Strzałko twoja matka nie wie jaki ma skarb.
Nie potrafi cię docenić.
Ale ty bądż z siebie dumna.
I ze swoich bliskich.
Razem stanowicie cudowną rodzinę.
69 161 2016-07-11 21:14:50
Podobne tematy
69 162 2016-07-11 21:14:57
Wreszcie, masz Basiu szczęście ![]()
Dzięki ![]()
69 163 2016-07-11 21:18:03 Ostatnio edytowany przez strzała (2016-07-11 21:18:49)
Czytko, dzięki ![]()
Moja mama jest inna, dlatego coraz próbuję uczyc ją patrzec inaczej na świat, ale to ciężka praca, czasem bez efektów.
Ale ja ogólnie jestem szczęsliwa, bo mam jeszcze drugą Mamę, taką prawdziwą od serca
Ale nie będę o tym pisac ![]()
69 164 2016-07-11 21:30:42 Ostatnio edytowany przez Babastacha (2016-07-11 21:31:09)
Hurra !! zdążyłam obejrzeć !!
Strzałko Podziwiam Cie bardzo,bo ja nad Morskie Oko w życiu bym się nie dowlekła
Na skocznię wjechałam,ale myślałam ,że zawału dostane z wrażenia.
Masz piękną rodzinę,córkę już widziałam wcześniej,a teraz mogłam podziwiać dwóch przystojniaków .
I tak ,jak Czytka pisała-możesz być dumna z siebie i swoich bliskich.
Tunia bardzo dziękuję za fotki - raczej się do Portugalii nie wybiorę,więc mam jakieś pojęcie jak tam jest dzięki Tobie.
69 165 2016-07-11 21:40:22
No to
69 166 2016-07-11 23:08:05 Ostatnio edytowany przez magicyl (2016-07-11 23:17:31)
Smuteczki z kątów powychodziły i oblazły mnie jak Pchły-Szachrajki każdy szepcząc o swoim zmartwieniu. Próbuję je ugłaskać i obłaskawić żeby rozchmurzyły zmartwione pyszczki, tłumaczę jak komu dobremu, że nawet smuteczki mogą się uśmiechać i wcale nie szkodzi, że przez łzy.
Smutny uśmiech też może być piękny...
Ech... smuteczki, moje smuteczki, bardzo was lubię, kiedy towarzyszycie mi w wędrówce przez noc, ale dzisiaj chcę być sama. Wolna od was, gorzkich myśli i tego ciężaru, który zaległ na sercu...
Idźcie spać moje smuteczki, noc jeszcze długa przed nami, a jutro wstanie nowy, lepszy dzień i nawet śmiech przez łzy będzie miał kolor tęczy...
spokojnej nocy i pięknych snów...
69 167 2016-07-11 23:29:38
Magi ......
Małe smuteczki
Buzia w podkówkę
ręce w małdrzyk
perły toczą się z oczu
co ci się stało?
powiedz śliczna
czy ktoś cię zauroczył?
siadaj tu przy mnie
a ja zaraz
przegonię te demony
jeszcze gorącą
podam ci
szarlotkę z cynamonem
.....
69 168 2016-07-12 00:24:46
no jak fajnie !!!!
wczoraj skończyłam a dziś zaczynam ![]()
a chciałam taką historyjkę napisać - to autentyk i zdarzyło się u nas lata temu
w mieście zdarzył się wypadek w którym ucierpiała pewna pani
pogotowie zawiozło ją do szpitala i tam ktoś - lekarz ? pyta -
- co pani jest ?
- jestem walnięta kołem ...
a szczegóły wypadku były takie - ulicą przejeżdżała ciężarówka i urwało się koło i tak się potoczyło że tą panią przygniotło do muru ....
i wśród moich znajomych to powiedzonko przeszło do codzienności - jak ktoś źle się czuł to mówił - dziś jestem walnięta kołem ...
69 169 2016-07-12 05:41:57
hej kobitki ......
Smacznej porannej kawusi .....
Moja mama jakby mogła to by utopiła w łyzce wody .
Kazdego z mojego rodzenstwa , Nie nalezy do osob ktore by łaczyly .
Obcych wynosi na pierestal a swoich to by zgnoila do samego dna
69 170 2016-07-12 05:45:40 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-07-12 05:49:15)
........ doberek STOKROTY wtorkowo
kawulca zapodaje ...
paniEEEE się dosiadają i delektują

u mnie nie było burzy buuuu
dzień będzie nadal upalny ... to widać i czuć
zostawiam dla ochłody widok piękniutki wodospadów w Brazylii

echhhhhh chciałoby się zobaczyć i usłyszeć ten huk wody na żywca ![]()
miłego dnia .... pozdrawiam WSZYSTKIE ....
Strzałka - Ela .... skąd się biorą takie MATKI ?????
