Babciu, piosenki pobudzily mnie do zycia bo cos mnie muliło, więc idę na spacer przed siebie, może sobie gdzieś cos fajnego kupię, mlego dnia Stokrotki ![]()
7 541 2012-09-28 11:25:51
Podobne tematy
7 542 2012-09-28 13:12:39
U mnie piekne sloneczko, za chwilke idę rozwiesić pranie na balkonie.
Wróciłam ze spacerku, musiałam się zarejestrować w naszym zakładzie rehabilitacji.Termin - za 2 tygodnie.Nie tak źle.Ale w ten sposób na jeden dzień mam wizyty u trzech specjalistów./alergolog, ortopeda i ortopeda-rehabilitant./.Dobrze,ze nie na jedna godzinę.ha ha .Mozna by sadzić,że bardzo jestem schorowana, a ja po prostu dmucham na zimne i szukam pomocy profilaktycznie a nie jak juz jest na nią za późno.
Babciu- pisałam,ze Ty masz wyjątkowe dzieci.Kazdy ma inną sytuację zyciową ukształtowaną przez całe jego zycie.Mogę mówić jedynie o sobie, moich bliskich i znajomych.
Zjadłam sobie pyszne drugie sniadanko - teraz ide zając się obiadkiem.
7 543 2012-09-28 13:22:02
Nanas - ja cierpię tak jak Ty w autobusie, nieomal zawsze podczas jazdy pociągiem.Jeszcze sie nie zdarzyło, aby ktoś - poza mną- otworzył w przedziale okno.Obojetnie , ile jest stopni za oknem, cały tlum ludzi kisi sie w smrodzie, ale nikt nie przewietrzy przedziału.Zdarzylo mi się wykłócać w upale o otwarcie okna.Zawsze jakiejś pańci to przeszkadza, bo wiatr ją zawieje.
Brudne, nieprane od roku dzinsy u facetów - to norma u nas.Ludzie sadzą widocznie,że dzinsy się nie brudzą i mozna w nich chodzić wiecznie.A ja na odleglość czuję smród starych lumpów u takich "pociagowych" facetów.
No cóż, takie społeczeństwo.
7 544 2012-09-28 13:40:05
Witam Stokrotki
Widać że zaczął sie tryb weekendowy,bo Pyrki prawie w komplecie.
Najpierw o sobie.
Czytałam juz Was od paru dni,ale jak juz chciałam coś napisać,to wlatywała robota.
Byłam na weselu w Krakowie.
Sam ślub i wesele cudowne ,ale reszta ,to horror,który nie dosyć że zapamiętam do końca życia.to
skutecznie mnie wyleczył,przed jakąkolwiek podróż pociągiem na terytorium RP.
Jeżyli ja,w zasadzie silna ,nie emocjonalna baba,siedzę na peronie w Krakowie i płaczę a potem
w kilka godzin później,dostaję ataku śmiechu i gupawki w Warszawieto znaczy,
że nigdy więcej takiej jazdy.
Przy czasie opiszę Wam ten horror.
Jeśli chodzi o wesele,to jedzenie aż tak mocno się nie różni,ale
W Krakowie jest niesamowite marnotrawstwo jedzenia.
Z wesela pozostaje stos nie zjedzonego i nie nadajacego się już do niczego jadła wszelakiego.
Ponieważ
wszystko podawano bardzo często i dużo ale juz na talerzach i talerzykach,
dla każdego osobno.
Gdyby to było podane na półmiskach tak jak u nas
to pozostałości mozna zabrać
a tak z talerzy wszystko do wyrzucenie
Niektórych nikt nawet nie tknął.
Teraz popracuje i wrócę później.
7 545 2012-09-28 14:16:56
Witam i ja w Stokrotki ....
Nanusia - to u mnie na weselu tak nie było - wszystko w półmiskach podane....
co do komunikacji miejskiej ...:lol:
to od strony kierowcy ...hiiiiiiiiiii
nie napiszę jak klnie siarczyście ... jak przyjdzie do domu .... okropecnie ...
:P
tacy nie-domyci pasażerowie są wszędzie ( w sklepach też
)
czasami są zadymy przez młodych ...
kierowca jeszcze sprzedaje bilety
ogólnie jest ciekawie ...:lol:
idę na lekkie zakupy- potem renament gruntowny na loggy
MAM - wychodzi na ławeczkę - to spokojnie ... wyrzucę - np. stare podstawki do kwiOOOtków- mogłabym otworzyć sklep z doniczkami nowymi - plastykowymi,ceramicznymi ... jeny ile tego jeszcze jest ... do potem....
7 546 2012-09-28 14:36:27
Witam, przyszłam poczytać i się zameldować przed weekendem, wszakże wybieram się na imieninki i mnie nie będzie.
Generalnie w domu zostanie tylko pani matka, bo mój m. wyjeżdża z dziećmi do swojej kuzynki na działkę zamknąć sezon. Tam będzie tez mała kuzyneczka moich dzieci, więc moje maluchy chcą z nim pojechać, żeby się z nią pobawić.
