netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

STOKROTKA-CAFE

102 605 odpowiedzi6 227 113 wyświetleńzałożony przez Babcia60+, 26.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 1 579 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 421 do 4 485 z 102 606 ]

4 421

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

  Morawko, masz rację że nie żałujesz i gratuluję Ci że kochasz swojego Bobaska, zresztą to widac z Twoich wpisów. Mój pikny typ, nie kłóci się tylko się nie odzywa i zamyka za sobą drzwi. Nawet szkoda wymieniać jego piękne cechy charakteru bo za długo by to trwało i byłoby nudne. On ma szczęście ze trafiła mu się ,żona zgodna, też nie lubię i nie umiem się kłócić, jestem pacyfistką big_smile chętnie bym pomilczała przynajmniej kilka dni ale pikny po kilku godzinach nie wytrzymuje a szkoda:D    Pan Kazio to jedyny rozjemca w swoim rodzaju, powinien zalożyc prywatną firmę "doradztwa małżeńskiego"  big_smile

4 422

Odp: STOKROTKA-CAFE

nanusia masz racje hi hi

4 423

Odp: STOKROTKA-CAFE

klaudynka p.kazio lepszy od sądu

4 424

Odp: STOKROTKA-CAFE

Morawko, poprosimy Wifcię żeby trzymała namiary na P. Kazia - nigdy nie wiadomo kiedy taki rozjemca może się przydać, u Piknego i p. Kazia zadziałała "solidarność plemników " big_smile dlatego jeden drugiego wspierał a lojalność wobec żony poszła w diabły.

4 425

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witajcie miłe Stokrotki,

Właśnie wróciłam od Taty. Nagotowałam mu obiadów, poodwiedzalismy rodzinę, głównie starsze ciotki. Spotkałam się ze starą kumpelką z podstawówki (ale jej się życie porąbało!).

Miły powrót do domciu i.............kurde czy jak mnie nie ma to nikt nie sprząta???????????? Na parapetach muchy, ćmy etc., kwiaty w domu przelane (parkiet "odchodzi"),a na tarasie za to ususzone, przy stole w jadalni nie ma gdzie usiąść (pełno gazet, poczty itd). Synuś był ze mną (ale i tak by przecież nie sprzątał), córcia uczy się do jesiennej sesji, małżonek w swoich książkach.

Parkiet wysuszyłam ile się da, parapety pościerałam i nic więcej nie robię. Wybywam na babską imprezę. Muszę się jeszcze zrobić na laskę, a to dużo czasu zajmie.

Miłego weekendu.

4 426 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-25 17:52:42)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Hej, hej, Stokrotkismile:):)
Jestem padnięta, dopiero koleżanka zabrała Wiktorię, bo kłóciła się z mężem, o to, kto ma odebrać dziecko.
Było od początku ustalone, że tatuś przyjedzie samochodem po córcię,
Tatuś wczoraj wypił kilka piw z sąsiadem i dzisiaj nie chciał siadać za kółkiem.
Rano dostałam informację, że o 12-tej, ojciec przyjedzie autobusem, zabierze dziecko do domu, a jutro wieczorem przywiezie znowu.
A ponieważ położył się do oglądania telewizji, to zasnął.
Gdy usłyszał, że pora jechać po dziecko, to kazał żonie jechać, bo on chce się wyspać.
Znam ja zbyt dobrze, aby to była kurtuazyjna rozmowa.
To twarda Góralka, przez wszystkie lata, to ona trzymała w ryzach ich małżeństwo, a teraz coś się sypie.
Po wielkiej awanturze, wsiadła i przyjechała po córkę.
Wiem, że na tej jednej kłótni nie poprzestaną.....
Wiktoria jest tylko pretekstem do przelania czary, w której nazbierało się zbyt wiele wzajemnych pretensji.
Patrząc na to wszystko, dziękuję Opatrzności, że sama decyduję o sobie.
Gdzie wypaliła się miłość, zabrakło zwykłego porozumienia i szacunku, tam i przysięga, złożona w obecności księdza i świadków, niestety nie pomoże.
Nanusiu, nie możesz być despotką, bo jak by inaczej wytrzymali z Tobą Twoi partnerzy, po tyle lat w związku małżeńskim?
Myślę, że po przemyśleniu Twoich propozycji, przyznają Ci rację, dlatego, że masz rację, lub dla świętej zgody, bo ktoś musi być mądrzejszy i ustąpić, więc Ci ustępują, jeden nawet na stałe.
Witaj Luc, nareszcie w domu.
Szkoda, że nie widzisz, jak mój syn zajmuje się domem, podczas mojej nieobecności.
Doceniła byś to, co zastałaś w domu po powrocie.
MIŁEGO WIECZORU NA ŁĄCE I POZA NIĄsmile:):)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę]
To domek Sybiraka, który tak mnie wzruszył.
Pokonał trasę ponad 8100 km, aby stanąć na polskiej ziemi.

4 427

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

   nic dodać , nic ująć - jw.

