
Babcia, podaję Ci sposób na sąsiada, jeśli nie rozumie po dobroci to tak mu wytłumacz jak na obrazku ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 123 124 125 126 127 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Babcia, podaję Ci sposób na sąsiada, jeśli nie rozumie po dobroci to tak mu wytłumacz jak na obrazku ![]()
Podobne tematy
klaudyno witaj
u mnie pada 

na jesienne plody z ogrodu zapraszam

Witaj Lenko, żeby poprawic Ci nastrój to jesienny piesek grzybka prawdziwka Ci niesie, uśmiechnij się
Niestety ale jesienią słoneczko nas nie rozpieszcza, ja dzisiaj mam piękne słoneczko ale na dworze 11 stopni a więc słońce nie grzeje tylko świeci, trzymaj się cieplutko, ogrzewaj się czym tylko możesz bo do wiosny jeszcze trochę czasu nam zostało
Miłej niedzieli ![]()

Stokrotki, zamiast słoneczka to słoneczniki, też rozjasniają zycie ![]()
za
pieknie dziekuje klaudyno
a takiego przyjaciela od lat nie mam
to ja tez do saloniku dostawiam 
i kominek tez buzuje
cieplo rozsiewajac po cafejce
stokrotki WAM niose 
Witam popołudniowo Myszki
Lena - już tyle razy słyszałam o tej cykorii - napisz gdzie takie coś się kupuje - i ile daje na kubek kawy ????
u mnie leje jak z cebra
zapowiedziała się Bratowa - to poklacham ozorkiem
do potem......

Obiaaaaddd!!!!!! kto głodny ten pierwszy dostanie, smacznego ![]()
basiu doberek popoludniowo
ja kupuje kawe z cykoria w slepie spolemowskim w GAMIE---obecnie
http://puh-pilot.pl/media/produkty/21_b_196x143_rk.jpg 2 lyzeczki kawy na filizanke
http://www.niam.pl/rimages/crop/600/450/files/images/OTSP/BACKUP/OTSP_5141_38409577872545885449569704948552.jpg aktualnie te pije
do poczytania http://urodaizdrowie.pl/kawa-zbozowa
klaudyno ja podobny obiad mialam
piersi kurczaka w panierce,pyry,fasolka z bulka
herbata lipton---pogorszyl sie do popicia
Babciu...co byś nie musiała tak daleko sięgać po kielonek.....
:):)

