co najfajniejsze stwierdzili,że ...z nimi pacjent może sobie pogadać,a z Kosmodiskiem ,nie.
hihihihi za kesz, dziękuję.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 482 483 484 485 486 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
co najfajniejsze stwierdzili,że ...z nimi pacjent może sobie pogadać,a z Kosmodiskiem ,nie.
hihihihi za kesz, dziękuję.
Podobne tematy
Klaudynko odpoczywam między rannymi, a wieczornymi obrządkami.
Tak powiem szczerze , teraz nie ma dużo pracy.
Tylko to co konieczne robimy w oborze i do domu.
Ale wolę zimą chodzić przy małych cielakach, niż latem.
Będą jeszcze następne wycielenia.
Wszystkich cielaków nie będziemy trzymać.
Tylko te lepsze, mięsne byczki i jakieś jałoweczki po dobrych krowach.
Pozostałe sprzedamy cielaczkami.
Nanusiu zimą i wiosną jest najwięcej wycieleń krów.
Ale nie jest to regułą, zważywszy na trudność zacieleń.
Kilkakrotnie przyjeżdża inseminator i krowa nadal nie jest zacielona.
Jak trzeba to krowy też leczymy, by mogły się zacielić.
Te trudności w zacieleniach są wszędzie, nie tylko u nas.
Dawniej było dużo łatwiej.
Mnóstwo kasy wydajemy na inseminatorów.
Ale to najbezpieczniejszy sposób, jeśli chodzi o trudność w wycieleniu.
Możemy zacielić krowę np mały mięsny.
I wtedy urodzi się mały cielak.
Chcemy mieć dobrą jałóweczkę po mlecznej krowie, wówczas zacielamy nasieniem mlecznym.
Tak było w przypadku tego cielaczka, który urodził się dzisiaj.
Chcieliśmy jałóweczki, żeby w przyszłości była krową.
Ale jest byczek. Ważne, że i on i matka są zdrowe.
Już na dzisiaj mam spokój.
Wydojone, nakarmione, a my w domu.
Przed chwilką wyszłam z łazienki, bo śmierdzę po oborze.
Tak jest zawsze.
Po oborze wizyta pod prysznicem.
[b
Wydojone, nakarmione, a my w domu.
Przed chwilką wyszłam z łazienki, bo śmierdzę po oborze.
Tak jest zawsze.
Po oborze wizyta pod prysznicem.
Czytuniu
jestem pod wrażeniem. Cholerka zobacz jak świat się zmienia.
Kiedyś do zapłodnienia musiał być byk.
witam stokrotki
syn jest do soboty jeszcze ,wiec jest fajnie
rozne sprawy zalatwiamy
ja ucze sie na tablecie mekintosza ,bo syn mi dal hi hi
ciasto dzisiaj upiekl migdalowe hi hi
pozdrawiam buziaczki sle 
Nanusia, dla mnie nieważne co piszą o kosmodiscu, ważne że od lat działa i mi pomaga, obawiam się że dawno bym nie chodziła , gdyby nie on, Nie przesadzam, przeszłam wszelkie możliwe leczenia i lekarz ręce rozkładał i spiewał mi coś o wózku inwalidzkim a ja chodzę i to rażno. ![]()
Wifcia nie tylko musiał być byk do zapłodnienia ale robili to na przepięknej łące wśród kwiatów łąkowych, bo taki obrazek pamiętam z dzieciństwa. Szlag trafił cały romantyzm w przyrodzie. ![]()
Ale żeście naskrobały
. Dopiero wróciłam z pracy. Pogoda okropna, pada deszcz, wieje wiatr i znowu samoloty latają mi nad głową
. Czyli znowu noc przekichana
. Biorę się teraz za komputer koleżanki bo coś jej szwankuje
.
Do potem Stokroty
Szlag trafił cały romantyzm w przyrodzie.
[b] genialne stwierdzenie faktu Klaudynko hii
Czytko - jak sie czyta Twoje opowieści z "obory "- to dla Nas mieszczuchów jakby z kosmosu
super ....
Przepraszam
czy dzisiaj jest jakiś konkurs na najlepsze odzywki i wklejki
jak tak to ,pierwsze miejsce mają razem
Klaudynka za "romantyzm"
Ewka za wychodzącego kota
i Basia za kota w peruce
Ja Pitole
Basia masz rację, od Czytuni dużo wiadomości zdobyłam, ja do tej pory myślałam ze krowa to krowa i koniec a Czytka pięknie nam wyjaśniła hodowlę, ale mogłaby pomyśleć o większej intymności dla zakochanych
jakieś miłe miejsce, łączkę, kwiatki, wieczorem pełgające światełka itd.... ależ się rozmarzyłam. ![]()
[wieczorem pełgające światełka itd.... ależ się rozmarzyłam.
Tak jeszcze świeczki hihihi i szampan.
:P:P:P
Klaudyna59 napisał/a:[wieczorem pełgające światełka itd.... ależ się rozmarzyłam.
Tak jeszcze świeczki hihihi i szampan.
:P:P:P
... i łóżkowa muzyka

