imag (postimage.org)
image hosting free (postimage.org)
print screen windows 7 (postimage.org)
upload an image (postimage.org)
68 901 2016-07-08 16:14:18
Podobne tematy
68 902 2016-07-08 16:23:23 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-08 16:24:26)
Porto to nie tylko wino to także część kultury i życia społecznego Portugalczyków. Jednym z głównych filarów portugalskiej gospodarki jest eksport porto na cały świat.
Głównym regionem gdzie produkcji wina jest region Douro , gdzie między połową września i października, zbierane jest dojrzałe w słońcu winogrono z ponad 2000, specjalnie do tego celu wyznaczonych plantacji. Rozciągają się one w środkowym biegu rzeki Douro, na północy kraju. Teren ten jest bardzo trudny pod względem dostępności – do części plantacji można dotrzeć jedynie drogą wodną. W okresie zbierania winogron metodą ręczną, zatrudnianych jest na plantacjach wielu ochotników, którzy przez wiele godzin dziennie, w niesamowitym upale, zbierają winogrona do koszyków. Zebrane winogrona są następnie miażdżone i poddawane fermentacji, w dalszej krokach, w zależności od rodzaju porto, dodawany jest cukier oraz spirytus.Wina przechowuje się w specjalnych drewnianych beczkach, a długość przechowywania zależy od rodzaju porto. Kontrolą jakości, której muszą być poddane wszystkie trunki, zajmuje się, zlokalizowany w Porto, Instytut Win z regionu Douro i Porto (Instituto dos vinhos do Douro e Porto). Kilkunastu wyspecjalizowanych w tym pracowników Instytutu, testuje codziennie do 20 różnych rodzajów alkoholi, wnikliwie oceniając ich barwę, zapach oraz smak.
Odmian i rodzajów porto jest wiele. Białe porto podaje się z reguły jako aperitif, musi być ono jednak odpowiednio schłodzone. Odmian czerwonego porto jest wiele, najszlachetniejszym ale i najdroższym jest porto, które na etykiecie ma napis VINTAGE, co oznacza że pochodzi z najlepszych roczników. Charakterystyczne dla tego rodzaju porto jest także to, że bardzo długo leżakuje w beczkach, zanim zostanie wypuszczone na rynek, i wtedy wytraca się w nim osad, świadczący o jego szlachetności i dojrzałości. Kolejnym rodzajem czerwonego porto jest RUBY, czyli rubinowe, najkrócej przechowywane w beczce, jest mieszanką różnych roczników. I jednym z najpopularniejszych rodzajów jest TAWNY, to również mieszanka różnych roczników ale przechowywana w beczkach dużo dłużej od poprzednika, posiada lekką nutę korzenną i waniliową. Czerwone porto wytrawne i półsłodkie można podawać jako aperitif natomiast wino słodkie podaje się z reguły po posiłku. Podczas posiłków porto podaje się w zależności od wybranego menu
68 903 2016-07-08 16:29:08
Tunia... piękne zdjęcia aż dech zapiera.
Dostałam na pocztę fajne więc wklejam:
"Uczeń poprosił mistrza:
- Jesteś taki mądry. Zawsze masz dobre samopoczucie, nigdy się nie
złościsz. Pomóż mi, abym i ja stał się taki jak ty.
Mistrz zgodził się i poprosił ucznia, by ten przyniósł kartofla i
plecak.
- Gdy się na kogoś obrazisz lub rozzłościsz i zachowasz urazę, -
powiedział mistrz, - weź jednego kartofla, napisz na nim imię
człowieka, z którym miałeś konflikt i włóż kartofla do plecaka.
- To wszystko?- zapytał zdumiony uczeń.
- Nie, - odparł mistrz. - Musisz zawsze nosić ten plecak przy sobie.
Za każdym razem, gdy się na kogoś pogniewasz - dorzucaj kolejnego
kartofla.
Uczeń pilnie wykonywał polecenia mistrza. Mijał czas, plecak wypełnił
się kartoflami i stał się ciężki. Noszenie go wszędzie ze sobą było
sporą niewygodą. W dodatku, kartofel, który trafił do plecaka jako
pierwszy, zaczął gnić, pokrył się lepkim śmierdzącym szlamem. Inne
kartofle puszczały pędy, psuły się, wydzielały ostry, nieprzyjemny
zapach.
Uczeń przyszedł do mistrza i zaczął się skarżyć:
- Nie mogę tego świństwa wszędzie ze sobą nosić. Po pierwsze, plecak
jest za ciężki, a po drugie - kartofle się psują. Zaproponuj inne
rozwiązanie.
Mistrz odpowiedział:
- To samo dzieje się w twojej duszy. Po prostu nie zauważasz tego od
razu. Działania zmieniają się w nawyki. Nawyki stają się charakterem,
który produkuje złowonne cechy. Dałem ci możliwość obserwacji tego
procesu. Za każdym razem, gdy postanowisz się obrazić lub odwrotnie -
obrazić kogoś -zastanów się, czy jest ci potrzebny dodatkowy
kartofel".
68 904 2016-07-08 16:29:59
Już po pracy,hurra.
Poczytałam,pooglądałam.
Wifa na śniadanie miały być serdelki,ale pomyślałam sobie,że piątek,to może nie wypada.....,dlatego była pasta z makreli ![]()
Sandra nie stresuj się menem,może wstał lewą nogą i nie ma humoru. Wtedy najlepiej zejść z drogi i się nie przejmować gadkami.A siostra to za późno dała znać i tyle.
Tunia super zdjęcia,dawaj dalej.
Luc gdzie Cię znowu niesie ?
Czytko co w oborze ?
Morawko widzę dużo podobieństwa między Twoim Bobaskiem a moim Kiepskim ![]()
Kurcze,rusza mi się ząb.Mam nadzieję ,że nie na zawsze,że jeszcze trochę posiedzi.Bo trochę mi szkoda mojej klawiaturki
.A jak wyjdzie jeden to poleci i reszta.
Wszystkie Stokrotki bardzo pozdrawiam i lecę się wyprowadzać . Z sypialni. Będziemy spać na wygnaniu.
Na razie .
68 905 2016-07-08 16:31:46
upload img (postimage.org)
uploading images (postimage.org)
free photo hosting (postimage.org)
image hosting over 10mb (postimage.org)
image hosting above 5 mb (postimage.org)
68 906 2016-07-08 16:36:52
20mb image hosting (postimage.org)
upload an image (postimage.org)
img hosting (postimage.org)
photo hosting (postimage.org)
68 907 2016-07-08 16:46:26
Porto to miasto nietuzinkowe. Jest to nie tylko raj dla smakoszy wina, surferów czy miłośników architektury ale także osób, którym tradycyjne miasta już nie wystarczają. Jako miasto portowe, piętno na nim odcisnęło wiele kultur i postaci. Wszystko jednak łączy wspólny mianownik… praca!
Nie bez powodu w Portugalii zwykło się mawiać „Lizbona się stroi, Braga modli, Coimbra studiuje a Porto pracuje”. Porto jest zgoła różne od tradycyjnych miast krajów południowej Europy. Więcej ludzi można bowiem spotkać o ósmej rano w Kościele, niż o dwudziestej drugiej na rynku.
68 908 2016-07-08 16:56:40 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-08 17:01:06)
Zostawiam teraz miejsce dla Stokrotek .Tak się rozpanoszyłam aż mi wstyd. U mnie za oknem znów pada ,ale tutaj to norma. Zupełnie to nie przeszkadza w zabawie .Niemcy kochają się bawić i potrafią się bawić.
https://www.youtube.com/watch?v=ErGyMMONuek
https://www.youtube.com/watch?v=TIYIOPLA5nM
68 909 2016-07-08 17:06:42
Babo
gdzie będziecie spać?
Tiniu
z przyjemnością oglądam fotografie Porto. Dziękuję.
Czekamy na więcej.
