Witam Stokrotkowo i Wszystkie Stokrotki
Zycze Wam Wszystkim Szczesliwego NOWEGO ROKU!
Troche spoznione,ale szczere zyczenia...
Nie jestem na biezaco,ale zamierzam nadrobic.
Wy pewnie mialyscie super Swieta,u mnie bylo troche kiepsko.
DZIEWCZYNY,potrzebuje pomocy.
Nie mam bladego pojecia,jak poradzic sobie z moja Mam...
Tym,ktore mnie pamietaja nie musze przypominac,ze kucharka ze mnie zadna.Co nie zmienia faktu,ze przetrzpepalam internet i "wyszlam z siebie",zeby przygotowac polska wigilie.SAMA!
Ale,oczywiscie,to nie bylo to...
Wg.mojej Mam,wszystko bylo nie tak.Kolacja przy wigilijnym stole,gdzie , normalni ludzie-skladaja sobie zyczenia,byla doskonalym pretekstem,zeby znow mnie skrytykowac.Wszystko bylo nie tak.
Barszcz ( sama kurde robilam zakwas..),byl za kwasny i za pieprzny.
Losos, dla odmiany, byl zbyt malo doprawiony,a makowy stolen(ktory byl kupiony w "niemieckim angielskim"sklepie,mial za malo maku).
Wszystko nie tak.
Malz zapytal mnie,jaki jest sens podtrzymywania kontaktow z Mam,skoro wszelkie proby spalaja na panewce.
Starszy jest na tyle ogarniety,ze tez to widzi.
Mlodszy,tak inny od starszego,cieszy sie,ze Babcia przyjechala na swieta.
I teraz meritum.
Mam zdecydowala,ze wlasciwie nic jej w Polsce nie trzyma,wiec zamierza wynajac nasz dom i zamieszkac razem z nami.
Jestem tym prospektem bardziej niz przerazona!
Ona nie pyta - ona komunikuje!
A ja nie mam pojecia(po tylu terapich),jak powiedziec NIE.
Poradzcie cos dobre STOKROTKI,bo ja nie mam pojecia,co i jak zrobic.
Ona jest moja Matka,szczerze,kobieta,ktorej nie mam za co lubic.
Szanuje ja za to,ze dala mi zycie...
I na tym moj szcunek,niestety sie konczy.
Ale Wam nasmucilam na dzien dobry,ale moja watroba lzejsza...
DZIEN DOBRY STOKROTKI,bo nie mam watpliwosci,ze taki wlasnie bedzie.
Mam,wczoraj wrocila do Polski,i dla mnie to wystarczajacy powod,zeby celebrowac nowy dzien (przykre,prawda?)
Dzien dobry!