Upiekłam ciasto, zrobiłam "rybkę" i zamknęłam ją w słoik. Wyszło mi 6 słoiczków (po dżemie).
Jeszcze nie smakowałam, więc nie wiem jak wyszło.
Zaraz pewnie skonsumuję 1 słoiczek, bo jak o tym myślę, to mnie ssie w brzusiu.
Teraz idę z dziećmi robić lekcje, bo wrócą dopiero w niedzielę, więc muszą być gotowi na poniedziałek do szkoły. Potem muszę ich spakować, przy okazji poprzymierzam im co niektóre ciuszki na jesień.
Do zobaczenia Stokrotki, miłego weekendu.
7 547 2012-09-28 15:10:11 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-09-28 15:12:15)

pora obiadowa to nalesniki prosze
7 548 2012-09-28 15:46:05

Witam Was dziewczynki popołudniowo, ten kotek tak wyprany i wymęczony bo to ja tak się czuję po jeżdzie autobusem i tramwajem, myślałam że szlag mnie trafi, cała klasa dzieci 14 letnich jechala w autobusie, zajęli wszystkie miejsca jakie były jeszcze wolne, a babcie stały, niektore o kulach , jak zapytalam się dziewczynek czy nie widzą starszych ludzi stojących to one pyskowały jak narąbane, wysiadajac pozegnałam je "cześć staruszki" Wysiadało ze mną sporo starszych osób i wszyscy się użalali i doceniali to ze ujęłam się za nimi ale w autobusie żadna się nie odezwała. Mówią ze boją się, a co to będzie jak na starszych chuliganów natrafią, to dadzą się pobić, cholera ale pokolenie staruszków nam pod bokiem wyrasta, biedactwa sil nie mają aby postac w autobusie, ale spokojnie mogą patrzec jak nad nimi kiwa sie babcia uczepiona u góry do zaczepów. Przeciez te dzieci mają babcie i dziadków, to czego ich uczą jak nie maja szacunku do starszych ludzi. Dzieci kulturalnego zachowania muszą nauczyc się w domu bo na szkołę nie ma co liczyć, oni robią program, jak w fabryce na produkcji. Dośc mojego marudzenia , ale emocje ze mnie nie opadły, bo jakie życie czeka starsze osoby wśród takiej młodzieży. brrrr, wrrrrr....
7 549 2012-09-28 16:22:09

witaj klaudyno
juz wscieklosc z ciebie opadla?
co sie dziwic dzisiejszej mlodziezy
brak szacunku dla starszych osob
idzie ulica szczyl maly i klnie jak szewc
jak poprosilam kiedys chlopaszka o otworzenie drzwi to patrzyl na mnie tak jakby marsjanina zobaczyl,nie rozumiejac nic co sie do niego mowilo
7 550 2012-09-28 16:54:28 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-09-28 16:54:54)
hiiiiii Lena - ten azyl prywatności jedyny
:lol:
melduję posłusznie - to co zamierzałam zrobić sama zrobiłam ... sklep doniczkowy uważam za otwarty
wszystko pięknie poukładane na regale w piwnicy
zaraz z pracy przyjdzie syn - będzie jeszcze wynosił - resztę ,która przeznaczona jest na dziś
jak czytam ogólne narzekanie na komunikację .... no! ale tak jest ....
u mnie jeszcze nie ! ale jak byłam w Krakowie - jechałam z Nowej Huty z takiego zadupia ...
to w przegubowcu w tyle ... najnormalniej w świecie palili papierosy i coś tam pili ... .... do wieczorka ...

7 551 2012-09-28 16:56:13 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 16:59:17)
Dziewczynki, nie narzekajcie, bo młodzież nie wszystka jest źle wychowana, tak jak i starsi, nie wszyscy są kulturalni i uprzejmi wobec siebie.
Ja dzisiaj widziałam dwóch panów, którzy wyzywali się od komuchów i czerwonych pachołków, a poszło o miejsce dla inwalidy.
Ich było dwóch, a miejsce jedno.
Ani jeden, ani drugi nie miał widocznych oznak inwalidztwa, chyba, że od strony psychiatrycznej.
Młody chłopak ustąpił miejsca facetowi, a ten stwierdził, że ma już miejsce, które mu się należy....
Ech, szkoda słów, czego się nasłuchali wszyscy pasażerowie.
Wciąż mnie zdumiewa postawa roszczeniowa ludzi, którzy myślą, że oprócz miejsca na cmentarzu, coś im sie jeszcze w pakiecie należy.
Ale w moim środku lokomocji, ludzie nie byli cicho.
Ktoś z tyłu autobusu krzyknął: "Ej, niedobitki hitlerowskie, siad płaski,bo zaraz wam pokażę gdzie wasze miejsce.
