Gdzie słyszysz śpiew......tam wchodż.
Tam dobre serca mają.........
Żli ludzie -wierzaj mi-.............ci nigdy nie spiewają[
piękne ...
nie wiem dlaczego dzieciństwo mi to przypomina....
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Strony Poprzednia 1 … 1 035 1 036 1 037 1 038 1 039 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Gdzie słyszysz śpiew......tam wchodż.
Tam dobre serca mają.........
Żli ludzie -wierzaj mi-.............ci nigdy nie spiewają[
piękne ...
nie wiem dlaczego dzieciństwo mi to przypomina....
Podobne tematy
CZYTUS- czekalam na Cie do polnocy.
A MEGI to taka aparatka, ze kazdej moze sie podobac!!! Wesolo z Nia mamy, co.
Herbata, sniadanie czeka.
Buzka.
Gochnia dzieciaku kochany przepraszam.
Widzisz jak to jest na nie swoim kompie pisać.
Dzieciaki poszły spać, więc i ja opuściłam pokój.
Może za jakiś tydzień zniosę swój komputer.
Ale dzisiaj postaram się być o 20.
Buziaczek
Dzień dobry!
Wpadłam się tylko przywitać.Wczoraj mnie prawie cały dzień nie było,dlatego dzisiaj miałam co czytać.Oczywiście wszystkie zdjęcia mnie ominęły.Niech tam,będą następne.U mnie pada i jest chłodnawo.Humor też mam taki jakiś wisielczy.Mam trochę do pozałatwiania,dlatego mam nadzieję,że się rozruszam i nabiorę chęci do życia.Na dodatek padło mi ze starości radio i w domu jest cisza,czego nie lubię.
Miłego dnia życzę.
heyy
Marta jak w tv masz kablówkę ??? to i radio tam jest ...
16 stacji ...
jestem gotowa do wyjścia po truskawki ??
ale MAM jeszcze chrapie ...
Witam pięknie
Kochane kopnijcie mnie w cztery litery...bo...mam lenia.
Pogoda w sam raz na plewienie w ogrodzie a ja głowę odwracam ...
wczoraj już leń wychodził z kata więc mam stos garów na dzisiaj do mycia bałagan i zarośnięty ogród...
a ja chętnie wlazłabym pod kołdrę i uciekła w krainę snu....
pochmurnie ale spokojnie i ciepło...
Blanka śliczna kobietka jesteś mama młodziutko wygląda ....cała trójka bombowa...
ach...
Hejka.
Ja w pospiechu jak zwykle choc nie pracuje...
Zaraz wstawiam miesko i do ćwiczeń sie zabieram.
Mam zmartwiwnie w rodzinie zdrowotne...
Do tego.nad soba mam dylemat...ale to wszystko wymaga czasu. ..bo pierw leczenie, potem wyniki a to za jakies 2 miesiace....
Ide poćwiczyć.... dzis 55 minut.
Na cm niby nie schudlam...mierzylam sie rano i roznicy nie widze...choc moze z centymetrzalezy jak sie miarke zlapie...to nie takie miarodajne, jak o milimetry chodzi. Ale spodnie o dwie dziurki mniej...
Wiec do dzieła. ...
Baba wszystko usunięte czy nie ,oj bo niektóre dziewczyny nie czytają dokładnie postów hi hi ja tez sie zaliczam do nich ,przelecę ,a pózniej patrzę skad ten temat hi hi
Mięso indycze przekręciłam ręcznie na 5 ,muszę kupic elektryczna ,ale moj wybiera co miesiąc i jakoś wszystkie ktore ogłada sa złe hi hi
Tak jak z kwiatami oboje sadzimy ,to tak jak gdzie kucharek sześć nie ma co jesc hi hi
Sniadanie podalyscie pyszne
Blanka mama ,wnunia super
Niebieska zdrowka
Magic oj ty masz humor od rana tak trzymaj
Nowa daj cos urosnąć na działce ,bo cały czas plewisz hi hi
Sandra ćwicz dziewczyno ,będziesz łaska
Basiu buziaki
Strzała cos wymyśla mechanicy hi hi
Magda mało piszesz
Ela ty tak nie pracuj cieżko ,bo do 80 jeszcze trochę czasu ,a zdrowie
Marta dobrze ze lubisz działkę to sie relaksujesz
Czytuniu ty masz wesoło z wnuczkami ,nie odczuwasz porzuconego gniazda
Marysiu ty pracujesz jeszcze
Wifa to znaczy ze nogami nie ruszasz na tym rowerze
Gochnia ty tez wierszyki piszesz
Klaudynko moj tez panna a ja żywioł lew
Anusia jak u ciebie
Pozdrawiam was wszystkie
Pozdrawiam w czasie przerwy w pracy-pacjentom widać też się nie chce ![]()
Ja -rak ,a Kiepski (z)wodnik
, więc razem pływamy w tym stawie zwanym życiem ![]()
Hej dziewczyny
Morawko
aby jechać muszę pedałować, bo tylko wtedy włącza się akumulator.
Kręcę nogami, ale nie wymaga to mojej siły.
Morawko czytam dokładnie, ale też coś umknie.
Baba
jak są pacjenci to szybciej biegnie czas.
Blanko
wnuczka podobna do babci, a Ty chyba do taty.
Fajne dziewczyny.
Sandro
ćwicz, bo widzę pozytywne u Ciebie nastawienie, a i zdrowsza będziesz.
Grażynko
tez powinnam wyplewić resztę winogron, ale czekam na kopa.
Czytuniu
tydzień zleci i znowu więcej czasu będziesz siedziała na naszej łączce.
Marto
radio to chyba nie jest duży wydatek.
