On vhyba nawet nie kuma ze cos jest nie tak.
I zapewne już nie zakuma ![]()
Dziekuje za wsparcie.
Nie ma za co ![]()
Na łązce zawsze dostaniesz wsparcie.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 133 1 134 1 135 1 136 1 137 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
On vhyba nawet nie kuma ze cos jest nie tak.
I zapewne już nie zakuma ![]()
Dziekuje za wsparcie.
Nie ma za co ![]()
Na łązce zawsze dostaniesz wsparcie.
Podobne tematy
Wifo...a ja nie pamietam dokladnie tej rady Blanki.
Czy to chodzilo o to by pronto psikac na mojra szmatke?
Sandro
tak na mokrą szmatkę.
Pikny kupił MrMagiic, zobaczymy co to za cudo.
Pronto nie było.
Raz zrobi wyrzuty a za chwile gada.normalnie. Moze to jakas choroba?
To nie choroba, to charakter.
Sandra
mając trzy tysiące zł poszukałabym mieszkania i gada samego tu zostawiła.
Chciał duże mieszkanie to niech mieszka.
Duże mieszkanie to większe koszty nie tylko czynszu, ale i też ogrzewania.
Sandro
dzieci patrzą, jak on się zachowuje i że Ciebie nie szanuje.
Za chwilkę nie daj bosze będą powielać to zachowanie.
Cześć Wifciu.
To nie choroba, to charakter.
dzieci patrzą, jak on się zachowuje i że Ciebie nie szanuje.
Za chwilkę nie daj bosze będą powielać to zachowanie.
Sandro - Wifa ma rację. Dzieci biorą przykład z dorosłych.
Witam Stokrotki
Pogoda według zasług,czyli u nas piekne słońce ![]()
A że nie mam ich za dużo ,to od jutra ma się zepsuć.
Sandro
Wspominałas ,że Twój men leczył sie też neurologicznie .
Moze teraz faktycznie ma jakis nawrót choroby,że nawet nie chce wstać do pracy.
Ludzie różnie się zachowują w tym czasie.
Moze ta chwiejność emocjonalna z tego wynika.
Przy tych 3 tys dasz sobie radę i nie czuj się w żadnym stopniu zależna od niego.
Przypuszczam,że to co on daje,bo też płaci alimenty,to starcza na część mieszkania i jego utrzymanie.
Nie wiem,czy tak dobrze by żył,gdyby sam musiał sobie coś wynająć i sam się utrzymać.
Basiu
Twoje dzieciaki wyziębiły się i zmokły a moje rozkoszują się piękną pogodą w Neapolu
Jutro jadą na Capri na cały dzien.
Wnuczka wcześniej zaczęła wojaże niż mój syn.
Co za czasy.
Czytuniu
Chciałas deszczy,ale czy to nie za dużo ma u Was padać ?
Takiej mokrej ziemi,chyba też nie można orac ?
A może właśnie można ?
Luc
Wspominałas ,że syn ma dziewczynę,ale chyba nie pisałaś ,czy córka ma kogoś na stałe ,czy jeszcze nikogo konkretnego nie wybrała sobie ?
Nie chcę być zbyt wścibska,więc nie wymagam odpowiedzi.
Wifa
To jak masz teraz gładź w korytarzu,to już nie masz tego tynku strukturalnego ?
Babo
Moi sąsiedzi wcale nie mają telewizora,ale też jeszcze wszyscy pracują.
Jak się jest na emeryturze,to nieraz jest to jedyna rozrywka.
Mysti
Nic nie pisałaś ,jak Ci wczorajsze święto minęło ?
Niemcy dalej tak się cieszą ze zjednoczenia ?
Pogoda według zasług,czyli u nas piekne słońce
Złośliwa Pyrka ![]()
Luc
Wspominałas ,że syn ma dziewczynę,ale chyba nie pisałaś ,czy córka ma kogoś na stałe ,czy jeszcze nikogo konkretnego nie wybrała sobie ?
Nie chcę być zbyt wścibska,więc nie wymagam odpowiedzi.
Nikogo na stałe nie ma, ale ciągle się jacyś absztyfikanci przewijają ![]()
Córka jest śliczna (moim obiektywnym zdaniem
), bo nie podobna do mnie, ale podobnie jak ja, dość wybredna jeśli chodzi o płeć przeciwną.
Telewizor (...)
Jak się jest na emeryturze,to nieraz jest to jedyna rozrywka.
Dla niektórych rzeczywiście, ale to w sumie przykre. Mój Tato na emeryturze, ogląda w tv tylko wiadomości.
Lucynko
mam dwie siostry super pedantki, nie zazdroszczę.
Upierdliwe, jak jasna..... ![]()
Lucynko
ja też wiadomości, więc telewizor mnie nie bawi.
Raczej podk.....wia. ![]()
Przy tych 3 tys dasz sobie radę i nie czuj się w żadnym stopniu zależna od niego.
Przypuszczam,że to co on daje,bo też płaci alimenty,to starcza na część mieszkania i jego utrzymanie.
Nie wiem,czy tak dobrze by żył,gdyby sam musiał sobie coś wynająć i sam się utrzymać.