O dziwo, poskutkowało, bo starsi panowie dwaj, zamknęli się jak drzwi w czasie przeciągu.
Nie wiem, gdzie wysiadali i czy w zgodzie, bo wysiadłam wcześniej.
Uważam, że to młodzi biorą przykład ze starszych, a nie odwrotnie.
Lenko, z jakim nadzieniem podałaś te naleśniki, bo straciłam chyba smak i nie mogę rozpoznać, co do nich dodałaś.
Basiu, u nas, odkąd są kamery w środkach komunikacji, z piciem i paleniem jest spokój.
Jestem chętna na kupno doniczek ceramicznych.
7 552 2012-09-28 16:59:08 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2012-09-28 17:10:42)
Może mało bywam w tzw. miejscach publicznych ,bo tylko w sklepach,biurach,czy firmach
ale nie spotkałam się z jakąś szczególną arogancją młodych.
Nawet wczoraj,jak pakowałam przed sklepem z wózka do bagażnika zgrzewki napoi,to chciała mi pomóc młoda dziewczyna.
Może ja juz wygladam na wiekową staruszkę?
Właśnie taka starsza pani ,osiemdziesięcioletnia ,przygarbiona, przyjechała na wesele swojego wnuka autem,oczywiście jako kierowca.
Aha Wifa
w tV był temat tych "skuterów -autek" bez prawa jazdy i kończy się to w styczniu przyszłego roku.
Musisz myśleć szybko,bo zaznaczyli,że prawo nie będzie działało wstecz.
Teraz Wam się wyżalę.
Do Warszawy jechałam w najlepszych komfortowych warunkach,jakie są u nas,czyli
W II klasie ,tylko 6 miejsc,fotele wysuwane,poczęstunek w cenie biletu tzn kawa,herbata ,sok i
ciasteczko.
Szybkośc pociągu 160 km/godz.
To nie jest jeszcze francuskie "teżewe",które jedzie 320 km/godz ,ale podróż trwa 2 i pół godziny.
Potem identyczny pociąg do krakowa.
Nie jest to tanie,bo bilet kosztuje 145 zł
ale coś za coś.
Co było dalej ,to nie opiszę,żeby nie obszczekiwać rodziny.
No i horror,czyli podróż powrotna.
Wszyscy wiedzieli,że musimy wracać z Krakowa pociągiem o 6 rano,bo jedzie tylko 7 godzin a następny aż 11.
Po dojechaniu z wielkimi perypetiami,na nowy dworzec w Krakowie,
zobaczyliśmy tylko odjeżdżający pociąg.
Ponieważ od 4 rano ,zmęczona i po nieprzespanej drugiej nocy z rzędu,
wiedziałam,że będzie problem z dojazdem ,na pociąg,
to straciłam już nerwy.
Mój mnie pocieszył,że za godzinę jest pociąg do Warszawy i pojedziemy z przesiadką.
Niestety ten pociąg nie jeździ w niedzielę.
Ale za 2 godziny był następny.
Kupiliśmy bilety od razu do Poznania,przez Warszawę.
Ponieważ ,to nowy dworzec,połączony z galerią,to wszystko było zamknięte do godz. 8:00.
Musielismy kawałek się przejść na stary,gdzie teraz jest siedziba bezdomnych i wszelkiego menelstwa.
Jak dostałam klucz do WC,po zapłaceniu 2 zł,to bałam się go dotknąć,bo się cały lepił.
O samym WC,nie będę pisać,bo są osoby wrażliwe.
Ale 2 godziny minęły ,wsiedliśmy do pociągu i zajechaliśmy po prawie 4 godzinach do Warszawy.
Mieliśmy się przesiąść,ale pociąg był tak przepełniony,że nawet japońscy ubijacze by nie pomogli.
To idę do kasy przebukować bilet.
I tu pierwszy zonk.
Trzeba iść do głównego budynku dworca.
Tam kolejka na pół godziny.
Pani informuje mnie,że nasze bilety na następne pociągi są nie ważne,bo te następne są innej firmy.
Muszę wykupić nowe i to w 1 klasie,bo miejscówek w 2 nie ma.
A tamte bilety mogę zwrócić.
A zwrot " paru groszy",jak to określiła pani kasjerka ,dostanę w okienku nr 1 ,czyli informacji.
Tam kolejka była jeszcze dłuższa.
W końcu się dowiedziałam,że dostanę ....18 zł,ale w Poznaniu,po poświadczeniu przez konduktora,
że jechałam na tej trasie innym pociągiem.
W Poznaniu dowiedziałam się ,że nic nie dostanę,bo nie mam poświadczenia,że w tamtym pociągu nie było miejsc.
I takim to sposobem jechałam 11 i pół godziny ,za kilka set złotych.
Ale za tyle godzin jazdy i takie atrakcje,to chyba adekwatna cena ![]()
Już mnie nawet siłą nikt nie wsadzi do pociągu.