![]()
moja też jest taka całe życie ..... obcy ludzie są wychwalani a swoi negowani ![]()
69 171 2016-07-12 05:48:08
Witajcie ,Kochane we wtorek.
Na dobry początek :


Częstujcie się i smacznego
Ja tylko popatrzę,bo dziś oddaję honorowo krew na badania
i nie mogę.
69 172 2016-07-12 05:50:02
Wiesz Basiu niewiem z kad .
Ale moja tez za młodu wpedziła mnie w poczucie bez wartosciowego człowieka .
A teraz ostatnio to wraca .
Takze dopadł mnie dolek
69 173 2016-07-12 05:51:23
Babo witaj z tym śniadaniem...
na pierwszym obrazku ???? to są naleśniki ???? czy co ??? ![]()
69 174 2016-07-12 05:55:07
Witaj Elu
Wyciągam do Ciebie rękę ,łap i wychodź z dołka.
Jesteś bardzo wartościową osoba i niech nikt nie śmie twierdzić inaczej.
69 175 2016-07-12 05:57:14
Babo witaj z tym śniadaniem...
![]()
na pierwszym obrazku ???? to są naleśniki ???? czy co ???
Naleśniki z serem,jedz ![]()
69 176 2016-07-12 05:58:33
Dziekuje Babo ...
Wiem , ze musze sie dzwignac , wczoraj przez to caly dzien zbumelowałam nic mi nieszło
Ale dzisiaj do zajec
69 177 2016-07-12 06:01:43
Czasami trzeba sobie zrobić wolne. A Tobie jak najbardziej się należy,bo ciężko pracujesz.
69 178 2016-07-12 06:04:52 Ostatnio edytowany przez gochnia (2016-07-12 06:07:24)
Hejka!
Ela-kazda z nas ma wzloty i upadki. Jutro bedzie lepiej!
Tez toczę nieustanna walkę z moją Mam, przegrywam.
W piatek dzwoni, jak ja w trasie i kaze mi natychmiast podac przepis
na nalewkę z wisni. No to mowię, ze jedną ręką kieruje, a ona- to stań:
"no peeewnie". Jade dalej dosc szybko i mowię pisz, dyktuję, a Ty nie komentuj,
napisala do polowy i gadulec z komentarzem. To się wkurzylam i wyłączyłam.
Ciche dni trwają...
Baba- chcesz, bym do drzwi kafejki nie zmiescila się hi, hi. Szykuję sie do "arbajtu", nie przeszkadzać!
Macham do Was. Papatki.
69 179 2016-07-12 06:10:09
wiem Gochniu , ze sa wzlotki i upadki .
nieraz zazdroszcze tym ktore maj kochane matki ktore moga porozmawiac i cieszyc sie .
a ja stale jestem dolowana , wraca to co kuedys gdzie powtarzała mi stale , ze do niczego sie nie nadaje
69 180 2016-07-12 06:14:14
Gocha startuj do pracy
ktoś musi pracować
Babo naleśniki z serem..... strzelę na obiad np. w piątek
też tak macie ????? ,że w piątek gotujecie obiady bezmięsne ???? hii
spadam na śniadano ... ![]()
69 181 2016-07-12 06:16:11
Ja nie nie przestrzegam piatku .
Nieraz w tygodniu mam bezmiesny obiad
69 182 2016-07-12 06:16:12
wiem Gochniu , ze sa wzlotki i upadki .
nieraz zazdroszcze tym ktore maj kochane matki ktore moga porozmawiac i cieszyc sie .
a ja stale jestem dolowana , wraca to co kuedys gdzie powtarzała mi stale , ze do niczego sie nie nadaje
Ela zauważ,że na cafejce mało która STOKROTA ma dobre relacje ze swoją MAM ...
echhhhh życie .... ![]()
69 183 2016-07-12 06:16:27
wiem Gochniu , ze sa wzlotki i upadki .
nieraz zazdroszcze tym ktore maj kochane matki ktore moga porozmawiac i cieszyc sie .
a ja stale jestem dolowana , wraca to co kuedys gdzie powtarzała mi stale , ze do niczego sie nie nadaje
Elu przecież wiesz doskonale ,że to nieprawda. Radzisz sobie sama pracując,wychowując chłopców-to już jest wielki sukces. Słaba osoba nie dała by rady.
A Ty możesz dumnie patrzeć w lustro i mówić :jestem bardzo dobrym człowiekiem.
69 184 2016-07-12 06:19:47
Dzieki Wam , ze jestescie Kochane kobitki .
Zawsze na wasze wsparcie mozna liczyc .