4 428

Odp: STOKROTKA-CAFE

Klaudynko, piękna sentencja, tylko dlaczego tak wielu ludzi boi się każdego następnego dnia?
Dlaczego Ci, którzy są szczęśliwi, nie umieją uszczęśliwiać tych, którzy uważają, że szczęście jest nie dla nich?
Szczęście w dużej mierze zależy nie tylko od nas samych, ale od tych, z którymi przebywamy na co dzień i od losu, jaki jest nam dany.
Ale wierzę, że wszyscy mamy swoje "małe szczęścia", tylko pewnie są zbyt małe na to, aby nasze oczy zobaczyły to, co składa się na nasze osobiste szczęście.
To jest tak jak z puzzlami.
Nie zobaczysz obrazka, dopóki nie poskładasz malutkich kartoników i nie dopasujesz do siebie, aby utworzyły jakąś całość.
Gdzie Was wywiało z łączki?

4 429

Odp: STOKROTKA-CAFE

przyszlam ze spaceru , z pieskiem i bobaskiem bylismy hi hi
teraz zuzel oglada
ja polecialam spalic kalorie ,bo basia ciastem mnie poczestowala przez skyp
babciu z tymi klotniami to jakas plaga ,szkoda bo ludzie maja male dziecko
moj syn zawsze mi tlumaczy mama ,wczoraj sie poklociliscie ---- dzisiaj jest nowy dzien
po co powracac ,co bylo wczoraj
to bylo jak przyjechal ,ja nerwus trudno mi bylo ,ale zrozumialam hi hi

4 430 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-25 19:44:47)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witaj Morawko, widzisz jak to jest,teraz my uczymy się życia od młodych.
Ja także uważam, że szkoda życia na kłótnie ,ale "generalne porządki", od czasu do czasu trzeba zrobić, aby oczyścić atmosferę w związku.
Czasami drobne nieporozumienia, nawarstwiają się i urastają do rangi wielkiego problemu, dlatego trzeba "odkurzać" swoje małżeństwo, aby kurz nie pokrył tego, co piękne i lśniące.

4 431

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witajcie wieczorkiem,

drukarka już ustawiona, najbardziej podoba mi się skanowanie a menowi kopiowanie.
Zobaczymy,czy się sprawdzę w roli obsługującego.
Zeszło nam na istalacji, obiadku i kawce całe popołudnie.Mój osobisty informatyk, to mlody fajny chlopak, który po raz trzeci zaczyna start w zyciu od nowa.
Niektórzy naprawde mają pod górkę.

Nanusiu - mój mop jest okragły.Do płaskiego to wiadro by nie pasowało.Ja mam tez inny kolor niż ten na obrazku.Mój jest fioletowy i kosztował ok.130zł.

Wifko - masz rację, za brak lojalności wobec Ciebie jako zony nalezy się nauczka.Nie pojmuję, co napadlo Twojego,ze tak się ustawił okoniem wobec Ciebie?
Ale dlaczego Twój syn tez się z Tobą skłócił przez Kazia, to juz dla mnie nastepna zagadka.Przeciez to Ty mogłabyś mieć pretensje,ze Ci naraił takiego feralnego fachmana.
Dziewczynki, będę jeszcze wypróbowywać moje nowe żelazko, więc się z Wami pożegnam życząc dobrej nocy.
Trzymajcie się, do jutra.

4 432

Odp: STOKROTKA-CAFE

Lusilko, życzę udanych prób z nowymi nabytkami.
Na wszelki wypadek zeskanuj lub skopiuj swojego ślubnego, będziesz miała na kogo się boczyć, w razie "awarii' w związku.

4 433

Odp: STOKROTKA-CAFE

Masz rację Morawko,ze z kłótniami to ostatnio jakaś plaga.
Ja od 2-ch tygodni jestem skłócona z moją córką /sprawy wnuków załatwiamy przez zięcia/, ale to ona obraziła się, bo wymknęlo mi się trochę prawdy o jej zachowaniu/bardzo władczym i rozstawiajacym wszystkich po kątach/.Na pewno nie bedę przepraszać za to,ze nie jestem wielbłądem.Trochę prawdy o sobie zawsze zaboli.Trudno.
Jest mi przykro,ale tez muszę przetrzymać.Dobrze choć,że jest na tyle mądra,ze nie ogranicza mi kontaktów z wnukami.
Bo jak swego czasu synowa była na mnie zła, to nawet namawiała starszego wnuka, który wtedy uwielbiał do mnie na weekend przyjeżdżać,aby nie chciał tego robić.
Minęło parę lat od tego zdarzenia i teraz to nawet ma ciche pretensje,że tak rzadko zajmuję się jej dziećmi.
Ale jak napisała niedawno Ba-cha:to se ne wrati, pane Havranek!

4 434

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam wieczorowo

Idę do tyłu poczytać co pisałyscie.

4 435 Ostatnio edytowany przez Lusilka (2012-08-25 20:41:38)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzięki Babciu za zyczenia, mam nadzieję,ze niczego nie schrzanię.
Ha ha , mądra rada z tym skanowaniem ślubnego.

http://s1.directupload.net/file/d/2993/yksuy4dg_jpg.htm

Ciekawa jestem,czy uda mi sie przenieść skanowane zdjęcie  mojego radosnego maluszka?

