ja tez kwiaty SANDRZE niose 
nie smutaj sie,tylko pisz
w zyciu ulozy sie i bedzie dobrze,wierze,dasz rade
6 891 2012-09-23 16:06:43
Podobne tematy
6 892 2012-09-23 16:15:37
Witajcie przy popołudniowej kawie,
Na rowerze się "urypałam" tak jak lubię. Trochę wiało niestety.
Sandro - o tym, przy którym z rodziców zostaną dzieci zdecyduje sąd, a nie dzieci, choć ich postawa będzie badana w RODK.
Koniecznie poradź się prawnika. Najlepiej jakbyś zrobiła wywiad, ktory specjalizuje się w rozwodach.
Gromadź dowody zdrady jeśli sie da. To będzie bardzo istotne w sądzie. Przecież może się wyprzeć.
Jeśli nie masz pieniędzy to rzeczywiście zostaje Ci bezpłatna pomoc, ale zastanów się nad "płatnym" adwokatem, bo jeśli sprawa trafi do sądu to z reguły (nie zawsze) taki lepiej się stara.
A w ogóle widzę, że bardzo się pozbierałaś i cieszę się. Teraz będzie Ci to potrzebne.
Duchowo jesteśmy z Tobą.
6 893 2012-09-23 17:18:30

Ode mnie Sandro też kwiaty za te 2000 postów, wpadłam w chwili wolnej na łączkę, poczytałam i widzę ze Babcia czujna, od razu wyłapała której Stokrotce kwiaty się należą. Pisz Sandra i nie stresuj się bo w zyciu wszystko przemija, przeminą złe chwile , tylko nigdy nie pozwól się boksować, damski bokser niech na ring idzie aby zmierzyć się mół z silnymi. Po latach ciężkich, przychodzą te dobre i warto popracowac nad tymi zmianami ![]()
6 894 2012-09-23 17:21:31 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 17:38:28)
Witam wieczorowo wszystkie Stokrotki
Sandro
zobacz jak nasze losy stały się podobne do siebie.
Napisałaś dostałam wiatr w plecy, ja też po wyprowadzeniu się męża
i tak trzymaj.
Sandro, idź za ciosem, do prawnika, jak się psychicznie będzie znęcał na policję, nie daj się.
Chce sobie ułożyć życie nich sobie układa,
ja się cieszę, że nie będziesz tkwiła w tym beznadziejnym związku
i marnowała życie.
Dasz radę, jestem tego pewna.
Pisałaś, ze mnie zazdrościsz, spraw, abym ja Tobie zazdrościła ![]()
Sandro, ja jestem szczęśliwa i wierzę , że Ty będziesz.
Gratulacje za 2000 tysiączki

6 895 2012-09-23 17:42:30 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 18:00:22)
Dzisiaj spędziłam dzień niedzielnie, pierwszy od miesiąca.
To jest czytanie, rozwiązywanie krzyżówek, malowanie.
Upajam się ciszą jaka panuje w domu .
Słucham radia "Złote przeboje " i fruwam klikając do Was.
Lenko,
serdecznie dziękujemy za wklejki i muzę.
6 896 2012-09-23 17:58:32
Witajcie Stokrotki,
Zimno mi dzisiaj, siedzę przy laptopie opatulona w rzeczy i porannik/ bo cieplutki i milutki/.
Jednak nie pada i szkoda bardzo,ze wczoraj nie było takiej pogody jak dzisiaj, bo w polowie uroczystości ,gdzieś ok.15,30 lunął straszliwy deszcz, ktory wygonił gosci zjazdowych do sali gimnastycznej ,w ktorej zrobiono kawiarenkę.
Ogolnie jednak zjazd udał się znakomicie- zarówno oficjalne uroczystości jak i te kameralne pełne były historii i wspomnień.Wszak to było 150-lecie powstania mojego liceum.
Najlepsze były powitania i zgadywanie kto jest kto- czyli kto własnie stoi przede mna i skąd ja go znam.Wprawdzie kazdy dostał na początku plakietkę z imieniem i nazwiskiem /panie miały 2 nazwiska/ oraz z rokiem ukończenia liceum, ale po pierwsze nie kazdy je założył, a po drugie bez okularów z bliska trudno mi bylo czytać małe literki.
