w miłosnym szale
To ja wychodzę połamana, dziołcha. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
w miłosnym szale
To ja wychodzę połamana, dziołcha. ![]()
Podobne tematy
Przypomniało mi sie co mówiła kiedyś moja babcia...."w starym piecu diabeł pali".......
Eee tam wifo.....od razu twierdzisz,że muzeum musi być z przodu......przecież jesteśmy rocznikami nie do zdarcia....:D
przecież jesteśmy rocznikami nie do zdarcia....:D
Ty Stokrota masz łeb jak sklep.
Masz rację, ale cośik
czuje się nadgryziona hihihihihihi
:
Pewnie to wina pana Kazia.
Machnęłyśmy 150 stron, więc jakąś parę jeszcze w sobie mamy.
Wifo, to dlaczego pozwalałaś się gryźć, trzeba było zezwalać tylko na pocałunki i pieszczoty.
Babciu...nawet nie wiesz jak Twoje słowa się spełnią...:D:D.....na przyszły weekend spływam do Sopotu ze znajomymi,bo maja jakąś tam rocznicę i urządzają imprezkę w swoim nowym mieszkaniu,które kupili gdzieś w okolicy mola....
Poczekam, mnie się nigdzie nie spieszy, a Sopotu, po odnowie jeszcze nie widziałam.
dor57 napisał/a:przecież jesteśmy rocznikami nie do zdarcia....:D
Ty Stokrota masz łeb jak sklep.
Masz rację, ale cośikczuje się nadgryziona hihihihihihi
:
Pewnie to wina pana Kazia.
Kurcze przecież w dzisiejszych czasach to nie problem a do tego Ty jako artystka...dasz rade ...nie wymiekaj Laseczko....:D:D:D
urządzają imprezkę w swoim nowym mieszkaniu,które kupili gdzieś w okolicy mola....
To będziesz szaleć, ale masz farta. ![]()
To Twoi znajomi Dorotko,muszą być krezusami, bo w tej okolicy Sopotu, mieszkania mają zawrotne ceny.
Dawno z Wami się pożegnałam a jeszcze tutaj wiszę, przez Wifcię, więc jeszcze raz mówię dobranoc wszystkim , trzymajcie się swoich ocieplaczy bo noc ma być zimna i pogoda się psuje, do jutra:)
Ty jako artystka...dasz rade ...nie wymiekaj Laseczko....:D:D:D
Dorotko hihihihiu artysta ze spalonego teatru.
Nie wymiękam, bo mam tyle jeszcze do zrobienia,
że nie wiem czy życia wystarczy ![]()
Wifo, to może Ty mieszkałaś kiedyś w Gdyni, bo jak byłam mała, to u nas spalił się teatr.
swoich ocieplaczy bo noc ma być zimna i pogoda się psuje, do jutra:)
Klaudynko, nie czytałaś co Bab pisała,
ocieplacze się sfilcowały. ![]()
dor57 napisał/a:urządzają imprezkę w swoim nowym mieszkaniu,które kupili gdzieś w okolicy mola....
To będziesz szaleć, ale masz farta.
Najwyższa pora... ja jako kura domowa,która zmądrzała troche późno....twierdzę,że życie zaczyna się po pięćdziesiątce....:D:D:D:D....i nie jest takie złe....
Wifo, to może Ty mieszkałaś kiedyś w Gdyni, bo jak byłam mała, to u nas spalił się teatr.
Babciu jestem PYRA od urodzenia i pewnie do czasu zimnych nóżek.:)
twierdzę,że życie zaczyna się po pięćdziesiątce....:D:D:D:D....i nie jest takie złe....
Dorka, życie nawet może być super po sześćdziesiątce,
uwierz, cosik na ten temat wiem. ![]()
Tak trzymaj Dorotko, to prawie jak twierdzenie Pitagorasa.
Ja też uważam, że aby dobrze się bawić, nie trzeba sobie zaglądać w dokumenty.