Faktycznie ...tylko współczuć takich sąsiadów,przez których mózgi gówno przemawia......ja to bym włożyła coś w rurę,żeby im zablokować odpływ i może jak wszystko by im wróciło to by zrozumieli ile Ci wyrządzają krzywdy i przykrości,bo na takich to nie ma innego sposobu skoro wielokrotna prośba nic nie pomaga.....
wifo....odpowiadam na zaległe pytanie......w 2008 roku złożyłam w sądzie sprawę o separację,bo myślałam,że "mój" ma jaja i jakiś tam honor,ale nie on postanowił mnie wgnieść w ziemię i zaczął bruździć i powołał świadków,bo nie chciał "bez orzekania o winie" tylko żeby to była moja wina.Ponieważ ja nie chciałam wywlekać brudów przed znajomymi więc postanowiłam wycofać ten pozew i złożyłam pozew o rozwód,bo skoro nie chce po dobroci to 'podjęłam tę rękawicę" złożyłam pozew o rozwód,wystąpiłam o adwokata z urzędu i........się zaczęło.Ta sprawa jest 7 po 2,5 roku i na szczęście jak to powiedziała p.sędzia ostatnia.......on powoływał ciągle świadków...w sumie chyba 7...a ja tylko 2 no bo przecież kogoś musiałam......
To tak "ogólnie",żeby zakreślić cały ten syf...jak chciałabyś coś bardziej szczegółowo i informacyjnie to mogę Ci napisać na maila....
:):)
dzien dobry
dobry wieczor hi hi
latam po zakupy ,oplaty itd hi hi
Witam wieczorkiem ....
Lena - hiiiii jutro zapycham do sklepu zakupuje kawą zbożową - przeczytałam ten artykuł - poszukam tej Anatol lub Orkiszowej ...:P 
Dor nic przyjemnego te rozprawy ... a jak myślisz ??? będzie z jego winy ( czego Ci życzę )
a sprawa mieszkania ??? ... jak ??? Polskie realia - dadzą rozwód - ale mieszkajcie dalej razem ...echhhh
moje dzieci - nie mogą doczekać się powrotu ...pokój nie teges
a jedzenie OHYDA!!!!
- tak piszą ..
napisałam,że przywitam : ziemniakami + sadzone+ kefir ....hiiii ... nie ma to jak polskie żarełko ....
była Bratowa - przyniosła po kielonku szkockiej whisky - sąsiadeczka podrzuciła paczkę z ciastem weselnym ...
miałyśmy ucztę ....
moja MAM wrąbała 3 kawałki ciasta - kielonka strzeliła ... i faktycznie gorzoła zbija cukier - bo miała tylko 170 - a myślałam ,że do 400-stu jej wzrośnie ....
Przywlokłam się wreszcie na łączkę.
Jestem obolała, wściekła i co tam jeszcze.....
Musiałam zerwać wykładzinę w korytarzyku, bo pod nią był filc, który zamókł jak jasny gwint, ważył siedem kilo, jest do wyrzucenia.
Pod spodem był parkiet, który syn rozebrał, aby wszystko wyschło, bo zgniło by i spleśniało.
Mam znowu pobojowisko, ryczeć mi się chce, ale mleka nie daję, więc te moje krówki z pastwiska nie chcą mnie przyjąć do swojego grona.
Zmarnowałam kupę pościeli i ręczników, bo wyrzucałam wszystko, jak leci z szafy, aby ta woda wsiąkła w szmaty, a i tak zalalane zostało mieszkanie piętro niżej, bo dzisiaj sąsiadka przyleciała z awanturą.
Dobrze, że byli hydraulicy to od razu ją przystopowali.
Ona myślała, że to ja ją zalałam.
Jutro idę ubezpieczyć mieszkanie, bo dotąd nie potrzebowałam, ale teraz doszłam do wniosku, że przyda się takie ubezpieczenie.
Synowie kończą kuchnię, powiesili szafki, a teraz ja idę umyć je wewnątrz.
Zajrzę późnym wieczorem.
Miłego wieczoru Wam życzę, bez niemiłych niespodzianek.
Witam Stokrotki wieczorowo
Babciu
cholerka nie zazdroszczę takiego syfu, pewnie gorszy,
niż po Kaziu.
Dobrze, ze chociaż masz pomocników.
Dorotko
spytałam z ciekawości, bo rozwód mojego ojca trwał równo 8 lat. Byli to ludzie już po 60 roku życia. Koszmar.
Lenko
dzięki za kominek, bo chyba będzie trzeba z łączki uciekać na tapczanik.
Wifciu, mnie najbardziej przeszkadza ten smród.
Mam pootwierane okna, zimno jak cholerka, ale nie mogę zamknąć, bo się uduszę.
Przed spaniem chcę włączyć dmuchawę z gorącym powietrzem, aby osuszyć ten parkiet, ale nie wiem, czy wtedy nie będzie jeszcze gorzej śmierdziało.
Jutro by syn ułożył podłogę, a tak to znowu będę mieszkała jak cyganie przed cywilizacją.
Zostawię Wam piosenkę i idę do sprzątania, chociaż dzisiaj niedziela, "nie chcem, ale muszem", jak powiedział Wielki Elektryk.
Babciu
żeby osuszyć to trzeba grzać,bo inaczej wejdzie pleśń
Wolała bym osuszyć z Tobą butelczynę, ale teraz muszę klepki, bo faktycznie sparcieją i spleśnieją.

Stokrotki, wieczór idzie , pora na modlitwę ![]()
Babciu, brak słów na twoj problem, jak jutro się ubezpieczysz to zapytaj się czy możesz ubiegać się o odszkodowanie, kilka lat temy PZU brało pod uwagę takie przypadki kilka dni wcześniej niż się ubezpieczyłam.
Klaudynko
modlitwa super.
Nic dodać i nic ująć
:P:P:P:P:P
ostatnia próba ...wrrrrr Dobranoc
kurde - za chiny ludowe - nie dało się wkleić posta ... trzeci raz nie będę pisać ....
Dobranoc Stokrotki
Dostaje cholery, bo posty nie przechodzą. ![]()
Chyba cuś
się poprawiło.
Ja próbuję już kolejny raz, nie wiem, czy przejdzie, ale na wszelki wypadek powiem Wam Dobranoc
:):):)

Prezentuję Wam Stokrotki : nowoczesny, tani, użyteczny ogrzewacz i masaz do stóp, dwa w jednym a nawet więcej posiada funkcji ![]()
Gewno, to samo
Klaudynko
pod kołderką to oni się grzeją?
Co 10 minut przechodzi, to nie na moje spokojne nerwy.
Stokrotki, wracajcie na łączkę, wariuje jeszcze cafe ale już wejśc można
przed chwilą 3x zmieniło mi strony i nie przeszlo ![]()

A to tez szczyt w elektronice, dobranoc Dziewczynki bo nie wiem czy uda mi się jeszcze wejśc.