7 553 2012-09-28 17:13:26 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 17:16:52)
Oj, Nanusiu, to faktycznie masz niemiłe wspomnienia.
Ja pamiętam Dworzec Wschodni i też mam niemiłe wspomnienia.
Może teraz po remoncie jest lepiej, ale ciekawe, na jak długo.
Może następnym razem przeżyjesz miłą niespodziankę, jak wsiądziesz do pojazdu PKP, czy innej spółki kolejowej.
Doczytałam, że już nigdy, przenigdy, nie skorzystasz z kolei, ale mówią, że nigdy ,nie mów nigdy....
7 554 2012-09-28 17:32:30
Te nowe dworce są już na wysokim poziomie (chociaż perony są głęboko pod ziemią ),ale
większość jeszcze nie jest skończona.
Tam to całe śmierdzące towarzystwo przeganiaja.
Największym problemem jest tabor kolejowy.
Gdybym nie jechała w tamtą stronę super pociągami,
wyciszonymi,bez stukotu kół,czyściutkimi,klimatyzowanymi
to bym nie doznała takiego szoku w drodze powrotnej.
7 555 2012-09-28 18:18:13 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 18:19:31)
Doberek Stokrotki
Dzisiaj walczyłam z Polsatem, net wcale nie chciał mnie połączyć.
Trafiłam na mundrego, który podpowiedział jaką antenę powinnam mieć podłączoną na dachu.
Mam zamiar wykorzystać zduna, aby mi ja umocował.
Zdun dzwonił, przychodzi rozebrać i instalować nowy we wtorek,
więc znowu powita mnie "przyjaciel kurz".
7 556 2012-09-28 18:58:59
Wifo, a do czego Ci ta antena na dachu?
Najpierw zapytaj zduna, czy nie ma lęku wysokości, bo jak by spadł z dachu, to nie dostał by odszkodowania, bo na dachu nie montuje się kominków pokojowych.
Ale cieszę się razem z Tobą, że idziesz jak burza, wszystko robisz po swojemu, tak jak Ty sobie wymarzyłaś.
7 557 2012-09-28 19:09:31
Nanusiu - a miałaś nie jechać na to wesele, mówiłas jakis czas temu,ze koszty będą duże ,wiec sie zastanawiasz nad celowoscią wyjazdu.
No i widzisz, miałas przeczucie- wysokie koszty Cię nie ominęły.Do tego wiele dodatkowych atrakcji.Co przezyłas - to Twoje.
Jak pisałas o tym płaczu ze zmeczenia i bezsilnosci, to przypomniał mi sie nasz horror jaki niedawno przezylismy w Ikei.Tez powiedzielismy - nigdy wiecej do tego sklepu nie pojedziemy.
Ja na mlodych generalnie też nie narzekam.Nie wszyscy są chamscy i niewychowani.Niedawno, kiedy w czerwcu wracalismy z Turcji i wsiadałam do pociagu, potkęłam się przy wciaganiu po schodkach mojej cięzkiej walizy.I natychmiast z przedziału wybiegła mloda dziewczyna chetna do pomocy z zapytaniem:nic sie pani nie stało? Byłam mile zaskoczona.
Dzisiaj po obiedzie polozylismy się z menem na chwileczkę, aby odsapnąc.Poniewaz popijalismy czerwonym winkiem, to tak mnie zmorzył sen, że zasnęłam na pół godzinki nawet nie wiedzac jak.No i zaspałam na kijki.I tego najbardziej bylo mi żal /bo na to konto najadłam sie ciastek i juz nie mam szansy tego odrobić, kalorie wejdą mi niestety w biodra/.
Stokrotki, pewnie już wyłaczę laptopa, bo widzę ciemna noc za oknem a jeszcze trochę w tv chce poogladać.Więc może się zdarzyć,że oczka same mi się zamkną.Ostatnio moje spanie przebiega bez tabletek- coś sie zmienilo w moim organizmie.
Do jutra- dobranoc.
7 558 2012-09-28 19:13:17 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 19:22:28)
Wifo, a do czego Ci ta antena na dachu?
Antena jest potrzebna, aby był mocniejszy sygnał do netu,
bo teraz mam 1/2 kreski.
Zdun i tak musi wejść na dach, aby przedłużyć komin,
według niego jest o 30 cm za niski.
7 559 2012-09-28 19:23:47 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2012-09-28 19:28:16)
Wifa
W domu na przeciwko mojego,mieszka informatyk,dla którego internet jest nieodzowny.
Przerabiał już wszystkie firmy i wszystkie możliwe połaczenia.
I niestety zostało mu tylko połaczenie się z moim internetem przez ruter.
Tylko "kabelkowe" połaczenie jest niezawodne.
A u Ciebie pozostało testowanie na zasadzie prób i błędów.
Ale w ostateczności ,przywiozę Ci trochę w wiaderku.