Gochnia
z Tobą też wesoło. ![]()
Basia
Ty nie możesz dospać, że skoro świt lecisz po truskawki.
Niebieska
u nas podobna pogoda, aby do soboty się polepszyła,
bo chcemy jechać z Selenką na wycieczkę.
Drugi raz odwiedzimy dinozaury, pierwszej już nie pamięta.
Magi
na tej mietle
załatwisz wszystko. ![]()
Marto, dziewczyny pozdrawiam.
Która chce sie nauczyć emotikonków niech wejdzie w
EMOTIKONKI
jest na dole postu i zobaczy jakie litery, znaki trzeba wklejać,
aby wyszła główka.
Niebieska
u nas podobna pogoda, aby do soboty się polepszyła,
bo chcemy jechać z Selenką na wycieczkę.
Drugi raz odwiedzimy dinozaury, pierwszej już nie pamięta.
Która chce sie nauczyć emotikonków niech wejdzie w
EMOTIKONKI
jest na dole postu i zobaczy jakie litery, znaki trzeba wklejać,
aby wyszła główka.
a dziś pierwszy dzień lata ....
a te dinozaury to gdzie ?
a ja myślałam że żeby wyszła główka to trzeba gdzie indziej .... ![]()
pomijając główki - niektóre dziewczyny wstawiają takie emotki których nie ma w Emotikonkach ...
Witaj Niebieska
wejdź na www.marlena83.bloog.pl masz za trzęsienie emotek
Nie ma co, wesoło zaczyna się tydzień..
Z całej długaśniej listy spraw ledwo połowę załatwiłam, za to co się uśmiałam, to moje!
Jak ktoś ma zbyt wczesny rok produkcji i spory przebieg na liczniku, to niestety musi, co jakiś czas na medyczny kanał stawać i sprawozdanie z tak zwanego samopoczucia rzetelne złożyć. Za kilka tygodni przypada kolejna kontrola u kolejnego specjalisty, więc chcąc nie chcąc podreptałam do przychodni, żeby zaklepać sobie jakiś realny termin.
Odstałam ile trzeba w kolejce do rejestracji i grzecznie proszę panienkę z okienka o zapisanie mnie do lekarza, a panienka na to, że do neurologa rejestrują tylko i wyłącznie telefonicznie.
- a nie może mnie pani zapisać skoro już tu jestem? - zapytałam odruchowo
- nie! - warknęła panienka i koniec rozmowy
Nie, to nie. Przesunęłam się dwa kroki w bok i nie spuszczając oczu z warczącej pannicy wyjęłam telefon i dzwonię do niej, bo jednak na wizycie lekarskiej jakby trochę mi zależy. Panienka telefon odebrała po kilku sygnałach i co usłyszałam w odpowiedzi na moją telefoniczną prośbę o ustalenie terminu wizyty:
- rejestracja w poniedziałki i środy tylko od 9.00 do 10.00 – był poniedziałek i trzy minuty po godzinie dziesiątej
Neurolog mi się wściekł, ale widok głupiej miny panienki rozmawiającej ze mną telefonicznie przez rejestracyjną szybę spowodował atak śmiechu do łez i usmarkania włącznie, i taka śmiechowo załzawiona poczęłam realizować kolejny punkt ustalonego na ten dzień planu, czyli udałam się do miejscowej agendy PZU celem wyjaśnienia ubezpieczeniowych pierepałek nie całkiem dla mnie zrozumiałych. Jako pracownik samorządowy jestem objęta ubezpieczeniem grupowym z jakimiś dodatkowymi bonusami i za pobyt w szpitalu należy mi się ubezpieczeniowa premia, czy może nagroda za przeżycie, w każdym razie pieniądze żywą gotówką z moich własnych, rodzonych składek. Ale PZU miało wątpliwości, co do czasu mojej bytności na tak zwanym oddziale intensywnej opieki, bo jakoś tak za krótko chyba tam leżałam.
Rozmowa z panią od ubezpieczeń wyglądała mniej więcej tak:
- odszkodowanie za intensywną terapię wypłacamy jak pacjent leży tam minimum dobę – autorytatywnie stwierdziła „ubezpieczeniówka” - a pani leżała tylko 26 godzin
- czyli wszystko się zgadza – uśmiechnęłam się miło
- nic się nie zgadza, bo pani leżała ponad 24 godziny – pani zgłosiła pretensję
- czyli ponad dobę – ciągle nie bardzo rozumiałam, o co chodzi kobiecie, która na pierwszy rzut oka wyglądała całkiem normalnie
- nie ponad dobę, tylko 26 godzin – upierała się kobieta
- no, ale 26 godzin to jest więcej niż doba - grzecznie podpowiedziałam
- ja chyba wiem lepiej co, to jest doba i ile godzin ma, a jakby pani leżała 48, to nie byłoby problemu z pani świadczeniem, a tak to nie wiadomo jak te 26 podzielić – zostałam ostro zganiona przez ubezpieczeniowe bóstwo
- to niech pani doda te 26 do 48, podzieli przez 24 i wszystko będzie grało – już nie wytrzymałam i po raz kolejny tego dnia popłakałam się ze śmiechu.
A pani ubezpieczeniowo bardzo ważna na koniec groźnie mnie postraszyła, że tu nie ma się z czego śmiać, bo oni te 26 godzin dokładnie prześwietlą i mogę wcale nie dostać tych 45 zł odszkodowania, bo doba jest doba i nie ma inaczej! Faktycznie! Strach się bać! Majątek stracę przez głupie pomysły leżenia na OIOM-ie w niewymiarowym dla PZU czasie, a jak powszechnie wiadomo - doba jest doba!
