Dzień dobry Laleczki
Dopiero podłączyłam laptopa, nie miałam wcześniej czasu.
Dojechałam szczęśliwie, szybciutko, bezpiecznie.
Krótko przed wyjazdem zadzwoniła do mnie zmienniczka i poinformowała mnie, że babka (u której jesteśmy) usłyszawszy,że ja będę w środku nocy ZABRONIŁA jej otwierać drzwi, bo to niebezpieczne, a poza tym nie ma tyle miejsca do spania itp itd.
Czujecie????? Gdzie ja według niej miałam się podziać?
Łaps za telefon, dzwonię do firmy i mówię co i jak dodając, że albo nie wsiadam do busa i mają mi znaleźć inne zlecenie, albo jadę do obojętnie jakiego hotelu(nawet *****), nocuję i biorę rachunek na babkę.
Akcja-reakcja, gorąca linia..mam wsiadać do busa, jesteśmy z firmą w kontakcie telefonicznym.
Po jakimś czasie telefon od mojej niemieckiej przyjaciółki, że mam spać u jej mamy, która mieszka bezpośrednio nad babką.
Wyspałam się, rano zeszłam tylko do babki się przywitać, pokazać że jestem i oznajmić, że skoro nie ma dla nas dwóch (Polek) miejsca, to ja zjawię się wieczorem przed wyjazdem zmienniczki.
Tak też zrobiłam.
Dobrze, że mam tam (jak Wam mówiłam) znajomych itp.
Spotkałam się z tym kolegą od białego auta- pamiętacie go?
Spędziliśmy fajny wspólny dzień, obiad, spacer itp itd
Wtedy po pierwszym spotkaniu pisałam Wam,że nie bardzo mi się widział, ale wczorajszy dzień trochę to zmienił 
Z kolegą od Korfu daję sobie spokój (mam nadzieję, że wytrwam), bo tylko mi miesza w głowie i potwierdzam,że chyba tak jest, że jestem dla niego rezerwą, gdy mu z kimś nie wyjdzie, to sobie przypomina o mnie i burzy mi tylko spokój.
Tak to odbieram na chłodno.
Buziaki dla Was wszystkich:
Marysia, Morawa, Gochnia, Nanusia, Marta, Ba-Cha, Wifa, Ela, Czytka, Klaudyna, Luc, Baba, Nowa, Anusia, Strzałka, Sandra, Kropek, Blanka
Wszystkie?

Morawko- dodatkowy buziak na imieniny :*