
Dzień dobry!!!!!!!!!
Witam śpiącą Lucynkę i ranną Klaudynkę.
Po cichutku stawiam świeżutko zaparzoną kawę.
Niech aromat zbudzi wszystkie Stokrotki, które jeszcze śpią.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 366 367 368 369 370 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Dzień dobry!!!!!!!!!
Witam śpiącą Lucynkę i ranną Klaudynkę.
Po cichutku stawiam świeżutko zaparzoną kawę.
Niech aromat zbudzi wszystkie Stokrotki, które jeszcze śpią.
Podobne tematy
Baśku, Basiulek Basiu Bacha Baśka Basiunia gdzie jesteś?
Czytunia,jak patrze na kotka z Twojegoobrazka ,ktory przewraca te kartki to skojarzylam,ze ja bardzo czesto,najczesciej, gazete czytam badz przegladam od konca.Wczoraj zaczelam czytac powiesc Lisy Genova-Motyl,to historia kobiety chorej na Alzheimera o wczesnym poczatku,choroba calkowicie zmienia jej zycie,wartosci,relacje z najblizszymi,ksiazke czytam od poczatku,bardzo interesujaca.
Czytuniu,gratuluje wspanialej corci,a z piecem na pewno wszystko zalatwisz jak nalezy.
Nanusiu,dzis mi sie nie chce,ale jutro pobiegne do CCC i kupie tenisowki,na pewno sa bardzo wygodne.Krotkie spodenki to ja nosze w zaciszu domowego ogniska,jestem bardzo krytyczna wobec siebie,co nie sawsze wychodzi mi na zdrowie.Na zdrowie natomiast dobrze wplywa zupa wisniowa/woda/,ja raczej lubilam na cieplo,nie wszyscy w domu lubili te zupe,moja mama zawsze wrzucala 1 wisnie z pestka i to dziecko,ktore znalazlo w swoim talerzu wisnie z pestka dostawalo nagrode.Jesli chodzi o szaliki,to tez lubie te wielkie ,omotane wokol szyi albo kominy.Apaszki babuni przeminely z wiatrem,mam kilka,nie wydaje bo je bardzo lubie,a moda zmienna jest wiec moze sie doczekam i zaloze swoje jedwabie.
Basiu,gdzie jestes???????????????od teraz bede zbierala folie babelkowa,nie strzelalam,ale lubilam ja przydeptac,tez byl efekt.
Wifa,a ja myslalam,ze sledz w smietanie i ziemniaczki to pomorskie zwyczaje,odkad zamieszkalam w malopolsce to nie jadlam,a owszem lubilam to danie,choc troche sie zmienily moje smaki bo sledzi w smietanie nie kupuje,a jak przygotuje dla meza to nie jadam,wole w oliwie.
W piatek byla u mnie straszana burza,nawet komputera nie wlaczylam,cale popoludnie odpoczywalam.Ponoc najbardziej grzmialo w Wadowicach,w tym samym czasie papiez Franciszek zdecydowal o swietosci Jana Pawla II.
U mnie piekna niedziela,zrobie jakis nieskomplikowany obiadek i wybywam,wszystkim Stokrotkom,bez wyliczanki,zycze wspanialej niedzieli.

Witam Stokrotki niedzielnie.:D
Dziewczyny poszly na urlopy i nawet podań nie złożyły? nagane damy jak nie wrócą na czas.
Czytunia kawa od Ciebie wygląda bardzo apetycznie , napewno tak też smakuje a dokąd nie pojawi sie Główno- Dowodząca Ba-cha to sceduję na Ciebie obowiazek wklejania fajnych obrazków. Gdy Basia wróci, to musi wiedzieć że godnie ją zastepowałaś. Ja mogę tylko typować na stanowiska zastępcze bo net dalej mnie nie słucha i nie mogę nim rozporządzać.
