[b]Luc[/ będzie chciała jeszcze wyjściówki.
Tak, potrzebne jak wychodzę na drogę z Czarusiem.
:
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 104 105 106 107 108 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[b]Luc[/ będzie chciała jeszcze wyjściówki.
Tak, potrzebne jak wychodzę na drogę z Czarusiem.
:
Podobne tematy
Wifo!!!To Ty jesteś sponsorem zakładu energetycznego.
Nie, przecież to duże oświetlenie włączam tylko w razie potrzeby.
Małe to pobierają w dzień promienie słoneczne, a w nocy świecą.
Co to jest kindziuk, pierwsze słyszę ?
O, to dla Czarusia też stringi potrzebne i seksowny kubraczek.
A jak nie ma promieni słonecznych, to wtedy Ty ze świecą chodzisz?
Kindziuk, to bardzo dobra, sucha wędlinka, która może długo poleżeć w lodówce, ale znika szybciutko w żołądku mojego synusia.
Babciu,
Czarek to pies, co nic nie nosi, lubi nagości.
Nie te lampy nawet przy deszczu pobierają dzienne oświetlenie i świecą.
U nas są różne, ale kindzika nie ma.
Co prawda nie jem kiełbasy, sama sobie piekę mięsko i mam na okład.
Skąd wiesz, że lubi nagości?
Kup mu bokserki.
Nie powiedział, ze jak wariat nie bydzie
chodził
:
Nawet nie chce kubraczka założyć.
Dobranoc Babciu, bo zeżrę laptopa, tak mi się papa drze
Wczoraj widziałam pieska, odzianego w fajne ciuszki, ale wyglądał przekomicznie.
Po prostu ,my nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego widoku.
A ubranka dla psiaków są drogie.
Czarek ma , ale nie chce chodzić, jak chce założyć,
to woli wcale nie wychodzić.
Oglądnęłam teraz pieski w ubrankach na grafice w googlach, uśmiałam się do łez, niektóre takie fajne psiaczki.
Ale właściciele organizują już swoistą rewię mody, w wyszukiwaniu markowych ciuchów dla swoich pupili/
Wifa widzę się odmeldowała. A właśnie chciałam zapytać czy faktycznie lubi stringi.
Bo ja nie. Kiedys przez pomyłkę ubrałam stringi córki i cały dzień się męczyłam. Lubię seksowną bieliznę, ale nie stringi bo za bardzo wchodzą w d....
Luc, Wifa świeci gołą, jest na ekranie....
A jednak Wifa jeszcze nie zaległa!
Ja też nie lubię stringów, chociaż nigdy nie miałam.
Dla mnie, to chyba musiały by być, z liny cumowniczej.
Na takie wielgachne pańcie, to chyba nie produkują.
Babciu - przed chwilą nie świeciła. Przynajmniej u mnie.
Wifa bawi się światełkiem.
Pewnie znowu zrywa winogrona....
Nie powiedziała nam dobranoc, więc jeszcze nie śpi.
Wifo intryguje mnie jedna rzecz, a mianowicie:
Dlaczego zmieniasz tak często sygnaturki?
Jestem i czytam co piszecie pieskach ubranych w stringi, ale ciekawi mnie ile te pieski mają łap? Czyżby tylko 2 nogi? to muszą być niczego sobie te pieski"D
Klaudynko, pieski mają dwie łapki tylne, na które nakłada się gatki, aby okryć psią dupinkę.
Dobranoc Stokrotki, miłych i kolorowych snów wszystkim życzę ![]()
Dobrej i spokojnej nocy, Klaudynko, śnij cudnie.
Może przyśni Ci się jakiś bokser w stringach lub jamnik w bokserkach....
Babciu, to nie macie gustu bo psia dupinka jest śliczna i słodka i najpiękniej wygląda jak z golą dupką lata za suczkami bo nie musi czasu traci na rozbieranie się
d o b r a n o c, śpijsie szcześliwe.
Ależ ja nie mam psa, więc to nie mój zły gust, tylko właścicieli.
To tak samo, jak by kobieta na futro, nałożyła kostium plażowy.
Lucynko, chyba zostałyśmy ostatnie na placu boju, więc powiem Tobie DOBRANOC i idę do łóżka, bo stopy mi zmarzły, siedzę przy otwartym oknie, a na zewnątrz tylko +3 stopnie.
