Setna strona Klaudynko, otwarta przez Babcię.
Cholera , ale ta gdynianka dokładna.
Wszyscy wiedza o co chodzi, tylko jedna czyta i analizuje.
3 381 2012-08-16 22:29:36 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-16 22:30:57)
Podobne tematy
3 382 2012-08-16 22:29:56
Morawko, ważne, że Tobie nie przeszkadza w klikaniu.
Klaudyno, gdzie Ci tak pilno, do drewutni?
3 383 2012-08-16 22:29:58

3 384 2012-08-16 22:31:48
Morawko, ale pojechałaś po bandzie.
Przecież my z tych labiryntów ,do jutra nie wyjdziemy.
3 385 2012-08-16 22:32:02
Dzisiaj Klaudynę będą rąbać, a nie drewno.
3 386 2012-08-16 22:33:27

3 387 2012-08-16 22:33:39
Witajcie wieczorkiem,
miałaś rację Babciu- właczyłam niedawno laptopa i sie smiałam do siebie jak głupia do sera - z tych fajnych głupot, które wypisujecie.
A dzis mam akurat wisielczy humor.
No ,ale od początku.
To ,co zdarzylo nam się dzisiaj z menem przezyć, wydaje mi się teraz czymś zupełnie nierzeczywistym, jakimś nierealnym zdarzeniem, o który czyta się tylko w jakiś horrorach.
Dziewczynki, już NIGDY,NIGDY,NIGDY nie pojedziemy do IKEI kupować czegokolwiek, a już od kupowania tam mebli- uchowajcie niebiosa po 1000000 razy.
Pojechalismy sobie tam rano, aby zaraz po otwarciu kupić to, co trzeba i szybciutko chcielismy być w domku, bo oboje mielismy ambitne plany na dzisiaj./pomijam fakt, ze zabładzilismy, bo men zapomniał ,gdzie skręcić i w sumie objechaliśmy pare osiedli - ale to na razie wstęp /.
Ja byłam w Ikei raz w zyciu/men też/ i od wejścia uderzył w nas ogrom tego sklepu.Co chwilę pytaliśmy o drogę oraz jak trafić tam, gdzie szlismy.Odleglosci w sklepie - jak na maratonie.
Kiedy doszlismy do mebli, men potwierdził moje obawy,ze nie wymierzył materaca , po ktory głównie przyjechaliśmy.Ale szybko stwierdził"to nic, przyjedziemy drugi raz".No, ok.Ale zeby wybrać posciele/kołdrę, poduchy i poszwy/ najpierw trzeba sobie to wybrać w jednej czesci, spisać dane a potem maszerować do innej częsci - robiąc kilometry drogi-aby sobie to wsadzić z półek do kosza.
Nim załatwilismy to wszystko - minęło z 2 godziny.
Cali radośni - jedziemy do domku zmierzyć materac.Pomijam fakt / bo to drobiazg/,ze znowu wjechalismy na zła drogę i objechalismy całe Rataje, aby w końcu dojechać do tej własciwej drogi.
W domu chwytamy za miarę, odwracamy nasze łózko......i słabo mi się robi w nogach.Okazuje się /na co nigdy nie zwrócilismy uwagi/,ze nasz stary łózkowy materac jest połaczony na stałe razem ze stelarzem, który ma jeszcze górna część oraz przytwierdzone do siebie 2 stoliki nocne.W sumie prawie polowa sypialni.
Stwierdziłam - jak już złapałam dech w piersiach /wątłych, bo wątłych, ale zawsze/- że trudno, wywalamy to stare gooooooowno i bierzemy na raty nowe łózko z porzadnym materacem.
Men - widział moja desperację- i juz nic nie mówił.Zebrał siły...i z powrotem do Ikei.Tym razem zajechalismy na miejsce bez problemów.
One zaczęły się dopiero w sklepie.I tu rozegrał się akt główny .