Wchodzę tu rzadko i nie mam czasu zagladać na inne wątki,
ale że Pigwa wybiera się do Poznania na przysięgę i na ulicę Wojska Polskiego
to się kiedyś doczytałam.
Nie pamietam czy podawała datę.
Miło mi,że lubicie Annę Jantar.
Darzę jej piosenki specjalnym sentymentem.
Pyrki wiedzą ,a pozostałe stokrotki informuję,że z Hanią ( to jej prawdziwe imię )chodziłam do szkoły
do jednej klasy i obie ukończyłyśmy szkołę muzyczną.
Tyle,że ja byłam beztalencie ,a właściwie taleńcie ,ale zbyt leniwe.
Jej córka śpiewa inaczej,ale to już inne pokolenie.
Wifa
komin był przez 20 lat dobry a teraz jest o 30 cm za niski?
Poszukaj w necie przelicznika,jaki musi być wysoki,żebyś może nie potrzebnie nie miała dodatkowej roboty.
Jak był cug i nic się nie wracało,to był dobry.
To nie prawda,że im wyższy ,tym lepszy.
7 560 2012-09-28 19:32:09 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 19:34:27)
Doberek Nanusiu
To, że stałe łącze netowe jest najlepsze, to ja wiem,
ale tutaj muszę mieć modemy,
więc szukam najlepszego rozwiązania.
Inaczej dostanę cholery,
bo wywala mnie, jak bardzo potrzebuję połączenia.
Ty to przywiąż do kamienia, rzuć trochę sygnałów do mnie.
O kominie Nanusiu już ktoś kiedyś mówił, że jest trochę za niski,
zdun tylko dołoży kawałek rury.
7 561 2012-09-28 19:38:47
Witam, można się dołączyc??? ![]()
7 562 2012-09-28 19:43:11
Witam, można się dołączyc???
Zapraszamy, a czytałaś nas, bo tutaj nie ma młodych dziewczyn ![]()
7 563 2012-09-28 19:44:47
Dziewczyny, ja mam internet stacjonarny, a też mam kłopot z zasięgiem, ale to przez to, że jestem otoczona terenami wojskowymi, a tam jest dużo sprzętu, który jest w opozycji do mojego Hipcia.
Nanusiu, Anna Jantar to piosenkarka naszego pokolenia, więc trudno Jej nie lubić, a głos miała ładniejszy niż Natalia, Jej córka.
Wtedy , oprócz Anny Jantar były modne: Halina Frąckowiak, Zdzisława Sośnicka, Urszula Sipińska, no i Maryla Rodowicz, która rywalizowała z Sipińską.
O ile się nie mylę, to Sipińska i Frąckowiak też są z Poznania.
7 564 2012-09-28 19:47:16 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 19:48:23)
Babciu
Sipińska i Sośnicka na pewno, ale czy Frąckowiak to nie wiem.
Przeczytałam Frąckowiak też poznanianka
7 565 2012-09-28 19:49:55
Wifo, Sośnicka pochodzi z Kalisza, ale być może wychowała sie w Poznaniu.
Do mojej sąsiadki przyjeżdżała na wczasy koleżanka Sośnickiej, właśnie z Kalisza.
7 566 2012-09-28 19:52:32 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2012-09-28 19:56:22)
Lusilko
miałam nie jechać,ale jak dostalismy list,że nie wyobrażają sobie wesela bez nas to na pół wymiękłam
a jak moje dzieciaki powiedziały,że
w naszej sytuacji,to obowiązek
to dałam się namówić.
Dobrze,że mi kręgosłup nie wysiadł.
Wifa
internet,mozna tylko w naczyniach przenosic,bo się wyleje.
Babciu
Sipińska i Sośnicka są z Poznania.
Frąckowiak jest z Warszawy.
Byłam kiedyś u niej w domu,bo spałam u Łucji Prus,a one były sąsiadkami.
Łucja nie żyje.
Sipińską poznałam też.
Kiedyś było tak mało ludzi,że prawie wszyscy się znali,chociaż przelotnie.
Hanna Banaszak,to typowa poznanianka.
Może Frąckowiak,jako mała była w Poznaniu,ale w wieku dwudziestu paru lat
mieszkała w Warszawie.
Mój ex pracował w tej branży,więc trochę ludzi poznałam.
Aha
Eleni też mieszkała w Poznaniu.
Jej nie znałam ,tylko jej męża.
7 567 2012-09-28 19:53:45 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 19:58:07)
Miałam kolegę,a raczej był naszym przyjacielem i od niego dużo wiedziałam o tych piosenkarkach, bo też pochodził z Poznania.
Jego Ojciec miał piekarnię w Poznaniu, ale państwo mu ja odebrało, a w domu zakwaterowali lokatorów.
Walczył, wraz z bratem o odzyskanie własności, ale nic nie wskórał.
Zmarł, ale ma dwóch dorosłych synów, może oni powalczą o zwrot majątku rodzinnego po dziadku.
