Lenka- cudowny widok na tą lawendę.
Morawka- ja jutro gotuję rosół ze swego koguta,
Baśku- możesz teraz spać spokojnie.
Cieszę się razem z tobą, że nie musisz nigdzie jeżdzić, odwoływać się, pisać, prosić.
Jak to dobrze, że masz już kasę w ręku za ten rower.
Teraz może lepszy sobie kupisz.
Te używane , zagraniczne są podobno bardzo dobre. Udanych poszukiwań ci życzę.
Fredziu- pamiętam tą chałwę w dużych blokach, była bardzo smaczna.
Nanusiu, odebrałaś list?
Może jakiś spadek ci się trafił hihi
Wifcia- bardzo współczuję bólu.
Znam ten ból.
Może jakiś plaster sobie przyklej, ale z tych lepszych, które nie wyrywają włosków przy odrywaniu.
U nas cały dzień cudowna pogoda.
Pracowaliśmy przy sianie.
Połowa areału już jest w belach na sianokiszonkę.
Druga połowa suszy się na siano.
Jutro mamy kontrolę z agencji restrukturyzacji i modernizacji rolnictwa z Warszawy.
Uff... niby wszystkie papiery są w porządku, ale oni po to jeżdżą po gospodarstwach, aby coś znależć.