Czego nie jeść? Absolutnie nie należy spożywać soji gdyż zawarte w niej peptydy działają wolotwórczo i mogą pogłębiać niedoczynność tarczycy. Surowa kapusta, brokuły, kalafior, kukurydza, orzeszki ziemne również mogą pogłębić niedoczynność. Mleko i jego przetwory ograniczyć do minimum, gdyż mleko działa wolotwórczo i pogłębia proces autoagresji. Mleko zawiera goitrynę która przenika do niego z pasz które ją zawierają (np. rzepakowa) a ta działa wolotwórczo co zostało udowodnione w dużych badaniach w Skandynawii i UK. Do tego laktoza czy kazeina podrażniają układ odpornościowy co przekłada się na proces zapalny u osób z chorobami autoimmunologicznymi). Oczywiście jogurt od czasu do czasu nie zaszkodzi ale tutaj prosta zasada: im mniej nabiału tym lepiej!
Gluten, zasada jak z nabiałem, jemy jak najmniej jak damy radę nie jedzmy go w cale!
Czyli unikamy soji, mleka i jego przetworów oraz glutenu. Jak ktoś nie potrafi zrezygnować to niech ograniczy wybierając produkty lepszej jakości (pełnoziarniste pieczywo, jogurty naturalne).
To tylko fragment całego wykładu.
Jem kapustę i kalafiory,bo reszty warzyw poza ogórkami i pomidorami nie lubię
Wifa
Wpłaciłam na konto przeszło 200 zł które mi zostały ,bo zabrałam na zakupy 500zł hi hi
Klaudynko
I jeszcze to
Uwaga na soję przy niedoczynności tarczycy
Uwaga na soję przy niedoczynności tarczycyDość niespotykaną poradą może być ta, która zaprezentujemy dzisiaj w naszym serwisie: jeżeli podejrzewasz u siebie lub cierpisz na niedoczynność tarczycy, ogranicz spożycie soi i produktów sojowych w Twojej diecie.
Soja jest od pewnego czasu uważana za pokarm idealny- polecana zwłaszcza kobietom w okresie menopauzy, ponieważ zawarte w niej składniki mogą w znacznym stopniu łagodzić objawy klimakterium.
Tymczasem okazuje się, że spożywana w dużych ilościach, soja może być szkodliwa- zawiera izoflawony, które w dużych ilościach mogą pogłębić niedoczynność tarczycy.
Nie jest to oczywiście powód, by unikać tofu i mleka sojowego, a także innych produktów sojowych, które są zdrowym źródłem białka i zawierają jedynie niewielkie ilości izoflawonów.
Kluczem jest umiar. Jedna, mała porcja dziennie w zupełności wystarczy.
Niebezpieczeństwo jest związane zwłaszcza ze skoncentrowanymi źródłami izoflawonów, takimi jak białko sojowe w proszku i wszelkie produkty zawierające dodatki izoflawonów.