Hej Stokrotki
Czytuniu
jestem podobna do was, wychodzę na tym, jak Zabłocki na mydle.
Powiedz raz o co chodzi, dlaczego nie chcecie pożyczyć.
W małej miejscowości to zaraz pójdzie plotka i sprawa załatwiona.
Wszystkich będziecie mieli z głowy.
Taki sprzęt jest drogi i nie prowadzicie wypożyczalni.
Mysko
nie robię żadnych sałatek, ale patrząc na przepisy ciekawe.
Szkoda, że mi dużo rzeczy szkodzi.
Grażynko
jesteś od rana nastawiona poetycko.
Morawko
tak, jak Ty słoiki robiłam, bo ogród dawał plony.
Teraz mam to w nosie XXI wiek i czas zapraw się skończył.
Babo
faktycznie dostałaś to szkoda zmarnować, ale ja wydałabym część dalej.
U nas jest rok, że jest nadmiar śliwek, brzoskwiń, jabłek..... itd.
Kto przychodzi dostaję siatkę z owocami do domu.
Przede wszystkim mój pikny wybił mi zaprawy z głowy,
robienie sałatek i innych cudów.
Jest zdania, że jak mam czas to mam odpocząć i poleżeć, iść na spacer.
Basiu
3 w 1 nie mogę sobie przypomnieć jakie to walory.
Kochanek, przyjaciel........... i co dalej.
Blanko
wyjechać za przyjacielem tak daleko????
Odważna z Ciebie dziewczyna,
ja na obczyźnie chyba umarłabym z tęsknoty za krajem.
Poza tym nie jestem kochliwa, więc chyba to nigdy nie byłby powód.
U nas od wczorajszej nocki pada, jest pochmurnie,
ogólnie pogoda do deeepy.
Zrobiłam pranie, ale wisi u mnie na górce.
Miłego dnia.