Cześć Dziewczyny
u nas wczoraj wieczorem i w nocy burza za burzą a teraz słonko świeci i znów będzie gorąco ...
ale na dziś też zapowiadają burze,ostrzeżenie 2 stopnia jest dla całej zachodniej Polski, może uda mi się obrazek wkleić
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 047 1 048 1 049 1 050 1 051 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Cześć Dziewczyny
u nas wczoraj wieczorem i w nocy burza za burzą a teraz słonko świeci i znów będzie gorąco ...
ale na dziś też zapowiadają burze,ostrzeżenie 2 stopnia jest dla całej zachodniej Polski, może uda mi się obrazek wkleić
Podobne tematy
Sandro bardzo pięknie napisałaś ![]()
bo chyba w każdym z nas jest taki moment że się poddajemy
i jest też taki moment gdy się buntujemy i zaczynamy coś robić
ja akurat mam właśnie tak - poddaję się a później się buntuje i tak w kółko
i tak jak napisałaś i u mnie było podobnie - kontakt z ludźmi bardzo dużo mi dawał
przepraszam za to co napiszę - ja się przekonałam że łatwiej mi dogadać się z "depresantem" niż z osobą zdrową ....
i tak jak wspomniałam - kontakt z ludźmi, z ludźmi chorymi na depresję,z pacjentami szpitala ...
wiesz leżałam kiedyś w psychiatryku,oj to długa historia
miałam lekarkę prowadzącą,chodziłam do psychologa
ale najwięcej dawały mi rozmowy z pacjentami - to była bardzo pouczająca terapia ...
Dzien dobry
Ja mam balkon południowy
Oj dziewczyny wszystko robię hi hi
Niebieskikropek napisałam emeila
Siedzę narazie na balkonie
Pozdrawiam
ja też mam balkon południowy, dokładnie południowo-zachodni i już nie da się tam wysiedzieć ...
![]()
Sandro na czas remontów mieszkamy w drugim domu.
W jednej połowie mama, w drugiej ja z mężem.
Niestety nic tam nie ma zabezpieczającego w oknach.
A na te dwa tygodnie nie chce mi się kupować.
Myślę, że w tym tygodniu chociaż częściowo się przeniesiemy.
Przynajmniej łóżka, fotele i jedną meblościankę.
Ale póki remont nie będzie ukończony nic nie mogę robić, bo się kurzy i syzyfowa
byłaby ta praca.
Ja też mam balkon, na który nie wychodzę.
Często siedzimy w altance lub na huśtawce.
Altana jest obrośnięta wokół krzewami i tam jest wciąż chłód.
Kropku jak napisalas po Morawce, ze tez masz balkon poludniowy, a raczej poludniowo zachodni...i die nie da tam wysoedziec...to pomyslalam...ojej....a ja jaki w koncu mam hihi bo na moim jest chlodno i tez mam poludniowo zachodni. Do mnie jeszcze slonko nie zaglada wprost....ino bokiem kuka...
U mnie najlepiej opalac sie po 14, 15.
Ale dla mnie 5 minut na sloncu a mi sie jyz wydaje, ze spedzilam tam pol dnia i powinnam wygladac jak mulatka...
Jedynie tresc przeczytanej książki daje mi do zrozumienia...ze jestem tam zbyt krótko bo przeczytalam dopiero niecala strone....z przewami na poprawianie stroju i na wchodzenie do domu po napój hihi...
Jestem krecidupa i tyle....a co do tej czesci ciala....dostalam wczoraj komplement ![]()
Dooopa ci urosła ; ) od tych cwiczen, a i celulitu juz nie masz...
No i w pierwszej czesci....wyszczerzylam kly, zeby mu przegruzc krtan...ale po chwili zrozumiałam. ..ze razem z Mel B napompowalam trochę posladki...
Popijam lemoniade ogorkowa...ale bez dodatku cukru ni miodu bo nie mam...
Ale to na zdrowie....
Czytko a probowalas ten Bros...do kontaktow....
Chyba bros...
Jak mieszkalam u exa...to tam lataly rozne stwory gdyz obok bylo bagno a kawalek dalej Wisła. Takie klebuszki komarow.
I spalismy przy otwartym oknie.
Nie moalam kontaktu przy oknie to umieszczalam go na przedłużaczu i zaczepialam o klamke w oknie (jesli bylo uchylone) lub opieralam np o ksiaze na parapecie. Chodzilo.o to by mialo dostep do powietrza i byl w pionie....I komarow nie bylo.
Niebieskikropek ja mam dokładnie balkon tylko południowy hi hi
Ja tez rozumie wszystko dziewczyny ,tylko cieżko zrozumieć ,bo doradzić bardzo łatwo ,sama daje rady ,porady ,przykłady ,obrazki na Fb pięknie wszystko ,ale to przezywać żyć z ta choroba to juz nie pomogą rady porady itd
Weź sie w kupę ,weź do roboty ,weź wychodź weź to tamto ,dla mnie najlepsza terapia jest przewracanie chałupy do gory nogami hi hi tylko doszły choroby z głowa zawroty itd wiec mam ograniczone pole do popisu hi hi
Czytam niektóre kafejki ludzie maja operacje na serce ,maja problemy z emerytura bo za mało 1900zl na rękę musi jeszcze dorabiać ,jak rozumiem kobietę ktora miała operacje na serce to jest tragedia ,tak nie rozumiem jak mozna powiedziec ze mało emerytury 1900 zł odrazu mnie cos trzęsie ,no to co maja powiedziec te co maja 1000 zł nawet nieraz mniej
Także rożne mamy przypadki
Witam w niedzielę
![]()
Wczoraj burzowo deszczowo gorąco dzisiaj mokro i zimno.