Nanusiu
to samo pomyślałam.
To jak masz teraz gładź w korytarzu,to już nie masz tego tynku strukturalnego
Nanusiu
nie, jest normalnie pomalowane, nie umieją malarze tego kłaść.
Takie na razie moje małe próby sił w literackim kunszcie...
Krótkie opowiadanie
Przez dziurkę od klucza
Wieczór zaglądał z ciekawością w okna,przedzierał się pomiędzy szczelinami nie zasłoniętych firan.Zachodzące pomarańczowo jaskrawe słońce,oparło się o fragment budynku.Okazała stara kamienica ,wyniośle wypinała swoje kształty.Bernadetta wstawiła czajnik na kuchenkę gazową,zapałki nie chciały się palić,po kolejnej próbie włączyła gaz.Ogień rozbłysnął płomieniem,
po chwili podeszła do szuflady,przez chwilę jakby zastanawiała się nad czymś.Jednak się przemogła i ją otworzyła,na samym wierzchu leżał album,pod nim pamiątki rodzinne i luzem położone pożółkłe fotografie.Wspomnienia minionych lat,pomału przerzucała kartki ze zdjęciami,wzrok jej to uśmiechał się to markotniał.Spojrzała sentymentalnie na buzię Benedykta wróciły wspomnienia,oparła lekko głowę na dłoni w zamyśleniu.To było tak dawno minęło aż 40 lat od kiedy widzieli się po raz ostatni,mieszkali wtedy tu w tym samym budynku,Benedykt na pierwszym piętrze ze swoją matką która samotnie go wychowywała, bo ojca nie znał słyszał tylko jak matka sycząc z nienawiści krzyczała :"Jesteś taki sam jak twój ojciec".Bernadetta była w lepszej sytuacji żyła w poczuciu bezpieczeństwa i komfortu ,miała kochającą rodzinę i młodszą siostrę,zajmowali przytulne trzypokojowe mieszkanie na parterze.Niestety Beniek mógł tylko o tym pomarzyć ,wszyscy lokatorzy słyszeli odgłosy bicia widzieli sińce u chłopca nikt nie reagował,zimne mury zatrzymywały tajemnicę i skargi.Razem bawili się i rozmawiali o tym kim będą jak dorosną,oddawali się wspólnym planom i marzeniom. Przyległe ogródki działkowe to była dla nich atrakcja,zerwane porzeczki,agrest,jabłka wyśmienicie smakowały,na polanie za domem rósł szczaw,dzieci z pobliskich osiedli przybiegały i rwały go garściami.Wspólnie bawili się w chowanego w ogromnej piwnicy lub w berka,niedaleko podwórka w równym szeregu stały zbudowane z cegły chlewiki i komórki,słychać było chrumkanie. Podbiegali też do klatek z królikami które śmiesznie ruszały noskami i zjadały łapczywie zerwaną im trawę.Bernadettę z zamyślenia wyrwał odgłos gwiżdżącego czajnika,zaparzyła herbatę,po łyku poczuła przyjemne ciepło.Często myślała o Benku w którym się podkochiwała o rezolutnym wtedy chłopcu z rudą czupryną i zadartym nosie.Jego matka tęga Truda każdą frustrację wyładowywała krzywdząc nie winne dziecko,karała go bijąc pogrzebaczem z całych sił dopóki zmęczenie ją nie powaliło z nóg.Chłopak tylko Bernadecie zwierzał się ,wiedziała o nim więcej niż inni,trzymała wszystko w sekrecie. Pamięta doskonale ten decydujący dzień o ich rozstaniu,wracała z lekcji gry na skrzypcach często chodziła na skróty obok wysokiego krzyża.Nagle znieruchomiała w oddali zamajaczyła jakaś postać,patrzyła szeroko otwartymi oczami ze zdumienia. Wyszeptała Beniu to ty?usłyszała tylko oddech,nachyliła się nad pobitym i przywiązanym chłopcem szarym sznurem do krzyża,płakała uwalniając go z grubych węzłów,pocierała szkłem z całej siły aż puściły potem go przytuliła.Tego samego dnia zdecydowała się i opowiedziała o wszystkim swoim rodzicom.Następny dzień nie zapowiadał zmian pojawił się stary Kowalewicz siedząc przy swoim urządzeniu nawoływał głośno: "ostrzę noże ,nożyce ,przynoście do mnie"ustawiła się w kolejce wsłuchana w odgłos przesuwanego kamienia uruchomianego przez pedały pod stopami staruszka.W międzyczasie zobaczyła jak pijaczek kulawy Henio zataczając się stara się dotrzeć do domu a za nim biegnie zgraja dzieciaków,wzrok jej zatrzymał się na eleganckich paniach które wysiadły z auta i zapytały ją o adres matki Benia, wskazała kierunek z przejęcia machając ręką .Zobaczyła jak z bramy biegnie Beniek podając jej mały kwiatek;" to na pożegnanie "wybąkał rumieniąc się i cmoknął ją w