Witam Stokrotki
U nas zaczął sie piękny dzień.Może nie jest za ciepło ,ale słońce jest na tyle silne,że grzeje przez szyby.
Mam o tyle dobrze,że okna mam na trzy strony świata .Nie mam tylko na północ.Tzn mam ,ale od łazienki.
Jak Ci Luc zazdroszczę,że masz do kogo jechać w USA.Tam to dopiero jest raj na obserwację stylu życia.
Zawsze marzyłam ,żeby tam jechać ,ale do kogoś,bo nie znam angielskiego,chociaż w Londynie sama dawałam sobie świetnie radę.
Stany ,to jednak coś innego,to jednak kawał świata.
Ach,może kiedyś ....
Basiu nawet nie wiedziałam,że granat znowu modny,chociaż to naturalne,bo dżinsy są ciągle na czasie
a to właśnie typowy kolor indygo.
Wczoraj ,jak polatałam po sklepach,co prawda tylko w ramach jednego centrum handlowego,to zauważyłam,że granatu ,to
jak na lekarstwo ,za to modraczku od zatrzęsienia.
nie wiem dlaczego,ale nie lubię modraczku,jakoś kojarzy mi się tandetnie.
Muszę sobie dzisiaj przyciemnić same odrosty,bo jutro idę na imieniny do teściów syna.
Będą pyszne słodkości a ja ostatnio je ograniczałam.Najpierw wcale nie jadłam,ale od 2 dni podjaałam ciasteczka.
Takie dobre z marmoladką leża mi tu na stole,a ja mam na nie patrzeć?
O nie!.
Środków uspakających nie znam,chociaż mam lęk przed rozmową z obcą osobą w jakieś ważnej sprawie.
Mam taką spedycję,do której jak dzwonię i odbiera telefon ktoś z pracowników,to nie ma problemu,ale jak usłyszę głos właściciela,
to zatyka mnie na parę sekund.Facet ma piękny głos i jest przesympatyczny i już wie ,że boję się z nim rozmawiaći .
Musi mi przez kilka minut tłumaczyć,że ...on nie gryzie.
Morawko
to dobrze,że to lekarstwo na Ciebie działa.Teraz możesz spokojnie iść na rezonans.
I zrób wreszcie te pasemka.Basia ma rację,że już ruski rok je robisz.
Zaraz się lepiej poczujesz hi hi