Miłego dnia życzę każdej z osobna stokroteczce.
Dzisiaj rosołek obowiązkowo mąż ugotował rano spać nie mógł...
Grazko...a juz myslalam, ze to Ty.
Morawko.to nie oglądaj, nie czytaj o ludzkich problemach...
Jak kiedys ogladalam M jak Milosc...
A potem mi tej milosci brakowało....
I za kazdym przytuleniem w tym filmie mi lecialy lzy jak.grochy...
W koncu postanowilam...nie ogladac....
Nie przezywac ani dobrych ani zlych emocji skoro mna tak wstrzasaja...
Zdarzy mi sie cos podczytac...a potem przezywam....
Ostatnio Magda napisala, by przeczytać o dxiewczynie chorej na raka...nie chcialam...potem zerknelam....
Ja tak to wziwlam do siebie, ze Men do mnie mowil i mowil a ja bylam w swoim świecie....
Nawet soacer nad morzem z tancami nie byl w stanie mnie wybudzic.
W końcu wzial mnie na dywanik...i otrzasnal....
Sama siebie katujesz niepotrzebnie...
Badz Morawko w koncu egoistka...
I powiedz...nie mam.czasu sprzatac...bo ide pobiegac po rosie...i pokulac sie po trawie...
W przenosni...choc niekoniecznie....
Ja tez mam tendencje do narzekania.
Cwicze mimo ze mnie boli...mimo ze nie widze efektow...
Ale ile to przyjemnosci sprawia mi i całej rodzinie....
Przestalam sie wstydzic tego ze mam niegramotne ruchy....
Jejciu jak ja kocham ten pot splywajacy mi do oczu, te spocone spodenki...na tylku....
Dla jednych obrzydliwe a dla mnie seksowne.
Potem chlodny pachnacy prysznic...
Sandro jak ja bym miała balkon na biegun północny albo południowy to i tak bym na nim nie wysiedziała
na balkonie znaczy ![]()
kiedyś słońce mi nie wadziło ale z wiekiem plus różne choroby plus różne leki - i już omijam to słońce z daleka
teraz u nas zaczyna się chmurzyć i jest bardzo parno,jest duża wilgotność w powietrzu
Morawko kochana bo dobrymi radami to piekło jest wybrukowane !!!
a już najgorzej powiedzieć komuś z depresją - "weź się w garść"
ja podobnie i rad udzielałam innym i od innych rad różnych słuchałam a i tak robiłam swoje ....
ale uważam że warto kogoś posłuchać
czasem w takich opowieściach znajdzie się kawałek nas samych i wtedy możemy nad tym się zastanowić i coś z tego zabrać dla siebie
w moim przypadku - bo przecież każdy jest inny i każdy jest ważny bez względu na całą otoczkę - a więc w moim przypadku dużo daje właśnie słuchanie lub czytanie innych
i bardzo dużo mi daje wyrzucić z siebie to co akurat boli
bo nie warto niczego dusić w sobie bo wtedy zbieramy kropelkę do kropelki a z czasem dzban się przepełni a wtedy moze być bardzo nieciekawie
bo mimo ze jak powiedziałam - dobrymi radami piekło jest wybrukowane to jednak wśród nich często znajdzie się ta jedna na którą zwrócimy uwagę - bo albo nas wkurzy porządnie albo przeciwnie - coś nam przypomni o czym niby pamiętamy ale zepchnęliśmy to gdzieś głęboko w podświadomość
ale się wymądrzyłam teraz ho ho ho
![]()
Grazko...a juz myslalam, ze to Ty.
Morawko.to nie oglądaj, nie czytaj o ludzkich problemach...
Jak kiedys ogladalam M jak Milosc...
A potem mi tej milosci brakowało....
I za kazdym przytuleniem w tym filmie mi lecialy lzy jak.grochy...
W koncu postanowilam...nie ogladac....
Nie przezywac ani dobrych ani zlych emocji skoro mna tak wstrzasaja...
Zdarzy mi sie cos podczytac...a potem przezywam....
Ostatnio Magda napisala, by przeczytać o dxiewczynie chorej na raka...nie chcialam...potem zerknelam....
Ja tak to wziwlam do siebie, ze Men do mnie mowil i mowil a ja bylam w swoim świecie....
Nawet soacer nad morzem z tancami nie byl w stanie mnie wybudzic.
W końcu wzial mnie na dywanik...i otrzasnal....Sama siebie katujesz niepotrzebnie...
Badz Morawko w koncu egoistka...
I powiedz...nie mam.czasu sprzatac...bo ide pobiegac po rosie...i pokulac sie po trawie...
W przenosni...choc niekoniecznie.....
super napisałaś !!!!
właśnie tak mówili do mnie psycholodzy - " a gdzie w tym wszystkim jest pani? niech pani będzie egoistką i wreszcie zacznie myśleć o sobie "
Witam dziewczyny.
U nas wielkie ochłodzenie i pada deszczyk,
buuuuuuu nawet nie mogę zrobić przejażdżki.
Spałam jak suseł do 9,oo,
bo na wieczór zrobiło się chłodno.
U nas w Poznaniu dzisiaj wielka uroczystość
60-te obchody wydarzeń Czerwca 1956 roku.
Pewnie nie będą pokazywać w telewizji,
bo nasz Prezydent zrezygnował z usług Macierewicza.
Chciał nam pomieszać zamordowanych w Czerwcu 1956 r
z ofiarami katastrofy w Smoleńsku.