D O B R A N O C Stokrotki, śpijcie smacznie jak ta myszka ![]()

no , niemozliwe , jestem sama na cafe i ostrzegam Was przed świnską grypą, mimo że ta urocza świnka przeprasza za nią, ale okrywajcie się kołderką cieplutko i nie chorujcie.
Doberek poniedziałkowo ..... kawcię serwuję
i zmykam.....
do potem...........
Witam ,Stokrotki
:):):)
Wstałam, ale wcale nie cieszę się z tego faktu.
W nocy, jak strażnik więzienny, wędrowałam kilka razy na obchód moich włości, sprawdzałam, czy mi wody do łazienki nie dolano.
Na razie jest ok, ale od czwartku do soboty też było dobrze, a w sobotę się spieprzyło i to o świcie, kiedy normalni ludzie, którzy są emerytami, leżą jeszcze pod kołderką, a nie wylewają wodę z wanny, po sobotniej kąpieli.
Zaglądnę, kto przywędrował na łączkę....
E, nikogo nie ma, to poczta przysłała reklamę, a ja już myślałam, że kawki się napiję z którąś z Was.
Basiu, nie przepracowuj się, bo później zabraknie radości z wykonanego remontu.
Stokrotki, życzę wszystkim Wam, bez imiennej wyliczanki, spokojnego tygodonia, niech każdy dzień, niesie ze sobą same pozytywne wydarzenia.
Witam poniedziałkowo.
Nowy tydzień, ale jak to ktoś powiedział najgorsze 5 dni a potem juz z górki. I tego sie trzymam.
W ubiegłym tygodniu trochę pochorowałam, trochę odpoczywałam a weekend jak zawsze przy mężu. Dzisiaj raniutko wyjechał więc mam znowu luzik.
BABCIU współczuję tej śmierdzącej roboty. Sąsiadów masz nie do pozazdroszczenia. Ubezpiecz mieszkanie..to skończą się twoje problemy z zalewaniem. Podobna sytuację miała moja mama. Co prawda nie sąsiedzi ją zalewali ale żle zaizolowany dach (mieszka na ostatnim pietrze). Nic nie pomagały interwencje w Zarządzie, zalewana była przy każdej wiekszej ulewie.....fachowcy zmieniali się, co jeden to lepszy a sufit jak zalewało tak zalewało. Do czasu gdy ubezpieczyliśmy mieszkanie ze specjalną opcją od zalania. Nawet agent był zdziwiony, bo przecież kto miałby nas zalać. W ciągu sezonu jesienno-zimowego mam odebrała 4 odszkodowania za zalanie. Na wiosnę tak solidnie uszczelnili dach, że już kilka lat jest spokój.
LUC pewnie dzisiaj już przestało boleć, ale trochę to potrwa zanim zaczniesz normalnie funkcjonować...przerabiałam ten temat. 4 tygodnie jadłam tylko miękkie i rozdrobnione potrawy. Ale gra warta świeczki , jak już wspominałam zęby służą mi do dziś.
To by było na tyle. Pozdrawiam wszystkie Stkorotki, życzę miłego, słonecznego i ciepłego dnia.
Witaj Nanas, miłego dnia Ci życzę, a co do zalewania, to żaden ubezpieczyciel nie przyjdzie do mnie i nie posprząta, wypłaci pieniądze za szkody....a ja sama bedę wąchać te smrody i zbierać wodę.
Dobrze, że syn był w domu, bo gdyby to było dzisiaj, to pewnie bym zawału dostała, albo apopleksji.
Ty, to masz dobrze.
Co tydzień przytulanko, wspólna kołderka,wieczór przy świecach....ech, tylko pozazdrościć.
Witajcie Stokrotki poniedziałkowo,
niestety nie dane mi było wczoraj pożegnać się z Wami, bo nie mogłam się dostać do kafejki , w końcu straciłam cierpliwość i poszłam do łóżeczka.