68 910 2016-07-08 17:20:11
Jak tam u lekarza ,teraz masz zając sie sobą
Jak porządki w mieszkaniu uporaliśmy sie ze wszystkim
Syn mieszka blisko ciebie czy daleko
Morawko byłam na badaniach i wyniki nie są rewelacyjne.Jedno słowo:anemia.Muszę zmienić swoje nawyki żywieniowe i spożywać więcej żelaza.W czwartek czeka mnie usg jamy brzusznej,a następnie ginekolog.Tak więc ostro wzięłam się za siebie.
W mieszkaniu wszystko już zrobione,tylko jakoś pustawo.Syn mieszka niedaleko, jakieś 30 min.jazdy samochodem.
68 911 2016-07-08 18:12:50 Ostatnio edytowany przez luc (2016-07-08 18:21:22)
Wróciłam z zakupów. Pojechałam tylko do oszołoma po spożywcze, ale nie omieszkałam wstąpić do jednego z moich ulubionych sklepów i oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami. Ale teraz jest duża przecena letnich rzeczy, bo już kolekcje jesienne się pokazują ![]()
Zostawiam teraz miejsce dla Stokrotek .Tak się rozpanoszyłam aż mi wstyd.
My tu bardzo lubimy oglądać zdjęcia z podróży (jak któraś nie lubi, to się nie przyznaje
).
Tak, że dawaj jeszcze.
Marto - dobrze, że zajęłaś się swoim zdrowiem.
Teraz na spokojnie możesz zmienić swoje nawyki żywieniowe (to podstawa), więcej czasu poświęcić sobie.
Sandro - miłej wizyty u "teścia".
Wifa - Selenki u Ciebie dawno nie było?
Klaudynko - gdzie się podziewasz?
hii LUCynka od poniedziałku Cię zapytowywuje
w myślach ... nie dokończyłam ..
to rzeczywiście nie przeoczyłam pytania ![]()
to było chyba rok temu tak ??? to już zapomniałam ...
W zeszłym roku, w sierpniu, po drodze do Makao i Hongkongu.
a gdzie fruniesz na wakacje ??? ..
Basiu i Babo - w tym roku raczej poza Europę się nie wypuścimy. Choć nigdy nie wiadomo ![]()
Jedziemy na rejs do Grecji. Mój brat wynajął jacht (jak ktoś chce oblukać w internecie, to jest to jacht Bavaria 46 cruiser) i będziemy pływać po Morzu Jońskim przez 2 tygodnie. Od wyspy do wyspy. Spanie rzecz jasna na jachcie. Jednym słowem jacht jest i środkiem transportu i "hotelem".
Maski do nurkowania i płetwy kupione.
Nanusiu - bo dostaniesz czerwoną kartkę! ![]()
68 912 2016-07-08 19:01:28 Ostatnio edytowany przez magicyl (2016-07-08 19:02:27)
dzień dobry pod wieczór...
Piątek ostro finiszował z lekkim zgrzytem około pracowniczym, ale już zakotwiczyłam w ukochanym fotelu z laptosiem na kolanach i cała mogę oddać się słodkiemu nieróbstwu.
Smarkul w nagrodę za pięknie wysprzątane mieszkanie dostał listę zakupów i właśnie grasuje po sklepach..![]()
A że jutro pół dnia będzie latał ze swoimi wiatrówkami na jakimś festynie, więc pozwoliłam mu zaprosić się na obiad i tym sposobem perspektywa weekendu rysuje się nad wyraz obiecująco...
Tuniu, bardzo urokliwe te zdjęcia, a i ochoty na dorsza nabrałam:-) Na solonego szanse marne, to chociaż smażonego sobie zjem..
Lucy pięknych wrażeń w greckich klimatach!
Też mam lęk wysokości, ale na CNN Tower dałam się namówić, chociaż na samo wspomnienie nogi miękną stanowczo..
Grażynko! przypowieść o kartoflu kiedyś czytałam i cieszę się, że ją przypomniałaś:-)
Jakież to proste i jakże boleśnie prawdziwe...
Marto! będzie dobrze! najważniejsze, że zajęłaś się swoim zdrowiem:-)
Czytko! czy w oborze już dobrze?
Babostasiu! za szybki remont z satysfakcjonującym rezultatem!
Sandro Głowa do góry, pierś do przodu i nie daj się smutkom..
Dzisiaj ja poćwiczę za ciebie, chcesz?
68 913 2016-07-08 19:01:38 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-07-08 19:11:05)
Wifa - Selenki u Ciebie dawno nie było?
Lucynko
w ubiegłą sobotę byliśmy z Selenką w Rogowie w Parku Dinozaurów.

Prawda, że w sobotę nie zawsze jest,
bo często wyjeżdżają na parę dni nad morze.
Pochwal się co kupiłaś?
Tak więc ostro wzięłam się za siebie.
W mieszkaniu wszystko już zrobione,tylko jakoś pustawo.
Marto
miejmy nadzieję, że zdrówko wróci do normy.
Takie same wrażenie miałam, jak syn wyprowadził się.
Nie mogłam przyzwyczaić się, ciągle było dużo młodzieży, a potem pustka.
Teraz jak wlatuje to za dużo zawieruchy robi, hihihhi ![]()
Megi
to sobota miło zapowiada się.
68 914 2016-07-08 19:42:17
dzień dobry pod wieczór...
Piątek ostro finiszował z lekkim zgrzytem około pracowniczym, ale już zakotwiczyłam w ukochanym fotelu z laptosiem na kolanach i cała mogę oddać się słodkiemu nieróbstwu.
Smarkul w nagrodę za pięknie wysprzątane mieszkanie dostał listę zakupów i właśnie grasuje po sklepach..
A że jutro pół dnia będzie latał ze swoimi wiatrówkami na jakimś festynie, więc pozwoliłam mu zaprosić się na obiad i tym sposobem perspektywa weekendu rysuje się nad wyraz obiecująco...![]()
Tuniu, bardzo urokliwe te zdjęcia, a i ochoty na dorsza nabrałam:-) Na solonego szanse marne, to chociaż smażonego sobie zjem..
Lucy pięknych wrażeń w greckich klimatach!
Też mam lęk wysokości, ale na CNN Tower dałam się namówić, chociaż na samo wspomnienie nogi miękną stanowczo..![]()
Grażynko! przypowieść o kartoflu kiedyś czytałam i cieszę się, że ją przypomniałaś:-)
Jakież to proste i jakże boleśnie prawdziwe...
Marto! będzie dobrze! najważniejsze, że zajęłaś się swoim zdrowiem:-)
Czytko! czy w oborze już dobrze?
Babostasiu! za szybki remont z satysfakcjonującym rezultatem!
Sandro Głowa do góry, pierś do przodu i nie daj się smutkom..![]()
Dzisiaj ja poćwiczę za ciebie, chcesz?
Tuniu, bardzo urokliwe te zdjęcia, a i ochoty na dorsza nabrałam:-) Na solonego szanse marne, to chociaż smażonego sobie zjem..
Gdyby ktoś nie powiedział ,że ten dorsz wcześniej był suszony i solony ,trudno byłoby poznać, smakuje jak świeży u nas. Jestem gorąca wielbicielką dorsza. Podczas pobytu tam kulinarnym priorytetem dla mnie było spróbowanie wielu dań z bacalhau , zawsze mi smakowało w przeciwieństwie do owoców morza ,na które mimo wielu zachęt się nie skusiłam.
68 915 2016-07-08 19:56:55
image hosting 30 mb (postimage.org)
free image host (postimage.org)
free image uploading (postimage.org)
forum image hosting (postimage.org)
Sao Benito – Stacja Kolejowa
Jeden z najciekawszych dworców nie tylko w Portugalii ale i w Europie. To co przede wszystkim wyróżnia stację to przedsionek , na którego ścianach przedstawiono pejzaże, sceny folklorystyczne a także ważne wydarzenia z historii Portugalii, zrobione z azulejo (cienkich płytek ceramicznych, używanych jako element mozaiki). Wśród wspominanych wydarzeń są m.in. bitwa pod Valdevez z 1140 roku, podbój Ceuty (1415) oraz Przybycie króla Jana I do Porto (1387). Stacja została otwarta w 1916 roku
68 916 2016-07-08 19:59:03

Witam piękniutko !
