netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

STOKROTKA-CAFE

102 605 odpowiedzi6 236 449 wyświetleńzałożony przez Babcia60+, 26.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE

Strony Poprzednia 1 … 1 134 1 135 1 136 1 137 1 138 … 1 579 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 73 776 do 73 840 z 102 606 ]

73 776

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mysti...co do piesci w stol...
On nawet chce bym czynsz placila 3/4 bo jest nas trojka...jak wyliczylam koszt na pol...
A ja mu powiedzialam, ze z wlasnej woli nie poszlabym na takie duze mieszkanie. Wzielabym cos tanszego w gorszej dzielnicy i ja chcialam dwa pokoje a nie trzy. To on mnie zapewnial ze "damy rade".

Wiec na to w odpowiedzi dostalam, ze on tak podkreslil te 3/4 czynszu bo ja chce wszystko dokladnie liczyc...wiec odpowiedzialam, ze mnie do tego zmusza swoim wypominaniem...
To wtedy powiedzial, ze jemu o to nie chodzi...ze go zle zrozumialam...

73 777 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-04 22:26:08)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandrusiu
Miałam się nie odzywać, ale zastrzegłam,że mogę nie wytrzymać....


Kochasz go tak mocno, że to wszystko znosisz?
Ja zmądrzałam po wieeeelu latach, w brodę sobie pluję, bo byłabym już daleko z nowym życiem, a nie jak teraz - 45 lat i na początku drogi.
(nIe mam w tej chwili na mysli moich sercowych spraw, tylko bytowe)

NIE NAMAWIAM! To Twoje życie, Twój wybór....Pomyśl o tym, o czym pisałam dla siebie- być razem, ale oddzielnie.
Każdy prowadzi swoje gospodarstwo. Ty wtedy mogłabyś coś tańszego, mniejszego wynająć.
Z tymi pieniędzmi, co masz byłoby Cię stać.
Sam fakt, że wydawałabyś, jak Ty chcesz, a nie ktoś Cię ogranicza i wypomina.
A on, jakby choć trochę musiał sam pogłówkować, zmieniłby śpiewkę.

Szkoda mi Ciebie, ale on będzie sobie na coraz więcej pozwalał.

73 778

Odp: STOKROTKA-CAFE
Wifcia napisał/a:

Marysiu
        u mnie kurz i pył znika powolutku.

    Wifciu  damy radę,tylko że się robi zimno na sprzątanie.
   Bo u mnie to i podwórko trzeba wysprzątać po tym gipsie i zaprawach.

73 779

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mysti...nic nie powiem juz bo juz nie mam sily...
sad

73 780

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

Mysti...nic nie powiem juz bo juz nie mam sily...
sad

Kochanie, ja nie chciałam Cię zdołować.
Ja pisałam to, jak ja to widzę, na podstawie moich przeżyć.
Sama mam jeszcze teraz takie chwile, że wyję w poduszkę.

73 781

Odp: STOKROTKA-CAFE

Marysiu
        u nas okna i mycie szaf, bo pikny dzisiaj nie miał czasu.
Chętnie zatrudniłabym kogoś do okien, ale chętnych nie ma.

Mystko
       wiem, ze radzisz z całego serca,
ale Sandra sama musi podjąć decyzję. My to koło doradcze. smile

Sandro
      patrz nie na słowa tylko postępowanie, bo słowa nic nie kosztują.
Liczą się czyny.

Dobranoc dziewczyny.

73 782

Odp: STOKROTKA-CAFE
wifa napisał/a:

Mystko
       wiem, ze radzisz z całego serca,
ale Sandra sama musi podjąć decyzję. My to koło doradcze. smile

Tak..tak..oczywiście.
Dlatego kilka razy podkreślałam,że to TYLKO moje zdanie, a decyzja MUSI być TYLKO jej.
Ona wie, jak to u nich jest.
Nikt z nas za nią tego nie przeżyje.


Lubię myć okna wink


Dobranoc Laleczki smile

73 783 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-10-04 22:46:55)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mysti nie urazilas mnie..

73 784 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-10-05 02:57:30)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Ach, dziewczyny ...na Was mozna liczyc ,jak czlek w potrzebie !!!

Nowa ,fajne opowiadanie ...zeby jeszcze kasa z takiego pisania byla, to kazdy bylby kontent.

Sandro ,masz trudna sytuacje ...ale ja na Twoim miejscu bym sie nie "nakrecala"
1/ jestes przed operacja, wiec jakies ruchy nie sa wskazane ..typu wyprowadzka
2/ z dwoch pensji lepiej sie utrzymac i pewnie pieniadze beda Ci potrzebne na jakies leki po operacji....
Dziewczyny latwo jest komus radzic ....ale tak naprawde to nie wiemy jaka jest ta prawdziwa sytuacja w ich domu ..sorry Sandro ...nikt nie powinien ponizac drugiej osoby ,ale czasami sami sie przyczyniamy do tego, ze prowokujemy druga osobe do pewnych wypowiedzi pod naszym adresem ..i wiadomo... od slowa do slowa i tak dowiadujemy sie co w czlowieku siedzi ....klebia sie moje mysli jak tu napisac ... to beda tylko moje spostrzezenia zyciowe co teraz napisze ...

Uwazam ,ze dom to taki azyl do ktorego powinno sie wracac z checia...  i kazdy powinien czuc sie swobodnie ( nie mylic ,ze mozna robic co sie chce bez zadnych zobowiazan)ale kazdy ma taki czas, ze chce pobyc sam ,wyspac sie ,polezec .poczytac itd . bez sluchania drugiej polowki ciagle strofujacej Cie w takich momentach...ze masz zrobic to ,ze masz wstac bo..bo chce poscielic lozko...., i takie jazgotanie nad uchem moze kazdego wyprowadzic z rownowagi ,zarowno kobiete jak i mezczyzne ...wiadomo ,ze faceci nie sa tacy wylewni i rozmowni jak kobiety , duzo facetow kocha swoje przyjaciolki ,zony nie umiejac tego pokazac  ,nie potafia byc wylewni w kwesti milosci  i  klopotow ....trzeba bylo go zostawic w tym "barlogu",niech by sam potem poscielil lozko ..najgorzej "matkowac" mezczyznie ,bo oni nie szanuja takich kobiet .
Sandro a jakby role sie odwrocily ....i to Ty bys byla singlem z zobowiazaniami  i Ty bys mieszkala z dwojka jego dzieci ....czy bys je chciala utrzymywac ?
Nie na darmo jest takie przyslowie ..wiem ,ze mozna je interpretowac na rozne sposoby ..milczenie jest zlotem ...ale czasami warto cos zmilczec  anizeli powiedziec za duzo ...nie mam na mysli milczenie jak dzieje sie komus krzywda ,czy ktos nas obraza czy nie szanuje ...

Ide na spacer z kolezanka ...ma jakas chandre ...chyba chce sie wygadac !!

73 785 Ostatnio edytowany przez gochnia (2016-10-05 01:02:15)

Odp: STOKROTKA-CAFE

To tylko ja. Hej! Śpicie?
Wifa- za pózno, przepraszam, ale juź nie wczłapałabym się po nakrojeniu ciacha.
Wirtualnie podaję Ci, spory kawał gruszkowo- śliwkowej pyszności.
A dziękuj nie mnie, a Mysti, bo ona sprawczynią jest.
Mysti- troszku zamieszałam "pa swojemu", kruszonkę robię na sucho, no i na oko, bo teź
wymiary blachy mniejsze. Najwaźniejsze, źe smakuje. Herzlichen Dank. Do przepiśnika wpiszę.
W ubiegłym roku narobiłam się gruszek w syropie, ale tak jakoś nikt się nie rzuca na nie.
Mysti- tak piszesz o związku razem, a osobno. Tobie tak wygodnie, ale czy menowi, będzie pasował
taki układ? Jeśli ludzie się kochają, to pewnie chcieliby mieszkać ze sobą razem. Po rozstaniu z byłymi
połówkami, są jakiś czas sami, no i pewnie tęsknią do zmian na lepsze. Rzadko się spotyka związek dwojga
w dwóch róźnych kierunkach. Nie kojarz ze mną, bo to inna rzecz. Ja muszę tu mieszkać, bo men ziemi na
garb nie weźmie. A niezamieszkana chata  niszczeje.

