Witam Stokrotki
Narzekacie na pogodę a u każdej z nas jest inna.
U nas jest marznąca mżawka.
Miałam trochę jeżdżenia,ale było nawet nie źle,bo mało aut i ludzi i wszędzie podjeżdżałam pod same drzwi.
W banku było puściutko do tego stopnia,że mi się pytali czy nie jest ślisko,bo widzieli przez szyby ,że szybko szłam od auta.
Jedynie jak się dłużej gdzieś stało ,to szyby lekko zamarzały.
Mój dzisiaj jęczy ,bo się wczoraj przejadł i nie mógł spać.
Jak można być tak żdżartym gatunem.
Ja zjadłam 3 duże kawałki tortu,po upewnieniu się, że nie ma wydzielonego limitu na osobę hi hi .
Kolację tylko podziubałam,bo jeszcze były ciasteczka oprócz tortu.
Luc
Rezygnuję z obiadokolacji u Ciebie,bo za bardzo dietetyczna. 
Morawko
Teraz będzie z Ciebie wszystko wyłaziło,bo za długo byłaś zdrowa przy synku . hi hi
Nie lataj do sklepów,ani z psem,bo Cię jeszcze przewieje.
Czytko
Wifa ma rację i musisz sie przemóc z tą nocą.
Mi się wydaje,że on właśnie w nocy najbardziej działał.
Pod spodnie to nie nosi się stringów ,tylko barchany
to nic nie zmarznie.
A jakbyś tak sobie pobudowała tunel do zwierzątek,żebyś doszła bez wychodzenia na zimnisko?
Ewka
Uciekłas z pracy,czy Tylko miałas być tak krótko?
A Leserka gdzie siedzi?Że jej tu znowu nie widzę!
Paczy,paczy i pisać nie może? hi hi