Niezawodne bylo w tym przypadku posłuchanie glosu"delikwenta".Bo glos czlowieka się nie starzeje i wiele osób tak własnie kojarzyłam.Najstarszy nasz belfer- 92 letni- trzyma się najlepiej i jako nieliczny z grona wybierał się na nocna bibkę.Z mojej klasy wszyscy wracali wieczorkiem do domów, ja miałam szczescie, bo kolega zaofiarował się,że odwiezie mnie pod sam dom.Ja wcale nie namawiałam go do tego, ale on stwierdził,że tak fajnie się rozmawia,że nie ma sprawy.A że jest to kolega , w którym w podstawówce sie podkochiwałam, to sentyment został ......i faktycznie czas zleciał błyskawicznie.
Miałam tez satysfakcję patrząc na wiele moich koleżanek, które w bardzo widoczny sposób "zestarzały się".Zwłaszcza jedna, z którą mieszkałysmy rok w czasie studiów.Widziałam ja po raz pierwszy od tamtego czasu i po prostu nie poznałam.I przytyła i jej twarz pokryła się widocznymi zmarszczkami wzdłuż i wszerz.Kurcze - pali dziewczyna całe zycie /już w czasie studiów paliła/ no i niestety - twarz jak siatka.
Dziewczynki - mimo,ze niby dzisiaj odpoczywam, to cały czas coś robię, więc teraz idę opatulić się kołderką i wygrzać w ciepełku.
Gdybym przypadkiem juz nie wpadła z dobranocka, to znaczy ,że ciepełko mnie zmoglo.
Na wszelki wypadek - do jutra.
6 897 2012-09-23 18:02:00 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-23 18:10:14)
A ja melduję, że włączyłam telewizor, aby obejrzeć film na TVN, chyba nosił tytuł "Córka Prezydenta", ale pewna nie jestem.
Zobaczyłam początkowe napisy i teraz właśnie lecą końcowe.
Przespałam cały film, ale nie żałuję, bo się wyspałam.
Teraz wypoczęta, mogę siedzieć do północy, a później poleżę, hi,hi,hi.
Lusilko, fajne są takie spotkania, co niektórzy chcą się przy okazji zareklamować, bo mają różne firmy i zajmują przeróżne stanowiska.
Inni jadą pochwalić się, czego to w życiu nie dokonali lub też dokonali, a jeszcze inni, czują się intruzami na takim spotkaniu, bo są "nikim", wśród tej "elity", która wiedzie prym w kręgu dawnych uczniów.
Miłego wieczoru pod cieplutką kołderką:):):):)
6 898 2012-09-23 18:17:45
Lusilko - ja też lubię szkolne spotkania. Spotykamy się co 5 lat choć ja nie zawsze na nich jestem.
Pamiętam pierwszą rocznicę matury, która się odbyła (chyba 10-lecie) to zauważyłam, że kobitki wyglądały w większości okropnie zaniedbane. Ale już na kolejnych zjazdach to raczej panie wyglądały nieźle, a panów ciężko jest rozpoznać.
Co do reszty elementów spotkań to podobnie jak pisze Babcia. Niektórzy chwalą się osiągnięciami, a inni milczą. Pewno, że pochwalić się można, ale z taktem i umiarem.
Miłego wieczorku wszystkim. Dla mnie jak zwykle będzie pracowity.
6 899 2012-09-23 18:27:09 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 18:29:50)
Lucynko
zdarzają się tacy co się chwalą, w rezultacie nie mają czym. Ten co ma to zazwyczaj jest skromny, bo nie musi się dowartościowywać na takim zjeździe.
Nie jestem zwolenniczką takich spędów.
Z kim chce to się przyjaźnię od szkoły podstawowej, a kto nie przypadł mi do gustu, to i tak nie przypadnie.
Babciu
widzisz jak ten remont dał Tobie w kość.
Musiałaś odreagować,
albo to nocne klikanie wyszło popołudniu.
6 900 2012-09-23 19:15:49
Hej, Wifo, to nie remont, ani nocne klikanie dało mi w kość, a początek jakiejś grypy, czy innego diabelstwa.