Dzisiaj spac nie moglam , siedze i od piatej ogladam wiadomosci i popijam kawke
69 185 2016-07-12 06:21:34
Babo naleśniki z serem..... strzelę na obiad np. w piątek
![]()
też tak macie ????? ,że w piątek gotujecie obiady bezmięsne ???? hii
Zależy ,co mi zostanie ,jak przypadkiem muszę w środę coś ugotować
Bo z zasady to w piątki nic nie gotuję,tylko robię kolację z resztek w lodówce . I oczywiście śledzie w jakiejś tam postaci.
Ja też spadam,bo tyż musze do roboty. Dziś siedzę "na kasie",to będę miała jazdę ![]()
Miłego wtoreczku życzę Wam wszystkim ,pa.
69 186 2016-07-12 06:22:52
Miłej pracy tym co pracuja ....
Milego dzionka
69 187 2016-07-12 06:44:11
Witam razem z poranną kawą parującą w kubeczku.
No cóż w nocy nie padało ziemia dyszy oblizując spierzchnięte wargi szorstkim językiem spragniona chociaż jednej kropelki.
Duszno i ponuro ale to dziwne wrażenie rozmywa się jak mgła unosząca na podpartych łokciach z podziwem patrząca na artystyczne dzieło stwórcy.Jest pięknie motylki odpoczywają po nocnych igraszkach i siedzą z wdziękiem na kwiatkach przytulone do płatków.Ptaki śpiewają najnowsze kawałki a ja rozmyślam o wszystkim i tak naprawdę niczym bo po co lepiej chłonąć piękną ciszę.
69 188 2016-07-12 06:44:19
Miłego dnia moje drogie
Dziękuję za śniadanie i kawę.
Baśku ten wodospad mnie urzekł.
Magi dopadły cię smuteczki ?
Pewnie przed dzisiejszą wizytą u onkologa.
Więc ja będę trzymać kciuki za pomyślny przebieg wizyty.
A ty potem napisz co i jak.
Elu nie bierz słów matki do siebie.
Jesteś silna, dzielna i pracowita.
Sama wychowujesz wspaniałych synów i radzisz sobie doskonale jako
samotna matka i kobieta.
Ja ciebie podziwiam.
A kto powie inaczej, biada temu.
Baśku u mnie też nie było burzy, tylko mocno się na nią zapowiadało.
Dzisiaj już od rana bardzo gorąco.
Babo siedzisz na kasie ?
Czyli pobierasz opłaty za płatne badania ?
Miłego dnia ci życzę.
Niebieska fajna historia z tym walniętą kołem hihi
Gochnia dobra ta twoja mama.
W czasie jazdy ona chce przepis.
I jeszcze oprócz przepisu porusza szereg innych spraw.
Dobre rozwiązanie- rozłączyć się.
69 189 2016-07-12 06:45:41
Witaj Nowa
Tak poetycko rozpoczynasz dzisiejszy dzień.
Brawo ty !!!
69 190 2016-07-12 06:49:21
Witam stokrotki
Baba herbata pyszna
Strzała młoda z ciebie osoba ,fajna para z was ,i to trzeba pielęgnować
Ela wiem ze słowa człowieka dobijają ,ale ty musisz o siebie dbać ,ja to robię tak jak gochnia ,i mam spokój ,nie mam teraz żadnego odzewu ,widocznie nikomu nie jestem potrzebna ,za to mniej stresu ,a opieka jest bo syn i synowa sie opiekują ,mieszkanie na syna przypisała dają radę hi hi
Basiu co zrobisz takie zycie ,my za bardzo sie stresujemy ,tylko jak to zrobic jak człowiek sam chory ,i bardziej drażliwy
69 191 2016-07-12 06:52:00
Wifcia gdzie jesteś ?
Smutno mi bez ciebie.
Odezwij się ![]()
Klaudynka słoneczko moje .
Bez ciebie także mi smutno.
Skrobnij coś ![]()
Nanusia chcę, żebyś coś napisała.
Łączka bez ciebie to jak nie łączka.

69 192 2016-07-12 06:54:07
Hej Morawko

69 193 2016-07-12 06:54:35
no słonko sie wychyla moze i pogoda dzis bedzie .