73 786

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandra- nie jest ta Twoja sytuacja łatwa do rozstrzygnięcia.
Choroba pewnie wiele ogranicza,  więc mówienie w tym
momencie o ewakuacji od mena, nie jest dobrym pomysłem.
A tak w ogóle, to nie wiem dlaczego on nie pracuje. Nawet jesli
ma kłopoty ze sobą, być moźe przerosla go ta cała przeprowadzka,
wydatki, itp., to mimo wszystko absolutnie do pracy pójść powinien.
Pogrąźa się, za duźo durnowatych mysli wpada mu do głowy.
Dziwne to, ze jesli kocha swoją kobietę, to nie akceptuje łoźenia na dzieci.
To zrozumiale, ze jesli "wziął" sobie kobietę z dziećmi, na dodatek ładną, młodą,
z duźym biustem- walorów sporo, to powinien pokochać, zaakceptować jej dziatwę.
Porozmawiaj z nim o tych swoich wątpliwościach w dobrym momencie, moźe juź
po szpitalu ( teź będę zaciskała kciuki). Musicie znaleźć jakieś wspólne wyjście,
bo zabijanie się, wybałuszanie sobie nawzajem oczu, do niczego dobrego nie prowadzi.
Takie sprawy załatwia się w spokoju, bez tzw. "partyzantki". Być moźe będziesz musiała
dla dobra dzieci pójść na kompromis.
Na psychologii podczas studiów uczono mnie, źe partnerzy dobierają się na zasadzie
przeciwieństw. Niemozliwym jest, abyscie obydwoje przystawali kazdy na swoim. To nie
pójdzie dalej.

73 787

Odp: STOKROTKA-CAFE

A ja idę na "Spadkobierców",  bo tam moja ulubiona Asia Kołaczkowska hi, hi.
Pa.

73 788 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-10-05 03:14:08)

Odp: STOKROTKA-CAFE
gochnia napisał/a:

Na psychologii podczas studiów uczono mnie, źe partnerzy dobierają się na zasadzie
przeciwieństw. .

Gochnia ta teorie obalilo juz paru znanych psychologow,miedzy innymi Lew-Starowicz ktory sam powiedzial ,ze nigdy nie bedzie zgodnego malzenstwa na zasadzie przeciwienstw....przyklad : ona z charakteru "powolna " on " szybki",on leniwy -ona pracowita ...zawsze   beda na tym tle ciagle klotnie
Duzo racji w twoich poprzedzajacych postach ale zycie czasami jest przewrotne ..ja sama kiedys  nie chcaialam  aby moj przyjaciel finansowal moje dziecko,nie mial zadnych alimentow ani renty po ojcu ,okolicznosciowe prezenty owszem ..jak zwiazek sie rozpada .. ludzie potem sobie wypominaja rozne sprawy a w skrajnych przypadkach   spotykaja sie w sadzie ... ..nie chce pisac za wiele o swoim zyciu ...nie ,nie bronie mezczyzn ..ale powiem Wam ,ze czasami kobiety sa gorsze od plci meskiej ..cos moge na ten temat powiedziec ,bo sama  kiedys przezylam to na wlasnej skorze .
Im wiecej sie dawalo tym wiecej chcieli ......wiec umiar i rozsadek wskazany .
Moze bedziecie oburzone ...ale uwazam ,ze  kazdy powinien miec swoje pieniadze ,swoje konto ....pewne rachunki i zobowazania placic wspolnie !!!

73 789 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-10-05 06:08:10)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Blanko...kazdy swoje konto, a zobowiazania i tachunki placic wspolnie.
A jak rozwiazac gotowanie obiadów, pranie, kupowanie wedlin?
Jesli mezczyzna preferuje wedliny z wyzszej polki za ca 30 zl a mstka z dziecmi nie moze, musi kupic za 15 zl?
Blanko.jak wtedy widzisz podzial pieniedzy?
Dodam, ze zadnych ciuchow dzieciom nie kupuje, nie daje na nic...kupuje dla nich wode do picia...(dla mezczyzny soki).Tylko jedzenie kupuje.
Oo sobie kupilam ostatnio w lumpelsie 2 pary dżinsów a dla facets byliśmy po oryginalne (zakupy podlug tego na co kogo stac).
Te dwie pary dzinsow zostały mi podliczone...ze gdyby nie jego pieniadze to mnie nawet na to nie byloby stac.

Dodam ze mieszkam tu bo mnie zapewnial ze damy razem rade.
Gdyby ode mnie to zależało musialabym wziąć najtańsze bez wzgledu na standard...i musialabym sobie poradzic.
Jego woze gdzie chce autem codziennie a po dzieci nawet jak wichura. .to slysze...nie byloby cie stac. Niech jada autobusem.
Jak bylam sa to auto stalo i używałam do sytuacji awaryjnych...i wystarczało.
A teraz on jezdzi wszedzie bo "placi za samochod" a z dzieckiem do lekarza mam wypomniane.
Sloeo tak to jak szukal kobiety mogl podkreslic ze ma byc bezdzietna i bezplodna...albo na tyle bogata by adekwatnie na kazda osobę przypadla odpowiednia pensja

73 790

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

Blanko...kazdy swoje konto, a zobowiazania i tachunki placic wspolnie.
A jak rozwiazac gotowanie obiadów, pranie, kupowanie wedlin?
Jesli mezczyzna preferuje wedliny z wyzszej polki za ca 30 zl a mstka z dziecmi nie moze, musi kupic za 15 zl?
Blanko.jak wtedy widzisz podzial pieniedzy?
Dodam, ze zadnych ciuchow dzieciom nie kupuje, nie daje na nic...kupuje dla nich wode do picia...(dla mezczyzny soki).Tylko jedzenie kupuje.
Oo sobie kupilam ostatnio w lumpelsie 2 pary dżinsów a dla facets byliśmy po oryginalne (zakupy podlug tego na co kogo stac).
Te dwie pary dzinsow zostały mi podliczone...ze gdyby nie jego pieniadze to mnie nawet na to nie byloby stac.

Dodam ze mieszkam tu bo mnie zapewnial ze damy razem rade.
Gdyby ode mnie to zależało musialabym wziąć najtańsze bez wzgledu na standard...i musialabym sobie poradzic.
Jego woze gdzie chce autem codziennie a po dzieci nawet jak wichura. .to slysze...nie byloby cie stac. Niech jada autobusem.
Jak bylam sa to auto stalo i używałam do sytuacji awaryjnych...i wystarczało.
A teraz on jezdzi wszedzie bo "placi za samochod" a z dzieckiem do lekarza mam wypomniane.
Skoro tak to jak szukal kobiety mogl podkreslic ze ma byc bezdzietna i bezplodna...albo na tyle bogata by adekwatnie na kazda osobę przypadla odpowiednia pensja

73 791 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-10-05 07:08:20)

Odp: STOKROTKA-CAFE

hey raniutko Stokroty
witaj Sandra smile
                   zapraszam na kawencje
                                                              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Blanka - Misty zapodała nazwę tego leku lol ja dodam tylko,że jest na receptę ...

Sandra szukajcie mniejszego mieszkania ...  a do reszty już nic nie napiszę ... Mychy Ci napisały ...