Lucynko dziękuję że za mną się rozglądasz ale ja lapka niewiele oglądam z bliska bo coś się źle czuję , nudności i zawroty głowy. Ech, aby do następnej wiosny...
Ależ piękny urlop Lucynko Ci się szykuje , ciekawa jestem Twoich wrażeń , opisów i zdjęć . Wiem że mocna kobieta z Ciebie i dasz radę 2 tygodnie na jachcie bez karmienia ryb a jak już będziesz je karmiła to nie marnuj dobrego jedzenia tylko byle czym je karm ![]()
Tuniu zdjęcia bardzo ciekawe obejrzałam i dziękuję Ci za nie i opisy.
Wifciu fajna Babcia z Ciebie i Selenka ma frajdę na takich wycieczkach. Korzystaj ze wspólnych wyjazdów bo jak będzie nastolatką to nie z babcią będzie wyjazdy planowała a z jakimś przystojniakiem ![]()
Magi masz dobre serduszko dla smarkula hi, hi
jak w nagrodę za wysprzątanie dostał listę zakupów
no i dobrze będzie miał frajdę w łażeniu po markecie ![]()
Marta wezmę przykład z ciebie i też wezmę się za prawdziwe leczenie ale muszę załatwić najpierw zmianę przychodni bo bez tego będę dalej haftowała niż widziała ![]()
Babastacha a gdzie wywiało Cię na noc? hi, hi
a zębów pilnuj bo gdyby nie te żeby to byłaby doopa z gęby
![]()
Dawno nie widziałam Nanusi więc ją i pozostałe dziewczyny serdecznie pozdrawiam.
68 917 2016-07-08 20:01:18
O, bajko! ale to ładne!
Ryby w każdej ilości i dowolnej porze, a owoców morza nawet pod lufą nie ruszę...
68 918 2016-07-08 20:05:30
Na dobry sen przyda się legenda o kogucie.
Czarny kogut z Barcelos
Legenda o czarnym kogucie, który stał się nieoficjalnym symbolem Portugalii, występuje w kilku odmianach, ale ich pointa jest zawsze ta sama.
Pewnego dnia do Santiago de Compostela wyruszył młody pielgrzym. Gdy wszedł do gospody w małej miejscowości Barcelos, leżącej na północy Portugalii, napotkał człowieka, który bacznie mu się przyglądał i następnie pośpiesznie wyszedł. Chwilę po tym zdarzeniu do gospody wszedł miejscowy sędzia, kazał aresztować pielgrzyma oskarżając go o kradzież. Na nic zdały się zapewnienia, że nie jest niczemu winny, i że nigdy wcześniej nie był w Barcelos. Sędzia był nieubłagany. Przed egzekucją pozwolono pielgrzymowi wyrazić ostatniego życzenie. Poprosił zatem o ponowne spotkanie z sędzią. Gdy przyprowadzono go do niego, raz jeszcze zaczął zaklinać się, że nie on jest sprawcą kradzieży. To nie przekonało obecnych i wówczas pielgrzym, wiedziony jakimś przeczuciem, powiedział, że jego niewinności dowiedzie kogut, który spoczywał przed sędzią na parującym talerzu. Wszyscy popatrzyli na niego, jakby rozum postradał, a sędzia potwierdził nakaz egzekucji. Gdy zgromadzono się przy szubienicy, nagle z domu sędziego dobiegło pianie koguta. Ludzie rzucili się w stronę domu, a ich oczom ukazał się żywy kogut – ten sam, który jeszcze niedawno spoczywał na półmisku. To przekonało wszystkich o prawdomówności pielgrzyma i od tego czasu czarny kogut stał się symbolem sprawiedliwości, którą należy wywalczyć.
Uratowany w ten niezwykły sposób pielgrzym, złożył podziękowania św. Jakubowi i ufundował krzyż, na którym spisano tę historię. Do dziś możemy ten krzyż oglądać w Barcelos, małej, lecz pięknej mieścinie, leżącej nad rzeką Cavado.
68 919 2016-07-08 20:19:07 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-08 20:19:54)
O, bajko! ale to ładne!
Ryby w każdej ilości i dowolnej porze, a owoców morza nawet pod lufą nie ruszę...
No to mam sojuszniczkę. Podczas tej wyprawy jedną z atrakcji było zwiedzanie "hodowli owoców morza " ,oraz ich degustacja .Było i wino z tamtejszych winnic.Zebrani zachwalali smak omułków ,które serwowano prosto z kotła. Nawet najlepsze tamtejsze wino spożywane w sporych ilościach nie spowodowało zmiany mojej decyzji .W tej sytuacji szef katamarana zaprosił mnie na mostek ,żeby choć poczęstować mewy omułkami .
image hosting more than 5mb (postimage.org)
screenshot on pc (postimage.org)
upload image online free (postimage.org)
68 920 2016-07-08 20:21:22
Babo
gdzie będziecie spać?
ano w saloonie,tylko ciekawa jestem ,kto będzie rozkładał i składał kanapę ??
Całe szczęście,że już od dawna nie lubię wydawać na niepotrzebne ,wg.mnie rzeczy i NIE będę kłaść gładzi.Doszłam do wniosku,że nie muszę mieć jak wszyscy, do sypialni nikogo obcego nie wpuszczam a jak sobie przypomnę ile miałam sprzątania jak robiliśmy gładź w salonie,to wole mieć zwykły tynk. Jak dzieci odziedziczą,to sobie będą robić a ja mam w nosie. I będę miała więcej pieniędzy na urlopik ![]()
Idzie do mnie bratowa,spadam na razie.
68 921 2016-07-08 20:23:40
Klaudynko jeśli choć w małym stopniu zaciekawiłam Ciebie moją wymarzoną Portugalią jest mi bardzo przyjemnie.
68 922 2016-07-08 20:38:18 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-07-08 20:41:19)
Tuniu
nie tylko Klaudynkę, bo ja też ogladam zdjęcia dwa razy.
Babo
Kiepski, silny chłop niech robi.
Klaudynko
nie stoją na żołądku wczorajsze czereśnie?
Wypij 2 szklanki gorącej wody.
68 923 2016-07-08 20:39:40
Tuniu , nie tylko w małym stopniu zaciekawiłaś mnie podróżą po Portugalii ale w bardzo dużym. Dziwne wydają mi się te wąziutkie uliczki gdzie sąsiad sąsiadowi może zaglądać do domu hi, hi ![]()
Przypowieść o kogucie ma drugie dno bo udawadnia że warto walczyć o swoje i nie tracić nadziei nawet gdy sytuacja jest beznadziejna a ja jestem realistką i do mnie takie argumenty nie przemawiają.
Owoce morza nie dla mnie są ucztą , żadne mnie nie zachęcają do spróbowania , natomiast świeże rybki to jest to co uwielbiam, kiedyś mieszkaliśmy nad morzem to najadłam ich się na zapas, nigdy potem na takie już nie trafiłam.
Tuniu a te omułki w ręku to Ty trzymasz?
68 924 2016-07-08 20:47:23
Tunia przypowieść o kogucie piękna.
Zdjęcia również z ciekawością oglądam.
Nigdy tam nie byłam i nie będę, więc każde zdjęcie obejrzane szczegółowo.
W oborze nadal żle.
Pewnie jakaś bakteria się dostała, bo 4 krowy mają zapalenia wymion.
Jedna bardzo poważnie , nie chce nawet nic jeść.
Zastrzyki domięśniowe, tubostrzykawki do wymion, a mleko w rynsztok.