Nie należę do osób, które marzną w temperaturze pokojowej +20, a wczoraj szarpało mną zimno, dzisiaj też po plecach pełzało mi coś chłodnego.
Stopy mam jak lodowce, a zawsze były jak z piekarnika.
Po prostu, wraz z jesienią przyszło do mnie choróbsko.
Mam uszy zimne, jak by siedziały w lodówce...., ale od tego się nie umiera, więc po prostu położyłam się pod kołerkę, bo mam ten komfort, że wiele takich byle jakich stanów, po prostu prześpię.
Mój organizm w ten sposób reaguje na osłabienie, że potrzebuje snu.
6 901 2012-09-23 19:18:08
że wiele takich byle jakich stanów, po prostu prześpię.
Mój organizm w ten sposób reaguje na osłabienie, że potrzebuje snu.
Zazdroszczę, bo ja chorobę nie prześpię tylko muszę przemęczyć.
6 902 2012-09-23 19:18:27
Witam wieczorowo.......
:):)
Z moim zdrowiem jest już coraz lepiej....jednak jest jeszcze "coś" co u wielu osób wywołuje "delikatnie mówiąc zdziwienie"....
Musiałam z córką wypowadzić się z domu ponieważ mój jeszcze trochę mąż nie płacił za prąd i zrobił 3.000 zaległości i...... Wyłączyli jak byłam u lekarza.Nie da się tak mieszkać szczególnie jak się jest chorym.
Córka mieszka u koleżanki ja u znajomych......czekam na 11 października na rozwód i przystępuję do podziału majątku zanim dom bez prądu i pewnie wkrótce i bez gazu się rozleci i straci bardzo na wartości.
Jest ciężko ,bo bycie bezdomnym to dziwne położenie życiowe,ale i tak jestem szczęśliwa,bo mam wokół wiele osób,które pomagają i wspierają duchowo a to bardzo wiele znaczy.......
:):)
6 903 2012-09-23 19:29:03
Dorotko, współczuję, przytulam i faktycznie jestem zdziwiona, jak można zadłużyć się w elektrowni na taką sumę?
Ja kiedyś nie zapłaciłam 150 zł i wysłano mi upomnienie, że jeżeli nie zapłacę w ustalonym terminie, odetną mi energię.
Dano mi dwa tygodnie na uregulowanie należności.
Co to za zakład energetyczny, który pozwala swoim odbiorcom, pobierać prąd przez długi czas, nie reagująć, że powstaje zadłużenie, które będzie trudno spłacić.
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, bo człowiek, który kiedyś obiecywał Cię chronić, powoduje, że nie czujesz się bezpiecznie przy jego boku.
6 904 2012-09-23 19:43:31 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 19:46:51)
Dorotko
ja także współczuję, ale drań, takiego skrócić o łeb, to mało.
Dobrze, ze tak jak ja masz osoby, które Tobie pomagają.
Mój pikny tez wiedział,ze wkład kominowy jest do wymiany,
to wolał jechać do Częstochowy , a potem na wczasy.
Ot logika chłopska.
Teraz to ja muszę ponosić koszty wkładu kominowego. ![]()
Jeździ naszym wspólnym samochodem,
więc to on mógłby pokryć koszty wkładu i montażu.
6 905 2012-09-23 19:43:36
Babciu,wczoraj klikalas przy otwartym oknie i pewnie zmarzlas,stad to zle samopoczucie,kuruj sie swoimi sposobami i wypoczywaj,od wiekow wiadomo,ze we snie cialo sie regeneruje,legnij do wyrka,zdrowka zycze.
Dorotko,Tobie tez duzo zdrowka zycze,dzialaj w swojej sprawie i nie daj sie niby malzowi,przesylam Tobie wiele pozytywnej energii,bo na pewno jest potrzebna.
Wifa,a dlaczego musisz chorobe przemeczyc?czlek chorobe powinien spedzic w lozku.
Ja kazda chorobe wyleze,choruje rzadko, ale jak mnie dopadnie grypa to jestem nieprzytomna i o Bozym swiecie zapominam.
Lusilko,Ciebie na pewno wszyscy poznali bo wygladasz jak licealistka.