4 436

Odp: STOKROTKA-CAFE

Lusilko, jak będziesz miała dwóch chłopów własnych, ślubnych, to do roboty nie będziesz musiała najmować fachmanów, będzie silna konkurencja, bo żaden z Twoich panów nie będzie chciał iść do "niszczarki"

4 437 Ostatnio edytowany przez Lusilka (2012-08-25 20:45:18)

Odp: STOKROTKA-CAFE

I to by mi się bardzo podobało Babciu.
Ale dlaczego nie przeniosło mi się zdjęcie tylko link?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ciekawe, czy przez wgrywacza będzie lepiej?

4 438

Odp: STOKROTKA-CAFE

Directupload nie przenosi dobrze, trzeba to robić wgrywaczem.

4 439

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

   To prawda , że życie jest cudne , tylko z ludżmi jest coś poplątane a to wszystko przez wieżę Babel, pomieszali tam języki i niby takim samym językiem mówimy a porozumieć się jest trudno.

4 440

Odp: STOKROTKA-CAFE

lusilko wiem. cos na ten temat ,ale ja jestem wrazliwa wybaczam hi hi
lusilko ty jestes taka szczupla ,a pracujesz jak wol hi hi
ale masz frajde z tym zelazkiem ,takie z baza kupiliscie

4 441

Odp: STOKROTKA-CAFE

babciu czy ten domek to sybiraka ktory przyjechal do polski
tam mieszka zrozumialam
bo nie jestem w temacie

4 442

Odp: STOKROTKA-CAFE
wifa napisał/a:

Witam wieczorowo

Idę do tyłu poczytać co pisałyscie.

Jo tysz lol:lol:

4 443

Odp: STOKROTKA-CAFE

a tam nic dzisiaj nie cytuje - hiiii
Morawko - Babcia urodziła się na Syberii - i ten domek przywołał wspomnienia ....tak Babciu ....

ale pytanie od razu - co Ty pamiętasz z tamtych czasów ?????

4 444

Odp: STOKROTKA-CAFE

lusilko to twoja wnunia

4 445

Odp: STOKROTKA-CAFE

babciu masz wspomnienia smutne

4 446

Odp: STOKROTKA-CAFE

A co Wy tak do tyłu, od tyłu, jesteście spod znaku Raka?
Morawka to chyba Rak zodiakalny?
Morawko, ten dom, podarowali polscy Sybiracy, przywieziony został do Szymbarku i złożony od podstaw, bo przecież trudno by go było wlec ponad 8000 km w całości.
Dom ma ponad 240 lat, został zbudowany przez polskich powstańców,zesłanych na Syberię.

4 447

Odp: STOKROTKA-CAFE

http://kobieta.wp.pl/kat,48756,title,Alzheimer-grozniejszy-dla-kobiet-niz-dla-mezczyzn,wid,14869005,wiadomosc.html?ticaid=1f0d5

4 448

Odp: STOKROTKA-CAFE

babciu piekny czyn
ja znak zodiaku mam kolo zdjecia widzisz

4 449

Odp: STOKROTKA-CAFE

już jestem z przodu .....hiiiiii - musiałam obczaić wszystkie stronki Netu .....

a teraz mi już chce się spać ..... lol

4 450

Odp: STOKROTKA-CAFE

Basiu, ja już pewnie miałam SKS, jako dziecko, bo nie pamiętam nic.
Wydaje mi się, że coś pamiętam, ale to po prostu tylko z opowiadań rodziców, które od dziecka słyszałam, utrwaliłam i pewnie uznałam jako własne wspomnienia.
Tylko zdjęcia zachowane, są pamiątką po moim miejscu urodzenia, a mam ich sporo, nawet nie są zniszczone.

4 451

Odp: STOKROTKA-CAFE

http://kobieta.wp.pl/kat,26377,title,Jak-schudnac-w-ciagu-tygodnia-Nowatorska-dieta,wid,14859176,wiadomosc.html

4 452

Odp: STOKROTKA-CAFE

babciu skad mozesz pamietac ,przeciez masz 60lat a nie 90

4 453

Odp: STOKROTKA-CAFE

Morawko, choroba ta jest chyba najgorsza z możliwych i niestety dotyczy chyba w większosci kobiety a faceci jak zwykle mają do przodu nawet w tej chorobie.

4 454

Odp: STOKROTKA-CAFE

Babciuuu tak sobie pomyślałam - że bardziej pamiętasz "zdjęciowo" i ze wspomnień rodziców ...
pisałaś o tym ile lat miałaś - fotkę wklejałaś .... no! ale przecież to normalne ,że tak odległych czasów się nie pamięta ...:P

4 455 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-25 21:35:38)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Basiu, gdybym ja cierpiała, będąc tam, to może bym coś zapamiętała, ale moja Mama dbała o to, abym z bratem nie głodowała.
Kradła pożywienie świniom, aby nakarmić dzieci, głównie ziemniaki i brukiew pastewną.
Rdzenni Sybiracy bardzo pomagali zesłańcom.
Tam, gdzie się urodziłam, zesłańcami byli ludzie wykształceni, inteligenci, zesłani za pochodzenie i wykształcenie.
Przedwojenni inżynierowie i technicy budowlani, umieli zbudować domy, w których nie czuło się zimna.
Ludzie zawsze byli tacy sami, tak jak i teraz.
Jedni czekali na cud i mannę z nieba, a inni zakasywali rękawy i brali się za ciężką robotę, aby ulżyć swojej doli.