Babciu...z tego co wiem to kupili pokój z kuchnią ok.43 metry za 200.000 tyś. jako lokatę na przyszłą emeryturę a teraz chcą wynająć od października...
Bab wszystkie nocne mary tak uważają,
bo po cholerkę po nocy klikałby.
Czekam na te nocne zwariowane rozmowy,bo mam ubaw po pachy. ![]()
Dobra Dziewczynki ...ide spać,bo mnie ta Stonka jutro pokona na wejściu...:D:D:D...paaaaaaa......
Tak mi żal Was opuszczać...
:(:(
Dorotko, nigdy nie słyszałam o tak tanim mieszkaniu.
Chyba, że rudera, bo normalne, ładne kosztuje o wiele drożej, o takiej powierzchni.[ oczywiście w Sopocie]
chcą wynająć od października...
Wynajem , to zależy na kogo trafią,
synowi przez rok tak zdewastowali mieszkanie,
że poszli bez zadatku do domu.
Dorotko, nigdy nie słyszałam o tak tanim mieszkaniu.
Chyba, że rudera, bo normalne, ładne kosztuje o wiele drożej, o takiej powierzchni.
Porobię zdjecia to zobaczymy co to jest.....wiem tylko,że to jakaś okazja,bo zmarła żona i mąż chciał się tego szybko pozbyć
to jakaś okazja,bo zmarła żona i mąż chciał się tego szybko pozbyć
Widzisz jeszcze jej dupy nie przyklepali,
a ten wziął się za sprzedawanie. ![]()
Jeśli to prawda, co Ci powiedzieli, bo jakoś trudno mi uwierzyć, bo nawet, gdyby chciał sie szybko pozbyć, to sprzedał by na pniu, za dużo większe pieniądze.
Sopocianie żyją z wynajmu kwater wczasowiczom, to nie odpuścili by takiej okazji.
Bab a Ty co dzisiaj taka dociekliwa, cooooooo ??????????? ![]()
Nie dociekliwa, tylko praktyczna i już nie łatwowierna.
Mój syn mieszkał w Sopocie 9 lat, chciał kupić mieszkanie z synową, ale nie było ich stać na kredyt, bo ceny były kosmiczne, dlatego wyremontowali w Tczewie mieszkanie po Babci i zamieszkali w nim.
Bab kończymy, bo zostałyśmy same na łące, rosa wchodzi.....,
potem będziemy miały wilka. Do jutra.
wyremontowali w Tczewie mieszkanie po Babci i zamieszkali w nim.
U nas za 200 tysięcy nie dostaniesz porządnej kawalerki
a to tylko Pyrlandia.
Wejdź na stronę handlu mieszkaniami to spadniesz z krzesła, jak zobaczysz ceny mieszkań w centrum Sopotu, okolice mola.
Dobranoc Wifo, wierna towarzyszko nocnych pogawędek.
Śnij pięknie, ale nie wydawaj kasy, bo może się jeszcze przydać, nawet we śnie.
Nie spadajcie jeszcze do wyrek bo coraz weselej Wam szło.
Ja jeszcze nie idę spać, bo dopiero oddycham, jak moja mała internautka idzie do łóżka.
A to ogłoszenie o sprzedaży mieszkania.
Sopot Sopot Górny, Wybickiego, 54.00m2
Zapytaj o ofertę
490 000 zł (9074,07 zł / m2)
2 pokoje, parter, budynek 1-piętrowy, rok budowy 1910. Sprzedam 2 pokojowe mieszkanie w Górnym Sopocie. Mieszkanie o powierzchni 54 m2 składa się z pokoju dziennego... więcej
Takie ogłoszenia to normalka, a ten dom nie znajduje sie przy molo, ale daleko, daleko od niego.
Też mam duże wątpliwości co do realności ceny. Ostatnio trochę siedziałam w temacie nieruchomości (bo sami kupowaliśmy) i rzeczywiście kupno mieszkania w tej cenie (200 tys) w dobrej lokalizacji prawie nierealne, ale okazje się czasem zdarzają, choć sama ich nie spotkałam.