Malwinka ładnie przywitaj się ze mną, wiem że dzisiaj niedziela i dzień leniucha, ale lekki uścisk by mnie nie zaszkodzil i jeszcze miły uśmiech
kasy nie wymagam .
Czytunię i Ciebie witam serdecznie niedzielnie i słonecznie.
Klaudynko,juz dalam sobie po lapach,ze nie napisalam do Ciebie slowka,a chcialam pochwalic Twoj wiersz dla Czytuni,bardzo mi sie podoba Twoja tworczosc,zawsze tak mialas,czy przyszla z wiekiem?
Przed chwilka bylam w sklepie Monnari,wyprzedaze kroluja,ale doszlam do wniosku,ze mam tyle ciuchow w szafach,ze na nastepne moje zycie wystarczy,niektore mi sie podobaja,ale co innego na obrazku,a co innego na zywo.Tak jak zdecydowalam,dzis dzien spedzam z leniem na kanapie,wybieramy sie tylko na spacer,slonce pracuje na pelnych obrotach.
Wspanialego dnia,pa
Malwinko jak to miło że podobaja się Tobie wierszyki, a może byś z nami porymowała? mamy taki zakątek i spotkasz nasze dziewczynki. Jak zechcesz to dam nick, nieraz już zamieszczałam. Odnośnie ciuchów, to segreguję 2-3 razy w roku, czego nie nosiłam w ostatnim roku to pakuje do kontenera i w ten sposób szafa mi się domyka. Na działce mam nieżle bo mam garderobiarz, ale jak mam coś wybrac do ubrania to też trudno się dogrzebać a stąd mniej się pozbywam bo wydaje mi się że jeszcze to czy tamto ponoszę, ale to chyba mi się tylko wydaje. Ja dzisiaj równiez ogłaszam dzień leniucha, wczoraj sobie na leżaku zrobiłam słoneczna sobotę a dzisiaj wszystko swędzi mnie od komarów, zapomniałam kupić coś na te paskudy. Miłego dnia Malwinko, odpoczywaj a robotę olewaj. ![]()

doberek
liste obecnosci podpisuje
cudowny,letni ,lipcowy dzionek
rosolek sie pyrkoli
pyrki ,udko,salata
i oczywiscie herbata
Witaj Malwinko Klaudynko Lenko
Malwinko a wiesz, że ja też najpierw przeglądam gazetę od tyłu.
Wogóle bardzo dużo gazet czytam.
Książek nie czytam- a to dlatego, że jak zacznę nie potrafię skończyć.
Jak wiesz mamy gospodarstwo i muszę wychodzić coś tam robić.
Nie potrafię zostawić niedoczytanej książki, bo zżera mnie ciekawość co tam dalej będzie.
Najlepiej by było, gdybym mogła ją przeczytać za jednym podejściem, nie odrywając się ani na chwilę.
Piszesz Malwinko, że w tym czasie gdy papież Franciszek wydawał decyzje w Krakowie szalała burza.
Może to nasz papież przyczynił się do tej burzy.
Stąd domyśliłam się, że mieszkasz w Krakowie.
Buziaczki ci posyłam.Leniuchuj na tej kanapie.
Klaudynko kawę poranną to ja mogę podać, ale nie zastąpię Basi, bo ona jest jedyna w swoim rodzaju.
Martwię się dlaczego się nie pokazuje.
Wołałam do niej przez wszystkie odmiany jej imienia i......cisza.
Lenko my już po obiedzie.
U nas były schabowe, ziemniaczki i ogórki.
Na deser szarlotka upieczona przez córkę.
Lenko, pewnie jesteś ze Śląska , bo chyba tam na ziemniaki mówi się pyrki?
Wifciu moja droga jak twój szkielecik się sprawuje?
Nanusiu zapomniałam, co miałam do ciebie napisać.
No bo wcześniej czytałam, a teraz wyparowało z moich szarych komórek.
Ale za to mocno cię przytulam ![]()
A gdzie jesteś Morawko?