4 456

Odp: STOKROTKA-CAFE
Babcia60+ napisał/a:

Basiu, gdybym ja cierpiała, będąc tam, to może bym coś zapamiętała, ale moja Mama dbała o to, abym z bratem nie głodowała.
Kradła pożywienie świniom, aby nakarmić dzieci, głównie ziemniaki i brukiew pastewną.
Rdzenni Sybiracy bardzo pomagali zesłańcom.

ojjjjj biedni byli ludzie w tamtych czasach .... straszne hmm  no i pewnie sakramencko tam było zimno !!!! brrrrrrrrr ...
Babciu - powspominaj pisemnie .... jakieś opowiastki ....
chętnie rano poczytam tongue


ledwo patrzę na oczy - zmykam Stokrotki ....  Obrazek dodany przez użytkowniczkę  do jutra ......

4 457

Odp: STOKROTKA-CAFE

Babciu, to Ty Sybiraczka.  Ja urodzilam się na Dolnym Sląsku i tam po wojnie było bardzo dużo Sybiraków, zamieszkiwali Ziemie Odzyskane, więc sporo się nasłuchałam od nich, bo w pracy też mialam starszą kolezanke Sybiraczkę, a teraz wybudowali Sybiracy piękny pomnik tam na cmentarzu dla wszystkich którzy tam zginęli.

4 458

Odp: STOKROTKA-CAFE

dobranoc stokrotki
jestem od 7na nogach hi hi
mialam sie zdrzemnac ,ale gadalam na skyp i z bobaskiem hi hi

4 459

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 460

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 461

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 462

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

  dobranoc Stokrotki big_smile

4 463

Odp: STOKROTKA-CAFE

Klaudyno, fajnie, że pamięć o tamtych czasach trwa, że nie ma już zakłamania, ale zawsze będzie mnie bolało, że w czasie wojen, nie koniecznie tej ostatniej, bo wojny toczą się nawet teraz w różnych zakątkach naszego globu, niejednokrotnie walczący w nich ludzie, nawet nie pamiętają, o co walczą, a cały świat przygląda się temu biernie i nic nie robi, aby zapobiec rozlewowi krwi.
Co z tego, że sojusznicy wysyłają na teren walk swoich żołnierzy, którzy często giną za cudze idee, a tak na prawdę jest im obojętne, co stanie się z ludźmi, bo oni walczą tam "dla kasy", nikt nie jedzie tam jako wolontariusz.
Tyle było obozów zagłady, świat wiedział, gdzie są i co się tam wyprawia, bo jednak wieści zza drutów, wydostawały się na zewnątrz.
Czy ktoś nadstawiał karku dla tych biednych ludzi?
Tylko nieliczni próbowali pomagać, ale było ich zbyt mało, aby zlikwidować zło, które zapanowało nad Polską od września 1939 roku.
Na roboty do Niemiec, na Syberię, wysyłano dziesiątki tysięcy ludzi, a miliony drżały ze strachu, aby ich nie spotkało to samo, wiec wolały milczeć, niż się narażać.
Można to porównać do tego, co dzieje się w różnych społeczeństwach, w dzisiejszych czasach.
Silny gnębi słabego, są świadkowie, ale tylko patrzą, bo boją się o swoją skórę, ale gdy silnego wreszcie ktoś unieszkodliwi, wtedy wszyscy zabierają głos i powraca w nich "odwaga", aby głośno mówić o tym, co zrobił "silny", ale nikt nie przyznaje się do tego, że nic nie zrobił, aby zapobiec jakiejś tragedii.
Każdy wtedy mówi: "A co ja sam mogę"

4 464 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-25 23:05:23)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Przeczytałam, ale już nie chce mnie się gadać na temat pana Kazia.
Także nie chce się odnosić do postów Stokrotek.
Pikny wrócił  skruszony z przeprosinami i wielkim bukietem róż
oraz  prezentem ,aby zgadzała mi się kasa.
Wziął się do roboty, tak, że jutro już pewnie będzie koniec
prac porządkowych w domu i na działce.
Szyba do kabiny będzie za tydzień,
bo tyle trzeba czekać na szklarza.

Morawko i Basiu,
cieszę się z Waszego szczęścia rodzinnego.
Byle tak dalej.

Lusilko, miedzy dziećmi i rodzicami nie zawsze jest cacy,
wszystko wróci do normy jak opadną emocje.


Jutro zjazd rodzinny pikny, synówka, syn i szalona Selenka,
potem wybieramy się  do znanej  restauracji na obiad,
kaczka z pyzami + deser. /pyry wiedzą której/
Jak szaleć to szaleć.