policzek,kiedy odjeżdżał oglądał się tak długo aż nie zniknął za zakrętem Bernadetta stała w kurzu zapłakana.Domyśliła się że teraz będzie mieszkał w Domu Małego Dziecka.Zobaczyła go potem jeszcze pewnego zimowego poranka,uciekł z bidula żeby święta Bożego Narodzenia spędzić z matką ta jednak zbyt była zajęta swoim kochankiem i nie wpuściła syna do domu.Wygoniony na mróz Beniek skulony leżał w śniegu wyglądał żałośnie niczym skrzywdzony szczeniak.Bernadetta zaniosła mu zawinięte w chustę jedzenie,świąteczne ciasto ,chleb i wędlinę : masz, trzymaj ! powiedziała i wepchnęła do zmarzniętej dłoni 70 zł tyle do tej pory uzbierała i wyjęła ze skarbonki :wracaj do bidula -powiedziała ,tam będziesz miał lepiej ".Potem szybko pobiegła do domu żeby nie widział jej łez .Podniosła na chwilę wzrok ach...pomyślała sama byłam wtedy dzieckiem ale do dzisiaj meczą mnie wyrzuty sumienia,może mogłam mu pomóc?wtedy nie znała na to pytanie odpowiedzi.Dzwonek u drzwi sprawił że wróciła do rzeczywistości nie mogła opanować wzruszenia i drżenia rąk przekręcając klucz w zamku,kiedy otworzyła zobaczyła że stoi przed nią przystojny wysoki mężczyzna z bukietem kwiatów poznała go po uśmiechu to był Benedykt.Rzucili się sobie w ramiona,wiedziała teraz jedno że nie wyobraża sobie żeby teraz mogli się kiedyś znowu rozstać.
Grażyna Przybylska
Grażynko
wielkie brawa ![]()
Kwiatki podobne do Ciebie.
Grażynko wzruszające opowiadanie.
Lucynko
mam dwie siostry super pedantki, nie zazdroszczę.
Upierdliwe, jak jasna.....
Nie ma tak źle
Nie jest fanatykiem czystości. "Tylko" pedant, ale bez przesady. Nie w słownikowym znaczeniu.
Wiesz ile odpada mi prac porządkowych, bo on wszystko robi? ![]()
hey po południowo ...
Sandra - Mychy już napisały co do Twojego mena .... to ja nic nie napiszę
po obiedzie byłam opłacić grób Ojca na następne 20 lat
zimno powiadacie ... no troszkę
mżyło ,padało teraz przestało... to MAM wybiera się na przechadzkę ...
nic nie poradzę na jej głupotę ... niech idzie .... bo ją wodzi od samego rana ...
jak to w taką pogodę ...
moi z tego Zakopca przyjechali wczoraj wieczorkiem ... nigdzie nie wyjść bo pada i wiatrzysko ... to bez sensu ...
Niemcy dalej tak się cieszą ze zjednoczenia ?
Cieszą się chyba ci na wschodzie, na zachodzie większość narzeka na to.
Nie lubię tu świąt. Dla mnie - nudne dni.
Dziś śmignęłam na miasto, między ludzi, drobniutkie zakupy i od razu lepiej ![]()
dzieci patrzą, jak on się zachowuje i że Ciebie nie szanuje.
Za chwilkę nie daj bosze będą powielać to zachowanie.
Masz rację. Widzę to np. u mojego syna...Też ma problemy w związkach.
Na dzien dzisiejszy wyleczylam sie z koniecznosci życia w zwiazku...
Ja niby też, ale jak widzisz...brak tego męskiego ramienia czasem.
Idealnie dla mnie (po moich przeżyciach) byłoby mieć kogoś na stałe, ale mieszkać oddzielnie.
Usłyszałam ostatnio, że mam problemy z "bliskością"- nie umiem się przytulać np. mówić o uczuciach...
Muszę nad tym popracować.
Buziaki dla WSZYSTKICH Laleczek ![]()
U nas raz mzy raz leje i jest mocny wiatr.
Ja kiedys wyliczylam...dzielac koszty dosłownie na pol. Juz nie bede tu wyliczać co i jak ale powiem tak...se ja z dziećmi sie najem za 1000-1300 zl...
Ale nie każdy je tak.malo...i ten tysiac to moze ledwo styknac...a co jesli by zostalo 200??? Bo i tak sie zdazylo.
Dziewczyny...czy ja pracujac (gdybym dostałainna umowe niz o prace) moge sobie oplacic ubezpieczenie, takie na ktorym moglabym miec placone w czasie zwolnienia lekarskiego?
Pytam profilaktycznie.
A tu mam wiadomość bo chyba Wifa pytala...mam komisje 11 pazdziernika.
Do 10 jestem na zasiłku a od 11 bede wiedziala co dalej...
Na 24 szpital...o ile znow nie odwołaja.
Dziewczyny dajcie jakis przepis na muffinki ale bez czekolady czy tez kakao no nie chce dodatkowo kupowac. Wole z orzeszkami lub np rodzynkami...
Ide czytac opowiadanie Grazki
Mysti...piszesz o braku meskiego ramienia...
Ja wszystko robie sama...nie zauwazylam jakiegos odciążenia...serio mowie...