Uśmiałam się z was.
No muszę wam trochę napisać skąd się biorą cielaki i mleko hihi
Piękne krowy Ewcia.
Ja dużo od was się dowiaduję.
A wy co nieco o naszej polskiej wsi.
Tak ładnie się uzupełniamy.
Klaudynko no niestety nie ma romantyzmu.
Jak krowy chodzą na łące to byka wśród nich nie ma.
Ale.....kiedy inseminacja nie skutkuje wtedy....dopuszczamy byka.
Ale świeczek, szampana i muzyki przy tym nie ma.
Swiatełek przy tym też nie ma, bo zachowanie nocnej intymności mogłoby się skończyć tym, że byk stratował by swego gospodarza.
Musi być widno, jasno.
Jednym słowem jest bardzo niebezpiecznie wypuścić byka z uwięzi.
Najlepiej żeby było dwóch sprytnych facetów.
Bywało, że i ja pomagałam mężowi.
Raczej stałam gdzieś ukryta za rogiem.
Oj długo by pisać.
wpadam Dobranoc powiedzieć
dziś wciąga mnie tv - oglądałam teraz Bosacką - b. ją lubie - i znowu namieszała ![]()
a teraz przełączam na TLC - będzie odcinek medyczny
"obcy wewnątrz Nas " o pasożytach przywiezionych z wakacji
jak nie będzie obrzydliwy - to pooglądam -a może poszukam co innego
do jutra Mychy
robię : pstryk ![]()
Czytka jakie Ty mądre rzeczy piszesz. Słowo daję, myślałam, że bydło rozmnaża się nocą.
Powiedz mi co może zdziałać dwóch sprytnych facetów ? Kurcze, przecież byk to ogromna masa.

Basia
co Ty robisz temu dzieciaczkowi, hę?
:P:P
Pamiętam , jak Czytunia ubrała kiedyś czerwony sweter i byk ją ganiał, faktycznie byłaś wtedy w opałach
.
Mojego mena kuzyn zajmował się swego czasu insyminacją, był zwinny choć niewielki chłopina.
Czytuniu a ja widziałam nieraz byka na łące wśród krów, może one muszą być w rui żeby doszło do zapłodnienia, ej głupia ja na akuszerkę nie zdaję egzaminu, zajrzę do wujka Google, niech mnie jasno wyłoży jak to jest z tym kochaniem. ![]()
Jutro napiszę.
Bużka
Muszę lecieć z Bąblem

Dobranoc Dziewczynki, życzę bardzo spokojnych snów ![]()
No to pyrka tysz się żegna
DOBRANOC
Klaudynko coś za mało proporcjonalny ten goryl
. Niby "chłop" jak dąb, a ...
:D:D
Ewa, bo tak bywa z chłopami nie zawsze klatka świadczy dobrze o ptaszku
![]()
Racja.

Noc zapada powoli,
Sen do powiek przytula się z własnej woli,
Lampy jak świetliki,
Rozjaśniają noc niczym małe ogniki,
Czarna szata mozolnie
Już zakryła niebo,
Dlatego,
Już uśpiona do snu,
Wszystkich żegnam tu...
Miłych i słodkich snów!

Ewa jak miło,
pamiętałaś o dobranocce
[/b]