Mnie tez poznaja ludzie ,nawet po wielu latach,kiedys w podrozy koleja przygladala mi sie kobitka,w ogole jej nie kojarzylam,okazalo sie ze chodzilysmy do rownoleglej klasy,a bylo to 30 lat temu,
Lucynko,na zjazdy jezdze chetnie,z liceum spotykamy sie co 5 lat,smutne jest to,ze jest nas coraz mniej,chorobska nie wybieraja,w obliczu smierci wszyscy jestesmy jednacy.
Stokrotki,jutro mam pobudke o 5,zmykam do wyrka pod moje dwie kolderki.
Dobranoc
6 906 2012-09-23 19:45:40
Babciu Kochana..... Są ludzie i ludziska .....a jak człowiek jest młody i głupi to jednocześnie ma kłopoty z zaślepieniem.....najpierw zaufałam,bo myślałam,że mogę stworzyć rodzinę taką o jakiej zawsze marzyłam...a potem to pojawiły się dzieci i dla nich starałam się aby były uśmiechnięte i żyły w pełnej rodzinie,bo przecież "nie bił,nie pił,nie zdradzał.....ale....." no właśnie .....czasami to nie wszystko co może zabić rodzinę i miłość.....
Życie wszystko weryfikuje tylko my często nie chcemy tego zauważać.....wyrządziłam krzywdę dzieciom i mam tylko nadzieję,że mi to kiedyś wybaczą.....
6 907 2012-09-23 19:47:16
Niektorzy faceci zamiast mozgu maja we lbie srodek od kapusty
6 908 2012-09-23 19:51:14
Dorotko
dzieci pójdą własna droga i nie tylko wybaczą, ale będą starsze to zrozumieją.
Malwinko
ja od dziesiątek lat mam kłopoty ze spaniem, więc dlatego napisałam, ze muszę przemęczyć.
6 909 2012-09-23 19:53:24
Dorotko,dzieci sa dobrymi obserwatorami i najlepiej wiedza co dla nich zrobila matka czy ojcie,nawet jesli popelniamy bledy.
Zadbaj o siebie zebys miala sily do walki na 11 X.
6 910 2012-09-23 19:54:29
Witam i ja Myszki ... wieczorkiem.....
Sandro - dziewuszko ...
cwietuszki dla Ciebie - głowa do góry będzie dobrze
Dor - przykre,że musiałaś się wyprowadzić do koleżanki ....
jak czytam takie smutne sprawy - to dziękuję Bogu - że dawno mam to za sobą .....
echhhh
co do spotkań klasowych ... to Wifka dobrze napisała : z kim chce przyjaźnie się od szkoły podstawowej ,a kto nie przypadł mi do gustu - to i tak nie przypadnie ....
nic dodac nic ująć ...
BabcINKO kuruj się
Lusilko - a ten kolega - ??? dalej przystojny ??? miłe jest takie spotkanie nie ???
spędziłam dzień na porządkach w dokumentach i papierzyskach - od dawna za to nie mogłam się zabrać ....
z przerwą - na klachanie półtora- godzinne
w słoneczku z moimi dwiema sąsiadkami ![]()
6 911 2012-09-23 19:56:35
Wifa,zapomnialam o Twoich klopotach ze snem,byc moze zignorowalas pierwsze nieprzespane nocy,bezsennosc nalezy leczec jak najszybciej,bo pozniej jak inne choroby przechodzi w stan przewlekly,ja spanie mam dobre,Stokrotki zycze spokojnej ,przespanej nocy,pa,juz mnie nie ma,pa
6 912 2012-09-23 19:58:13
Dorotko
przypomnij, to 11.10 będziemy trzymały kciuki za pomyślność. Która to rozprawa?
6 913 2012-09-23 19:58:40
Dorotko, dlaczego uważasz, że zrobiłaś jakąś krzywdę swoim dzieciom?
Twoim jedynym błędem,był zły wybór partnera.
Ale kto z nas wie, jaki towar wybiera, gdy jest pięknie opakowany?
Przecież nikt nie pokazuje się od gorszej strony, gdy chce zaskarbić serce osoby, na której mu zależy.