Bardzo żałuję, że nie mogę być na tych obchodach.
Dziewczyny unikam , jak ognia sytuacji, które mogą budzić mój niepokój itd., dlatego nie oglądam filmów gdzie wiem, że będę się stresować.
Czesc Wofo...
U nas tez juz nie ma słońca. Wieczorem byla burza, rano słońce...
I to szkoda, bo pewnie bedzie pieknie w tym Poznaniu...
Tak chcieliśmy jechac do Poznania....ale to trzeba miec kase odłożona...bo chcialoby sie wszedzie....a pociagiem bym pojechala....choc te koleje nie sa az takie tanie...
Jednak to jest nasz cel...
Bo przeciez Polski nie znamy....a za granice sie pchamy...
Kropku...mi kiedys tez lekarka powiedziala...zeby byc egoistka...mi sie to nie do konca udaje....ale czy men idac do pracy siedzi i rozmyśla ze powiedzial nam cos przykrego? Na pewno nie...
Bardzo trudno jest zyc tu i teraz....bo to jest sedno sprawy chyba....
Wczoraj bylam smutna a teraz jestem na spacerze i relajsuje sie.... to sztuka tak umiec....
Mam kolezanke, ktora jest instruktorem coachingu....
I wciaz mi powtarza....ograniczenia.....pozbadz sie ich...czego nie wypada czego nie wolno....wszystko to jest w nas...
Nie mowie tu żeby pojsc na calosc...
Kiedys ona mnie zaprosila na spotkanie....darmowe....
Odpisalam, ze nie mam czasu...bo dzieci, bo obiad... odpisala ona mi....nie badz niewolnikiem zegarka, czasu....
Pracuje nad tym
już drugi rok...
Ciekawa jestem czy Baba sie nadal marszczy w wodzie? Jak male dzieci....pamietacie te raczki i nóżki pomarszczone?
Dzień dobry...witam wszystkie kobietki.



![]()
wiesz Sandro ja się już raczej nie zmienię ...
zawsze najpierw będą inni a ja na końcu
ale .... wiesz że właśnie to mi pomaga jeśli uda mi się pomóc w jakikolwiek sposób komuś innemu
ja żyje tym żeby pilnować np terminów badań Jacka lub innych bliskich
kiedyś mojej Mamy .... to był dla mnie priorytet ...
a teraz jak mówię - najważniejsze dla mnie jest wszystko co dotyczy Jacka
od jakiegoś czasu też Sebusia - jeszcze o nim nie pisałam, kiedyś napiszę osobno bo to dłuższa historia ![]()
pilnuje też i dbam jak tylko umiem o swoje czworonogi
no po prostu - dla mnie najważniejsze jest zdrowie, dobre samopoczucie, pełny żołądek itp moich bliskich
a ja znów na końcu ale wcale mi to nie przeszkadza i wcale źle się z tym nie czuję ![]()
DZIEŃ DOBRY STOKROTKI ![]()
tak się dziś wkręciłam w swoje "klimaty" że zapomniałam się przywitać - wybaczcie proszę ....
Siema.
Na dworze upał niesamowity.
Mąż w pracy, córka w kościele, mały na turnieju.
Strzałeczko nie widziałam cię na zdjęciach.
Ale jak się ogarnę, to pokażesz mi się ok ?
Czytko nie ma problemu, wstawię kiedy tylko będziesz chciała.
Szkoda tego bociana, nie da się jemu jakoś pomóc?
Pozdrawiam wszystkie
napisze Wam taką historyjkę ...
swojego czasu leżałam w szpitalu psychiatrycznym a tam wiadomo - lekarze, psycholodzy pielęgniarki salowe pacjenci ....
oraz KOT ...
a dokładnie kotka
leciwa już była,urodziła się właściwie na tym oddziale,na nim się wychowała,na nim wychowywała swoje potomstwo,miała tam swój kącik do spania i zawsze pełne miseczki z wodą i jedzeniem
wychodziła tylko na krótkie spacerki prze okno
gdy przybył nowy pacjent zawsze go witała na swój sposób
najczęściej była to upolowana przez nią mysz która wkładała do papcia nowego pacjenta ....
ta niesamowita kotka była najlepszą terapeutką jaką w życiu miałam !!!!
bezbłędnie wyczuwała u nas gdy działo się coś złego, gdy ktoś gorzej się poczuł
wskakiwała wtedy do łóżka przytulała się, mruczała, kazała się głaskać ...
gdy nastrój już się poprawiał zeskakiwała z łóżka i dumnym krokiem z podniesionym ogonkiem szła do następnej osoby ...
ale gdy ktoś czuł się w miarę dobrze to w żaden sposób nie dała się namówić żeby przyjść
ani szyneczka ani jakieś inne smakołyki nie pomagały
to ona decydowała i przychodziła tylko wtedy gdy ktoś poczuł się gorzej ...
to było lata temu, nie pamiętam nawet jak miała na imię zresztą i tak wszyscy wołali na nią "oddziałowa"
nigdy nie zapomnę tej wspaniałej kotki ....
hey po południowo Mychy
troszkę się u mnie ochłodziło po burzy .... troszkę
ależ ja mam widoki na tym mieszkaniu
wczoraj był taki rajd miejski na rowerach
jechali całymi rodzinami dziećmi w tym upale .... peleton się ciągnął i ciągnął ...
ulica na czas ich przejazdu była zamknięta
a przed chwilką - tylko była eskorta policji na sygnale
chyba ze 100 motorów "harleji" przejechało ....