Lucynko, przytulak do wyreczka, dobranoc. ![]()
znow dodano mi skrzydel
lekko sie czuje radosnie
psota moj mnie szanuje
czuwa nade mna
CZESC STOKROTKI
Jak fajnie sie czyta rozpisane towarzystwo.Wasze posty,pozwalaja mi sie choc troche usmiechnac.
Dzieki Wam Wszystkim za wsparcie i dobre slowo-to jest takie mile i wiem,ze szczere.
Woda zaczyna opadac i nie leje jak z cebra,tylko "popaduje".i tak tego za wiele.Ziemia jest tak mokra,ze nie jest w stanie przyjac niczego wiecej.
Czy nigdy wcześniej nie zalało Was?
Klaudynko,tutaj mieszkam od osmiu mies.I paradoksalnie,wybralam ten dom,bo byl tak uroczo polozony.
Oczywiscie zapytalam Agenta Nieruchomosci,jaka (zwazywszy odleglosc odz rzeki) jest statystyka powodzi.
Odpowiedzial,ze to rzadkosc.Powinnam byla sprawdzic,ale myslalam,ze"profesjonalisci"nie klamia.Nie pierwszy z reszta raz...
...i ciężko byłoby mi przeżyć, gdyby mój księgozbiór szlag trafił. Może głupio piszę, bo chyba w tym wszystkim książki nie są najważniejsze, ale dla mnie są bardzo ważne.
...Żal by mi było mebli, ale po książkach to bym rozpaczała
To wlasnie to...
Widzicie,ja sie podziele wszystkim,dam glodnym jesc,ostatnia kiecke z grzbietu tez oddam,ale nie ksiazki...
To jedyna rzecz,ktorej nawet nigdy nikomu nie pozycze,bo to sa rzeczy najbardziej dla mnie osobiste-to raz
a dwa-ja w moich ksiazkach bazgrze.Robie odnosniki,mam taki Highlighting Pen,ktorym zaznaczam fragmenty dla mnie wazne.
Po mnie,zwyczajnie ksiazek nie da sie czytac,po swojemu,mysle.
I dlatego tak mi strasznie zal!
Wysuszenie to nie wszystko.Mogła zostać wypłukana zaprawa z fundamentów.Nawet w górnych, nie zalanych pomieszczeniach,tynki mogą pochłaniać tą wilgoć.Rozumiem bezsilność Magnolii,bo nic nie można robić,dopóki woda w okolicy nie opadnie.Z każdą godziną jest większe spustoszenie.A grzyb tylko na to czeka.
I to nastepna rzecz,z ktora musze sie zmierzyc.
Magnolio pisząc moją historię z ojcem,czułam po skórą, że masz większy problem i nie przeczytasz.
Nie wiem co napisać, bo to straszny kataklizm.
Wifa,przecztytalam i to,co napisalas ma sens.Musze to tylko wprawadzic w zycie,bo to chyba jedyne wyjscie.
...Woda w domu to tragedia.Żeby to była jeszcze czysta woda?To śmierdzący syf.
Dokladnie tak Czytuniu!
SMIERDZI WSZEDZIE!SMIERDZA CIUCHY W SZAFACH,SMIERDZI POSCIEL,NAWET ROLETY!
Nie wiem,czy przy pomocy slow mozna opisac smrod...
To jest takie polaczenie szlamu,organicznej,gnijacej materii,chyba fekalii.CZYTKA nie mogla tego czegos nazwac dokladniej.
W sprawie koledy sie nie wypowiem,bo bedac w Polsce,nigdy tego nie doswiadczylam,a ani w Canadzie,ani w Grecji,ani tutaj,nie slyszalam o czyms takim.(choc Twoje perypetieLUC,sa naprawde zabawne)
BACHATwoje obrazki,to perelki.A juz kompletnie"rozlozylas" mnie na lopatki pkt 8,tego,czego nauczyla mnie mama.
BASIA,jak Ty dobrze wiesz,co u mnie w trawie piszczy.
Lusterek powiekszajacych nie kupuje,bo znacznie psuja mi humor.
Natomiast w Krakowie rzeczywiście zmorą są "turyści" angielscy, a przynajmniej część z nich.Mówiąc krótko i wprost - hołota...
Znow,LUC masz racje.Napatrzylam sie,bedac w Lipcu.Zenada.I proba wytlumaczenia Starszemu,czemu ci panowie " to robia"?
Ale pociesze Cie LUC,tego typu "turysci",czesciej jednak wybieraja Prage,bo prostytucja ponoc legalna,a Czeszki sa bardziej otwarte na orgie niz Polki.(wyczytane w necie z ang. stron)
CZYTKOnie pamietam,czy pislalam,ale zawsze marzylo mi si zycie na wsi.
Wydawalo mi sie takie prost,bliskie ziemi,takie"naturalne".
Po Twoim wpisie,bede musiala zredukowac myslenie.Zylam w pzreswiadczeniu,ze to sielanka.Przepraszam za moja ignorancje i brak znajomosci tematu.Mimo wszystko i tak Ci zazdraszczam.
Widzicie,do czego mnie "zmuszacie",jak tyle "klepiecie"?
Pisze posta giganta,ktory na pewno Wszystkie zanudzi na smierc.
Wychodzimy juz z domu.Co prawda w gumowcach,(na parterze tez sie w nich poruszamy)Ale to juz cos!
DOBREJ NOCY LACZKO
|Ha,i cytowanie mi wyszlo!
Dzieki BASKA za przypomnienie.
Sobie Edytowalam,zeby zobaczyc i poprawic literowki
SPOKOJNYCH SNOW STOKROTY
Baśka zobacz która godzina a Ciebie jeszcze nie ma z kawą ????????????????? Opieprzasz się dziewczynko ![]()
Heloł Gwiazdy
Wpadłam tylko na chwilę, na jakąś kawencję i zaraz spadam do pracy
Magnolia przeczytałam Cię kobitko, ale przyznam się, że tylko tak pobieżnie. Po pracy nadrobię zaległości.