Wifce- Marysi  remontującym - sprzątającym   dodaje siły hiiiii  wszystko się kiedyś kończy ...

Klaudynka jak chodzisz z Lacusiem ... to tylko gumiaczki smile

Blanka do Sandry zadałaś dobre pytanie : czy jakby było na odwyrtkę .... itp. itd ??? 

Misty co widzę białe auto .... to o Tobie sobie przypominam smile

Nanusia pisałaś o tej Sycylii,że nie lubią turystów .... hiii a  z tego żyją
moi w tym Zakopcu ... też mieli kwaterę bez ogrzewania ...  smile

pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE   .... bez wyliczanki smile

a gdzie ???? śniadano ????? Babo ???? co jest ???   lol

73 792

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sorry, Dziewczyny, śniadania nie będzie  no po 1. laptop ma focha a po 2. poczytałam ostatnie wpisy i mnie lekko przytkało.
Po mojemu (biorąc pod uwagę wiedzę nabytą na różnego rodzaju szkoleniach dot.tzw.niebieskiej karty)ewidentnie u Sandry jest przemoc ekonomiczna.
Jak mnie odetka ,to się odezwę.

73 793 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-10-05 07:52:44)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzień dobry
Ludzie ale wieje hi hi
Tak czytam wypowiedzi i Sandrę i myśle ze dochodząco najlepiej ,moja mama tak robiła ,zawsze mowi po mi facet ,zeby go opierać ,gotować ,a tak przyjdzie pojdzie hi hi bez zobowiązań ,a tak jeszcze sie postara ,zawsze cos przyniesie I nie rządzi  w mieszkaniu hi hi
Piszecie o osobnym koncie ,samodzielności ,to właściwie po co facet potrzebny ,chyba tylko do łóżka no to by sie zgadzało na dochodzące
My jesteśmy od młodych lat ze sobą ,zawsze rządze pieniędzmi ja i tyle ,jeśli chodzi o zakupy ja decyduje po dyskusji ,ale znając mojego nigdy nie przykłada wagi w urządzaniu mieszkania ,chciałaś to masz hi hi
Jego pasja to samochody i zawsze ich ma ,ja tez lubię miec samochod ,poprostu kocham samochody hi hi
Tak to jest jak zmieniamy facetow ,czy kobiety ,zeby sie dotrzeć trzeba wieki hi hi
Albo pójdziemy na ustępstwa
Sandra facet potrzebuje jesc ,ludzie to co byś powiedziała o moim małż całe zycie jedzenie to podstawa ,ja moge zjeść kanapki ,a on pyta bedzie kolacja ,ja mowię zjedliśmy juz ,a to była kolacja moge sobie wsiąść i usmażyć jajek ,ja mowię usmaże ci hi hi itd
Moja teściowa zawsze mówiła dzien dzieli ,noc łączy i widzę ze u mojego działa i działało
Nie możecie sobie wypominać jedzenia ,ty chcesz schudnąć ,ale dzieci. Facet niekoniecznie itd
Napisze tak nie bierz przykładu z rodziny matki ,siostry czy innych ,tylko patrz co tobie pasuje ,bo przykłady z rodzicow jak pisała kofta w książce nie zawsze sa dobre

73 794

Odp: STOKROTKA-CAFE

Baba ta przemoc ekonomiczna jest w co drugiej rodzinie ,kochana ile małżeństw musiałaby sie rozwieść
Nie mówiąc o innych przemocach hi hi
Nie mówimy o groźnych przemocach

73 795

Odp: STOKROTKA-CAFE

Hej!!!!

Leje i leje, pochmurno, ciemno.

Ależ jestem przeziębiona.
Zatoki zatkane, nos także, katar, każdy mięsień mnie boli.
To są uroki jesieni i takiej pogody.

Poczytałam i.....stwierdzam za Basią
Sandra szukaj innego, tańszego lokum.
To jest w kwestii finansów najważniejsze.

To chyba Lucynka pisałaś, czy nie wystarczy nam już deszczu.
Stanowczo jest go za mało, aby orać.
Ziemia musi przemoknąć na pół metra.
Ta woda wsiąka bardzo szybko.
Ale, żeby orać ziemia na wierzchu musi wyschnąć.
Inaczej nie będzie odstawać od pługa.

73 796

Odp: STOKROTKA-CAFE

Morawko u mnie też ja rozporządzam pieniędzmi.
O większych wydatkach decydujemy wspólnie.
Masz rację- Sandra się odchudza, ale jej facet niekoniecznie.
Przykre, że wypomina zakupy i wydatki na dzieci.
Masz rację Sandro- widziały gały co brały.
Przecież wiążąc się z tobą, wiedział, że masz dzieci.
A dzieci przecież mają pieniądze na swoje utrzymanie.
Oj robi się błędne koło.
Może czas uzdrowi sytuację.
Patrz tylko na to, żeby tobie i dzieciom nie działa się krzywda.

73 797

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzień dobry Laleczki

Wszystkie tu swoje mądrości napisały i każda ma sporo racji, mimo że różne punkty widzenia są.
Mnie sytuacja Sandry bardzo boli, bo (już pisałam) bardzo przypomina mi moje "poprzednie" życie.
Może dlatego, jak na razie, podtrzymuję teorię o oddzielnym mieszkaniu.
Możesz Morawko mnie krytykować za to, ale tak- facet do łóżka (kobiety też mają potrzeby), na urlop, do pójścia do kina, na kolację, do naprawienia kranu...Ja też od siebie będę coś dawać...
Ale BOJĘ się (jak na razie) tego wspólnego mieszkania.
Może, gdybym kiedyś pokierowała inaczej swoim życiem byłabym teraz zadowoloną z życia gospodynią domową z mężem u boku...niestety- mam uraz.
Nie wykluczam, że kiedyś tak się jeszcze zakocham, że może wyjdę za mąż, zamieszkamy razem w domu z ogródkiem, dzieci już nie urodzę, ale możemy mieć psy czy koty wink big_smile
Facet Sandry to niedojrzały egoista, wszystkie to widzimy, Sandra też.
Ale tu jest typowe uzależnienie psychiczne- pewnie ma to jakąś nazwę fachową, psychologiem nie jestem.
Ja miałam tak samo, widziałam zło, a nie robiłam z tym nic.
Ja pracowałam całe życie, dobrze zarabiałam, mój ex się "bujał", ale i tak on brał od życia, co najlepsze.
Ile razy było tak,że już zdesperowana mówiłam mu, że nie mam kasy na życie...Jego reakcja...
-"K***, za co ja se fajki i piwo kupię?!"
Nieważne, że na obiad była zupa- lura na jednej kostce rosołowej i najtańsze warzywa mrożone.
Teraz, z tego co wiem, znów nie pracuje, pieniądze na życie wysyła mu jego kolejna nowa miłość (mieszkają od siebie 400km).
A ja go jeszcze (cytuję)  "udupiłam" podając do komornika o egzekucję alimentów na córkę ("aż" 400 zł)

Dlatego mój wniosek- TACY nigdy się nie zmienią i będą szukać kolejnych ofiar.