Jak siedzisz przy otwartym oknie przy tej temperaturze to i nie dziwota, że stópki zmarzły!
Ja jeszcze posiedzę, bo w kominku się pali.
Dobranoc Babciu.
Magnolia się nie odzywa, więc chyba u niej układa.
Nie WIFA -magnolia sie nie odzywa,bo ja boli zycie.
Ale ma nadzieje,ze kiedys przestanie i bedzie sie grzala przy kominku... gdzies tam.
Jak WAS nie kochac KWIATUSZKI - no jak?!
;
Masz rację, oszczędzam na wodzie i szambie.
Teraz jak wiem ile kominek będzie kosztował,
to przyjdzie mi jeść hihihi suchy chleb
Po cichu licze na Waszą ściepkę.
WIFA
Ja Ci jednak posle pieniadze,bo Cie lubie,a jedzonkiem tutejszym stulabys sie bardzo.
BABCIU-
Wifo, będę Ci wysyłała paczki żywnościowe, pieniędzy nie dostaniesz, bo wydasz na stringi.
, a czemu zazdraszczasz naszej kolezance latanie ze sznurowka a panci?!
kindziuka, salceson ozorowy i wędzonkę krotoszyńską,
Czy ja tez moge poprosic?
W duzych ilosciach,bo miesozerna jestem bardzo! I Chlopcy tez.
W ramach" wymiany" posprzatam Ci po remoncie ok?
SANDRA nie chbe,zebys myslala,ze nie wiem,ze nie masz lekko,
Ale to,co napisalas,spowodowalo,ze w mojej "piwnicznej izbie" prawie poplakalam sie ze smiechu:
Ja spalam cięzko, stary mój latal po chałupie, na wszystko mruczał pod nosem, coś go chyba w dupe ugryzło. Obudziłam się o 1 w nocy, a drzwi do domu szeroko otwarte, starego w domu nie było.Początkowo myślałam, że porwali go kosmici. Żeby było "śmieszne" to sie nie ubrał jak przystało, tylko w gatkach latał.
Potem córka mnie budzi - mamo ktos puka w okno.
To on - wrócił koło 2 - jeszcze bardziej wściekły niz wieczorem - nadal w gatkach.
Zaczynam się go bać. Spytałam gdzie tak latał - mówi że po podwórku, że szukał złodzieja przez 1,5 godziny.
Twoje poczucie humoru mnie rozwala
I jak Was nie kochac?!.
Trzymam kciuki za Was w trakcie remontow.
W koncu kiedys nastapi koniec i wszystko bedzie picus-glancus.
Potem tylko usiasc i sie efektem koncowym upajac i delektowac... do nastepnego remontu.
Dziewczynki-pozdrawiam WAS WSZYSTKIE i nie pomijam nikogo.
Spijcie dobrze i mocno.
Milej Niedzieli dla Was i dla mnie ( nieskromnie powiedziala Magnolia,a co tam...)
EDYCJA - BACHA gratuluje udanego wesela,wspolczuje remontu, zycze Mlodym duzo szczescia na Nowej Drodze, a Tobie zycze,zeby relacje Tesciowa - Synowa,przebiegaly bezkolizyjnie!
Sacze likier brzoskwiniowy z Grecji ( czytaj slodki samogon), a im wiecej go sobie sacze,tym bardziej zapominam o tym,co mnie czeka.
I tak mnie czeka,wiec jak poczeka to nie ucieknie.
Witaj, wyczekiwana przez wszystkie Stokroty, Magnolio, nie daj na siebie tak długo czekać.
Jak Ci źle na sercu i duszy, to wal na łąkę, my Cię przytulimy, a jak trzeba, pomożemy.
Przyślij adres, na który wysłać wędlinki....
Babciu - w nóżki cieplej?
Lucynko, cieplej, bo zrobiłam sobie herbatki, wypiłam i się rozgrzałam.
Słucham muzyki na YT.
BABCINKO
Wiesz,dziekuje,ze sie u Was zadomowilam.Dziekuje,ze zostalam przyjeta.
Nie przypuszczalam,ze na laczce sie " otworze ",a z tym klopoty mialam od zawsze.
Wiem,paradoksalnie,ze na WAS moge liczyc,a na moja Mam-juz moze niekoniecznie.
BABCINKO - mam lepszego pomysla.
Przylece do Ciebie i Ci wysprzatam,posiedze z Toba,Ty mnie oprowadzisz po twoim pieknym miescie,
wezmiemy dziewxzynki na spacer i dobre jedzonko.