Natychmiast po wyjściu z tej czarownej instytucji zapytałam pierwszą napotkaną na ulicy osobę ile godzin ma ta cholerna doba, bo Bóg mi świadkiem, że po rozmowie z panią „ubezpieczeniówką” mocno zwątpiłam we własny intelekt wrodzony oraz wiedzę starannie nabytą.
Mina faceta, któremu zadałam to pytanie – bezcenna.
Od razu przypomniałam sobie, jak kilka lat temu zostałam w trybie pilnym i natychmiastowym zawezwania do ZUS-u celem wyjaśnienia nieścisłości w druku WUA, MUA albo SRUA. Dokładnie nie wiem, bo zusowskich papierów mój intelekt nie ogarnia. W pisemnym zaproszeniu stało jak byk, że moje niestawiennictwo zaowocuje ciężkimi karami z galerami włącznie, zsyłki na Sybir nie wyłączając. Żeby było śmieszniej następnego dnia dostałam wezwanie do Urzędu Skarbowego. Też pilne i też groźne. Akurat była zima, czekałam na kolejną operację kręgosłupa, chodzenie jako takie do przyjemności nie należało, i co tu dużo mówić, nawet o kulach chodziło się niemrawo oraz mocno boleśnie. Pomyślałam, że spróbuję telefonicznie dowiedzieć się, o co właściwie chodzi, bo z otrzymanych listownie treści niewiele dało się zrozumieć. Pani w ZUS-e w ogóle nie chciała ze mną gadać uparcie twierdząc, że muszę osobiście stawić się na wezwanie i nie ma zmiłuj. Podobnie było z Urzędem Skarbowym, mam stawić się i już! Obowiązkowo z dowodem osobistym w zębach.
Jak mus, to mus. Zebrałam się w sobie, do kul niemalże przyspawałam i poszłam. W ZUS-ie najpierw odczekałam godzinę na bezdurno, potem przez dwadzieścia minut usiłowałam zrozumieć czego ode mnie chce wyfiokowana pani urzędniczka. Gadałyśmy jak gęś z prosięciem, ona o brakach, ja o rozumie. W sensie, że nie rozumiem, co do mnie mówi. Każde słowo z osobna i owszem, ale złożone do kupy stanowiły dla mnie całkowicie niezrozumiały, urzędniczy bełkot. W końcu okazało się, że ponieważ zmieniłam dowód osobisty koniecznym jest uzupełnienie odpowiedniej rubryczki w urzędowych aktach, bo zmienił się numer i seria dowodu! I po to zostałam wezwana! Jakbym nie mogła podać tych kilku cyferek przez telefon! Totalnie ogłuszona pojechałam do US, gdzie ledwo po czterdziestu minutach czekania na audiencję u kolejnej urzędniczki dowiedziałam się (po obejrzeniu mojego dowodu), że mogę spadać w podrygach, bo to wcale nie o mnie tym razem chodziło. Zbieżność nazwisk i drobna pomyłka w adresie. Gwoli ścisłości – nawet śladowego „przepraszam” nie usłyszałam.
A co se będzie urzędnicza bździuna takim niedzisiejszym słowem gębę wycierać!
Czasy niby się zmieniają, ale mimo wszystko urzędnicze koszmary przeszłości ciągle jeszcze w naszych instytucjach pokutują. I tak sobie pomyślałam, że gdyby w mojej firmie bodaj raz ktoś warknął na petenta, to leciałby na dyrektorski dywanik szybciej niż propeller!
A teraz, to ja włączam przyśpieszenie i lecę obiad dla Smarkula szykować, bo mu się kartoflanki, cholerka zachciało:-)
jak odwalę obowiązki, to nadrobię zaległości w czytaniu i sprawdzę, co przez te parę godzin zdążyłyście narozrabiać..
http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … w_orig.gif
cuś mi nie wyszło ...
http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … w_orig.gif
cuś mi nie wyszło ...
Niebieska
Zaurolandia - Park Dinozaurów
Adres: Kolejowa 99, 88-420 Rogowo

Musisz zrobić [ img] potem link i znowu [ /img
Magi
widać lubisz pisać dużo i z humorem.
Uśmiałam się.
Magi opisałaś swoje przygody z "urzędasami" jezykiem reportera kabareciarza
normalnie siąść i płakać jak nas wszędzie traktują ....
z tym ubezpieczeniem od pobytu w szpitalu - tj. pic na wodę ....
bo potem się okazuje ,że nie ten oddział .... i tak zawsze coś wynajdą ...wrrrr
Morawka- Wifka odpowiadacie wg. listy nicków hi hi też sobie zrobiłam a co ?? ![]()
truskawki już ceny idą w góre...
ale dziś kupiłam jak malowane
Sandra te DWIE DZIURKI w spodniach to bardzo dużo ..... gratki ... ![]()
a ja nadal nie ćwiczę .... nie zapeszam ale chiiiba coś zleciało ... może dostanę kopa ... ??? może ??
wczoraj w uwadze ekstra była Chodakowska ... najstarsza nią ćwicząca miała 72 lata ...
Czytka - jak oddajecie mleko do mleczarni - nic sobie nie zostawisz ??? tak ??? a dlaczego ???
Anusia mi przywiozła troszku śmietanki swojskiej
dziś ją wykończyłam zrobiłam sos koperkowy .... pychotka
nie ma porównania do sklepowej ![]()
u mnie się kisi i kisi - jest pochmurno ale nie pada
może pogoda się wyrobi ...
Wifka ale po co kręcisz pedałami ???? z bezwarunkowego odruchu ...??
przecież i tak rower pojedzie ... ![]()
Grażka no i po plewiłaś
czy pospałaś
?????
do potem
pozdrówa dla WSZYSTKICH ...
Wifka ale po co kręcisz pedałami ???? z bezwarunkowego odruchu ...??
przecież i tak rower pojedzie ...