ja urodzilam sie w wielkopolsce
mam tu rodzine
i tu wlasnie ziemniaki sa pod nazwa pyry
mieszkam w swietokrzyskim
tyle wyjasnienia
Witam Stokrotki
Morawko
Sprawdź proszę co jest z Basią,bo tylko Ty masz telefon do niej.
Wszędzie chyba dzisiaj ładnie .
Ciuchy inaczej sortuję do wywalania.
Ponieważ nie piorę przed pierwszym założeniem,co może jest i błędem,to po pierwszym praniu
lecą na śmietnik te,które choć trochę farbują,te co tracą fason,co przy czystej bawełnie często się zdarza
i te które za mocno się gniotą.
Nie używam żelazka.
Nawet jak nie zakładam czegoś przez 2,3 lata ,to nie wyrzucę o ile jest nie zniszczone i dobre gatunkowo.
Tym sposobem mam 2 swetry,które mają przeszło 20 lat.
Aha i oczywiście wyrzucam bluzki,które pod pachami maja ślady dezodorantu.
Teraz jak stosuję blokery,to widzę ,że śladów raczej nie ma.
Moje białe spodnie przeleżały w szafie 3 lata i teraz do granatowych bluzek są ,jak znalazł.
Wiśnie na drzewie mam już prawie dojrzałe i będzie ich chyba ...1 kg.
Będzie zupa wisniowa ,ale najpierw godzina zrywania ,bo każdy owoc rosnie na innej galęzi.
Jak któraś z Was zna się na malinach,to proszę podpowiedzieć ,jaka odmiana letnia ,ma ładne ,duże i słodkie owoce.
Kupiłam Norme i Veten.
Norma jest wątła i nic nie ma ,a Veten ma kilka malinek.
Za to Polana jesienna nic nie urosła i ma już teraz nieciekawe owoce.
Dzięki Lenka
Czytko
Pyry ,to my -Wielkopolanki.Tak na nas mówią.
Czyli Wifa,Nanas i ja .Była jeszcze czwarta,z którą mamy kontakt.
Dobrze,że wczoraj wieczorem dzieciaki zadzwoniły do mnie z pytaniem,co maja mi kupić w Berlinie,bo dzisiaj jadą.
Nie wiedzieli ,że w niedzielę,to wszystkie sklepy a zwłaszcza supermarkety w Niemczech są zamknięte.
Uchroniłam ich przed rozczarowaniem.
Owszem są czynne sklepy na dworcach i Lidle ,ale to nie o takie zakupy chodzio.
Klaudynko,dziekuje za zaproszenie,ale ze mnie marny wierszopisarz,za grosz nie mam polotu,a szkoda,jesienia sie przypomne i podasz mi link,bo teraz na wnusie czekam, ma sie pojawic na tym swiecie za kilka dni.
Czytuniu,w samym Krakowie nie mieszkam,ale rzut beretem.Z ksiazkami mam podobnie,jesli interesujaca czytam bez wytchnienia,niekiedy wole mniej porywajaca,ktora moge odlozyc i wrocic do niej po kilku dniach.Dawniej czytalam kilka ksiazek na raz,teraz sie gubie,ale to SKS sie klania.
Morawko,dzwon do Basi,jesli sie nie dodzwonisz to ja mam do niej najblizej,wiec bede jej szukac.
Nanusiu,ja tez dlugo nie pralam nowych ciuchow,ale??????????????????ktoregos pieknego dnia dostalam olsnienia,nim ta piekna rzecz trafi do opakowania przechodzi przez klika rak,ludzie maja na sobie rozne chorobska,od tej pory piore wszystko dokladnie,a prasuje co tylko moge, raczej nadaje im nieskazitelnosci zelazkiem,bo to zadna praca,z deska i zelazkiem jestem zaprzyjazniona.Piore tak,nigdy nie przeladowuje pralki,wole mniej niz za duzo wlozyc,dokladnie wieszam,wyrownuje,strzepuje,sciagam ze sznurka i rowno ukladam,co bez prasowania to skladam i na polke,a co uwazam,ze nalezy przeprasowac to prasuje.Robie przeglady w szafach,ale dla mnie walka z przydasiami jest bardzo trudna,szczegolnie trudno mi sie rozstac z porzadnymi ciuszkami ,ale jak mnie najdzie to robie selekcje.
