Aha, oczywiście nie palę.
Lucynko
to może bydziesz z odzysku
:P:P:P
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 457 458 459 460 461 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Aha, oczywiście nie palę.
Lucynko
to może bydziesz z odzysku
:P:P:P
Podobne tematy
Lucynko
to może bydziesz z odzysku:P:P:P
Może będę. W końcu już tyle razy rzucałam, że i tym razem powinno się udać hi, hi.
http://dancia.bloog.pl/id,331161202,title,Golabki-rzymskie-czyli-kotleciki-mielone-zawiniete-w-salate-rzymska,index.html?smoybbtticaid=611cca
Lucynka pytałaś o Pigwe - dopiero co odłożyłam słuchawkę
planowe wyjście miało być w niedzielę - ale ostatecznie najpóźniej wyjdzie w poniedziałek
najwięcej bolało ją wyciąganie jakiś "koszulek" z żył
od godz 14 jest już na ogólnej sali - leży
humorek już jej dopisuje - przesyła Wam wszystkim buziole i pozdrowienia dla wszystkich włącznie z Ewką
zapowiedziała,że jeszcze da nam popalić na cafejce
acha - fufa e-ćmika pod kołdrą hiiiiiiiiiiiiii to już jest zdrowa jak ryba
:lol:
o 19-stej próba chodzenia ma być
to tyle
do wieczorka ![]()
......................
Hey ponownie
Wifka teraz ja podpierdzialam ten obrazek
coś wam podpowiem WAM czyli Wifce-Klaudynce- Czytce hii na "chatce" macie pierwszą setkę stronek i i tak bez popijochy to przechodzi - no co WY
czasami tam podczytuje- i podbieram fotki Nowej i Pawła hiiii
rozmawiałam teraz z kumpelą co leci w środę do Australii na miesiąc do córci
dobrze ,że nie mieli wylotu - teraz jak Ksawery blokuje nawet lotniska .... masakra jakaś
u mnie w tej chwili jest zadymka śnieżna
[macie pierwszą setkę stronek i i tak bez popijochy to przechodzi - no co WY
![]()
Basia nie ma z kim i co
:P:P:P
Jak nie ma z kim a ja to co ?? od macochy ???
Wifciu no wiesz ??/ buuuuuu
Z Anusią mam kontakt tel , była gorąca linia jak u niej a jak u mnie Ksa sie zachowuje hiiiiiiiiii
Myślałam że bedzie gorzej ale tez nie bylo wesoło .
Teraz oki , w naszych gorach jest spoko .
[Pigwusiu
dzielna stokroteczko - przytulam Cie do serducha , czekam na relacje .WRacaj do zdrówka i kondycjii .
Pozdrawiam .Posyłąm Ci Aniła gór aby dopilnował zdrówka .

Problem z hostingiem , ciekawe dlazcego ?? czyżby Ksawier coś namieszał ????
Niunia - hey a z jakiego hostingu nadajesz ??? obrazki
wejdź sobie na vpx.pl - wg mnie najszybszy ...
też teraz klachałam z Anusią ... na skype
dzisiaj mam dzień klachany hiii
ojjjj przeciEEEE TY też piszesz na "chatce" zapomniałam o Tobie
to tylko sks ![]()

Niu7nia hosting jak widać działa.
Basia widziałam dzisiaj tę setkę ale nie pomyślałam o %, tak mnie katar zresetował ![]()
Wifcia bądź człowiekiem i postaw kieliszek coby się nie przewracał ![]()
Lucynka teraz sa pikne ząbki ale pamiętam Ruskie kobiety ze złotymi ząbkami, takie śliczne mieniące się gębusie. ![]()
Wifcia bądź człowiekiem i postaw kieliszek coby się nie przewracał
Klaudynko
siedzę na poduszce,
ale zabezpieczyłam chatkę w ankohol i dziewczynki.