Okazało się,że :
1/najpierw trzeba wybrać towar, potem iść do obsługi po wydruk, potem brać wózek i samemu iść do magazynu i brać na wózek poszczególne meble /wybralismy łózko, materac, pokrowiec, 2 stoliczki nocne/, potem trzeba to zostawić w magazynie i wrócić do punktu obsługi ratalnej.
2/potem z powrotem do magazynu po wózek z meblami /tymi, co moglismy udźwignąc/, do kasy i dopiero potem do punktu obsługi klienta załatwić transport na stelarz z materacem.
Dziewczynki, biegalismy po tym sklepie robiąc kilometry jak na maratonie.Men juz nie kontaktował, mi się chcialo ryczeć, bo w pewnym momencie nie wiedziałm jak się dostać do ruchomych schodów parę metrów od nas, bo co zjechalismy windą, to znowu bylismy w punkcie wyjscia.
Po prostu nie przezyłam jeszcze czegoś takiego.
Juz nie dziwiliśmy się z menem,że ten biedny Polak na lotnisku w Kanadzie / ten ,który parę lat temu zginął/ stanął ogłupiały i nie wiedział ,co ma robić, tak go ogłuszył ogrom tego lotniska.
My bylismy wiele razy tak zdezorientowani,że chciałam wyć z rozpaczy,że się w cos takiego dalismy wkręcic.
Nie uwierzycie, ale to wszystko trwalo 8 godzin.
Powrotna droga to już pestka.
Oczywiscie znowu pomylilismy drogę.Tym razem wyjechalismy na autostradę w kierunku Katowic.Oczywiscie zjazdu nie bylo.Zajechalismy zatem do Kórnika i stamtąd dopiero do domu.
Jutro przywiozą resztę mebli.
Możecie się smiać.Teraz siedzę z boląca glową i nie wiem, o co chodzi w tym swiecie.
Przecież nie nalezymy do gapowatych głąbów, które sobie nie radzą w zyciu.
Ale te dzisiejsze przeżycia nas przerosły.
Nigdy więcej takich doświadczeń!!!!!
Juz nie widzę ze zmęczenia na oczy , wiec pożegnam Was Stokrotki, do jutra.
Trzymajcie się i obyscie nigdy w zyciu nie miały takich doświadczeń jak my dzisiaj.
3 388 2012-08-16 22:34:28
to moze sie zmeczymy i padniemy spac hi hi
3 389 2012-08-16 22:36:05
Toc wiem Babciu ze lekutko stronkę setną rozwarłas, Wifcia nie kop mnie po dooopie bo bedę miała pchły na wątrubie ![]()
3 390 2012-08-16 22:36:08
O quzwa...własnie sobie przypomniałam,że miałam zrobić pazdurki....no chyba po pijaku nie warto,bo se paluchy pozacinam....:):):)
3 391 2012-08-16 22:39:49
Lusilko, głupio mnie, ale poryczałam się ze śmiechu.
Ja byłam na początku otwarcia Ikei / wtedy nie była to taka landara/,
miałam dosyć, do tego nic nie kupiłam.
3 392 2012-08-16 22:40:03 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 22:44:17)
Lusilko, byłam u nas w Ikei i jest tak samo koszmarnie jak u Was.
Ale za to może nowe spanko, zrekompensuje Wam te dzisiejsze trudności i nabite kilometry.
Śpij mocnym snem i regeneruj nadwątlone dzisiaj siły.
Przyznam się bez bicia, ze też się poryczałam ze śmiechu.
A tak między nami, to Ikea nie ma dobrze oznakowanej drogi dojazdu, do swoich sklepów.
3 393 2012-08-16 22:42:23
bo se paluchy pozacinam....:):):)
Dorotko, po pijaku nie patrz na palce, bo obetniesz jeszcze cosik innego.
:
3 394 2012-08-16 22:44:42
Lusilkana nockę doprowadziła mnie do płaczu.