73 798 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-10-05 09:45:22)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Morawo ,uwazam ,ze nie mozna porownywac pierwszych malzenstw do zwiazkow juz po pewnych przejsciach ,a tym bardziej jak sa dzieci z poprzedniego zwiazku .
Fakt ,ze dzisiaj trudno poznac  kobiecie z dziecmi faceta ktory by lozyl pieniadze na jej dzieci ...tym bardziej w mlodszym pokoleniu ...pewnie tacy tez sa, co chca ..nie neguje calkowicie.
Sandra , zle mnie zrozumialas ..rachunki placone ze wspolnej kasy za prad ,czynsz itd ..zobowiazania mialam na mysli wspolne typu ewntualnych wspolnych pozyczek ....dlaczego z wspolnych pieniedzy placisz jego alimenty ..to jego problem .
Mysle ,ze to zle zgraliscie ..on wymagajacy a zarazem beztroski ,nie myslacy ...bo po co , zdal to na Ciebie.. zgadzajac sie oddawac swoje pobory na Twoje konto .
Ja bym to tak rozegrala ...
Kazdy ma oddzielne konta i pieniadze ....dajemy do wspolnej kasy domowej  pole pieniedzy ,przykladowo kazdy po 1800zl  ... i nie ma tu ze sa twoje dzieci i ty masz dac 2/3 za czynsz,musisz mu powiedziec ..ze wiedzial o tym co bral ,dzieci nie ukrywalas ....a czy jego dzieci do Was przychodza i zostaja czasami na noc ??
Ubrania dla dzieci ,leki kupujesz za swoje ,dostajesz alimenty i 500+ ,a takie rzeczy nie kupuje sie na co dzien ,wiec napewno z tych pieniedzy dokladasz na  oplaty i jedzenie .
Ja bym wprost powiedziala jemu ,ze jesli jest taki wybredny i nie pasuje mu to co kupujesz i przygotowujesz... to niech sobie sam robi zakupy albo dadaje wiecej pieniedzy....to byl blad ,ze wynajeliscie takie drogie mieszkanie ,bo na tym mozna bylo zaoszczedzic .
Jesli zalezy Wam abyscie byli nadal razem ..to spokojnie bez nerwow i krzykow porozmawiac ..o finansach i czego oczekujecie od siebie .
Facet jest troche niewdzieczny ale i tez pozbawiony taktu ....mam na mysli krytyke pod adresem prezentu ktory mu dalas ...ale to tez kwestia dogadania ....bo juz na przyszlosc jesli jest taki wybredny ,to mozecie pojsc razem i kupic to co on chcialby .....dodajac  kasy jesli Ty masz przeznaczona tylko pewna kwote.

Wszystko mozna naprawde ustalac ..ale o tym powinno sie rozmawiac bo nikt nie czyta w myslach drugiej osoby ...
Moj friend kiedys kupil mi pod choinke perfumy ....u nas mozna wszystko zwracac do sklepu bez problemu majac rachunek ,nawet towar jak jest otwierany ....podziekowalam ,ale powiedzialam , ze te perfumy sa dla mnie "za ciezkie "i niestety nie bede ich uzywala i ze jestem bardzo wdzieczna za pamiec .....teraz kupuje mi takie karty pieniezne na zakupy do sklepow ktore lubie ...ale o tym rozmawialismy ...co bym wolala i co ewnentualnie na przyszlosc chcialabym .
Sadro ,szybko mozna  zakonczyc zwiazek ...ale co dalej w Twojej sytuacji ..pojdziesz mieszkac do matki ? nie ma idealow ,dzisiaj trudno spotkac w twoim wieku bez zobowiazan faceta ...i faceci.. obojetnie ile maja lat szukaja ladnej , bogatej i najlepiej z cieplym lokum .
Ci bogaci faceci ...szukaja dla rozrywki ...ale tak naprawde to wiaza sie z madrymi i ustawionymi kobietami

73 799

Odp: STOKROTKA-CAFE

U mnie 3 w nocy ...a ja nie spie ..haha !!! najadlam sie czekolady ..no i cierpie ..

73 800

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mysts ja ciebie nie krytykuje
Kazda z nas jest inna ,i kazda ma inne oczekiwania
Blanka ja sie nie znam na związkach po przejściach
Trzeba i tak wybrać to co odpowiada Sandrze ,ona musi zadecydować
Jak to mówią ze jak wtrącasz sie do związku oni sie pogodzą a ty masz problem bo jestes najgorsza ,zazdrościsz ze ona ma faceta i takie tam itd
Możemy sobie pisac ,podawać przykłady bo ktoś nam mowi o tym ,i juz z gory zakładamy ze nie lubimy tej osoby tu chodzi o faceta sandry ,a moze byc tak ze Sandra tez ma wady ,partnerstwo czy związek to dwie osoby
Zastanowić sie dlaczego ten facet wybrał ja i takie tam
Moj mowi ze wybrał mnie bo byłam pielęgniarka taka ,opiekuńcza ,serdeczna ,wszystkim chciałam pomagać ,a nie wiedział ze zemnie wyrośnie taka zołza
Uparta hi hi

73 801

Odp: STOKROTKA-CAFE

Blanka ja jak zjadłam czekoladę to wylądowałam na sorze ,bo mam kamienie w woreczku
Czekoladę jemy tylko gorzka i malutki kawałek hi hi a nie cała
Klaudynko to zakup zrobiony piękny
Ja kaloszy nie nosze złe wpływa guma na moje nóżki oj juz ze 25 lat
Kiedys tak ,nic nie kupuje mam krótkie kozaczki wiśniowe skorzane ,i czarne
Mam długie ocieplane
Teraz sa modne kozaki za kolano ,kiedys miałam ,i krótka spódniczka ludzie to był szał ,teraz jakbym założyła to i tak żadnego odzewu ,faceci oglądają sie za młodymi tak do 25 lat hi hi

73 802

Odp: STOKROTKA-CAFE
morawa napisał/a:

Jak to mówią ze jak wtrącasz sie do związku oni sie pogodzą a ty masz problem bo jestes najgorsza ,zazdrościsz ze ona ma faceta i takie tam itd
Możemy sobie pisac ,podawać przykłady bo ktoś nam mowi o tym ,i juz z gory zakładamy ze nie lubimy tej osoby tu chodzi o faceta sandry ,a moze byc tak ze Sandra tez ma wady ,partnerstwo czy związek to dwie osoby
Zastanowić sie dlaczego ten facet wybrał ja i takie tam

Dokładnie.
Ja zresztą  twierdzę, że wina zawsze leży pomiędzy. Nie ma tak, ze tylko jedna strona jest winna. Mniej lub bardziej, ale obie mają w tym udział.

73 803

Odp: STOKROTKA-CAFE

Zaraz obieram ziemniaki i mojemu zrobię placki ziemniaczane hi hi

73 804 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-10-05 10:59:12)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzień dobry.
                    Obrazek dodany przez użytkowniczkę

                 Miłego radosnego dnia wszystkim  życzę .

Kto miał w domu lub u babci coś takiego??   ręka w górę.     lol
   
                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

        U moich teściów mieli coś podobnego.
     ''Tych lat nie odda nikt'' można było się wygrzewać do bólu na takiej polepie   tongue
    Jako młoda mężatka całe zimowe wieczory się spędzało na takiej ''lepce'' i grało się w karty  smile

73 805 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2016-10-05 11:44:31)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam Stokrotki

Czekam,kiedy zacznie i u nas padać.
Od rana było nawet słonecznie i byłam na spacerze.

Morawko
Blanka ma rację,że zupełnie inne jest pierwsze małzeństwo,niż późniejsze związki ,zwałszcza jak są z jednej ,lub obu stron dzieci.
Z regóły te dzieci są powodem największych konfliktów.
Nie wierzę ,że dzieci partnera,czy męża pokocha się jak swoje.

U Sandry widzę jeden bład.
Od początku czuje się w tym związku gorsza.
To on decyduje o mieszkaniu,wydatkach,a najgorsze,to ,że wypomina wydatki na dzieci.
Sandra sobie by od ust odjęła ,żeby im wszystko dać,a on już nie koniecznie,a właściwie wcale.

Sandro
Musisz być silniejsza.Nie czepiać się bzdur,ale nie pozwolić sobie na traktowanie ,jak gorszej.
Nie chcesz się przyznać,ale czuję ,że te jego zobowiązania są znaczne i faktycznie z jego wypłaty nie zostaje tak dużo,jak on uważa.
Tak jak piszą dziewczyny,do operacji nic nie zmieniaj,ale potem przemyśl sobie wszystko.
Jak Ci wyszło za samo mieszkanie 3400 ? To nie możliwe.Nie mieszkasz w luksusowym apartamencie.
Mozesz tą kwotę jakoś przybliżyć ?