Hey - mówię Dobranoc 
ileż można siedzieć na Necie ???? tyłek mi przyrośnie do krzesła hiii
wiem ,że o 21 jakiś dobry program się zaczyna - tylko muszę poszukać gdzie ???? do jutra ....
pstryk ....
acha - ino rano prasówkę widzę ... hi hi
Oj,chyba sobie Basiu,rano do kawki nie poczytasz,chyba ,że pocztę.
Może Luc ,z pucułowatą buzią wpadnie w nocy,jak bez papierosa nie będzie mogła zasnąć.
Nie obraź się Luc za moje angielskie poczucie humoru.Chociaż teraz zwątpiłam ,czy takie ironiczne,to angielskie?
Ale chyba tak,czyli niezrozumiałe.
Chyba mnie coś dzisiaj pogięło hi hi z tymi mądrościami.
To więcej nic nie piszę,bo wyjdą jeszcze większe bzdury.
Idę spać
tak chyba będzie lepiej dla wszystkich ![]()
Oj, nie poczytasz Basiu, nie.
Kobitki się nie sprawiły.
Mnie nie chce łapać ruter w sypialni (gdzie zalegam) i muszę wychodzić na korytarz bez przerwy bo zanika sygnał.
Wołałam wczesniej do tego kogoś z domowników, ale ile można hi, hi.
Nie obraź się Luc za moje angielskie poczucie humoru.
Nanusiu przecież wiesz, że lubię Twoje poczucie humoru ![]()
Dobranoc.
witam niedzielnie Mychy - ojjj faktycznie nie mam prasówki hi
Nanusiu ale co Tobie ??? he ???
- że o tej porze jeszcze zagladnęłaś na Cafejkę hi
na pocztę zakukam
LUCynka ale się teraz wybyczysz
:lol:
to co stawiam malutką niedzielną kawencje

dla przebudzenia
no i po Ksawerym ![]()
wczoraj wieczorkiem ogladałam dokument o tej kobitce - gigancie 
co ciekawe to chinka - urosła do 2.37 m !!!
na zdjęciu widać jaka była wielka - mówili ,że jak chinka jakaś ma 1.70 wzrostu to już ewenement
miała raka przysadki - i ten guz powodował taki wzrost
wcześniej biedna rodzina uzbierała na operacje - niby się udała - ale po latach się odnowił ![]()
miała życie przekichane - bo praktycznie chodzić nie mogła
znalazł się sponsor - zawieżli ja do kliniki - porobili badania - wyniki przeszkodziły w następnej operacji
odcinek się skończył,że wysłano ją do domu - na kurację hormonalną pół roczną
a teraz na Necie - szukając jej fotki - przeczytałam,że jednka zmarła ![]()
u mnie na osiedlu - jest podobna młoda dziewczyna - tylko ma jakieś 1.90 wzrostu
jak czasami ją spotykam w sklepie - to stojąc za nią czuję się jak kurdupelek
:lol:
Witam Baśku
Dosiadam się z kawą.
Ciekawy program oglądałaś.
Też lubię takie dokumenty śledzić.
Tylko u mnie nie ma tych programów, które ty możesz oglądać.
Jak na chinkę to rzeczywiście ewenement
Szkoda, że zmarła.
U nas biało i mróz 5 stopni.

Witajcie Stokrotki, widzę że jeszcze troszkę wczoraj popisałyście a mnie rozłożyło i do niczego się nie nadawałam. Wklejam teraz Bralczyka, lubię jego komentarze hi,hi
a kawę Basi i Czytuni już piję to nie podaję. Co za dużo, to niezdrowo ?:D pijmy mleko, będziemy wielkie:D
Oj ja dzisiaj pitolę jak potłuczona, ale też tak się czuję, w uszach huczy, łepetyna trzaska z nochala przecieka więc zjeżdżam bo jeszcze Was dziewczynki pozarażam.:D
Miłej i słonecznej niedzieli Wam życzę, u mnie słońce wprost oślepia
Dam mój ulubiony utwór, obejrzyjcie i wysłuchajcie dla poprawienia nastroju
.
Hejka dziewczyny
Kawy nie piję, ale dosiadam się z herbatką.
U nas bezwietrznie, ale biało.
