Nowa fajny ten twoj piesek ,ale patrząc na twojego małż to tez starszy juz pan ,i w tym wieku faćeci robia sie opiekuńczy ,wszystko wiedzący ,bo facet nabiera kobiecych hormonów a kobiety męskich takie te andropauzy i menopauzy ,a ile twoj ma lat ,moj 66Rozumiem ze oglądałaś moje fotki na f b? mój mąż jest dużo młodszy od Twojego męża bo skończy 1 listopada br . 58 lat jest 4 lata starszy ode mnie.
73 971 2016-10-07 14:50:14
Podobne tematy
73 972 2016-10-07 14:54:28 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-10-07 16:02:59)
Kochane....smażyłam kotlety dla mężusia i gotowałam kartofelki na obiadek...sprzątnęłam z grubsza i teraz idę coś zjeść.
73 973 2016-10-07 16:10:58 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-10-07 16:11:45)
Okna, korytarz wymyty, więc ogłaszam zakończenie prac porządkowych.
Dziewczyny
dzisiaj macie wychodne, hę?
73 974 2016-10-07 16:46:58
Dziewczyny
dzisiaj macie wychodne, hę?
Ja niestety, nie ![]()
Dziś byłyśmy na zakupach.
Raz w tygodniu jeździ się do duuuużego sklepu z taka panią, która tutaj babce wcześniej pomagała. Czasem, jak babka ma słabszy dzień, daje tej pani listę zakupów.
Miałyśmy jechać o 8:30, więc od około 7:30 babka już wyrychtowana, spakowana, gotowa do wyjścia
Oj, nie lubię tego.
Zawsze, jak są jakieś wyjścia, to ci starsi ludzie tak to przeżywają....
Kiedyś byłam u takiej pani z demencją.. nic jej wcześniej nie można było powiedziec, bo noc wcześniej była nieprzespana, od 1-2 w nocy się szykowała.
Ta tutaj jest zdrowa na umyśle, ma 92 lata, samodzielna. Tyle,że chodzi o lasce i miewa często zawroty głowy.
Zdarzyło jej się wcześniej parę razy upaść, gdy była sama jeszcze, stąd decyzja o opiece.
Jest humorzasta, ona jest tu gospodynią i ja się do tego dostosowuję.
Dwie moje zastępczynie (w ciągu mojego urlopu) nie potrafiły tego zaakceptować, no i był problem.
Pierwszą , która chciała swoje porządki zaprowadzić, z hukiem odprawiono (wiem to od obydwu stron), druga za bardzo dała się babce zdominować.
Jak na razie babka zadowolona z mojego powrotu, wszystkim to mówi...zobaczymy, jak długo ![]()
Wpuscić mnie przecież do domu nie chciała ![]()
Ale i tak moje najlepsze miejsce to u 100-letniego dziadka było.
Jak będę miała czas, to opiszę.
73 975 2016-10-07 16:48:32
Dziewczyny. Kupilam koguta.
Miała Sandra koguta..koguta
Wsadziła go do buta...do buta
Hej!
73 976 2016-10-07 17:12:42
Mystko
to prawda, że starszym ludziom nie możesz wcześniej nic mówić,
bo przezywają.
Mało się u nich dzieje, więc to jest wyjście przez duże W.
Muszę przyznać, że my jak jesteśmy umówieni to zawsze jesteśmy pierwsi.
ale to z tego się bierze, że nie lubię się spóźniać.
Twoja to widać na fleku, ale nie chciałbym tyle lat żyć.
To męczarnia dla dwóch stron.
73 977 2016-10-07 17:40:49
Witam Stokrotki
Przed południem ,jak byłam na spacerze,to było słońce.Może nie takie jak jeszcze niedawno,ale przyjemne.
Teraz już znowau szaro buro.
Tylko spać mi się chce.
Muszę właczyć TV,moze się rozerwę.
Polityki nie oglądam,żeby się nie denerwować.
Moje zdrowie ważniejsze,niż to co się dzieje.
Mysti
Pisz ,jak najwięcej,co tam robisz i co robiłas.
Kto opłaca Twoją pracę ?
jej rodzina ,czy ktoś inny.
Wifa
Ludzie się różnie starzeją.
Spotykam znajome mojej mamy,co zbliżają się do 90.
Babki zadbane ,na fleku.Nawet jedną widzę jak jeździ autem.
Mogę żyć nawet 100 lat,byle w zdrowiu i samodzielności.
73 978 2016-10-07 17:55:38
Dzień dooooobrrrry
Wifciu już jestem.Faktycznie znów mnie dzisiaj "wywiało",dopiero co wróciłam.
Ponieważ miałam zwrot za wodę i za ogrzewanie z poprzedniego sezonu,postanowiłam zainwestować w siebie.Pojechałam na zakupy,bo zostałam zaproszona na Dzień Nauczyciela do swojej szkoły.Każdego roku mnie proszono,ale nie mogłam ze względu na mamę.W tym roku idę.Kupiłam sobie 2 tuniki i krótki płaszczyk z kapturem na zimę.Ale poszalałam.Teraz już koniec zakupów,trzeba oszczędzać.
Wczorajsze spotkanie klasowe było bardzo udane.Przyszedł nawet nasz Rodzynek,żona miała dobry humor i go puściła.Z nim zawsze był ubaw,bo żona jest o niego zazdrosna,zrobiła mu nawet scenę przy nas,bo uważa ,że randkuje z nami.Został Rodzynkiem,bo dużo chłopców z klasy poumierało,część mieszka za granicą lub w innym rejonie Polski.Gdy tylko się dowiedział,że spotykamy się każdego miesiąca w pierwszy czwartek,od razu przyszedł i nie przejmuje się grymasami żony.Zawsze jest bardzo wesoło.
Mysti ja też nigdy mamie nie mówiłam,że będziemy wychodziły,bo szkoda było moich nerwów.Od rana wyciągała ubrania,przymierzała,chowała,przygotowywała torebkę,ciągle musiałam jej mówić co będziemy robiły,a dlaczego idziemy.To nie było na moje nerwy.
Lucynko czy wczoraj u Ciebie był śnieg?W telewizji mówili,że w Krakowie spadł śnieg.