4 465

Odp: STOKROTKA-CAFE

Nikt się nie odzywa, więc idę z tej łąki, bo się przeziębię na tej trawce.
DOBREJ NOCY, życzę wszystkim Stokrotkom:):):)
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 466 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-25 22:39:04)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dobranoc Stokrotki

                                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 467

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam niedzielnie ....  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Babciu masz racje ludzie się nie zmieniają .....
a jeszcze jedno pytanko - nie musisz pisać ! - ale jakie miejsce urodzenia masz wpisane w dowodzie ???
i jeszcze jedno - takie ciekawskie - pisałaś ,że odległość 8 000 km ! ... jeny tongue to ile trwała podróż powrotna ????

Wifka lol no to powrócił Men lol .... i fajnie .... bo nie ma to jak zgoda tongue
dziś wypasiony obiadek lol super tongue

Morawciu kapitalna ta wklejka tongue ......" ludzie powiedzą...."  a proste 3 zasady życiowe ! - najprawdziwsze lol ...


u mnie pogoda do dooopy - tak jak pewnie wszędzie .....  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

życzę słonka lol - do potem..........

4 468

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam Stokrotki

Basia,pogoda faktycznie zrobiła się do  kitu.
Chociaż mogłoby na chwilki wychodzić słońce.
Jak nie mamy tego co chcemy, to cieszmy się co mamy.

4 469

Odp: STOKROTKA-CAFE

Hej, Basiu i wszystkie śpiące jeszcze lub zaspane Stokrotki:):):)
U mnie na niebie świeci słonko, ale niebo ma szary kolorek, a słońce anemię, wiec nie wiadomo, co wyjdzie w ciągu dnia z tego połączenia.
Basiu, ja mam wpisaną miejscowość, w której się urodziłam, w starym dowodzie był jeszcze dopisek ZSRR, w nowym jest tylko nazwa miasteczka, która nic nikomu nie mówi.
Jechaliśmy z Syberii, w wagonach, które w niczym nie przypominały tych dzisiejszych, ponad sześć tygodni do Moskwy.
Dorośli stłoczeni do granic możliwości, aby dać dzieciom więcej swobody i powietrza.
Ale i tak był to komfort, w porównaniu z tym, co przeżyli moi rodzice, wywożeni na Syberię w bydlęcych wagonach, bez okien, ławek i toalety.
Za toaletę służyła dziura w podłodze, do której dostęp mieli tylko ci, którzy stali w pobliżu, ech, szkoda nerwów, bo gdy pomyślę, że to byli "przyjaciele", to brak słów.
Najstraszliwszą prawdę Sybiracy zabrali do grobu.

4 470

Odp: STOKROTKA-CAFE

hiii witajcie Wifa i Babciu .....

u mnie leje jak z cebra tongue - do tego ciemno ..... bleeeee

Babciu Matko Boska - 6 tygodni podróż hmm !! w takich warunkach ....
Jeny - ale ludziska przeszli swoje hmm straszne .....
ile człowiek wytrzyma nie ????
dobrze,że żyjemy w innych czasach ....... tongue

do potem...........

4 471 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-26 08:53:21)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Doberek Babciu smutna, ale ciekawa Twoja opowieść z życia.

Moja mama była wywieziona do Niemiec jak miała  14 lat,
tam na robotach spędziła 4 lata, do końca wojny.
Pewnie to też przyczyniło się do jej strasznej choroby
i szybkiej śmierci.

Idę dalej ścierać kurze tynkowe, bo one są tak upierdliwe,
że jadę szmatą kilkanaście razy, a rano wstaję
i znowu widzę to białe cholerstwo.

Na łączkę dopóki nie przyjadą moi, będę wpadać.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Babciu, zobacz Ty tak uwielbiasz cyfry mam 4 trójki.

Anna German Człowieczy los
http://youtu.be/wapNSEnkdlY

4 472 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-26 08:54:37)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Wifo, nie wiem, gdzie była Twoja Mama, czy w jakimś obozie pracy, czy u bauera, bo jednak to była duża różnica.
Ale młody organizm potrzebował witamin i dobrego jedzenia dla rozwoju, a tego na pewno Twoja Mama tam nie miała.
Jak człowiek pomyśli, że te wszystkie cierpienia ludziom, zadali inni ludzie, na oczach całego świata, to już się nie dziwi, że za zamkniętymi drzwiami, gdy nikt nie widzi, rozgrywają się jakieś dramaty.
Wifo, ja nie widzę czterech trójek, bo na końcu jest 12, ale jeszcze jeden post i będziesz miała na początku i na końcu 13.

4 473 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-26 08:59:17)

Odp: STOKROTKA-CAFE

O ile mnie wiadomo, była u bauerki, jakieś wrednej Niemki.
Tam już przeszła śmierć kliniczną, ale to cała historia.
Uratował ja mój ojciec, bo już leżała w kostnicy,
zauważył, że lekko oddycha.