warkot ... huk niesamowity
łojjj ![]()
Niebieska a to prawda
,że w tym szpitalu poznaje się naprawdę ciekawych ludzi ...
i nikt by nie uwierzył ,że tam jest fajnie
no nie ???
najlepsze to te kawki punktualnie o 5 rano w palarni hiii
ale wiadomo lepiej tam nie przebywać
biorę się a następną książkę ![]()
pozdrawiam Wszystkie ...
ja mieszkam na poddaszu wiec mam ukrop niema czym oddychac .
musze pomyslec o kupnie wetylatora ale juz kilka lat tak mysle no i zawsze na dalszy plan schodzi
dzisiaj jest pochmurno po burzy
http://damsko.pl/demot/0_0_0_1221351230_middle.jpg
Blanka już plażuje
opala swe wdzięki
a potem wieczorem
usłyszymy jęki.
OJ KLAUDI ....masz jeszcze jeden dar ..przewidywania .....siedzialam sobie chwilke na takim krzeselku rozkladanym i tak mnie spalilo slonce ...moze nie jecze ..ale piecze okrutnie ..a brzuch w paski jak zebra .
pogoda byla fantastyczna ,nad woda byl lekki wiaterek i tak tego upalu sie nie odczuwalo ..i woda ciepla ..na glownej plazy full ...ale my mamy tam znajomego ktory pojechal i pokazal nam plaze gdzie jest cisza i malo ludzi .....
MAGIC
Wielkie dzięki za ściągę-ale itak niewiem jak sie nia posługiwac:(gdy np będę chciała umiescic emotke w srodku zdania to muszę przejśc do sciągi?wtenczas zniknie mi tekst w okienku buuuuuuuuuu
ale jestem ciemna,aż wstyd pytac o takie rzeczy hiiiii
jak mozna zatrzymac tekst w okienku?
ojjj tam Magda nie bój się nic nie zniknie ...
zaczynasz pisać pościka i musisz otworzyć inną stronkę by skopiować tą emotkę

wracasz do posta wklejasz i piszesz dalej ... potem możesz wkleić obrazek

zacytuj sobie mojego posta i zobacz
pod spodem coś dopisz
tylko poniżej tego : / quote w kwadracie ( muszę tak napisać )
u mnie podczas cytowania mojego posta też możesz wykreślić ... np. zostawić jedno zdanie lub zostawić tylko obrazki .. co chcesz
do kasowania wszystkiego używasz od tego znaku "I" i jedziesz klikiem "backspace"
edytować możesz swojego ... i poprawić ... wymazać ... co chcesz ale tylko w danym dniu i do godz. 24 paniała
no to teraz w wolnej chwili poćwicz
u mnie zbiera się chyba na następną burze ![]()
Wifcia ,fajny masz ten pojazd ..i kolor super ,ale najwazniesze ze sprawia Ci duzo frajdy ,jestes dotleniona , nie wyrzucilas kasy na darmo ..ale dlaczego piszesz ,ze teraz kupilabys drozszy model ??
dziewczyny wspolczuje ,ze tak sie meczycie przez te rozne chorobska ....kazdy ma inne "podejscie" do swoich dolegliwosci ....podziwiam Magi i Gochnie !!!
Marys ...ach Ty swintuszko ...zawsze mnie rozweselisz swoimi wklejkami !!
Magdaleno ..troche weselej .....
No i mamy siano w stodole.
Baśku u ciebie burza ?
Przecież nie mieszkamy tak daleko od siebie.
Pewnie i do nas dojdzie.
Dziewczyny tak mi szkoda tego bociana.
Przez dwie godziny jak byłam na łące stał blisko mnie.
Nawet się nie ruszył.
Bardzo kuleje, a raczej nie staje na jedną nogę.
Nawet nie starał się czegokolwiek upolować.
Nie mówiąc, żeby przyniósł jedzenie młodym bocianom, on sam nic nie jadł.
Stał zgarbiony i smutny.
A drugi bocian pilnował małych w gnieżdzie.
Tak mi ich szkoda.
Gdyby ten bocian dał się złapać, zawiozłabym go do weterynarza.
Pewnie ma nogę złamaną, ale wyżej w bioderku.
Te boćki swoją pracą, swoim trudem dają mi siłe na następny dzień.
Tak pięknie opiekowały się dwoma młodymi.
Te młode są już duże.
Potrzebują dużo jedzenia.
Kto je im dostarczy ?
Bardzo się o nie martwię.
Zaczyna się i u nas chmurzyć.
Pójdziemy wcześniej doić krowy.
Bo jeśli jest burza, zazwyczaj nie ma prądu.
A co my zrobimy bez prądu?
Nie piszę o swoich chorobach, bo jeszcze bardziej popadam w dół.
Było żle, jest tak sobie, musi być lepiej.
Najgorsze to wciąż myśleć i rozpamiętywać.
Warto zając swoją głowę i myśli pracą.
Siedząc tylko w domu pewnie bym oszalała.
Nie robię nic na siłe, ale wciąż mam zajęcie.
Myśli skierowane w innym kierunku, ciało zmęczone pracą, ale dotlenione.
Tego mi potrzeba.
Są dni, kiedy jestem na wszystko i wszystkich zła.
Są dni, kiedy nic nie cieszy.
Ale zawsze przychodzi następny dzień.
Może okazać się lepszym od poprzedniego.
Czytko a probowalas poszukać w necie gdxie mozna to zgłosić z tymi bocianami?