niemam pomysla na obiad .,
69 194 2016-07-12 06:55:20
Wczoraj burze okropne ,wieczorem ,w nocy na równe nogi sie zerkałam tak waliły pioruny
Strzała piękne widoki ,nigdy nie byłam w Zakopanem
Gory mi nie służą ,mam niskie cisnienie ,byłam w ladku zdroju a przeciez byłam młoda i mdlałam ,tak spadało mi cisnienie i do tego stres
Nanusia Francja to kraj gdzie trudno przeżyć porażkę ,ale trzeba ,wczoraj jadłam pierogi z wiśniami ,odrazu pomyslałam o tobie
69 195 2016-07-12 07:09:43
Czytaniu jak czuja sie krówki ,ludzie to one często maja zapalenia wymion ,moze to od dojenia
Basiu jabym siedziała nad wodospadem i sie chłodziła ,uwielbiam wode
Niebieskikropek ja tez tak czuje sie jak walnięta kołem ,nie lubię upałów ,jeszcze do tego jak wezmę leki to podwójnie mi gorąco
Marta jak wyniki juz robiłaś czy w ten czwartek
Nowa ty masz dobrze z tym swoim panem ogóreczki ,sałatki ,galantynki hi hi
Magic trzymaj sie ,bedzie dobrze
Marysia takie wiatry to wszystko łamie po drodze ,moja parasolka do wyrzucenia tez sie połamała
Strzała piękne to sanktuarium matki boskiej fatimskiej ,jaka architektura zakopiańska
Klaudynko złe sie czujesz czy małż
Wifa zawiało cie
69 196 2016-07-12 07:10:20
Witaj Nowa
Tak poetycko rozpoczynasz dzisiejszy dzień.
Brawo ty !!!
Witaj Czytuniu zainspirowała mnie Magi...i odkryłam że to moja bratnia dusza...
![]()
![]()
Pościele Wam pod stopy dywan łąkowych kwiatów.Razem z kropelkami rosy i błyszczącym słońcem.Pozytywnymi wibracjami rozpływającymi się w powietrzu przesyłam ciepłe pocałunki przewiązane kolorową tęczą.Miłego dnia kochane kobietki.
69 197 2016-07-12 07:18:26
Hej dziewczyny.
Mam tyle spraw na swojej glowie, ze nawet jak czytam Was to niekoniecznie wiem o czym piszecie. Jestem tak umeczona roznorodna tematyka, z jaka sie stykam w sensie problemow, ze jedyne o czym chce teraz myslec, to o tym, czy ja Ela i Magi bedziemy mialy taka sama pogode.
Musze zresetowac umysl, bo za duzo przezywam problemow, ktore dotycza mnie tylko przy okazji...
Wiec musze odegnac te mysli...i nawet o tym nie rozmawiac w realu ani tutaj.
Wiec koncze i trzymam kciuki za Magi.
69 198 2016-07-12 07:36:26
Sandra pisz to moze odlecą te myśli ,problemy ,one sa wszędzie w głowie najbardziej ,a i tak nie mamy na to wpływu
To co minęło ,a to co bedzie to daj spokój ,rob swoje
69 199 2016-07-12 08:10:57 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-07-12 08:11:26)
Wifa odezwij sie ,czy wszystko w porządku po tych nawałnicach ,czy zdrowa jestes ,moze przeciazylas organizm tym rowerkiem ,co za duzo to niezdrowo
Klaudynko napisz kilka słów co sie dzieje
Patrzę na wydarzenia po tych nawałnicach serce ściska
Anusia a u ciebie wszystko w porządku
Ja siedzę w domu w upały ,bo słabo mi sie robi
Miałam robic naleśniki ale taki upał ,nie będę stała przy garach
69 200 2016-07-12 08:46:39
Dzień dobry
Uffff....,wreszcie deszcz,a właściwie delikatna burza.Już wczoraj wieczorem zapowiadało się na ogromną burzę,ale wszystko rozeszło się po kościach.Gdy stałam na balkonie widziałam,jak gdzieś daleko niebo jaśnieje od błyskawic,a u mnie była cisza.Teraz grzmi i solidnie pada.
Magi trzymam kciuki,wszystko będzie ok.
Morawko usg mam dopiero w czwartek.
Dziewczyny,zdjęcia z Zakopca i Portugalii obejrzałam.Wiadomo,że do jednego i drugiego miejsca w najbliższym czasie się nie wybiorę,dlatego miło było popatrzeć.
Wszystkim życzę miłego dnia.
69 201 2016-07-12 09:15:38 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-07-12 09:16:22)
U nas nie ma upałów. Tzn jest cieplo, ale slonce za mgla.
Morawko nie moge pisac bo to nie moje problemy, ale maja wplyw na moje zycie. Ale jestem miedzy mlotem a kowadlem.
69 202 2016-07-12 09:21:33
Ja zabieram sie za ogarnieci balaganu miesiecznego niebycia w domu
69 203 2016-07-12 09:40:36
Witam Stokrotki ![]()
u nas po wczorajszej burzy i ulewie znacznie się ochłodziło ale w sumie dobrze bo wczorajszy upał z nóg mnie zwalił
często widzę że piszecie o problemach ze swoimi Matkami ...
pozwólcie ze i ja słówko dopisze
moja Mama w ciagu jednego miesiąca straciła matkę i męża,miała wtedy 39 lat
i widocznie nie mogła tego udźwignąć bo zaczęła pić i wpadła w alkoholizm
przez prawie 20 lat przechodziłam piekło nie da się tego opisać
brakowało pieniędzy na jedzenie, były straszne długi, ja już pracowałam więc starałam się to wszystko ogarnąć
aż przyszedł taki moment że jej zdrowie się zbuntowało,dostała udar mózgu i przestała pić ...