Nanusiu, to Rysiu wprowadził mnie w błąd, bo mówił, że Halina Frąckowiak była jego klasową koleżanką, rodowitą Poznanianką.
7 568 2012-09-28 20:00:31 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2012-09-28 20:02:47)
Bardzo dużo ludzi odzyskuje domy.
Większości nie zabrali ich notarialnie,chyba ,że na cele wyższej użyteczności publicznej,
tak to się nazywało
tylko na siłę dokwaterywowali lokatorów,którzy płacili śmieszne czynsze,nie wystarczające na utrzymanie domu,który popadał w ruinę.
Teraz lokatorzy sami się wyprowadzają,bo albo dom się wali
albo czynsz za wysoki.
Babciu
może ona chodziła do szkoły w Poznaniu,a potem wyjechała.
Jantar też skończyła szkołe w Poznaniu i po wyjściu za mąż za Kukulskiego wyjechała do Warszawy.
Wiem że tu u nas się spotkali,bo mi opowiadała.
7 569 2012-09-28 20:02:15
Witajcie, witajcie,
Wróciłam z Krynicy, była piękna pogoda. Z tym, że ja byłam służbowo, zatem na spacery wiele czasu nie miałam.
Poczytałam Was w miarę dokładnie.
Zaraz wracam bo mnie woła rodzinka.
7 570 2012-09-28 20:06:18
U mnie na podwórku też stoi dom, który ma kilku właścicieli.
Kiedyś mieszkali tam lokatorzy i jeden właściciel, który był administratorem.
Wszystkiego pilnował, dbał o posesję, a nawet dostawał dopłaty do remontów, ze wzgledu na to, że miał ludzi z kwaterunku.
Teraz nie ma lokatorów, dom zajmują dzieci po dwóch siostrach i trwa wojna o każdy kawałeczek gruntu i każdy zasadzony krzew.
Obcy ludzie są sobie bliżsi, niż to kuzynostwo.
7 571 2012-09-28 20:07:34
Zaraz mi założą drut kolczasty na komputer.
Wlecę przed 23.
a jak nie to jutro,bo chyba nie pojadę na grzyby.
Doczytałam,że jest za sucho i zimne noce i grzybów jak na lekarstwo.
Teściowie mojego syna mają wejście do prywatnego lasu ,gzie zbierają tylko mieszkańcy,
ale jak jest mało ,to i tam bedzie mało.
A ja lubię jak na jedno schylenie jest kilka grzybów do zebrania.
7 572 2012-09-28 20:11:58 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 20:49:45)
Witaj Lucynko w domu, na łączce
Kliknij jak było.
7 573 2012-09-28 20:36:16 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-09-28 20:40:50)
Wifo, a do czego Ci ta antena na dachu?
Najpierw zapytaj zduna, czy nie ma lęku wysokości, bo jak by spadł z dachu, to nie dostał by odszkodowania, bo na dachu nie montuje się kominków pokojowych.
.
hiiiiiiiiii - jak tu się nie chichrać ....
Wifka będzie miała przeczyszczony - nowy komin ... hm..hm... 
łojjj Nanusia znasz tylu ludzi - Nam znanych ![]()
przygodę kolejową - miałaś nie miłą
- lepiej siedź jutro w domciu - odddichaj po takich przygodach ![]()
7 574 2012-09-28 20:38:24
Wifa - tak jak wspomniałam, była piękna pogoda, a Krynica jest piękna o każdej porze roku.
Jednak na spacery wiele czasu nie miałam.
Naklikałyście dużo.
Sandra - faktycznie musisz rozważyć czy rozwieść się szybko i bez bólu czy walczyć o orzekanie o winie. Jak wspomniała Basia, jest to istotne z powodu alimentów (na Ciebie). Ale czasem lepiej jest mieć święty spokój.
Nanusia - piszesz o marnotrawieniu jedzenia w Krakowie. A przecież Krakusy uchodzą za centusiów!
Wifa - wybrałaś już obudowę kominka? My mamy zwykłą obudowę z cegły klinkierowej i jest ładny, a niedrogi.
7 575 2012-09-28 20:53:28
Wifa - wybrałaś już obudowę kominka? My mamy zwykłą obudowę z cegły klinkierowej i jest ładny, a niedrogi.
Lucynko
namawiał mnie na marmury, ale wybiłam zdunowi z głowy.
Powiedziałam,ze kojarzy mi się to z cmentarzem.
Teraz tez mamy cegłę klinkierową i jest bardzo ładny.
Chce mieć podobny do tego co mam.
7 576 2012-09-28 20:56:19
Właśnie oglądnęłam kominki w grafice googli i stwierdziłam, że połowa z nich powinna się znajdować na cmentarzu, a nie w domu.
7 577 2012-09-28 21:11:15 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 21:12:05)
Babciu
to samo powiedziałam fachmanowi, że na marmury i granity to ja mam jeszcze czas.
