znowu wpadlam
Basiu ,bylam u Ciebie i przez to mowie ze bardzo mi sie podoba Twoje mieszkanie ,,wymalowane...
pogadamy na skypie o 19 tej,
Wifa -wszystkie -no prawie wszystkie jestesmy stare na Stokrotkach ,
i nie zamierzamy sie zmieniac ,chociaz czasem czuje sie jak 16 -ka
a czasem jakbym miala 100 na karku
ale to zalezy jak sie czuje jaki mam humor ,
czy tez ktos mnie nie wkur,i
ale szybko staram sie dojsc do siebie,
zreszta inaczej nie dalabym sobie rady sama ze soba ,a co tu mowic
musze dbac o Karolke ,dla niej zrobie wszystko aby moj stres ,nie udzielal sie jej.
spadam bo robie pranie i musze powiesic
66 691 2016-06-13 17:30:52 Ostatnio edytowany przez ANUSIA50+ (2016-06-13 17:31:59)
Podobne tematy
66 692 2016-06-13 17:49:44 Ostatnio edytowany przez morawa (2016-06-13 17:52:43)
Pospalam bo byłam zmęczona
Wyjaśniałyśmy sobie wszystko hi hi
Cześć nanusia bywaj cześciej unas ,to ze było tak czy tak ,ale zmiana potrzebna
W niedziele maja byc sklepy zamknięte
W orlando zabil 50 osob a 53 ranił ludzie
Sandra mniej a cześciej jedz ,mozesz wszystko tak zeby ci sie zmieściło garść
Wifa makaron ,ziemniaki młode ,szpinak i trochę mięsa wszystko razem w miseczce przykryte małym talerzykiem ,i stało kilka dni ,ja nie zaglądałam hi hi
Anusia bo tak jak Wifa pisze jak żołądek rozepchany to chce jesc i jesc
Karolcia jakby na rowerze jeździła toby troszke schudła ,koło domu chociaz
Sandra auto postawić i wszędzie na piechotę i autobusami hi hi
66 693 2016-06-13 17:59:24
Basiu masz pięknie ,wszystko nowe ,i co sie przejmować ,tak jak Anusia ,i ja tez ,bo wszystkie zmieniałyśmy mieszkania hi hi
Klaudynko jak leci z tym przedpokojem
66 694 2016-06-13 18:16:16
Wifi kącik jest bardziej beżowy ma coś z popielu
fotkę robiłam przy zachmurzeniu w słońcu jest inaczej
no i komórka robi inne odcienie ....
Morawko ja raczej się nie przejmuje ....
a że jest oki - nie mogę napisać - bo nie wiadomo w jakim humorku MAM wróci
jeny jakbym jadła tyle co w garści - to na pewno bym schudła
teraz na ostatni posiłek jem jedną kromeczkę taką kwadratową + pomidor + 2 rzodkiewki .... tj. dużo ???
Anusia widzę Cię potem z czystkiem ![]()
66 695 2016-06-13 18:19:23 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 18:23:50)
Dziewczyny nasza Grażynka zadebiutowała.
Wklejam z netu.
"Zadebiutowałam w Antologii część pierwsza internetowego serwisu Peron Literacki-Wiersze życiem i sercem pisane.
Licząca 580 stron na których twórczość 93 autorów.
Najgrubsza książka w historii wydawniczej KryWaj .
Tu specjalne podziękowanie należy się Pani Krystynie Wajdzie oraz Panu Dave Ventor.
Do projektu okładki wykorzystano obraz autorstwa Teresy Gęsiarz Wolskiej.
W treści książki zarówno poezja jak i teksty pisane prozą"
Gratulacje....
66 696 2016-06-13 18:29:54
Witam was dziewczyny popołudniowo!
Marto... trzymaj się kochana !

66 697 2016-06-13 18:46:23
Dobry wieczór.
Marto współczuję.
Wszystkie tu jesteśmy myślami z Tobą.
66 698 2016-06-13 18:53:31 Ostatnio edytowany przez luc (2016-06-13 19:17:15)
Pisałyście o kolorach ścian. Ja już od dawna nie robię białych, bo nie lubię. To prawda, że wtedy wszystko pasuje, ale jakoś tak zbyt sterylnie jest ![]()
Lubię ściany kolorowe. W salonie mam łososiowe, w pozostałych różne ciepłe (pomarańcze, żółte, brzoskwinie itp.). Oprócz pokoju córki, bo u niej ściany są fioletowe. Tak chciała. A meble są czarne (oprócz biurka) ![]()
Teraz ja tam pracuję póki jej nie ma, bo ma duże biurko, a z biblioteki mnie małżonek wyeksmitował.
Tak wyglądają te ściany: 
host image (postimage.org)
Witaj Nanusiu. Oczekujemy na zdjęcia ![]()
Dziewczyny,
nie zmieniajcie się, bo jestem za stara ,
aby się przyzwyczajać do nowych Stokrotek, proszę...
Jeśli chodzi o mnie, to spoko. Na pewno nie mam zamiaru się zmieniać ![]()
Grażynko - gratulacje.
Strzałko - kuruj się.
66 699 2016-06-13 19:08:50
deszczowe dzień dobry..
Niebo od rana płacze mokrym deszczem i smarczy wokół kałużami, a na "gradusiku" ledwo 12 stopni...
W pracy urwanie kałamarza, konował w randze hematologa stanowczo domaga się mojej krwi i na badania w trybie cito wysyła i weź tu człowiecze promienny uśmiech prezentuj światu...
Marto bardzo współczuję i mocno przytulam...
Morawko zdrówka dla Bobaska i dla ciebie też:-)
Klaudynko piękne te piwonie! aż zapragnęłam dostać takie..
Ja nigdy nie gotuję na jeden dzień.
I ja również. Z reguły gotuję na dwa dni, a bywa, że i na trzy dni.
Smarkulowi osobo, sobie osobno... o, nie!
Nie wyrobiłabym z codziennym staniem przy garach...
Na szczęście mój małż wybredny nie jest i zje wszystko, byleby mu z talerza nie uciekało..![]()
Sandro nie zniechęcaj się! nie znam się specjalnie na tym, ale wydaje mi się, że ćwiczysz bardzo dużo, a jesz i pijesz trochę za mało.
Dzisiaj zgodnie z jadłospisem mojej dietetyczki na kolację zjem omlet z pieczarkami, a do tego szklanka, dwie lemoniady ogórkowej i spokojnie wytrzymam do rana:-)
Strzałko! polepszenia życzę! mam nadzieję, że czujesz się już lepiej?:-)
Grażynko! GRATULACJE!!!
Pozdrawiam wszystkie Stokrotki i życzę pięknego wieczoru..![]()
66 700 2016-06-13 19:24:57
Hej
Martusia wyrazy współczucia.
Przytulam cie mocno.
Nie cierpi już mama i ty razem z nią.
Wifcia nie zmienię się na sto procent.
Tylko teraz przez ten remont będzie mnie mniej.
Doczytałam, że Basia i Nowa zmieniły się czy jakoś tak.
Dziewczyny ale dlaczego ?
Basia nie zauważyłam zmian w twoim pisaniu.
Nowa ty piszesz bardzo malutko.
Zazwyczaj pozdrowienia i jedno małe zdanie.
Blanka przykro mi, że zgubiłaś pieniążki.
Nanusia fajnie, że wróciłaś.
Morawko to przesada, żeby jeść 3-dniowe dania.
Ja już wolę kanapki.
Wyrzucaj takie dania nie mówiąc nic mężowi.
Anusia u nas pogoda cały dzień słoneczna.
Klaudynko też kupię farby firmy magnat.