Pozdrawiam Wszystkie Stokrotki
73 979 2016-10-07 18:00:11
Ciąg dalszy część druga opowiadania
Ewa
Niesamowite uczucie zapełniło szpitalne mury rozlało się ciepłym muśnięciem po schodach i głośnym szeptem jak wyznanie miłości Ewa przyciskała karteczkę do serca niczym talizman postanowiła nie zwlekać i wziąć sprawy w swoje ręce.Po powrocie do domu przejrzała garderobę w szafie uśmiechając się do swoich myśli nie pamiętała kiedy ostatnio była na randce i tak się denerwowała . Przymierzała sukienki przeglądając się w lusterku- ta powinna być odpowiednia-powiedziała- głaskając delikatnie niebiesko białą sukienkę w granatowe grochy.Rozejrzała się po pokoju wzrok zatrzymała na fotografii rodziców łzy zaszkliły oczy z piersi wyrwało się westchnienie-mamo tato-wyszeptała tak mi Was brakuje.Wyjrzała przez okno pogoda gwałtownie się zmieniła niebo spochmurniało spadające krople deszczu przywitały ją głośnym rytmicznym pukaniem w szybę .Ewa poczuła senność szybko coś zjadła potem się wykapała i kładąc się do łózka położyła kartkę od Jacka na poduszkę -jutro będzie jeszcze lepszy dzień -pomyślała.Nazajutrz postanowiła zamienić się z koleżanką Martą na dyżury powinna iść na drugą zmianę jednak wolała popracować od rana żeby popołudnie mieć wolne.Dzień jak zwykle mijał spokojnie i przynosił jej zadowolenie.Pod koniec dyżuru spotkała się z Jackiem -zaraz kończę zmianę może przejdziemy się do mnie na kawę? załatwiłam z lekarzem dla Ciebie przepustkę na 2 godziny-powiedziała.Jacek rozpromieniony pospiesznie ubierał buty pomimo ze byli podekscytowani całą drogę do domu Ewy nie odzywali się.Przy kawie i romantycznej inscenizacji przy zapalonych świecach nie mogli się sobą nacieszyć ustalili że kiedy Jacek wyjdzie ze szpitala to wspólnie zamieszkają i tak się stało.Dwa tygodnie później planowali przyszłość pewnego wieczoru Jacek wyciągnął małe czerwone pudełeczko klękając zapytał -Ewuniu zostaniesz moją żoną?-Wzruszyła się nie mogła opanować łez-no pewnie że tak-odpowiedziała-głuptasie przecież wiesz że bardzo Ciebie kocham.Po pół roku odbyła się skromna uroczystość zaślubin oboje nie mieli już rodziców,córki Jacka zjawiły się z ogromnymi bukietami róż,polubiły Ewę i szczerze gratulowały życząc obojgu szczęścia.Ze szpitala zjawiła się grupka osób personel ,pielęgniarki i jeden lekarz.W przydrożnej kapliczce powiedzieli sobie " TAK"Ewa miała na sobie pożyczoną niebieską podwiązkę na szczęście od pielęgniarki Renaty białą suknię kupił jej Jacek.Po murach kościoła rozbrzmiewały dzwony trzymali się za ręce czując jak im serca dudnią w jednym rytmie,ślubu udzielił ksiądz Zbigniew który był od niedawna w tej parafii,Ewa czuła że spełniła się jej najpiękniejsza wyśniona bajka.Jacek dumnie stał obok żony wiedział że nie wróci do szpitala jako pacjent bo na to sobie nie pozwoli.Przyjęcie odbyło się w pobliskim Hoteliku w niezwykle radosnej atmosferze córki Jacka Iwona i Ilona cieszyły się że ich ojciec spotkał nareszcie miłość swojego życia-pięknie wyglądacie razem-powiedziała młodsza z córek Iwona. Pamiętała jaki trudny dla nich był czas kiedy umarła ich mama wiedziała że ojciec obwiniał się za jej śmierć.Zamyśliła się wspominając to zdarzyło się kila lat temu ale dokładnie pamięta ten dzień rocznicy ślubu rodziców.Na jej uczczenie jechali do Dusznik Zdrój tam czekał na nich zarezerwowany pokój w pensjonacie jednak nie dojechali rozpędzony pijany kierowca autobusu na szczęście bez pasażerów zahaczył o bok ich auta tata wtedy siedział za kierownicą nie odniósł obrażeń mamę zabrało pogotowie jeszcze żyła w karetce zmarła na drugi dzień w szpitalu .Ale - pomyślała-co nas nie zabije to wzmocni-dzisiaj taki piękny dzień a ja wracam do smutnych wspomnień razem z siostrą pożegnały się z rodzicami którzy zostali na noc w wynajętym apartamencie dla nowożeńców. Życie nabrało barw ale i zmieniło się o 100 stopni Ewa nie wiedziała że jeszcze czeka ją wiele niespodzianek po cudownej nocy poranek obudził nowo zaślubionych małżonków czułym głaskaniem skradającymi się przez czerwone zasłony promieniami słonecznymi.Jacek popatrzył z czułością na swoją piękną żonę i pocałował na przywitanie-kochanie-powiedział-mam dla Ciebie niespodziankę -wstawaj! i ubieraj się szybko!- Ewie nie trzeba było powtarzać w ciągu 15 minut była gotowa do drogi.W aucie Jacek poprosił ją o zamknięcie oczu.Kiedy dojechali powiedział-Ewuniu możesz teraz patrzeć ze zdumieniem spojrzała to na męża to na dom który ukazał jej się w całej okazałości nie wiedziała co ma powiedzieć.Jacek ją wyręczył-od dzisiaj to nasz wspólny dom -rzekł-który odziedziczyłem po moich rodzicach nic Ci nie mówiłem bo chciałem go najpierw wyremontować i dopiero pokazać -zapytał-prawda ze jest ładny?Ewa w odpowiedzi rzuciła się jemu w ramiona następne dni spędzili w dobrych humorach i rozmowie.Dom jeszcze poniemiecki sprawiał wrażenie bardzo zadbanego na parterze mieściła się duża kuchnia i jadalnia, łazienka oraz salonik i sypialnia.Na górze dwa mniejsze pokoiki z balkonem urządzony ze smakiem przed nim na parterze cieszył oczy kolorowy ogród jego jedna część była oddzielona rosły tam same owocowe drzewa.Córki Jacka zamieszkały w Anglii wyjechały do pracy wysyłały kartki na święta i uroczystości Ewa zrezygnowała z pracy i zajęła się gospodarstwem domowym dopieszczaniem ich wspólnego gniazdka Jacek podjął pracę w pobliskiej fabryce mebli.Pewnej nocy obudziły ją mdłości nazajutrz rano zdecydowała się pójść do ginekologa na Jacka po jego powrocie z pracy czekała niespodzianka na stole leżały maleńkie białe buciki a na oparciu krzesła przewieszone śpioszki.Podszedł do żony -czy to znaczy - powiedział wzruszony-to o czym pomyślałem?zapytał.Nie czekając na odpowiedź wziął ją w ramiona-ale nas szczęście spotkało-powiedział z dumą w głosie Ewa zdawała sobie sprawę że jej późne macierzyństwo jest ryzykowne ale tak bardzo chciała tego dziecka.Dziewięć miesięcy minęło szybko urodził się chłopiec duży bobas o wadze 6 kg przybierał na wadze prawidłowo i rósł jak na drożdżach. Imię Piotruś otrzymał po dziadku ojcu Jacka szczęście nie opuszczało tej wspaniałej rodziny aż do dnia 16- nastych urodzin Piotrka.Jego marzenia Ewa i Jacek zawsze starali się spełniać kiedy poprosił o skuter już na drugi dzień dostał w prezencie .Kiedy rodzice pojechali na zakupy został sam i postanowił że przejedzie się swoim nowym nabytkiem.Cała droga była tylko jego asfalt falował wiatr szumiał w uszach świat wirował a w nim wrzała dzika radość wolności z zakrętu wyjechał tir nagle pociemniało odgłos uderzenia i hamowania z piskiem opon rozniósł się z echem po szosie . Wracający rodzice z daleka zobaczyli wypadek roztrzaskany skuter i zwłoki chłopca całe we krwi kiedy dojechali do feralnego miejsca czas z krzykiem zatrzymał się w miejscu.Po pogrzebie Piotrka Ewa nie radziła sobie z rzeczywistością dzień z nocą zlewały się w jedną rozmazaną mokrą plamę żyła tragedią i łykała tabletki na uspokojenie Jacek był dla niej silnym oparciem.Dni ,miesiące mijały powoli czas uleczył rany pomimo że kolejne święta Bożego Narodzenia zapowiadały się na smutne bo spędzone już bez Piotrka to zdarzyło się coś co na zawsze zmieniło smutek w szczęście .Przyjechały córki Jacka Iwona i Ilona ze swoimi partnerami których postanowiły rodzicom przedstawić obie miały dla nich ważne wiadomości podeszły z opłatkiem w ręku do Ewy i Jacka składając życzenia oznajmiły że zostaną dziadkami.Ewuniu-powiedziała Iwona- będziesz podwójną babcią dwóch chłopców na imię będą mieli Jacek i Piotruś-od dzisiaj nie będziecie sami kupiliśmy niedaleko Was domek i tam zamieszkamy będziemy się codziennie widywać -Ta wiadomość rozeszła się po pokoju wymieszała z zapachem świątecznych wypieków miłością i kolędą.Światełka na choince migocąc oznajmiły światu cudowną nowinę która ukołysała wszystkich spokojem.
