Witam Stokrotki
Dalej pięknie.
Nikt mnie nie uprzedził,tak jak Basi i pojechałam na cmentarz.
Z pełnym rynsztungiem,czyli wiaderkiem,mopem,szczotka,szufelka ,grabkami ,recznikami itp.
Jak sie dotrajtałam do grobu,to sie okazało,że grobowiec wymyty na błysk,liscie uprzątnięte,chwasty powyrywane dookoła
a nawet wazon,który kamieniarz umieścił w idiotycznym miejscu,został przeniesiony w idealne miejsce.
Oczywiście ja nie byłabym sobą,gdybym nie przeprowadziła śledztwa.
Rodzina odpada ,bo brat po operacji,bratowa sparalizowana ,a ich córka zajmuje się nimi.
Mój syn też nie ,
Na grobie stały 3 nowe duże znicze i w/g nich ustaliłam,bo jeden jeszcze się palił,że ktoś był w poniedziałek.
Stały jeszcze piękne wrzosy i tu się sprawa wydała,bo od spodu miały kod kreskowy niemiecki.
A miesiąc temu ,miałam telefon,że ktoś będzie z Niemiec w Polsce,ale nie wiadomo jeszcze na kiedy wykupi bilet.
I teraz wiem,kto był,ale że zrobił taki porzadek na grobie?
Klaudynko
Jak tam Sonia ?
Mojego psa ratuje Digoxin,taki jak dla ludzi.
Jak Wifa ufarbowała sobie włosy,to ja się ostrzygę
a co ,też chcę lepiej wyglądać.
Wifa
Podziwiam za odwagę z tym turkusem.
Czytko
U mnie też wychodzi sie na dwór,ale na południu u Luc,Basi,Anusi,Niuni,wychodzi się na pole. 