Witam Stokrotki
Dopiero wróciłam od dzieciaków z grilla.
W połowie zaczęło padać i trzeba się było przenieść z jedzeniem do domu.
Uwielbiam zwłaszcza karkówkę z grilla.
Jak się odchudzam,ale taka wysmażona ,nie ma już dużo tłuszczu.
Niestety nie jadłam placka.
W tym roku zaprawiłam tylko paprykę i to kupioną.
Lubię paprykę ugotowaną z mięsem lub w leczo,ale nie może mieć skórki,dlatego zaprawiam do słoików,bo po ich otwarciu ,skórka z papryki sama schodzi.
Pomidory rano dałam sąsiadce,bo przyniosła mi 3 słoiki soku z jagód.
Jej teściowa robi w nadmiarze .
Powinnam jutro jechać do miasta,ale że ma padać,to pewnie pojadę we wtorek.
Ładne te okolice gdzie mieszka Nowa ,ale też sama Kargowa ma swój styl.
Mieszkam w mieście,ale u mnie w w weekend spotkać człowieka ,to ciężko.Chyba ,że w lesie na spacerze.
W tygodniu,to widać dzieci i młodzież,jak idą do lub ze szkoły.
A tak cisza ,jak na zapadłej wsi.
Nawet listonosz nie chodzi,tylko jeździ autem.