Trza bydzie chlasnąć jednego głębokiego. ![]()
3 395 2012-08-16 22:46:18 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 22:47:32)
To dotrzymam Ci towarzystwa, co by nie mówili po kątach, że jesteś nałóg, bo pijesz do lustra.
Jakieś słabe zawodniczki z tych naszych Stokrotek, co nie Wifciu?
3 396 2012-08-16 22:48:09
To dotrzymam Ci towarzystwa, co by nie mówili po kątach, że jesteś nałóg, bo pijesz do lustra.
Eeeeeee, juz tyle o mnie mówili, ze jest mnie wszystko jedno.
Piję za swoje hihihihihi
:
3 397 2012-08-16 22:49:59
Jakieś słabe zawodniczki z tych naszych Stokrotek, co nie Wifciu?
Cholerka, szkoda, ze Klaudyna ma taki słaby modem.
3 398 2012-08-16 22:52:27
Oj, chyba muszę przystopować, bo cosik mi się kiełbasi we łbie.
Poszłam do kuchni, zaparzyć senesu.
Przyniosłam do pokoju kubek z ziółkami i czekam, kiedy zacznie naciągać.
Biały i biały ten senes, a ja zalałam zimną wodą z czajnika, bo go po prostu nie włączyłam, a wydawało mi się, że włączałam.
Ot, moczymorda internetowa....
3 399 2012-08-16 22:52:55
Babciu chyba zakończymy imprezkę, bo same chlać nie będziemy ![]()
3 400 2012-08-16 22:53:39
Przecież ja też jestem i też chlam i do tego nie leżże jeszcze pod stołem i stopki mi nie wystają...wszystko w normie (pijackiej
:D:D)..czytałam tylko "historię Lusilki"...rzeczywiście usmiać się można po pachy....chociaż im pewnie do śmiechu nie było
Ja dołączam do Babci ...nie znoszę tego "ukierunkowanego" kręcenia się po Ikei czuję się tam jak niedorozwój
3 401 2012-08-16 22:54:40 Ostatnio edytowany przez dor57 (2012-08-16 22:55:07)
No nie.... otworzyłam już dziś drugą stronę...hi,hi,hi
3 402 2012-08-16 22:55:09
Ot, moczymorda internetowa....
hihihihihhihi znowu ryczę hhihihih ![]()
3 403 2012-08-16 22:56:11 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 22:57:14)
No widzisz, a narzekasz na pech w życiu.
Gratuluję Ci , jesteś dobrym odźwiernym, prawie jak ja.
Dorotko, może jeszcze załapiesz się na trzecią nóżkę?
3 404 2012-08-16 22:58:32
lusilko moj mowi to dla mlodych
ja tobym juz nogi miala spuchniete ,w glowie zamet
dlatego wole pojsc do mniejszego sklepu
unas bedzie ikea w 2014roku
wspolczuje ci i malzonkowi ,naprawde maraton
moj syn kupowal kanape ,ale przez internet ,przywiezli mu
oni jezdza do warszawy ,po zakupy
specjalnie robia takie molochy zeby ludzie zmeczeni ,brali nieswiadomie
ja loza nie kupuje bo nie lubie ,wychowalam sie na lozkach
unas sasiad kupil loze ,i mowi do nas w tamtym roku ,chciala loze kupilem i umarla ile sie naspalismy kilka dni
zamiast wziasc sie za siebie ,leczenie ,to nie do lekarza niechciala chodzic
takie to zycie
3 405 2012-08-16 22:59:32
kręcenia się po Ikei czuję się tam jak niedorozwój
Ja wcale nie lubię kupować w duzych sklepach,
lubię jak sprzedawca powie i pokaże. / bez sprosnych mysli/
3 406 2012-08-16 22:59:56
Trzecia już poszła...trzeba pomyśleć o czwartej,bo coś kiepsko z równowagą...jakoś tak gibie i gibie...
3 407 2012-08-16 23:01:03
To na czterech będziesz się gibała, będzie bezpieczniej.