Nanusiu,na malinach sie nie znam,lubie je jesc ,smaki znam,najlepsze po slonecznej pogodzie ,po deszczu wodniste troche.
Wracam do mojego lenia.
Dzień dobry niedzielnie ![]()
U mnie pięknie, trochę parno. Nie miałabym nic przeciwko deszczowi, nie musiałabym podlewać ogrodu ![]()
Ale wieczorem, nie teraz.
Zrobiliśmy obchód ogrodu, większość przekwitła, ale jeszcze mamy sporo krzewów, które kwitną w różnym czasie, no może jedna budleja jeszcze maciupeńka, bo małżonek ją skasował przy ostatnim koszeniu
Ciekawe jak się Basia wytłumaczy????!!!! ![]()
Malwinko to jesteśmy krajanki ![]()
Lucynko nie przeczytałaś mojego postu rano. ![]()
Lucynko nie przeczytałaś mojego postu rano.
Już nadrobiłam ![]()
Wieczór był udany chociaż się pomyliłaś
trunkami nie pachniałam bo ja mało trunkowa jestem.
A czemu miałam spać tylko 2 godziny? Dziś wszak niedziela, a poza tym już się urlopuję ![]()


witam stokrotki
Basia ma awarie netu
moze w poniedzialek zrobia
wrocilam lidla i tesco
kupilam bluzke w lidlu za 19,90 czarna z kieszonka byla promocja
dechmanie buty za 78zl a kosztowaly 159zl
izakupy takie suche hi hi
moje kupione buciki
http://www.deichmann.pl/PL/pl/shop//00006001143208/sanda%C5%82y%20damskie.prod?r=5&c=3&filter_brand=all&filter_color=[Ljava.lang.String;@5d5daf63&filter_heel=all&filter_padding=all&orderby=topseller&q=medicus&st=PRODUCT
krem kupilam sobie hi hi
http://www.lekolandia.pl/ziaja-ulga-krem-ochronny-na-dzien-wzmacniajacy-naczynka-spf-20-p-6904.html
Morawko
Dzięki za wiadomosci od Basi.
A nie mówiła ,czy to za karę jej odcieli net? hi hi
Buty bardzo fajne sobie kupiłaś,
Te Medicusa są bardzo wygodne i ze skórki,a to ważne.
Mam takie jesienne,ale maja za niski obcas i muszą odczekać na ...starosc.
Miałaś szczęście na taka przecenę,bo je rzadko pzeceniają.
Na temat kremu się nie wypowiadam,bo go nie znam ale, bloker Ziaji bardzo chwalę.
Malwino
Też bardzo dokładnie rozwieszam panie,zwłaszcza ,że nie prasuję.
Nie kupuje takich rzeczy ,których bez prasowania nie można nosić.
A mój, koszule do garnituru,to te parę razy do roku ,to sam wyprasuje.
Odkurzacz i żelazko ,to moi najwięksi wrogowie ![]()
Przyjaciół mam w kuchni.
Dobrze,ze sie z Basia wyjasnilo i nie musze jej szukac.
Morawko,mam kozaczki Medicusa,obcas 3-4 cm,babciowe,ale widac mi tylko czubek buta,bo oczywiscie chodze wylacznie w spodniach i jakos mi nie przeszkadza ich wyglad,niekiedy zagladam super wygodne buty.
Nanusiu,materialnych spodni tez nie prasujesz?