O uczuciowym wsparciu nie pisze bo chyba przestałam wierzyc w takie przypadki i nawet juz nie oczekuje.
Nie przekonasz juz mnie ![]()
Grażynko
wielkie brawa
Kwiatki podobne do Ciebie.Dziękuję jesteś kochana
Grażynko wzruszające opowiadanie
Takie było zamierzenie....
Grazko ciekawe i wzruszajace.
A dlaczego Bernadetta? Dobrze zapamiętałam?
Czemu nie np Ewa
?
Malo literackie nam imie???
Sandro
Ewa też ślicznie imię.
Poproś to Grażynka na pewno w następnym opowiadaniu umieści to imię.
Sandro
co do ubezpieczenia to nic nie powiem , bo noga w tej materii jestem.
My nawet nie płacimy PZU ubezpieczenie na życie.
Obliczyliśmy ile dostaliśmy, a ile zapłaciliśmy.
Nie mówię o samochodowym.
Sandra
nie możesz liczyć na pół ile zjedzą dzieci i Ty, a ile pracujący fizycznie facet.
11.10 będę trzymać kciuki.
Mystko
też nie cierpię świąt, mam tak samo, jak Ty,
chociaż z domu wychodzę dość rzadko.
Pikny robi wszystkie sprawunki, więc ja tylko, jak mnie coś potrzeba.
Mystko
ja też mam problemy z przytulaniem,
ale chyba u mnie spowodowane jest tym,
że od urodzenia nie miałam matki,
a ojciec dobry człowiek był raczej oschły i krótki.
Byłyśmy wychowywane po wojskowemu.
Wydawał hihihihi komendy.
Basiu
chyba raz w święta zimowe byłam na wywczasach
i powiedziałam już nigdy.
Lucynko
jak to Tobie nie przeszkadza to dobrze.
Ja z moją siostrą nie chciałabym mieszkać za chiny.
U niej, jak wchodzisz do domu to tak jakby nikt nie mieszkał.
Nawet papierosy ma schowane w szufladce brrrrrrrrrrr ![]()
Nanusiu
Twoi pojechali na długo? Zapomniałam zapytać.
Dzien dobry dziewczynki
Jakie zycie byłoby nudne jakby wszystko było usłane różami ,bez kłótni
Sandra ,moze trzeba ustąpić ,pogadać ,zapytać ,bo faceci tak lubią
Masz faceta ale nie mozesz postępować jakby go nie było ,druga sprawa to inny facet jak twoj eks ,wiec postępowanie inne
Zauważyłam ze ty trzymasz sie zasad i koniec ,rob cos kobieta potrafi
Ja nie znam facetow mam jednego ,tez sie kłócimy całe zycie ,ale mamy wszystko razem ,nie ma to twoje to moje razem współwłasności
Pieniądzei pieniądze one psują nasze uczucia,bo pieniądz ważniejszy ,ale nie zupy mozna ugotować i jesc z chlebkiem wazne zeby było uczucie
Juz po badaniu ,wszystko dobrze u małż za pol roku na badanie ,powiększona prostata zrobi PSA zobaczymy od 8 do 13 czekania ,jak wstałam po godzinie to noga nie mogłam isc tak mi usztywniła sie ludzie hi hi
Obiad zjedliśmy zupę w zupie pomidorowa z moja ryżowa wymieszałam ,na drugie udko i makaron hi hi pomidory ,moj sałatę
Wiatr wieje ale na wieczor słoneczko hi hi
Ja mam w domu hydraulika ,zmywarkę na dwóch nogach ,myje okna raz na pol roku ,spodnie na kanty sam sobie prasuje ,buty mi czyści na błysk ,umie ugotować itd wady oj kłoci sie zemna ,lubi kobiety oj lubi ludzie hi hi
Ale kochamy sie ,za rączkę sie trzymamy hi hi trzeba sobie pomagać jak sie w głowie zakręci hi hi
Pozdrawiam
Mysti...piszesz o braku meskiego ramienia...
Ja wszystko robie sama...nie zauwazylam jakiegos odciążenia...serio mowie...
O uczuciowym wsparciu nie pisze bo chyba przestałam wierzyc w takie przypadki i nawet juz nie oczekuje.
Nie przekonasz juz mnie
Ja też cały czas zdana na własne siły. Małżon był od parady (tak się to mówi?)
Dlatego marzę
o silnym męskim ramieniu, co by mnie na stare lata porozpieszczał, odciążył.
Trzymam też kciuki 11.10.
Tylko mi przypomnijcie ![]()
Myts młoda jestes ,znajdziesz faceta nic na sile
Idę robic kolacje hi hi
Morawko a co mialas na.mysli ze trzymam sie zasad?
No i co mam robic? Jesli chodzi o seks to to tak nie dziala u mnie. Zreszta zadma to przyjemnosc byc uzywana...bo nie wuem jak inni faceci ale nie trafilam w zyciu na takiego co by w łóżku naraz i wszystkim zapomniał i potem mi przytakiwal. Czulabym sie uzyta i wykorzystana.
Dzis bylam z synem u lekarza 28 zl za dwa leki...o matko...nie wiedzialam ze to majatek...