Już mamy okna wstawione.
Strych ocieplony i wylana posadzka.
Remont trwa.
Nie mogę spać w nowym miejscu.
A Bąbel to już tragedia.
On tylko chce do swego domu.
Jest wszystkim przerażony, zestresowany.
Pozdrawiam każdą.
Nie mam czasu dalej pisać, bo czeka mnie jeszcze praca.
Jutro jedziemy po drzwi wewnętrzne i panele na podłogi oraz dodatki.
Całuję:)
![]()
66 701 2016-06-13 19:25:39
Magi ja mam ze i jem za malo ale boję sie jesc wiecej.
Czytam i analizuje te Quchenne...i tam jest jadlospis...dokladnitki....moge cos zgapic, ale nie moge sie tego trzymac...bo musialabyn kupowac dla siebie...a u mnie nie zje facet np cukinii. Gdzie mam ja grillowac? Nie mam takuej patelni.... ale jak czytam...to to co oni jedza np na sniadanie to ja zjadam na sniadanie i kolacje. ...czyli moje dwa dania w jednym.
Magi...ja chyba nie umiem zrobic omleta...bi jedni robia z mąka inni bez...
Napusz mi jeden przyklad...np ten dzisiejszy....choc na kolacje nie zjadlabym pieczarek...bo bym chyba umarla na zoladek...
Lucynko...tez mialam taki fiolet...w pokoju....lubilam go...
Przesylam Gratulacje dla Grazynki...
Nie zagladalam na FB.
U nas deszczowo...bleee
66 702 2016-06-13 19:26:03
Dziękuję wszystkim za podanie kolorów farb w swoich pokojach.
66 703 2016-06-13 19:36:03

Grażynko -Nowiusia GRATULUJĘ ![]()
66 704 2016-06-13 19:41:08 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 19:41:49)
Lucynko
podoba mi się, ale za długo w takich kolorach nie mogłabym siedzieć.
Mam mały pokój ca 10 m2, więc ciemne ściany odpadają.
U nas w dużym pokoju jest mało ściany,
na jednej szafa, na drugiej wielki obraz, na trzeciej okna, a na czwartej
zrobiona chorerka nie wiem jak to nazwać no powiedzmy zbudowany ołtarzyk
z oświetlonymi wnękami na wazony i telewizor.
To jest pomalowane na jasny /kawa z mlekiem/ brąz, a wnęki białe.
Jak będę w domu to sfotografuję.
Czytuniu
dziekuję bardzo. Grażynka i Basia muszą się uaktywnić.
Czytuniu widzę, ze idzie, jak po maśle.
Sandro
nic na siłę, zmniejszysz żołądek to sam nie będzie wołał jeść.
Magi
jeżeli jest mięso, zupa to na pewno na dwa dni,
a jak zostanie to wkładam do pojemnika i do zamrażalnika.
Potem, jak znalazł.
Klaudynko
jak remont?
66 705 2016-06-13 19:52:25
No to mogę napisać że remont zbliża się do końca w przedpokoju bo dzisiaj było polerowanie gładzi . Chłopcy umyli podłogę, posprzątali po sobie więc ani razu nie miałam do czynienie z podłogą a teraz poczekam 3 dni na wysuszenie i malowanie ale to już na czysto prawie. Dopiero po malowaniu wezmę się za bardzo dokładne porządki, mycie okien, drzwi, podłóg itd. ale muszę poszukać jeszcze następnych fachowca do łazienki i musi znać się też na hydraulice.
66 706 2016-06-13 20:04:23
poszukać jeszcze następnych fachowca do łazienki i musi znać się też na hydraulice.
Przy malowaniu nie ma tyle bałaganu, więc przeżyjesz bez bólu.
66 707 2016-06-13 20:26:07
Sandro podaję przepis:
2 jaja
1 łyżka mąki pszennej
2 łyżki oleju
szczypta soli, pieprzu
2-3 pieczarki,
zamiast pieczarek może być pomidor albo szczypiorek
Oddziel żółtka od białek. Białka ubij na sztywna pianę, dodaj roztrzepane żółtka, mąkę i sól.Dobrze wymieszaj.
Na rozgrzanej patelni posmaż pokrojone pieczarki albo pomidora. Dodaj jajeczna masę i usmaż na rumiano.
Jeżeli wybierzesz wariant ze szczypiorkiem, to dodaj go na końcu.
Jutro na I śniadanie mam;
2 kromki ciemnego pieczywa z twarogiem i szczypiorkiem + szklanka mięty (może być kawa z chudym mlekiem)
na II śniadanie:
szklanka soku pomarańczowego
jogurt naturalny do 2% tłuszczu
obiad:pierś kurzęca w sosie pomidorowym + ogóreczki małosolne
podwieczorek:
miseczka truskawek bez żadnych dodatków
kolacja:sałatkę z żółtego sera i zielonych warzyw (seler naciowy, brokuł, szczypiorek, cukinia, szpinak)
Klaudynko, Czytko! idziecie jak burza z tym remontem:-) tylko pozazdrościć!
66 708 2016-06-13 20:31:08 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-06-13 20:36:31)
Tym co malują ściany,odnawiają,podrzucam wałek ![]()
Która z was pamięta .wymieniało sie tylko wzorki i wio po ścianie ![]()

![]()
66 709 2016-06-13 20:57:20 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 20:58:31)
Magi
chorerka to dużo jesz...., ale spalasz chyba więcej.
Ja rano banan, potem obiad 2 ziemniaczki +1/3 piersi dużej + ogórek.
Około 16, oo 4 andruty /ciastka/, wieczór 2 brzoskwinie, jabłko,pomarańcza.
Zdarza się,że zjem mniej owoców, ale za to bułkę z polędwicą, szynką.
Marysiu
pamiętam hihihi to był hit.
66 710 2016-06-13 21:03:38 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-06-13 21:05:47)
a przepraszam jest jakiś mecz ??? bo co jakiś czas słychać komentarze głośne
na ulicach jakoś pusto ....
Grażka - moje szczere
gratki

Wifi a pisałaś kiedyś ,że nie lubisz drobnoustrojków ...
a taka podświetlana witrynka - to ją dopiero trzeba często pucować hii
Lucynka też lubię kolory na sobie i w mieszkaniu ....
takie kolory są na topie i wszelkie szarości na ścianie ....
Czytka to chyba malarz powstrzymany skoro drzwi zakładasz nowe .... no chyba ,że tylko same skrzydła wymieniasz ???
Marysia te wałki to chyba każdy miał w domu ...
a pamiętacie na klatkach : lamperie malowane szmatą?? .... tak ciep na ścianę i wychodziły dwukolorowe ...
mieli technikę
Klaudynka tą gładź miałaś taką co na mokro się czyści ???? ,że czekasz aż wyschnie ???
nie sprzątaj - tylko szukaj kogoś do łazienki - wymiana rur obowiązkowa ![]()
Magi ten przepis na omlet sobie przepiszę ....
ja robię jeszcze prościej - całe jajka -roztrzepać + mleka + mąki + przyprawy i wkroiłam schab taki do chleba pokrojony na małe kosteczki
pytanie czy tj : omlet ??? hiii ale dobre ![]()
Morawko Ty masz rzeczywiście urządzone jak młodzi mają i przyjemnie ...
do jutra ... ![]()
66 711 2016-06-13 21:09:58
Wifo no, właśnie! moja dieta polega na jedzeniu!![]()
Nie spalam dużo, bo praktycznie nie ruszam się wcale, a do tego siedząca praca. Ze względów zdrowotnych wysiłek fizyczny, poza spacerami mam wykluczony. Od czasu do czasu popływam, ot i tyle:-) Muszę też mieć w diecie ściśle określone produkty żeby moja leukocytoza za bardzo nie brykała:-)
Gdy zaczęłam stosować dietę ważyłam 90 kg, teraz 82 i waga stanęła, ale to raczej przez nowe leki (tak twierdzi hematolog i onkolog). Najważniejsze, że nie tyję! Mam nadzieję, że gdy skończą się te moje zawirowania zdrowotne, to wskoczę na rower, częściej popływam i znowu zleci parę kilo..