Za leki zapłaciłam :tylko: kilka stówek.
68 925 2016-07-08 20:49:19
Hej. Jestem w gosciach. Odpisze tylko Magi... tak chce!!!
68 926 2016-07-08 20:55:59
Tunia przypowieść o kogucie piękna.
Zdjęcia również z ciekawością oglądam.
Nigdy tam nie byłam i nie będę, więc każde zdjęcie obejrzane szczegółowo.W oborze nadal żle.
Pewnie jakaś bakteria się dostała, bo 4 krowy mają zapalenia wymion.
Jedna bardzo poważnie , nie chce nawet nic jeść.
Zastrzyki domięśniowe, tubostrzykawki do wymion, a mleko w rynsztok.
Za leki zapłaciłam :tylko: kilka stówek.
Życie bywa przewrotne ,często nas zaskakuje .Nigdy nie mów nigdy.
Mam nadzieję ,że zagrożenie w oborze minie jak zły sen i wszystko wróci do normy.
68 927 2016-07-08 21:01:18 Ostatnio edytowany przez Tunbergia (2016-07-08 21:10:21)
Tuniu , nie tylko w małym stopniu zaciekawiłaś mnie podróżą po Portugalii ale w bardzo dużym. Dziwne wydają mi się te wąziutkie uliczki gdzie sąsiad sąsiadowi może zaglądać do domu hi, hi
Przypowieść o kogucie ma drugie dno bo udawadnia że warto walczyć o swoje i nie tracić nadziei nawet gdy sytuacja jest beznadziejna a ja jestem realistką i do mnie takie argumenty nie przemawiają.
Owoce morza nie dla mnie są ucztą , żadne mnie nie zachęcają do spróbowania , natomiast świeże rybki to jest to co uwielbiam, kiedyś mieszkaliśmy nad morzem to najadłam ich się na zapas, nigdy potem na takie już nie trafiłam.
Tuniu a te omułki w ręku to Ty trzymasz?
Nie ,nie , ja nawet nie patrzyłam w ich stronę ,sam ich zapach wywracał moje " kubki smakowe i zapachowe " do góry dnem . Tak głosi legenda a jak było ? tak czy siak kogut jest nieformalnym symbolem Portugalii.
68 928 2016-07-08 21:20:25
Tuniu Czytunia z mężem są zaprawieni w bojach o zdrowie cieląt i krów, to są specjaliści więc Czytuniu życzę Wam ażeby jak najszybciej do obory zawitało zdrowie.
68 929 2016-07-08 21:35:24
W oborze nadal żle.
Pewnie jakaś bakteria się dostała, bo 4 krowy mają zapalenia wymion.
Czytuniu
współczuję, biedne zwierzaki.
68 930 2016-07-08 21:37:31
Tunia Klaudynka Wifcia dziękuję

68 931 2016-07-08 21:44:32
hey Tunia foty Portugalii urocze
LUCynka to znowu będziesz mieć wypasione wakacje na tym jachcie
zazdraszczam tak pozytywnie
fotki obowiązkowe
to wiadomo
Wifka właśnie na 40 stkach spotkała mnie ta przyjemność ,że napisałam długaśnego posta
i ukazał się napis : nie masz uprawnień do tej strony buuuuu
nie skopiowałam to wiem,że mój błąd ![]()
kliknęłam prawym klikiem .... i taki napis "cofnij" nie ukazał się ?? tylko inne bzdety ...
co zrobiłam źle ???? podpowiedz tak na przyszłość .... w wolnym czasie
teraz jak piszę a nie zatwierdziłam i pykam ... to "cofnij " się ukazuje ... KI czort ???
nie kumam ![]()

zmykam z netu ....
68 932 2016-07-08 21:46:17 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2016-07-08 21:49:03)
Witam Stokrotki
Przyznaje się bez bicia,że czytam Was codziennie na dobranoc,ale nic nie pisałam,bo głowę mam zajętą czymś innym i nie czytałam postów z należytym zrozumieniem.
Czytuniu
Trzymaj się dzielnie i żeby problemy z krówkami minęły .
Trzymamy tu za nie kciuki,a jak wiesz ,nasze kciuki zawsze pomagają.
Luc
Proszę najwyżej o żółtą. ![]()
Wifa
Moi też są nad morzem.
Jeżeli chodzi o Pyrki ,które tu były ,to nasza przyjaźń,tu zawiązana trwa dalej w najlepsze.
W ten najbliższy wtorek spotykamy się znowu.
I tak jak zwykle nie możemy się nagadać przez kilka godzin.
Pozdrawiam nową Stokrotkę Tunię
Bardzo ciekawe fotki nam wkleiłaś.
Ja lubię właśnie takie "z życia wzięte ".
Basiu
Ja też już nic nie cofnę,jak mi post ucieknie.
Żadne cofnij nie działa,jak pokaże się napis ,że nie ma sie uprawnień do strony.
Trzeba pamiętać ,żeby zawsze kopiować dłuższe posty.
68 933 2016-07-08 21:53:51
Wróciłam na trochę ![]()
Pisałyście o owocach morza.Lubię większość.Krewetki Kiepski robi jak marzenie,obżeram się na maksa. Mule z kolei zięć przyrządza rewelacyjnie-tak je przyprawi,że ma się ochotę zjeść razem ze skorupką,kalmary też czasami robimy. Jedyne ,czego już nigdy nie ruszę to ostrygi- jak dla mnie obrzydlistwo,raz jadłam i NIGDY WIĘCEJ.
Czytko bidusiu,nie masz lekko. Ciągle jest coś do zrobienia i jeszcze to.Jakby się zmówiło.I niech mi ktoś powie,że na wsi to tylko sielsko-anielsko.
Wyniosłam wszystkie ciuchy i rozwaliłam szafę,szafeczki nocne i półkę.Jutro będę dalej przenosić rzeczy,rozłożę łóżko na czynniki pierwsze i zagruntuję ściany. A od poniedziałku malowanie.
A teraz 
i zadnego drapania plecków ![]()
68 934 2016-07-08 22:01:48
hihihihi Babo nie masz serca Kiepskiego zaobrączkować, a samej spać. ![]()
Basiu
bywa, że netki fiksują i nie ma Twojej winy.
Cofnij
działa wtedy, gdy klawisz źle naciśniesz na swojej klawiaturze i zniknie post.
68 935 2016-07-08 22:36:19
Czytko! oby jutro było lepiej!
Sandro! ciężko było ale dałam radę..

Klaudynko! a te sensacje zdrowotne skąd???!!!
Mam nadzieję, że to przejściowa dolegliwość...
68 936 2016-07-08 22:36:47
Witam
Oj nie mam ochoty pisać ,tak mnie nogi bola ,poprostu kuleje ,ledwo wlazlam na 2 piętro
Dzisiaj bylismy u fryzjera ,tak oboje
Obcięłam na krótko ,bedą upały ,moj jak zwykle na 6 hi hi
Opłaty ,skończyła sie umowa na telefon małż ,do Lidla po wafelki belgijskie ,ręcznie robione pyszne
Tyle stania chodzenia
a najbardziej kolano boli ,a jeszcze eklerek o 20 przyszliśmy do domu hi hi
Od 16 do 20 to i tak wytrzymałam
Martuniu ja tez mam anemię ,a wazę nie mało
Klaudynko a czego nie weźmiesz kroplówki na sorze ,mnie ordynator kazał jechać w nocy o północy ,przepłukać mózgownice
Oj baba to rozumiesz ,ale chyba nie jest zodiakalna panna
Wifa ludzie ja nie lubię oglądać dinozaurów ,a dziecko sie nie boi
Tunia piękne zakątki Portugalia ,ja lubię mule ,ostrygi jadłam u syna lubię tez Dania tajlandzkie
W domu nie robię ,syn jak przyjedza to krewetki robi ,albo ślimaki
Wszystkie pozdrawiam stokrotki
Zjedliśmy melona ,ale muszę sie położyć jestem padnieta
68 937 2016-07-08 22:52:11
Wifa ludzie ja nie lubię oglądać dinozaurów ,a dziecko sie nie boi
Morawko
Selenka nie boi się dinozaurów.