Ratunku!!!!!!!!!,okupuje laptop meza,na gorze ekranu zawsze byl pasek z napisami,m.in.narzedzia,widok,historia,i cos tam jeszcze,kliknelam pasek zginal i pojawil sie napis Firefox w kolorze pomaranczy,czy mozna to jakos usunac i przywrocic poprzedni stan?przypominam,ze jestem techniczna inaczej i trzeba do mnie prosto mowic.
Czekam na podpowiedzi
Dobry wieczór dziewczyny
U nas dzisiaj ciepło, ale nie upalnie.
Chyba,że słońce padało na siedzisko.
Dzień leniwie się toczył w towarzystwie psiapsiółki.
U mnie juka kwitnie, jest okazała.
Wykąpałam się i teraz poczytam co słychać na świecie.
Wszystkie dziewczyny serdecznie pozdrawiam.
Stokrotki,juz rozwiazalam problem,trafilo mi sie jak slepej kurze ziarno.
Wifa,witaj ptaszyno droga.
naciśnij po lewej klawisz alt,powinien się pojawić,chybaże coś zmajstrowałas
sorry,nie zauważyłam,żejuż po problemie
Malwino
zimowe spodnie chodzą do czyszczenia
dżinsy nie prasuje i letnich z płótna i lnu też nie prasuje ,bo nie maja kantów hi hi
Wifa
Ostrzygłam z lisci moja plantację winogron,czyli ten jeden krzaczek,który mam
i dopiero teraz widać ,że gron ma zatrzęsienie.
W tym roku,to juz nie miska a chyba 2 wiadra bedzie winogron.
Też masz taki urodzaj?
Nanusiu,dziekuje,zapamietam, przyda sie przy nastepnej wpadce.
Ruszam do lazienki.
Wspanialego tygodnia wszystkim Stokrotkom zycze,do srody ponoc afrykanskie upaly,od czwartku deszczowo hihihi
Malwinko pozdrawiam.
Ja tak jak Nanusia rzeczy nie prasuję.
te które wymagałby wieszam z wodą.
Żelazko wyciągam raz na pół roku
od święta wielkiego. ![]()
Na starość zrobiłam się strasznie wygodna,
patrzę aby zrobić i się nie narobić. ![]()
Szczęście, że Basia odnaleziona cała i zdrowa. ![]()
Wifa
Ostrzygłam z lisci moja plantację winogron,czyli ten jeden krzaczek,który mam
i dopiero teraz widać ,że gron ma zatrzęsienie.
W tym roku,to juz nie miska a chyba 2 wiadra bedzie winogron.
Też masz taki urodzaj?
Tak, kto Tobie podpowiedział, aby ściąć liście,hę?
Urywa się końcówki, aby łodyga nie rosła.
Wszystkich liści nie oberwałam .
Każdą gałązkę ,która nie miała owocu ,wycięłam
a tą co miała grono,to ucięłam galązkę za nim ,zostawiająć 3-4 listki.
Potem jeszcze obcięłam wszystkie liscie,które zasłaniały grona przed słońcem.
Moja mama tak robiła ze swoim krzakiem.
Jak zachorowała jednego roku i zostały liście,to były bardzo późno i małe.
Nigdy się nie interesowałam ,co robiła na wiosnę,dlatego pytałam ,co i kiedy przyciąc.
Aż się wystraszyłam,czy żle nie zrobiłam z tymi liścmi i zaczęłam szukać w necie
i co znalazłam
a tak to ich nie ogołociłam.Mam wątpliwości ,czy faktycznie mozna aż tak pozbawić krzak liści
Każdą gałązkę ,która nie miała owocu ,wycięłam
a tą co miała grono,to ucięłam galązkę za nim ,zostawiająć 3-4 listki.
Potem jeszcze obcięłam wszystkie liscie,które zasłaniały grona przed słońcem.
Moja mama tak robiła ze swoim krzakiem.
