Hej dziołchy
Marto
myślę o Tobie, ale trudno kogoś zmusić do klikania, nie chcę być nachalna. 
Basiu
raz mnie dziewczyna przekręciła na 60 zł z Allegro, odszukałam ja na Fb,
ale co to dało, ano nic.
Widocznie potrzebowała kasy i taki numer wywinęła.
Odpuściłam, bo to niewielka kwota.
Tego przekrętu co piszesz nie znam.
Mystko
my nigdy nie jemy dwóch dań, jak zupa to z wkładką.
Szybko obiad u nas to ryż z jabłkami.
Kupuję jabłka prażone i po krzyku.
Zupę jarzynową nie gotuję, ale już krupnik z jarzynami tak.
Jarzyny przekręcam przez maszynkę do mięsa.
Marysiu
ale jesteś wygimnastykowana.
Co za różnica w środę, czy piątek i tak burdel....
Morawko
masz rację Sachol jest dobry.
Elu
odpocznij, bo nawet koń na okrągło nie pracuje.
Grażynko
wpis skromny, ale wybaczam, bo wiersze ważniejsze.
Czytuniu
jednym słowem jedynka daje popalić.
Babo
jakbym jadła Twoje śniadanka to drzwi trzeba byłoby poszerzyć. 
Ja biedulka na diecie cud-gotowanej.
Mam narobione klopsów to teraz będę je jadła.....jadła. 
Babo
dlatego nie przepadam za kotami,
młodym co chwilę przynosi myszy brrrrrr.
Blanko
jeszcze lato się nie skończyło , a Ty wrrrrrrr o zimie. 
Tej pory roku nie cierpię.
Dzisiaj po przejażdżce cały dzionek czytam.
Gochnia
nie najlepsza kasa i nich sobie kupi co chce.
Miłego popołudnia.