Mysti
masz rację ,że takie związki mieszkają ce osobno są bardzo dobre,zwłaszcza jeżeli nie są pierwsze i stanowią go dwie niezależne finansowo i z mieszkaniami osoby.
Mam przykład mojego exa,którego partnerka kupiła sobie dom prawie na przeciwko jego.
Śmieją się ,że chodzą do siebie w kapciach.
Jednak noce spedzają zawsze w jego domu. Zresztą cały dzień pracują oboje.

Basiu
Oni żyją z turystyki,ale chcą swoich rodaków ,a nie obcokrajowców.

Klaudynko
I jak z tym słodkim ?
Trzymasz się ?

Babo
Co Ci ma przejść ? że dopiero wtedy napiszesz ?

Matysiu
To Ty żyjesz w 2 domach,czy ja to źle odebrałam ?
W zyciu nie widziałam takiego pieca.
Myślałam,że to w Rosji tylko były takie piece ogromne.
aLE PEWNIE tam,gdzie nie było gazu.
W Poznaniu chyba wszędzie był gaz,bo nie przypominam sobie innych kuchenek.

73 806

Odp: STOKROTKA-CAFE

Hej Babeczki.
U mnie na razie cisza..i dobrze. Bo jest juz takie napięcie ze każdy gest czy mimike drugiej osoby odbiera sie wrogo i jest awantura.
Nie mowie ze jestem bez wad, ale boli mnie wytykanie.
Nie wiem czy men zgodzi sie na dawanie kasy tak jak radzi Blanka.
Tzn na oplaty da. Ale jak mam podziwluc jedzenie skoro on lubi dobrze i bogato a ja musze jesc biednie.
Tego jeszcze nie wiem i nie bede pytac. Bo jest za ostro.
Jesli sie uda to postaram sie rozgraniczyc dochody...tylko musze wiedziec co z tym jedzeniem zrobic...bo on musi zjesc najdrozszy jogurt a nam wystarczy biedronkowy...
Musze jeszcze raz piczytac Blanke....moze cos zle zrozumialan

Morawko wiadomo ze ja i tak podejme swoje decyzje, ale takie "punkty widzenia" daja mi obraz...bo byc może za bardzo upieram sie przy swoich racjach...

Boli mnie to ze on ma wolne a kompletnie palcem nie kiwnie...zeby np on obral ziemniaki a ja surowke...pytalam czemu? Odp."bo mam wolne". Dla świętego spokoju przełykam ślinę przez zaciśnięte gardlo i robie..


Teraz wzielam sie za ukladanie papierow...

73 807

Odp: STOKROTKA-CAFE

Namusiu chyba napisze wiadomosc prywatna bo nie chce w kolko tu pisac bo potem nie zawsze da sie wymazac

73 808

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandro
Zacznij kupować jednakowe jedzenie dla wszystkich,czyli to lepsze.
on nie je kawiorów,więc nie przypuszczam,że róznica w wydatkach bedzie aż tak znaczna.
Pomyśl ,że dzieciom jest przykro,że on je lepsze produkty.
Nigdy w życiu nie dałabym facetowi oboj etnie jakiemu lepszego jedzenia ,niż własnym dzieciom.

73 809

Odp: STOKROTKA-CAFE
Nanusia napisał/a:

Nigdy w życiu nie dałabym facetowi oboj etnie jakiemu lepszego jedzenia ,niż własnym dzieciom.

Hej

Nanusia
      gdybym nie miała kasy to dzieci na pewno jadłyby lepiej,
niż my dorośli.

Sandra
      już nie  biję piany, wszystko zostało powiedziane.
Pomyśl, jak dzieci powiedzą ojcu, który płaci alimenty,
że gorzej jedzą od twego mena.

Marysiu
     sprzątnie idzie, jak po grudzie, ja zaziębiona, a pikny robi bez planu.
Raz to chwyci, a za chwilę coś innego i nic nie jest zrobione na cacy.
Szlag mnie tysz wink trafia.:(, ale nic nie mówię, bo sama mało działam.

Mystko, Blanko, Morawko
       my za Sandrę nie przeżyjemy życia.

Grażynko
       czekam na opowiadanie. smile

Gochnia
       u Ciebie inna sytuacja, pikny robi na swojej farmie kasę.

Czytuniu
      jadę z Toba na tym samym wózku.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.

73 810 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-10-05 12:53:47)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Od rana wklikałam 4 wpisy i mam zablokowane więc teraz sprawdzam czy się uda.

O rety, nareszcie się udało. A więc po kolei : big_smile

Nanusiu , jest dobrze  bo w dalszym ciągu nie kupiłam i nie jem słodyczy, mam z tym dobrze że mąż choć lubi je tak jak ja ale jak powiedziałam ze nie jemy to on też za tym, ja zawsze się łamałam a on nigdy, zjada co dam bo lubi te nasiadówki przy stole ale zamieniam na owoce.

Wifciu bardzo Ci współczuję kataru , to jest najgorsze co mnie astmatyczkę może spotkać ale mnie bardzo pomagają tabletki " Acatar" na zatoki albo takie ogólne Acatar, zaraz nos przetyka, opuchlizna schodzi i przestaje kapać z nosa. Trzymaj się cieplutko a ten katar to pozdrowienia od działeczki smile

Morawko , dzisiaj u nas leje i z przyjemnością założyłam gumiaczki i poszliśmy z Lakusiem przez trawnik, nóżki suche i radosne a jeśli chodzi o buty modne za kolanko to myślę że nasze kolanka a jesteśmy z jednego rocznika hi, hi big_smile to swoje przeszły, też nosiłyśmy modne obuwie i długie w miarę kozaczki, błyszczące i swiecące jak na tamte czasy przystalo. Teraz niech młode babeczki paradują w takich seksownych botkach, lubię popatrzeć na zgrabne młode dziewczyny a obok mojego mieszkania mieszkają studentki może nie za modnie ubrane bo z nauki kasy nie ma ale zgrabne i piękne, teraz młodzież jak i dzieci są piękni.

Z samego ranka nie ruszając się z domu wydałam 1350 zł. Kilka lat temu wstawialiśmy okna i już się porozszczelniały a więc od nowa uszczelniał fachowiec, i regulował a to stare uszczelnienie zerwał. Faktycznie w tamta zimę złościłam się ze miałam takie przewiewy zimna a to szczeliny się takie porobiły które dzisiaj pouszczelniał.  Ale nie myślałam ze to będzie tak drogo ale na parę lat będę miała spokój on twierdzi że na 10 najmniej a poprzednie też tak mniej więcej miałam.

Jeśli chodzi o taki piec to pamiętam trochę mniejszy a w zimie po powrocie z sanek gdy byliśmy zziębnięci i przemoknięci to ojciec wsadzał na na polepę taka ciepłą i było wspaniale a mieszkaliśmy w bloku i wtedy podobne piece były.

Sandruś dziewczyny napisały Ci wszystko , ja dzisiaj też Ci pisałam ale miałam jakąś blokadę od ranka i nie doszło więc Ci tylko napiszę że ja wzięłam za męża faceta z dwójką dzieci i robiliśmy wszystko aby dzieciom najpierw zapewnić wszystko co było możliwe, oboje nie zarabialiśmy za wiele , takie były czasy że w biurach była pensja niewielka ale najważniejsze były potrzeby dzieci i to ja o to dbałam a teraz ja kasę trzymam i rozporządzam , decyduję o wszystkim odkąd mąż zachorował. Nie ładuj się w związek który jest dla Ciebie i dzieci ciężarem bo szkoda zdrowia i życia.