Grażyna Przybylska
73 980 2016-10-07 18:47:20
czesc Dziewczyny
ledwo dycham,nie mam sily przeczytac co napisalyscie bo ja mam goraczke to najgorzej ja w oczach czuje
uswiadomilam sobie ze ja lapie te choroby na wlasne zyczenie - z domu nie wychodze i jak musze w koncu wyjsc no to wszystkie wirusy i bakterie czekaja juz pod blokiem
i pewno jak poszlam do tego neurochirurga to tak sie zaprawilam
a co mi powiedzial ? tyle co juz wiedzialam
operacja w ogole nie wchodzi w gre
mam namiary na onkologa bo moze bedzie mozliwe to pojedyncze naswietlenie ale jak powiedzial to onkolog najpierw da mi skierowanie na badania i nie zrozumialam do konca ale cos wiecej niz rezonans
kiedy dotre do tego onkologa to nie wiem napewno nie pojade tam teraz przed Jacka wylotem
i tak mam do myslenia
mialam okazje obejrzec sobie ten guz na monitorze i posluchac jak panowie doktory o nim rozprawiaja nie zwracajac uwagi na to ze ja tego slucham
bo u nas neurochirurdzy przyjmuja na terenie szpitala,na oddziale neurochirurgicznym i tam gdzie bylam to w gabinecie jest ich trzech
w tym ten ktory operowal mi ten pierwszy guz i nie wiem czy naprawde mnie nie poznal czy tylko udawal ....
ale zeby nie bylo tak smutno - ten moj guz jest jak pieczarka - okragly (no prawie) u gory i puscil se korzen w strone pnia mozgu
i nad tym wlasnie tek sobie debatowali
ale miejsce nieoperacyjne jest w innym miejscu,ech duzo by pisac
w sumie jesli bedzie rosl powoli a najlepiej wcale to moze jeszcze troche pozyje ![]()
73 981 2016-10-07 19:04:48 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-07 19:07:15)
spotykamy się każdego miesiąca w pierwszy czwartek
Super takie spotkania. Zazdroszczę utrzymania kontaktów.
Jak my (czy to liceum czy szkoła podstawowa) organizowaliśmy spotkania, przychodziła garstka. W dodatku osoby, które kilka razy w tygodniu spotykały się w Biedronce ![]()
Te Twoje, to ze szkoły średniej?
starszym ludziom nie możesz wcześniej nic mówić,
bo przezywają.
Mało się u nich dzieje, więc to jest wyjście przez duże W.
Dokładnie.
Pisz ,jak najwięcej,co tam robisz i co robiłas.
Kto opłaca Twoją pracę ?
jej rodzina ,czy ktoś inny.
Umowę mam z polską agencją, która współpracuje z niemiecką.Opiekują się mną obie.
Rodzina podopiecznych podpisuje umowę z obiema. Raz w miesiącu dostają dwa rachunki (do Pl i De)- mój zarobek + prowizje dla agencji.
Ja mam pensję z polskiej na konto - przy podpisaniu umowy mogłam wybrać euro lub złotówki.
Pensja (w tej agencji) zależna jest od miejsca pracy tj obowiązków. Aha...pierwsze kryterium (przed podpisaniem umowy) to weryfikacja języka i od tego zależy, gdzie mogą mnie wysyłać.
Tu mam mało obowiązków, bo babka samodzielna.
Rano szykuję śniadanie, pomagam się jej ubrać.
Czasem coś do posprzątania- pisałam juz,że nie za często
i nie za dużo ot- porządek w łazience, pomycie podłóg, starcie kurzu. Czasem pranie.
Gotowanie- czasem babka gotuje, czasem przywożą nam gotowe ciepłe obiady, które ona zamawia wcześniej, czasem ja coś ugotuję.
Po obiedzie mogę wyjść.
Tu akurat nie muszę spieszyć się z powrotem. Czasem chcę gdzieś do centrum pojechać, albo mam odwiedziny, to uprzedzam i pytam, czy mogę
Czasem z babką wychodzimy na spacer do parku (blisko mam zamek i ładny park wokół), czy na cmentarz. Wtedy ona jest na wózku, bo to trochę za dużo dla niej.
Raz w tygodniu pomóc jej przy kąpieli.
Mam tu duuużo czasu dla siebie, bo ona nie wymaga, żeby dotrzymywać jej towarzystwa, ot czasem pogadać trochę. Bylebym była w domu, dla jej bezpieczeństwa.
Teraz (jest już po kolacji) ona ogląda TV, ja klikam do Was.
73 982 2016-10-07 19:35:26
Dziewczyny. Kupilam koguta.
Do jedzenia oczywiście...
Tylko tyle, ze nigdy go nie jadlam, tzn takiego koguta...i nie mam pojecia czy wymaga jakiegos specjalnego traktowania. ???
o rany ..... ja nigdy koguta nie jadłam !!!!
i sama jestem ciekawa co z nim trzeba zrobić ...
Sandruniu - ty koziorozec ale w porownaniu np ze mna to malo z tego koziorozca chyba masz bo koziorozce sa uparte i czesto zawziete
mowie to w oparciu o znajome mi koziorozce
73 983 2016-10-07 20:20:22
Grażynko

Marto
dobrze, że się okupiłaś, Martusi też należy się. ![]()
Nanusiu
każdy marzy o życiu długim, zdrowym, sprawnym itd.
Rzadko zdarza się, że życie w tym wieku jest luksusowe.
Mystko
fajnie, ze nie musisz koło tej pani wszystkiego robić,
bo to byłaby katorga.
Kropko
masz słabą odporność i dlatego wszystko chwytasz.
Co do guza, będzie dobrze, myśl pozytywnie.
Czuję dzisiaj się jakby walec po mnie przejechał,
a nic takiego nie robiłam.
73 984 2016-10-07 20:25:04
hey wieczorkiem Mychy
Grażka ciąg dalszy opowiadania okey
Kropek ojjj to zdrówko ...
Misty masz lajtową robotę ...
bo we Włoszech tak nie mają no ale pewnie zależy do kogo się trafi ...
Marta moja jedna sąsiadeczka też ma takie spotkania też w pierwszy czwartek miesiąca ...
spotykają się tak od lat ...
Wifka sprzątanie poszło dość szybko
Nanusia w zdrowiu i sprawności ... do 100 tki
nademną mieszkają tacy dziarscy dziadkowie ...
oboje mają po ok. 95 lat
ona troszkę mniej wychodzi - ale nie leży ... a jego widać wszędzie ... jeszcze też jeździ autem ...
dziś oglądałam różne dokumenty ... ten polecam ... trwa mniej bo 44 minuty ...