Jest taka stronka bociany.pl i tam podaja jak mozna pomoc...
http://www.bociany.pl/okaleczone-ptaki-lotne
Pisza tez ze mozna poprosic o pomoc w urzedzie... jesli nie wiemy gdzie szukac pomocy
Basiu....
Dzieki będę próbować
Blanko
Tak jakoś wyszlo na smutno...=D=D ![]()
hii Czytka cosik Ci się popitoliło
Ty mieszkasz w mazowieckim a ja w małopolsce
spory kawałek nas dzieli
kisi się i kisi ... wiatr wieje
ale dzisiaj powinno się dobrze spać ![]()
u nas bardzo się ochłodziło widocznie gdzieś niedaleko przeszła burza
teraz na termometrze jest tylko 21 stopni !!!!
Magi ja też poproszę o tą ściągę z emotkami !!!!
Wifcia ,fajny masz ten pojazd ..i kolor super ,ale najwazniesze ze sprawia Ci duzo frajdy ,jestes dotleniona , nie wyrzucilas kasy na darmo ..ale dlaczego piszesz ,ze teraz kupilabys drozszy model ??
Blanka
kolor ma najmniejsze znaczenie.
Kupiłabym baterie o większej mocy, ale nie sądziłam,
że codziennie będę robić 20 km.
Czytko
zadzwoń do gminy, oni zajmą się sprawą boćka.
Czytuniu w sprawie bociana
Kontakt dla pozostałych instytucji i osób prywatnych: bociany@bociany.pl
infolinia 0 801 bocian (pon-pt godz.10-17)
Magi ,zrobilam ten napoj z ogorka ..jest super ..lubie eksperymentowac w kuchni ..i pare listkow miety dodalam do zbledowania ,schodzilam ..i na ten upal wysmienity !!!
goraco .....a ja ugotowalam rosol !!! ale tak mi podpowiadal organizm ...ze chce mu sie rosolku ...no i ze smakiem go zjadlam ..bez potu na czole ....
WIfciu ,mysle ,ze kolor tez wazny ....a gdyby byl czarny ?. pewnie bys sie zastanawiala czy kupic ....
ide lapac troche sloneczka ..
Dzień dobry pod wieczór..
Mieliśmy takie piękne plany na ostatnią niedzielę czerwca, a tu kiszka z grochem i poszło się gwizdać!
Rano usiadłam z kawą żeby się z wami przywitać, nasmarowałam posta, że ho,ho albo i więcej, chce wysłać, a tu mój laptosiek jak nie mrugnie złośliwie i figę w postaci czarnego monitora mi pokazuje!!! I całe moje pisanie poszło się je..... w sensie, że w Pireneje!
Oczywiście rozdarłam twarz rozpaczliwie i natychmiast kazałam Smarkulowi wykazać się nabytą wiedzą informatyczną oraz naprawić ustrojstwo żeby mnie szlag ostateczny nie trafił! A ten grzebie się i grzebie, jakieś informatyczne abrakadabry mamrocze pod nosem i łysą główką tylko kiwa. W końcu stwierdził, że laptosia należy wirusowo odrobaczyć, a to trochę potrwa, więc mogę sobie pyskować do woli ale to niczego nie zmieni.Wrrrrr... 
Na to wszystko dzwoni teść żeby zaraz do nich przyjść, bo z teściową coś nieteges, jakaś taka blada, spocona i na boku leży..
Rzuciliśmy wszystko w diabły i w tependy do nich...
Babusia ( tak nazywam teściową) leży faktycznie blada, ale ona zawsze taka. Spocona? Toż gorąc jak w piekle! Ale już pozycja skręconego w korkociąg precelka dała mi do myślenia. Tym czasem mój małż usiadł w fotelu i spokojnie zaczął wpadać w panikę, a teść ochoczo poszedł w jego ślady z tym, że jęczał i kwękał, jakby to on na ciężką chorobę właśnie zapadł.
- córcia ratuj! ja chyba umieram - teściowa popatrzyła na mnie żałośnie i trzyma się za wzdęty brzuch
- Babusia, wstrzymaj się jeszcze chwilę z tym umieraniem, bo muszę pomyśleć - odpowiedziałam stanowczo i poszłam do kuchni zapalić fajurę, a przy okazji rozejrzeć się w sytuacji. Bo trzeba wam wiedzieć, że moja teściowa łasuch jest niesamowity, chociaż ścisła dieta od dawna ją obowiązuje, a tu proszę! Od razu wyniuchałam, że czereśnie jadła! I jak znam życie oraz teściową, to jeszcze niemyte i w dużej ilości! Teść przyleciał za mną i marudzi, że pogotowie, że do szpitala trzeba i "zrób coś do cholery"!!!
No, to odpytałam go przy okazji, co jeszcze konsumowali dnia poprzedniego, a jak dowiedziałam się, że młodą kapuchę i kalafiora, to już byłam w domu.
Smarkul poleciał do apteki po czopki i na wszelki wypadek gruszkę do lewatywy, chwila - moment i Babusia całkiem nam ozdrowiała..
Nie ma to, jak rzetelna sraczka na jelit oczyszczenie oraz wszelkie wzdęcia i ciężkie zadęcia!
Do jutra ma ścisłą dietę na bazie wodnistej kaszki manny i rzadkiego kisielku, teść przy okazji też, bo jeszcze nie daj Boże pozazdrości Babusi zaparciowego zamieszania i w nocy zachce mu się lewatywy..
A jeszcze potem pogoda dała do wiwatu i moje ciśnienie postanowiło zademonstrować na co je stać...