Poza tym nie chcę mieć ścianę płaczu.:(
7 578 2012-09-28 21:12:11 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-09-28 21:15:09)
jestem i ja 
tak o kominkach sobie gaworzycie https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRcrDDuAiQ179fJ-8sxubfJ97QotJ13TiY7Xczo11W8QNNsSSM
7 579 2012-09-28 21:13:11
Marmurowe kominki są piękne ale do ...pałaców.
Bardzo podobają mi się z obudową z kafli ale też są niestety drogie.
7 580 2012-09-28 21:15:20 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 21:17:56)
Witaj Lenko
co słychać od ostatniego wejścia na łączkę.
Tak często są posty, ze zdążyłam przemeblować pokój.
Prznieś biurko z góry i fotel hihihihi ![]()
Lucynko, mój pokój nie jest salonem,
mam 88 cm wolnego miejsca na kominek i obudowę.
Szkoda,że nie mam aparatu,
zrobiłabym Wam zdjęcie tego kominka.
Zaraz mam chyba w drugim kompie, zaraz zobaczę.
7 581 2012-09-28 21:25:38
http://www.tapis.pl/kominki/obr/111as.jpg
witam wifo
a dziekuje,po staremu,w porzadeczku
dzis list otrzymalam od kolezanki poznanej w latach 90
utrzymujemy kontakt po dzis dzien
pogoda byla raczej jesienna,chlodniej niz wczoraj
wiecej ciemnych chmur podswietlonych przez slonce
taras skonczony,plytki polozone
po opadnieciu lisci z winogrona bedzie balustrada pospawana
cos dla malarza
7 582 2012-09-28 21:26:59
Wifo, ja też nie mam aparatu, wszystkie fotki wstawiam z komórki.
Lenko, ten kominek jest jak z kosmosu.
Kojarzy mi sie z kominiarzem i nie wiem, dlaczego.
7 583 2012-09-28 21:29:06 Ostatnio edytowany przez lena53 (2012-09-28 21:35:16)
mnie sie podoba i gdyby byla taka mozliwosc to bym go zamontowala hihihi
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSP_DRXgmyFBeJyLrRtggounxML1LiZvG18QSaTyS8XmZ6GVPJw9w
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR0zx44sr0OLvGOUhmNKp32Y0OSovoPhhd7uyvyBVEBnul3G_As
7 584 2012-09-28 21:34:37
Babciu
z aparatu co mogłabym robić zdjęcia nie mam kabelka,chyba wyrzuciłam.
Zdjęcia ze starego laptusia wyrzuciłam. Szkoda.
7 585 2012-09-28 21:35:55
od samego przegladania kominkow zrobilo mi sie bardzo cieplo
7 586 2012-09-28 21:36:08
Dobranoc do jutra
rankiem jutro u mnie pracująca sobota - o 6 pobudka .... ![]()
7 587 2012-09-28 21:40:47

czuje sie jak ten kot
szybko do lazienki,zrobic siusiu,zabki wyczyscic
przytulic sie do jasia
troche mi nawialo,szare komorki super przeluftowalo
7 588 2012-09-28 21:41:23 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 21:42:59)
A mnie, podoba się ten kominek.
Taki bym sobie zafundowała, jak bym wygrała w loterii amerykańskiej, hi,hi,hi,
Basiu, przez ten remont, nie będziesz już musiała chodzić do spowiedzi, bo wszystkie grzechy będziesz miała odpuszczone za takie wczesne wstawanie, gdy inni smacznie chrapią.
Lenko, a mnie od oglądania tych kominków, oko rozbolało i mam kłopoty z mruganiem, bo mnie napinkala, jak mówi nasza Basia kochana....
Ale tak na serio, to na prawdę mnie boli, cały policzek mam rozpalony, może mnie gdzieś przewiało?
7 589 2012-09-28 21:42:53

paaaaaaa do jutraaaaaaa
7 590 2012-09-28 21:44:28 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 21:45:32)
Pięknych snów Lenko.
Jeżeli w realu nie może być pięknie, to niech chociaż będzie we śnie, czego Ci życzę serdecznie.
Wifo, a jaki masz telefon?
Ja mam zbędny kabel od Nokii.
7 591 2012-09-28 21:46:33
Dobranoc Lenko
Babciu, to gdzie chodziłaś, że wiało.
7 592 2012-09-28 21:47:51
Wifo, a jaki masz telefon?
Ja mam zbędny kabel od Nokii.
Mam Samsunga, Nokia nie robi zdjęć.
7 593 2012-09-28 21:48:10
Babciu - też mi sie podoba ten kominek bo jest z kafli.
Ja bym tylko nie stawiała na nóżkach i jeszcze zrobiła obok taką ławę z kafli do siedzenia/leżenia - oczywiście ogrzewaną przez kominek.
7 594 2012-09-28 21:48:54
Wifciu, szybciej bym wyliczyła, gdzie nie wiało.
Wiatr od trzech dni nie daje wytchnienia.