Luc, znam ludzi z Sopotu zbyt dobrze, aby uwierzyć, że wypuścili by taką okazję z rąk i pozwolili zawładnąć mieszkaniem, które należy do ich społeczności.
Jestem wierząca, ale nie aż tak.
Wiem, ile zarabiają w Sopocie na letnikach, bo moi i mojego brata chrzestni, wynajmowali swoje mieszkania, a sami koczowali na strychach.
Dlatego napisałam, że sama okazji nie spotkałam.
W Krakowie za 200 tys. to można garsonierę do remontu kupić i to w blokowisku.
Kiedyś, jak coś było zbyt tanie, to od razu podejrzewano, że kradzione, ale przecież mieszkania nie da się ukraść, chyba, że nieboszczykowi.
Chyba do dzisiaj uważa sie zbytnią okazję (głównie cenowo) za podejrzaną. Ja przynajmniej zawsze mam takie podejrzenia. Ludzie są zbyt chciwi aby pozbywać możliwości zarobku.
Luc, ludzie teraz nie mówią prawdy, w obawie przed zawiścią.
Kto w tym przypadku namieszał to nie wiem, ale na pewno nie uwierzę w to, ze chłop po śmierci tak zgłupiał, bo chyba jeszcze jakichś krewnych posiada, co rękę na pulsie trzymają.
Być może, żona dała mu tak w kość, że zwiewał, gdzie pieprz rośnie, aby jak najdalej od tego mieszkania, bo poczuł się nareszcie wolny.
Luc,
Być może, żona dała mu tak w kość, że zwiewał, gdzie pieprz rośnie, aby jak najdalej od tego mieszkania, bo poczuł się nareszcie wolny.
Też mi to przemknęło przez głowę.
Fajnie tak posiedzieć, gdy cisza, aż boli, bo w dzień jest u mnie zbyt duży hałas.
Mam pod oknem jezdnię, którą pod stromą górę podjeżdżają autobusy i samochody wojskowe, typu Star, oraz niezliczone ilości samochodów osobowych.
A na podwórku chłopaki tak wrzeszczą, kopiąc piłkę, że podziwiam ich koncentrację.
To mamy podobnie. Moja ulica też ostatnimi laty zrobiła się bardzo ruchliwa. A jeszcze kilkanascie lat temu było cicho, samochód przejeżdżał raz na godzinę.
Nawet w ogrodzie, który jest zasłonięty od ulicy domem słychać szum samochodów. Tylko weekend i noce spokojne.
Na szczęście od ulicy mamy w zasadzie tylko sypialnię i kuchnię (ale to nie problem) i czasem nad ranem wstaję z łóżka zby zamknąć okno kiedy już autobusy zaczynają jeździć. "Urok" dużych miast. Dlatego tak lubię urlop na łonie natury z dala od ludzi i w ogóle od cywilizacji.
Ta cywilizacja rozwija się teraz zbyt szybko, ja za nią nie nadążam.
Dzieci też rodzą się jak małe komputerki zminiaturyzowane, uśmiechają się bardzo wcześnie, nie tak jak nasze dzieciaki, które owinięte w "kokony" z pieluch flanelowych, patrzyły zdziwione na to, co je otacza i nie miały sił, ani chęci, na uśmiechy.
Luc, u mnie dodatkową atrakcją są kościelne dzwony, które budzą co jakiś czas swoim dźwiękiem.
I tylko tym, co leżą po drugiej stronie jezdni, nic już nie przeszkadza, ani szum, ani krzyki dzieciaków, ani dzwony kościelne.
Dobranoc, sówko Lucynko, idę w kimono, bo Wiktoria zaraz wstanie, a ja będę nieprzytomna.
Pięknych i kolorowych snów Ci życzę:):):)
Przyspiesza i chyba jeszcze będzie bardziej.
Z jednej strony to dobrze, bo ułatwia życie, ale jednak ludzie stają się zbyt wygodni.