Niestety, leki akurat "wzięli mi i wyszli" i musiałam odwiedzić stosowną jednostkę medyczną, ale teraz po kroplówce jestem całkiem, jak ta "nówka nieśmigana, prawie nie bita po generalce"..
Ja cieeee.....
znowu rozpisałam się nieprzyzwoicie, ale już kończę i lecę was poczytać żeby nadrobić zaległości:-)
Magi
Babusia u mnie by nie przeszło,
tak to może mnie nazywać wnuczka,
a dla syna i synowej jestem mama.
Dobrze, że pomyślałaś i ulżyłaś kobiecinie.
Czereśnie to zabójstwo, są ciężkostrawne, nie ruszam.
Widać, że wirus poszedł do sąsiadów, bo klikasz. ![]()
WIfciu ,mysle ,ze kolor tez wazny ....a gdyby byl czarny ?. pewnie bys sie zastanawiala czy kupic ....
Blanko
pikny mnie namawiał na biały, ale wybiłam mu to z łba.
Elu
tez mieszkam na pięterku, więc w czasie upałów jest gorąca,
ale cały czas chodzi wentylator.
hey wieczorkiem
Wifka - Blanka zareagowała na kolor wielosipeda tak jak każda kobieta hiiiiiiii
ten niebieski twarzowy kolor ... też by mi pasował do mojego ulubionego granatu w ubiorze
Magi sraczka jest dobra na wszystko
spadam - oglądam film na 2 pr.

a ja napiszę : n a r e s z c i e ..... normalny dzień ![]()
Blanko....a to Ci się paskudny dzień przytrafił....
ale najważniejsze że dobrze się skończył...
Dlaczego Wifciu nie chciałaś roweru białego?
Biały rower jest fajny.
Witam wieczorkiem
no i przeleciała prawie niedziela...na nic nie robieniu...
Mąż kombinował doprowadzić do użytku kompa drugiego więc nie miałam dostępu...i tak nic nie zdziałał..
Pogoda bez zmian...
Pozdrawiam kobietki przytulasem
Dlaczego Wifciu nie chciałaś roweru białego?
Biały rower jest fajny.
Magdo
jeżdzę przez las i kto go będzie ciągle czyścił?
Ni ma chyntnych. ![]()
Grażynkę i Basię
Blanko....a to Ci się paskudny dzień przytrafił....
ale najważniejsze że dobrze się skończył...
.
Magdalena ...aaaaa...chyba pomylilas adresatki ... piszac mialas chyba na mysli Magi ....

A gdy do domu po pracy wraca
żonka na progu wącha i maca
czy mu koszulka nie pachnie dziwką
czy wypił wódkę a może piwko.
I gdy egzamin zda ten ladaco
żonka już pyta ile mu płacą
na talerz wrzuci mu kawał mięsa
on żonkę kocha, chociaż to jędza.
Cześć dziewczynki
! dawno nie było tutaj nic o facetach stąd ten obrazek powyżej.
Wifcia teraz jest czereśni do wyboru i koloru i bardzo mi przykro że jeść ich nie mogę , ależ by się chciało.
Magi bardzo lubię jak piszesz tym swoim specyficznym stylem, od razu gęba mi się cieszy.
Blanka tak sobie wczoraj myślałam o Tobie jak to biedna smażysz się na tym słońcu, o matko padłabym i wyschła na wiór, lubię słońce ale nie opalam się .
Pozdrawiam Was wszystkie kobietki i miłych snów życzę, zwijam się bo jestem mało użyteczna na tę pogodę. ![]()
A znacie bajkę o manicurzystce?
"Felek zrobił Manicórę".
A jak inaczej manicurzystka, hę?
"Skurwycinanka".
A jak zdrobniale powiedzieć szczęśliwy??
siusiamśliweczki...
A jak brzmi zdrobnienie "kur.....mać"?
Kurwinka jego mamusia:-)
jakby co,to wiatrowkę mam.Pożyczyć?
Też mogę:-)
Smarkul niezłym arsenałem pneumatycznym dysponuje.
W każdym kącie jakaś wiatrówa stoi..
[b
Dziś mam w planie nicnierobienie
I moczenie się w basenie.
I jak było??
Wymoczona starannie?
Buu....żadna nie wspomniała, że ja tam w tym upale jestem na polu!!!
Wspomniała, ale po cichu...
Szkoda boćka, może jakoś wydobrzeje..
wiesz Czytko mieszkamy niedaleko jeziora i latem robactwa pełno tu lata, więc zamontowaliśmy w oknach takie siatki, coś jak moskitiery i święty spokój z muchami, komarami i innymi stworami:-)
Grażynko! aleś mi humor poprawiła fotką tej różowej "lady"..
Od razu bardziej siebie polubiłam!
Sandro! a widzisz?? są efekty!
Pupcię masz, jak nową..
Jeszcze trochę i będziesz nie do poznania:-)
Magi
Babusia u mnie by nie przeszło,
Teściowa sama tak chciała..
Chyba żeby podkreślić swoją rangę, bo różnica wieku między nami niezbyt duża..
Co do koloru roweru, to biały raczej nie, bo niepraktyczny.
Poza tym kolor jest mi "ojebątny", byle "pendały" sprawne, hi,hi
przepraszam Blanko.tp rzeczywiscie posalam do Magi-pomylilam imiona-mea culpa....hiiiiii

dla Czytuni
W polu skwarem już przygrzało
Czytka żniwa wnet zaczęła
kręgi w zbożu wymłóciła
i mężulka podnieciła.