Jak zachorowała jednego roku i zostały liście,to były bardzo późno i małe.
Nanusia teraz winogrono płacze, wiec nic się nie wycina.
Liście są po to, aby chroniło grono przed słońcem i deszczem.
Achaaaaa, to już wiem dlaczego moje winogrona nie mają owoców , tylko pędy na metry. Czesć dziewczyny wieczorowa porą, jak się cieszę ze u Basi wszystko w porzadku, Morawka jesteś wielka że dałaś nam te informację, no to juz nie będę się martwiła.
Wifcia zrozumiałam ze teraz trzeba przyciąć jeszcze pędy, a wiosną to krotko obcinam, jak jeszcze plakac im się nie chce. No to dlaczego nie mam owoców a mają 4 lata? hę???
Zobacz to zdjęcie ,co wkleiłam
Teraz winogrono nie płacze ,tylko na wiosnę,jak za późno je się obcina.
Pomidorom też sie prawie wszystkie liście usuwa,żeby lepiej owocowały.
W ubiegłym roku też i tak liscie oberwałam.
Mój krzak ma 5 lat,ale pierwsze 2 ,to mu wszystko marzło i nie było co ciąc ,
dopiero pierwszy raz owocował w ubiegłym roku,a pierwszy raz wiosennie był obcinany w tym roku według rad Wify.
a wiosną to krotko obcinam, jak jeszcze plakac im się nie chce. No to dlaczego nie mam owoców a mają 4 lata? hę???
Wiosną Klaudynko obcinasz tegoroczne za 3 oczkiem.
Często się zdarza, że wystarczy przenieś winogrono w inne miejsce,
a zaczyna owocować.
Może ma w pobliżu roślinkę której nie znosi.
Wiwości ,czy faktycznie mozna aż tak pozbawić krzak liści
http://www.winnica.golesz.pl/jpg/warz1.jpg
Nanusiu na zdjeciu widzę już raczej owoce dojrzałe,
a nie początki grona.
Moje dojrzewają dopiero koniec września.
Wifciu, moje winogrona jeszcze nie owocowały, a jak mogę przycinać za trzecim oczkiem tegorocznego pędu jak one mają parę metrów? U moich pojawiły się kwiatki, hi, hi z poprzednimi nie miałam problemu, owocowały szaleńczo tylko były dobre na soki ale nie do jedzenia.
Wifciu, moje winogrona jeszcze nie owocowały, a jak mogę przycinać za trzecim oczkiem tegorocznego pędu jak one mają parę metrów?
Klaudynko, a kto pozwala rosnąć pędom parę metrów?
Chyba ,że ma to być ozdoba.
Wyczytałam ,że najlepszy anty komarzacz,to zapach waniliowy i goździki.
Mam tylko w domu cytrynowy i rumowy.
Jutro kupię waniliowy i wystawię się wieczorem na próbę.
Tylko gdzie wetknąć sobie te goździki ? hi hi
Wifa ,ja mam wyjątkowo wczesne winogrono.Będzie najpóźniej w sierpniu.
Jak się walą problemy na głowę to jeden po drugim.
Ja na dzisiaj limit nieszczęść mam już pełen.
Mieliśmy urodziny w oborze.
Przeogromnie ciężki poród.
Cielę udusiło się.
Był lekarz, dał mnóstwo leków.
Krowa gorzej niż w złym stanie.
Nanusia, ja jestem pogryziona przez komary okrutnie, rano myślałam że jakąś ospe złapałam, jestem obsypana a zapomniałam kupić antykomarówkę.
Jutro kupię waniliowy i wystawię się wieczorem na próbę.
Tylko gdzie wetknąć sobie te goździki ? hi hi
hihihi nie wiesz
:P:P:P
Wifa ,ja mam wyjątkowo wczesne winogrono.Będzie najpóźniej w sierpniu.
Nanusia to możesz grona odkryć, jak są już odpowiednio duże.