Byliśmy z nią drugi raz,
ale tym razem bardziej była zainteresowana zjeżdżalniami, pociągami itd.
Dziadek zapytał, czy idziemy dalej odparła, że nie lubi ogladać szkieletów hihihih
tylko żywe zwierzęta.
Tyle kilometrów i zadowolenie z dinozaurów małe.
Teraz pójdziemy do galerii "Pestka" i będzie miała to samo bez wyjeżdżania z miasta.
Dobranoc
68 938 2016-07-08 23:04:28
Morawko regenerującego relaksu w pełnym zakresie:-)
Koniec "Szkiełka", więc i ja zmykam do wyrka z cichą nadzieja, że utulona rozczulającym chrapaniem Smarkula szybko pomknę w ramiona słodkiego Morfeusza...
PIĘKNYCH SNÓW...
68 939 2016-07-09 03:05:39 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-07-09 03:37:55)
Dobry wieczor ..moze dzien dobry !!
TUNIA zdjecia ogladnelam z zainteresowaniem ..w Europie jest duzo ciekawych miejsc do zwiedzania ...i zycze Ci nowych.. ciekawych podrozy ...
WIFA ,nie ma to jak spedzic czas z wnuczka,dzieci sa szczere ...natura... gora !!!
GOCHNIA,maz nie da Ci sie nudzic ....
MARTO ,mialas ciezki czas ...teraz zadbaj o siebie ..please !!!
MAGI .ale Ci sie fucha w pracy trafila ...a po co sie tak denerwujesz ..kazdy ma swoja opcje polityczna ....nich sie wypowie ...Ty swoje i po ptokach !!! ja tez czasami spieram sie z moim friendem ...ale nie jestem nerwowa ...bo po co ...wymieniamy poglady ...i na tym koniec .
MORAWO ,jak Cie czytam to masz chyba wszystkie choroby .....sorry za szczerosc ...ale czy sobie nie wmawiasz??? ...mnie tez cos tam szczyka .....ale w tym wieku juz cos chyba powinno ....jak mi lekarz kiedys powiedzial ...na cos trzeba kiedys umrzec ...zycze Ci duuuuuzo zdrowka.
LUC ,zycze udanego ulopu ....nie bedzie tak zle ..tylko zalezy ile osob bedzie na jachcie ...plywalam w Kanadzie na dosc sporym jachcie... przy 2 metrowych falach...jak nas zlapala burza .....a warunki sa dobre ..jest przeciez sypialnia ,ubikacja i czesc kuchenna ...wiec nie bedzie problemu .
SANDRA ,wiesz co masz ...a nie wiesz na co trafisz ...wiec szanuj i nie narzekaj ...LUC dobrze napisala,tak jestes fajna dziewczyna a tak biadolisz o swoim zyciu ...
KLAUDI , zdrowka CI zycze !!!
BABO ..ale sie zawzielas ...ale ktos musi ....zrob to Wasze gniazdko na bostwo !!!
MARYSIU ,jak tam Twoj piesek ..nie ucieka do poprzednich wlascicieli ???
68 940 2016-07-09 03:26:22 Ostatnio edytowany przez blanka56 (2016-07-09 03:33:51)
Mąż sprawdza i naprawia kombajn zbożowy.
Wczoraj tak przyłożył sobie młotkiem w palec, że paznokieć cały czarny się zrobił
i ból nie do opisania.
Czytako ,a ja tak niefortunnie stracilam pol paznokcia.... chcialam otworzyc takie ciezkie szklane drzwi ,zahaczylam paznokciem ...no i sie urwal......przykleilam plaser ..myslam ,ze sie zrosnie..ale niestey musialam isc do lekarza ..aby wycial naderwana plytke .
Zycze aby w Waszej oborce zwierzatka wyzdrowialy i jak najmniej chorowaly !!!
NOWA ,ale masz sny ...musials cos ciezkostrawnego zjesc na noc ???
BASIU , lubie Cie za szczerosc !!!
NANUISA ,chlebek z Twojego przepisu wszystkim smakuje ...i po tygodniu byl dobry ...next time upieke z bialej maki ..
Pozdrawiam ANUSIE i ELE .....a KROPKOWI zycze duzo zdrowka ..czy kotek juz zdrowy ?.
Nie napisalam ,ze u mnie nadal tropikalna pogoda ..w czwartek na ekranie komputer w aucie wyswietlal mi 36 C na zewnatrz ....a w next week ma byc tak samo ..dobrze ze noce sa chlodniejsze .
Kochane zycze Wam milego weekendu !!!
68 941 2016-07-09 05:10:29
cześć Dziewczyny
mozliwe ze troche mnie nie bedzie, z kotem nie jest dobrze ale walczymy, codziennie kroplowki zastrzyki
a ja przy tych kroplowkach musze przy nim siedziec i pilnowac zeby nie uciekl
i jak wracam do domu to juz ledwo zyje
pogoda u nas rozna od poniedzialku robilo sie coraz cieplej wczoraj bylo bardzo fajnie a dzis w nocy byla burza i lalo wiec moze znow sie ochlodzi
Jacek od dzis zaczyna jakas prace no bo z ta Anglia to juz chyba pisalam ze raczej nie wypali
68 942 2016-07-09 06:20:13 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-07-09 06:27:17)
O, bajko! ale to ładne!
Ryby w każdej ilości i dowolnej porze, a owoców morza nawet pod lufą nie ruszę...
Magi podpisuje się hiiiiiii może dlatego,że nigdzie nie bywałam
ale jak widzę w tv jak połykają te ostrygi .... mam odruch wymiotny fujjjj
Witajcie STOKROTY
caffe zapodaje ...

przebudziłam się o 3 rano z bólem głowy i tak drzemałam bo o spaniu nie było mowy ...
zalałam kawkę - wypiłam degustując się powolutku ... do tego fajeczka
żyć nie umierać ..
głowa przestała boleć
Marta wyniki wynikami
ale TY tak się przyzwyczaiłaś do siedzenia w domu i opieką nad MAM... ,że teraz Ci tego brakuje ![]()
choRREeRa moim skromnym zdaniem popadasz w deprechę .....
staraj się jak najmniej siedzieć w domu ...
miałaś być więcej na cafejce ??? i co ???? jest Ciebie mniej .... niedobrze ...
Blanka senks
.... z tą szczerością ...to różnie ludzie reagują
czasami wolą kłamstwa czy lanie wody ....
Nanusia mam nadzieję,że to nie problemy zdrowotne Cię przytłaczają ...
Niebieska niniejszym udzielamy Ci parę dni urlopu .... NIE więcej ..

>>>> ![]()
iii tam - jak daje tą emotkę -
- to się uśmiecham do monitora szerzej
jak tą -
- uśmiech spokojny
a tą -
- powaga na całego
milutkiej i słonecznej soboty WSZYŚCIUTKIM MYCHOM .... ![]()
68 943 2016-07-09 06:26:15
Dzien dobry
Unas dzien pochmurny
Niebieskikropek wiem co znaczy chodzić na kroplówki ,my z psem chodziliśmy ,oj przygnębiające ,męczące ,ale jak kończyła sie kroplówka zaraz wstawał i biegał ,niestety nie długo to trwało ,trzeba było uśpić
Trzymaj sie ciepło zycze ci duzo samozaparcia w miarę możliwości ,nie dawaj sie ,i mysl o sobie
68 944 2016-07-09 06:31:54 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-07-09 20:01:05)
pozdrawiam
68 945 2016-07-09 06:34:52
Morawko a gdzie Twoje hi hi chichrołko jedna
dżises ale zapodałaś listę chorób ...
zmykam na śniadano
68 946 2016-07-09 06:35:19
DZIEŃ DOBRY BARDZO:-)
Sobota nieśpiesznie rozczesuje snu pełne warkocze czekając aż słońce wyjrzy zza chmur pierzastej kurtyny i świat ubarwi ciepłem swych promieni...