do jutra ![]()
73 985 2016-10-07 20:45:53 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-10-07 20:46:15)
KOLOROWYCH SNÓW MOJE DROGIE ,♥
![]()
73 986 2016-10-07 20:46:53
wiem Wifciu ale nie wiem co ztym zrobic ![]()
kiedys bralam magnez,jadlam sobie wit C i bylo jakos w miare
te problemy zaczely sie od niedawna i nie wiem dlaczego
ja cale zycie moglam na golasa po sniegu latac ani deszcz nie byl mi straszny ani mrozy a teraz wszystko przewrocilo sie do gory nogami
gadalam z moja lekarka o wit D tej silniejszej ale sprowadzila mnie na ziemie ze mam byc z tym ostrozna bo jak sa kamienie w nerkach to nie powinno sie tej witaminy naduzywac
a metody naturalne - nie znam ich bo nigdy ich nie stosowalam
ja cale zycie wierzylam w tabletki
ale tej dla mnie chyba jeszcze nie wymyslili .....
73 987 2016-10-07 21:01:25
Kropko
mam ten sam problem, ktoś chuchnie na mnie z katarem, a ja chora.
Basiu
cosik mało pilnujesz łączki. Żółta kartka.
73 988 2016-10-07 21:10:14
Przed chwileczką wróciłam z miasta.
Byłam u weterynarza po leki, bo krowa ma tak silne zapalenie
jednej ćwiartki wymienia, że jest mocno chora.
Zrobiłam jeszcze zakupy i zatankowałam samochód.
Teraz podaliśmy krowie leki
73 989 2016-10-07 21:24:36
Teraz podaliśmy krowie leki
Czytuniu
krowa chora to problemy miejmy nadzieję, że wydobrzeje.
73 990 2016-10-08 05:54:55
hey rankiem Stokroty
kawulca zapodaje

Wifka dla mnie żółta kartka ????
a innym MYCHOM to trza zasadzić kopa .... już nie będę wymieniać ... hii
spokojnej soboty WSZYSTKIM ...
73 991 2016-10-08 07:42:11
Witam Was ...
Witaj Basiu ..
Dosiadam sie do kawusi ....
U nas juz od rana pada .
wiec pogoda barowa
73 992 2016-10-08 09:05:51 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-10-08 15:35:10)
Hi hi
Dzien dobry
Deszcz sobie pada ,zimno
Wczoraj kupiłam sobie pikowany z kapturem płaszcz taki do kolan za 22 zł i kurtkę pikowana taka na wiosnę moj wybrał tez za 20 zł ludzie nowki a ludzi w ciuchu było pełno ,rzucili sie na kozaczki i kurtki ,płaszcze ,nawet skory i kozuchy prawdziwe ,kożuch 50 zł prawdziwy ,mierzylam ,fajny ,ale mowię gdzie ja bede w nim chodzić ,to zaraz babka stała i złapała zobaczyła ze ja nie biorę ,bo był śliczny dla mnie za gorąco w kozuchu prawdziwym
Robie dzisiaj pieczeń z mięsa indyczego przekręciłam przez maszynkę ,ciasto upięke
Zaraz jedziemy do miasta ,jeszcze czynsz muszę opłacić ,ja jak mam wszystko opłacone wtedy czuje sie lepiej hi hi
73 993 2016-10-08 09:10:10
Witaj soboto i Łączko!
Dla mnie kopa- za co? Niesłusznie- bylam przecież, z pracy nadawalam.
Sniadania brak, wiec trzeba samemu pomyslec. Wreszcie kawka domowa, taka jaką lubię.
Mialam do Niemiec jechać, ale wybralam dluzsze spanko. Dopiero rozruch hi, hi.
Buźka. Posledzę was potem. Milej soboty.
73 994 2016-10-08 09:42:54
Kropka czy będąc u lekarza nie zapytałaś co cie czeka co masz robic ,bo to ze oni gadają miedzy sobą ,to mogą to robic przed twoim wejściem do gabinetu ,a ciebie interesuje dalsze postępowanie ,alaczego onkolog ,dlaczego odrazu tego nie zrobiono ,bo tak mozna chodzić od jednego do drugiego i paść na ulicy
Mało rozmawiamy ,wypytujemy uzgadniamy z lekarzami i dlatego tak jesteśmy traktowani ,recepta i dowidzenia
Moj tez tak ma wchodzimy do rodzinnej ja gadam a panu co dolega ja czuje sie wspaniałe ,ale pan ma raka ,tętniaka
Noi co z tego czuje sie dobrze pracuje ,nie dam nic robic koniec wizyty
73 995 2016-10-08 09:47:24
Witam moje drogie
Pogoda bo jak zwykle zaczynam od niej jesienna ,chłodno i mokro ,niebo zachmurzone.Pomimo to życzę Wam miłego dnia.jestem zła bo nie mogę wejść na f b coś się z hasłem poplątało...dobrze że zdążyłam napisać wiersz dla najstarszego mojego syna na jego dzisiejsze urodziny.Dzisiaj kończy 35 lat....ale to zleciało...
73 996 2016-10-08 10:00:39 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-10-08 10:45:07)
Witam już w sobotę


Tydzień za tygodniem już mamy jesień .
Nie obejrzymy się nawet i święta.
U mnie nie pada ale jest zimno tylko 3 stop.
Mnie wygięło w'' Y nie mogę chodzić,no bo robota głupich lubi
jestem tego przykładem.
Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz hihihihihi
Widzę że jesteście głodne kochaniutkie więc podaję jajeczko..........smacznego.

Pozdrawiam Was to co już się wyspały i te które jeszcze dosypiają.
Miłego ciepłego dzionka .
73 997 2016-10-08 10:07:22
Dzisiaj kończy 35 lat....ale to zleciało...
Mamy z tego samego roku synów. Mój skończył w maju 35 lat.
Czas płynie moje droga .......
73 998 2016-10-08 10:15:11 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-10-08 10:35:22)
kostuchy prawdziwe...
z mięsa niczyjego ,
Jak wygląda to mięso ''niczyje ???
Morawciu jesteś nie do podrobienia hihihihi


73 999 2016-10-08 10:21:32

Witam sobotnio wszystkie dziewczyny !
Widzę że od ranka kopy rozdaje Basia hi, hi to chyba w ramach aerobiku ![]()
Grażynko przed chwilką przeczytałam drugą część opowiadania i jeśli mam być szczera to ta pierwsza była lepsza , myślę że śpieszyłaś się a to nie zawsze się opłaca. Ale to tylko mój odbiór a nie mam żadnych praw ażeby oceniać, więc buziak dla Ciebie.
Elu podziwiam Twoją pracę i wysiłek , ciężko pracujesz ale nie zapominaj też o swoim zdrowiu.
Morawko znowu mnie rozbawiłaś z tym kupowaniem ciuchów, kiedyś jak będę w pobliżu Ciebie to wpadnę ażeby remanent zrobić Ci w przydasiach , o rety nie wyobrażam sobie gdzie te ciuchy upychasz
![]()
Marysiu , dziękuję za jajeczko a do niego szczypiorku dodam i majoneziku, troszkę soli i pieprzu i... smacznego
Kropeczko , dzisiaj paskudna pogoda więc nie narażaj się na wychodzenie , poza tym to szybko zdrowiej , duża buźka ! ![]()
Miłej soboty dziewczynki i nie przemęczajcie się bo dzień jak co dzień ... ![]()
74 000 2016-10-08 13:19:54
Grazka napisał/a:Dzisiaj kończy 35 lat....ale to zleciało...
Mamy z tego samego roku synów. Mój skończył w maju 35 lat.