i wtedy zobaczyłam zupełnie inną Matkę ...
ale we mnie było tyle złości za to co mi zrobiła ze nie potrafiłam tego zapomnieć ani wybaczyć
rozmawiałyśmy praktycznie "służbowo" a bywały dni gdy nie odzywałam się do niej wcale
z czasem doszły różne choroby,szpitale i zaczęłam patrzeć na Matkę inaczej
widziałam że cierpi z mojego powodu - raz że ja zaczęłam chorować a dwa - moja depresja na początku była naprawdę paskudna - miałam ataki agresji furii i autoagresji
ale zaczęłam się leczyć, no różnie bywało ta agresja cały czas we mnie siedzi i głównie jest skierowana we mnie
cięłam się,miałam próby samobójcze ...
i zaczęłam zauważać ze mama po cichu popłakuje tak żebym tego nie widziała, wiedziałam że płacze z mojego powodu
trochę zaczęło się między nami zmieniać choć nadal mało z nią rozmawiałam
ale ja już tak mam nie lubię duzo gadać nawet z Jackiem
wolę pisać ......
sytuacja się zmieniła diametralnie gdy mama zaczęła ciężko chorować
to nie trwało długo - niecałe 3 miesiące
i dopiero wtedy zaczęłam inaczej na to wszystko patrzeć
gdy odeszła zrozumiałam jak bardzo ja kochałam mimo tego co mi zrobiła
i zrozumiałam że i ja nie byłam tak całkiem w porządku wobec niej
dziś jestem mądrzejsza ale boli że nie zdążyłam jej powiedzieć tylu rzeczy że i ja zawiodłam i że nie zrobiłam wszystkiego co było można zrobić ....
69 204 2016-07-12 09:46:22
Niebieskikropek , wspołczuje Ci .
kazdy ma jakis prezycia z dziecinstwa . i sa to niemile
69 205 2016-07-12 09:51:14 Ostatnio edytowany przez luc (2016-07-12 15:58:28)
Dzień dobry.
Kurna chata, zaspałam po wczorajszym przepracowanym dniu. Jakby było mało pracy zawodowej, to małżonkowi ubrdało się przycinać krzaki, a ja jak ta gupia się zgodziłam
Inną rzeczą, że ostatnio troszkę zapuścilismy ogród, więc kiedyś to robić trzeba.
No to obudziłam się dziś po ósmej. Nic to, pojadę popołudniu i popracuję w spokoju.
Strzałko - zdjęcia fantastyczne, a najważniejsze, że wyjazd rodzinny się udał, a podróż była szczęśliwa.
Magi - przykro czytać, ża dopadają Cię smuteczki ![]()
Przytulam i mocno zaciskam kciuki za pomyślne wieści.
Elu - nigdy, przenigdy tak o sobie nie myśl.
Samotnie wychowujesz dwóch synów, radzisz sobie. To naprawdę dużo.
Basia ma rację - dużo dziewczyn ma/miało niedobre mamy. Nie pojmę jak może tak być, ale przyjmuję do wiadomości, że tak jest.
Ja miałam szczęście (choć zawsze wydawało mi się, że to naturalne) mieć kochającą Mamę. Bardzo mi jej brakuje. Mam nadzieję, że tak samo myślą moje dzieci (dwójka własnych i jedno przyszywane
).
Kropeczko - smutno mi się zrobiło po Twojej opowieści.
Domyślam się, że to już zawsze będzie w Tobie tkwiło, ale nie rozpamiętuj tego. Jeśli pod koniec życia mamy było między Wami dobrze, to myślę, że mama wiedziała. Mamy mają szósty zmysł.
Sandro - tak jak sama piszesz: zresetuj umysł. Nie bierz do głowy zbyt dużo.
Jak dopadają Cię jakieś złe (dołujące) myśli, to natychmiast się czymś zajmij. A myśli można odgonić. Ja tak sobie radzę.
Klaudynko kochana, gdzie jesteś? co z Tobą?
Morawko - w taki upał to najlepsze ziemniaki z kefirem. Może być na dodatek fasolka szparagowa albo kalafior. Albo jedno i drugie.
Ja to dziś robię na obiad. Pycha.
Basiu - a Ty naleśników składanych w trójkąt nie widziałaś hi, hi? ![]()
Przyjemnego dnia wszystkim Stokrotkom.
69 206 2016-07-12 09:52:22 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-12 10:14:21)
Odpowiedź dla Nanusi
Widzę ,że jesteś zakochana w Portugalii i jak piszesz ,bedziesz do niej wracać.
A w czym ona jest lepsza od Hiszpanii,Grecji ,Włoch ,czy nawet Francji ?
