze wkrótce bedziemy żegnać lato .
[] Magnolio - podobnie jak moje oprzedniczki uważamn ze nie powinnaś ze swoimi problemami izolować się , napewno czynne uczestniczenie w zyciu tej kafejki pomoże Ci chociaz w jakims stopniu przetrwać bardzo trudne dla Ciebie chwile .Ty nie patrz na dobro dzieci bo prawdopodobnie bedą bardziej spokojniejsze i szczęśliwsze jak bedziecie osobno i nie bedą świadkami Waszych dąśó i Twojej smutnej zapłakanej miny .
Myslę ze on się nie zmieni nigdy bo taki po prostu juz jest - chyba zdaje sobie sprawę z tego że krzywdzi ale prawdopodobnie "to " jest silniejsze od niego .
Walizki wystaw za drzwi i rozpocznij nowy etap zycia - jesteś warta tego .
Witaj Niunia ....co do Magnolii - masz racje ![]()
Maja - też ...ma racje
Magnolia - jest w tej lepszej sytuacji ,że nie mieszka w Polsce
tam jest duży "socjal" na dzieci - i do pracy jakby poszła - to z pensji - utrzyma się
nie to co u NAS ![]()
Dziewczynki, spieprzyłam sprawę. Zmieniłam przeglądarkę i teraz ni jak nie mogę się z Hipcia zalogować, co wpiszę hasło to mam komunikat, że jest niepoprawne. A w komórce jest dobre. Jedno hasło tu działa, a w laptopie nie, dobrze, że nie mam pistoletu.,.
A co Babciu? Rozstrzelałabyś przeglądarkę?
Luc, walnęla bym sobie w tego pustaka, który udaje moją łepetynę,
Strony Poprzednia 1 … 81 82 83 84 85 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026