Miłego dnia dziewczynki
hiii Ewka już jestem caffEEEE zaparzałam ![]()
dosiadam się do Ciebie
w pośpiechu zrobiłam w zastawie światecznej
Magnolia senks
że Ci się podobają obrazki przesłane nie tylko przezemnie ![]()
bo to właśnie o to chodzi -żeby wchodząc na cafejkę - pożalić się - uśmiechnąć
zapomnieć chociaż na chwilkę o swoich kłopotach
w realu ....
no! może nie wkręcić-a skłonić do uśmiechu
patrz - jaka z Ciebie spryciula
bo ja tak cytować nie umię - kurde zastanawiałam się nie raz jak to się robi ?????
po takim obrazku - jak wkleiła Ewka ..."życie jest jak penis ...." to tylko można stwierdzić : ja pitole ale z WAS krejzole ..
życzę wszystkim spokojnego tygodnia ![]()
:lol::lol:

Dzień dobry Stokrotki!!!!!!!!!!!!!!
I ja zapraszam na kawę.
U nas jest mróz i duży wiatr.
Ale chociaż tego błota i wody nie ma.
Magnolia oj namęczyłaś się nad pisaniem tego posta.
Musiałaś nas cytować i wyszukiwać każdego posta.
Dobrze, że woda już opadła.
Ale teraz widać jakie spustoszenia poczyniła.
O Boże wyobrażam sobie jak to wszystko strasznie wygląda.
Ile pracy was czeka.
O pieniądzach już nie wspomnę.
Ten smród, ten grzyb, te nieczystości.
Ręce się wyciągną od pracy.
Życzę ci, abyś zachowała chociaż część swoich książek.
Aby parter twojego domu doprowadziłaś do jako takiej używalności.
Tak naprawdę nie wiem tylko w jakim kraju mieszkasz.
Bo dziewczyny znają ciebie już wcześniej, a my zapoznałyśmy się nie tak dawno.
Dużo sił i wytrwałości ci życzę.
Witam Stokrotki jeszcze rano ![]()

Ta róża dla MAGNOLII - życzę Ci szybkiego przywrócenia domu do używalności. To niestety jest klęską żywiołową, mam znajomych których dom systematycznie co roku powódż zalewa, czym starsi to gorzej to znoszą.
Trzymam kciuki za Ciebie Magnolio i wspieram Cię dobrymi myślami.
Czytuniu witam Cię serdecznie dziołuszko, mam nadzieję że odespałaś te zarwane noce, u mnie zimno, słońce świeci, albo jest ciepło bo aż 7 stopni tylko mnie jest zimno.
Wczoraj w tv widzieliśmy pięknego konika nowo narodzonego, pomyślałam zaraz o Tobie.
Basia dużo napiekłaś tych pierników jak tyle jeszcze zostało i do kawy nam podajesz
na pewno zeschnięte są na kamień, żeby nie wyrzucić dajesz nam do połamania resztki zębów, oj nie omieszkam Ci tego wyklikać kiedyś w wierszu ![]()
Miłego dnia dziewczynki, widzę że 13-go w poniedziałek jesteście na wolniejszych obrotach, Wifcia jeszcze chrapie, Nanusia się opitala albo biega za interesami i brakuje jeszcze kilku...
Wifciu nie zamówiłam kosmodisku u tego pana.
Bo będzie dla mnie za szczupły.
On miał tylko dwa.
Jednego ty kupiłaś i jeden mu pozostał.
Więc muszę poszukać gdzie indziej.
witam
witajcie PIpencje popołudniowo