Czytko,to straszne ,co piszesz.A cesarki,nie mozna zrobić w takim przypadku?
To taka strata.
Krowe pewnie uratujecie ,szkoda cielaczka.
Wifa
a właśnie ,że nie wiem hi hi
Poradź coś ![]()
Był lekarz, dał mnóstwo leków.
Krowa gorzej niż w złym stanie.
Czytuniu
pewnie znasz to powiedzenie
" nieszczęścia chodzą parami"
Współczuje żabko.
Czytuniu bardzo Ci współczuję, niech jak najszybciej pech od Was się wyprowadzi w pole.
Wifciu mam 3 duże winogrona na pergoli i slużą jako osłona przed słońcem, Ladny kącik ale się nie najemy gronami, dobrze że wiem gdzie kupić je smaczne ![]()
Wifciu mam 3 duże winogrona na pergoli i slużą jako osłona przed słońcem, Ladny kącik ale się nie najemy gronami, dobrze że wiem gdzie kupić je smaczne
Klaudynko jak nie będziesz przycinać to z dołu za chwile się ogołocą
i tylko będziesz miła czub. ![]()
a właśnie ,że nie wiem hi hi
Poradź coś
Pikny niech pali z przyprawami.
:P:P
Wifciu, one się nie ogołacaja , tylko zarosły i jedna wlazła już na koronę sliwki węgierki, jutro je przytnę.
Wifciu, one się nie ogołacaja , tylko zarosły i jedna wlazła już na koronę sliwki węgierki, jutro je przytnę.
Może to gatunek Klaudynko ozdobny.
Moje są pyszne, zżeram wieczorem po 2 kilogramy.
Potrafię w nocy iść z latarką i rwać. ![]()
Miałam telefon i musiałam pogadać.
Teraz to spadam
Do jutra.
Dziewczyny ten olejek waniliowy mnie nie pomaga.
Ja olejek sobie, a komary i tak mnie tną.
Jak ja się drapię - o matko
Kochane Stokrotki dziękuję wam, że jesteście ze mną.
Buziak wielki
![]()
Kochane Stokrotki dziękuję wam, że jesteście ze mną.
Buziak wielki![]()
![]()
![]()
![]()
Czytuniu
przyjaciół poznaje sie w biedzie, a nie jak jest dobrze.
Pozdrawiam i życzę, aby nie było u Ciebie niespodzianek przykrych.
Nanusia dobranoc
http://www.magazyndomowy.pl/zielone-talizmany-kwiaty-na-szczescie/
Wifciu jedz je w dzień i w nocy ,bo dobre są na serce, ale chyba jeszcze ich nie masz? Ja mam 3 odmiany deserowe : czerwone, zielone i żółte, widać po liściach ze kazde sa inne ale jeszcze nie mialam szans ich spróbować.
Po takich przeżyciach Czytko będzie Ci jeszcze długo ciężko, ale trzeba się pogodzic a do tego potrzeba czasu, tylko nie rozumiem dlaczego weterynarz nie ocenił wcześniej stanu krowy i cielątka?
Wifciu jedz je w dzień i w nocy ,bo dobre są na serce,
Też mam trzy rodzaje, ale dopiero koniec września.
tylko nie rozumiem dlaczego weterynarz nie ocenił wcześniej stanu krowy i cielątka?
Może jakiś konował niedouczony? ![]()
Dobranoc Klaudynko i dziewczyny
Dobranoc Wifciu i dziewczyny
Ciekawe gdzie Lucynka baluje? jak już znajdziesz się w wyrku to miłych snów Ci życzę. ![]()
Witajcie nocna porą.
Czytko przykra sytuacja Cię spotkała. Współczuję.
Ciekawe gdzie Lucynka baluje? [/b]
Jest urlop to baluję ![]()
Dobranoc Klaudynko i Stokrotki.


Dzień dobry!!!!!!!!!!!!