Współczesne jedzenie i tryb życia. Jakoś nie przypominam sobie grubych dzieci w moim dzieciństwie. No, może kilka. Dzisiaj nadwaga jest już chorobą społeczną.
Młodzież coraz rzadziej aktywnie (w sensie ruchowym) spędza czas. Oczywiście generalizuję, ale bez tego sie nie da. U mnie w szkole były ciągle rajdy, obozy. A dziś? W szkołach moich dzieci chyba tylko raz zorganizowano rajd górski i spanie już musiało być porządne - my spalismy w stodołach, jak obóz to z reguły w pensonacie (co to za obóz?) - ja nie wyobrażam sobie obozu bez namiotu. Itd.
Jak widziałam w klasie mojego syna ( gdy był w 1 klasie podstawówki), że wszystkie dzieci (oprócz mojego) miały komórki to nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać.
Dobranoc.
Mnie jeszcze nie chce sie spać. Właśnie wypiłam kolejną kawę, więc pewnie jeszcze długo posiedzę - na szczęście nikt mnie rano nie zbudzi.
Miłych snów.
dzien dobry stokrotki
milego dnia
pogoda zapowiada sie upalna
ogladam gdynie z kawa i herbata dzielnica portowa pokazuja itd ale piekna aleja przy brzegu morza ,park mozna posiedziec
ale siedzialyscie dlugo ,a ja lampe o 2bralam ,moglam wejsc hi hi
http://zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/kochani-rodzice-nie-zyjcie-za-dlugo,1,5207646,artykul.html#.UEBHn9d8yuk.facebook

Pobudka!!!
kawa podana, wstawac śpiochy i nocne sówki, ...zaczynamy dzien. U mnie zachmurzenie duże, oj będzie lało i żabami rzucało, ale też może nareszcie grzyby się pojawią?
Miłego dnia wszystkim Stokrotkom ![]()
Hellou STOKROTKI witam piątkowo z kawencją się dosiadam 
witaj Morawciu .... poczytam.......
Witajcie Stokrotki,
piekne prowadziłyście wczoraj nocne Polaków rozmowy.Poniewaz dzisiaj znów wyjezdżam do dużego P.więc otworzyłam laptopa wczesnie i z wielka ochota poczytałam ,o czym rozmawiałyscie.
Babciu- dzięki za miłe slowo o moim wyglądzie.Staram się dotrzymać kroku mlodym, to i ciało i umysł czują się mlodziej.
Na kijkach np. w tej grupie z którą teraz chodzę - jestem najstarsza /o jakieś 10 lat starsza od pozostałych, nawet jest jedna 20 -latka i ona zazwyczaj narzuca tempo/.Nie odstaję od nich.Pot mi sie leje po plecach jak idziemy /im zresztą też, ale to dobrze, bo to własnie te kalorie puste spływaja/, a one czasami się dziwia,że ja za nimi nadążam i nie wołam o postoje.
Wifo - Twoja waga idzie we własciwym kierunku, wcale na chudzinę nie wygladasz,weź jednak pod uwagę fakt,że dopiero po 40 minutach ostrego treningu zaczynamy spalać tkankę tłuszczową.Przez pierwsze 40 minut wytapiamy niestety wodę z organizmu, którą nalezy uzupełniać.Musiałabyś mieć tzw.GPS /sa takie jak my mamy na kijkach-zakłada się je na rękę i do buta i wtedy wskaźnik pokazuje ,ile tracisz za każdym razem.Zdziwiłabyś się, jak to idzie opornie - to tracenie kalorii/.
Babciu, a Ty musisz się wazyć rano, kiedy już załatwisz swoje sprawy......wiesz jakie oraz nie zdążysz się ubrać.Bo wazenie się w rzeczach, po całym dniu ładowania w siebie jedzenia, mija się z cele.Musisz chyba odjąć ze 3 kg od tego, co Ci wyszlo.