A potem pojedziemy do mnie do hotelu i obalimy ostatnia buteleczke greckiego likieru...
A potem,karniemy sie do Pyrek,a co tam...
Musze przestac pic samogon,bo mi strasznie opornie idzie pisanie i cosik mi literki przeskakuja.
Wybaczcie bledy Stokrotki
Magnolio - to jak już będziecie z Babcią wojażować po Polsce to wpadnijcie do Małopolski. Jest tu nas kilka Stokrotek!
Załatwione, Magnolio, wpadaj, kiedy Ci będzie pasowało, bo przydasz się, niekoniecznie do sprzątania....
Może wspólnie odbędziemy podróż naszego życia?
A odwiedzać to było by kogo, bo Stokrotek na łące jest mnóstwo.
Magnolia - zgasła?
Pewno przez ten samogon.
Magnolio - to jak już będziecie z Babcią wojażować po Polsce to wpadnijcie do Małopolski. Jest tu nas kilka Stokrotek!
Z czysta i prawdziwa przyjemnoscia!
Może wspólnie odbędziemy podróż naszego życia?
A odwiedzać to było by kogo, bo Stokrotek na łące jest mnóstwo.
No to trza sie jakos zorganizowac,ogarnac i zaplanowac.
Trza wybrac kogos na kierownika imprezy.
Ja na kierownika sie nie nadaje,ale chetnie "poddam" wytycznym.
Wiecie co? Fajowe Kobiety jestescie.A spotkac sie mozna zawsze i to z wielka przyjemnoscia!
A może już poszła pakować się do podróży?
Znalazła się zguba, Lucynko, a może Ty podejmiesz się roli koordynatora?
A może już poszła pakować się do podróży?
Znalazła się zguba, Lucynko, a może Ty podejmiesz się roli koordynatora?
Do usług.
Magnolio, kierownik Lucynka już zwerbowana.
Magnolia - zgasła?
Pewno przez ten samogon.
LUCYNKO
Magnplia rzadko siega po samogon( znacznie ograniczone jego ilosci - tego samogonu,a dobry ci on)
Ale mocny i na "oczy" pada,jak kazdy samogon-chyba?
A może już poszła pakować się do podróży?
Po samogonie sie pakowac?!
Toc ja nie wiem,gdzie moj osobisty paszport sie znajduje.
OK. Magnolia paszportu szuka jutro, a my w tym czasie się zorganizujemy.
Kto szuka, ten znajdzie, nie koniecznie paszport.
A może wystarczy dowód osobisty?
Mogę pożyczyć, mam nówkę.
KOCHANE KWIATUSZKI
Wy organizujcie,a ja sie dostosowuje.
LUCYNKA,jako kierowniczka - bez glosu sprzeciwu z mojej strony!
A teraz musze sie sie udac na spoczynek,bo samogon- nie dosc,ze mi padl na oczy,to jeszcze z konczynami gornymi kiepsko.( jak z dolnymi,to nie wiem,bo siedze na dupsku)
A dzisiaj ide z Chlopcami na basen.
Glupio by bylo,gdyby za pare dni napisali w lokalnej gazecie,ze matka Polka,po spozyciu greckiego samogonu,
utonela na basenie krytym...
DOBRANOC WSZYSTKIM STOKROTKOM
DPBRANOC MAGNOLIO, śnij o podróży do Polski, a może sen się spełni, kto wie?
Odzywaj się częściej, bo za Tobą tęskni kilkanaście duszyczek na łące.
Luc, idziemy spać, bo już niedziela za oknem się tłucze....
Dobranoc, Stokrotki
:):)
Jutro (a właściwie dziś) faktycznie niedziela, co dla mnie oznacza jedyny dzień w tygodniu kiedy dłużej pośpię.
Dobranoc wszystkim Stokrotkom.
Doberek niedzielnie Stokrotki - świeża kawka czeka
u mnie zimno - ale słonecznie ..... poczytam... ![]()
hiii poczytalam ... Magnolia - senks
za życzonka ....