Dzień dobry dniu!
Co nam przyniesiesz??
KIEDY OSTATNI RAZ ZROBIŁAŚ COŚ PO RAZ PIERWSZY ?

Zanim do cna rozbudzę myśli rozsądkiem naszpikowane jeszcze chwilkę pobędę sobie w cudnym marzeń niebycie...
68 947 2016-07-09 06:41:00
Wifa jaka mądra twoja wnunia ,wie co lubi ,a ja jak dziecko ,jestem otwarta aż do bólu hi hi
Sandra wszystko co ma motylki w brzuchu kończy sie po dwóch latach ,a pózniej proza życia ,przeczytaj post luc to mądra kobieta dobrze ci radzi
Babo to ty będziesz sama malować sypialnie hi hi
Nanusia nie pracujesz ,czy dalej zajmujesz sie tym co do tej pory
Basiu co u ciebie jak mama
Marta bardzo dobrze ,musisz teraz myślec o sobie
Marysiu hi hi mozesz wychodzić ,bo sen sie moze sprawdzić pózniej
Gochnia zapracowana kobieto odpocznij
Ela to nawet nie masz siły pisać tez zwolnij
Strzała miłego pełnej milosci i radosci na wczasach
Magda mało piszesz pozdrawiam
Klaudynko bierz sie za siebie ,bo jestes potrzebna małż
Pozdrawiam wszystkie stokrotki
68 948 2016-07-09 06:44:13
Magic wesoła z ciebie dziewczyna ,i tak trzymaj
Unas juz pada deszcz ,ale poniedziałek ,wtorek ponad 30 stopni
68 949 2016-07-09 06:45:34
Basiu to jak jadłospis hi hi lista chorób
Trzymaj sie cieplutko hi hi
68 950 2016-07-09 06:53:22
Witam serdecznie
Baśku dzięki za kawę i za te wklejki.
Humor mi poprawiasz.
Magi
Sobota nieśpiesznie rozczesuje snu pełne warkocze czekając aż słońce wyjrzy zza chmur pierzastej kurtyny i świat ubarwi ciepłem swych promieni...
I jak tu cię nie lubić ![]()
Morawko mniej myśl o chorobach, a więcej o dobrych chwilach .
Nanusiu dzięki ci kochana za dobre słowa.
Brakuje mi ciebie bardzo na łączce.
Proszę pisz częściej.
A problemy niech idą precz.
Blanko tobie również całuski za dobre słowa.
Jak rano wchodzę to zwyczajnie czekam na twoje posty.
Lubię cię czytać.
Babo życzę ci mało rozgardiaszu.
Ja dzisiaj przyniosę kilka worów z ubraniami.
To znaczy mąż to przytacha, a ja będę układać.
68 951 2016-07-09 06:53:28
Małż spi a ja tak buszuje hi hi
Nie zycze nikomu tego syndromu niespokojnych nóg to jest okropne rano wieczorem w nocy najgorzej oj zycie trzeba sie liczyć ze maja gorzej
68 952 2016-07-09 07:15:38
Już kiedyś pisałam, że córka (Adelki mama) ma reflux żołądkowo przełykowy.
Ostatnimi tygodniami bardzo cierpi, bo ją boli żołądek.
Nie może jeść, ma odruchy wymiotne.
Na fundusz odległe terminy do gastrologa.
Poszła prywatnie.
Zrobiła mnóstwo wyników z krwi (pierwszy raz o takich słyszałam)
Czekała na nie dwa tygodnie.
Wczoraj ponownie poszła do lekarza.
Wyniki są w normie.
Robił jej usg - też dobrze.
Gastroskopię u tak młodej osoby robi się w ostateczności.
Dał jej lekarz inne , nowe leki.
Mają już podziałać od pierwszej tabletki.
Jeśli po dwóch tygodniach stan zdrowia się nie poprawi, będzie zmuszony lekarz zrobić gastroskopię.
68 953 2016-07-09 08:01:58
Hej dziewczyny.
Blanko, Morawko i cala reszta dziewczyn.
Przeczytalam Wasze porady wzgldem mojej osoby i wzielam gleboko do serca. Zaraz sie do nich cofne i przyswoje ponownie.
Juz wczoraj bylo mi lepiej. Ogarnęłam sie, umalowalam i pojechalam w goscine.
Co ma byc to bedzie, ale jak to mowi Morawka motylki w brzuchu sie skonczyly.
Czytuniu zycze zdrowka dla Waszej cale rodziny.
Dla zwierzatek tez.
Ja owocow morza chyba nigdy nie jadlam.
Ale moze bym sprobowala.
A mi nie przeszkadza czytać o Morawki chorobach.
Widocznie tak lubi o tym mowic, to jej pomaga. Morawko...na vzym polega syndrom niespokojnych nog? Bo ja myslalam, ze to sie tylko rusza nogami we snie. Ale jak.to odczuwa osoba, ktora to ma?
Tuniu ale ciekawe te zdjęcia. I o czarnym kogucie...fajnie opowiedzialas..
Magi dziekuje za cwiczenia. Wczoraj nie mialam do tego glowy... pekly Cii gatki? Czy to do onych celow sluzy taka kotara na tylku?
68 954 2016-07-09 08:37:56
Czytuniu refluks ma duzo osob i dzieci ,ja miałam wykryte zewzgledu dużego spadku wagi noi moja mama tez to ma ,dlatego zrobili mi prześwietlenie do gory nogami podają papkę kontrastowa ,u dzieci to problem
Trzeba wysoko spac ,nie nachylac sie po jedzeniu i kłaść po jedzeniu ,wali jakby to było serce ,dlatego ze dotyka do serca ,bo przewraca sie po jedzeniu ,tak prawdę mówiąc jest to bardzo uciążliwe ,ludzie myślą ze to serce ,a 75 procent osob to ma .
68 955 2016-07-09 08:44:00
Sandra syndrom niespokojnych nóg najbardziej atakuje w nocy ,bo w dzien chodzimy ,a jak sie poloze chce usnąć to nogi gorące i tak jakby coca cola buzowała ,jakby mrówki maszerowały po nogach ,muszę wstać pochodzić ,i znowu sie położyć ,i tak jak piszesz ruszam nogami ,to jest okropne
68 956 2016-07-09 08:44:27
Witam ciepła paplaniną
nie powiem żebym była wyspana,o 3 rano piłam kawę.Mąż buszował z bólem zęba i żołądka ten ostatni ma od dawna...domowe sposoby pomagają ...a potem nawroty i od nowa..Do lekarza nie ma ciągotek więc cierp ciało....Więc i ja nie mogłam spać.Krzysiaczek ma dzisiaj wolne więc będzie się kręcił i marudził.Pogoda mokra wczorajsza noc burzowa i deszczowa.
Biorę się dopiero za śniadanie.
Pozdrawiam wszystkie STOKROTY
68 957 2016-07-09 08:55:55 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-07-09 20:02:51)
pozdrawiam
68 958 2016-07-09 09:22:09
Morawko. Mi nie przeszkadza, ze o tym piszesz. Moze dlatego, ze przeszlam na wlasnej skorze depresje i nerwice.
Przynajmniej wiem, kogo mam sie podpytac, jakby mi.cos bylo.
Ja nie pamietam po co przyszlam na kafejke. Chyba w kryzysie malzenskim. Gdybym byla mega szczęśliwa to chyba nie mialabym potrzeby pisania tutaj.
Ja posmarowalam teraz wasik kremem do depilacji twarzy i bikini.
Bikini nie smarowalam hihi
Mojej siostry slub odbyl się fajnie. Mial byc tylko obiad, ale mlodzi zorganizowali sobie muzyke na pendrive. No i bylo szalenstwo od poludnia az do switania.