Ja własnie też z ciekawości weszłam teraz na wagę-56,5 kg.I dobrze, i o to mi chodzi.
Babciu, Twoja Wiktoria, to naprawdę silny zawodnik.Moje wnuki -łacznie z 6-cio latkiem sa zawsze tak zmęczone całym dniem,że po całym dniu intensywnej aktywności padają w łóżkach jak kawki.A ja mam wtedy wolne i mam spokój.Potrafia też zabawić się same ze sobą.Nie chodzą za mną i nie mówią ,że się nudzą.Jest to też kwestia wychowania w domu i podejścia rodziców do sprawy.
Morawciu- u mnie niestety pada i nie zanosi się na sloneczko.Za to wczoraj był prawdziwie upalny dzień.Dopiero późnym wieczorem zerwała się zawierucha.
Stokrotki- zyczę miłego dnia, trzymajcie się, wpadnę jak wrócę, po południu.
Witajcie piątkowo
Jak ja lubię pisać to słowo...piątkowo....jeszcze 7 godz. i załączę tryb weekendowy.
Nie wiem co sie porobiło ale ledwo dociagam do weekendu. Zmęczenie materiału? Rano nie moge się obudzić, zanim załapię real mija kilkanaście min.
Może myśliwce F-16 powinny latać wczesnym rankiem. Pewnikiem obudziłabym się bez marudzenia.
Wczoraj wieczorem latały (myśliwce) jak oszalałe. Naliczyłam 6 sztuk. Jak ucichł hałas po locie ostatniego to juz pierwszy wracał i tak ok 1,5 huku jak na poligonie.....to apropo's waszych.... BABCI i LUC hałasów ulicy
:D:D. Dobrze, że nie słyszę dzwonów kościelny...Ksiądz dobrodziej rano dzwoni tylko od wielkiego święta.
W P. pogoda barowa, pada i nie widać końca. Tak ma być również jutro a na niedzielę obiecują słoneczko.
Teraz zabieram się za robotę. Czeka mnie bardzo nieprzyjemna sprawa....redukcja etatów.:D.
Miłego dni życzę.
Do potem
Doberek Morawko, Klaudnko , Basiu
Dosiadam się dziewczyny z herbatką,
muszę poczytać co się dzieje w świecie.
U mnie pada, ale przynajmniej podlewać nie trzeba będzie. ![]()
Wczoraj odpadłam, a Lucynka z Bab pogadały jeszcze pewnie z godzinkę.
Fajne są te nocne rozmowy, idę spać zrelaksowana.
Wszystkie negatywne emocje przechodzą jak ręką odjął. 
Witam moje kochane pyry
Miłego dnia dla wszystkich Stokrotek
Hej, Stokrotki, wstałam, a tu po słonku wczorajszym, został tylko jeden promyk - ja.
Jest pochmurno, całą noc lał deszcz.
Ja kawy nie piłam w ogóle, a zasnąć nie mogłam .
Kręciłam się po domu jak korkociąg, nie mogąc sobie znaleźć odpowiedniego zajęcia, aby szybciej zasnąć.
Teraz za oknem drobna mżawka.
Dzisiaj jedziemy na cmentarz, znowu dzień minie jak strzała.
Jeszcze nie przeczytałam, o czym pisałyście, bo moja asystentka już czeka na laptopa.
Powstawiała wczoraj fotki i teraz chce zobaczyć, kto je oglądał.
Masakra, oni powinni zlikwidować jej laptopa.
Myślę, że za rok lub dwa, mała będzie potrzebowała okularów, przez to ślęczenie przed monitorem.