Klaudynka - już się cieszę na myśl o następnej rymowance ![]()
Co Ty jadasz,że tak rymem gadasz ??? he ???
u mnie jak na razie - świeci ostro słońce
ale jest chłodniej - ponoć zima idzie wielkimi krokami
niech przydzie na chwilkę - i niech spierdziela ....
????? pytam tych STOKROT co jeszcze dzisiaj nie klikały ...
idę do psiapsióły na herbatkę i fajeczkę ![]()
Doberek dziewczyny
Magnolio trzymam kciuki, bo żadne słowa pocieszenia nie pomogą
Czytuniu
masz link do strony z kosmodiskami
http://tablica.pl/oferty/?q=kosmodisk
Dziś dzień sprzątający.
jestem zryta jak ziemia po krecie.
Ewko
piękny wiersz
Wklejki macie z Basia niesamowite.
Ten z penisem powalił, szczególnie podpis.
Pozdrawiam, bo ręce nie mają siły klikać ![]()
Basia, pytasz się co ja jadam
że do rymu gadam?
Jadam ja stare , twarde pierniki
ze świąt zostały , i są jak węgliki
ale nie wypada mi Tobie odmówić,
następne pierniczki
ja pragnę zamówić. ![]()
Witam Stokrotki
Wczoraj wieczorem padał u nas śnieg.Wifa pewnie go przeoczyła,bo nic nie wspomniała.
Dzisiaj już czuje się coraz bardziej chłodne powietrze.
Byłam przeszło godzinę na spacerze z 2 psami,bo spotkałam taką bardzo sympatyczną babkę,która specjalnie dla mnie poszła na drugi spacer ze swoim psem.
Jak weszłam do lasu,to trafiłam akurat na koniec "zebrania towarzyskiego" w składzie 4 pań,jednego pana,jednego małego dziecka i
5 psów.Teraz wiem,dlaczego mój tak chętnie chodzi na spacery,bo towarzystwo stoi ,albo łazi i gada a psy latają jak głupie.
Ale wracając do tej babki ze spaceru.
We wrześniu została wdową .Jej mąz był Niemcem.Do dzisiaj kobieta nie ma ubezpieczenia i renty po mężu.Tam formalności trwają jeszcze dłużej.Zaszokowała mnie wiadomością,że parę dni temu urodziła jej się piąta prawnuczka ,a ja nawet wnuka nie mam.
Tak jak już kiedyś liczyłam,zgubiło się u mnie jedno pokolenie.
Teraz Was jeszcze bardziej pozanudzam.Choć tematów to mam na najdłuższy post w historii.
Od rana zrobiłam analizę matematyczną-a był to mój ulubiony przedmiot na studiach- mojego zużycia prądu do różnych celów.
Ponieważ ostatnio dostałyście duże rachunki za ogrzewanie,a było stosunkowo ciepło,to postanowiłam sprawdzić,ile to ja zapłacę za
ogrzewanie,mając najdroższe z Was ,czyli prądem.
Też okazało się ,że wcale nie jest mniejsze niż w ubiegłych ,o wiele zimniejszych latach.
Wyliczyłam dokładnie, robiąc odkrycie ,że im więcej zużyję prądu,to tym mniej wychodzi mi cena kilowata ,że dziennie na wszystkie cele poza ogrzewaniem,czyli oświetlenie,ciepłą wodę,gotowanie i urządzenia na prąd zużywam prądu za 8,06 zł dziennie.
A za ogrzewanie wychodzi 17,88 zł dziennie.
Są to wyliczenia od 10 grudnia do 11 stycznia.
Czytuniu
Odpowiem Ci za Magnolię.Obecnie mieszka w Anglii.
Pewnie już tego nie będziecie miały siły czytać,al co sobie napiszę,to napiszę.
Miałam konto osobiste w banku,tzw zarabiające,czyli bank płacił mi co miesiąc za to że robiłam zakupy płacąc ich kartą, a na dodatek
nie było żadnych opłat za to konto z wyjatkiem rocznej opłaty za karte.
Ponieważ ja bardzo dużo płacę kartą ,to co miesiąc ok 200 zł wpadało za nic.
Patrzę ja teraz na wyciąg za grudzień,a tam bank mi dał niebagatelną sumę ...2,44 zł.
No ,to ciśnienie mi podskoczyło,puściłam niecenzuralną wiązankę
i udałam się do banku.
Okazało się ,że od grudnia płacą "nagrody",bo tak to się fachowo nazywało,tylko za zakupy ciuchów i butów.
Widać,po tej sumie,że raczej nie zaszalałam w tym grudniu.
W telewizji była jakaś reklama nowych kont,ale nigdy całej nie dosłyszałam,bo mam dar wyłączania mózgu w czasie reklam.
Zaraz w banku wypytałam,co to za ustrojstwo.
Oczywiście,ponieważ to nowy produkt,to razem z pracownikiem banku i w ciągłym kontakcie z infolinią
rozgryzaliśmy punkt po punkcie zasady ,a co dla mnie ważne korzyści z nowego konta.
Niestety nie jest już dla mnie tak dobre ,jak poprzednie,ale zawsze wpadnie jakiś dodatek ...na waciki.
W domu pierwsze,co zrobiłam,to dokładne wyliczenie i wyszło mi ,że znowu z nieba ,co miesiąc spadnie 88,33 zł.
Dobre i to ,bo ja bardzo lubię ,jak dostaję pieniądze za to ,że je wydaję.
Tylko nie proście mnie teraz ,żebym przez chociaż tydzień nie pisała.
Bez tego wiem,że chyba trochę przesadziłam hi hi
Strokotki ( celowe przejęzyczenie
) . Wróciłam z pracy, przebrałam się w domowe ciuchy ... i to jest najpiękniejszy moment dnia. w fotel, laptop odpalony
, browarek do kompletu
i żyć i nie umierać ![]()
Hey kukam przedwieczornie - co tam ??? u Was Mychy 
Nanusiu - tak to jest z tym zgubionym pokoleniem
moja psiapsióła jest młodsze ode mnie miesiącami a wnuczka starsza kończy teraz w lutym 17 lat ![]()
mojej MAM - taka jedna znajoma - też młodsza od niej jest już pra pra Babką - jak się w końcu doczekamy - to się odmłodzimy nie ???