Basiu
to nie jest motorower, a rower akumulatorowy, bez deptu...deptu nie pojedzie.
Hej Stokrotki poniedzialkowo !
szybko cos skrobne bo tez nie lubie sie spazniac .....nic Czytka i Gochnia nie piszecie o naszych bociankach ..juz powinno widac lepki z gniazda ..ile ich tam przyszlo na swiat w tym roku ....
WIFCIA ,ja jestem podobna do siostry mojej mamy ...moj tato mial inna urode ..brunet,czarne oczy ,sniada cera i moja siostra podobna do taty ...znalazlam na sticku pelno zdjec ,troche uszkodzonych (swego czasu wlazl mi jakis wirus do lapka ) ..musze tylko rozpracowac jak je wstawic przez hosting zdjec.
MAGI poczytam Cie pozniej ...praca czeka !!!
taka,tak Magda muzyka lagodzi obyczaje .....moj friend jak spiewa ..to wiem ,ze ma dobry humor !!!
dziewczyny milego poniedzialku ...wszystkim !!!
..musze tylko rozpracowac jak je wstawic przez hosting zdjec.
Blanka
jak bedziesz na Skype to sie odezwij, a teraz wkleję parę hostingów przez,
które wkleja sie zdjecia.
Musisz pamiętać, że największy rozmiar to 800x600
Witam się i ja z wami .
Mamy nowy tydzień, popracowałam sobie troszkę w ogródku.
Pogoda sprzyja temu,jest deszczowo,co jakis czas przelatują małe opady deszczu.
magil... przeczytałam Twoją historię hihihihi ,uśmiałam się że bolą mnie moje'' boczki '' ![]()
Opisałaś to z takim humerem hihihi.
Ja spotykam panią urzędniczkę w ZUS, że jak zbliza się moja kolejka a mam podejść właśnie do niej...
To nie podchodzę,przepuszczam następną osobę za mną, co najciekawsze że ONA to widzi hihihi
Ostatnio usłaszala od demnie... że poświęcam jej mój czas po-raz ostatni hihi
I się tego trzymam, ale nie do końca.
Nie tak dawno odwiedzałam ZUS... ta pani była sama, nie miałam wyjścia ,musiałam do niej podejść aby dostac od niej odp. ![]()
Ta pani,tak była dla mnie przesympatyczna,uprzejma,przyglądałam jej się BARDZO dokładnie bo już myślałam że mam coś z oczami hehehe.
Czasami warto tupnąć nogą !!! a co !!!
Aleee się rozpisałam

to nie jest motorower, a rower akumulatorowy, bez deptu...deptu nie pojedzie.
Wifciu a jak doładowywujesz ten akumulatorek ? czy on ma w sobie tez prąd ??
Pozdrawiam wszyściutkie !!!! co do jednej !!!
życząc miłego już południa. 
niebieskikropek napisał/a:http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQ … w_orig.gif
cuś mi nie wyszło ...
Niebieska
Musisz zrobić [ img] potem link i znowu [ /img
.
Morawciu... nie,nie pracuję ![]()
Rencistka,we wrześniu następna komisja brrr.
Dorabiam sobie w miarę moich możliwości.
Wyczekująca w kolejce po zasłużoną skromną emeryturkę hihihi.
W tedy się będzie działo
będę BOGATA !! będę zwiedzać świat !!!!!!!
Niebieska
Zaurolandia - Park Dinozaurów
Adres: Kolejowa 99, 88-420 Rogowo
u nas W Bydgoszczy dokładnie w Myślęcinku też jest park dinozaurów i z tego co słyszałam w Solcu Kujawskim - to gdzieś może z 30 km od Bydgoszczy ![]()
No ,no Niebieska Wifci nauka nie idzie w las ![]()
Brawo!!!


![]()
Witam dziewczynki deszczowo, cholerka tak leje że nawet Lakuś nie ma się gdzie wysikać a miało być upalnie ![]()
Blanko ja jestem z 2 grudnia a więc strzelec na czysto ![]()
Magil hi, hi pisz zawsze z takim humorem a będę miała dobry dzień
jeśli tak podchodzisz do życia jak w tym co piszesz to powinnaś przelecieć przez dołki życiowe jak Wifcia perszingiem
wesolutko i bez wysiłku ![]()
Wczoraj nie zdążyłam na 20.00 na zdjęcia i mam nadzieję ze dzisiaj będzie poprawka i powstawiacie a postaram się być o tej godz.
Listy nie zrobiłam ale mam zwyczaj że jak kogoś nie pamiętam to cofam się o stronę i powinnam złapać to co umknęło ![]()
Marysiu ja mam taka antypatyczną pania w sklepie osiedlowym, sklep ten jest najbliżej mnie a ta babka ma zarąbisty zawsze nastrój, wchodzę do sklepu a ona mnie nie widzi, wchodzi jeszcze 2-3 osoby a ona dalej nas nie widzi więc ja nie wytrzymuję i pytam się jej czy nie ma zamiaru nas obsłużyć a ona z piorunami w oczach że jest w pracy już od 4.00 rano i ma dość a podejdzie jak zrobi swoją robotę np. układanie towaru na półkach czy wynoszenie kartonów ze sklepu jak ostatnio i warczy na mnie że przecież jest koło sklepu. Ręce opadają już jej powiedziałam wszystko co miałam powiedzieć, ostatnio powiedziałam jej że klient to jej wróg wiec go unika ale niech szybko zmieni pracę. Wczoraj na nią weszłam ale o dziwo była grzeczna i nawet uprzejma, nie wiedziałam że tak też potrafi a sprzedaje 2 lata ![]()
Czytuniu , napisz co z bocianiątkami? już nie zobowiązujemy Cię żebyś im żabki na tacy podawała ale policz ile jest sztuk i czy tatko ich dobrze się sprawuje.