3 408 2012-08-16 23:01:08
w tych molochach ludzie wiecej kupuja
do tego samoobsluge zrobili hi hi
3 409 2012-08-16 23:02:11
dor co ty sie tak gibiesz ,wypilas pokryjomu
3 410 2012-08-16 23:02:26
l,chciala loze kupilem i umarla ile sie naspalismy kilka dni
takie to zycie
Ale zmarła w łożu, a nie w łózku. ![]()
3 411 2012-08-16 23:02:36 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 23:04:00)
Morawko, samoobsługa jest po to, aby zaoszczędzić na pracownikach.
Niech klient głupieje, to więcej kupi.
No to chociaż wiem, czego mam nie kupować, bo śmierć kocha łoża.
3 412 2012-08-16 23:03:41
To na czterech będziesz się gibała, będzie bezpieczniej.
Eeee tam..... na czterech to ja stoję twardo
3 413 2012-08-16 23:04:06
To na czterech będziesz się gibała, będzie bezpieczniej.
Na czterech to będzie chodziła po czworakach.
:
3 414 2012-08-16 23:06:09
dor co ty sie tak gibiesz ,wypilas pokryjomu
Żadne pokryjomu....dobre towarzystwo to "wchodzi jak po maśle"....:D:D:D
3 415 2012-08-16 23:06:32

3 416 2012-08-16 23:06:42
Przez Was to wypiszą mnie z klubu,co ja z Wami mam. ![]()
3 417 2012-08-16 23:07:29
Nie wypiszą, namalujesz nas, to Ci wybaczą i jeszcze pochwalą.
3 418 2012-08-16 23:07:35
a to milo ,ze tak ci sluzy nasze towarzystwo
3 419 2012-08-16 23:08:08
Żadne pokryjomu....dobre towarzystwo to "wchodzi jak po maśle"....:D:D:D
Dorotko, tylko nie przeholuj, bo jak jutro w pracy?
3 420 2012-08-16 23:09:19 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-16 23:10:24)
Nie wypiszą, namalujesz nas, to Ci wybaczą i jeszcze pochwalą.
Was, te moczymordy, powiedzą z kim ja się zadaję.
Wydałam tyle kasy na akcesoria, a teraz pije i hulam w STOKTOTACH
3 421 2012-08-16 23:09:22
moj slucha patriarchy cyryla
3 422 2012-08-16 23:09:32 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 23:12:09)
Nie bój żaby Wifo, na kaca podrzucę Dorotce mój senes, na sam widok wytrzeźwieje.
Morawko, wyłącz Cyryla, bo Bobasek zmieni metody i wiarę.
Wifo, to jakieś zaskórniaki jednak zostawiłaś dla naszej wspólnoty?
3 423 2012-08-16 23:11:30
NDorotce mój senes, na sam widok wytrzeźwieje.
Chyba nie ten niezaparzony ???????????
3 424 2012-08-16 23:11:31
Nie bój żaby Wifo, na kaca podrzucę Dorotce mój senes, na sam widok wytrzeźwieje.
Taki na surowej wodzie...chyba od razu skorzystam ze sracza wify.......
3 425 2012-08-16 23:12:41
Taki na surowej wodzie...chyba od razu skorzystam ze sracza wify.......
Ale zaznaczam,że zaraz będziesz miała orgazm,
bo kupiłam jak Basia radziła z ozorem.
3 426 2012-08-16 23:12:58
moj krzyczy ze siedze ,a pozniej swiatelka w oczach mam hi hi 
3 427 2012-08-16 23:13:14
To chyba stawia od razu na nogi albo opróżnia żołądek...:D

3 428 2012-08-16 23:15:04
Wifo, to jakieś zaskórniaki jednak zostawiłaś dla naszej wspólnoty?
Te 8 stówek nie naruszyłam.
Podbieram piknemu, jak stracę i brakuje do 800 zł,
aby mnie się kasa zgadzała.