Bom dia! - Dzień dobry (rano) Wszystkim Paniom tak witają się w Portugalii przed południem. Nanusiu pytasz czym ona jest lepsza ? - odpowiem pytaniem ,dlaczego wolimy zielony nie czerwony kolor np. ? .Parafrazując z Portugalią jest mi do twarzy.
Moja miłość zaczęła się do fado. Termin ten oznacza los ,przeznaczenie.To rodzaj melancholijnej pieśni wykonywanej przez jednego wokalistę przy akompaniamencie dwóch gitar .Centrum fado jest Lizbona .Można słuchać go w profesjonalnych wykonaniach jak i bez światowego patosu i nazwisk w małych lokalach Alfamy /stara dzielnica Lizbony /. Słucham fado od zawsze .Kiedy wybrałam się do Portugalii pokochałam ją miłością bezwarunkową. Odpowiada mi klimat ,ludzie i otoczenie .Ponieważ zawsze byłam "bliżej " plaży niż gór ,ocean mnie urzekł swoim kolorytem ,zapachem .Widziałam go w kilku odsłonach i już wiem ,że bywa równie piękny jak i niebezpieczny.
69 207 2016-07-12 09:54:26

69 208 2016-07-12 10:00:57
Afama
image hosting over 5mb (postimage.org)
post images (postimage.org)
free photo upload (postimage.org)
upload png (postimage.org)
69 209 2016-07-12 10:04:05 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-12 10:13:12)
upload gif from url (postimage.org)
free adult image hosting (postimage.org)
photo uploading (postimage.org)
pamiąteczki
screen shots (postimage.org)
69 210 2016-07-12 10:23:25 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-12 17:19:07)
Witam Stokrotki
u nas po wczorajszej burzy i ulewie znacznie się ochłodziło ale w sumie dobrze bo wczorajszy upał z nóg mnie zwalił
często widzę że piszecie o problemach ze swoimi Matkami ...
pozwólcie ze i ja słówko dopiszemoja Mama w ciagu jednego miesiąca straciła matkę i męża,miała wtedy 39 lat
i widocznie nie mogła tego udźwignąć bo zaczęła pić i wpadła w alkoholizm
przez prawie 20 lat przechodziłam piekło nie da się tego opisać
brakowało pieniędzy na jedzenie, były straszne długi, ja już pracowałam więc starałam się to wszystko ogarnąć
aż przyszedł taki moment że jej zdrowie się zbuntowało,dostała udar mózgu i przestała pić ...
i wtedy zobaczyłam zupełnie inną Matkę ...
ale we mnie było tyle złości za to co mi zrobiła ze nie potrafiłam tego zapomnieć ani wybaczyć
rozmawiałyśmy praktycznie "służbowo" a bywały dni gdy nie odzywałam się do niej wcale
z czasem doszły różne choroby,szpitale i zaczęłam patrzeć na Matkę inaczej
widziałam że cierpi z mojego powodu - raz że ja zaczęłam chorować a dwa - moja depresja na początku była naprawdę paskudna - miałam ataki agresji furii i autoagresji
ale zaczęłam się leczyć, no różnie bywało ta agresja cały czas we mnie siedzi i głównie jest skierowana we mnie
cięłam się,miałam próby samobójcze ...
i zaczęłam zauważać ze mama po cichu popłakuje tak żebym tego nie widziała, wiedziałam że płacze z mojego powodu
trochę zaczęło się między nami zmieniać choć nadal mało z nią rozmawiałam
ale ja już tak mam nie lubię duzo gadać nawet z Jackiem
wolę pisać ......
sytuacja się zmieniła diametralnie gdy mama zaczęła ciężko chorować
to nie trwało długo - niecałe 3 miesiące
i dopiero wtedy zaczęłam inaczej na to wszystko patrzeć
gdy odeszła zrozumiałam jak bardzo ja kochałam mimo tego co mi zrobiła
i zrozumiałam że i ja nie byłam tak całkiem w porządku wobec niej
dziś jestem mądrzejsza ale boli że nie zdążyłam jej powiedzieć tylu rzeczy że i ja zawiodłam i że nie zrobiłam wszystkiego co było można zrobić ....
Miałam wspaniałych Rodziców .Oboje pochowałam ,dzisiaj myślę ,że opiekuńczy parasol trzymają nade mną z wysoka. Jestem dojrzałą kobietą ale jak wszyscy potrzebuję ciepła ,miłości. Dostałam ją od moich Rodziców i starałam się oddać im wszystko co miałam. Teraz gdy ich nie ma wciąż mam niedosyt ,że czego jeszcze im nie powiedziałam ,że mogłam zrobić więcej .Pewnie każda z nas przeżywa takie chwile .Głowa do góry Stokrotko.