Tym bardziej chętnie tam pobiegłam,że moje nóżki bardzo się tego domagały, gdyż miałysmy wczoraj tak piękny spacer z kijkami,ze nie chcialo nam sie w ogole wracać do domków i zrobiłysmy ponad 15 km.Zaszłysmy do sasiedniej miejscowości /idac lasami/, mijajać po drodze 4 urokliwe mostki, a na koniec poszłysmy na zimne piwko do knajpy , bo od gadania pozasychało nam w buźkach.
Men był całki zaniepokojony, bo zwykle mnie nie ma 1,5 godz.a wczoraj wróciłam prawie po 4-ch.
Jednak było tak cieplutko i slonecznie w lesie, że grzechem byloby nie skorzystać z tak pieknej pogody./może to juz ostatni raz w tym roku/.
Babciu- prawdziwy horror przeżywasz.Ten remont zapamietasz na całe zycie, ale oczywiście lepiej byś takich wspomnień nie miała w ogole.Oby ten koszmar skończył się jak najszybciej.A może warto zaprosić sasiadów do siebie, aby zobaczyli ,co narobili?
Ogarnęłam juz chałupkę, teraz myslę juz o obiadku , bo z wnusią raczej kiepsko mi idzie /szykowanie obiadu/.
Wpadnę póxniej , na razie.
Luc, Twoje przeżycie, całkiem inne niź Babci, też sa horrorem i w zyciu nie chciałabym nawet pomysleć o takim bolu.
Życzę Ci dużo cierpliwości, bedzie coraz lepiej.Trzymaj się.
Witam Stokrotki
Pogoda dzisiaj u mnie tez pod zdechłym psem, ale nie pada.
Nadziei na słońce to nie ma, a szkoda, bo wtedy lepszy humor.
Dobrze jest jak jest, byle było zdrówko.
Serdecznie pozdrawiam koleżanki, życząc miłego dnia.
dzien dobry stokrotki
ludzie wczoraj nie moglam sie dostac
pogoda sloneczko ,ale juz czuc jesien hi hi
babciu to masz gimnastyke ,do tego jeszcze smrod ,czytalam i tak sie zastanawiam jak ludzie moga wyrzucac patyczki itd
to wszystko do na smieci ,niektorzy to nie powinni mieszkac w bloku
gulasz zrobilam ,zaraz upieke szarlotke ,orzechy wyszuszone ,wlozylam do poszewki hi hi
nie wiem co z nimi robic ,moze bede obierac i wloze do piekarnika podsusze i do pojemnikow hi hi
pozdrawiam
Morawko- to u Ciebie jeszcze lato, u nas niestety jesień.Jest mokro ,ale nie pada.Chyba wybierzemy sie z wnusia na mały spacerek.Niech nałyka powietrza przed spaniem.Dzisiaj zostaje u mnie na noc, bo zięć ma szkolenie poza P.
Dziewczynki, u mnie świeci piękne słońce, jest +20, ale odczuwalna, pewnie +16, to i tak fajnie, jak na październik.
Zrobiłam fotkę z okna, wyszła śmiesznie, więc Wam posyłam.
Z drugiej komórki, w miejscu słoneczka jest wielka, czarna kropa.
Lusilko, sąsiadka była i widziała, ale stwierdziła, że "myślała", że jak puści wodę na "pół gwizdka", to jakoś zleci.
Jak zobaczyła, ile mój syn wywala mokrych ręczników, prześcieradeł i zasłon, to powiedziała, że szkoda tych rzeczy, przecież to można wyprać, "no, bez przesady", a mój syn, postawił te dwa cuchnące worki i powiedział, że są do jej dyspozycji.
Zaraz zwiała.
Odwiedzę jakiś ciucholand i kupię ręczniki i pościel.Nie raz widziałam ładne, ale nie były mi potrzebne.
Dzisiaj na spokojnie już, przy takim ciśnieniu

