Witajcie sobotnio.
Jestem o nietypowej dla mnie porze. Wszyscy jeszcze śpią, a ja musiałam wziąć antybiotyk. A wcześniej coś zjeść żeby nie brać na pusty żołądek. Z tym, że trudno tu mówić o jedzeniu - walnęłam jogurcik, bo na razie jestem na diecie płynnej i zimnej.
Ba-Cha napisał/a: ojjj jojjj LUCynka chyba była obolała wczoraj,że nie kuknęła światła pogasić 
Nawet nie bardzo obolała. Ale prawie godzina z otwartą na maksa paszczą (jeszcze asystentka doktorka mi ją na bok rozciągała
) to bez efektu nie pozostało.
Wszystkie zainteresowane informuję, że zabieg nic nie boli. W końcu znieczulenia są dziś świetne. Nawet zastrzyk nie boli, może trochę nieprzyjemny jest ten w podniebienie. Dziwne jest uczucie jak czujesz (wibracje) i słyszysz wiercenie (jakby wiertarką - zresztą pewne to jest coś podobnego) w ustach. Ale bólu - zero.
Gorzej będzie pewno teraz. Doktorek uprzedził, że mogę puchnąć, zasinieć, gorączkować etc. Na razie nic takiego się nie stało (robię okłady z lodu). Najwyżej (jak spuchnę i zasinieję) to cyknę zdjęcie, na dowód przemocy domowej
Wiadomo co się w życiu może dziać? Mąż już o tym uprzedzony i pewno dlatego skacze koło mnie. A mówi, że to z troski i miłości hi, hi.
Pigwa daj znać po zabiegu.
Wszystkie trzymamy kciuki.
Klaudynko - wygrzewanie dało efekty? Czy się gripex nie sprawdził h, hi ?
Czytko byczek - Mikołaj to brzmi super.
Gadałyście o biżuterii. Ja, podobnie jak Basia, lubię srebro oraz białe złoto ( na pierwszy rzut oka nie różni się od srebra). Ale nie mam nic przeciwko żółtemu. Mam trochę biżuterii po Mamie. Oczywiście, że ma wartość sentymentalną, ale wyroby są naprawdę ładne, widać, że stare (stare wzory) i muszę powiedzieć, że gdy ją zakładam to zawsze się podoba (biżuteria, nie ja).
Wieje u nas cały czas, chociaż nie tak jak w górach czy na północy.
Trochę przyprószyło śniegiem, ale niewiele.
Synuś w nocy przyjechał 
W nocy, bo najpierw musiał się spotkać z dziewczyną.
Witam nieznaną mi Ewkę 
Ale część Stokrotek chyba ją zna.
To musiało strasznie dawno Ewki nie być, skoro nie kojarzę.
Miłej soboty.
Ja będę zalegać, nie przemęczać się - zalecenia doktorka hi, hi.
W południe kontrola. I tak na razie codziennie.