Zrobiłam kosmetykę ciała,
twarz później bydzie malowana.
Basia
nadawaj co u Pigwuni, bo mi z łba nie chce wyjść.
Klaudynko
kuruj się, bo ja dalej siedzę jak na tureckim kazaniu,
na poduszce.
Dzisiaj rejwach w domu, bo gości najazd się szykuje.
Miłego dnia dziewczyny ![]()
Witajcie niedzielnie.
U mnie pieknie i słonecznie.
Mąż pójdzie na spacer za nas dwoje.
LUCynka ale się teraz wybyczysz
:lol:
Kiedy ja tego nie lubię ![]()
Leżenie mi już bokiem wychodzi. Dosłownie. Właściwie to na boku leżeć nie moę, tylko przebywać w pozycji półsiedzącej. Spróbujcie tak spać!! Chodzić w zasadzie mogę, ale powoli, bez gwałtownych, szybkich ruchów (doktorek zakazał). A ja głównie tak funkcjonuję (jak zakazane). Więc już lepiej przebywać w wyrku.
Basiu jak się ma dziś Pigwa?
Klaudynko - utwór piękny. Skrzypce to mój ulubiony instrument.
Poszukam sobie teraz utworu "Storm" - zapomniałam nazwiska tej Azjatki, która go gra na skrzypcach.
Sobie przypomniałam: Vanessa Mae.
Lubię jej grę. Jest taka dynamiczna.
http://www.youtube.com/watch?v=q9FF43jWtiU
Witam Stokrotki
To Klaudynko jest nas dwie ,co pitolimy ,jak potłuczone ![]()
Basia napisała o tej wysokiej Chince.
Dawno temu ,wpadłam na ulicy w czyjś żołądek.
Było to dla mnie tak przerażające,że zapamiętałam do dzisiaj,ale spojrzałam do góry
a tam była przeszło pół metra nad moją uśmiechnięta buzia Małgorzaty Dydek,reprezentantki Polski w koszykówce
,która miała 2,18 cm wzrostu.
Też zmarła w Australii,osierocając dwójkę dzieci,ale ona nie miała nic z przysadką,tylko cała jej rodzina miała powyżej 2m wzrostu.
Luc
To nie lepiej wynieść łóżko na korytarz,gdzie masz zasięg?
Ale pewnie duże i ciężkie.
Albo polegiwać w salonie,gdzie chyba też masz zasięg.
Dawno temu ,wpadłam na ulicy w czyjś żołądek.
Było to dla mnie tak przerażające,Luc
To nie lepiej wynieść łóżko na korytarz,gdzie masz zasięg?
Ale pewnie duże i ciężkie.
Albo polegiwać w salonie,gdzie chyba też masz zasięg.
Pomyslałam o żołądku dosłownie i faktycznie to musiałoby być przerażające hi, hi.
Dopiero potem doczytałam o co chodziło ![]()
Łóżko faktycznie nie nadaje się do wyniesienia na korytarz ![]()
Na górze zasięg zanika tylko w dwóch pokojach: w naszej sypialni i u córki. Mogłabym przenieść się do gościnnego, ale tam jest zimniej, albo do synusiowego, ale właśnie zjechał. Jak wyjedzie to się ulokuję w jego pokoju. Chyba go ponaglę do wyjazdu ![]()
Na dole wszędzie jest zasięg, ale tam jest za mało miejsca dla rzeczy, które mam ze sobą (laptop, książki, telefony, picie, jogurty, lekarstwa) hi, hi. Na łóżku w sypialni mieszczą się w sam raz ![]()
Basia - melduj migusiem co z Pigwą!!
Na dole wszędzie jest zasięg, ale tam jest za mało miejsca dla rzeczy, które mam ze sobą (laptop, książki, telefony, picie, jogurty, lekarstwa) hi, hi.
Lucynko
lubisz tak jak ja mieć wszystko co potrzebne w zasięgu ręki.
Dlatego usadowiłam się w małym pokoju.
Mogę oglądać telewzjon, klikać, grać
i robić wiele innych rzeczy bez wstawania.