po zażyciu tabletki o szóstej rano, pomyślałam o ludziach, którzy w powodziach i pożarach , tracą cały dobytek lub nawet życie i jakoś się wyciszam, uspokajam.
Żyję, mam dach nad głową, dobre dzieci i co mi tam, taka zalana łazienka, to malutki pryszcz przy innych zdarzeniach.
Lucynko, jak samopoczucie?
Czy możesz już jeść jak człowiek dorosły, czy tylko jak niemowlak?
Mam nadzieję, ze już tak nie boli.....
Witajcie z początkiem tygodnia.
Babciu - piękna u Cię pogoda. A u mnie 9 stopni, wiatr i deszcz. Brr...
Ja i tak nie wychodzę, bo dentysta jeszcze mi dzis zakazał - wieczór jadę na kontrolę.
Dziękuję wszystkim za wsparcie. Jakoś daję radę - mój mąż mówi, że ja jestem z tych "co pałą nie dobijesz".
Najbardziej brakuje mi porządnego żarcia i "dymka".
Ale za to mam dużo czasu na czytanie. Wzięło mnie na powtórkę z Poe'go. Uwielbiam jego opowiadania.
Wprawdzie przywiozłam też "pracę", ale jakoś ją odkładam.
Babciu - widzę, że ostatecznie podeszłaś ze stoickim spokojem do zdarzeń. To chyba najlepsze podejście, bo nerwy i tak nic nie pomogą. Co nie znaczy, że należy odpuścić załatwienie tej sprawy.
Miłeg dnia wszystkim Stokrotkom.
Witam poniedziałkowo. Przepraszam, długo mnie nie było, ale nie miałam możliwości wejścia do kafejki. Ogólnie nawet net nie działał. Mieliło, mieliło, aż straciłam cierpliwość.
Zaraz poczytam co u was słychać...Ja dziś mam bardzo zajęty dzień, po marnym weekenedzie biorę się za wszystko, za co się da.
miłego poniedziałku.
Witaj Lucynko
Mój mówił, ze ja jestem Litewka i z nożem na niedźwiedzia pójdę.
Teraz sobie przypomniałam.
Co "dymka" to masz moje najserdeczniejsze wyrazy współczucia.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Babciu
proszę uważaj z takim ciśnieniem, bo to już nie są żarty.
Piękny masz widok z okna. Super fotka.
Gooooownami sie nie przejmuj przyszły, to i pójdą.
Jeszcze trochę i ja znowu będę miała rozpierduchę.
Edytowałam, bo zobaczyłam Sandrę.
Doberek Sandro
nie tylko Ty miałaś kłopoty z wejściem na łączkę.
Wifa - z tym nożem na niedźwiedzia to mi się spodobało. Mamy chyba dużo wspólnych cech.
Sandra - bierz się za to co najważniejsze, a nie za wszystko.
Luc - ja zajmuję się tym, by mi było dobrze i dzieciom.
Wifo - wiem, ze miałyście kłopoty, właśnie doczytałam. A jak mi się chłop po domu kręci i podczytauje, to nie mam ochoty na takie "spółki".
Wczoraj udało mi się wejść, ale już logowanie trwało w nieskończoność i w końcu połączenie się przerwało.
Czytam, co spotkało Babcie - to normalnie niewyobrażalna sytuacja. Człowiek za ostatnie pieniądze robi sobie remont, a tu taki "pech". Nie da się tego opisać, ale tak jak Wifa pisała, gdy kogoś zalała, to poczuła się do odpowiedzialności.
w głowie się nie mieści.
Szukam ofert w Gdańsku, coś nie znajduję nic ciekawego w pobliżu.
Czytam dalej...