Ponoc ludzie tacy fajni, ze nawet jak ktos bylbez pary to i tak sie wybawil, bo wszyscy tańczyli razem i nikt nie siedzial.
Obok tez byl slub, ale mieli faktycznie tylko obiad...a potem chcieli sie do nich przyłączyć.
Szkoda ze nie bylam. Ale zrobili tam fotki dla mnie i mi wysylali na bieżąco. A teraz śpią ![]()
68 959 2016-07-09 09:33:07
Basiu! dzięki za piękny początek dnia!
Z ostrygami miała kiedyś przygodę...
Nie pamiętam juz dokładnie, ale to było jakieś ekstra ważne przyjęcie na wysokim szczeblu Sejmu i Senatu, no i na bankiecie podano ostrygi. Namówiona przez ówczesnego szefa sięgnęłam po jedną, wsadziłam do gęby i....................................... masakra! Zimny glut śmierdzący mułem!!!
Nie wiedziałam czy połknąć, czy wypluć!
Jak połknę, to heftnę dalej niż przyjaźń polsko-radziecka sięga, ale jak tu pluć w obecności takich szych i notabli???
Stałam tak sobie wzdragana spazmami obrzydzenia nie wiedząc, co z tym fantem zrobić, a obowiązki wzywają, gdy tym czasem gęba oślizłym glutem zapchana...... w końcu połknęłam, ale nigdy więcej!
Sandra wszystko co ma motylki w brzuchu kończy sie po dwóch latach ,a pózniej proza życia
Morawko Kochana tak, jak cie lubię, tak mocne stawiam veto!
Przy pierwszym mężu przez całe 19 lat związku, w tym 11 małżeństwa motyle fruwały aż miło, dopóki mój eks nie wyłapał ich siatką zrobioną z pończoch innej pani i nie podlał zatrutym nektarem obrzydliwej zdrady..
A potem pojawił się Smarkul i motyle znowu w trzewiach obecne...
Ile to już???
a będzie z 13 lat...:-)
Oczywiście, na co dzień nie ma szaleńczych uniesień, kopy telefonów czy kwintala stęsknionych sms-ów, ale oboje (pomni wcześniejszych, niedobrych doświadczeń) pielęgnujemy nasze motyle dokarmiając je czułymi słowami, ciepłymi gestami, odrobiną wariactwa, zaufaniem i szczerością...
U nas nuda zdycha z nudów, ponieważ i aczkolwiek Smarkul ciągle czymś mnie zaskakuje i vive wersja..
Właśnie szykuję mu niespodziankę na wieczór:-)
"Wino w lodówce się chłodzi..."" tralalalala.....
Czytko!
Polepszenia córci życzę!
Gastroskopia średnio przyjemne badanie, ale jak trzeba będzie......
Z uporem maniaka powtarzam, że prawidłowa diagnoza, to podstawa, bo tylko wtedy można ustawić skuteczne leczenie..
Sandro! gatki, to pół biedy, trzeba było widzieć minę Smarkula, jak ćwiczebnie gibać się zaczęłam, bo ćwiczyłam naprawdę!
Niezbyt długo, przyznaję ale spociłam się solennie!
Basiu to jak jadłospis hi hi lista chorób
Dobra nazwa - chorobowe menu, hi,hi
A ja zrobiłam sobie medyczne CV, bo po co mam obciążać pamięć zbędnymi, jak dla mnie informacjami typu: ile razy, kiedy i na co byłam operowana, jakie choroby przewlekłe i takie tam inne bzdety.
Teraz wyciągam gustowne A4 i niech sobie jeden z drugim te kilkanaście punktów poczyta, a mnie gitary głupimi pytaniami nie zawraca..
Morawko, nie patrz na innych, jeżeli mówienie o chorobach przynosi ci ulgę, to mów!
Czasami lepiej wyrzuć coś z siebie, niż kisić i zadręczać się niepotrzebnie:-)
Poza tym robisz, to w taki sposób, że tylko pozazdrościć..
MAGI .ale Ci sie fucha w pracy trafila ...a po co sie tak denerwujesz ..kazdy ma swoja opcje polityczna ....nich sie wypowie ...Ty swoje i po ptokach !!!
Blanko! ja się nie denerwuję, a się tylko wkur..... a u mnie to zasadnicza różnica..
Mój szwagier może mieć dowolne poglądy, byle je trzymał przy sobie i innym życia nie zatruwał oraz nie umoralniał na siłę.
Przykład?
Proszę bardzo...
- cześć szwagier! napijesz kawy, herbaty, soku, piwa?
- ho,ho! jaki wybór - powiedziane to zostało nad wyraz złośliwie - i komu to zawdzięczasz? PiSowi i Kaczyńskiemu!
- gówno prawda! własnej pracy zawdzięczam - jeszcze byłam spokojna..
- ale gdyby nie "dobra zmiana", to byś tego nie miała, tej pracy!
- pracuję dłużej niż ten cały zasmarkany PiS istnieje - odpowiadam ciągle jeszcze spokojnie chociaż już wkurw lekki mnie dopadł
- zamiast pieniądze na zbytki wydawać, na tacę lepiej byś dała! - szwagrowi oczy błysnęły zawziętą dewocją - proboszczowi nowy ornat trzeba wyszykować
opowiadać dalej???
chyba wystarczy...
O jeżu kolczasty! znowu rozpasałam się pisalniczo..
Ale juz spadam szykować wieczorna niespodziankę dla Smarkula:-)
Parę rzeczy jeszcze mi brakuje, więc odpalam miotełkę i pędzę...
BUZIOLE OGROMNIASTE ZOSTAWIAM!

68 960 2016-07-09 09:47:17
Magi ale super opisalas ten dialog ze szwagrem.
No i co? Napil sie tego soku?
To Ty Cwicz w weekendy a ja w tygodniu.
U mnie dobitnie cwiczenia sa slabsze, a niedzuelne to tylko rozgrzewka, brzuszki i rozciaganie.
Wczoraj weszlam na krzeslo i zlamala sie noga.
Uderzylam glowa o sciane niezbyt mocno...i na cos z tylu upadlam. Nie wiem na co, bo noe bylo swiatla, ale mam siniaki na biodrze na ramieniu i na i na rzuchwie. Wszystko po lewej stronie. A wczesniej szłam do sklepu i na klatce powinela mi sie noga i boli srodstopie...
Wiec jestem z lewej strony nieczynna. Na szczęście to wszystko nie jest zbyt wielkie, ale wygladam zjawiskowo.
68 961 2016-07-09 09:57:32 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-07-09 09:58:33)


O matko i córko! ale czytania ![]()
Nic nie napiszę bo jeszcze nie wiem co się ze mną dzieje........
Pozdrawiam wszystkie co do jednej .... cdn.
68 962 2016-07-09 10:06:53 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-07-09 10:48:16)

Witam Was cieplutko , miejmy nadzieję że lato słoneczne jeszcze przed nami.
Najpierw poczytam co napisałyście od wczorajszego wieczora a później i ja poklikam.
No i jestem już po lekturze a ubawiła mnie rozmowa Magi ze szwagrem hi, hi, hi,
takiego szwagra mieć to rozpierducha dobrego humoru , ciekawa jestem jak Twoja siostra to wytrzymuje?
Na drugi raz jak szwagier przyjdzie to postaw przed nim szklankę kranówki , niech wie że czasy Ci się pogorszyły i nie na ornat masz kasę szykować ![]()
Morawko , ja jestem ciężka do leczenia bo na SOR trafiam gdy mnie zawiozą nieprzytomną a dopóki na nogach się trzymam to omijam i to z daleka. Mam tak różne doświadczenia z lekarzami i leczeniem że zdrowsza jestem jak ich nie widzę , każdemu co innego pomaga Tobie wygadanie a mnie przeczekanie i nie rozmyślanie ani o chorobach ani o życiu. Tak czy inaczej uwielbiam się śmiać jak mam z czego i pocieszam się że życie jest jakie jest bo taki los wyciągnęłam .