Nanusia te programy już chyba były,
bo kiedyś oglądałam.
Patrzyłam na człowieka-drzewo.
Dla mnie to wszystko przerażające.
Lubię spokojne, rozśmieszające programy.
witam neteczki
ja już zwiałam do domu,powinnam jutro ale nie miałby mnie kto odebrac
jutro wieczorem mąż odbiierze wypis i recepty
dzis już się w miarę dobrze czuje,wczoraj to porażka!
nie tyle bolała mnie ablacja jak wyjmowanie koszulek z tętnic i cewnik na którego chyba byłam uczulona
dziękuje za kciuki ,wszystkie WAS mocno sciskam
luc napisał/a:Na dole wszędzie jest zasięg, ale tam jest za mało miejsca dla rzeczy, które mam ze sobą (laptop, książki, telefony, picie, jogurty, lekarstwa) hi, hi.
Lucynko
lubisz tak jak ja mieć wszystko co potrzebne w zasięgu ręki.
Dlatego usadowiłam się w małym pokoju.
Mogę oglądać telewzjon, klikać, grać
i robić wiele innych rzeczy bez wstawania.Nanusia te programy już chyba były,
bo kiedyś oglądałam.
Patrzyłam na człowieka-drzewo.
Dla mnie to wszystko przerażające.
Lubię spokojne, rozśmieszające programy.
Czegoś tu nie rozumiem.
Luc ,czy Ty mas na mysli spiżarnię na dole,że to wszystko,co wymieniłas ,to Ci się nie mieści?
Wifa
też to wszystko mogę robić ,bez wstawania i to w największym pokoju,ale pozostaje jeszcze ten luksus,że mogę sobie do każdej z tych czynności ,jak chcę,siadać na odpowiednim fotelu.
Ten program,to Basia oglądała,ale ja też lubię oglądać wszystkie wybryki natury,które spotyka się u ludzi.
Jakoś to mnie nie dołuje,tak jak te wszystkie programy medyczne.
Lubię KREW ,ale tylko w szpitalu a nie w horrorach,ani obrazach wojennych.
Pigwa
Tak się cieszę,że juz jesteś w domu i jest po wszystkim.
Co to są te koszulki w tętniach?
To jakieś złogi?
lubisz tak jak ja mieć wszystko co potrzebne w zasięgu ręki.
Widzę, że się rozumiemy ![]()
Nienawidzę kiedy wygodnie się układam i zabieram do czegoś, a tu nagle okazuje się, że jakiejś rzeczy nie wzięłam i trzeba po nią wstać. Uch, ale jestem wtedy zła.
Pigwa - właśnie zauważyłam, że jesteś i nadajesz już z domu ![]()
To już teraz z górki, a samopoczucie się poprawi.
Wypoczywaj, ale zaglądaj do nas. Brakuje Twojego humorku ![]()
Klaudynko - masz jakąś infekcję?
Czegoś tu nie rozumiem.
Luc ,czy Ty mas na mysli spiżarnię na dole,że to wszystko,co wymieniłas ,to Ci się nie mieści?
też to wszystko mogę robić ,bez wstawania i to w największym pokoju,ale pozostaje jeszcze ten luksus,że mogę sobie do każdej z tych czynności ,jak chcę,siadać na odpowiednim fotelu.
Naprawdę masz na "wyciągnięcie ręki"? Bo to miałam na myśli hi, hi.