Anusiu pozdrówka i buziaczki dla Ciebie , dbaj o siebie i Karolcię a resztę olewaj a najbardziej chłopa, to nieudany produkt pana Boga - facet i najlepiej omijać z daleka jak jest niereformowalny.
Basia kiedyś i Ty będziesz miała swoją ławeczkę hi, hi przecież Ty ja już masz to i spojrzenie z czasem na świat Ci się zmieni jak i nam wszystkim, jeszcze skromne 20 lat i będziemy matronami ze swoimi fanaberiami
![]()
uśmiech i pozdrówka wysyłam do pozostałych dziewczyn i jak która może to niech wyśle mi suchą pogodę ![]()
Marysiu
bo tutaj same zdolniachy. ![]()
Wifciu a jak doładowywujesz ten akumulatorek ? czy on ma w sobie tez prąd ??
Marysiu
jest bateria i ona napędza maszynerię. Mam ładowarkę i po wyczerpaniu baterii podłączam do prądu.
Jak dokładnie chcesz wiedzieć to wkleję z netu, jak to działa.
z netu
" Rower elektryczny na pierwszy rzut oka praktycznie nie różni się od tradycyjnego roweru. Bliższe przyjrzenie się e-bikowi pozwoli zauważyć trzy elementy różniące go od tradycyjnego roweru. Należą do nich: silnik, bateria i kontroler. Dzięki współpracy tych trzech elementów rower elektryczny porusza się bezszelestnie i bez zbędnego wysiłku rowerzysty.
Silnik uruchamia się automatycznie, kiedy zaczynasz pedałować. Sprytny kontroler dodaje Ci tyle mocy, ile potrzebujesz - przy szybszym pedałowaniu jest jej więcej, przy lekkim mniej. Jeśli chcesz zatrzymać rower wystarczy, że naciśniesz dźwignię hamulca lub przestaniesz pedałować. Silnik automatycznie się rozłączy."
Klaudynko
perszing stoi, bo pada deszcz.
Szturchnął niedzielę poniedziałek
posuń się kawałek!
Teraz moja pora
panoszyć się do wieczora!
Tydzień czas zacząć nowy,
słoneczny i kolorowy.
A za niespełna dni sześć
znów będziesz prym wieść!
Magi , świetny wierszyk i cieszę się że piszesz wierszyki bo dziewczyny lubią a mnie ostatnio wena w doopę kopnęła więc mam w Tobie godnego następcę ![]()
Magi , świetny wierszyk i cieszę się że piszesz wierszyki bo dziewczyny lubią a mnie ostatnio wena w doopę kopnęła więc mam w Tobie godnego następcę
Klaudynko
nie tyko Magi pisze, Gochnia tysz.:)
Hej dziewczyny.
A co tak narzekacie na swoje panie z ZUS-u?
Ja mam uprzejme.
Bylam u 3 roznych po kilka razy i bylo ok.
Zawsze podadza druki i jednostajnym glosem bez nerwow mowia i olowkiem zaznaczaja co trzeba wypelnic.
Ponoc jestem "petentem", ktory daje sie zapamietac...i jak gdzies dzwonie...to one moje dane znaja na pamiec. Tzn. Nie te osobowe dane ale moje "trudne sprawy". Hihi
U nas wciaz pada, choc dzisiaj bylo nawet slonko.
Taniec w deszczu
Samotnie tańczę
wznosząc się na palcach
wszystkie krople łapię
ponad obłokami
łzy na mojej twarzy
to jak mokre miłowanie
ciepłymi kroplami
troski moje znoszą.
Wiruję w tańcu leciutko
mgiełką osłonięta
dotykam stopą kałuż
muskam je leciutko
skarżąc się kropelkom
a wraz ze mną dusza
kaleczona tak często
przez niego, Mateusza !

Klaudi to ja opiszę swoja ostatnią przygodę w Tessco ja- klient
Zbliżała się h 22ga robiłam zakupy, podchodzę do kasy gdzie obsługuje pani kasjerka...
Dodam że kasjerka smarkula licząca sobie ok.20 lat.
Stałam przy kasie jako juz ostatnia, zerkneła na mój wózek twierdząc abym się udała do samoobsługi...
Ja już wyłożone zakupy miałam na tasmie hihi grzecznie zapytałam w czym problem ?
No bo ona już powinna zacząc sprzatanie bo się nie wyrobi itd. itp.
Nie zrezygnowałam, no chyba że jeszcze raz włoży moje zakupy do wózka na co ja nie mam ochoty brrr jej wzrok na mnie bezcenny ...strach się bać ![]()
Upierała się że gdyby wiedziała że będzie miała tak upierdliwego klienta nie przyszła by do pracy ! blabla że co? oż ty mala hihih
Poprosiłam aby poprszono menagera i tu nastapiła cisza ![]()
Smarkula mnie w bardzo miły,uprzejmy sposób obsłużyła ....
Klaudynko...wierszyk fajny. Ale kim jest Mateusz?
Ojciec Mateusz?
Innego nie znam, choc i tego nie za bardzo..
Wczoraj na FB byla taka zabawa, zeby opisac tytulem filmu swoj sex.
No i co mi sie spodobalo...
Przeminelo z wiatrem
oraz
Gdzie jest Nemo?
No i najfajniejsze...
Przygod kilka wrobla cwirka ![]()
No tak Wifciu ale moje pyt. jak ładujesz akumulator??
Sandro ja nie narzekam ... ja stwierdzam fakty...
Ile ludzi tyle charaktrow.....