4 474

Odp: STOKROTKA-CAFE

Widzisz, u Niemców mieli większe szanse na przeżycie, bo oni byli różni.
Teść mojej koleżanki trafił na bardzo serdecznych ludzi, którzy traktowali go jak syna, który zginął na początku wojny.
Był z nimi tak zżyty, że myślał o osiedleniu się w tamtej miejscowości.
Wszędzie byli ludzie, którzy pomagali ,tylko nie wszyscy mieli to szczęście, aby na nich trafić.
Twoja Mama trafiła akurat na Ojca,który znalazł się obok niej ,w odpowiednim momencie.

4 475 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-26 09:37:03)

Odp: STOKROTKA-CAFE


U mnie słonko świeci już jaśniej, więc może się wypogodzi.
Czekam na pana, który ma mi przywieźć zakup, jaki u niego poczyniłam.
Kupiłam sobie Mopa parowego H2O, jak znam życie, to będę tego żałowała, bo ostatnio jakoś nie trafiam ze sprzętem, ale czytając opinie, które są bardzo różne, nic i tak bym nie wiedziała, dalej latała bym na moim płaskim mopku, który niestety wyciskam ręcznie.
Spontaniczność, to moje drugie "ja", więc będę mogła sama się przekonać, czy było warto zmienić "pojazd"
Gdyby któraś była ciekawa, to zapłaciłam za nowy sprzęt 100 zł.

4 476

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzien dobry!!!!!!!!!!!!!!
U mnie ciemno,mokro,ponuro,nie tylko za oknem smutno ale i na naszej laczce.
Babciu,jestem strasznie poruszona Twoimi wspomnieniami,mimo to jestes pelna radosci i checi pomagania innych.
Nie chcialabym zyc w trudnych czasach,wojna,obozy,zsylki,to wielka proba czlowieczenstwa dla kazdego,nie wszyscy wyszli z niej zwyciesko.W mojej rodzinie bylo 3 braci w wieku troche po poborowym,jeden byl w AK,drugi wArmii Andersa,zginal w 1943r,trzeci mieszkal na wsi ,mial duze gospodarstwo i w chwili wybuchu wojny 6 malych dzieci,w czasie wojny i krotko po urodzilo sie jeszcze czworo.Niemcy zajeli cala wies,nie znam szczegolow,moj dziadek dostal do wyboru-opuscic dom z cala rodzina albo pozostac i placic Niemcom plonami ziemi po zbiorach i codziennie mleko i przetwory mleczne oraz czesc z uboju miesa. Przystal na to,roznie im sie wiodlo,raz lepiej,raz gorzej,zdarzaly sie sytuacje takie,bylo 3 Niemcow ktorzy odbierajac przynalezne im dobra,a widzac gromadke dzieci zabierali mniej niz powinni,zdarzalo sie ,ze dawali dzieciom jakies slodycze,niektorzy zachowali dobroc w sobie,aczkolwiek nie wszyscy z radoscia szli na te wojne,zachowania zolnierzy byly rozne,zalezne tez od tego jakimi ludzmi byli w czasie pokoju.Po zakonczeniu wojny bracia dlugo oplakiwali smierc tego,ktory zginal,pozniej nigdy wiecej nie byli ze soba blisko,roznica pogladow ich podzielila,jak rowniez wzajemne pretensje,w rodzinie dlugo sie o tym nie mowilo, a osadzac?sama nie wiem jak bym sie zachowala w takiej sytuacji.Dobrze,ze zyje w czasach pokoju,choc tez zmagam sie z roznymi problemami i niekiedy nie jest lekko,ale zycie w czasie wojny bylo nie lada bohaterstwem.

4 477

Odp: STOKROTKA-CAFE

W 2009 roku caly dzien spedzilam w Szymbarku,dom z dachem wbitym w ziemie podobal mi sie,ale szybciutko go opuscilam gdyz mialam sensacje zoladkowe.Zwiedzilam bunkier Gryfa Pomorskiego,wagony,ktore wywozily ludzi na Wschod, no i Dom Sybiraka,zbudowany solidnie z bali sosny angarskiej przez polskich inzynierow ponad 200 lat temu,w przedsionku domu byl napis ktory robi piorunujace wrazenie,nie zacytuje bo nie pamietam dokladnie,ale sens byl taki,albo sie przyzwyczaisz do sytuacji,albo zginiesz,a obozowy straznik codziennie przypominal zeslancom "nie damy wam zdechnac,nie damy wam zyc"slowa sa porazajace,a coz dopiero zycie  w tak ekstremalnych warunkach.

Zeby zrownowazyc sytuacje to prosze wyguglujcie zamek Moszna,bylam tam niecaly rok temu,przepiekne miejsce,spogladajac na ten zamek,przy pieknej slonecznej pogodzie,kiedy wokol bylo zielono i kolorowo od pieknych roznorakich drzew i kwiatow czulam sie jakbym byla w nierealnym,bajkowym swiecie.

4 478 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-26 10:23:58)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witaj Malwinko, widzisz, w każdej rodzinie zachowały się jakieś wspomnienia z czasów wojny i dlatego dziwię się, że mężczyźni nadal dążą do różnych wojen, wciągając w nie kobiety, dzieci i tych, którzy są pacyfistami.
Obserwując gry internetowe, można zauważyć, że w nich także trwa zabijanie, które emocjonuje młodych chłopaków.
Dziewczyny hodują kurki i karmią zwierzęta, a chłopcy zmieniają tylko broń, na taką, z większą siłą rażenia.
Chociaż od kiedy siły zbrojne ,przyjmują do swojej służby także kobiety, to nie wiadomo, kto zajmie się zwierzętami, chyba emeryci, bo kobiety też ruszyły na wirtualny front.