Oczywiście w salonie jest spory stolik, ale wolę mieć rzeczy bliżej (jeśli zalegam) tzn. w łóżku. Sofa jest jednak na te wszystkie co wymieniłam i nie wymieniłam, rzeczy za wąska ![]()
LUCYNKO widzę że tez masz przejscia chorobowe,trzymaj się
NANUSIA te koszulki to na koniec operacji lekarz zakłada na tętnicę,pózniej je z tych swieżych ran musiał usunąc i założyc opatrunki..jak mnie przycisnął to wszyskie gwiazdy w wszechswiecie widzziałam
jak trysła krew to moment pływałam,ładnie mi to zrobił a że bolało to trudno ,minęło
BASIU dziękuje za przekazanie informacji
ja sie kładę i kuruję dalej
buziaki dla wszystkich
*Pigwunia, jak dobrze że już jesteś, w szpitalu nuda , pacjenci chorzy i nieskorzy do rozmówek towarzyskich
a tak na poważnie to tylko cieszyć się Pigwuniu że teraz lekarze potrafią takie cuda robić, przecież ablacja to niedawny wynalazek. Buziaczki dla Ciebie Kruszynko i dbaj o To serducho bo na długo musi jeszcze starczyć. ![]()
[b] Lucynko, mam jakiegoś wirusa, mąż przyniósł mi jego ze sklepu, babka szykowała mu długo wiązankę z kwiatów i gadali sobie a ona kichała
obłędnie , wieczorem mąż już był zaprawiony a rano ja, jeszcze nas trzyma ale leczymy się na wszystkie możliwe sposoby. A Vanessa Mae to moja ulubienica, podziwiam zdolnych ludzi z pasją.
Wifcia a ja rezyduję w dużym pokoju, nie lubię małych przestrzeni, tutaj mam tak urządzone że wszystko pod ręką, małż ma rezydencje w małym pokoju i lubi małe ale w większości przebywa w moim bo mówi że dla towarzystwa, dziwne po tylu latach małżeństwa a jemu towarzystwa się zachciewa ![]()
mam jakiegoś wirusa, mąż przyniósł mi jego ze sklepu, babka szykowała mu długo wiązankę z kwiatów i gadali sobie a ona kichała
Jak zwykle wszystko przez te baby hi, hi.
małż ............ale w większości przebywa w moim bo mówi że dla towarzystwa, dziwne po tylu latach małżeństwa a jemu towarzystwa się zachciewa
Faktycznie, niektóre chłopy sa dziwne hi, hi.
Mój zachowuje się podobnie. Tylko jak pracuje to zamyka się w swojej jaskini, a poza tym to za mną łazi. Nawet jak książkę czyta to musi być obok. One jakieś niesamodzielne te chłopy
- żarcik, bo przecież to nam się podoba ![]()
Faktycznie, niektóre chłopy sa dziwne hi, hi.
One jakieś niesamodzielne te chłopy- żarcik, bo przecież to nam się podoba
Bo co,by o nich nie mówić,to też potrzebują bliskości z nami.
I bez nas żyć nie mogą ![]()
I tak ma być!
Hey witajcie STOKROTY po południowo
ojjj jojjj - jak ładnie mielicie ozorkami
:lol: aż miło
Pigwa - witaj w domu
cafejkowym tyszzz
LUCynka - Pigwa - Klaudynka polegują - ja też zaraz to zrobię 
bo co innego można robić w niedzielne popołudnie hi do potem....
Pigwa a spałaś w nocy ?????? bo ta kobita na sali strasznie kaszlała
![]()
Lucynka mój też łazi za mną do kuchni, tylko do kibla się nie pcha bo nie ma tam miejsca na dwie doopy ale do łazienki już włazi za mną, będę musiała utyć z 20 kg to będę miała spokój chociaż w łazience bo z kuchni gonię chłopa że mi ciasno . Chłop w kuchni to nieszczęście gotowe, niejeden na noż żonie się nadział przypadkowo i tak 7 razy ![]()
Lucynka mój też łazi za mną do kuchni, do łazienki już włazi za mną,
Skąd ja to znam hi, hi.
W kuchni mi nie przeszkadza (zresztą z reguły pomaga), ale w łazience tak ![]()
I jeszcze gada, że lubi patrzeć jak się maluję
A kibelek mamy w łazience....
Mojego z kuchni przeganiam,bo nic nie pomoże ,tylko zawadza.
Lubię robić z rozmachem i muszę mieć do tego dużo miejsca.
Nigdy nie umiałam malować się w łazience.
Jedynie zmywam makijaż i kremuję gębę.
Kiedyś miałam toaletkę z lustrem,ale nie korzystałam z niej.