Basia jak nie będziesz do mnie się zwracała klikając to przegryzę Cię w najgrubszym miejscu , wiem że zajęć Ci nie brakuje i rozrywek jak i mnie , ale jak dłużej Cię nie pomacam to tęsknię za twoim humorkiem, Ciebie to mogliby przepisywać mnie na receptę hi, hi ![]()
Wszystkie dziewczyny serdecznie pozdrawiam i biorę się za konieczne zajęcia ![]()
68 963 2016-07-09 10:34:49 Ostatnio edytowany przez luc (2016-07-09 11:06:38)
Dzień dobry sobotnio.
Kurza twarz - cały tydzień wieje ![]()
Dziś nieco słońca, ale upał jakby zelżał
Rano (w nocy?) padało i jak tak wieje, to może jeszcze nagonić deszczowe chmury. A wybieramy się na cały dzień "do miasta" hi, hi. Obiad, spacer, księgarnia i co tam nam wpadnie do głowy. Nic dziś nie robimy ani w domu, ani w ogrodzie. Mąż też postanowił dziś odłożyć swoją pracę.
Jeśli macie problem z zaakceptowaniem moich wypocin to juz nie moj problem ,ja chce pomagać dziewczynom ,tak jak to robiłam na innych kafejkach ,zanim weszłam na netki i poznałam dziewczyny i razem sobie pomagałyśmy
To jest naprawdę dla niektórych bardzo wazne
To ze jest nam dobrze ,ze nie mówimy nie myślimy o tym ,to nie wyleczy z depresji ,my z deprecha potrzebujemy pisać ,wyżalić sie ,inaczej zamykamy sie w mieszkaniach ,w sobie
Morawko - myślę, że te teksty dziewczyn o Twoich postach o chorobach, to wszystko z troski o Ciebie ![]()
Też myślę, że nie należy zbyt dużo o chorobach myśleć. Mam przyjaciółkę (już o niej kiedyś pisałam), która jest schorowana, przeszła chorobę nowotworową, półpasiec, zaćmę, ma chore serce, teraz ma wstawione sztuczne kolano, ale ona prawie nic nie mówi o swoim zdrowiu. Jak sama twierdzi wystarczy, że te choroby ma, po co jeszcze miałaby o nich mówić. Ja nawet długo nie wiedziałam, że ona jest tak schorowana. Nie przepuści żadnej premiery kinowej, teatralnej, wernisażu, koncertu w Piwnicy Pod Baranami, jeszcze niedawno jeździła jako pilot w babskich rajdach samochodowych. Ma niesamowitą konstrukcję psychiczną. Ma... 83 lata ![]()
Ale jeżeli Tobie pomaga to pisanie, to ja nie mam nic przeciwko temu. Myślę, że i dziewczyny też. Najwyżej jak ktoś nie chce o tym czytać, to ominie Twój post.
Z tym, że jak wspomniałam, myślę, że to wszystko z troski o Ciebie.
Hi, hi.
LUC ,zycze udanego ulopu ....nie bedzie tak zle ..tylko zalezy ile osob bedzie na jachcie ...plywalam w Kanadzie na dosc sporym jachcie... przy 2 metrowych falach...jak nas zlapala burza .....a warunki sa dobre ..jest przeciez sypialnia ,ubikacja i czesc kuchenna ...wiec nie bedzie problemu .
Blanko - dziękuję.
A źle być nie może, przecież gdybym tego nie lubiła, to nie pojechałabym ![]()
Jacht jest duży, są 4 kabiny, oprócz tego kuchnia, jadalnia i łazienka, będzie nas 8 osób.
Na Morzu Jońskim nie wieje zbyt mocno więc może nie będę składać ofiary Neptunowi
Na Morzu Egejskim złożyłam ![]()
Czytko - jak dziś zwierzaki?
Mój syn także ma refluks. Od dziecka miał delikatny żołądek (ma to po tatusiu, bo ja mam "żelazny"), a dopadło go mocniej na studiach. Chyba miał robioną gastroskopię w Warszawie.
Kropko podrap kota ode mnie za uszkiem.
Współczuję.
magicyl napisał/a:O, bajko! ale to ładne!
Ryby w każdej ilości i dowolnej porze, a owoców morza nawet pod lufą nie ruszę...Magi podpisuje się hiiiiiii może dlatego,że nigdzie nie bywałam
![]()
ale jak widzę w tv jak połykają te ostrygi .... mam odruch wymiotny fujjjj
Sympatyzuję z tym poglądem ![]()
Z tym, że za rybami też nie przepadam. Jem je z rozsądku. Lubię tylko łososia.
morawa napisał/a:Sandra wszystko co ma motylki w brzuchu kończy sie po dwóch latach ,a pózniej proza życia
Morawko Kochana tak, jak cie lubię, tak mocne stawiam veto!
![]()
Przy pierwszym mężu przez całe 19 lat związku, w tym 11 małżeństwa motyle fruwały aż miło, dopóki mój eks nie wyłapał ich siatką zrobioną z pończoch innej pani i nie podlał zatrutym nektarem obrzydliwej zdrady..![]()
A potem pojawił się Smarkul i motyle znowu w trzewiach obecne...![]()
Ile to już???
a będzie z 13 lat...:-)
Ależ zabawnie opisałaś swoje pierwsze małżeństwo, w kontekście uczuć (choć jak sądzę, zabawne to w rzeczywistości nie było).
Co do weta, to się przyłączam ![]()
Proza życia? Oczywiście, ale to od nas w dużej mierze zależy czy w tę prozę włożymy trochę poezji.
Przeczytalam Wasze porady wzgldem mojej osoby i wzielam gleboko do serca. Zaraz sie do nich cofne i przyswoje ponownie.
I tak trzymaj ![]()
ale jak to mowi Morawka motylki w brzuchu sie skonczyly.
Motylki (jak zwał, tak zwał) się skończyły, bo przechodzicie na na wyższy poziom. Motylki nie trwają cały czas, to tylko etap początkowy.
Nanusiu - niech będzie, krakowskim targiem dostaniesz najpierw żółtą kartkę
Klaudynko - witaj ![]()
Wifciu - kupiłam sobie jedną sukienkę oraz długie spodnie i szorty (rozmiar 34 hi, hi).
Pozdrówka dla wszystkich Stokrotek.
68 964 2016-07-09 10:58:22
Lucynko witam Cię serdecznie i obawiam się że sama jesteś motylkiem , bo kto nosi taki malutki rozmiar? o rety 34 to nijak ma się do mojego słusznego 48 hi, hi
A tę Twoją koleżankę 83 lata to podziwiam , znam panią 85 lat, ma syna lekarza który z nią mieszka więc dba o nią, ona również choruje ale zdrowo stara się żyć jeść i spacery , bardzo dba o ruch bez względu na pogodę .
Mam przepuklinę rozworu przełykowego z refluksem żołądkowym i gastroskopię miałam wiele razy ale jakbym miała wybierać między łykaniem ostryg a gastroskopią to chyba zdecydowałabym się na to drugie
przynajmniej nie śmierdzi
![]()
68 965 2016-07-09 11:10:08
Mam przepuklinę rozworu przełykowego z refluksem żołądkowym i gastroskopię miałam wiele razy ale jakbym miała wybierać między łykaniem ostryg a gastroskopią to chyba zdecydowałabym się na to drugie
przynajmniej nie śmierdzi
![]()
Hi, hi.
Mnie nawet nie tyle smród w ostrygach przeszkadza (jeszcze ujdzie), co ich glutowatość. Próbowałam ze 3 razy i nijak nie mogę się do nich przekonać.
Już nie próbuję ![]()
W Grecji mój mąż będzie miał używanie na wszelakich owocach morza, ja pójdę w warzywa, owoce i sery.