Gospodyni zawołana
bardzo dba o swego pana
żeby plecków nie podrapał
bóli w krzyżu nie załapał
bo gdy wieczór wnet nastanie
w łóżku będzie też kochanie. ![]()
Czytunia jeśli dobrze pamiętam to chyba Ty w tamtym roku pisałaś o dokarmianiu boćków wątróbką kurzą suruwą?
Klaudi ,ja uwielbiam wylegiwac sie na sloncu ...kapelusz i okulary obowiazkowo ..... na wakacjach caly dzien jestem na plazy ...ach z przerwami na jedzonko,piwko i drineczka ...
Czytko ....bockowi moglo cos wbic sie ..jakis kolec ....
Blanko, to muszę Ci pozazdrościć tego opalania, drinka, piwka i zakąski hi, hi , tylko tyle mogę ![]()
Klaudynko
brawo....buźka.
Wpadam tylko podpisać listę
i pozdrowić wszystkie.
Spadam.
Klaudynko!
Super te twoje wierszyki!
Klaudi ,ja uwielbiam wylegiwac sie na sloncu ...kapelusz i okulary obowiazkowo ..... na wakacjach caly dzien jestem na plazy ...ach z przerwami na jedzonko,piwko i drineczka ...
Zazdraszczam!
Z tego wszystkiego tylko kapelusz i okulary są mi przyjaciółmi..
A słoneczko bardzo lubię, bardzo!
Tylko, że mam szlaban na plażowanie...
Koniec "Szkiełka", pora do wyrka żeby sił przed poniedziałkiem nabrać i ze śpiewem na ustach do roboty maszerować:-)
Koniec "Szkiełka", pora do wyrka żeby sił przed poniedziałkiem nabrać i ze śpiewem na ustach do roboty maszerować:-)
Magi
oglądamy to samo, ale ja zgubiłam się w Poznaniu.
Dobranoc dziewczyny.
Dobry wieczór i dobranoc!
Juz nie źyję, za pozno wrociłam.
Moze innym razem.
Witam Stokrotki
Też ,tak jak Luc się melduję i idę spać.
Ale musiałam wszystko przeczytać.
Bez tego nie wiedziałabym ,co dzieje się w Wielkim Świecie ![]()
A gdy do domu po pracy wraca
żonka na progu wącha i maca
czy mu koszulka nie pachnie dziwką
czy wypił wódkę a może piwko.
I gdy egzamin zda ten ladaco
żonka już pyta ile mu płacą
na talerz wrzuci mu kawał mięsa
on żonkę kocha, chociaż to jędza.![]()
hii Klaudynka wierszyk jak zwykle kapitalny
ale w tej wklejce najbardziej ubawiło mnie "pochwalenie ptaszka "

hiii
witam ...witam STOKROTY
caffke zapodaje


>>>>
Nanusia - LUCynka ale jesteście Pindy ...
Blanka nad wodą pod parasolem i często chlapiąc się w wodzie
to jeszcze bym wytrzymała
pozdrawiam WSZYSTKIE ...

Dzień piękny bardzo!
Znowu słoneczko grasuje po błękitnym niebie, co może wróżyć następny gorący dzień:-)
A póki, co całkiem spokojnie dopijam swoją kawę i układam "gryplan" na najbliższe godziny.
Mam nadzieję, że upierdliwa kontrola zakończy swoje niecne działania i będzie można spokojnie pracować..
A tym czasem pora na śniadanko!


Witam w pochmurny poniedziałek
Zachmurzone, troszeczkę mży.
Dobrze, że wczoraj zabraliśmy to siano.
Dzisiaj byłoby to niemożliwe.
Dziewczyny w tym domu mam siatki w oknach i wszystko co potrzeba od
komarów i robactwa.
Tam, w starym domu tylko garażujemy i nie ma sensu , a nawet mi się
nie chce czegokolwiek montować.
Mam gdzieś ten bross do gniazdka, ale czy ja teraz mogę cokolwiek znależć ?
Dobrze, że mam majtki, skarpety, biustonosze, bluzeczki i spodenki.
No i ręczniki.
Klaudynko kochana i jak tu cię nie wielbić na cały świat?
Toż ty tymi wierszykami dla mnie dajesz mi siłę napędową.
Dziękuję ci bardzo.
Zaraz wejdę na te stronki o bocianach.
Dziękuję wam serdecznie.
Dzisiaj na łowy poleciał ten zdrowy bocian, który pilnuje małych.
Maluchy zostały same, co nigdy się nie zdarza.
Tego kulawego też nie ma.
Ale on sam sobie chyba nic nie upoluje.
A żeby jeszcze dla dzieci to nie ma mowy.
To ja Klaudynko podrzucałam im jedzenie poprzedniego roku.
Ale one nie wzięły nic.
Tylko tak na dobrą sprawę co mogą zrobić inni dla tych bocianów.
Tego chorego nikt nie złapie.
A małych bocianów przecież im nie zabiorą.
Ale idę już na te stronki poczytać.