Całe życie maluję się siedząc przy stole,albo przy ławie.
Mam duże stojące lusterko i duże pudełko niezbędnych hi hi kosmetyków.
Muszę mieć dużo miejsca ,żeby to wszystko rozłożyć i zabrać sie do malowania.
A mnie w kuchni najlepiej być samej, kuchnię mam niedużą a małż nie umie gotować ale chętnie daje rady, dobrze że noze mam schowane hi, hi
, uważa że do gotowania każda przyprawa dobra, już raz mi wsypał za moimi plecami przyprawę do pieczenia kurczaka do zupy pomidorowej. Dziwną miałam minę jak jadłam ale zaczęłam dochodzić i przyznał się. A na obiedzie gości miałam.
Przestałam malować się gdy chorowałam 1,5 roku na zapalenie rogówki, wcześniej w łazience oko strzeliłam i resztę, szybko i zgrabnie mi szło a teraz już zapomniałam jak to się robi, w ogóle nie maluję się. Bolące oczy potrafią odzwyczaić od malowania, już mnie nie bolą ale też nie chce mi się malować.
Mój w kuchni nie próbuje wykazywać się inwencją, więc nie stanowi zagrożenia ![]()
Za to jest pomocny: umyje gary, obierze jarzyny, zetrze, wykona jakieś cięższe prace. Znaczy się: przydatny jest ![]()
Kuchnia duża więc pod nogi też nie włazi hi, hi.
Całe życie maluję się siedząc przy stole,albo przy ławie. Muszę mieć dużo miejsca ,żeby to wszystko rozłożyć i zabrać sie do malowania.
Na to to chyba jestem zbyt leniwa hi, hi.
Najpierw to wszystko rozkładać, a potem składać ![]()
Poza tym rano każda minuta jest cenna.
BASIU ta babcia wcale nam nie dawała spac,albo kasłała albo głosno krzyczała i to dzien i noc
nigdy nie uwierzę że pielegniarki siedzą i piją kawy!!one wręcz zapierdzielają jakby miały w dooopach motorki,tak mogą sobie pozwolic z laryngologii,okulistyki,reumatologii
do tej babci przychodziły co chwila,ile ona dostawała tych leków ,kroplówek,nic nie pomagało,jak mówiłam ma też i cukrzyce ,nogi czarne jak do obcięcia a z tyłu na kosci ogonowej ogromna rana
co dziennie rano a jak narobiła pózniej w pieluchę była myta i opukiwana
dziewczyny życ ile tam nam przeznaczone i odchodzic a nie życ w takich męczarniach
Ja też zapewniam menowi prace zlecone , coby z nudów głupawki nie dostał. Do wyszorowania, łazienka, ubikacja a resztę sama wolę , do pucowania siła meska jest niebędna a ja taka mala i rączki malutkie
![]()
na sali powietrze było ciężkie,smród dopóki dziewczyny nie zrobiły porządku niemiłosierny!
ja od wczoraj dopiero dzis mogłam zlezc z łóżka ,paliłam pety z łbem pod kołdrą,w strachu bo co chwilę pielegniarka w pokoju ale mnie nie dorwały
Pigwunia, odejście cicho i spokojnie nie każdemu jest przeznaczone, znam przypadki że śmierć zabiera w ciągu paru minut ale też znam długie i powolne odejścia kiedy całe ciało się rozpada, a przecież niczemu dobremu to nie służy. Tej babci co piszesz porobiły się odleżyny na kości ogonowej bo we krwi brak jest białka i nie ma na to silnych, bardzo przykre jest takie odchodzenie, moje dwie sąsiadki właśnie tak się męczyły.
paliłam pety z łbem pod kołdrą,
To jest dopiero wytrwałość ![]()
witam ponownie
co do Waszej dyskusji - o chadzających za Wami małżami - siEEEE nie wypowiem ... buuuu
no chyba,że napiszę o Synciu - jak nie ma jego połówki - to mi nie daje spokoju
łazi do mnie do pokoju lub woła do swojego ...