Klaudynka niestety pierniczków nie piekę
dziwna ta aura - u WAS w Pyrlandii śnieg - a u mnie nie ma
do wieczorka 
Netkichyba miały jakiś problem,
bo za cholerę nie mogłam wejść.
Ewka
super post
Nanusia
fajny post, co się czepiasz.
Jak dużo napisane, to jest co czytać.
Pisać................pisać, lubię czytać. ![]()
Witam wieczorkiem.
Wczoraj nawet światła nie zgasiłam na łączce taka byłam padnięta.
I dobrze się stało bo Magnolia wpadła ![]()
U mnie był piękny dzień, ale niebo już wygląda tak jakby naprawdę miało zaraz sypać śniegiem.
Fajnie, że do Basinych i Klaudynkowych wklejek dołączyły teraz Ewki. Mam podwójny ubaw ![]()
że im więcej zużyję prądu,to tym mniej wychodzi mi cena kilowata
Nanusiu - wybacz, ale to chyba niemożliwe. Przecież cena kilowata jest stała. Chyba, że czegoś nie wiem, co jest możliwe. Ty jesteś lepsza w te klocki ![]()
Muszę zapytać męża (nie o to czy jesteś lepsza w te klocki tylko o te rachunki hi, hi.)
Tylko nie proście mnie teraz ,żebym przez chociaż tydzień nie pisała.
Bez tego wiem,że chyba trochę przesadziłam hi hi
Na to nie licz. Spróbuj nie pisać ![]()
Witam po pierwszym dniu pracy....... i nie powiem,żebym skakała z radości.....:)
Zrobiłam "ogólny przegląd biblioteki Stokrotkowej" i zauważyłam ,że mnogość tematyki zaległa na łączce.....
Najbardziej "przypadł mi do gustu"
post Czytki mówiący o "sex-przyjemnościach" krów....przypomniałam sobie jak na studiach,na praktykach miałam naukę inseminacji.....chyba nie muszę Wam opisywać jak wielka to była przyjemność
:D:D....,bo tył krowy to nie jest jej najpiękniejsza część a jeszcze jak ręka jest w nim zagłębiona "po pachę"
:D:D:D......okropne przeżycie.....
Nanusiu....zazdroszczę Ci tego uwielbienia do analizy matematycznej....przydałaby mi się teraz,bo za cholerę nie jestem wstanie przeanalizować co i za ilę płacę.....chociaż z drugiej strony powinnam to wiedzieć,bo miałam ją przez dwa semestry....niestety mój umysł jakoś jej nie trawił i zaliczyłam ją w ostatnim możliwym terminie i w związku z tym niewiele mi w łepetynie pozostało....
Pocieszę Cię Baśka, że u mnie też nie ma śniegu. I dla mnie niech go nie będzie. Ja chyba tak jak niedźwiedź
powinnam zakopać się w gawrę i obudzić dopiero ciepłą wiosną. Nie cierpię zimy. Trzeba tyle ciuchów na siebie zakładać ![]()
Dziś u mnie tylko temperatura na minusie ale cały dzień świeciło słońce
.
Spadam do kuchni. Najwyższy czas chyba coś zjeść 
Smacznego - dziękuję
Do potem Gwiazdy.
Ja chyba tak jak niedźwiedź http://www.e-gify.pl/gify/zwierzeta/misie/misie14.gif powinnam zakopać się w gawrę i obudzić dopiero ciepłą wiosną.
Hi, hi. To mój stały tekst: "chcę zapaść w sen zimowy". ![]()
Oby do wiosny Stokrotki.
[
Nanusiu - wybacz, ale to chyba niemożliwe. Przecież cena kilowata jest stała. Chyba, że czegoś nie wiem, co jest możliwe. Ty jesteś lepsza w te klocki
Muszę zapytać męża (nie o to czy jesteś lepsza w te klocki tylko o te rachunki hi, hi.)
Oj kochana,gdybym była mężczyzną,to byśmy zobaczyli,kto lepszy w te klocki ![]()
Wyjaśniam już Twoją wątpliwość.
Cena kilowata jest stała,ale
dochodzą różne stałe opłaty,które wcale nie są małe ,a które płaci się nawet nie używając prądu.
Jak zużyjesz jeden kilowat i doliczysz te opłaty,to rachunek w przeliczeniu na jeden kilowat wyjdzie kosmiczny.
Ale jak tych zuzytych kilowatów będą tysiące,to te koszty stałe już tak nie rzutują na wysokośc rachunku.
Oj chyba lepiej liczę ,niż tłumaczę hi hi .
Dor
Pierwszy dzień ,czy pierwsze dni,jeszcze o niczym nie świadczą,chociaż liczy się pierwsze wrażenie.
Masz obiekcje,co do dzieciaczka,czy rodziny?
Tak obiektywnie,to lepiej ,czy gorzej teraz trafiłaś.Chyba miałaś więcej propozycji w związku,że masz już referencje.
Ewka
Daleko masz do pracy?
Ile tam siedzisz?
Jesteś już na swoim,czy od lutego?
Zamiast snu zimowego ,wybieram na zimę pobyt w jakimś ciepłym rejonie
och te marzenia
U mnie ten śnieg był wczoraj przez godzinę.
Ewka
Daleko masz do pracy?
Ile tam siedzisz?
Jesteś już na swoim,czy od lutego?
Dopiero od 15 lutego. Moja szefowa jeszcze żyje w nieświadomości i na dzień dzisiejszy lubi mnie. Od 15 lutego raczej znienawidzi, ale mam to w ...
. Siadłam sobie któregoś dnia i zrobiłam analizę matematyczną ( z wykształcenia przecież jestem matematyk i psycholog ) i wyliczyłam, że przez ponad rok przekręciła mnie prawie na 4 tysiące. Także nie mam żadnych skrupułów.
Do pracy jeżdżę na drugi koniec Warszawy. Godzina w jedną stronę. A siedzę w niej różnie - raz 8 godzin, innym 12-16. Bywało, że byłam 36 godzin.
Dziewczyny lubicie szanty ?
Witam Stokrotki.
Nie mam siły Was czytać, nie spałam całą noc, potem przespałam popołudnie.
Dziś u nas Śniegu troszkę i lekko przymroziło.
Pozdrawiam