Dzieci dopiero jak założą swoje rodziny, zrozumieją, jak wiele poświęciłaś siebie dla nich.
6 914 2012-09-23 20:02:38 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 20:07:25)
Babciu
tutaj masz rację, chociaż nie do końca.
Znam taka odpowiedź, koleżanki córka odpowiedziała,
a kto Tobie kazał się z nim męczyć?
Napaliłam w kominku i siedzę z krótkim rękawku i ........
:
Gdzie się podziała nasza Klaudynka?
6 915 2012-09-23 20:09:42 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-23 20:12:31)
Wifo, takich odpowiedzi jest wiele, na różne tematy.
Gdy ktoś kogoś nie rozumie to wtedy jego odpowiedź jest taka, jak powyżej.
Niektóre dzieci mówią też rodzicom, że mogli użyć gumki w odpowiednim momencie, to dzisiaj nie musieli by się zastanawiać, co zrobić z dziećmi w razie rozwodu.
Wszystko zależy od wrażliwości, ale też od relacji, jakie są na linii rodzic-dziecko.
Dla mnie najgorsze jest to, gdy rodzice każą dzieciom wybierać, z kim chcą zostać i składać deklaracje, kogo bardziej kochają i za co.
Mam nadzieję, że dzieci Dorotki, są na tyle dorosłe, że wiedzą, kto jest winny rozpadowi małżeństwa, które tworzyli ich rodzice.
6 916 2012-09-23 20:12:03
Dobry wieczór. Dziękuje za kwiatki. Babcia to ma sokole oko. Nawet bym się nie zorientowała, że stuknęłam 2000.
Wifo - wiatr, wiatrem...ale nie powiem, przyszedł wieczór i wcale nie jest tak łatwo. Kiedyś myślałam, że będzie mi łatwiej. Teraz, gdy widzę, że ma czas na wszystko, na wszystko oprócz garażu...to wiecie...
Poczytałam teraz wasze posty. Dorotko - to bardzo, bardzo smutne.
poczytałam jak mnie wspieracie, jak wspieracie inne dziewczyny, jak wiele jest problemów tylko tutaj, u nas w kafejce... A nas tylko taka garstka.
I się rozpłakałam...
Nie umiem się chyba otrząsnąć.
6 917 2012-09-23 20:17:03 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 20:19:13)
Sandro
powiedź po co i za czym płaczesz, bo nie rozumiem.
Przecież od lat byliście małżeństwem tylko na papierku.
Chyba cierpi Twoja duma kobieca.
Dobrze, ze ja mam dumę w dooooopie.
:
Robię wszystko, aby mnie się dobrze żyło,
nie robiąc drugiej stronie wstrętów, ani wyrzutów.
6 918 2012-09-23 20:28:21
Sandro!!!
Nie pokazuj swojej słabości, bo druga strona będzie zadowolona, że cierpisz.
Tak jak Wifa pytam Ciebie, dlaczego płaczesz?
Czego Ci tak żal?
Pisałaś, że małżeństwo istnieje już tylko na papierku....
Przecież Ty też masz kogoś, więc dlaczego mąż nie może mieć partnerki?
Jesteście młodymi ludźmi i możecie rozstać się bez prania brudów.
Każde pójdzie w inną stronę i spróbuje żyć po swojemu.
6 919 2012-09-23 20:39:03

>>> ![]()
6 920 2012-09-23 20:47:15 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 20:53:44)
Basia
fajna wklejka.
Babciu
ja często nie rozumiem ludzi.
Sandro
weź się dziewczyno w garść, a nie jak taki winobluszcz siedzisz i płaczesz.
6 921 2012-09-23 21:03:19
Sandro ..... życie przed Tobą .... wszystko się poukłada zobaczysz .... 
spadam Stokrotki ..... jutro o 6 pobudka - remont ulicy ...
echhhhhhh Dobrej spokojnej nocki ![]()
6 922 2012-09-23 21:09:42 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-09-23 21:13:23)
Wifo, ja też czasami nie rozumiem czyjegoś postępowania, ale staram się zrozumieć, chociaż, nie zawsze na tym dobrze wychodzę.
Jednego tylko nigdy nie zrozumiem.