Czas płynie moje droga .......
hi a mój jest z kwietnia .... stare bycki Ci nasi synowie
Witajcie jestem po obiadku ...
chodzi za mną placek z jabłkami i budyniem ... na razie myślę ...
Klaudynka dzisiaj masz dobry humorek to widać po wpisach ...
Morawko w tygodniu na skype pokażesz mi zakupy ciuchowe ![]()
Gocha w sobotę potrafisz dospać ??? bo przeważnie ludzie wstają wcześniej z nawyku wstawania w tygodniu
pozdrawiam W S Z Y S T K I E ...
74 001 2016-10-08 13:35:12
Hej
U nas nie pada, ale pochmurnie nadal nie wychodzę z domu to nie wiem, jaka odczuwalna temperatura.
Jestem jakaś padnięta.
Selenki dzisiaj nie było z powodu mojego zaziębienia.
Dopiero zobaczymy się za tydzień.
Basiu
daj kopa babom, bo nie ma co czytać.
Gochnia
odpoczywaj jest to wskazane.
Rozumiem,że nad morze nie jedziesz?
Grażynko
czekamy......
Klaudynka
a Ty co taka wesolutka, hę?
Od rana myślisz o seksie?
Kropka
ja się czujesz?
Morawko
mięso niczyje gdzie znalazłaś.
Elu
nogi do góry i odpoczywaj.
Marto
pewnie sie łoblekłaś
w nowe ciuchy i latasz zadowolona. ![]()
Marysiu
co Cię wygięło w paragraf? Nie zazdroszczę. ![]()
Ktuś
mi zżarł wszystkie prawie literki z klawiatury,
więc nie mam wyjścia i zawieszam klikanie.
Wszystkim miłego dnia.
74 002 2016-10-08 13:49:04 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2016-10-08 13:56:23)
Witam Stokrotki
Wyłaczyli mi na chwilę prąd i juz sie cieszyłam ,ze mi długi post nie uciekł,nawet go skopiowałam,ale niestety nie udało sie go wysłać.
też myślałam,że dzisiaj brzydka pogoda,jak siedziałam w domu,ale poszłam na spacer do lasu i jak zobaczyłam ilu ludzi biega,spaceruje ,jeździ
to zraz w dobry nastrój wpadłam.
jeszcze przed wyjściem zamówiłam sobie w necie taki aparacik,co będzie mi mierzył cisnienie,kroki,dystans i spalone kalorie ,jak będę łaziłq.
Chcę wiedzieć,czy się nie przemęczam.
Nie chorujcie dziewczyny.
Wiem cos o tym ,bo mój ma rwę i jeździ na zastrzyki.
Morawko
Przecieś Ty już miałaś i płaszcz pikowany i nie jedną kurtkę taka.
Jeszcze następne Ci potrzebne ?
Na zimę mam 2 pary butówi w ubiegłym roku miałam na sobie jedną parę 2 razy,więc jeszcze długo nie kupię nowych.Dopiero jak te wyjdą z mody.
Mój syn jest o 3 lata młodszy .
Gochnia
Co chciałas kupić w Niemczech ? Tylko chemię kupujesz,czy coś jeszcze ?
Wifa
żADNEJ LITERKI W POSCIE cI NIE BRAKUJE ,WIĘC jaka kradzież ?
Moze się poprzestawialy,to zrób z nimi porzadek.
Mysti
Chyba na fajna babke trafiłas w Niemczech,bo w necie spotyka się wypowiedzi opiekunek,co mają gorsze podopieczne.
Kropku
Nasza świadomość potrafi z każdej choroby wyleczyć,więc myśl pozytywnie,bo musi być wszystko dobrze.
Nie ma innej opcji.
babo
Napisz ,co dobrego gotujesz,to najem się wyobrażając to sobie.
masz podobne gusta kulinarne do mnie ,więc chociaż mi ślinka pocieknie.
Tylko nie ryby,bo jem je teraz prawie na okrągło.
74 003 2016-10-08 14:25:19 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-08 14:25:52)
Dzień dobry, Laleczki
Jakoś mi tak zeszło przed południem, że tylko zajrzałam a nie napisałam.
Pisałam już, że nie lubię weekendów w tej pracy.
Niby to dni takie jak codzień ...obowiązki te same, a jakąś nudą zalatuje.
Byłam na rowerku trochę pojeździć, ale zasapałam się z lekka ![]()
Dziwna jest tu okolica...w którą stronę bym nie pojechała, to zawsze mam pod górę. Albo tam albo z powrotem ![]()
Mój kolega od białego auta
poleciał sobie dziś z córką na urlop, a ja kisnę w tych zimnych Niemcach ![]()
Dużo zdrówka Wam życzę Laleczki.
Przykro się czyta, że chorujecie.
Basiu--- smaka mi narobiłaś ![]()
74 004 2016-10-08 14:57:36 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-10-08 22:55:00)
Hej sobotnio !!!
Basiu dla mnie i Gochni to chyba zrobisz dyspense w kopach ???. my te kobiety pracujace jeszcze zawodowo....
U nas zaczyna sie long weekend ..swieto dziekczynienia ..thanksgiving..obowiazkowo musi byc pieczony indyk...a ja jeszcze dzisiaj na 11am musze isc na 3h do pracy,niestety pewnych rzeczy nie moge zrobic sama np.przewiesic ciezkie obrazy czy lustra...a potem wyruszamy do znajomych na cottage.
W sobote zawsze sniadanko robi friend.....po zlozeniu reklamacji w ubiegla sobote ...dzisiaj naprawde byla jajecznica na boczku ...bo robil boczek na jajecznicy .
U mnie nie jest zachecajaca pogoda do wyjscia (pada deszcz),ale ma sie poprawic i bedzie cieplo ...18C,drzewa lisciaste juz dostaly jesiennych barw .ale to chyba z tego upalu i suszy .
Marysiu ubieglas mni z ..zapytaniem ..co to jest mieso niczyje ..znalezione????.
Dziewczyny obrazki jak zwykle przesmieszne !!
Kropku duzo zdrowka i pomysl co napisala Nanusia ..to naprawde skutkuje ale jeszcze trzeba w to uwierzyc ....Mysti kiedys napisala o upierdliwej kolezance ..z kim przystajesz takim sie stajesz ....
Gochniu ,ja jeszcze nie wiem co ja bede robic w swoim zyciu ,gdzie zakotwicze na starosc ..wszedzie sa plusy i minusy zamieszkania ..narazie musze jeszcze pracowac 5lat do emerytury ....z Polski dostane na drugi rok ..dziekuje Tunbergi za wstawienia linku ..bardzo przydatny ...zapisalam w zakladkach.
Wszystkie serdecznie pozdrawiam ....papatki do przyszlego tygodnia !!!
74 005 2016-10-08 15:10:03
Mysti ..ale ciacho wstawilas ...ja taki lakomczuch na slodkosci pieczone ..moze ktoras wstawi sprawdzony przepis na takie ciasto ....Basiu ty chyba pieczesz takie ?..rano
wspominalas ....please !!!
74 006 2016-10-08 15:16:18 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-10-08 15:52:42)
Jeszcze raz pisze post ...haha !!! zostalam mianowana ...na przyjaciolke forum !!! hurrra !!!
Nie wiem komu dziekowac ..za nabilitacje ..DZIEKUJE BARDZO !!