Marysiu pamiętam! sama kiedyś takim wałkiem jechałam po ścianach..
ech... to se nevrati...
66 712 2016-06-13 21:30:39 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 21:37:25)
Magi
rozumiem, chociaż sama biorę leki sterydowe.
Mój żołądek nie woła jedzenia, trochę słodkiego,
a piję jedną herbatę dziennie słodzoną /2,5 łyżeczki/
a potem wodę przegotowaną, ale też nie w ilościach ogromnych.
"Wifi a pisałaś kiedyś ,że nie lubisz drobnoustrojów ... smile
a taka podświetlana witrynka - to ją dopiero trzeba często pucować hii "
Basiu
to nie jest witryna tylko z profili i nidy gipsowej taka zabudowa.
Kiedyś pokazywałam, ale nie mam tej fotki w tym laptusiu.
Rzadko siedzimy w tym pokoju, zjadamy obiad i każdy idzie do swojego pokoju.
66 713 2016-06-13 21:42:37 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-06-13 21:46:51)
Marysiu pamiętam te wałki i szmatę skręconą, ojciec robił nią wzorki w łazience . Hi, hi poprzednie pokolenie musiało sobie radzić tak jak im warunki pozwalały o rety , to były czasy.
Basiu , u mnie blok ma 30 lat i na pewno rury przydało by się wymienić, muszę tylko znaleźć dobrego fachowca.
Wifciu chyba na mokro robili , mieli też ustrojstwa warczące ale my siedzieliśmy w pokoju zamknięci żeby nas pył nie dosięgnął więc nie wiem jak oni to robili.
Magi , spacery rób takie dość energiczne i 2-3 razy dziennie, ja jem sporo w stosunku do tego co Wifcia to nieporównywalnie dużo bo ona tylko powietrzem i miłością żyje ale mój ostatni posiłek to obiad po godz 14.00 i nie tyję , piesek ze mnie wytrzepie nadwyżkę kg na spacerkach 2 razy dziennie po godzince. Na śniadanie jem 3 kromki z całego chlebka z masłem, wędliną drobiową, pomidorkiem, szczypiorkiem, drugie śniadanie to miseczka truskawek z jogurtem słodzonym a jak nie ma truskawek to 2 kromeczki chlebka z twarożkiem ze szczypiorkiem i rzodkiewka, póżniej obiad przeważnie z dwóch dań a zapomniałam o kawie po śniadaniu z czymś słodkim , no i spoko do następnego dnia hi, hi widzę minę Wifci padnie z wrażenia.
waga wacha mi się od 72-74 kg/164
Acha, herbaty ani kawy już nie słodzę , nie piję też słodzonych napoi, natomiast piję herbatki ziołowe.
66 714 2016-06-13 21:46:23
Hi hi ja jem sniadanie porządne ,żadnych owoców ,ale musza byc kanapki ,kiedys była zupa mleczna oj uwielbiam
Lubię świeże bułeczki ,drożdżówki z jabłkami ,masełko ,jak nie zjem śniadania jestem chora ,lubię kakao ,Bawarke
Na obiad moze byc zupa ,ale lubię ziemniaki ,pomidory ,i zsiadłe mleko
Kolacje niekoniecznie ,ale biorę leki muszę cos zjeść ,a przeciez muszę jesc bo pale papierosy
Owoce to mango ,banany ,truskawki i klementynki ,granaty ,melony małe ,w środku pomarańczowe
Jestem grubas siedzę w domu zero sportu ,ale za to jak pójdę z bobaskiem to nieraz 6 godzin chodzimy po sklepach ,spacer pózniej padam ,mówią zeby chodzić 30 minut dziennie ,zdrowi mogą robic 10000krokow mam krokomiesz w komórce muszę włączyć i zbadać ile ja robię kroków hi hi
66 715 2016-06-13 21:46:57 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 21:49:56)
no i spoko do następnego dnia hi, hi widzę minę Wifci padnie z wrażenia.
![]()
waga waha mi się od 72-74 kg/164
Klaudynko
wiem co i ile jesz, więc moja mina spoko. ![]()
Zapomniałaś napisać, że jeszcze często pieczesz.
Morawko
ja nie mogę rano jeść, bo szczęka mi się zaciska.
Za to wieczorkiem mam różne apetyty owocowe.
66 716 2016-06-13 21:49:20 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-06-13 21:53:00)
Morawko padłabym gdybym kilka godzin łaziła po sklepach, ja do sklepu wpadam i wypadam 20 minut zajmują mi zakupy i tak mam dość natomiast spacery po parku to moje hobby. ![]()
Wifciu od kilku miesięcy nie piekę bo nie mogę dogadać się z piekarnikiem a jeszcze 2 lata temu piekłam po 2 ciacha tygodniowo, były przepyszne ale widocznie los chciał ażebym przestała i piekarnik mi nie pozwala na to zboczenie ![]()
A ja nie mogę jeść już po godz 15.00 ciężko bym to odchorowała więc nie opłaca mi się tydzień męczyć.
66 717 2016-06-13 21:57:38
Morawko padłabym gdybym kilka godzin łaziła po sklepach
Mnie by wynieśli nogami do przodu. ![]()
66 718 2016-06-13 21:59:05
A ja nie mogę jeść już po godz 15.00 ciężko bym to odchorowała więc nie opłaca mi się tydzień męczyć.
Ja odwrotnie rano mam szczękościsk, a wieczórem podjadam, ale owoce.
66 719 2016-06-13 22:01:39 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2016-06-13 22:03:55)

Dzisiaj postanowiłam iść wcześniej do poduszkowa więc miłych snów dziewczynki do jutra ![]()
66 720 2016-06-13 22:02:09
Hihihi ale wy macie problemy z jedzeniem ![]()
Jem to na co mam ochotę hihi tzn czasami jest ochota ale się nie chce zrobić ![]()
Nie stosuję,przestrzegam żadnych diet.
No cóż... mówią że kochanego ciałka nigdy za wiele ![]()
164 x 70kg. Pewnie że się kontroluję ale ja uwielbiam ciasta mmmmmmm ![]()
Już mi slina cieknie po brodzie ![]()
Wifciu Ciebie lepiej wyżywić jak pewnie ubrać ? ![]()
66 721 2016-06-13 22:21:24
Wifciu Ciebie lepiej wyżywić jak pewnie ubrać ?
Marysiu
ja też nie mam diet odchudzających przy wzroście 162 cm ważę 59 kg,
ale jestem niejadkiem, a do tego kuchnia mnie teraz parzy.
Jem, aby żyć, a nie odwrotnie.
Przestałam kupować ciuchy, bo mam nadmiar i chyba nie zdążę wynosić.
Teraz jak cosik nie pasuje to nie czekam na wydanie tylko wrzucam do pojemnika.
66 722 2016-06-13 22:29:37
Dobry wieczór.
Chyba dzięki Wam już mi trochę lepiej.
Wypiłam herbatę z resztką miodu, pije herbatę z cytryną, tabletki od gardła i coś przeciwgorączkowego.
Z moją córką to jest tak, że pojechałam niby na godzinę z nią na korki, a wróciłyśmy po 3 godzinach.