dzien dobry
pogoda jesienna,chmury granatowe slonko skrywaja,zimno
OLO juz mnie odwiedzil,teraz spi
LAURKA zdrowa ,je ,rosnie,gaworzy
![]()
ja tez mam sie dobrze,czekam na wiecej slonka by sie dotlenic
ciekawa jestem jak ci basiu kawa z cykoria zasmakowala?
ja pije juz drugie opakowanie cofe z cykoria

mysle ze tym razem nie zabraknie

Wifa - z tym nożem na niedźwiedzia to mi się spodobało. Mamy chyba dużo wspólnych cech.
Lucynko,
ta Litewka z nożem, to dlatego, że mój ojciec urodził się na Litwie.
Do tego na drugie imię mam Grażyna.
Pamiętasz
"Dziś żadnego nie znajdziesz w nowogródzkiej gminie,
Coby ci nie zanucił piosnki o Grażynie;
Dudarze ją śpiewają, powtarzają dziewki,
I dotąd pole bitwy zwą polem Litewki.
Adam Mickiewicz
Wifa - domyślałam się , że chodzi o jakieś konotacje geopolityczne.
Ale z "nożem na niedźwiedzia" to już chyba chodziło o Twoje cechy charakteru?
Ba-Cha - wklejka z wczoraj super. To już wiem czemu nie mam nadmiaru siły.
Wifa - Ty mi nie edytuj, bo potem wychodzi, że czegoś nie doczytałam w Twoim poście.
Z tym edytowaniem postów to już parę razy zabawne historie wychodziły na łączce.
Witaj Lenko
jak zwykle przychodzisz z pięknym wklejkami.
Pamiętasz jak jeszcze niedawno Olo był chory, zobacz jak ten czas leci ![]()
chodziło o Twoje cechy charakteru?
Masz rację, inna na moim miejscu usiadła i płakałby,
jak zostałaby z tym syfem remontowym i nie tylko sama.
Mnie to zmotywowało do działania.
Mało tego zostało wszystko naprawione, co się przez lata "nie dało".
Z tym edytowaniem postów to już parę razy zabawne historie wychodziły na łączce.
Lucynko
edytuję, bo nie wszystkim się podoba ilość postów.
Naturalnie nie będę, przepraszam.
wifo ciao
to fakt,niedlugo bedzie rok jak serduszko OLUSIOWI czarodzieje CZD naprawili
w listopadzie maja jechac na kontrolne badania
wifo ciao
to fakt,niedlugo bedzie rok
Lenko, zobacz jak ten czas napimpala, jak napisałaby Basia.
Oj, faktycznie, czas leci, niczym woda w wodospadzie Niagara, ale pewnie z wiekszą intensywnością.
Lat nam przybywa, trosk też, tylko co niektórym, ubywa na wadze, ale to już taki ewenement w naszym wieku.
Olo wyrośnie na fajnego faceta, nawet nie będzie pamietał, ze był w CZD, gdyż takiej pamięci to na szczęście nie ma.
Ale Lenka i jego rodzice, nigdy nie zapomną, jak drżeli o jego zdrowie.
U mnie słońce nadal świeci, ale zrobiło się o wiele chłodniej i troszkę wieje.
Wifa, czytając Twojego posta, przypomniałam sobie wiersz, którego uczyłam się w podstawówce, o Litwince, twardej dziewczynie, która walczyła za wolność.
Była wodzem powstańców, już pewnie wiesz, że chodzi o Emilię Plater.
W Tobie też płynie litewska krew, więc się nie poddajesz tak łatwo.
Lenka, wkleja nam jesienne obrazki, abyśmy nie zapomniały, jaką porę roku mamy,bo na zimę musimy się dobrze przygotować, jako Stokrotki- polne kwiatki.
Takie kwiatki wyrosły obok grobu mojego brata, nie miałam sumienia ich wyrwać.....
Witam poniedziałkowo.....
Zazdroszczę Babci,bo u mnie ponuro,wieje,mży,zimno czyli "norma jesienna"......jeszcze ok.tygodnia i pewnie się do tego przyzwyczaję....
Wybieram się po południu do sklepu co by nabyć jakiś porządny sweterek,bo teraz dojeżdżam do pracy godzinę,a ponieważ cierpię na dość dziwną chorobę "krążeniową" muszę mieć przy ciele ciepełko....
Życzę wszystkim wspaniałego startu w nowy tydzień...szczególnie jednak Babci,bo przy takim ciśnieniu musi się porządnie wyluzować a tu w domu "sąsiedzki syf"......
:):)
Witam Stokrotki
Wifa
lena53 napisał/a:wifo ciao
to fakt,niedlugo bedzie rokLenko, zobacz jak ten czas napimpala, jak napisałaby Basia.
NAPINKALA!!
Oj, trochę mnie nie było.
Miałam za duzo na głowie.
O mały włos nie pojechałam do Włoch z dzieciakami,bo teściowa syna do ostatniego dnia się wahała
a szkoda było biletów lotniczych.
W odróżnieniu od Basi dzieci,moim nie brakuje polskiego jadła.
Nanas
dobrze,że już wyzdrowiałaś ,
przepraszam,że nie zainteresowałam się Twoim zdrowiem.
Widzisz teraz jaką masz wredną kolezankę.
Nigdy nie byłam zalana przez sąsiadów,z powodu ich braku,ale sama przez siebie już byłam.
Na szczęście tylko wodą z wanny,
no i pretensje mogłam mieć tylko sama do siebie.
Z kataklizmów,to jedynie przeszłam pożar domu.
Nie spłonał cały ,tylko strop i podłoga.
Najlepsze było,że pomimo nocnej pory ,była cała masa gapiów,
a niektórzy weszli do domu,żeby zobaczyć z bliska ,jak sie pali.
Widocznie ciekawość nie ma granic.
Dor
Ty musisz się ciepło ubierać,czy ubierasz się ciepło ,bo Ci zimno?
Pytam,bo mnie od tarczycy jest ciągle bardzo zimno,
ale lekarka coś mówiła,że krążenie pewnie też mam za małe.
Strony Poprzednia 1 … 123 124 125 126 127 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026