Marysiu
ja też w razie problemu nie dyskutuję z personelem tylko proszę kierownika,
albo właściciela.
Zaraz jest spokój, jak makiem zasiał.
Klaudynko
ale trzasłaś wiersz, klękajcie narody.
Miałoby się ochotę po tym deszczu pobiegać.
No tak Wifciu ale moje pyt. jak ładujesz akumulator??
Baterię ładuję akumulatorem włączonym do prądu.
te kwiaty dla naszych POETEK.

Do wyboru do koloru. Wielkie brawa.
No ,no Niebieska Wifci nauka nie idzie w las
Brawo!!!
no tu akurat to i Marta mnie szkoliła, Wifę to ta przyjemność dopiero czeka
narazie to od jutra szkolenie psa i nie wiem jak to będzie w taką pogodę !!!!
Marysiu to dobrze ze nie uległaś z podkulonym ogonem, niestety widzę że w sklepach czy marketach ludzi starszych traktują z lekceważeniem , kiedyś przede mna stała 90 letnia pani a wiem ze uczyła na uczelni muzycznej swego czasu a sprzedawczyni do niej zamiast powiedzieć "proszę" warknęła "czego?" nie mogłam babie darować powiedziałam jej co o niej myślę , starzy ludzie są bezradni jak dzieci i takie wydry dobrze o tym wiedzą.
Sandruś pod imieniem Mateusz może kryć się każdy jeden facet.
to kwestia umowna.
Ale się uczepiłam hihihihi Wifciu ale ten prąd jest w rowerze ??
Fajne macie przygody w tych sklepach i ZUSach...
Jakos nie moge sobie teraz nic szczegolnego przypomniec...gdyz sama bylam kasjerka i jestem bardzo "krytyczna" ale potrafie tez zrozumiec nawet fochy...
Choc sobie nie przypominam, by nam przyzwalano na zla obsługę klienta...
Pamietam ze swoich "przygod" jak pani przyszla i mowi, ze zjadla bulke "o taką" i narysowala palcem kolko...
Ja mialam nabic jej te bulke ale nie znam wszystkich bulek na pamiec...tzn znam jesli ja widze....
I mowie...a to byla zwykla czy z nadzieniem....Pani mowi...za chyba 80.groszy.
A mi nie wolno gylo nabic na zasadzie eeeeetaaam niech bedzie kajzerka...bo mialysmy wizyty tajemniczych klientow...i moglam za to wyleciec z pracy.
Klienci z reguly mieli dwie bulki w tym jedna juz zjedzona i informowali mnie ze zjedli taka sama....
Ale w tym przypadku...nie umialam wybrnąć z tej sytuacj. Nie moglam nabic za malo ani za duzo na niekorzysc klienta bo moglam zostać zwolniona.
Kolejka coraz dluzsza a pani wnet oplula mnie tymi resztkami bulki w ustach.
W koncu ja juz bylam tak.zagotowana...ze powiedzialam, to nabije pani bulke najdrozsza...skoro pani nie wie co pani zjadla...
I wtedy kobieta na caly sklep krzyczala ze mnie zwolni....no i cala kolejka klientow wrzasnela na nia ze się nie wpier...la towaru nie zaplaconego.
Nabilam te bulke....ale potem byl przeglad tasm....czy oby sklep nie zbiednial....
No mowie Wam....przeszlo bokiem, ale sytuacja chora...i dla mnie okropna.
Oczyma klienta ja bylam niereformowalna....
Ale co ja mialam zrobic?
Marysiu dziękuję za kwiatka , wezmę tylko jednego żeby dla wszystkich starczyło ![]()
Niebieska spoko, jutro ma być słońce i 30 stopni, jak wytrzymujemy te huśtawki pogodowe to znaczy że nie jest z nami tak żle.
Ale się uczepiłam hihihihi Wifciu ale ten prąd jest w rowerze ??
Marysiu
prąd jest w gniazdku, a w rowerze jest naładowana bateria.

Marysiu
zobacz, gdzie jest bateria.

Oczyma klienta ja bylam niereformowalna....
Ale co ja mialam zrobic?
To była wyjątkowo upierdliwa baba. ![]()
A kiedys zabraklo mi drobnych...10 zl by wydac reszte...i pani...trzecia w kolejce "pozyczyla" mi ta dyche....bo kierownik powiedzial ze nie ma i nie da nam drobnych i namy sobie radzic...
No i jak przyszla kolej rej pani...nabilam jej paragon na 14 zl....i skoro mi wczesniej pozyczyla....to mowie...a od pani poprosze tylko 4 zl...
Na to szla kierowniczka i to uslyszala...
Nie uwierzycie...jakie mialam problemy.
Zostala ni natychmiast zamknieta kasa i komisyjnie sprawdzano moja kasetke...i na szczescie mialam ok...ale jaki wstyd na caly sklep przy klientach...
Poinformowano mnie juz na zapleczu podczas obliczania kasetki...ze gdyby mi tej dychy brakowalo natychmiast wezwanoby kierownika rejonu i byc moze policję....a ja bym wyleciala z pracy natychmiast...
A probowalam sobie "poradzic".
To byly straszne momenty.
To zalezalo od tego kto prowadzil zmiane....
I dostalam "pouczenia" czesto od osob bez lepszego wyksztalcenia... to bylo bardzo upokarzajace....
Wiec nie wyklocam sie nadto w sklepach bo wiem, że znosic bury za to ze w ogole sie istnieje....nic przyjemnego.
Zwłaszcza jak klient mezczyzna wolal...ej nieroby...szybciej kasujcie...
Wiec nie wyklocam sie nadto w sklepach bo wiem, że znosic bury za to ze w ogole sie istnieje....nic przyjemnego.