Pigwa a to- to masz racje,że ludziska niektóre bardzo cierpią ...
co do malowania się
- strzelam make-up w pokoju - przy lusterku - dużym - ale na tyle małym ,że biorę go do ręki
każda ma inne przyzwyczajenia - moja psiapsióła maluje się przy lustrze na przedpokoju
do wieczorka ....
Pigwa
Podobno dopiero w szpitalach się widzi,jaka starość może być straszna.
Dożyć sędziwego wieku ,jest sens w zdrowiu,ale nie mamy na to wpływu.
Na to to chyba jestem zbyt leniwa hi, hi.
Najpierw to wszystko rozkładać, a potem składać
Poza tym rano każda minuta jest cenna.
Luc
Mam za małą łazienkę hi hi ,żeby to tam było rozłożone.
Stół nie wejdzie ![]()
Prawie nigdy się nie spieszę.
Z natury jestem flegmatykiem,a moja szybkośc jest jak u żółwia.
Klaudynko
Teraz faceci muszą pomagać w domu,bo by zardzewieli.
Mojemu dużo prac domowych odpuszczam,poza odkurzaniem,bo jednak dużo więcej pracuje ,niż ja.
no chyba,że napiszę o Synciu - jak nie ma jego połówki - to mi nie daje spokoju
łazi do mnie do pokoju lub woła do swojego .....
A jak jest jego połówka,to łazi pewnie wszędzie za nią? ![]()
napiszę o Synciu - to mi nie daje spokoju
łazi do mnie do pokoju lub woła do swojego ...
Mój synuś też za mną łazi. Teraz to siedział u mnie ciągle w sypialni. Aż go musiałam wyrzucać ![]()
Właśnie wyjechał, więc ja hyc do jego pokoju i mam już pełny dostęp do internetu ![]()
Nanusiu u mnie w łazience tyż miejsca na stół ni ma
Półki zajmuję w 3/4. 1/4 powierzchni podarowałam mężowi.
Wszystko pochowane w opakowaniach albo kosmetyczkach.
PIGWA napisał/a:paliłam pety z łbem pod kołdrą,
To jest dopiero wytrwałość
LUCYNKA nałóg okropny,kołdry nie spaliłam!
dobrze że ktos wynalazł e-papierosa~!
ja się maluje w kuchni,łazienka,toaleyka do ozdoby
dziewczyny ten lekarz powalił mnie na kolana słowami...pójdę się przywitam z pacjentką,ręki mi nie podawał,leżał już pod zielonymi płachtami,przedstawił się z imeienia nazwiska skąd jest i co robi,ja teą mu się przedstawiłam,gorzej było w wykonywanym zawodem
dosłownie pełna kultura!!!!!!!
chciałam u napisac jakis miłe podziękowanie ,na razie nie znalazłam takiego miejsca
LUCYNKA nałóg okropny,
Co Ty powiesz
:P
dobrze że ktos wynalazł e-papierosa~!
Ja teraz nawet takiego bym nie mogła zapalić. Zakazano.
Powiem Wam, że plan jest taki żeby już wcale do "tych pierońskich cygaretów" nie wracać.
Ale co z tego wyjdzie, zobaczymy. Może sie uda. W końcu już tyle razy rzucałam i zawsze się udawało ![]()
Wkleję Wam opowiadanie czytane w Piwnicy Pod Baranami. Ciekawe czy się Wam spodoba.
http://www.youtube.com/watch?v=JL5feUyTf54&feature=youtu.be
PIGWA napisał/a:LUCYNKA nałóg okropny,
Co Ty powiesz
:P
W końcu już tyle razy rzucałam i zawsze się udawało
Wkleję Wam opowiadanie czytane w Piwnicy Pod Baranami. Ciekawe czy się Wam spodoba.
http://www.youtube.com/watch?v=JL5feUyTf54&feature=youtu.be
Czy Wy też szykujecie się do występu w kabarecie? ![]()
Równo uśmiałam się z Was ,jak i z tego skeczu.
Równo uśmiałam się z Was ,jak i z tego skeczu.