Ludzi, którzy wolą iść do Opieki Społecznej po 100, 200, lub 300 zł jakiejś zapomogi, zamiast wziąć się do pracy, bo za 1000 zł, to im się nie opłaca z łóżka wstawać.
Spokojnej nocy Basiu, coś długo trwa remont tej Twojej ulicy.
Czy to jakaś główna ulica?
6 923 2012-09-23 21:29:40 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 21:35:34)
Babciu
ja wiele postępowań ludzi nie rozumiem, chociaż staram się jak mogę zrozumieć.
Jestem osobą bardzo tolerancyjną, więc nawet jak nie akceptuję pewnych zachowań to nie przeszkadza mnie się kolegować, przyjaźnić.
Najwyżej na drażliwy temat nie rozmawiam.
Bardzo mnie śmieszyło zachowanie moich bliskich znajomych,
jak dowiedzieli się, że z piknym się rozstaliśmy.
A są to znajomi od dziesiatek lat, wiec myślałam ,że mnie znają.
Ooooo jak się myliłam, miałam płakać, a nie zakasać rękawy
i zabrać się za robotę z uśmiechem na twarzy.
6 924 2012-09-23 21:33:53
Dziewczynki, sen mnie morzy, więc się pożegnam i życzę wszystkim Stokrotkom pięknych, kolorowych snów.
Do jutra, kobietki:):):):)
6 925 2012-09-23 21:37:08 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 21:39:53)
Dobranoc Babciu i Stokrotki
Siedzę w necie dalej w kominkach , więc jak ktoś się pojawi to zajrzę.
6 926 2012-09-23 21:38:40
Ba-Cha - jak długo juz trwa remont Twojej ulicy?
Remont mojej trwał........2 lata.
Paradoksalnie, najpierw się cieszyłam bo przestały jeździć samochody. Ale szybko mi przeszło. Pył, maszyny (zamiast samochodów he,he) i złośliwcy robotnicy, którzy zastawiali mi częściowo wyjazd z garażu i patrzyli jak to sobie baba poradzi z wyjazdem (samochód jest duży). Któregoś dnia miałam dość i ich zjechałam równo (ale bez wulgaryzmów). Dowiedziałam się, że czołg by się zmieścił nie tylko samochód. Powiedziałam im, że następnym razem przejadę im czołgiem po ich maszynach i jeszcze każę zapłacić za porysowany lakier na czołgu. Skończyło się zastawianie garażu.
Na koniec remontu zatkali mi (już inni) rurę kanalizacyjną i fekalia cofnęły się do piwnicy. Tym razem małżonek robił raban.
Nie daj boże więcej remontów ulicy.
6 927 2012-09-23 21:41:52
Lucynko
to nie ma jak mieszkać w lesie tak jak ja.
Chociaż jak pada to różowo nie wygląda, ale od czego kalosze.
6 928 2012-09-23 21:54:32
Witajcie Stokrotki, ale jeszcze wszystkiego nie przeczytałam, zaraz to nadrobię.
6 929 2012-09-23 21:55:57
Wifa - to jest moje marzenie mieszkać w lesie albo w górach.
Było już bardzo blisko, ale dałam sie przekonać mężowi, żeby kupić mieszkanie w centrum. No i chwilowo (!) brak środków finansowych na marzenie.
6 930 2012-09-23 21:56:26
Klaudynko
dzisiaj do tanga nie ma trzech. Babcia zaniemogła i poszła spać.
6 931 2012-09-23 22:04:36
Ok, już poczytałam, szkoda mi że naszym stokrotkom tak pieprzy się w zyciu, wtedy kiedy powinnismy już odpoczywac we dwoje to okazuje się ze nie ma dwoje, jest - ale każdy z osobna a jeszcze śmierdzi wszelkimi świństwami. Ech życie, wiadomo ze facet to nieudany produkt Pana Boga i zatrzymal sie na rozwoju intelektualnym 5-cio latka i tak trzeba go traktowac.
6 932 2012-09-23 22:06:57 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:08:15)
Klaudynko
a może to my jesteśmy winne temu, ze dziady tak postępują.
Ja akurat nie narzekam, bo było mi to na rękę.