Zwłaszcza jak klient mezczyzna wolal...ej nieroby...szybciej kasujcie...
Sandro
masz rację wiem, jak traktuje się personel,
ale nie może sie odkuwać na klientach.
Sandruś kultura powinna obowiązywać na co dzień wszystkich , ja nie znoszę chamstwa i nie pozwalam sobie na nie ani innym.
Macie racje i ja sie z tym zgadzam.
Ale nie rozumiem jak wybieraja "kierownika", ktory mowi co chce i robi jak chce.
Czytam te Potege podswiadomosci, ale mnie nie przekonuje. Gdyby to bylo takie proste to nikt by na nic nie chorowal i kazdy mialby to, o czym marzy.
Czytam te Potege podswiadomosci, ale mnie nie przekonuje. Gdyby to bylo takie proste to nikt by na nic nie chorowal i kazdy mialby to, o czym marzy.
Sandra
musisz czytając wierzyć, bo inaczej ją męczysz i siebie do tego.
Witam Stokrotki
Przedpołudnie i południe miałam miłe,bo w Centrum handlowym z synową i wnuczką.
Jak sięgam pamięcią ,to w Zusie byłam 2 razy .Raz złozyć mpapiery na emeryturę a raz ,chyba 2 lata temu a lbo w ubiegłym roku,jak doliczali za dziecko.
Kolejka szła szybko bo było z kilkanaście stanowisk.Urzedniczka też była miła.
W US ,byłam chyba raz ,jak musiałam podpisać jakiś dokument zwiazany ze zwrotem WAtu z krajów uni.
Cokolwiek chcą ,to dzwonią i wszystko załatwiam przez telefon.
A jak potrzebują jakiś dokument ,to albo skanuje ,albo wysyłam faksem.
Dla mnie nie ma róznicy ,czy te urzedy są w Polsce ,czy na Bahamach.
Marysiu i Wifo
Ja nie rozumiem dlaczego ten rower ma baterie,którą ładuje się z akumulatora a ten ładuje się prądem.
Tak to wytłumaczyła Wifa.
Nie prościej,zeby miał akumulator ładowany prosto z prądu?
Sandro
Bo mi sie przypomniało.
Nie mam maszyny do chleba.
Wyrabiam,to szumnie powiedziane.Mieszam chwilę ręką wszystkie składniki i ciasto samo rosnie.Piekę w keksówkach sylikonowych,bo nie trzeba smarować,ani wykładać papierem .Tak że mało roboty.
Piecz sobie takie zdrowe chlebki wieloziarniste.
Będę o 20 ,żeby też sobie pooglądać .
Nasze sprzedawczynie i kasjerki,to są anioły w porównaniu z Bułgarskimi.
Tam sprzedawczyni zabrała mi z ręki towar i nie chciała sprzedać,jak nie pozwoliłam się oszukać
Kazała mi dopłacić do ceny ,którą wybiła na kasie i która widniała na towarze hi hi.
Babo
I co z tą kartą ,co zginęło Ci na Węgrzech tyle pieniędzy ?
One zeszły z karty,czy po prostu bankomat ją połknął ?
Nanusiu!!! A dasz jakies "szczegoly" ile jakiej maki itp?
Tez bym upiekla...mam czasami.takie zajawki.
Jakby mi wyszlo to ummmmmm....
Jakbys miala czas...to zarzuc przepisem...
Wifo....no staram.sie wierzyc...ale poki co mam chwieje emocje....
Juz wczoraj odlozylam.ksiazke, a dzis ja znow wzięłam do reki...
Nanusia
jasna chorera już mam dosyć.
Jest bateria i co jakiś czas musi być ładowana. Paniały.
Tak samo, jak w telefonie.
Nanusia
jasna chorera już mam dosyć.
Jest bateria i co jakiś czas musi być ładowana. Paniały.
Tak samo, jak w telefonie.
To tłumacz dobrze,a nie klnij hi hi.
Ale po co ten akumulator ? ![]()
Sandro
Ja mam przepis na 3 keksówki,bo zawsze tyle piekę.
3/4 kostki -takiej 100g-drożdży rozpuszczam w dwóch szklankach ciepłej wody i jednej maślanki.Mogą być 3 szklanki wody bez maślanki.Wsypuję 1 kg mąki orkiszowej i dodaję po garści :otrębów,nasion słonecznika,nasion dyni ,jakiś ziół i co jest pod ręką hi hi.
Dodaję przed wymieszaniem łyżkę soli i łyżeczkę cukru.
Wymieszam moment i to garuje 30 minut.
Po 30 minutach przekładam do keksówek i dalej 30 minut to garuje ,czyli rośnie..
Piekę w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni przez ok 55 minut.
Zjadam,mimo ,ze nie jadam chleba,raz na 2 tygodnie wszystkie bardzo gorące piętki.
Moja babcia zawsze mnie ostrzegała ,jak byłam mała ,że nie je się gorącego chleba ,bo będzie bolał brzuch.
Jem te gorące piętki,bo są takie chrupiace i nic mnie nie boli.
To tłumacz dobrze,a nie klnij hi hi.
Ale po co ten akumulator ?
hihihi abyś pytała.
Moja babcia zawsze mnie ostrzegała ,jak byłam mała ,że nie je się gorącego chleba ,bo będzie bolał brzuch.
Jem te gorące piętki,bo są takie chrupiace i nic mnie nie boli.
Nooooooo tak pyro Ciebie łopatą na szczęście nie dobiją. hihihihi
![]()
Nanusiu dzieki za przepis. A musi byc maka orkiszowa?
Kurcze nam tylko jedna keksowke. Ale nic...
Nooo moglabym zrobić w blasze do ciasta ale pewnie by nie uroslo i kanapka bylaby jak bagietka. Hihi ale moj by wyzywal....