Dzien dobry
Upały unas wczoraj nawałnica ,dobrze ze jestem ciężka ,zerwałoby mnie z balkonu hi hi
Ludzie zakaz piania kogutom hi hi na wsi zeby kogut nie piał ,ja uwielbiam czuje ze jestem na wsi hi hi
Śmiechu warte ,teraz ludzie sa tacy delikatni wszystko im przeszkadza kogut nie moze piać ,ludzie w bloku nie mogą sie kłócić wstyd ,przeciez to wszystko normalne ludzkie
Basiu głodnemu chleb na myśli hi hi ptaszki ci w głowie
Magi to miałaś przeboje ,zamiast teściowej ty wylądowałas na sorze
Tak to zachłanność gorsza od faszyzmu ,teraz nawet mycie nie pomaga owoców ,warzyw ,wszystko pryskane
Moj tez kupił czereśnie ale zjadłam 4 sztuki bo tez mam pózniej problem
Klaudynko piękne i śmieszne te twoje wierszyki
Niebieskikropek ten kotek jak dobry terapeuta
Czytuniu oj macie cieżko w takie upały ,do tego ten remont ,rzeczywiście nie ma czasu myślec o chorobach ,ale jak to mówią choroby nie oszuka
Wifa no co ty po 20 km robisz ,na sylwestra sala bedzie twoja ,jak fryga będziesz tańczyć
Magda to wszystko prawda te cytaty itp tylko zycie swoje
Gochnia co ty taka padnieta brałaś udział w maratonie hi hi
Sandra no co ty ja sie nie obrażam ,ale ja wypaliłam sie juz zawodowo,wiec nawet dom seniora mógłby mi naruszyć system nerwowy
Babo co ty tak mało piszesz
Blanka to ty juz spalona na murzynke
Ja słońca unikam jak ognia niestety choroby nie pozwalają ,nie żałuje teraz moda na biała cerę i ciało
Strzała to sie narobiło ,nie lubię nic planować ,mojemu miał facet zrobic cos w samochodzie ,złamał rękę ,moj wydał kasę na części itp a tu klapa hi hi
To tez dziwne facet był u profesora ,robił komputerowe badanie ręki ,odwiedził jeszcze kilku i każdy mówił ze nie ma złamania ,poszedł do 5 lekarza ,zrobił prześwietlenie zwykle okazało sie w dwóch miejscach złamanie i gips założyli
Paranoja hi hi
Marta dobrze ze mozesz sie uśmiechnąć na wspomnienie o mnie i moim pisaniu ,ja wale jak automat hi hi
Nowa skromne te twoje wpisy ,ale wiersze piękne
Nanusia niechce ci sie pisać hi hi
Anusia jak tam twoje panele juz położone
Marysia ,Niki Mariola ,ela a wy gdzie pozdrawiam
Unas pogoda deszczowa ,a w mieszkaniu gorąco
hey witajcie po kolei Magi- Czytka- Morawka
hii Morawko NIE
głodnemu chleb na myśli
tylko fajnie napisane ...
na temat "ptaszka " hi hi
u mnie jest ponuro ... i czuć,że się ochłodziło ... ![]()
Siemanko
Pogoda pochmurna trawa mokra...dla królika urwałam garstkę krwawnika teraz się suszy Heniu dostanie jak zielenina odparuje od wody.
Dzień zapowiada się miło....i taki Wam zyczę żeby był...
.
Wifciu
Powietrza mi zabrakło od Twojego uścisku wzajemnie przytulam...
Magi ...cieszę się że poprawiła Ci humor obrazkiem ,wiesz odwzajemniłaś się piosenką o smutku ...
Morawa ...dziękuję za miłe słowa...no cóż taka jestem skromna na co dzień i wpisach hi hi buziaczki....
Dzień dobry...

Nadal upalnie.
Wczoraj przeszła burza z piorunami, dziś nadal zapowiada się upalnie.
Morawciu uwielbiam twoje wpisy...
Ja swego czasu walczyłam z uciążliwą sąsiadką,która to organizowała wesela.
Odległość miedzy budynkami dzieliła nas 3m.
Wiele nerw mnie to kosztowało,wiele nie przespanych nocy,płaczu,bezradności ze strony Władz.
Dziś wspominam że warto było,ale to co mam w sobie pozostało już chyba na zawsze.
Pozdrawiam was serdecznie . Stawiam lody......... 
Witam Stokrotki
W sobotę miałam gości .Od rana piekłam ciasto i gotowałam dla nich obiad.
Od niepamietnych czasów ,było mi tak gorąco ,ze byłam spocona ,jak mysz koscielna.
Jak goście przyjechali,to wygladałam ,jak ściera.
Zamiast im robić przywitalna kawe ,to poszłam do wanny.
Wczoraj,żeby mi już nikt nie przyjechał,to pojechałam do dzieciaków.
Dzisiaj mam trochę roboty ,a jeszcze muszę jechać wymienić baterię w zegarku.
Nie umiem funkcjonować,nie wiedząc ,która godzina,a nie mam odruchu patrzenia na inne zegary.
Basiu
Ja tak jak Ty.Uwielbiam upały i słońce,ale muszę mieć parasol,wodę i ...łóżeczko.
Dlatego jeżdżę tam ,gdzie to jest podstawowym wyposażeniem na plazy,czy na basenie.
Jestem za stara,żeby siedzieć na krzesełku,albo nie daj Boże leżeć na ziemi na kocu,czy ręczniku. Już bym sie pewnie nie podniosła z niego.
Nie dziwię się ,że przeszkadzają hałasy.
Jak mój sąsiad za często uzywał piły spalinowej,to mu zwróciłam uwagę.
Już wcale nie uzywa,bo ....go żona wywaliła z domu hi hi.
Jeszcze przypomniało mi się .
Przepraszam,że nie pamietam,która z Was pisała ,że skończył jej sie prąd w połowie meczu i musiała lecieć do punktu Lotto,go kupić.
Jestem chyba nie dzisiejsza,ale nic z tego nie zrozumiałam.
Jak mozna dokupić prąd ?
Jak mógł się skończyć ?
I dlaczego w punkcie Lotto ?
Strony Poprzednia 1 … 1 047 1 048 1 049 1 050 1 051 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026