Także Wifciu lepiej niech mnie na razie nie rozkłada, bo nie mam na to czasu.
Hej Strzalko.
Jak piszesz o cytrynie...po ile jest u Was cytryna?
U nas chyba po 15 za kg.A corka bierze korepetycje czy udziela?
Sandro, właśnie drogie te cytryny, u nas dzisiaj były po 13.60.
Córkę woziłam na korepetycję z chemii.
Ona nie udziela, ona się właśnie uczy ![]()
Ja lubię żywe kolory na ścianach.
U mnie w pokoju jest fiolet, , ale ciemniejszy niż u Lucynki i bardziej żywy.
U córki w pokoju też jest fiolet, ale już jasny. Chociaż miał wyjśc ledwo widoczny kolor lawendowy.
I tak dolałam sporo białego, bo byłby jeszcze ciemniejszy.
Na korytarzu mam róż, a u syna w pokoju tapeta gazetowa.
Kiedyś w pokoju miałam już pomarańcz. Jakbym miała teraz zmieniac, to chyba wybrałabym coś z zieleni, albo żółty.
Ale to już nie w tym roku.
Piszecie o jedzeniu.
Ja ostatnio mam jakieś many na wędlinę, a raczej parówki cienkie.
Bo ogólnie wędliny prawie nie tykam.
Raz na jakiś czas nachodzi mnie ochota, to wtedy jem.
66 723 2016-06-13 22:40:11
Ehhh..szczuplaczki jesteście, tylko pozazdrościć..![]()
Kiedyś też wagę miałam odpowiednią do wzrostu, a potem zrobiło się mnie więcej i co pan zrobisz? Nic pan nie zrobisz!
Na szczęście nigdy nie miałam kompleksów na tym tle, a zbędne kilogramy zrzucam bardziej dla zdrowia niż urody, którą nona bene nigdy zbytnio nie grzeszyłam:-)
Klaudynko! na 2-3 spacery dziennie szanse są minimalne. Dzisiaj wyszłam z pracy po 17.00 i ledwo doczłapałam się do domu marząc o p/bólowym prochu i błogiej ciszy..
Próbuję namówić Smarkula na kupno psa, ale na razie marne szanse...
Strzałko! niech cie zdrowie dopadnie, co rychlej!:-)
66 724 2016-06-13 22:48:23 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-13 22:49:40)
Magi
zastanów sie nad psem, jak pracujesz.
To jest naprawdę obowiązek i uwiązanie.
Magi ja też ze względów zdrowotnych nie powinnam utyć.
Do tego nie mam inklinacji do tycia.
Strzałeczko
ciesze się, że tak szybko się wykurowałaś.
Szczęście, że każda lubi inne kolory, odcienie to inaczej byłoby nudno.
66 725 2016-06-13 22:50:51 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2016-06-13 22:54:15)
Próbuję namówić Smarkula na kupno psa, ale na razie marne szanse...
Próbuj aż do skutku
nie da się czymś przekupić ?
Jaki to ma byc piesek?
Jesli mowa o kolorach ścian masz rację Wifciu było by nudno...
Ale ja lubię na biało .
Dobrej nocy!!

66 726 2016-06-13 22:55:30
wiem, Wifo wiem!
Dlatego nie naciskam zbyt mocno, tym bardziej, że oprócz pracy i służbowych wyjazdów ostatnio dość często ląduję w szpitalu, a zwierzę to żywa istota, jej do szafy nie schowasz, na potem obowiązku nie odłożysz...
Szkiełko finiszuje, więc i ja zmykam do wyrka nabrać sił przed wtorkiem, który mendel spraw do załatwienia niesie:-)
KOLOROWYCH SNÓW!
66 727 2016-06-13 22:59:01
Szkiełko finiszuje, więc i ja zmykam do wyrka nabrać sił przed wtorkiem, który mendel spraw do załatwienia niesie:-)
KOLOROWYCH SNÓW!
Widzę Magi, ze oglądamy tę samą stację.
Przed szkiełkiem patrzę na Elizę Michalik.
Dobranoc dziewczyny.
66 728 2016-06-13 23:14:31
Witam wieczorem
Zdaję sobie sprawę że mało się udzielam.Kiedyś wspomniałam że jestem specyficzna....Dzięki kochane za gratulacje...spełniam małymi krokami marzenia.
Mam trochę mózg zawalony twórczym myśleniem he he
Dzwonił do męża jego syn prawdopodobnie jego kobieta jest w 4 tyg, ciąży...sypią się nam wnuki jak z rękawa
Wciąż martwię się operacją syna ...prosiłam żeby dali znać co i jak a oni milczą..
No co tam jeszcze skrobnąć żebym nie była ta niedobra?
może wrzucę zdjęcie Antologii...na f b widziałyście pewnie...to dla stokrotek nie zaglądających na tę część artystyczną hi
mimo chęci komp się zbuntował nie kopiuje może to myszka ma fochy.?
A w niedzielę moja mama ma urodziny i syn...tylko że nie jedziemy...z pewnych ekonomicznych względów...mama dostanie kartkę z życzeniami mąż kupił dzisiaj ale imieninową ha ha więc jutro do poprawki...synowi złożę życzenia telefonicznie .W niedzielę mamy mieć gości syn męża z rodziną ponoć przyjedzie...uff...coś skrobnęłam ...
No to buziaki miłej nocy.
66 729 2016-06-14 00:05:03
Dziewczyny ..przewracacie sie na drugi bok ..a ja dopiero obiadek szamam ...omlet czesto robie ,ale maki dodaje ..plaska lyzeczke do herbaty....nie stosuje zadnej diety ,raczej slucham co podpowiada mi organizm ...nie pije mleka od 30 lat ...ale czasami wlasnie chce mi sie tego napoju mlecznego ...wiec wtedy tylko pije ....nie jadam prawie wcale kanapek ,rzadko wedliny ..za to duzo salaty ,surowek ..tak naprawde to improwizuje w kuchni np: salata romane + arbuz w kostki + bazylia +olej + sok z cytryny + cukier bez soli ...dressing powinien byc slodko -kwasny ...albo kapuste kiszona robie z pomaranczami w kostke + cukier .
GRAZKA ,gratulacje i zycze samych sukcesow i wiecznej weny !!
MAGI ..a dlaczego na noc koktail z ogorkow ?? ogorek swiezy jest ciezkostrawny ...ja bankowo mialabym bol glowy od zoladka !!
WIFCIA , cos moja intuicja podopowida mi ,ze Grazka taka cicha za to zjechanie jej przed swietami ???. ale Grazko ...czy Ty myslisz .ze ja mam tu zycie uslane rozami !!! tez jest roznie ,nawet nie masz pojecia jakie tu sa dzieci niewdzieczne ,zaborcze i wredne dla partnerow rozwiedzonych rodzicow ...a niejednokrotnie motorem takich zachowan sa matki tych pociech ,calkowita manipulacja.. nie patrzac na to ,jak kiedys odbije sie to na psychice tego dziecka....nie rozumiem takich zachowan kobiet !!!
Ale takie wieczne,wieeeeczne narzekanie tez sie udziela z czasem kazdemu ..a i same narzekajace nie zauwazaja, ze sa takie upierdliwe dla wszystkich ...sorry ...ale cos w tym jest ..to moje zdanie dziewczyny..tez mam czasami trudne dni ....ale czy to koniec swiata i zycia ???.
Zycze Wam wesolego i pogodnego wtoreczku !!!
66 730 2016-06-14 01:25:56
Pierwszy post pisalam dwa razy .....