Wifo...a to z tym rowerem musisz isc do domu zeby go kablem podłączyć pod prad?
Wifka dla mnie byłby ten rower chyba trudny do przyzwyczajenia
chociaż ....niby prosto wytłumaczone to z netu co wkleiłaś .... ![]()
wierszyki wyborne
Marysia akuratnie na liście mam zapisaną Twoją datę urodzin....
w tamtym roku wyszła ustawa ,że po 55 roku życia jesteś chroniona
i ZUS łaski Ci już nierobi - powinnaś rentę dostać teraz już na stałe ....
w razie czego rejestrujesz się w UP i dostajesz bez problemu zasiłek przed emerytalny ...
jeżeli od lat byłaś na rencie ..... także spoko we wrześniu ... ![]()
ja mam od tamtego roku na stałe ....
do wieczorka ....
Wifo...a to z tym rowerem musisz isc do domu zeby go kablem podłączyć pod prad?
Sandro
wyciągam baterię, a tutaj mam prąd na dworze, więc nie ma problemu.
Basiu
jak włączę trzecie zasilanie to kolarza wyprzedzę.
Sandro
Nie musi być orkiszowa.jest niby zdrowsza a co za tym idzie dużo droższa.
Mozesz zrobić ze zwykłej pszennej,ale co najmniej typ 650.
na początek nie rób ani z żytniej ,ani z razowej.
Mi z nich wyszły zakalce do wyrzucenia.
Nie masz choć jednej blaszki do babki?
one grosze kosztują.
Nie wiem,co by wyszło na blaszce od placka ,bo nie piekłam.
Blanko
Nawet nie zwróciłam uwagi ,czy ciuszki z Zary na starsze dzieci są szaro=bure.
Akurat dla wnuczki nic nie kupuję TH.Za to od RL ma większą kolekcję ,niż ja przez całe życie miałam.
Ale spodnie o dwie dziurki mniej...
Wiec do dzieła. ...
Brawo!
Nanusia chlebkiem orkiszowym kusi, ale i naleśniki z mąki orkiszowej są bardzo dobre:-)
Co do relacji klient-sprzedawca czy tam urzędnik, to wszystko zależy od ludzi.
Są LUDZIE i są taborety, tak było, jest i pewnie jeszcze długo będzie, ale szczerze mówię, że nic mnie tak nie wkurza, jak to że komuś praca w życiu przeszkadza.
Mam kolegę, który wiecznie narzeka na pracę i współpracowników, ciągle nie zadowolony, że musi do pracy chodzić i "obiektów" pilnować.
Nosz kurwinka jego mamusia! nająłeś się za Burka, to szczekaj! a jak nie podoba się, to zmień pracę i nie marudź, jak potłuczony...
Pozdrawiam w czasie przerwy w pracy-pacjentom widać też się nie chce
..
To może ja trochę statystyki w górę podciągnę?
Kaludynko! dajże spokój, takie tam to moje pisanie..
A wiersz o deszczu pozwalam sobie skopiować, do mojego prywatnego Raptularza Poezji Niecodziennej:-)
Wifo, Marysiu, Basiu poproszę o dalszy ciąg pytań dotyczących historii o ładowaniu perszniga...
Bachasiu! no, patrz! a ja od 24 lat karnie na komisje zusowskie staję i ciągle dają mi maksymalnie na 2 lata!
Dopiero ostatnio lekarka miała dzień dobroci dla chorych człowieków i dała mi rencinę na całe 5 lat!
DZIEWCZYNY!
czy możecie podpowiedzieć, gdzie najlepiej wykupić polisę na życie z opcją leczenia szpitalnego i ubezpieczeniem współmałżonka?
macie jakieś sugestie, doświadczenia?
Megi
teraz wkleję całą obsługę perszinga z netu hihhihi ![]()
Co do ubezpieczenia to nic mi nie wiadomo,
nie jestesmy nawet ubezpieczeni w razie śmierci.
Niech się inni martwią, co zrobić ze zezwłokami. ![]()
Wifo! bardziej chodzi o ubezpieczenie chorobowo-szpitalne, ewentualnie od NW, bo przy moim garbatym szczęściu nigdy nic nie wiadomo..
Wklej, wklej! A nóż, widelec namówię się na zakup takowego:-)
Nanusiu! pojadłabym takiego chlebka, ale za leniwa jestem żeby piec,hi,hi
No, chyba że Smarkula namówię!
Marysiu! dziękuje za kwiatka, pozwalam sobie zaanektować niebieskiego..
Wifo, Marysiu, Basiu poproszę o dalszy ciąg pytań dotyczących historii o ładowaniu perszniga..

Marysia akuratnie na liście mam zapisaną Twoją datę urodzin....
w tamtym roku wyszła ustawa ,że po 55 roku życia jesteś chroniona
i ZUS łaski Ci już nierobi - powinnaś rentę dostać teraz już na stałe ....
w razie czego rejestrujesz się w UP i dostajesz bez problemu zasiłek przed emerytalny ...
jeżeli od lat byłaś na rencie ..... także spoko we wrześniu ... smile
ja mam od tamtego roku na stałe ....
Basia dzięki za info. na samą myśl ''komisja'' ciarki po plecach.
Też mam taką nadzieje że już tak zostanie... Oby.
Magicyl ja od przejścia na rentę ciągnę PZU a Jacek ubezpieczył się niedawno w Generali i nie narzeka
Marysiu! dziękuje za kwiatka, pozwalam sobie zaanektować niebieskiego..
o jakże mi miło !!! ![]()
Strony Poprzednia 1 … 1 035 1 036 1 037 1 038 1 039 … 1 579 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » STOKROTKA-CAFE
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026