Miłego, słonecznego dnia życzę
Baśku- wiem, że nie możesz do nas wejść.
Jakoś tą poranną kawę zaparzyłam i podałam.
Ale nie ma to jak twoja.
Myślę, że tylko dzisiaj cię zastąpiłam.
Buziaczki dla ciebie i dla wszystkich Stokrotek.
Dziewczyny jesteście naprawdę kochane.
To nie było tak, że lekarz był od początku przy porodzie.
Wszystko zapowiadało się dobrze.
Zawołałam kilku sąsiadów do pomocy, bo tak się robi.
I kiedy akcja porodowa była w połowie wszystko stanęło.
To było straszne, krowę ciągali po całej oborze.
I dopiero póżniej lekarz przyjechał.
Dzisiaj krowa ledwie ledwie stała, chwieje się, jest bardzo słaba.
Po godzinie 8 pojedziemy z mężem po ten piec do centralnego.
Tymczasem mówię papa

Witajcie w słoneczny i pogodny poniedziałek
[b] Czytunia, pieknie Basię zastepujesz, dzięki za smaczną kawkę, gdyby nie Ty to kto by czekał z kawka na nas?
Ze strachem czytałam Czytko co ta biedna krowa przechodziła, brrrrr, jednak nigdy nie ma pewności jak poród będzie przebiegał, nie ma co liczyć ze oszczedzi sie na wydatkach u wet, straty są większe a to co przechodziliscie Wy razem z krowinką to masakra.
Życzę aby z tym piecem się udało, prowadzenie gospodarstwa można porownać do prowadzenia przedsiębiorstwa, o wszystko trzeba zadbać, bo inaczej wali się. Powodzenia Czytuniu, daj znac jak Wam poszło .
witam --pogoda upalna
basie napewno tez nosi nie nie ma neta
NANUSIA buciki moze babcine ,ale ja tez nosze tylko spodnie ---to mi zalezy zeby byly wygodne
mam juz medyczne z tej firmy 2pary bucikow na jesien ,tez po znizce ,jedne syn mi kupil jak byl drugie sama
kiedys nosilam na 15cm obcasach teraz przy zawrotach glowy ,nie usmiecha mi sie hi hi
CZYTUNIU tak to jest jak ma sie inwentarz ,zal sciska w zoladku ,a tu nic nie mozna zrobic
szkoda cielaczka ,moze krowa byla chora wczesniej ,i trudow porodu nie wytrzymala
WIFA piekne masz winogrona ,dobrze ,ze jeszcze wisza ,bo moj by juz zjadl
LUC oczywiscie masz urlop to balangi potrzebne ,przeciez trzeba nabrac sil do pracy
MALWINKA takie buty sa wygodne bo maja odrazu wkladki ,a ja mam plaskostopie srodstopia
LENA pozdrawiam
KLAUDYNKO usmiejesz sie --- wczoraj na plecach bobaska zobaczylam cos co wydawalo mi sie ze to kleszcz ,balam sie ruszac
mial to juz mowi drugi dzien ludzie ,to kleszcz ,balam sie ruszac ,bo psu nieraz wyciagalam ,pojechalismy na pomoc medyczna
pielegniarka ,ze tak cos sie przyczepilo ,wezwala doktorke ,ta patrzy ,patrzy i mowi to biedronka ,pielegniarka wziela lignine i sciagnela ,smielismy sie wszyscy ,bo rzadko sie zdarza, zeby biedronka miala taki zlotawy kolor, i tak sie przyczepila ,a to byly dwie hi hi
pozdrawiam wszystkie stokrotki
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/nic-nie-zniszczy-ukrainskiej-kobiety,2,5557222,wiadomosc.html
http://swiat.newsweek.pl/papiez-franciszek--widok-ksiedza-w-nowym-samochodzie-sprawia-mi-bol,106092,1,1.html
Strony Poprzednia 1 … 366 367 368 369 370 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026