Dla mnie to ni duzo ni malo...ale jak trzeba to trzeba...po cholere gadac i biadolic...
Córka robi w koncu muffinki z budyniem i czekolada. Przepis z netu
Dzis bylam z synem u lekarza 28 zl za dwa leki...o matko...nie wiedzialam ze to majatek...
Dla mnie to ni duzo ni malo...ale jak trzeba to trzeba...po cholere gadac i biadolic...
Sandra
po cholerę mu mówisz wszystko, jak on wszystko krytykuje i czepia się.
Witajcie dziewczyny!
Grażynko, z przyjemnością przeczytałam Twoje opowiadania , nie znam się na budowie opowiadań i tych szczegółach ale uważam że piszesz tak interesująco i obrazowo że czytając te opowiadania widzi się to wszystko co chciałaś przekazać, gratuluję.
Dzisiaj byłam na zakupach botków na jesień i zimę i kupiłam dwie pary bardzo wygodnych firmy RIEKER a przy okazji kupiłam też gumiaczki bo zapowiadają deszcze a mnie buty przeważnie przeciekały, te gumiaczki są krótkie ocieplane koloru granatowego pod śliwkę podchodzę bardzo fajne. To tyle odnośnie zakupów.
MC.ARTHUR
Sandra dziewczyny dobrze piszą, nie zazdroszczę Ci tej sytuacji ale myślę ze spokój w domu jest najważniejszy, jest szansa że pan i władca zacznie myśleć i odkryje że samemu jest ciężej żyć niż razem ale jednak może mieć depresję bo jego zachowanie na to wskazuje a na to nie ma rady tylko systematyczne leczenie i sam musi tego chcieć.
Póżniej popiszę bo teraz mam telefon.... do potem.
Pieniądzei pieniądze one psują nasze uczucia,bo pieniądz ważniejszy ,ale nie zupy mozna ugotować i jesc z chlebkiem wazne zeby było uczucie
Morawko
brak kasy jeszcze bardziej niszczy związek.
Ile tygodni możesz jeść zupę, a inne wydatki np. na leki, chemia itd.
Nie zgadzam się z Twoimi teoriami.
Klaudynko
pochwal się zakupami, hę.
Wifciu , nie pochwalę się zakupami bo nie mogę tutaj znaleźć identycznych butów tej firmy ale jak znajdę to zamieszczę. Masz rację że brak pieniędzy niszczy wiele w związku , ale ich nadmiar również więc równowaga w tym temacie też jest potrzebna.
Wifo on pojechal z nami i byl w aptece...nie wiem czy kontroluje co mowi....bo sam nowil idz z nim do lekarza...
No mniejsza juz o to.
Klaudynko a ja nigdy w zyciu nie miałam gumiaczkow

Wifciu jedne znalazłam a drugie są do kostki czarne z bordowym dodatkiem - ich tutaj nie ma, mam też taką kurtkę zimowa.
Klaudynko
no, ale z Ciebie będzie modnisia.
Ładne, popatrzyłam te buty nie są tanie.
Klaudynko
wiadomo żabko, ze musi być równowaga,
aby sodówka nie uderzyła do głowy.
Sandro
wiesz jaka jest mentalność facetów, że mają pretensję o coś innego,
a z innego robią halooooooo.
Nie potrafią iść prostą drogą.
Klaudynko
Gratuluję zakupów.
Buty Rieker mają bardzo dobrą opinię.Jak byłam grubsza kilka lat temu,to je miałam zamiar kupić,bo były takie wygodne.
Jeszcze dużo jeżdżę autem,to nie stawiam aż tak na wygodę.
Chyba Czytunia też ma buty tej firmy.
Wifa
Pojechali na 2 tygodnie ,ale indywidualnie samolotem.
Siostra synowej była w tym roku na wczasach na Sycylii i powiedziała,że tak jak kocha Włochy ,to wiecej tam nie pojedzie.
Nie cierpią tam obcokrajowców i bardzo źle się o nich wyrażają.
Akurat ona zna włoski i to rozumiała.
Sandro
Są takie typy,co wszystko im drogo.
Choć ,jak pisałas,to on na siebie nie żałuje pieniędzy.
Może nie wypada mi pytać,ale ile on Ci daje na mieszkanie i życie ?
Bo coś mi się zdaje,że to ledwo na niego starcza.
Mam znajomych,gdzie on krytykuje wszystkie zakupy żony,że on by to taniej kupił.
On nie rozumie ,że tbuty z marketu ,czy jakaś kurtka,to jednak nie jest to samo,co kupione w lepszym sklepie i że mieso kupione w prywatnym sklepie też poza ceną różni się jakością.
Ona już na te jego uwagi nie reaguje,ale co on się nagada ,to się nagada.
Tylko zgroza tego słuchać.
Basiu
Jakie ciasto pieczesz na czwartek ?
Mysti
Co pokupowałas /
Nanusiu..oddaje wszystko co zarobi...ale jak juz pisałam gdyby to.podzielic na pol to zostanie albo tysiac albo i dwieście. Zalezy od miesiaca.