3 429 2012-08-16 23:16:16
dor57 napisał/a:Taki na surowej wodzie...chyba od razu skorzystam ze sracza wify.......
Ale zaznaczam,że zaraz będziesz miała orgazm,
bo kupiłam jak Basia radziła z ozorem.
Dobry orgazm mile widziany..przeca ja "na poście przymusowym" od...hmmmm...nie pamiętam...:)
3 430 2012-08-16 23:16:25 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-16 23:16:44)
moj krzyczy ze siedze ,a pozniej swiatelka w oczach mam hi hi
Aaaaaaaa co Cyryl się skończył??????????
3 431 2012-08-16 23:17:38
Dobry orgazm mile widziany..przeca ja "na poście przymusowym" od...hmmmm...nie pamiętam...:)
Przyjeżdżaj sracz uruchamiany nowy w sobotę.
:
3 432 2012-08-16 23:18:02 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-08-16 23:18:31)
Nie skończyL, bo Cyryl chodził w parze z Metodym, to to są metody Bobaska, aby Morawka nie chlała z nami.
3 433 2012-08-16 23:18:16
na dobranoc 
3 434 2012-08-16 23:19:18
dor57 napisał/a:Dobry orgazm mile widziany..przeca ja "na poście przymusowym" od...hmmmm...nie pamiętam...:)
Przyjeżdżaj sracz uruchamiany nowy w sobotę.
:
To znaczy,że w niedzielę bedziesz się zabawiać i odstawisz łączkę w jednodniowy niebyt?
3 435 2012-08-16 23:19:51
Nie lej po blacie Morawko, kto to będzie wylizywał?
3 436 2012-08-16 23:20:36
Naby Morawka nie chlała z nami.
Bobasek zazdrosny hihihihihi
:P:P:P
3 437 2012-08-16 23:22:53
To znaczy,że w niedzielę bedziesz się zabawiać i odstawisz łączkę w jednodniowy niebyt?
Od niedzieli sprzątanie, bo syf totalny w całej chałupie.
3 438 2012-08-16 23:23:12
Bobasek martwi się o oczy Morawki, bo boi się, że przestanie się w niego wpatrywać.
3 439 2012-08-16 23:23:58
Bobasek martwi się o oczy Morawki, bo boi się, że przestanie się w niego wpatrywać.
Tak i go podziwiać , co to za cudo
:
3 440 2012-08-16 23:24:01

3 441 2012-08-16 23:25:26
Dorotko, sto punktów za tą wklejkę.
Super trafna, odpowiednia do okoliczności....
3 442 2012-08-16 23:25:40
dor57 napisał/a:To znaczy,że w niedzielę bedziesz się zabawiać i odstawisz łączkę w jednodniowy niebyt?
Od niedzieli sprzątanie, bo syf totalny w całej chałupie.
A co chciałabyś,żeby robole sprzątali po remoncie?........to nie Mars
3 443 2012-08-16 23:28:39 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-16 23:29:26)
A co chciałabyś,żeby robole sprzątali po remoncie?........to nie Mars
Chyba poproszę o pomoc dziewczynę,która mieszka obok.
Już na wiosnę wysprzątała mnie chałupkę.
Ja ma problem, bo ma POCHP i nie mam tyle sił.
3 444 2012-08-16 23:30:06
Dorotko, porządne firmy, sprzątają po sobie.
U mnie, gdy facet remontował łazienkę, to codziennie, po skończonej robocie sprzątał po sobie i wynosił śmieci i gruz.
Przez dwa tygodnie, ani razu nie musiałam sprzątać.
Po skończeniu remontu, zmyłam tylko podłogę, którą on z grubsza i tak umył.
Facet teraz pracuje w Niemczech, bardzo dobry fachowiec.
3 445 2012-08-16 23:31:34 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-08-16 23:34:04)
Dorotko, porządne firmy, sprzątają po sobie.
Babciu, na tego nie ma co liczyć, poza tym jest tyle kurzu i pyłu,
bo skuwali płytki.