Moj friend ma corke ,obecnie ma 36 lat ..od 5 lat nie ma z nia kontaktu i jak sam mowi nie chce ...nie wypytywalam go dlaczego ....
Jego bratowa troszke uczknela rabka tajemnicy ....pokocili sie o cos ,ale tak konkretnie to nie wie ...ale wspomniala mi ,ze jego corka dala popalic swoim zachowaniem poprzedniej partnerce frienda i ta nie wytrzymala i sie rozeszli ....ale przyszedl taki czas ,ze friend sie otworzyl w tym temacie ....dlugo nie mogl sprowadzic zony i corki z Polski, bo dostawaly odmowe na wyjazd z kraju . Jak przyjechaly ..on pracowal calymi dniami aby zapracowac na rodzine i rachunki ..ona poszla zrobic prawo jazdy i tam zakochala sie w instruktorze p.j ..jak sama pozniej powiedziala on mial czas dla niej ..wyprowadzila sie z corka do niego ...ale sielanka po pol roku sie skonczyla i chciala wrocic do meza ..ale on sie nie zgodzil ...wiec podali o rozwod ...a poniewaz on mial i ma dobrze platna prace, wiec corka wykorzystala to do 30 lat uczac sie gdzie tylko mozna i jak sam stwierdzil byl tylko potrzebny jak trzeba bylo dac pieniadze ,kupic ,zabieral ja na kazde wakacje ...jego partnerka nie miala wstepu do niej do mieszkania ,wiec on tez nie wchodzil jak byl z nia ..i wiele innych przykrych sytuacji ...ale poklocili sie o to ,ze jego corka kiedys przyszla do niego i powiedziala mu ,ze zrobila prawo jazdy i zeby on kupil jej nowy samochod ...on zaczal jej tlumaczyc ,ze jest poczatkujacym kierowca i na poczatek moze miec uzywane auto a nie nowe z salonu ....wyszla i trzasnela drzwiami ...a potem dostal maila na swja poczte ...ZE JUZ CIE NIE POTRZEBUJE i takie tam ..... jak sam powiedzial.... cos sie w nim zacielo !!
Ja sie go zapytalam ...a jak kiedys dostaniesz zaproszenie na slub corki .....a wiecie co mi powiedzial ....wysle jej maila ...juz Cie nie potrzebuje ...
Wiem ,ze ona zaczela pisac sms do bratanicy frienda...co u ojca slychac .....i wiem ,ze zostalo to mu przekazane ..ale zadnej reakcji z jego strony ...a wiem to od bratowej frienda,prosila abym w tej sprawie interweniowala .....moze to nie ladnie z mojej strony i nie powinnam tego pisac ..ale nawet palcem nie kiwne aby cos zrobic w tym kierunku , mam spokojne zycie i nie sa mi potrzebne klopoty .
To nie jest odosobniony przypadek tutaj ,slyszalam rozne historie takich zwiazkow ..i jak najdalej od takich toksycznych sytuacji !!!
66 731 2016-06-14 05:53:21 Ostatnio edytowany przez Babastacha (2016-06-14 20:03:38)
Dzień dobry Stokroteczki
podje śniadanko
Smacznego
Śniadanie dietetyczne,żeby Sandra nie narzekała
Teraz poczytam ,co popisłyście ![]()
66 732 2016-06-14 06:16:21
witaj Babo i Stokroty
Baba podała śniadano
to ja zapodam caffe

Blanka w większości rodzin są takie niesnaski
Grażka ależ Ci się sypią wnuczęta ...
to ja też mało jem
np. w porównaniu do MAM ...
zawsze daje jej więcej od siebie i większe kawałki ....
wczorajszy "omlet" zrobiłam z 3 jajek ... wziełam sobie 1/3
ale jak piekłam ciasta to było na odwrót .....
no i upasłam się ...
na zakupy chadzam szybkim krokiem ...
żeby mi tylko brzuch się spłaszczył to będzie ok
jemy mało smażonego - jak zakupiłam olej kokosowy - część dałam do słoiczka w łazience
a na reszcie smażę .... potrawy są o wiele smaczniejsze niż na oleju
Czytka ale NIE napisałaś jaki kolor pierdzielniesz w pokoju ???
do południa lecę do swojego lekarza ... spory kawałek ... przejdę go szybko
pozdrawiam WSZYSTKIE MYCHY ...
66 733 2016-06-14 06:18:04
dzień dobry we wtorek:-)
Śniadanko pychota, to ja kawkę dorzucę:-)

Za oknem ciągle mokro i deszczowo, i jakoś tak smętnie trochę.
Dopiję kawę i lecę utoczyć trochę posoki w celach diagnostycznych:-)
Z dwojga złego najlepiej nie mieć do czynienia z żadnym.
Kazimierz Matan
DOBREGO DNIA!
66 734 2016-06-14 07:15:44
Witam!
Jestem troche zabiegana. Jak wyszykuje core dzis w nocy na wycieczke, odetchne troszku.
Zycze odchudzania z sukcesem!
Moze w inny czas tez pomysle, bo jakos tak...Trzymajcie sie cieplutko!
66 735 2016-06-14 07:33:03
Dzien dobry
Oj zycie wszędzie sa jakieś spięcia ,ja juz nie pisze o swoich bo zaraz mnie stres bierze ,tez mam problem z młodszym 39 latkiem i jego zona ,ze swoją mama ,ale dałam sobie spokój przestałam płakać ,widocznie tak im odpowiada ,po co mam sie stresować i ładować na izbie przyjec
Mam kontakt ze starszym synem 44 latkiem rozumiemy sie ,nieraz pokłócimy za chwile sie śmiejemy i jest fajnie
Kiedys szalałam chodziłam na gimnastykę ,aerobik ,biegałam ,jadłam tylko wszystkie Dania z otrębami ważyłam jak na mnie tylko 62 kilo ,jak zaczęłam chorować ,i to klimaterium zaczął sie problem
A jesc trzeba ,bo czym starszy człowiek potrzebuje witamin ,chodzić muszę bo mam chore nogi ,puchną mi ,naczynka pękają mnie to nie przszkadza chodzenie ,aby stać nie moge i długo siedziec
Zeby kupic psa trzeba sie zastanowić i naprawdę poważnie ,bo pózniej my cierpimy i psina ,ja juz psa nie chce ,miałam trzy psy ,ten ostatni był najukochańszy owczarek niemiecki on spojrzał na mnie juz wiedział o co chodzi ,dog tez był dużym psem ale milutki tez był z nami 11 lat ,owczarek 13 a ten pierwszy tylko kilka miesięcy stawy go zaatakowały -------także pieska fajnie miec ,ale i obowiązek
66 736 2016-06-14 07:36:27
Baba sniadanie pyszne pozdrawiam
Dziewczyny pozdrawiam wszystkie
Zaraz będę wisiała na telefonie ,muszę umówić sie do specjalistów ,jak bedą zapisy na następne półrocze hi hi
66 737 2016-06-14 08:17:49
Dzien dobry.
Skorzystalam z przepisu Magi na omleta i zjadlam rano....z polowa pomidora. Bardzo sycace.
Blanko mnie tez czeka pewnie problem jako kobiety w drugim zwiazku. Na razie jest ok. Choc moje dzieci sa blizej i jest normalnie...
Ale faciowi przykro jak jego dzieci sie oddalaja i patrza tylko na kase. I tak jest wszedzie...
Byle zony buntuja...a wez idz do ojca niech da..
Tylko zapominaja, ze ojciec ma tez uczucia i chcialby z dzieckiem pogadac o dupie maryni...
Blanko popieram Cię ze nie reagujesz na zagrywki corki mena....