Malwinko, zamek piękny, ale ja chyba zwiedzę go tylko wirtualnie, bo jest zbyt daleko od Gdyni.
W Polsce jest mnóstwo miejsc, które zapierają dech w piersiach, ale my tego nie widzimy, zachwycamy się Grecją, Turcją, Majorką i innymi egzotycznymi krajobrazami.
Ja nie byłam w takich miejscach, ale może Wy byłyście, więc napiszcie o nich, bo warto promować nasze rejony.

4 479

Odp: STOKROTKA-CAFE

Wifa,nie moge posluchac piosenki Czlowieczy los,gdyz odlaczylam glosniki,bo robily mi zaklocenia na monitorze,ale mam ja w pamieci,nasze przezycia pozostawiaja pietno nie tylko w naszym sercu ale na ciele,stad rozne choroby u ludzi doswiadczonych przez los.Twoja mama doswiadczyla wiele,opisze przezycia mlodej,bliskiej mi osoby,ktora odeszla na druga strone teczy 2 lata temu.Dwie siostry wychowywaly sie w zamoznym domu,gdzie byly sluzace,ogrodnik,kierowaca, w chwili wybuchu wojny miala 16 lat,siostra 13,ojciec despota uznal,ze nadal musza sie ksztalcic i bydlecymi wagonami,codziennie jezdzily do liceum oddalonego o okolo 50 km,starsza uzyskala mature,mlodsza,bardziej zbuntowana uciekla do Austrii,a stamtad juz po wojnie daleko,razem ze swoim slynnym mezem.Ojciec w swojej wscieklosci wyslal starsza na roboty do Niemiec,wrocila,zaczela studiowac bardzo prestizowy kierunek,nie skonczyla gdyz matke osadzono w wiezieniu,ona musiala natychmiast podjac prace,tez krotko przebywala w wiezieniu,doslownie za niewinnosc,ojciec dozyl konca wojny,zaraz po tym zaginal,po kilku latach uznano go za zmarlego.Mozna powtorzyc za Nalkowska,"ludzie ludziom zgotowali ten los",co moze zrobic nam wrog,jesli tak wiele zla doznajemy od bliskich osob.Przepraszam,ze narazam Was na taki smutki,ale mam dzis taki wspomieniowy nastroj.

4 480

Odp: STOKROTKA-CAFE

Malwinko, nie masz za co przepraszać, bo życie to nie zabawa w piaskownicy, chociaż i tam, wśród dzieci, bywa nieraz przemoc.
Pamiętając, co przeszli nasi bliscy, stajemy się bardziej ludzcy, aby nie powtórzyć tego, co było ich udziałem.
Chociaż patrząc na różne ugrupowania, których namnożyło się mnóstwo, myślę, że są jednostki, którym czasy wojny są nadal bliskie i chcieli by powtórki tamtych czasów, aby móc panować nad innymi.

4 481

Odp: STOKROTKA-CAFE

Babciu,tak,jest wiele osob ,ktorych ciagla walka niezdrowo podnieca,sa zadni wrazen,wielkich emocji,spokoj ich zabija,niekiedy sie zastanawiam,co byliby w stanie wymyslec gdyby zyli w latach wojny lub mieli wieksze mozliwosci i srodki do realizacji swoich szalonych pomyslow

4 482

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mam nadzieję, że my, dożyjemy swoich dni w spokoju,bez wojen, za to nigdy nie ma pewności, co może stać się naszym udziałem, gdy zbuntuje się natura.
Woda , słońce i wiatr, potrafią dokonać większych zniszczeń, niż by się człowiek spodziewał.
Mam już tego mopa, czekam, aż mój inteligentny syn, pokaże się na horyzoncie, aby wszystko dobrze zmontował.
Przy okazji palnie mi kazanie, że znowu zmarnowałam kasę....