Znaczy: podobało się?
Ten "skecz" to było jedno z opowiadań w książce, na promocji której byłam w ubiegłym tygodniu.
Podobało się ![]()
Mam tylko zastrzeżenie do aktora,który to czytał.
Tekst doskonały,ale interpretacja zupełnie bez przygotowania.
Gdyby to wykonał,ktoś o zacięciu kabaretowym,albo aktor klasy Gajosa ,czy Fronczewskiego,to byłaby to perełka nie do podrobienia.
A ten biedak chwilami nie mógł odczytać tekstu.
Nie trzeba się przebierać,za inną płeć,co ostatnio jest jakąś modą kabaretową,
wystarczy mądry tekst z podtekstami.
Sorry,za krytykę aktora z szacownego teatru,ale wiem,że to była promocja książki.
Mam tylko zastrzeżenie do aktora,który to czytał.
Tekst doskonały,ale interpretacja zupełnie bez przygotowania.
A ten biedak chwilami nie mógł odczytać tekstu.
Fakt
Na żywo to nawet zabawnie wyglądało.
Grunt, że Ci się tekst podobał ![]()
Lucynko
przykro mi, ale mam cosik pokićkane z głosem.
Szkoda, że nie mogę odsłuchać na tym laptusiu.
Goście pojechali, a ja jestem zryta na maksa.
Już nie dla mnie takie imprezy.
Do tego występy "szalonej" Selenki.
:P::P
Pigwunia
cieszę się, że już wszystko jest oki.
Już nie dla mnie takie imprezy.
Oj tam, oj tam ![]()
To orkan Ksawery nas tak osłabił. Tak mówili w mediach, więc to musi być prawda ![]()
Oj tam, oj tam
To orkan Ksawery nas tak osłabił. Tak mówili w mediach, więc to musi być prawda
Może...może, ale chodzę po czterech
i jeszcze problem z sikiem.
:P:P
ale chodzę po czterech
Czyli co? Bo nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym"chodzeniem po czterech"?
Może na czterech? ![]()
wifa napisał/a:ale chodzę po czterech
Czyli co? Bo nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym"chodzeniem po czterech"?
Może na czterech?
Luc
Gdzie biedna Wifa z tym sikaniem pójdzie na czterech?
Na jednego chyba skoczy!
Po czterech,to by juz nawet nie szła po czterech.
Tylko by padła ![]()
chodzić po czterech,to po naszemu chodzic na czworaka.
chodzić po czterech,to po naszemu chodzic na czworaka.
Lucynko
Nanusia wytłumaczyła.
:P:P
Dobranoc dziewczyny,
idę moczyć się we wrzątku i do wyrka
Hey wpadam tylko życzyć spokojnej nocki wszystkim Mychom
ogladam tabu - na ttv -" koszmarne zawody " - nie wiem czy ogladne do końca - bo syyyyf pokazują
do jutra ....
[quote=Ba-Cha
[/b] ogladam tabu - na ttv -" koszmarne zawody " - nie wiem czy ogladne do końca - bo syyyyf pokazują ![]()
To po jakiego ....to oglądasz?
Jeden program tylko masz ? hi hi
Gdzie biedna Wifa z tym sikaniem pójdzie na czterech?
Na jednego chyba skoczy!
Po czterech,to by juz nawet nie szła po czterech.
Tylko by padłachodzić po czterech,to po naszemu chodzic na czworaka.
Ale się uśmiałam ![]()
Dogadałyśmy się jak nie wiem co hi, hi.
Ja też miałam na myśli, że "chodzenie na czterech" to chodzenie na czworakach.
Ale nie wiem skąd u Was "chodzi się po czterech"? To przecież nielogiczne. Chodzi się na , a nie po (chyba, że się idzie po flaszkę
)
A przy okazji to coś się znowu porobiło ze stronami kafejki. Była już większa liczba i moje posty, które są teraz na poprzedniej stronie, wcześniej były na tej.
Już tak chyba kiedyś było? ![]()
Strony Poprzednia 1 … 457 458 459 460 461 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026