Na razie kończę to klikanie, wszystkim pozostałym dziewczynom buziaka i uśmiech zostawiam  big_smile

73 811

Odp: STOKROTKA-CAFE

Dzień dobry Dziewczyny smile smile

Sandruś ja już nic nie będę Ci pisała,bo tu wszystko zostało już powiedziane i na pewno i tak masz mętlik w głowie.Już Ci to raz pisałam,ale napiszę jeszcze raz,podziwiam Twoją cierpliwość
Pogoda do bani ,od rana pada,wieje wiatr i jest zimmmnoooo. Jestem mułowata i nic mi się nie chce.

73 812

Odp: STOKROTKA-CAFE

Tez o tym pomyslalam, ze nie moga dzieci jesc gorzej. Poza tym pan daje i żąda,  ale ja ponic jestem z nim a nie jako sluzaca (takie bylo zalozenie). Dlaczego wiec mialabym kupowac cos innego, tym bardziej , ze pan jest mega sklonny do krytyki...bo kielbaska nie taka... (nawet te drogie mogą nie kuec takiej struktury).

Przepraszam, ze tak truje ale tylko to niestety mam w głowie.
Kiedyś mi tak powiedzial, ze nie bylobt mnie stac...to kupilam serki nam tanie, jemu najdrozsze. Widzial, ale nic nie powiedzial...hednak za kilka dni spytał co ja odwalam...to mu wyjaśnilam , że kupuje wg wlasnych mozliwosci to powiedzial, ze jemu nie o to chodzi i ze niepotrzebnie sieje ferment. Po dwoch dniach wlizylam do koszyka serki po 3 zl a on mowi...kuzwa tyle pieniedzy na same serki, wiec odłożyłam na polke i wtedy byla dopiero afera, ze robie sceny...
Kupilismy w koncu te serki...a po dwoch godzinach. ..."nie moge pojac czemu mialbym utrzymywac twoje dzieci".
Jestem w tych sprawach cala skolowaciala

Jesli on kupuje moim dzieciom jakies smakolyki to choćby kupil najdrozsze...jest ok...
Jesli zadecuduje ja...juz nie jest ok.
Jego dziecko juz długo u nas nie bylo...bo jest problem pt "jej mama". Ale gdy byla to non stop cos jej organizowalam, bez względu na koszty...kupuje wtedy drozej niz dla nas.
Chociaz kiedys kupil jej ananasa i schowal przed moimi dziećmi...wtedy spytalam czemu...i chodzilo o nie utrzymywanie moich dzieci...
Przelknelam te słowa i sobie wytlumaczylam ze w koncu widuje ja rzadko...wiec kupuje co najlepsze.

73 813 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-10-05 12:55:27)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Wifciu na pewno będzie ...niedługo

Mąż miał na 10.00 do pracy rano to ja  podałam mu tym razem śniadanie do łózka.Potem role się zmieniły puste naczynia on odnosił a ja zostałam w łóżku..Psa rano nakarmiłam wyprowadziłam teraz zaniosłam mu obiad.Zimno i wietrznie zwiewałam do domku.Mąż rano przepalił w kominku więc jest miło i cieplutko.Ogarnęłam z deka w domku pomyłam gary.Myślę co tu zjeść ,mąż nie kazał robić obiadku ..więc muszę tylko o sobie pomyśleć.Wczoraj to był cały dzień w pracy od 7.00 do 7.00

Sandruś wybacz ale nie wypowiem się  ....mam tylko takie pytanie z ciekawości z jakiego znaku zodiaku jest Twój Pan i Władca?

73 814 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-10-05 13:05:27)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandra wstań z kolan, zbierz siły i zacznij żyć dla wszystkich jednakowo, on Ci robi wodę z mózgu a Ty masz niską samoocenę i dajesz się kołować, widzę że z Tobą zagrywa bo nie masz swojego zdania i silnej woli, dajesz się za nos wodzić a pomyśl sobie jakie wspomnienia będą miały dzieci ze swojego dzieciństwa? Wy jesteście dorośli i bawicie się w kotka i myszkę a dzieci nie mają pewności jutra i spokojnego domu.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 815

Odp: STOKROTKA-CAFE

Nanusia-przytkało mnie jak poczytałam co pisze Sandra.Teraz mnie odetkało, ale tylko trochę.
1 Jak policzyłam dochody,to mam tylko ciut więcej -ok 300 zł. I nie uważam  że to mało.
2 Jakim sposobem facet je lepszy obiad czy kolację - Sandra,gotujesz osobne gary ?
3 skąd ma pieniądze, jak wszystko podobno wpłaca na konto ? Sandry,z resztą?

Dużo mi się ciśnie na język ,ale już sobie daruję.
Tyle w temacie.

U mnie ciurli deszcz , i zimno jakoś tak .

Wczoraj byłam na spotkaniu kulinarnym. Temat przewodni-warzywa sezonowe. I znowu się najadlam na wieczór różnych pyszności. A d ..a rośnie. Ech.....

73 816 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-10-05 13:26:19)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Napisalam do Nanusi...chyba dobrze trafilam na FB  musisz tylko pewnie zaakceptować

Babo kasa jest u mnie. Ale jestem coraz czesciej rozliczana. To mnie boli bo nigdy nikogo nie oszukalam ani nie okradlam...jestem.lojalna...nie kupuje dupereli...dzieciom tylko jedzenie. Syn ma dwie bluzki z krotkim rekawem i jedna z dlugim ...
Juz nie skoncze...bo mi wstyd

Gdynym spytala (co uwazam ze nie powinno miec miejsca) to zgode na zakup w lumpie dostane ale po co potem mam sluchac?

Nie chce juz o tym gadac

73 817

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandro

Dziękuję za to wszystko co napisałas do mnie na FB.
Tu tylko potwierdzę.
Do operacji wszystko ze spokojem,ale potem uświadom mu ,że to on bez Ciebie by zginął a nie Ty bez niego.
Zresztą jesteś z wykształcenia ekonomistką i nie trudno Ci to wyliczyć.
Bo przecież nie ważne ile kto zarabia,tylko ile mu zostanie na rękę,po zapłaceniu zobowiązań.
To Ty jesteś górą w tym związku.
Trzymaj się dziewczyno i pamietaj,że dzieci są najważniejsze.
I kup im też ubrania.Jak zabraknie pieniedzy,to najwyżej nie będziesz pana i władcy wozić do pracy,tak jak nie wozisz dzieci do szkoły.
Ma nózki,to niech sobie na nich chodzi.

73 818 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-10-05 14:27:11)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Sandra
       jedno napiszę uważam, że to jest chory związek.
Dzieci są najważniejsze i tyle i tylko tyle.

Klaudynka napisała
  "Sandra wstań z kolan, zbierz siły i zacznij żyć dla wszystkich jednakowo, on Ci robi wodę z mózgu a Ty masz niską samoocenę i dajesz się kołować,

100% racji i kończę temat.

73 819

Odp: STOKROTKA-CAFE

No i wszystko na temat smile
Koniec ☺

Bardzo dziekuje za wszelkie slowa w tym temacie. Wzmocnily mnie...dam rade smile
Zla passa nie trwa wiecznie.

Juz wszystko wiem co i jak.
A poza tym nie za wszelka cene a zwlaszcza za cene dzieci.

Teraz dalam panu warzywa na surowke siedzi i robi...

A poza tym to moj syn pojechal na Zielona Szkole. Chcialam zeby sie zintegrowal z klasą swoja. Babcia dala pieniazki. Trochę duzo bo az 350.zl. ale duzo atrakcji

73 820

Odp: STOKROTKA-CAFE

Witam popołudniowo wszystkie mądre Laleczki smile

Postaram się nic już nie pisać, bo pewnie te wynurzenia nie są dla Sandry przyjemne.
Chcesz, to się wygaduj ile potrzebujesz.
W miarę możliwości- służę pomocą.