4 483

Odp: STOKROTKA-CAFE

Wifa,teraz mozesz egzekwowac nalezne Tobie prawa,ale pamietaj  o konsekwecji w przesterzeganiu ich,w malzenstwie trzeba isc na kompromis,ale czesto bywa tak,ze ustepuje ciagle ta sama osoba,az dochodzi do zalamania i bach,bunt na calej linii,bo jak dlugo mozna trzymac podkulony ogon.Twoj teks przeczytalam bez najmniejszych problemow.
Morawko,fryzury sliczne,moja corka,jak tylko trzymala raczki w gorze to plotla sobie wokol glowy pieknego francuza,a pochwaly zbieralam ja.
Nanusia napisala"Podstawa,to słodycze,potem nabiał,troszkę mięsa a właściwie ryb,owoc jem tylko w ciastkach,
jarzyny,to ogórki i pomidory a węglowodany,to jedynie makaron w zupie owocowej.
Nanusiu,slodycze,owoce,ciastka,jarzyny,ogorki,pomidory i makaron zawieraja weglowodany,wiec tych weglowodanow masz w nadmiarze,a jedzac slodycze to masz w prezencie najgorszy rodzaj tluszczu  i weglowodany w czystej postaci czyli cukier,same puste kalorie i zero potrzebnych skladnikow odzywczych,witamin i mineralow.Nie tyjesz dlatego bo masz po przodkach dobra przemiane materii,a te slodycze pokrywaja nalezna ilosc kalorii na dzien,ponadto jestes aktywna osoba,z tego nalezy sie tylko cieszyc.
Basiu,u mnie niebo jasnieje,a u Ciebie?
Lusilko,po remoncie sprawie sobie mopa,ktory prezentujesz,lub parowego,takie maja moje dzieci i sa zadowolone,wazne jkiej firmy bo nie wszystkie sie sprawdzaja.
Nanas,na pewno trzymasz swojego ksieciunia w ramionach,coz za wspaniale uczucie,ja tesknie za moimi wnusiami,krakowianka znowu pojechala na wakacje,a starsza wnusie zobacze we wrzesniu,jesli remont sie przedluzy to dopiero w pazdzierniku,buuuuuuuu

4 484 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-26 11:25:31)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Malwinko, czas tak galopuje, że ani się obejrzysz, a będzie grudzień, więc do października już bliziutko.
Mam nadzieję, że remont zakończysz z końcem wakacji, bo później moja kolej....
Teraz czas na kawę, zapraszam, świeżo parzona, pachnąca i w ładnych kubeczkach....
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Lusilko, Twoja mała wnusia ma takie iskierki w oczach, które mówią wiele o Jej temperamencie.
Ta mała kobietka podporządkuje sobie kiedyś mężczyzn i będzie nimi "zarządzać"

4 485

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witajcie ciepło choć pogoda paskudna.

Poczytałam wpisy o Waszych losach rodzinnych i rzeczywiscie pewno nie ma rodziny, której w ten czy inny sposób historia by nie doświadczyła.
Rodzina mojego męża (ze strony jego matki) pochodzi z Wołynia i wprawdzie nie doświadczyli wywózki, ale za to przeszli pogrom ze strony Ukraińców. Dziadek męża został zakatowany (do dziś do końca nie wiadomo czy przez Ukraińców czy przez Niemców), części rodziny (już po przejściu frontu) udało się uciec za Bug, do Polski. Teściowa do dziś nie jest w stanie tam jeździć (była tylko 1 raz) bo zbyt bolesne wspomnienia i jak zobaczyła co się stało z ich dworkiem to jej mało serce nie pękło.

W mojej rodzinie też było dużo doświadczeń związanych z zawieruchami wojennymi oraz ogólnie losami Polski. W rodzinie mojej Mamy, dwie jej ciotki, jako młode dziewczyny zostały przez ojca wyekspediowane (bo była nędza i liczne rodziny) do Ameryki w latach dwudziestych (typowe dla Galicji) i do końca życia miały do niego żal i nie utrzymywały z rodziną kontaktów. Dopiero ich potomkowie się odezwali. gdzieś w latach 60-tych.

Dziadek też dużo opowiadał o swoim życiu: o armii austriackiej, do której byli przymusowo wcielani, o pobycie z wojskiem Piłsudskiego pod Kijowem, o partyzantce w czasie II wojny, ale ja byłam wtedy smarkulą i nie w głowie było mi słuchanie takich opowieści, a potem było już za późno.

Teraz już zostają tylko rozmowy z ciotkami i wujkami co zawsze wykorzystuję w ramach odwiedzin (także w ubiegłym tygodniu).

Babciu - niestety nie ma nadziei na "zmądrzenie" ludzkości i brak wojen. Tak było zawsze i nadal tak będzie. Zmieniają się ich przyczyny. No i możliwości techniczne.

Z innej beczki - co do promowania polskich regionów. Ja lubię podróże zagraniczne (trochę już zwiedziłam w Europie i poza nią), ale uwielbiam włoczęgę po Polsce, zwłaszcza po mniej znanych miejscach. Staramy się zapuszczać każdego roku w inne regiony. Najpierw kajaki (obowiązkowo), a potem włóczenie się po okolicy. W zeszłym roku Podlasie, a w tym roku Warmia i Mazury. Jak ktoś chce to mogę napisać w jakich pięknych miejscach byliśmy (zarówno w tych znanych - Malbork, Frombork etc), jak i w mało znanych.
Swojego regionu (Małopolska) nie muszę chyba reklamować.

Babciu - Ty masz blisko Kaszuby, które też uwielbiam. W przyszłym roku wybieramy się na kajaki na Brdę, a potem powłóczymy się znów po Kaszubach.

Popieram propozycję aby każda napisała (jak chce oczywiście) coś o pięknych miejscach, które odwiedziły w Polsce. Może ktoś z tego skorzysta.

Pozdrawiam wszystkie Stokrotki.

Posty [ 4 421 do 4 485 z 102 606 ]

Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 1 579 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026