74 007 2016-10-08 15:37:26
Marysiu myślałam ze pęknę ze śmiechu ,oj tak to jest moj cos mówił ja pisałam ,a ze pisze na iPadzie nie mam laptopa ,nieraz złe nacisnę i leci to nawet nie jest po francusku hi hi
74 008 2016-10-08 15:54:10
Zrobiłabym zdjecie w połowie mojej szafy ,byście sie zdziwiły
Mam dwie kurtki wczorajsze. Dawniejszy zimowy pikowaniec ,kożuch sztuczny i 3 skory ,1 letnia 2 na jesień
Tyle kurtek a jeszcze żółta pikowana latam w niej ,buty 2 pary krótkich kozaków i jedne długie i tyle hi hi
Juz upiekłam pieczeń w małej keksowce ,mięso wyrobiłam tez na kotlety ,ciasto przygotowałam ,teraz udka sie pieką hi hi
74 009 2016-10-08 16:18:04
Klaudi
też tak uważam ale i tak się napracowałam obie części są ok...I tak jestem z siebie dumna bo to dopiero moje czwarte opowiadanie jak na moje skromne możliwości to pewnie jest super.Wolę pisać wiersze hi hi szybciej mi to idzie mogę od razu napisać od ręki na fb a opowiadanie piszę na kartce długopisem potem przepisuję na klawiaturze od razu korygując jest to pracochłonne.Mąż położył się i śpi siedziałam na necie i trochę zmarzłam mimo że się pali to jednak odczuwam więc mykam pod kocyk przed telewizorek .Miłego popołudnia Wam życzę.
Marysiu to obie takie już stare mamy dzieci no nie ?/ hi hi
74 010 2016-10-08 16:50:42 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-10-08 16:52:53)
hey ...
właśnie skręciłam piekarnik ...
tak w skrócie : ciasto kruche 2/3 + jabłka + budyń : 3 opakowania na litr mleka = taki gorący wylewamy na jabłka - 1/3 ciasta przykryć
dzisiaj zerkłam na ten przepis http://kuchnia-domowa-ani.blogspot.com/ … yniem.html
zrobiłam to kruche z 2 całych jajek i na wierzch ciasta nie rozwałkowałam ...tylko porwałam na kawałki
a jeszcze zrobiłam budyń czekoladowy .... bo taki miałam ![]()
Wifka bez kopa Mychy popisały ...
do potem....
Blanka zostałaś "przyjaciółką forum " i już Ci się nie będzie zmieniać ...
![]()
74 011 2016-10-08 16:55:34
Witajcie Stokroty!!!!!1
U nas cały dzień ładna pogoda.
Nie za ciepło, ale i nie było zimno.
Nie ma co narzekać- pogoda jak przystało na jesień.
Wczoraj byłam po leki dla krowy.
Dzisiaj rano już krowa nie chciała wstać.
To od tego zapalenia wymienia.
O 6 rano już dzwoniłam do lekarza.
Przez półtorej godziny dał jej 5 litrów kroplówek oraz niezliczoną ilość zastrzyków.
Dopadło ją najgorsze zapalenie z możliwych.
Jest na granicy życia i śmierci.
Dawała 15 litrów mleka na jeden udój.
Najlepsza krowa w oborze.
Teraz daliśmy jej kolejne zastrzyki.
Smutno mi
74 012 2016-10-08 16:59:43
Blanka dolicz jeszcze mnie.
Ja też pracuję zawodowo.
Była dzisiaj cały dzień Zosia.
Jej mama zaczęła studia podyplomowe.
Nie wiem czy pogodzi to z pracą, domem i dzieckiem.
Chociaż wcześniej mnie zapytała, czy będę mogła zostać z Zosią.
No i jak mam odmówić.
Zosia to cała nasza radość.
74 013 2016-10-08 17:04:26
Czytko--choroby zwierząt przeżywam tak samo, jak choroby ludzi.
Przykro mi.
74 014 2016-10-08 17:06:19
Juz ciasto sie piecze ,wszystko juz upiekłam ,moj robi porządki w swojej połówce szafy i druga w sypialni tez zajmuje ,ja mowię ty masz więcej odemnie tych ciuchów ,ja tylko pol szafy zajmuje ,muszę zrobic porządek w niektórych rzeczach wogole nie chodziłem hi hi
Basienko wszystko ci pokaże na skyp
Bylismy dzisiaj w tesco ale ludzi ,moj pyta skad tych ludzi tyle ,kosze pełne ludzie
Poczta otwarta zapłaciłam czynsz 550 zł razem z ociepleniem bloku 110 zł ale juz tylko do grudnia ,przysłali ze będziemy płacić od 1 stycznia 407 zł 6 lat płaciliśmy ocieplenie
74 015 2016-10-08 17:44:24

Morawko a ja opłaty też dzisiaj zrobiłam tylko przelewem przez komputer a z domu w ogóle nie wychodziłam bo pogoda zgniła .
Czytuniu , współczuję Wam ze tak z tą krówką wyszło , szkoda zwierzęcia i jak widać hodowla nie jest łatwą pracą to ciężka, odpowiedzialna i stresująca praca, ja płakałabym nad każdą chorobą w oborze.
Mysti zrozumiałam ze popołudnia masz w większości wole to dobrze bo na rowerku możesz pozwiedzać i na czymś oko zawiesić ![]()
Basia Ty mnie nie nerwuj bo ja już przeszło tydzień nie jadłam słodyczy chociaż dzisiaj miałam racuszki z jabłkiem na słodko, zawsze po nich boli mnie głowa ale tak je lubię że trudno, poświęciłam się a robię je na jogurcie to są bardzo delikatne same wpadają do brzuszka ![]()
Wifciu wcale nie mam dzisiaj dobrego humoru bo pogoda mnie wnerwia, ależ chciałoby mi się na słoneczku pobaraszkować ![]()
Kropeczko , jak się czujesz?
Nanusia , ja będę dzisiaj przyprawiała-peklowała udziec duży z indyka a jutro będę go piekla w rękawie, może smakowo Ci podpasuje? to machnę w Twoją stronę
Chociaż jak znam Ciebie to zjadłabyś golonkę pachnącą i parującą a do tego garnek sosu ![]()
74 016 2016-10-08 18:46:56 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-10-08 22:50:54)
Koniec siedzenia w garach pieczeń ,szarlotka ,udka wszystko upieczone
Reszta jutro hi hi syn mówił zeby stol juz nakryć hi hi mowi mama ja w poniedziałek przyjeżdżam
A lubię wczesniej zrobic ,pózniej możemy pogadać ,pójść do kawiarni ,do sklepów tych droższych hi hi
Klaudynko ja nie płace przez internet ,bo mam słabe nerwy hi hi
Dzisiaj w tesco nas oszukała ,powiedziała państwo wezmą prezent i małż poszedł papier toaletowy ,i policzyła 10 zł ,miała odliczyć ludzie ,niechodzi o 10 zł ,ale o uczciwość w nerwach powiedziałam do małż niech zarośnię jej p......
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ,muszę odpocząć ,bo nogi mam tak spuchnięte
74 017 2016-10-08 19:01:32
Blanko
Gratulacje ........
masz juz pół tysiaca postow tak dalej .....
74 018 2016-10-08 20:33:50
Morawko na ile przyjeżdża Syncio ???? .... znowu odżyjesz

hi tak wyglądam i snuje się po necie ... zalegam ..oglądne komisarza Alexa ... fajnie ten pies tam gra
pozdrawiam WSZYSTKIE ...i zmykam paaa
74 019 2016-10-08 20:52:42
MILUSIEGO WIECZORU I KOLOROWYCH SNÓW
74 020 2016-10-08 21:46:27 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-10-08 22:12:57)
Grażka
wzajemnie. Spij spokojnie.