Babciu - TY się cieszysz - że rupiecie powywalali ....:P
a moja MAM - właśnie wstała ... widzę ,że płacz ma na końcu nosa ....
bo widzi,że z szafy poznikał szereg doniczek takich małych ozdobnych ...
wszystko jest .... ale w koszu w piwnicy ....łoMatulu - a to ani 1/10 z tego co trzeba popakować i wynieść ....
będzie cyrk i płacz ... a to dopiero początek ...
wybieram się na targ - może będzie ten rusek ! z tymi bluzkami - co chcę wymienić
potem niedziela - nam zleci - znowu - na "remanencie"
potem muszę uzbroić się w cierpliwość .... zagadywać ..i robić swoje ... nie ma wyjścia .... do potem.....
Dzień dobry Basiu
Ty to masz zagrychę z mamą, ale Basia przetrzymasz, więcej niż sobie wyobrażasz.
Czego serdecznie Tobie życzę.
Babciu, Lucynko
stringów nie noszę, tylko galoty.
:
Stringi wymyśliłam dla potrzeb łączki.
Magnolio
czy my musimy wywoływać Ciebie do tablicy,
abyś się odezwała, cooooooo ? ![]()
Wyobraziłam sobie jak siedzimy przy tym Twoim samogonie wszystkie i sobie pleciemy trzy po trzy, oj jak byłoby miło.:):):):)
Jak na razie musimy się zadowolić tym co mamy.
U nas słonecznie, ale zimno, cholerka muszę palić w kominku,
bo jednego czego nie znoszę to zimna.
Witam swiatecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magnolio,ciesze sie ze sie odezwalas,czesto mysle o Tobie,w moim pokoju mam na scianie kolor magnolii,podoba mi sie ,juz zawsze bede go z Toba kojarzyc.
Sandro,wracaj na laczke,tez uwazam,ze poczucie humoru masz niesamowite,ukladaj sobie zycie,ok.60 bedzisz na siebe wkurzona,ze nie zadbalas o siebie.
Babciu,masz wspaniale dzieci,a to takie wazne
Wifa,przy pierwszym zakupie majtek z golfem pomysle o Tobie.
Lucynko,ja z ciekawosci zalozylam stringi corki,mialam je na doopie 5 minut,o zgrozo,jak mozna w tym chodzic,teraz nawet corka w onych nie chodzi,zmadrzala
Klaudynko,wlacz farelke niech Ciebie grzeje.
Basiu,wyslij mam na spacer a w tym czasie zrob czystke w szafach.
Milej niedzieli,ja dzis przerabiam jablka dla mojej wnusi.

Serdecznie pozdrawiam
Witam po długim "niebycie".....
Niestety złudna poprawa zdrowia mnie zmyliła....choroba uderzyła z potężną siłą i przez 4 dni myślałam ,że tego nie przeżyję.....gdyby lekarz kiedy byłam u niego w niedzielę dał mi te lekarstwa które dostałam w czwartek to nie musiałabym tak cierpieć....na szczęście ta ostra infekcja wirusowo-pokarmowa jest już chyba za mną.....powoli wstaję z łóżka....schudłam 5 kg,ale z radością "wlazłam" na jesienną łączkę bez której było mi ciężko....postaram się nadrobić zaległości chociaż jest mi jeszcze trudno,bo osłabienie daje znać.....
Życzę wszystkim miłej i pogodnej niedzieli.....
:):):)
Dzień dobry,
U mnie zanosi się ładny dzień. Słoneczko powoli się przebija, wiaterek tylko leciutki.
Dopijam kawę i wybywam na rower.
Dor - zdrówka !
Miłej niedzieli.
Witam i ja, wszystkie Stokrotki
:):):)
Niu7niu, pięknie Cię witam, życząc zasłużonego odpoczynku, po sezonie letnim, Dorotce życzę tylko zdrowia, Basi, cierpliwości do Mamy,Lucynce, aby wyspała się za cały tydzień, Wifie, pięknie grzejącego kominka, w wykonaniu zduna, który nie ma na imię Kazio, Klaudynce, aby znowu pokochała swoje mieszkanko i nie tęskniła zbyt mocno za tym, które teraz zostawia, Malwinie, życzę udanego, prędko zakończonego remontu, Sandrze, aby życie wreszcie dało się polubić, Morawce, nóg, które przestaną boleć, a wtedy może wyruszy gdzieś dalej, na podbój innych miast i miasteczek,Magnolii, aby znalazła swoje miejsce na ziemi i czuła, że wreszcie życie ma smak i sens, Nince, aby zdrowie powróciło do niej w stu procentach, by już nie musiała bać się, gdy czeka na wyniki,Pigwie, aby znalazła więcej czasu, bo ostatnio brakuje Jej, aby zaglądać do nas częściej,Lusilce, aby zawsze miała tak wspaniały kontakt z wnusiami, Lence, dużo zdrówka i cierpliwości do wklejania pięknych obrazków na naszej łące,Nanas i Nanusi, życzę, aby miały mniej pracy, pierwszej mniej papierkowej roboty, a drugiej , kierowców uczciwych i odpowiedzialnych.