Dobry wieczór
Przyszłam tylko się z wami przywitać i życzyć dobrej nocy.
Byłam dzisiaj u dwóch lekarzy.
Jednym z nich był dentysta.
Zęba już będę miała w czwartek.
Pozdrawiam cieplutko, bo noc będzie bardzo zimna.
Sandro przecież wydajesz swoje pieniądze.
Sandro
Nie za bardzo zrozumiałam Twoje rozliczenie.
Jeżeli on Ci daje conajmniej 2-2,5 tys,to po pierwsze nie powinno Wam brakować pieniędzy
a po drugie .jezeli on tak duzo je to i tak daje tyle ,co na siebie,więc nich nie trzeszczy.
Nie cierpią tam obcokrajowców i bardzo źle się o nich wyrażają.
Akurat ona zna włoski i to rozumiała.
Nanusiu
dziwne, bo na turystyce tyle zarabiają.
Sandra
tez nie zrozumiałam Twojego wyliczenia.
Masz 3000+ ca 2500 = 5.500 zł
Powiedzmy, że na opłaty idzie 2000 zł to jeszcze zostaje 3500 zł.
Za taką kwotę to w bogatym P. wyżyjecie.
Nanusiu...on daje 3 i ja 3.
Ja mam zawsze tyle samo a on ma czasami wiecej czasami mniej.
Po vzym dodal ze nadinterpretuje to co powiedzial o lekach
hey wieczorkiem
jestem jakaś zdefektowana ... nic mi się nie chce

Sandra gumiaczki były modne ... laaaata temu ... jako nastolatka miałam
pamiętam czerwone w jakieś drobne znaczki
podeszwa była przezroczysta i obcas .... były odlotowe
podobają mi się takie wysokie ... i co skarpeta niby wychodzi
ale to pasują bardziej do spódniczki ...:) mam taką układankę od lat w szkocką kratkę ... przez brzuch nie chodzę w niej
wrrr
Klaudynka nie lubię czarnych butów .... ale kupiłaś oki
Nanusia rzuciłam hasło,że zrobię torcika brzoskwiniowego .... znudził mu się ... ![]()
może wymyślę jakieś z jabłkami ... a to moje imieniny ??? ![]()
ojj Sandra źle się dzieje w Twoim związku ...
pozdrawiam ... proszu o wybaczenie,że nie do wszystkich Mych się odezwałam ... tak jakoś
spadam ..
Moje koszty utrzymania czyli oplaty to okolo 1700.
Dlaczego Ty płacisz za opłaty, a on mieszka za darmo?
Dla mnie to jest masło maślane.
On ma na ząb 400 zł skąd, jak oddaje wszystkie pieniądze?
Czytuniu
fajnie, że będziesz miała ząb, bo widać, że źle sie czujesz.
Nanusiu...on daje 3 i ja 3.
Ja mam zawsze tyle samo a on ma czasami wiecej czasami mniej.
Koszty jego utrzymania czyli wszystkie oplaty wlavznie ze zobowiazaniami czyli bez jedzenia to okolo 2400. To co zostaje musi starczyc na rozrywki i jedzenie.Moje koszty utrzymania czyli oplaty to okolo 1700. Wiec mi zostaje kolo 1300.
Albo na skróty on daje tyle samo co ja z tym ze on jest sam a nas trojka.
I znow usłyszałam ze nie zamierza utrzymywac moich dzieci. A jak wspomnialam ze wypomnial leki syna to powiedzial ze nic nie wypominal tylko podkresli ze jest drogo ale nie zamierza utrzymywac moich dzieci.
Po vzym dodal ze nadinterpretuje to co powiedzial o lekach
Przepraszam,że tak wścibsko drążymy ten temat?
Co to znaczy- JEGO opłaty i zobowiązania i TWOJE opłaty?
Mnie sie wydaje, że wszelkie opłaty sumujemy do kupy i dzielimy na pół- i jest ok.
Ale, o ile dobrze kumam, to pewnie i prąd i wodę i gaz i nie wiem, co jeszcze- on płaci tylko 1/4 , a Ty za siebie i dzieci, czyli 3/4 (sorry---masz dwoje dzieci?)
Mysti...gdybysmy mieli placic na pol. Do tego wchodza jego zobowiązania
Poki co pieniadze mamy w jednej kupce i oplacamy jak leci bez podzialu na moje i twoje.
Mysti...gdybysmy mieli placic na pol. Do tego wchodza jego zobowiązania
Sandro
powinniście zsumować wasze dochody razem,
zapłacić opłaty, jego zobowiązania i wtedy kwota, która została jest na życie.
Usunęłam, bo mnie poniosło
Sandro
Albo ja już nic nie rozumiem,albo Ty coś źle liczysz.
Też pytam ,jak Wifa ?
Dlaczego Ty płacisz za mieszkanie całość ?
On z tych ok 3tys ,to zabiera na swoje zobowiązania? To by oznaczałao ,ze nie daje tych pieniedzy.
I co zostaje mu tyle co Tobie ,czyli 1300 ?
Ile on płaci z tego na swoje dzieci ?
Napisz ile masz pieniedzy na miesiąc od niego na czysto do reki ?