Morawko
to synek naładuje baterie.
Czytuniu
chory zwierzak to wielka przykrość, nie wiadomo, jak pomóc.
Nanusia
hihihi nie mam oznakowanych klawiszy, wszystko zeszło.
Piszę prawie w ciemno.
Muszę kupić następną klawiaturę.
klaudynko
pogoda już się nie zmieni chyba, ze na gorsze.
Basiu
mychy zdyscyplinowane. ![]()
Blanko gratulacje.

Muszę iść Morawki tropem i zakupić bluzki, dzisiaj zrobiłam przymierzanie
i wszystko co bardziej elegancje to za małe.
Dobranoc dziewczyny
74 021 2016-10-08 23:27:41
Hej, ho!
Tylko odpiszę i gaszę wsio!
Tak Wifa- nie pojechalam. Miałyśmy z córką zostać, ale ona w ost.
chwili rozmyśliła się, odwiozłam ją na busa nad morze, a sama
poumawiałam się. Odpoczęłam, ach- potrzeba mi tego.
Wifa- w weekend śpię trochę dłuzej, ale niewiele tę labę mogę rozciągnąć.
Nanuś- jadę po okazję, nie planuję zakupów co się spodoba, to biorę.
Była okazja, bo nie ma kiedy, tylko sobota zostaje, ale wszystko dziś czynne
krótko, a pospać dłuzej tez się chce. Kiedyś pojechałam po pracy, a tu o 19.00
pozamykane wszystko prócz "spoźywki". Wolę do Szwedt- tam wielki pasaź, ale daleko.
Blanka- wielkie gratki, pisz dalej z nami, potrzebujemy Cię.
Dobrej nocy! Buziaki.
74 022 2016-10-09 00:19:39
Dobry wieczór.
Guza sobie nabiłam w ciemnościach, bo Gochnia za wcześnie zgasiła światło.
Żółtą kartkę przyjmuję - bo co mam zrobić ![]()
Ale jako kobieta pracująca, proszę o usprawiedliwienie
Dziś też miałam 4 godziny wykładów. Teraz ślęczę nad inną pracą.
Weekend jest rodzinny - wszyscy w kupie. Słoik ściągnął ze stolicy. Obronił pracę licencjacką (ma 21 lat) i jutro wybieramy się na obiad rodzinny we czwórkę. Na steki, bo on je tak lubi.
Wkrótce, mam nadzieję, że i córka obroni pracę magisterską.
Przykrywam wszystkie.
74 023 2016-10-09 06:21:53
bry .... niedzielnie
caffka czeka 
LUCynka gratki dla Syncia ...
podkreśliłaś,że ma 21 lat ... to chyba w przyspieszonym tempie obronił ten lecencjat tak ???
Wifka piszesz bezbłędnie ... a jak na "ślepo" to już uznanie
Blanka niby świętujemy tysięczne posty
ale Mychy się wyłamały ... to i ja dokładam cwietka na zachęte

>>>>
Morawko trzeba sprawdzać paragony po odejściu od kasy ...
a sama tego nie robię .... chyba,że w domu .... tylko mam wszędzie blisko ... to mogę podejść
pozdrawiam WSZYSTKIE .... spokojnej niedzieli ...
74 024 2016-10-09 06:28:53
Witajcie Stokrotki
a ja dziś odkrywam wszystkie ![]()
słaba jestem po tym antybiotyku,zawsze mnie rozwala po całości ale może na cuś tam pomoże
Morawko już Ci odpowiadam co mi neurochirurgi powiedzieli jak żyć - normalnie
wiadomo - muszę brać leki,muszę niektórych rzeczy unikać np nie wolno mi korzystać z solarium - specjalnie o to pytałam
a poza tym - normalnie bo to tylko taki sobie guz który złośliwy nie jest,nie daje jakiś nieciekawych objawów ( ciekawe za to daje
) no i oczywiście być pod stałą opieką neurologa czyli dali do zrozumienia że do nich już nie mam po co przychodzić ....
a co do tej onkologii to nie dopisałam chyba - to naświetlanie to jest coś w rodzaju noża gamma knifa - jedno naświetlanie i guz się zasusza ale żeby na to się zakwalifikować to oprócz rezonansu muszę mieć zrobione jeszcze jakieś badanie bo nie każdy guz się na to nadaje choć jak słyszałam i czytałam to w czeskiej Pradze nie mają takich zaostrzeń no ale tamta machina a nasza bydgoska chyba trochę się różnią
i to narazie tyle,chyba jeszcze się położę bo szybko się męczę
miłego dnia Wam życzę ![]()
74 025 2016-10-09 09:10:38 Ostatnio edytowany przez Marta456 (2016-10-09 09:14:47)
Dzień dobry
Mglisto,sennie,wstrętnie a ja wybieram się w drogę.Zanim się wyszykuję. może mgła opadnie.
Trzymajcie się cieplutko.Zajrzę tutaj ,jak tylko wrócę.

Upsss... to nie ja.
Ja mam pełne uzębienie.
74 026 2016-10-09 09:20:13
Wpadam sie przywitc ....
miłej niedzieli .
pogoda nieciekawa
74 027 2016-10-09 10:08:15
Dzie dobry
Pogoda deszczowa
Basiu na krótko bo ma tydzień urlopu
Jakoś dzisiaj głowa mnie boli
Kropka to fajek nie mozesz palić
Wifa zamówiłas okulary
Nanusia u kobiety ciuchy to podstawa hi hi
Nowa rob to co sprawia ci przyjemność lubisz pisac wiersze to pisz
Sandra jak sytuacja
Gochnia tak to jest jak człowiek pracuje ,to mało czasu w tygodniu
Marysia juz niedługo bedzie błysk
Blanka gratulacje
Ela odpoczywaj ,bo jak deszcz to mozesz cos w domu zrobic
Klaudynko ja nic nie opłacam przez internet ,i tez nic nie kupuje
Baba samych przyjemności i odpoczynku
Czytuniu młodzi podnoszą kwalifikacje ,ale czy to bedzie przydatne czas pokaże
Myts fajna praće masz ,wazne zeby dobrze tez płatna
Marta a gdzie ty sie wybierasz ,jedziesz samochodem oj uważaj ślisko jest ,teraz potrzebne zaświadczenie o przeglądzie samochodu juz nie wystarczy wpis w dowodzie rejestracyjnym ,tylko nie wszyscy wydają hi hi
Moj nie dostał tylko wpis i fakturę
Luc to masz wesoło młodzież w domu ,relaks w restauracji
Strzała co u ciebie
Anusia jak żyjesz ,śniegu uwas nie ma
Pozdrawiam
74 028 2016-10-09 10:36:59
tak wtedy w domu moge porobic i nadrobic .
powinnam po niedzieli jechac ale narazie nie pojade bo kaszel mnie meczy
i troszke musze sie podkurowac
74 029 2016-10-09 10:38:51
Witam
Dzisiaj na obiad robimy kiełbaskę z grilla.Nie zrezygnuje z pisania wierszy i opowiadań te ostatnie będą mniej częściej niż wiersze ale będą...Robię to co mi sprawia przyjemność i satysfakcję jestem z siebie bardzo dumna! dużo już osiągnełam a wszystko jeszcze prze... de... mną .....
74 030 2016-10-09 10:43:06 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-09 11:20:22)
Dzień dobry, Laleczki
Nie chcę narzekać, ale choć raz muszę, bo mnie rozerwie.
Blanka super ujęła problem "Z kim przestajesz, takim się stajesz".