taka piekna zime wam przynosze
pieknie bylo,troche mroziku i sporo slonca
a zach jak bajka,obraz mozna bylo malowac
rozowe chmurki na blekitnym niebie
u mnie w porzadku
zdrowko dopisuje,dobry nastroj takze
znowu mi skrzydla wyrosly,czuje sie lekko
a energii mam sporo,gory moge przenosic
wszystko i wszystkich takze
tak pozytywnie dziala na mnie ta znajomosc
Jeżeli chodzi o zimę to ją lubię,ale tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu.....oczywiście tylko gdy "ona" nie przesadza w żadną stronę.....:):):):):)
Nanusiu..... Mój "pierwszy nudny dzień" to jeszcze stara praca.....tylko po tym wolnym tygodniu zbyt sobie chyba odpoczęłam i dlatego jest mi tak ciężko......to nowe to mnie czeka dopiero od września.....:):):):)
Hey wieczorkiem
siedzę od godziny i dumam
brak weny mnie dopadł 
zostawiam facecika na Dobranoc
>>
oglądam o Indiach - i obsesji rozjaśniania skóry hiiiii
a u Nas na odwyrtkę - chodzą niektóre namiętnie do solarium
zmykam do jutra
Witam wieczornie, coś mi się knoci z internetem więc szybko zmykam.
[b] Basiu facecik mi się nie widzi, oj lepszych dawałaś i takich porywających
Fryzurę ma zaje....ą, gdzie Ci faceci z pięknymi włosami? ![]()
Sowy, to nie tylko mądre ale i piękne ptaki, jak najbardziej mogę od nich pochodzić ![]()
Dorka spoko, nie stresuj się pracą, najgorsze po urlopie są pierwsze miesiące , a póżniej już poleci....
Posyłam uśmiech w stronę : Lenki, Nanusi, Ewy, Wifci, Czytuni, Sandry, Luc, Magnolii i wszystkich pozostałych, dobranoc Stokrotki ![]()
I ja maszeruję do wyrka. Oczy same mi się zamykają
. Jeszcze tylko szybki prysznic 
Dobranoc Gwiazdy
Po całym dniu pędzących wrażeń,
wszystkie zmartwienia odejdą hen,
nadchodzi noc pachnących marzeń,
zza gór już księżyc wynurza się.
Ulice jakby opustoszały,
jedynie w oknach widać gdzieś -
światełko zapalone,
ludzi do snu szykujących się.
Wiatr nuci już swoją kołysankę,
złagodzić chce strapiony dzień,
dobranoc - wszystkim wyśpiewuje,
spokojnych snów- kołderką okryj się.