Wiem, że na pewno którąś Stokrotkę pominęłam w swojej wyliczance, ale moja pamięć jakoś się kurczy, więc z góry przepraszam.
Sobie życzę, aby łączka zimą też się pięknie zieleniła i nie dała rozplewiać się chwastom.
MIŁEJ, CIEPŁEJ NIEDZIELI, życzę Nam wszystkim.
Luc, za długo to Ty nie pospałaś, życzę miłej przejażdżki na dwóch kółkach, naciskanych przez dwie nóżki.
dzień dobry w niedzielę.
nie było mnie dość długo, za co przepraszam. Nie mialam głowy do pisania, bo mój slubny mi zakłócił harmonie.
Został "przyłapany" na romasie, do czego się przyznal i oswiadczył, że to juz od dawna tak się dzieje .
Stąd moja nieobecność.
Już wróciłam na łączkę i idę czytac lekturkę ![]()
Hej, Sandro, cieszę się, że Ciebie widzę, całą i zdrową.
Myślę, że teraz wszystko potoczy się z górki, bo wiesz już, na jakim gruncie stoisz.

ciao babeczki
ranek zimny,sloneczko smieje sie zza chmur,ktore zach wiatr nagonil
grzeje sie przez szybke
rosolek juz mruga na malym ogniu,potem piersi do usmazenia

Witajcie Stokrotki niedzielnie, Babciu kochana , Ty o wszystkich pamiętasz i dajesz nam wiele ciepła i radości, wiec życzę Tobie aby nóżki Cię nie bolały, abyś zawsze czekała na nas na tej łączce bo już nie wyobrażam sobie łączki na której Ciebie by nie było, dzięki Tobie Babciu na naszej łączce zawsze bedzie wiosna.
Wszystkim Stokrotkom życzę dzisiaj słonecznej i pięknej niedzieli, Sandro - nie daj się stłamsić i zachwiac swoją osobowością, wiesz o tym że to Ty jesteś w Waszej rodzinie najważniejsza, uwierz w siebie i swoje możliwosci.
Malwinko , cieplutko mi bo jestem w domu a słońce swieci i grzeje mi przez wszystkie okna, zostawiam Wam stokrotki dużo tego ciepełka, do wieczorka.
Hej, Sandro, cieszę się, że Ciebie widzę, całą i zdrową.
Myślę, że teraz wszystko potoczy się z górki, bo wiesz już, na jakim gruncie stoisz.
Babciu, no mam nadzieję, że teraz ja złapię wiatr w żagle.
Szyderczy uśmieszek mojego m. mnie troszkę pogrążył (nie wiem czemu, ale taka jestem), jednak myślę, że się nie dam. "Dowodów" nie mam, jedyne, co mam to "wiedzę", ktora mi on przekazał, gdy przypadkiem zauważyłam, że ma drugi telefon komórkowy, z którego namiętnie korzysta. A potem nieopatrznie zostawił zdjęcie swojej lubej na tapecie telefonu.
Jak się zorientował, że go przyczaiłam, to się przyznał i od razu nakazał mi się wyprowadzić.
Spytałam - czy ma dla mnie już mieszkanie, bo jeśli nie, to póki co moje mieszkanie jest tutaj (mieszkanie adeemowskie). Wtedy stwierdził, że to ja się tutaj przypałętałam i "muszę" stąd wypier....
Zapytałam tylko, czy jego pani wie, że jest jest tak chamski dla matki swoich dzieci i nie potrafi okazywać szacunku kobietom, no i czy wie, że jest damskim bokserem.
Wpienił się niemiłosiernie i powiedział, że jak mu zniszczę ten związek to on mnie wyrzuci na ulicę.
Długo by opowiadać, jakie żale poszły. Że mnie nie kocha od dobrych 7 lat i w dniu w ktorym mnie pobił już nmnie ni kochał i mial nadzieję, że wtedy się usunę z tego mieszkania, ale pokrzyżowałam mu plany i tu zostałam przez co on nie może sobie ułozyć zycia.