Wifa
Tam na Sycylii pierszeńswo we wszystkim mają Włosi.
lepsze pokoje w hotelu,rezerwacje stolików,choć nie przychodzą ,lepsze miejsca na plazy itp.
Może to dla mafii hi hi ?
Basiu
Smaki się zmieniają pod gusta żony.
sandra.sandra napisał/a:Mysti...gdybysmy mieli placic na pol. Do tego wchodza jego zobowiązania
Sandro
powinniście zsumować wasze dochody razem,
zapłacić opłaty, jego zobowiązania i wtedy kwota, która została jest na życie.
A z jakiej racji Sandra ma płacić jego alimenty na pół?
Ona swoich nie odkłada tylko dla siebie.
Oj,chyba ktos tu kogoś mocno kantuje i jeszcze pyskuje.
Od nowa.
Pieniadze nas obojga wszystkie ida na moje konto. W sklad wchodza dwie kwoty, czesto rowne. Robie oplaty a za resztę zakupy.
Ja mam stale dochody, on ma zalezne od godzin.
A z jakiej racji Sandra ma płacić jego alimenty na pół?
Ona swoich nie odkłada tylko dla siebie.
Oj,chyba ktos tu kogoś mocno kantuje i jeszcze pyskuje.
Nanusiu
Sandra z dziećmi to trzy osoby, a on jest sam.
Czołem!
Jeszcze się nie wyrobiłam. Wróciłam pózno do domciu.
Gotuję obiad i piekę ciacho.
Mysti- śliwy dokupione, gruszki pokrojone, lecę dalej.
Kurna, kiedy wyjdę z tej kuchni. Zajrzę później. Do miłego!
Policzylam jak bysmy na tym wyszli gdybysmy koszty utrzymania mieszkania policzyli na pol...te koszty to okolo 1700 zl.na osobę
Sandro
ło matko to opłat miesięcznie macie 3400 zł.
Co się składa na taka kwotę.
Z tym ze on ma tez swoje prywatne zobowiazania i musialby odlozyc na oplaty nie 1700 a okolo 2300-2400...
Wtedy na życie daje 600 zł.
Gochnia
ciśnij ciachem w moja stronę, nie pogardzę.
Dziewczyny ...tak szybko ..prosze o podanie nazwy leku o ktory niedawno pisala ktoras ...na bolace ramie ....help !!!
Hi, hi , jutro deszcz z wichurą a ja mam gumiaczki
chodzę z Lakusiem bez względu na pogodę więc już nóżki mi nie przemokną. Basia ja od 30 lat noszę spodnie i kurtki a więc i buty wybieram do spodni . Faktycznie zapłaciłam za wszystko powyżej 600 zł ale nie lubię zakupów i miałam tyle czasu aby kasza gryczana mi się ugotowała hi, hi
bo wyskoczyłam na chwilkę, ja przeważnie robię zakupy w biegu i albo od razu mi się coś spodoba albo mam coś uplanowane i czyham na to w sklepach.
Sandruś , przemyśl to wasze życie bo ono ma też wpływ na dzieci.
Wifciu , na Ciebie zawsze można liczyć że pochwalisz zakup , ja jestem nie tyle modnisia co wygodnisia, kopytka mnie bolą więc butki muszę dobrać wygodne a one są super wygodne. No i pochwalę się że od 4 dni nie jadam słodyczy, nic nie kupuję z daleka omijam cukiernie i stoiska ze słodyczami , jeszcze tak długo nigdy mi się nie udawało
, mam nadzieję że będzie tak jak z papierosami które paliłam w dzień i w nocy .
Wokół mojego bloku tworzą się ogromne kałuże więc jutro gumiaczki na kopytka i spacerek z Lakusiem będzie na sucho
Basiu ja nie nosiłam za młodych lat gumiaczków ale moja siostra nosiła takie długie i malowała je w różne duże wzory , były czarne więc malowała je białą chyba wilbrą i powodowała zgorszenie wśród sąsiadów ![]()
Mysti podoba mi się Twoja opcja oddzielnego nie tylko gospodarstwa ale i mieszkania , myślę że Sandra zmieni coś w swoim i dzieci życiu po operacji , będzie lepiej się czuła i będzie silniejsza.
siusiu i do wyrka, na jutro zapowiadają załamkę w pogodzie, duży skok ciśnienia więc wszystkie chorutkie dziewczyny uważajcie bo samopoczucie będzie do doopy.

Dziewczyny...co niektore info musze usunac...bo to sa moje finanse
Wifo jak dodałam wszystko to wyszlo tyle ile wyliczylas. Ale w to wchodza jego zobowiązania oraz paliwo.
Ja nie mam głowy powiedzial ze wyolbrzymiam, ale on daje za duzo sam na siebie.
Tylko nie liczy ze zjada bardzo duzo i w weekendy wydaje duzo.
Dziewczyny ...tak szybko ..prosze o podanie nazwy leku o ktory niedawno pisala ktoras ...na bolace ramie ....help !!!
Blanko
to chyba Morawka pisała, a co boli Ciebie?