69 211 2016-07-12 10:48:07 Ostatnio edytowany przez niebieskikropek (2016-07-12 10:49:29)
bardzo Wam dziękuję za miłe słowa ...
powiem szczerze że trudno mi było o tym napisać i zbierałam się do tego długo....
w sumie mogę powiedzieć że dzieciństwo miałam cudowne dopóki żył mój Ojciec, niestety zmarł gdy miałam 10 lat - tydzień przed moją I komunią ........
później przeprowadziłyśmy sie z mamą z Torunia do Bydgoszczy bo tu mieszkała moja Ciotka i matka chrzestna zarazem
cudowna kobieta - to ona mnie wychowywała i wykształciła, ona uczyła mnie wszystkiego
i to nawet nie z powodu że moja mama piła tylko dlatego że pracowała na 3 zmiany i jeszcze sobie później dorabiała jak przeszła na rentę
ale Matka to jest Matka i każda krzywda od Matki bardzo boli ... a człowiek - a może tylko ja - ma to do siebie że lepiej pamięta to co było złe,przykre,bolesne
ale teraz tego nie rozpamiętuje jedynie może to ze w czasie Jej choroby nie zrobiłam wszystkiego co można było zrobić i to juz chyba we mnie zostanie ...
w tej chwili bardzo mi Jej brakuje, od Jej odejścia minęło dwa i pół roku więc to dla mnie świeża sprawa jeszcze
no i ja całe moje życie mieszkałam razem z Mamą, gdy odeszła poczułam ogromną pustkę i zrozumiałam że zostałam całkiem sama - ja nie mam dzieci niestety ani rodzeństwa
mieszkanie po Jej odejściu zrobiło się zimne i to nie w przenośni ale dosłownie
dziś często z Nią rozmawiam, czasem jej się wypłakuję i zawsze to pomaga i wiem że Ona czuwa nade mną
ilekroć moja depresja sie pogłębia i dopadają mnie te "złe" myśli to wtedy mówię sobie - jak moja Mama by na to zareagowała i przypominam sobie że robiąc krzywdę sobie jeszcze wiekszą krzywdę robiłam jej
mam na półce Jej zdjęcie na którym jest uśmiechnięta i gdy na nie patrzę to zaraz lżej na duszy mi się robi .....
69 212 2016-07-12 10:59:57
dzień dobry zdyszane bardzo...
Wtorek od rana na pełnych obrotach nie pozwala złapać oddechu i ciągle batogiem obowiązku nerwowo pogania:.."prędzej i prędzej..".
A figę! nie dam się zaprząc w bezsensowny galop szalonych godzin i nie mniej wariackich minut! O, nie!
Zdążyłam już zrobić jedno usg, odebrać skierowanie, umówić się na spotkanie z reumatologiem, a w pracy naprostować wszystko, co najbardziej pogięte:-)
Teraz chwila przerwy, bo i tak czekam żeby dokumenty zeszły mi z góry, a reszta może poczekać..
Poczytałam o waszych problemach z Mami... ileż bym dała żeby moja marudziła mi nad uchem...
Odeszła dawno temu mając ledwo 48 lat, a ja cięgle za Nią tęsknię...
To Mama nauczyła mnie,że warto być, a nie mieć, że nie ma rzeczy niemożliwych...
Niemożliwe wymaga po prostu trochę więcej czasu:-)
Ale przede wszystkim skutecznie wmówiła mi, że jestem jedyna i niepowtarzalna, że nie ma takiej drugiej osoby na świecie i świat bardzo dużo by stracił, gdyby mnie na nim nie było!!!
I wy, Strzałko, Elu i wszystkie Stokrotki takie właśnie jesteście!!!
JEDYNE I NIEPOWTARZALNE!!!
a kto tego nie widzi, to jego strata!!!
i tego się trzymamy, jak pijany płota, tak?
bardzo wam dziękuje za wsparcie, 
jesteście tak Kochane, jak moje smuteczki uparte, ale dzięki wam połowa już poszła sobie precz!
Po południu spotkanie z onkologiem, zobaczymy co powie....
Wifo, Klaudynko gdzieście się schowały?????
Koniec przerwy, obowiązek wzywa...
do potem, pa!
69 213 2016-07-12 11:37:34 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-12 12:31:36)
dzień dobry zdyszane bardzo...
Wtorek od rana na pełnych obrotach nie pozwala złapać oddechu i ciągle batogiem obowiązku nerwowo pogania:.."prędzej i prędzej..".
A figę! nie dam się zaprząc w bezsensowny galop szalonych godzin i nie mniej wariackich minut! O, nie!
Zdążyłam już zrobić jedno usg, odebrać skierowanie, umówić się na spotkanie z reumatologiem, a w pracy naprostować wszystko, co najbardziej pogięte:-)
Teraz chwila przerwy, bo i tak czekam żeby dokumenty zeszły mi z góry, a reszta może poczekać..