Bajka na dobry sen
Wieczorem wszystkie koty czarne
te przystojne i te marne
do księżyca się krygują
zew natury, czują i szanują.
Do miłości namawiają i miau-kają
w domu żony zostawiają
wypatrują kotki
zgrabne i powabne,
a nie lecą na nich żadne.
Więc najczęściej teren zaznaczają
ogon z żalem podwijają
do domów wracają zmęczeni
przez swoją głupotę zmamieni. ![]()

z wykształcenia przecież jestem matematyk i psycholog )
Dziewczyny lubicie szanty ?
To teraz wiem,dlaczego tacy porąbani faceci Ci się trafiali hi hi
szukali ...terapeutki .
Szanty mogę jedne czy dwie posłuchać,ale więcej raczej nie.
Nigdy nie należałam do żadnych wilków ,nawet morskich.
Chyba ,że wilkołaki się liczą wampirzyco ![]()
Ewa, lubię słuchać szanty .
Wstawać śpiochy !!! Dzień się zaczął !!!

Kawa stygnie

To teraz wiem,dlaczego tacy porąbani faceci Ci się trafiali hi hi
szukali ...terapeutki .
Kochana, terapeutką już nie jestem. Wyszłam z obiegu paręnaście lat temu. Kiedyś prowadziłam terapie w klubach AA i dla rodzin z problemami alkoholowymi
. W tamtych czasach ciężko było z tego wyżyć, także musiałam się przebranżowić
. A teraz gdybym chciała znowu wejść w ten temat musiałabym się "douczyć". Inne metody terapii, inne mechanizmy i prawa rządzące psychiką i zachowaniami człowieka.
Wczoraj przyjechała do mnie córka i została na noc. Rano o 4.30 pobudka, bo dziecko idzie na 6.00 do pracy, a przecież żadna kochająca mamusia nie wypuści córki rano z domu bez śniadania
i kanapek do pracy
. A ja właśnie jestem taką mamusią, bardzo kochającą swoje dzieci, ale mądrze kochającą
. Nie wchodzę z butami w ich życie, nie narzucam swoich racji i dlatego mam z nimi bardzo dobry kontakt.

Dzień dobry!!!!
Ewcia już nas obudziła, kawę postawiła, córkę do pracy wyprawiła i sama też popędziła.
Piękne obrazeczki wstawiasz i bużka sama się śmieje.
U nas mróz i zimno, ale to przecież zima.
Miłego wtorku.
Hey MYCHY
witaj Ewka i Czytka - jak to miło jak któraś się już pląta po cafejce i miło wita dzień
dosiadam się ze swoją kawcią 
Ewka ja też tak robiłam Synciowi śniadanko do pracy i herbatkę ![]()
Synowa - oduczyła mnie
robi sobie sam wieczorkiem i zostawia w lodówce
często - bo przecież jestem w domu zrobię mu herbatę za dnia - jej też - też źle ![]()
skoro przykładowo robię sobie a jest woda - to dlaczego mam nie zrobić ???
NIE!!!! bo NIE !!!
czy byłam taka nadopiekuńcza ???
.... teraz jest zasada : -ożeniłeś się to rób sobie SAM
:lol:

Klaudynka nie narzekaj na facecika Dobranockowego
im większy "przypał" - tym lepsze wspomnienia
- hiiii - gdzieś mam taki obrazek z tym podpisem ale dostałabym oczopląsu ,żeby go odszukać
hiiii - która Mycha schowała się pod ta miską hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ?????? do potem....
Dzień dobry Stokrotki
Przysiadam się z swoja herbatą,
a co ja mam tylko kawę od rana żłopać
:P:P:P

Czytuniu
dzisiaj stwierdziłam, że ten kosmo to mój zakup najlepszy.
Tyle kasy wydałam na materace, stelaże, łóżka, materace gorczycowe fizykoterapeutów itd, a taki tani, prosty pas pozbawił mnie bólu.
Miłego dnia dla wszystkich piszących, czytających. ![]()
Dzień dobry.
Ja wypiję z Wami poranną kawę i na 13 lecę do pracy.
Jednak nie jest tak jak mi mówili, że będę w danym punkcie, tylko jadę dziś hen daleko ![]()
Mam nadzieję, że z czasem to się ustabilizuje.
Ale najważniejsze, że mam pracę.
Idę szukać staników.
mam okropny problem, bo mój problem to już nie DD ani E i chyba F też nie.
Koszmar.
A tym bardziej się zdołowałam bo kupiłam stanik na rynku.
Piersi się schodzą do środka i pocą i leją się jak fale dunaju - czego nie cierpię.
Jak je "rozdzielę" to uciekają pod pachy.
A kupiłam największe miseczki jakie pani miała.
Mam u siebie sklep z bielizną brytyjską, ale na taki stanik trza wydać ca 200 zł.
SW Triumphie nie ma już tez mojego rozmiaru.
Był kiedyś jeden i przez trzy lata wciąż ten sam (raz na rok odnawiali tę serię i szybko ją wykupowali).
Ale ten wypuszczał mi piersi pod pachy.
Czytka jeszcze nie poszłam do pracy. Dziś pojadę dopiero na jakąś 15 może 16.
Nie podobał Ci się facecik Baśki to masz innego ![]()

A tym bardziej się zdołowałam bo kupiłam stanik na rynku..
Witaj Sandro
na rynku to pewnie goooowno chińskie.
Powinnaś mieć robiony stanik przez gorseciarkę.
Też mam problem, ale inne kalibru.
Nie ma takich dużych obwodów jak potrzebuję.
Stanik nie może mnie uciskać.
Pozdrawiam.
Nie podobał Ci się facecik Baśki to masz innego
Witaj Ewko
ten to tak, ale ciacho
:P:P:P
Strony Poprzednia 1 … 482 483 484 485 486 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026