Wifo jak dodałam wszystko to wyszlo tyle ile wyliczylas. Ale w to wchodza jego zobowiązania
Sandro
wychodzi, że jeszcze Ty jemu pomagasz.
zapowiadają załamkę w pogodzie, duży skok ciśnienia więc wszystkie chorutkie dziewczyny uważajcie bo samopoczucie będzie do doopy.
Do deeeepy mam bez załamki. :lo:
Leci mi z nosa ciurkiem.
Witam wieczorem.
Czytam ze u was również wieje i ziąb.
Robota jak na razie od dwóch dni stoi a ja mieszkam w tym bałaganie !
Majster /fachman chleje . Jutro ma przyjść jakiś nowy.
Też mam cholernego doła,niby przesiadujemy na górze ale wiadomo kurz,pył jest wszędzie.
Sandro! kurcze, musisz rozważyć najlepiej własnymi przemyśleniami tę całą sytuacje.
Słabo to widzę... ale życzę wytrwałości ze może dojdziecie do jakiegoś konsensusu .
A już na pewno posłuchała bym rad dziewczyn ,dobrze dziewczyny Tobie podpowiadają.
Ehhhhh życie !
Marysiu
u mnie kurz i pył znika powolutku.
Marysiu
masz rację życie płata nam różne fikusy.
Grazko ciekawe i wzruszajace.
A dlaczego Bernadetta? Dobrze zapamiętałam?
Czemu nie np Ewa?
Malo literackie nam imie???
W następnym opowiadaniu bohaterka będzie miała na imię Ewa.Obiecuję!Twoje imię jest piękne zaś Bernadetta to stare imię i pasowało do osobowości tej postaci.
siusiu i do wyrka, na jutro zapowiadają załamkę w pogodzie, duży skok ciśnienia więc wszystkie chorutkie dziewczyny uważajcie bo samopoczucie będzie do doopy.
Cholewka, mam nadzieję, że u mnie obejdzie się bez załamki, nie tylko w pogodzie .
Gochnia--mam nadzieję, że ciasto będzie smakować.
Sandra-- ja już nic nie powiem, chyba że nie wytrzymam
Ale po tym, co piszesz (o finansach) masz prawo gadać z Menem jak równy z równym, nawet pięścią w stół uderzyć.
Nic mnie nie boli ..ale ten znajomy jest jeszcze w Polsce i wlasnie dostalam od niego maila ze skrocil swoj pobyt i w czwartek wraca do Kanady ...czy jeszcze cos potrzebuje z Polski ..no i potrzebuja ten lek ale nie dla mnie .
Ale po tym, co piszesz (o finansach) masz prawo gadać z Menem jak równy z równym, nawet pięścią w stół uderzyć.
Mystko
masz rację, ja walczyłabym, jak lwica.
Blanko
napisz tłustym drukiem, jutro dziewczyny odpowiedzą.
Witajcie dziewczyny!
Grażynko, z przyjemnością przeczytałam Twoje opowiadania , nie znam się na budowie opowiadań i tych szczegółach ale uważam że piszesz tak interesująco i obrazowo że czytając te opowiadania widzi się to wszystko co chciałaś przekazać, gratuluję.
Zdaję sobie sprawę że dopiero raczkuję i są niedociągnięcia oraz jakieś stylistyczne błędy.Nie mam wprawy w pisaniu opowiadań.Bardziej oszlifowałam technicznie pisanie wierszy.Sądzę że po dłuższym czasie nabiorę wprawy,teraz to tylko takie przymiarki prawdziwe wyzwanie przede mną...Zachęcona zostałam przez Was...do odważnych świat należy...
Nic mnie nie boli ..ale ten znajomy jest jeszcze w Polsce i wlasnie dostalam od niego maila ze skrocil swoj pobyt i w czwartek wraca do Kanady ...czy jeszcze cos potrzebuje z Polski ..no i potrzebuja ten lek ale nie dla mnie .
Wykopałam, nie wiem, czy o ten chodzi.
To BaCha pisała do Morawki:
o jaki lek Co chodzi .... ten co miałam na bark ???
to : structum 500 mg ....
teraz to tylko takie przymiarki prawdziwe wyzwanie przede mną...Zachęcona zostałam przez Was...do odważnych świat należy...
Grazynko
pisz, bo moim skromnym zdaniem masz potencjał.
Piszesz bardzo ciekawie.
Mystko
jak podopieczna się zachowuje?
Tak ,to ten ...Mysti buziole dla Ciebie ,jestes kochana !!!!
Pozniej sie odezwe ...doSandry tez
równym, nawet pięścią w stół uderzyć.
Kocham Cię za to !!!!!!! ![]()
Mystko
jak podopieczna się zachowuje?
Nie chcę zapeszyć, ale jak na razie wzorowo. Miła do porzygania
.Mysti buziole dla Ciebie ,jestes kochana !!!!
Kocham Cię za to !!!!!!!
Noooo....takiego wieczoru, to ja dawno nie miałam:
Dwa wyznania miłości.
Wow!
Też Was kocham ![]()
Strony Poprzednia 1 … 1 133 1 134 1 135 1 136 1 137 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026