Nie mam czasu teraz pisać, jadę do kościoła na zebranie dla rodziców dzieci pierwszokomunijnych.
Lecę do kościoła. Potem będę myślała co pan może mi "zrobić" i jak się moge obronić.
Do zobaczenia ![]()
Lenko, ale super obiadek - z dwóch dań, nonono....
Dwa słonka jednocześnie świecą nad naszą łączką, więc będzie ciepło i miło.
Sandro, jeżeli Twojemu mężowi będzie zależało na nowym związku, to pójdzie na ustępstwa, abyś mu nie zaszkodziła.
A wyrzucić Ciebie z domu nie ma prawa, chyba, że sama zrezygnujesz ze wspólnego mieszkania.
Może chce uwić gniazdko dla nowej pani, a Ty stoisz mu na przeszkodzie ,bo chyba się nie wyprowadzi do niej i nie zostawi mamusi samej.
Nie jesteś pierwszą, ani ostatnią w takiej sytuacji.
Ale Ty przecież masz kogoś, kto Cię kocha, więc możesz się przenieść do swojego Pana, chyba, ze coś sie zmieniło?
Życzę pomyślnego rozwiązania , aby wszyscy byli zadowoleni z końcowego efektu.
Coś dla ucha i duszy, niech gra, bo jesień już puka w szyby okienne....
Sandro,prosze Ciebie bardzo,nie idz na zadne ustepstwa,ugody,nie ufaj mezowi,nie ma prawa wyrzucic Ciebie i dzieci z mieszkania,najlepiej rozwod z orzeczeniem winy,wtedy jestes wygrana,dluzej trwa ale warto.
Ponadto badz stanowcza,nie daj sie wpedzic w zadne poczucie winy,jestes dobra matka,wnioskuje,ze masz kogos bliskiego,jesli nawet to wyjdzie,zawsze mozesz sie bronic,bylas zaniedbywana przez meza ,nic Was nie laczylo oprocz dzieci,a Ty potrzebowalas wsparcia drugiej osoby.
Sandro,glowa do gory,pokonasz trudnosci i na pewno ulozysz sobie zycie po swojemu,pomocy szukaj u prawnika i na laczce.
Trzymam za Ciebie kciuki
Lenko, wkleiłam też tą piosenkę na wątku muzycznym.
Uwielbiam piosenki Seweryna Krajewskiego i Jego ciepły głos.
Jak się dzisiaj czujesz?
Kicia mojego syna Anglika:)

A tu kotek po "praniu"
Witam Myszki moje ![]()
Sandro -
pamiętaj Myszko - że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !! .... powolutku ...
gdyby nie romans Mena - dalej byś tkwiła w tym chorym związku - dla dzieci ???? przynajmniej kawa na ławę się wylała - i bardzo dobrze ....
tak jak piszą dziewczyny - rozwód - z jego winy ... potem możesz starać się o alimenty - na Siebie !!
a jak zgodzisz na - bez orzekania o winie .... nici będą z tych alimentów ...
z mieszkania - Cię nie wygoni !! - chyba,że Ci zasponsoruje nowe - i Ty się na to zgodzisz !! jesteś prawnie chroniona
będzie dobrze ! - nie TY jedna i nie ostatnia ..:P
moja MAM - dopiero potem się rozbeczała na dobre
syn jej tłumaczył,że wszystko w piwnicy - .... czy aby napewno zamknięta ??? pytała ....
potem wzrokiem mnie zabijała niczym Bazyliszek ![]()
obiad jadłam razem z nią
- pojadła humor jej wrócił ...
cokolwiek wyrzucam - to tak żeby nie widziała ... no chyba,że się na to zgodzi ...
startuje do mycia garów poobiednich .... a potem dalszy remanent
do potem............
Hej, wróciłam z zebrania. Tylko pieniądze, pieniądze i pieniądze...
Babciu, kicia jakaś taka duża mi się wydaje, ale po zmoczeniu tyłka trochę schudła ![]()
Dziękuję za słowa wsparcia, ustępować nie myślę, tez pracowałam na to wszystko, co jest w tym domu.
Gdybym miała wyprowadzić, to jak dla mnie jest to problem - odległość (myślę tu o dzieciach).
Ale o tym już mówiliśmy, nie ma co.