Wolę być sama , niż samotna w związku.
6 933 2012-09-23 22:07:32

Babciu, wysyłam Ci gromadę konowałów, może któryś Ci się nada ![]()
6 934 2012-09-23 22:13:54
Wifa - to jest moje marzenie mieszkać w lesie albo w górach.
Było już bardzo blisko, ale dałam sie przekonać mężowi, żeby kupić mieszkanie w centrum. .
Lucynko
wszystko przed Tobą. Kiedys, jeszcze niedawno tego miejsca nie znosiłam.
Zobacz jak to wszystko się zmienia. Dzisiaj siedziałam z Czarusiem na kolanach na tarasie, na słoneczku i westchnęłam mówiąc "dziwny ten świat"
6 935 2012-09-23 22:13:55
Wifciu, większość mojej pracy zawodowej to męka z facetami, dobrze poznałam ten gatunek ludzki, gdy po wielu latach zaczełam pracę z kobietami , to myślałam ze do nieba trafiłam. Pewno że nie wszystkie są idealnymi zonami i matkami ale facet to takie bydlę że gdy widzi w domu rodzinnym problemy - to ucieka, ucieka gdy urodzi mu się chore dziecko, albo żona zachoruje a w pracy nie ma większej szui kopiącej dołki pod kolegą jak facet, po trupach dąży do awansu. nie mam dobrego zdania o facetach.
6 936 2012-09-23 22:17:30
Pewnie że nie mamy recepty na to jak byc dobrą żoną i co to znaczy, w domach rodzinnych przygotowano wiele z nas do roli gospodyni, matki, kucharki itd , ale nie nauczono nas jak żyć szczęśliwie, może stąd biorą się te nasze niepowodzenia.
6 937 2012-09-23 22:17:42 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:19:26)
Wiesz Klaudynko, ja tez nie mam o tych czworonogach dobrego zdania, zresztą wole towarzystwo dziewczyn.
Większość moich znajomych, to dziewczyny bez mężów, wdowy, albo rozwódki.
Mamy kilka małżeństw znajomych, ale oni nie wtrącają się, nie zajmują żadnego stanowiska.
6 938 2012-09-23 22:20:59 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:25:42)
Klaudynko, wychowałam się w zupełnie innym domu,
gdzie mój ojciec wykonywał wszystkie prace tzw. kobiece.
Tak też starałam się, aby było w moim domu.
Syna tez wychowałam na samodzielnego człowieka,
gdzie prace domowe wykonywane przez faceta to żaden wstyd.
Zresztą ja nie ma nic z "kury domowej"
6 939 2012-09-23 22:25:00
Nawet nie dziwią mnie problemy kobiet naszego pokolenia , ale jak widzę mlodych pięknych ludzi krotko po ślubie a życie ich to jakaś masakra, jeden drugiemu nie ustąpi, chcą się pozabijać i szybko kończą małżenstwo na sprawie rozwodowej. Dzieci oczywiście zostają z mamą a tatuś znika jak kamfora aby alimentów nie płacić. przeraża mnie jak młodziutkie dziewczyny szybko prą do ślubu, ale nie myślą o tym że ich nielekka droga dopiero się zaczyna, wyobrażają sobie chyba że ślub, tak jak w bajkach - i żyli długo i szczęśliwie.
6 940 2012-09-23 22:26:19
Witajcie. W końcu się doczłapałam.
Wifo i Babciu - "płaczę", bo chyba faktycznie chodzi o dumę.
Mnie nie kochał i to mi powiedział i to boli, że ja wciąż myślałam,
że nie umie okazywać uczuć, a on nie kochał. Po prostu byłam oszukiwana.
Dziewczynki, no nie wiem, jak to jest. W ciągu dnia jest OK, nawet czuję się silniejsza. Patrze na niego i wiem, że nie umiałabym się np. przytulić. Naprawdę nie wiem - dlaczego wieczorem nadchodzi żal ????
Ależ Ci faceci mają dziś przerąbane.
Chyba pieką ich policzki.
6 941 2012-09-23 22:29:48 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:33:05)
Sandro
cholera, Ty nie rycz, tylko załatwiaj sprawy, bo mnie pyrę szlag trafi tutaj. Rozgotuję się na pure.