Idę zrobić śniadanie, a panna zasiądzie Hipolitowi na kolanach.
poczytałam Wasze rozmówki ...
pykłam na Morawki link i wszystko mi się spierdzieliło w kompie ..
nie działała "strzałka" ...przewijanie stron - nie myszką - tak jak jestem przyzwyczajona - tylko trzeba najeżdżać strzałką - tu na dole - i pykać ....a przy okazji wyczaiłam - gdzie się zmniejsza.powiększa stronki
- dodatkowo ...hiiiiiiiii
pies Dor ma umaszczenie sierści - piękny kolorek -
- taki chciałabym miec na łepetynie ![]()
działki macie super usytuowane - obok lasu ..... zazdraszczam ![]()
dziś skończyłam rolę "nadopiekuńczej " mamusi - koniec porannego wybudzania ![]()
w przyszłym tygodniu - syn pracuje na same popołudniówki - potem uuuuurlop -
dopiero idzie do pracy - pod koniec września -
jak znam życie - będzie musiał SAM - wstawać wcześniej ![]()
bo żonka będzie smacznie chrapać - a to już nie będzie moja BROCHA ! hiiiiiiii
u mnie piękna pogoda - przynajmniej narazie
do potem..........


zaczynam plątanie się po mieszkaniu .... przecież nic nie mogę robić ... bo gazu nie ma
hiiiiiiiiiii .... dobra wymówka do potem..........

Nie wiem czy cieszyc się ze juz piątek, czy wkurzac się ze juz piątek????
Jestem na łące, mokra jak jasny gwint.
U mnie leje i jest zimno,ponuro,byle jak.
Na cmentarz jedziemy jak trochę się wypogodzi, bo Wiktoria nie ma odpowiedniego obuwia.
Klaudynko, a może tak pół na pół, trochę się ciesz, że to już piątek, a trochę złość, że znowu piątek, bo to oznacza, że czas pędzi szybciej od naszych myśli.
Zjadłyśmy rosół i teraz dałam młodej sudoku do rozwiązywania.
Co chwilę słyszę:" o rety, jestem ślepa, znowu liczba ma bliźniaka"
Nanas, u mnie też latają różne ciężkie maszyny powietrzne, bo mamy lotnisko w zasięgu rzutu tomahawkiem.
A na dodatek statki co jakiś czas włączają syrenę.....pewnie na moje powitanie.
Ale do wszystkiego, oprócz chamstwa, można się przyzwyczaić.
Pogoda barowa, więc idę się napić herbatki, zapraszam chętne Stokrotki...

Dzień dobry,
Trochę dziś późno wstałam, bo po rozmowach z Babcią jeszcze czytałam książkę "Niebiosa są puste". Poszłam spać o 5.40.
Kurczę! Za kilka dni powrót do pracy. Jak ja się przestawię na tryb dzienny?
Miłego dnia.

Lucynko, musisz wyregulować sobie godziny snu bo w przeciwnym razie czeka Cie wizyta u takiego lekarza ![]()
Klaudyna - wizyta u dr House'a? Bardzo chętnie!
Lucynko, wiosną tego roku miałam do czynienia z takim dr House w klinice kardiochirurgicznej we Wrocławiu, aż po oczach biło że lekarz z niego świetny ale pacjentów i ich rodzin nie lubi
osobiście wolę jak lekarz zna sie na tym co robi a do tego z szacunkiem odnosi się do pacjentów i ich rodzin.

A może łobrazeczek ku pokrzepieniu serc??? ![]()
Wreszcie mam czas /powiedzmy/ i usiadłam do laptusia.
Dzisiaj u nas też mokro, latam po dworze jak
"Panna z mokrą głową"
:
Przywieźli już nowy tapczan, więc teraz robię labę,
bo o glebaniu zapominam.
Żyję na obrotach szybszych niż karuzela,
ale nie cofkuję.
:P:P:P:P
Klio, mam prośbę, powiększ obrazek,
bo zepsuł mnie się wzrok przez noc
i nie mogę przeczytać
:

Witaj Wifcia, ja myślałam że przy takiej barowej pogodzie dziewczyny robią to co ta psinka z Toba na czele a tutaj cisza i pustka.
Klio zapierniczam równo.
Pomyślałaś nad skrótem ?
Strony Poprzednia 1 … 75 76 77 78 79 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026