Radę myślę, że dam, aczkolwiek nie będzie łatwo. Słaba psychicznie jestem, a mój mąż ma zawsze kamienna twarz, w wyjątkowych przypadkach szyderczy uśmiech, co na osobę o mojej wrażliwości działa niestety dołująco.
Ale być może siebie nie znam i sama się zdziwię, że zawalczę jak hart.
(mama mojego m. twierdzi, że to wymyśliłam, że kogoś ma, żeby go szykanować i znęcać się nad nim psychicznie. Trzeba być naprawdę idiotką - skoro on mówi mi, że kogoś ma, a matka jego automatycznie zaprzecza. Tak samo bylo kiedyś, gdy on mi mówił, że mnie nie kocha, a matka twierdziła, że kocha na pewno. Rozdwojenie jaźni czy ślepota????)
Spytałam teraz męża, co zrobi, jeśli się nie wyprowadzę, to powiedział że się powiesi i takie tam, bla, bla, bla.
fajnie, że na naszej łączce pojawiły sie 2 słoneczka, bo nawet koło mojego domu wyjrzało słonko, choć jest wiatr.
Sandro, powiedz menowi, że emocjonalny szantaż na Ciebie nie działa.
Jeżeli chce się wieszać, to jego wola.
Ułatwi Ci zadanie, bo zostaniesz wdową, a zawsze to lepiej brzmi niż rozwódka.
Widać tej drugiej też nie kocha, bo jak może zostawić ją w rozpaczy.....
Ech, cięzka jest ta Twoja dola, ale nie rozpaczliwa.
Jesteś młoda, zdrowa, ale nie rozumiem, co masz na myśli z tą odległością?
Co mają do tego dzieci?
Czy mają zostać przy ojcu w razie rozwodu?
Dzieci szybko adaptują się w nowych miejscach, więc z nimi nie bedzie problemu...
babciu, już po krotce wyjaśniam. Dzieci, zdaniem mojego męża mają zostać przy tym rodzicu, przy którym będą chciały. On mi to orzekł w taki mniej więcej sposób - "zapewniam cię, że nigdy nie bylem i nie będę nikogo przymuszał ani przekonywał do swojej osoby i bycia ze mną. Uważam, że dzieci nie są na tyle małe, że potrafią określić z kim chcą mieszkać".
Więc mąż wie, że syn go bardzo kocha i jest bardziej z nim związany (maja wspólne tematy i zainteresowania, lubią grać w te same gry, tata kupuje fajne zabawki, auta...). Wiec istnieje tak możliwość, że faktycznie może chcieć być z nim. A dal mnie (może jestem zbyt zaborcza) byłoby to chyba nie do zniesienia (odleglość 250 km).
W takim przypadku moje "szczęście" przestaje mieć chyba znaczenie. I tu pojawia się mętlik w głowie. Pomimo wszystko uważam, że rodzeństwo powinno się wychowywać razem, bo przez taką odległość moga stać się dla siebie obcymi osobami, a ja wrakiem człowieka.
Muszę popytać u prawnika, oczywiście bezpłatnego...
Powoli oddalę się do innych przyjemności...Dzieci chcą pograc na kompie.
Sandro, nie martw się na zapas.
Dzieci muszą najpierw poznać tę panią, z którą ich tatuś planuje swoje dalsze życie.
Pani będzie miała znacznie gorzej niż Ty, bo musi się wykazać, samymi pozytywnymi cechami, gdyż dzieci wyczuwają ludzi, którzy nie są im przychylni.
Jeszcze nie wiesz, czy ta nowa oblubienica Twojego małżonka, zaakceptuje Twoje dzieci, które będą zdezorientowane na maksa, bo przecież kochaja Ciebie i dla nich jesteś ważna, mimo tego, co myśli i mówi ich ojciec.

doberek raz jeszcze
BABCIU dziekuje za troske,jest dobrze
obiadek zjedzony,po nim sprzatniete
teraz ciastem do kawki poczestuje

smacznego,na zdrowie 
A ja dzisiaj nie mam obiadu, bo musimy zjeść kurczaki z rożna, które zostały z urodzinek Lidki.
Dzięki za poczęstunek, od tego wirtualnego się nie tyje i nigdy nie zaszkodzi.
SANDRO, bukiet dla Ciebie, za równe 2000 postów.
Życzę dalszych, ale radośniejszych, bo wierzę, że podołasz wszystkim trudnościom.
A u mnie jest tak, jak w tej piosence.....
Strony Poprzednia 1 … 104 105 106 107 108 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026