6 942 2012-09-23 22:31:09
W moim domu rodzinnym to Ojciec pracował na dwóch etatach, po śmierci ich pierwszej córeczki która zaraziła się u sióstr od kolezanki szkarlatyną. Więc mama nie pracowała wychowywali czwórkę dzieci ale oboje, mimo tego ze ojciec dużo pracowal ale też duzo czasu nami sie zajmował. U mnie było inaczej, byłam kurą domową, pracowalam, uczyłam się i dwoje dzieci meża wychowałam, zachorowałam i siadłam na doopie. Mąż miał taką pracę ze jego cały czas nalezał do pracy a dom na mojej musiał byc głowie. I tak już zostało.
6 943 2012-09-23 22:31:23
Sandra - bo wieczór/noc zawsze nostalgicznie nastraja. Ranek zawsze jest lepszy.
6 944 2012-09-23 22:32:24
Klaudynko, jak sprawia Tobie to radość, to nie zmieniaj tego.
6 945 2012-09-23 22:32:39
Ja nie ryczę. Ale czuję jednak żal. I to mnie wku.... . Jestem zła sama na siebie.
6 946 2012-09-23 22:34:29 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:36:20)
Sandro
pospisuj sobie co masz załatwić i jak.
Nie czekaj na jego ruchy, bądź zawsze o dwa kroki przed nim.
Tym bardziej, ze on ma rodzinę do pomocy.
6 947 2012-09-23 22:37:16
Sandra, jesteś teraz na życiowym zakręcie, wiec dumę wsadż do doopy, jak Wifcia mówi i bież życie w swoje ręce, poki masz zdrowie i siły. Płacz jeszcze nikomu w niczym nie pomógł. ludzie mają o wiele większe problemy i muszą przec przez życie z uśmiechem, bo to im pomaga pokonywać problemy dnia codziennego. Wieczorem nie rozpamiętuj, wejdż na łączkę z nami pogadac a jak masz nas dośc to zajmij się czymś co pochłonie całą Twoją uwagę. Do milosci nikogo nie zmusisz, to kobiety chcą kochac a faceci- przelatywac.
6 948 2012-09-23 22:39:20 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-09-23 22:42:18)
. Do milosci nikogo nie zmusisz,to kobiety chcą kochac a faceci- przelatywac.
Klaudynko hihihihi dobre, muszę zapamiętać.
:
Od jutra koniec mojego tyrania, jadę do kosmetyczki,
potem ufarbować włosy, trza ; o siebie zadbać.
Zaczynam się znowu malować.
6 949 2012-09-23 22:40:52
Wifcia, chyba mam satysfakcję z mojej obrotności, lubię być aktywna a mój men na tym tylko korzysta, żeby tak umiał jeszcze to docenić. Ja już się nie zmienię, nie umiem przejśc obok potrzebującego i nie udzielić mu pomocy, ten typ - tak ma.
6 950 2012-09-23 22:42:04
No właśnie - mam szeroką dooopę, ale jakoś nie umiem tego tam wepchnąć.
6 951 2012-09-23 22:43:05
Widzę wifcia ze zmieniłaś awatarek, fajnie że lubisz zmiany bo to świadczy o Twojej młodości a metrykę schowaj głęboko i nie zaglądaj do niej, są fajniejsze rzeczy do oglądania.
6 952 2012-09-23 22:43:31
przejśc obok potrzebującego i nie udzielić mu pomocy, ten typ - tak ma.
Klaudynko
nie myl potrzebującego, a wykorzystującego
:
6 953 2012-09-23 22:44:44
umiem tego tam wepchnąć.
Najwyższy czas się nauczyć.
6 954 2012-09-23 22:45:53
Widzę wifcia ze zmieniłaś awatarek,
Nie tylko awatarek , ale i sygnaturę.
6 955 2012-09-23 22:46:10
I słuszne Wifcia, dbaj o siebie i zacznij się malowac bo teraz są fajne kosmetyki, podziwiam Cię za Twoją radość życia i operatywność, buziaka masz ode mnie za to ze nie rozpamiętujesz a inwestujesz w siebie i swoje życie.