Wstaję rano z super nastawieniem. Mimo monotonności tej pracy i pewnego zniewolenia.
Niedługo...
Odzywa się moja "znajoma" i zaczyna...
Bo ta, co jej namiary dałam nie odpisuje na jej smsy.
Druga była w sąsiedztwie, ale już jest gdzie indziej.
A jej tak źle samej, a w domu same problemy, choroby, brak kasy.
Odpowiadam,że ja też sama, też z problemami.
A co ja robię (odpisuję,że czytam, potem wybieram się na rower).
No tak...ty masz rower, możesz pojeździć, może kogoś poznasz (w sensie koleżanki w sąsiedztwie)..
Odpisuję,że tyle czasu jestem tu sama i daję radę, jeszcze na długie turnusy.
Ona tak nie daje rady, ona się wykańcza.
Ja mam przecież szwagierkę niedaleko (nieważne,że podczas mojego 3-miesięcznego pobytu była u mnie tylko 3-4 razy), mogę z nią pogadać.
Mówię jej,że ma dzieci, wnuki, męża, może też dzwonić. Ja nawet tego nie mam.
Znów jakaś kontra.
I cały czas w takim biadolącym tonie.
Co ja jakiś pozytyw jej podrzucę, to dla niej to nie-pozytyw,
Co z tego,że już mam schizę z wchodzeniem na Fb, na telefon dostaję powiadomienia.
Ot, głupi człowiek...chciał być dobry....
Sorry,że marudzę z rana w niedzielę, ale musiałam...
Ja się też przy tym dołuję ![]()
Mnie potem też wszystko irytuje, dołuje...Już mnie głowa boli.
74 031 2016-10-09 11:06:20
Mysti .... pisz my po to tu jestesmy aby wysłuchac nawet w ten niedzielny poranek .
Kazdy ma prawo do doła , a pogoda temu sprzyja no i jesli tez jestesmy z dala od rodziny to tez .
Kazdy z nas boryka sie z problemami , ja tez jestem sama i problemy ktore mam to sama musze rozwiazywac
bo niemam nawet z kim pogadac .
rozumiem bo ja tez nie mam kolezanki z ktora moge pogadac , i dlatego trafiłam tu do kafejki .
chociaz nieraz przydałoby sie i popisac meile z kims . ale tez niestety nie naleze az tak do odwaznych czy przebojowych osob i trudno mi nawiazywac kontakty
74 032 2016-10-09 11:19:46 Ostatnio edytowany przez luc (2016-10-09 11:20:22)
Witam niedzielnie.
Rodzinka jeszcze śpi, a ja pracuję ![]()
Elu dobrze, że trafiłaś na łączkę skoro w realu nie masz z kim pogadać.
Pisz częściej ![]()
Mysti - nie dziwię się, że Cię dołuje sytuacja z tą koleżanką.
Może spróbujesz jej jakoś delikatnie uświadomić (najlepiej przy osobistym spotkaniu), że osoby wiecznie narzekające zrażają sobie tym ludzi.
Każdy ma powody do narzekania. Więcej lub mniej. Ale stałe narzekanie jest faktycznie dołujące.
Można próbować tchnąć trochę optymizmu w kogoś, ale czasem to nie daje rezultatów, bo są osoby, które inaczej nie potrafią. Ja mogę długo "znosić" takich ludzi, ale w pewnym momencie każdy wymięka.
Basiu - dzięki.
Napisałam o wieku syna, bo może nie każdy wie kiedy się kończą studia licencjackie ![]()
A syn rzeczywiście skończył trochę wcześniej, bo poszedł wcześniej do szkoły. Teraz jest na studiach magisterskich, które trwają 2 lata.
74 033 2016-10-09 11:25:42
zagladam jak mam czas . i lubie Was czytac .
tak masz racje , ze oddalamy sie od ludzi stale nazekajacych .
74 034 2016-10-09 12:18:04
Hejka dziewczyny
Mystko
chcesz dobrze, a wyszło, jak wyszło.
Teraz tylko wypada zmienić numer telefonu, bo chyba od niej się nie odczepisz.
Lucynko
gratulacje dla synusia, mądry chłopak.
Elu
mało piszesz zazwyczaj o pogodzie,
jak dopytamy to napiszesz o swojej pracy.
Napisz, jak synowie, czy są jeszcze grzyby?
Podziwiam Ciebie, że tak dobrze sobie radzisz.
Czytuniu
jak krowa? Od rana myślę, czy wyjdzie z tego.
Klaudynko
jak siostra, kiedy w końcu zabieg?
Grażka
wolę prozę, ale od Ciebie zależy co nam chcesz napisać.
Morawko
okulary czekają w sklepie, bo nie mogę znaleźć badań,
jakie u nich robiłam.
Minusem są dwie chatki, bo nigdy nie wiadomo co gdzie jest.
Marta
co taka jesteś tajemnicza, jedziesz na randkę? Godej!!!!! ![]()
Kropka
dobrze, ze guz jest łagodny.
Życzę całkowitego wyzdrowienia.
Basia
na to ślepo częściej robię byki.
Baba
na baletach i nie ma kto robić śniadania.
Blanko
baw sie dobrze.
Gochnia
to dzisaij znowu dzień odwiedzinowy.
Marysiu
a Ty co utknęłaś w bałaganie, czy sprzątasz?
Sandra
wszyscy w domu i nie masz kiedy pisać, hę?
Wstałam późno, piorę drugą pralkę ciuchów,
a co najważniejsze przymierzam te nieszczęsne bluzki.
Dla mnie horror, bo przymierzanie to katorga.
Dlatego nie lubię kupować w sklepie,
bo zaczym przymierzę to już się spocę.
Uzbierała się kupka, co podniszczone to wyrzucam,
a resztę dam szwagierce jest ode mnie szczuplejsza.
Ło matulu, kiedy ja tę szafę skończę porządkować,
a została druga, a o tych na działce nie wspominam.
Wszystkim miłego dnia.
74 035 2016-10-09 12:32:55 Ostatnio edytowany przez gochnia (2016-10-09 12:36:15)
To ja, to ja, to...hej!
Dzwony biją, bim bam bom, wołają na mszę.
Słonko zza okien dociera, swe promyki rozrzuca,
oj, jakźe jest potrzebne.
No więc tak:
Luc fachowo poprzykrywała na noc,
a Kropek za wcześnie poodkrywał-no, wiesz,
przy niedzieli, nieładnie.
Robię pierogi z kapustą i grzybami. Farsz juź gotowy.
Reszta za chwilę.
Mysti- od ludzi toksycznych na ogół uciakamy, nie chcemy
takich przyjaźni, które niczego dobrego do naszego źycia nie
wniosą. Kiedyś podziękowałam koleźance za wspólną znajomość,
niczego nie źałuję, po prostu powiedzialam jej co o naszej znajomości
sądzę i przerwałam rozmowę telefoniczną. Spotkania z nią nie rokowały
pozytywów, a słuchanie o wiecznych kłopotach, źalach, na dodatek nie nada-
wałyśmy na tych samych falach, więc strata czasu dla mnie, a mam go niezbyt
duźo.
Luc- syn zdolniacha, córa pewnie teź- gratki. Mojej niuni zabrakło 2pkt., by przejść
do 2go etapu olimpiady z fizyki. Teraz trwa walka o punkty potrzebne, by dostać się
do 13ki LO, do kl. mat.-fiz., czyli zostać w tej samej szkole. NiE wyobraźam sobie innego
liceum, jest tu córce za fajnie.