Potem wyszlabys na najgorsza....
Ja tez na poczatku angazowalam sie namawiając do kontaktów...nikomu to nic nie polepszylo...ani w moich relacjach ani a ich.
Dziecko jak jest nastawione na kase...to widac...
Moje dzieci same dzwonia do taty...tata a co tobisz a kiedy mozemy przyjechac...i np jada tam i mowia ale bylo fajnie pomagalismy tacie robic porzadki na podworku i w zagrodzie psa a wczoraj grablilismy trawę....
To znow pieka razem ciasto albo robia dla taty sniadanie...
Jego partnerka super opiekuje sie moimi dziecmi...jest bardzo mloda...a potrafi.
Nie widzialam jej nigdy na zywo, ponoc mnie nie lubi hihi bo jest zazdrosna...
No ale ja to rozumiem..jakos nie mam zalu...
Z kolei moj byly kiedys przyszedl do dzieci a obecny byl w domu...ja na zakupach...przychodze...a oni sibie gadają o meblach...o telewizorach...
Moj ex wyrazil calkowite pozwolenie na wychowywanie dzieci. Dostaja kary i nagrody ale tez sa lody i wspolne wyglupy.
Przykre to gdy ze swoimi dziecmi ma sie gorsze relacje niz z dziecmi partnera lub partnerki.
Ech...
Ale zdrowie najwazniejsze
Blanko ja Cie popieram...
66 738 2016-06-14 09:16:48
Witam. 
U mnie słońca niet... zachmurzone niebo mogło by trochę popadać.
Zapraszam na wspólny taras

Pozdrawiam was wszystkie bardzo,bardzo ...
66 739 2016-06-14 10:07:33
Siemka ![]()
U mnie słonecznie i piknie ![]()
Mały w szkole.
Córka pojechała na wycieczkę do parku iluzji.
Mąż w pracy.
Ja się plączę po domu, znaczy sprzątam.
Piszecie o relacjach z dorosłymi dziecmi.
Nie wiem co jeszcze przede mną, ale nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiej sytuacji,
że moje dziecko miałoby np odwrócic się ode mnie.
Kompletnie też nie rozumiem sytuacji, gdy np. rodzic rozstaje się z rodziną, zakłada drugą, a z pierwszymi dziecmi nie utrzymuje kontaktu.
Nie wiem jaką krzywdę mogłoby wyrządzic jedno drugiemu (rodzic-dziecko), żeby oboje nie chcieli siebie znac.
Nieraz nawet w przypadku morderców ich rodzice nie wyrzekają się ich i nadal mają kontakt.
Dziecko, przecież zawsze będzie naszym dzieckiem.
Nawet jeśli zrobiłoby coś złego, to wraz będzie w sercu rodzica.
Mimo, że to serce może byc bardzo pokaleczone.
Pozdrawiam wszystkie.
66 740 2016-06-14 10:50:23
Siemka
U mnie słonecznie i piknie
Mały w szkole.
Córka pojechała na wycieczkę do parku iluzji.
Mąż w pracy.
Ja się plączę po domu, znaczy sprzątam.Piszecie o relacjach z dorosłymi dziecmi.
Nie wiem co jeszcze przede mną, ale nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiej sytuacji,
że moje dziecko miałoby np odwrócic się ode mnie.
Kompletnie też nie rozumiem sytuacji, gdy np. rodzic rozstaje się z rodziną, zakłada drugą, a z pierwszymi dziecmi nie utrzymuje kontaktu.
Nie wiem jaką krzywdę mogłoby wyrządzic jedno drugiemu (rodzic-dziecko), żeby oboje nie chcieli siebie znac.
Nieraz nawet w przypadku morderców ich rodzice nie wyrzekają się ich i nadal mają kontakt.
Dziecko, przecież zawsze będzie naszym dzieckiem.
Nawet jeśli zrobiłoby coś złego, to wraz będzie w sercu rodzica.
Mimo, że to serce może byc bardzo pokaleczone.Pozdrawiam wszystkie.
Strzałeczko popieram ,nie ma takiej opcji abym się mogła obrazic na swoje dziecko( na wieki wieków)
to jest po prostu nie realne.
Zawsze były są i będą małe konflikty,sprzeczki, niedomówienia.
66 741 2016-06-14 10:59:21
Strzałko.
Sprobuj sobie wyobrazic...ze rizwodza sie rodzice...nie bylo przemocy, alkoholu....
Tak tez bywa.
I dzieci mieszkaja z mama.
Tata dzwoni, umawia sie np. na niedziele i jak juz jest niedziela dostaje telefon, ze spitkanie odwolane. Przekladaja na za tydzien...i znow matka lub dzoecko dzwoni....wiesz jutro nie mogę bo ide na basen....itp itd...
Ile taki ojciec moze sie prosic?
Gdy dziecko ma np 10 lat...
Albo dostaje dziecko i co godzine telefon od matki...co robicie? A dlaczego poszedles z dzieckiem nad morze? A czemu je lody?
Czy taki ojciec jest niepelnosprawny umyslowo? Czy biorac dziecko do siebie...tuz przed wyjaciem na spacer musi pytac matke?
W koncu czlowiek sie zniecheca...
Moze isc do sadu...i moze miec przyznane widzenia...ale w takie "rozgrywki" sa wplatywane dzieci. Sama osobiscie bylam na rozmowie takiej jako dziecko...Mialam ze 3 lata i pamietam. Pani byla uprzejma...nie balam sie...ale roznie bywa...
I czyja wtedy jest wina? Matki? Ojca?
Potem piszesz do dziecka chocby sms...i dostajesz histeryczny telefon od matki...ze sie nie interesujesz....a jak masz sie interesowac, gdy kazdy teoj ruch jest cenzurowany?
No niestety czesto za zle relacje odpowiadają matki.
Ale znam super rodzine...super coreczke...mamuniu...tatuniu...mowila...
Zakochaka sie w narkomanie...tak dokuczyla rodzicom, wrzucila nawet cos przez okno....jakis gaz...ze teraz jest sprawa w sadzie....
66 742 2016-06-14 12:54:09 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2016-06-14 13:04:48)
Witam Stokrotki
U nas chwilę pada a za chwilę świeci słońce.
Ja jestem chyba chora psychicznie albo pieprznięta.
Jak pisałam,że wróciłam w nocy,to mi jeden dzień uciekł .
Wróciłam prawie nad ranem,trochę się przespałam i pojechałam na Chrzciny wnuczki.
Jak wróciłam,poszłam spać i jak się obudziłam,to mysłałam,że dopiero przyjechałam z wakacji.
Baba tak fajnie pisała na bieżąco ,co jadła ,co robiła i gdzie była.
Ja tylko tak w skrócie.
Hotel był olbrzymi,ale ja lubię takie ,bo jest w nich i urozmaicone bardziej jedzenie i dużo innych atrakcji.
Jadłam w kółko to samo,choć wybór potraw był olbrzymi i jak dla mnie poza wszystkimi wędlinami ,było smacznie.
Żeby się o tym przekonać popróbowałam po łyżeczce większości.
Na śniadanie jadłam ok 6 plastrów smażonego bekonu,który był dla Anglików i do tego robiłam sobie sama sałatkę z pomidorów,ogórków zielonych,konserwowych,papryki ,cebuli i sera jak nasza Feta.Potem kawa i 3 ciastka i na deser arbuz.
Raz tylko jadłam naleśniki pieczone na sali przy gościach.Większość jadła je codziennie.
Na obiad jadłam zawsze jakąś rybę z taką samą sałatką jak na śniadanie.
Potem też kawa ,ciasto i arbuz.