Ja sobie wmówiłam, że to od przewiania, a może to jakieś zapalenie bakteryjne, czort to wie, co sie przyplątało do tego prawego ślipka.
7 595 2012-09-28 21:49:25
Wifa - moja Nokia robi zdjęcia.
7 596 2012-09-28 21:51:21
Pewnie Wifa ma Nokię bez aparatu, też taką miałam.
Teraz mam dwie i obydwie z aparatem, ale ta starsza, robi lepsze zdjęcia.
7 597 2012-09-28 21:58:23
Witam weekendowo!!!!!!!!!!!!!!
Lucynka na lace wyladowala,Krynica!!!!!!!!!!!!!!!!czyzbys byla na Forum Ekonomicznym???????????
Nanusia,ales miala przygode kolejowa,czesto podrozuje koleja,w dawnych czasach scisk bylo niemozebny,potem troche lepiej ale niebezpicznie,w pociagu razem z corka zostalysmy dokladnie okradzione,innym razem jechalam z kibolami,caly pociag zarekwilowali,a reszta podroznych w dwoch wagonach,ostatnia podroz,ktora zapamietalam ,przed docelowa stacja Grudziadz,przed Laskowicami pociag stal 3 godziny,sprowadzali lokomotywe,a w drodze powrotnej ,zamiast jednej mialam 6 przesiadek bo byly zaspy sniezne,Przed kazda podroza mam sraczke.
Lusilko,lubie swieze powietrze,ale kiedys w pociagu tak wialo,o malo glowy mi nie urwalo,dostalam zapalenia ucha srodkowego,caly urlop mialam przechlapany,wiec nie zawsze to otwarte okno nam sluzy.
Delfinki,u mnie caly dzien swiecilo sloneczko i poki co nie mysle o kominku,a Wifa ma zgryza,wszystko bedzie OK.
Lenko,zaraz sie wyloze jak ten kocur i do rana dotrwam.
Stokrotki,konca remontu sie doczekam tak jak konca swiata,moja cierpliwosc jest na wykonczeniu.
7 598 2012-09-28 22:10:23 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-28 22:12:13)
Hej, Malwinko i Lucynko, fajne te Wasze imiona, ale nadal, jak obie piszecie, to muszę sprawdzać, która co napisała, aby nie pomylić odpowiedzi.
To samo jest z Nanusią i Nanas, prawie jak bliźniaczki, też mam kłopot z odróżnieniem, z którą w danej chwili "rozmawiam"
Mój syn, z kolegą został okradziony zaraz za Poznaniem.
Wracał z Niemiec, z pracy i z kolegą usnęli w pociągu.
Złodzieje mieli jakiś gaz i uśpili ludzi w czterech przedziałach.
Mojemu synowi i jego kumplowi, wycięli portfele razem z kieszenią z jeansów.
Żebyście widziały jak płakał, bo ciężko pracował przez cztery miesiące na budowie, a nie przywiózł ani grosza i pozbył się bagażu.
Złodziei złapali po jakimś czasie, ale to marna pociecha, bo syn nic nie odzyskał.
Malwinko, przemianowałaś nas na Delfinki?
7 599 2012-09-28 22:12:30
Witaj Malwinko
współczuje z Twoim remontem. U mnie w tym roku tylko kominek i spoko, ile mogę remontować.
Boje się strasznie kurzu,ale przy rozbiórce starego to nieuniknione.
W nowym roku zrobię nowe panele w pokoju i wymaluję.
7 600 2012-09-28 22:14:05
Pewnie Wifa ma Nokię bez aparatu, też taką miałam.
Babciu,zaraz jeszcze raz sprawdzę, ale chyba nie mam.
7 601 2012-09-28 22:15:21
Babcia60+ napisał/a:Pewnie Wifa ma Nokię bez aparatu, też taką miałam.
Babciu,zaraz jeszcze raz sprawdzę, ale chyba nie mam.
Jaka masz Nokię, która robi zdjęcia, napisz numer, zobaczę na allegro.
7 602 2012-09-28 22:18:50
Ja mam Nokię C5 002 i Nokię 2700
7 603 2012-09-28 22:22:13
Magnolio - dawno Cię nie było!
Chyba, że coś przeoczyłam.
7 604 2012-09-28 22:23:46
Babciu,nas tez potraktowli gazem,jedyna korzysc,ze podroz szybko minela,wszyscy spali,a zlodzieje zrobili swoje,niedlugo czeka mnie podroz,ale po sezonie nie bedzie tak zle,mam nadzieje.Ponadto juz sie zastanawiam jak odpoczac i nie zbankrutowac,ceny nad morzem z kosmosu.
7 605 2012-09-28 22:24:24 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-28 22:26:25)
Lucynko
nie przeoczyłaś, Magnolia chyba czeka na wiosnę ,
jak będzie przepięknie kwitła.
Malwinko
gdzie się wybieracie, nad morze?