Wyruszyłam dziś na rower i zonk! Patrzę, co tak dziwnie się jedzie, a tu koła bez powietrza.
Fajnie mi koleżanka rower zostawiła...Muszę prosić przyjaciół, od których rower pożyczony (dla mnie) o pompkę .
Babce nic nie mówię, bo to byłaby woda na młyn. I tak już dość słucham na tą właśnie kobitkę.
Nie przypasowała babce...wiem,że ona też ciężkiego kalibru, ale jeśli ktoś wchodzi do czyjegoś domu i swoje porządki narzuca, to już nie halo.
A w to akurat mogę uwierzyć, bo widziałam tą zmienniczkę przez kilka godzin a i w kontakcie telefonicznym byłyśmy przez chwilę.

73 821

Odp: STOKROTKA-CAFE

Odpowiadam Grażynce -baran

73 822

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

A poza tym to moj syn pojechal na Zielona Szkole. Chcialam zeby sie zintegrowal z klasą swoja. Babcia dala pieniazki. Trochę duzo bo az 350.zl. ale duzo atrakcji

Sandro
       i dobrze, a poza tym dostał pieniądze od babci.

Mystko
      nie pożyczaj, bo widzisz jakie szanowanie.

73 823

Odp: STOKROTKA-CAFE
Ba-Cha napisał/a:

Misty co widzę białe auto .... to o Tobie sobie przypominam smile

Grunt to prawidłowe skojarzenia wink
Jak rzuciłam hasło skórzane firany też wszystkie wiedziały, gdzie się wybieram wink

73 824

Odp: STOKROTKA-CAFE

A ja nie wiedzialam sad

73 825 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-05 15:59:52)

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

A ja nie wiedzialam sad

Kiedyś opisywałam, jakie "porządki" panują w Niemczech, jak często sprzątają, myją okna, piorą itp
I napisałam coś tam, że prałam skurzone (od kurzu) firanki, na co Basia się zdziwiła, na co jeszcze Niemcy nie wpadną- firanki ze skóry big_smile
Długo to było wspominane wink

73 826

Odp: STOKROTKA-CAFE

A juz sobie przypominam....
Jakie by klamry musialy byc by je utrzymać

73 827

Odp: STOKROTKA-CAFE

Mysti a ja po przeczytaniu tych skórzanych firanek zajrzałam do gogle na zdjęcia i znalazłam ha, ha nie odpisywałam bo myślałam że o takie firanki Wam chodziło big_smile big_smile

73 828 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-10-05 16:14:25)

Odp: STOKROTKA-CAFE
Mystique71 napisał/a:

o Basia się zdziwiła, na co jeszcze Niemcy nie wpadną- firanki ze skóry big_smile
Długo to było wspominane wink

Mystko
      a ile było śmiechu.

Marysiu
        okna przyjdzie pani umyć w piątek, więc wielkie sprzątanie się kończy.
Teraz muszę wszystko wynieś ze swojej szafy i zrobić segregację,
bo dokupuję, a nic nie wyrzucam.
Chorerka szukam wyników badać oczu z Feldmana i nie mogę znaleźć,
a chce zrobić okulary progresywne, albo na dal.
Jeszcze się zastanawiam.

73 829 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-10-05 16:32:40)

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

Odpowiadam Grażynce -baran



wiesz mam w rodzinie ojca z tego znaku syna i syn męża też jest baran...są uparci wybuchowi gadają co ślina na język ale jak się uspokoją to łagodne stworzonka...uparci ale zależy im na rodzinie ...szczerze nie dałabym rady żyć z baranem bo jego zdanie musi być na wierzchu i nie ustępują....chociaż mają przebłyski i potrafią być szczerzy w gestach...moja mama prawie 60 lat żyje z ojcem ale ile awantur kłótni przeszła ..to tylko ona wie ...podziwiam ją ...nigdy nie mogłam zrozumieć że ojciec który pracował łożył na dom psuł atmosferę wybuchami złości niepalący i nie pijący a jak mu przechodziło na pół dnia miły spokojny i nagle zmieniał się potrafił kubkiem rzucić aż się roztrzaskał...wystarczyło coś nie tak zrobić lub powiedzieć...

73 830

Odp: STOKROTKA-CAFE

Grażynko
        to nie znak, to typ choleryka.

73 831

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dziewczyny, zauważyłam że jesień też ma swoje cztery litery ! big_smile

73 832 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2016-10-05 16:50:02)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Pasuje mi ten wpis do dzisiejszej dyskusji

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 833

Odp: STOKROTKA-CAFE

A to motto przesyłam dla naszej Sandruni


Obrazek dodany przez użytkowniczkę

73 834

Odp: STOKROTKA-CAFE

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

jesienne nastroje
to krople deszczu płynące
na lekkim wietrze
w kolorach liście tańczące

muzyka za ścianą
cichutko melodią pobrzmiewa
a ciepły kocyk
ścierpniętą duszę ogrzewa

lecz jutro słońce
rozbłyśnie za oknem wesoło
i dobry nastrój
zagości nam w domach na nowo.

73 835 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-05 17:03:29)

Odp: STOKROTKA-CAFE

Grażynko--- ja jakoś w znaki zodiaku nie wierzę. Ja niby Lew, a tyle we mnie lwa co kot napłakał.
Bardziej wierzę w znaczenie imion.

Ja to zawsze w coś wdepnę...
Pisałam Wam kiedyś o tej dziewczynie z FB, która potem popełniła samobójstwo...
Parę dni temu na innym forum odezwała się do mnie kobita, pracująca tak jak ja, poszukująca znajomych. Poprosiła o namiar na FB, żeby sobie czasem popisać, bo jest sama, smutno jej.
Znałam ją z tamtego forum,pamiętałam też o tej dziewczynie, która bez wsparcia tak się załamała, więc dałam.
Hmmmm....Od tego czasu nie daje spokoju, pisze co chwilę...no ok, rozumiem , ale...
Cały czas marudzi...tam jej źle, sama jest, znajomych tam nie ma.
Próbowałam przez znajomych poszukać kogoś w jej okolicy...co rusz mi "płacze", że nikt się nie odezwał, prosi żebym się jeszcze raz popytała...
W domu ma same problemy...zaczynam i ja się dołować przy niej...
Zaczynam się "bać" wchodzić na fejsa, bo zaraz wiadomości od niej...
Jak nie wchodzę, to i tak na telefon dostaję wiadomości...
Jak nie odpisuję, o zaraz "Nawet ty nie chcesz ze mną rozmawiać"..

