Lenka podesłała nam piękne słoneczko, to i u mnie przebija się przez chmurki.
Jak tu jestem to mi jest lepiej.
po co się przejmuję idiotami??? Przecież wiadomo, że nigdy nie będą po mojej stronie.
Żeby było "śmiesznie" najmniej żalu mam do męża, bo on mi nie truje...Tylko ten babsztyl.
Oznajmiła, że chciała mnie pokochać jak córkę, ale ja nie chciałam. Spytalam, czy dlatego krótko po ślubie namówiła mojego męża, by w tajemnicy przede mną załatwiał z nią sprawy majątkowe poprzez sceowanie pieniędzy z książeczki na jej córkę a potem na nią?
odpowiedziała, że te pieniądze nie były męża mojego, ale jej.
to w takim razie mogła mi to wyjaśnić i nie trzeba było od początku małżeństwa kombinować za moimi placami i mi kłamać. Wtedy mi odpowiedziała, że on musial to zrobić w tajemnicy bo mnie się bal i bym się nie zgodziła i to nie jest żadne kłamstwo i nie ma wpływu na nasze relacje.
to tyle ze stękania ![]()
Faktycznie wybiorę się do lekarza, niech mi da jakieś leki, może wtedy nie będę taka płaczliwa i będzie się żyło mi lepiej i wam tu ze mną.
Mimo to dziękuję, że odniosłyście się do mojego postu. Bo inaczej nie widzialabym nadziei na to, że mogę uwierzyć, że wcale nie jestem temu wszystkiemu winna tylko ja.
Biorę się za prace. Postanowilam zrobić piersi kurczaka w zalewie octowej. Smakują wtedy jak ryba, niejedna osoba sie nabrala. hihihihi























