Magi...moj oglada i tez coś krzyczy. Jest Gol ![]()
Morawko....poki co to ja bym wziwla wilgotną scierke i polizyla na karku...to zawsze schłodzi.
A nie myslalas, zeby zapisac sie do domu kultury albo do domu starców.
Bez urazy oczywiscie.
Moja ciohia zostala wdowa kolo 70-tki.
Tez ma lęki od lat...byli z wujkiem tak zzyci..ale wujek zmarl po operacji nie obudzili go....bo byl jeden rak nic wiecej...
Bylismy pewni, ze ciocia ni da rady...
Oni do smierci wujka chodzili na potancowki...czasami i raz w tygodniu...szli na plażę na deski potanczyc....brali udzial w konkursach...
Wujek byl tez chory ...ciocia z tymi depresjami....
Ale dala sie namówić i zapisala sie na obiady...w domu starcow...tam zaczela uczestniczyc w czym sie da...
Śpiewa, tanczy, wyszywa....spotyka sie ze znajomymi. Ma zajecia codziennie id 8 do 15. Wjezdza autokatem na wystepy...bo spiewa w chorze.
Nie jest uzdolniona...ale co nie przyjde...gdxie ciocia???
A u klezanki, a na tancach....jej nigdy nie na w domu.
Basiu...masz racje ze faceci lubia cycki...
A co do tego..ze czy mlody czy stary lubi mlode...
Nie zgadzam sie...popatrzec moze i tak...
Glupi lubi mlode a madry dojrzałe.
Magi...chlodzi sie napój ogórkowy. ..poki co stednio mi smakowal....ale musi nasiaknac ta mieta...ale za duzo go nie zrobiłam bo dolalam rody tyle, se jest w pojemniku takim podluznym...tej tubie od blendra....
Blanko...to wrócisz opalona...
Wifo...ja tez mysle, ze taka przejazdzka to przyjemność.
Nawet jak sie czlowiek spoci i umeczy to jaka jest satysfakcja...
Strzałko ...musi sie udać. Jest jeszcze parę dni...




