Na kolację pizze ,też pieczoną w piecach na widoku gości,potem kawa ,ciastka,lody i arbuz.
Cały dzień były ciepłe i zimne napoje ,oraz wszystkie alkohole.
To było w cenie wyjazdu.
Raz wypiłam kieliszek wina.
Mimo,że i na obiad i kolację były też kurczaki,mięsa w sosach i mielone,spagetti z róznymi sosami i jakieś zapiekanki i dziesiatki róznych warzyw,to ludzie i tak narzekali na mały wybór,bo nie było schabowych panierowanych z kapustą.
W basenie była bardzo zimna woda.Ilość łóżek nad nim wystarczająca.
Plaża piękna, szeroka ale ceny łóżek i parasoli bandyckie.
Taki kpl. czyli łózko i parasol kosztował 20 Lewa ,czyli 46 zł dziennie.
Wiem,że np we Włoszech ,jeszcze drożej to kosztuje ,ale tam przeciętna pensja nie wynosi 1000 zł,jak w Bułgarii.
Woda w morzu wydawał się ani ciepła ,ani zimna,bo miała powyżej 20 stopni a temperatura w cieniu 23 stopnie.
Moje towarzystwo nie najeździło się pod dostatkiem skuterami wodnymi ,bo wypożyczenie jednego na godzinę kosztowało ponad 500 zł.
Brali je na 15 minut.
Rozrywką w hotelu było coś a la dancing.
DJ śpiewał do podkładu z płyty przeboje ,w tym też Polskie.
Zawsze kilka par tańczyło.
A teraz wrażenia.
Jeżeli nie ma się 20 lat i nie jest się imprezowiczem,to mozna jechać tam tylko poza sezonem.
Tak to jest jedna wielka imprezownia i setkami restauracji czynnych do rana.
Takie są i Złote Piaski i Słoneczny Brzeg.
Małe miejscowości są spokojniejsze.
Znam dobrze Bułgarię z lat 70 i okresu stanu wojennego.
W tej miejscowości co byłam ,czyli Słonecznym Brzegu było kiedyś 60 hoteli.
Rozbudowano ją po 2000 roku i teraz jest tam 600 hoteli.
U nas nie ma takiego powiedzmy to kurortu ,w którym są tylko hotele ,restauracje i sklepy.
Tam nikt poza sezonem nie mieszka.Wszystko zamiera ,przyjeżdżają ekipy remontowe.
teraz dla Blanki,co tam jest okropne.
Przede wszystkim podejście Bułgarów do turystów.
Oni wszystko robią ,jak za karę,bez najmniejszego uśmiechu.
Są ciągle źli na wszystko i aroganccy.
Bród w hotelach,jest tak nagminny,ze nie mozna zwracać na niego uwagi,bo by miało się wakacje zepsute.
Tam,jak sprzątacz jest od zbierania kubeczków plastikowych,to papierka już nie podniesie.A ten od talerzy ,nie wysypie z popielniczki.
Mimo ,że to nie był jeszcze sezon,było już mnóstwo spitej i naćpanej młodzieży.
Ale po to tam przyjeżdżają.
Olbrzymia ilość sklepów typu sex shop i aptek z olbrzymimi reklamami wiagry bez recepty.
Jedynie co zaliczyłam to wycieczka do Nessebaru. Byłam tam wielokrotnie już 40 lat temu.
mam z tamtych czasów fotografie.
Jest to miasto z zabytkami wpisanymi na listę UNESCO .
Teraz robiłam mało zdjęć ,jedynie fotki naszego towarzystwa.
Zaraz je przejrzę i wrzucę jakąś do Basi,żeby zamieściła.
66 743 2016-06-14 12:54:21 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-06-14 13:02:56)
Hej dziewczyny
Babo, Basiu, Magi
dzięki za poczęstunek, chociaż wirtualny.
Dziewczyny u mnie w rodzinie nie ma rozbitych małżeństw,
więc mało mam do powiedzenia w tym temacie.
Co do mojego syna to byłam bardzo z nim zżyta do 16 roku życia,
a potem przyszedł moment, że poznał dziewczynę teraz jest jego żoną
i powiedział jednego dnia "mamo czas opowiadania się skończył".
Zrobiło mi sie smutno, ale zrozumiałam.
Teraz są momenty, że opowiada, ale to na zasadzie kiedy ma ochotę.
Jedno co mogę powiedzieć to bardzo przejmuje sie moim zdrowiem,
wścieka się, jak biorę sie za pracę, którą on uważa, że jest dla mnie za ciężka.
Poza tym on ma swoją rodzinę, a my rodzice żyjemy swoim życiem
i niech tak pozostanie.
Marysiu
pilnuj dla mnie miejsca na tym tarasie, dojadę. ![]()
Gochnia
cierpliwie czekamy na Ciebie, nie spiesz się.
Baba
czekamy na relację.
Ogarnij chatkę, a potem pokaż i opisuj gdzie byłaś i co widziałaś.
Grażynko
jakby coś złego się działo to na pewno by dzwonili.
Nie przejmuj sie naprzód.
Blanko
dobrze robisz, po chorerę Tobie spięcia.
Żyj sobie spokojnie bez córeczki.
Wstałam o 9,00 lało, jak z wiadra, zjadłam banana, wypiłam herbatkę,
powspominaliśmy z piknym stare czasy, a teraz mam czas na laptusia.
Mięso sie pyrkoli dla piknego, ja mam polędwicę upiekę na sucho + ziemniaki + surówki i koniec z garami.
hihihihi takiemu to dobrze.... ![]()
Nanusia
zakończyła na wycieczce, poczekamy na ciąg dalszy.
Miłego dnia dla wszyściutkich piszących i czytających.
66 744 2016-06-14 13:17:47 Ostatnio edytowany przez Marta456 (2016-06-14 13:18:21)
Dzień dobry
Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za kondolencje, słowa wsparcia i otuchy.Nawet nie wyobrażacie sobie,jak to wiele dla mnie znaczy.Muszę jeszcze przeżyć jutrzejszy dzień (o 9.00 jest pogrzeb),a potem powoli (mam taką nadzieję)będę powracać do normalności.
66 745 2016-06-14 13:32:34
Dzien dobry Stokrotki !!
u mnie slonecznie i cieplutko ..ale patrze na pogode ..i w czwartek przelotny deszcze ,ale dobrze bo dawno nie padalo ,codziennie podlewam moje kwiatuszki ...a rosna jak na drozdzach !!
BABO,STRZALO nigdy nie bylyscie w takiej sytuacji ,wiec nie macie porownania .... BABO ,a teraz przyklad ....jestes z menem ,jedziecie 150 km do jego corki do akademika...bo ona tylko dzwonila do ojca jak trzeba bylo dac kase ,albo cos wlasnie dostarczyc.... przyjezdzacie a jej pierwsze slowa ..to nie ,dzien dobry ,czesc ....tylko ty mozesz wejsc ...ona NIE ....jak bys sie czula ??? ty jako kobieta.... i on jako ojciec takiej corki ....jak sam powiedzial wstyd mu bylo ....i powiedzial swojej corce ....ze jesli Krsytyna nie moze wejsc to ja tez nie wejde ....uwazam ,ze super sie zachowal .... wszyscy jego znajomi mowia ,ze byla fajna babka ,jest pielegniarka , wiem ,ze duzo plakala z powodu jego corki ,nigdy slowem sie nie odezwala ,on lagodzil wszystkie konflikty . a ja mysle ,ze ta gowniara poczula ,ze moze jej chodzic po glowie i dlatego tak ja traktowala .