Poczytałam o waszych problemach z Mami... ileż bym dała żeby moja marudziła mi nad uchem...
Odeszła dawno temu mając ledwo 48 lat, a ja cięgle za Nią tęsknię...
To Mama nauczyła mnie,że warto być, a nie mieć, że nie ma rzeczy niemożliwych...
Niemożliwe wymaga po prostu trochę więcej czasu:-)
Ale przede wszystkim skutecznie wmówiła mi, że jestem jedyna i niepowtarzalna, że nie ma takiej drugiej osoby na świecie i świat bardzo dużo by stracił, gdyby mnie na nim nie było!!!
I wy, Strzałko, Elu i wszystkie Stokrotki takie właśnie jesteście!!!JEDYNE I NIEPOWTARZALNE!!!
a kto tego nie widzi, to jego strata!!!
i tego się trzymamy, jak pijany płota, tak?
bardzo wam dziękuje za wsparcie,
jesteście tak Kochane, jak moje smuteczki uparte, ale dzięki wam połowa już poszła sobie precz!
Po południu spotkanie z onkologiem, zobaczymy co powie....Wifo, Klaudynko gdzieście się schowały?????
Koniec przerwy, obowiązek wzywa...
do potem, pa!
Dobrego dnia Magi
69 214 2016-07-12 13:52:46
Mag ....przytulam do serducha i dziękuję że jesteś....Miałaś wspaniałą mamę i to wspomnienie dodaje Ci skrzydeł i tak trzymaj! Przytulam Twoje troski do serducha ,...tryskasz optymizmem pomimo własnych problemów ze zdrowiem...
No cóż moi rodzice oboje żyją ,i kochają mnie na swój sposób a ja ich...[50 km nas dzieli]
Niestety nie wyniosłam takich wartości z domu a szkoda...sama je dopiero mozolnie buduję ....
Moje życie to dobry nauczyciel ...który ma mistrzostwo w sporcie ..."uwierający zespół kładzenia na łopatki"
Ale walka dodaje mi sił i ludzie tacy jak Ty Mag...
69 215 2016-07-12 13:54:54
69 216 2016-07-12 15:03:37 Ostatnio edytowany przez luc (2016-07-12 15:04:16)
Magi - wypatruję Cię dziś niecierpliwie.
Nowa - budujesz mozolnie, ale budujesz ![]()
Tunbergio - kolejne urokliwe zaułki.
Byłaś tam z większą grupą? Z wycieczką czy indywidualnie?
Długo byłaś?
69 217 2016-07-12 15:41:44 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-07-12 15:42:57)
Nowa - budujesz mozolnie
Witaj Luc staram się...hi hi
Jak mija dzień? Ja czekam z obiadkiem na mężusia...
69 218 2016-07-12 15:44:14
Nowa - a co na obiad przyszykowałaś?
My właśnie zjedliśmy ziemniaki z fasolką szparagową i kefirem i zaraz wybywam do pracy.
69 219 2016-07-12 15:46:38
![]()
Tak by zakończyła i moja Nela...he he dobrze że Krzysiaczek nie zabiera jej na ryby...
69 220 2016-07-12 15:47:50
Nowa - a co na obiad przyszykowałaś?
My właśnie zjedliśmy ziemniaki z fasolką szparagową i kefirem i zaraz wybywam do pracy.
Kartofelki gulasz i mizeria z ogórków.Miłej pracy,żeby szybko zleciało...
69 221 2016-07-12 15:50:09 Ostatnio edytowany przez luc (2016-07-12 15:56:09)
Obiad brzmi smakowicie ![]()
Tak by zakończyła i moja Nela...he he dobrze że Krzysiaczek nie zabiera jej na ryby...
A o Krzysiaczka się nie martwisz? hi, hi
69 222 2016-07-12 15:52:50
Obiad brzmi smakowitcie
nowa18 napisał/a:Tak by zakończyła i moja Nela...he he dobrze że Krzysiaczek nie zabiera jej na ryby...
A o Krzysiaczka się nie martwisz? hi, hi
Nic a nic.... rozmawialiśmy przez telefon już dwa ....razy hi hi służbowo.... wiem że lada moment będzie w domu...
69 223 2016-07-12 15:54:01
Obiad brzmi smakowitcie
nowa18 napisał/a:Tak by zakończyła i moja Nela...he he dobrze że Krzysiaczek nie zabiera jej na ryby...
A o Krzysiaczka się nie martwisz? hi, hi
aaaa nie zajarzyłam żarówka miała zwarcie he he
eee tam już za stara jestem na zamartwianie się ...co ma być to będzie ...
69 224 2016-07-12 15:57:35
eee tam już za stara jestem na zamartwianie się ...co ma być to będzie ...
Czyli na cigarety i piwko ma pozwolenie ![]()