Kurde...Udzieliło mi się narzekanie wink

73 836

Odp: STOKROTKA-CAFE

Krótkie opowiadanie




Ewa



Ciepłe promienie słońca lekkim łaskotaniem poprawiły samopoczucie Ewy.Uwielbiała tę porę roku kiedy to majowy urok pobudza zmysły wzbogaca wyglądem ogrody tulipany maluje  kolorami.Zapach bzu otaczał ją urzekając wspaniałym aromatem czuła miodowo słodki smak w ustach wyobrażała sobie że jest w największej perfumerii świata.Chętnie przedłużyłaby spacer ale spojrzała na zegarek i uświadomiła sobie że spóźni się do pracy jeżeli nie przyspieszy kroku.Od 20 lat pracowała w Szpitalu Psychiatrycznym jako salowa lubiła tą prace zawsze chciała być blisko ludzi potrzebujących pomocy.Na oddziale panował spokój pacjentki leżały w łóżkach Ewa szybko się przebrała weszła do łazienki gdzie trzymała w szafce wiadra, szczotki i środki czystości.Raźnym krokiem weszła do pierwszej sali- dzień dobry drogie panie-powiedziała z uśmiechem na sali zapanowało ożywienie.Dzień dobry -pani Ewunia jak zwykle wesoła ,odpowiedziała jedna z pacjentek siadająca na krześle.A tak odpowiedziała Ewa -Krysiu nóżki do góry bo myję podłogę ,po posprzątaniu pokoju przyszła kolej na następne, szybko mi poszło pomyślała odgarniając kosmyki włosów z oczu.Po obchodzie kiedy lekarze rozeszli się do swoich gabinetów przyszła pora na śniadanie ,pielęgniarka Renata pomagała Ewie roznosić posiłki.Czas mijał w bardzo miłej atmosferze ,zadowolona w przerwie usiadła na ławce przed dwupiętrowym budynkiem ,znała wszystkie panie z imienia które przebywały na parterze i ich historie.Często jej się zwierzały i opowiadały o swoich problemach, każda z nich była już po próbie usiłowania popełnienia samobójstwa.Małgosię przywieziono po próbie wieszania- na  szyi można było zobaczyć ogromną szramę po sznurze.Znalazła ją jej siostra i uratowała  życie gdyby nie ona  Gosia osierociłaby dwuletniego synka którego fotografia stała w ramce na jej szafce.Mama Gosi nie zgadzała się na związek z ojcem dziecka ,Gosia nie umiała już walczyć i się poddała.Ewa starała się podtrzymać ją na duchu i modliła się w myślach o jej uzdrowienie.Lucyna młoda 20 letnia dziewczyna ,cierpiała na depresję po porodową ,nie umiała przytulić swoje nowo narodzone dziecko ani nim się zająć, tą rolę przejął jej świeżo poślubiony mąż i teściowa.Leczenie dało rezultaty po miesięcznym pobycie w szpitalu z wypiekami na twarzy opowiadała Ewie o swoim synku i pokazywała jego zdjęcia.Katarzyna miała 32 lata i była żoną muzułmanina, zaczęła słyszeć głosy które zmuszały ją do nieustannego klękania i modlenia się ,oddawania ukłonów nie panowała nad tym było jej ciężko.Ewa przytulała ją do serca głaszcząc po pięknych długich włosach.Każda z nich była dla niej bliska, kiedy wychodziły do domów żegnały się z nią serdecznie.Wiedziała że niektóre z nich niestety wkrótce tu wrócą ,tak jak Marysia która miała problem z alkoholem ,którym to w amoku popijała tabletki ,była matką dwóch dorosłych synów ale nie potrafiła poradzić sobie , żyła od niedawna w konkubinacie jej partner nadużywał alkoholu razem często się nie kontrolowali.Marysię 49 letnią kobietę z tatuażami na całym ciele często można było zobaczyć leżącą nieprzytomnie po upojeniu alkoholem na trawnikach, obcy mężczyźni wykorzystywali sytuację.-Biedna kobieta -pomyślała Ewa ,straciła sens życia obrała złą drogę.Wioletta właścicielka sklepu warzywnego cierpiała na nerwicę lękową depresyjną .Dumna była ze swej pięknej córki jedynaczki ,wzorowej studentki kiedyś jej życie było kolorowe dobrze im się wiodło ,sklep przynosił zyski, kupili samochód i mieszkanie.Ale sielanka nie trwała długo -Wioli przybyło lat i kilogramów a mąż zaczął oglądać się za młodszymi kobietami aż zaplatał się w romans z młodszą dziewczyną która mogłaby być jego córką.Zostawił rodzinę i wyjechał z kochanką, Wiola nie mogła tego znieść załamana chciała się zabić i w efekcie trafiła do szpitala jej zdrowie niewiele się poprawiło ,po mimo że mąż wrócił do niej jak pies z podkulonym ogonem.Przyjęła go co miała zrobić?kochanka wyciągnęła z niego wszystkie oszczędności i uciekła do młodszego mężczyzny nieustanny strach przed ponownym odrzuceniem stał się cierpieniem dla Wioletty.Ewa wróciła na oddział pod koniec dyżuru zawsze na godzinę szła na drugie piętro na oddział gdzie leżeli sami panowie niektórzy tu trafili bo mieli problem z alkoholem inni depresję i załamanie nerwowe.Tak jak Jacek przystojny blondyn z niebieskimi oczami po czterdziestce  od razu przypadli sobie do gustu.Na spotkaniu w świetlicy gdzie zbierali się wszyscy pacjenci grał na gitarze i śpiewał była nim zauroczona dotąd nie znalazła życiowego partnera samotność bardzo jej dokuczała.Dowiedziała się że Jacek załamał się po śmierci swojej żony która zginęła w wypadku samochodowym ,obwiniał się o jej śmierć odwiedzały go córki śliczne studentki.Jacek zwrócił uwagę na Ewę często z nią żartował pomogła mu zapomnieć chociaż częściowo o dramacie.razem z przyjacielem Edkiem architektem wnętrz- rozmawiali o Ewie bardzo pozytywnie  wyrażał się o salowej.-Umówcie się kiedyś na kawę -podpowiedział Edek ,sam tu trafił przez problem z alkoholem ,stracił przez nałóg żonę ,pracę i pół życia postanowił się leczyć i stanąć na nogi.Na oddziale męskim  mężczyźni przywitali Ewę z radością szybko się uwinęła ze sprzątaniem kiedy wychodziła poczuła że ma coś w kieszeni fartucha.Wyjęła karteczkę przeczytała słowa-umówisz się ze mną na kawę? chociaż brakowało podpisu wiedziała od kogo jest ten liścik.Odwróciła się i spojrzała głęboko w pytający wzrok Jacka.Odpowiedziała skinieniem głowy i głośnym tak!.Teraz już wiedziała że jej życie na pewno się od dziś zmieni, będzie jeszcze piękniejsze.


Grażyna Przybylska

73 837

Odp: STOKROTKA-CAFE

Grazynko super opowiadanie. Jedna Ewa a ile emocji ile historii. ..
Dziekuje za ujecie tego mojego imienia Ewa...
Jest w niej duzo mnie...choc ja tak sprytna nie jestem, ale za to wrażliwa...

Czytko dziekuje za sentencje..
Skopiowalam sobie...przemawiaja do mnie i wzruszaja...

Mysti...a poprosilas te dziewczyne by poszla do psychologa?

Mi porady psychologiczne naleza sie z z CPS...czyli taki Mops gdzie jest pomoc doraźna...
Tam tez moge skorzystac z pomocy prawnej...

73 838 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-10-05 21:45:49)

Odp: STOKROTKA-CAFE

=

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Hihihi  pokażę Wam mój Sajgon  lol
Kiedyś  oglądałam Basi Sajgon    big_smile
no1 fajnie było sobie popatrzeć   lol  tylko ze ja lubie sprzątać .

No i co Wifciu znalazłaś to co szukałaś ?
Mycie okien w taką pogodę? odpada, poczekaj na słoneczko.
U mnie jak i u Baby leeeje,leje strasznie.
            Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Mystko trochę upierdliwa ta znajoma Twoja.

73 839

Odp: STOKROTKA-CAFE
sandra.sandra napisał/a:

Mysti...a poprosilas te dziewczyne by poszla do psychologa?

Z tamtą, co nie żyje to była grubsza historia. Podobno była pod opieką specjalisty, ale i tak nie wytrzymała...przez faceta, który ją zostawił.

A ta, teraźniejsza, to tak jak mówi Marysia -- upierdliwa.
Narzeka, marudzi...

73 840

Odp: STOKROTKA-CAFE

Marysiu...to juz niewiele do roboty?

Posty [ 73 776 do 73 840 z 102 606 ]

Strony Poprzednia 1 … 1 134 1 135 1 136 1 137 1 138 … 1 579 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026