Nanusia , mojemu synowi odradzila pani w biurze... Bulgarie ,duzo skarg ....
Milego dnia ...praca czeka ...
66 746 2016-06-14 13:42:01
Martuniu trzymaj sie cieplutko ,twoja mama dożyła pięknego wieku i niech spoczywa w spokoju
Dziewczyny ja tez nie moge nic powiedzieć na temat dzieci i relacji ,bo mam tylko bobaska 45 lat w zgodzie kłótni i milosci ,wszystko razem
W mojej rodzinie tez nie było rozwodów z tamtego pokolenia
Zawsze moj starszy syn mowi ty mama nie znasz życia ,jestes cały czas z tata ,noi taka prawda
Dobrze mi z tym ,a czy drugi ,trzeci byłby inny napewno gorszy ,bo moj jest pan i władca ,a ze ogłada sie za dziewczynami po to ma oczy hi hi jak sam twierdzi ze tylko to mu zostało hi hi oj faceci tak maja
Umnie leje od rana ,odkurzylam ,zapisałam sie do specjalistów ,ludzie na sierpień i wrzesień
Ale kardiologa jeszcze nie ma zapisów
66 747 2016-06-14 13:43:41
Codziennie łapią mnie kurczę w łydkę ludzie
Dzisiaj mi sie śniło ze tańczyłam tak pięknie z jakimś facetem po całej sali ,tak w rytm tańczyliśmy
66 748 2016-06-14 13:43:57
Marto
jeszcze jutro, jakoś przeżyjesz, a potem praca na działce da zapomnienie i wytchnienie.
66 749 2016-06-14 13:44:31
Wifa
Już więcej nie napiszę ,bo ciagle nie mam uprawnień do tej strony ,co mnie wkurza.
jedyne co napiszę o patchworkowych rodzinach,to to,ze nie wolno nic złego opowiadać dzieciom o ich matce ,czy ojcu.
To są ich rodzice ,które one kochają .
Nasze sprawy,czyli dorosłych,są tylko naszymi.
Mam jeszcze pytanie niedyskretne hi hi do Magi
Ten Twój smarkul,o ile jest młodszy od Ciebie ?
Basiu
Opaliłam się aż za mocno,bo pod parasolem było mi chwilami zimno ,bo ja zmarzlak.
Przytyłam tylko 1,5 kg,wiec uważam to za sukces,jedząc kilkanaście ciastek dziennie.
Jak robiłysmy sobie z Wifą fotki ze 4 lata temu ,to wagę miałyśmy podobną.
teraz nasze wagi rozjechały się o kilkanaście kilogramów.
Tyle ,że Wifa je żeby żyć ,a ja żyję żeby jeść ![]()
66 750 2016-06-14 13:49:20
Ja jak gdzieś wyjeżdżałam zagranice to jadłam ,bo próbowałam kuchnie zagraniczne
Lubię tajlandzka ,francuska oj śniadania pyszne ,ciasta
Węgierska gulasz ostry
Rumunia kawa była wspaniała
Czechy piwo i knedle
Rosja oj tam to wszystko co unas hi hi
W bulgari nie byłam moj był hi hi
66 751 2016-06-14 13:51:00
Jak robiłysmy sobie z Wifą fotki ze 4 lata temu ,to wagę miałyśmy podobną.
teraz nasze wagi rozjechały się o kilkanaście kilogramów.
Tyle ,że Wifa je żeby żyć ,a ja żyję żeby jeść
Nanusia
co zrobię, jak ja nie mam apetytów.
Mam to zdjęcie w tym laptusiu.
66 752 2016-06-14 14:49:04
Nanusiu....to tyle dobrego ci zjadłas i opalilas sie. Ale wazne ze bylas. A czy tam jechaliscie?
Ja stesknilam sie za Twoim chlebkiem. Kupowalam zytni taki ogromny i myslalam o Tobie.
A jak tam chleb?
Blanko...no bardzo niemila sytuacja...dla wszystkich. I dla Ciebie pewnie tez...mimo ze wtedy nie dotyczyla Ciebie...ale co by bylo z weselem, prawda?
Ale nie ma co sie zastanawiac. Zyj jak zyjesz a mysle ze dobrze. Nie musisz miec przybranej córki. Masz nas ![]()
Morawsko to od tych nocnych tancow te skurcze hihi... to byl taki sen jak u Kopciuszka...
Moze przyjdzie ksiaze z pantofelkiem...
66 753 2016-06-14 15:28:06
Witam dziewczynki i nie wiem od czego zacząć ale chyba od Marty , Martusiu jesteśmy myślami wraz z Tobą a jak dopadnie Cię kiedyś dół to pamiętaj że my tutaj zawsze dla Ciebie jesteśmy.
O rodzinach składanych w scyzoryk nie będę na razie pisała bo mam ogromne doświadczenie ale to może kiedyś.
A teraz napiszę Wam że noc miałam masakryczną, Lakuś czymś się zatruł, całą noc wymiotował a o godz 5.00 rano byłam z nim u weterynarza. Dostał 3 zastrzyki i do domu a w domu dostał krwawą biegunkę i dopiero później zobaczyłam ją też u mnie na łóżku i na ścianie tak niedawno wymalowanej. No cóż piesek to też członek rodziny i swoje prawa chorutkiego ma. O godz 10.00 byłam z powrotem u weterynarza bo okropnie rzęził i na przemian krwawe biegunki i wymioty na łapkach już nie mógł się utrzymać, dostał jeszcze 2 zastrzyki , zrobiliśmy badanie krwi i Usg i kroplówkę. Gdy zbieraliśmy się do domu to zauważyłam wraz z lekarzem że kroplówka razem z krwią przez niego przelatuje a USG wykazało że jest ciężko zatruty, śluzówka zniszczona i jelita nabrzmiałe bardzo więc nie przyprowadziłam Lakusia do domu tylko przekazałam do szpitala , bo w domu by nie przeżył, w tej chwili jest walka o jego życie i kroplówki będą przelatywały stale aż zaczną leki się zatrzymywać w jego organizmie. Ja do domu doszłam ok 14.00 okropnie przesączona smrodem więc w taxi już nie pakowałam się bo cuchnęłam na km i na piechotą spory kawał drogi.
Wieczorem mam dzwonić a jakby coś złego się stało to do mnie zadzwonią ale liczę na silny organizm Lakusia ma dopiero 2,5 roku , był silny i zdrowy. Ależ wam napisałam ze szczegółami ale jak nudze to omińcie troszkę czytania zwłaszcza te co piesków nie mają.
66 754 2016-06-14 15:43:41
Oj klaudynko jak nie urok to ,takie to zycie ,ludzie chorują psy chorują
Przed chwila moj starszy syn poszedł do lekarza ,bo ma gorączkę ,nie mógł pójść do pracy
Zobaczymy co za wirus
Moj miał w pracy zawroty ,ale przeszło ,ja sie wszystkim denerwuje ,płacze zwariować idzie
Człowiek czym starszy tym wrażliwszy
66 755 2016-06-14 15:46:58 Ostatnio edytowany przez Nanusia (2016-06-14 15:53:02)
Klaudynko
Dobrze,ze zostawiłas pieska w szpitalu.
Tam się nim odpowiednio zajma.
też miałam zatrute i koty i psy i nieraz któraś z rzędu kroplówka stawiała je na nogi.
Lakuś jet silny,to sobie poradzi.
trzymam za Was kciuki.
Będzie dobrze.
Sandro
Ja nie jem żadnego chleba,ale moje towarzystwo jadło różne i bardzo chwaliło.
To jest tak biedny naród,ze musi mieć dobry chleb,bo to podstawa.
Leciałam samolotem