..I nas jest odwrotnie-jak Kiepski zwraca się do mnie po imieniu,to już wiem ,że jest w stanie dużego spożycia
Bo na co dzień to jestem Mała, Mamula,Mamciś ,Kicia albo Baba
Smarkul od zawsze i zawsze nazywa mnie Słońcem, jakbym normalnego imienia nie miała...
Kiedyś nasza dentystka chciała przyśpieszyć termin wizyty niestety, zgubiła mój numer komórkowy, ale wiedziała gdzie pracuję, więc zadzwoniła do roboty:
- dzień dobry, czy mogę mówić z panią...z panią...z panią.... - najwyraźniej moje nazwisko wyleciało jej z głowy - no! z panią Słońce!
I wiecie co? Koleżanka od razu wiedziała o jakie słońce chodzi..
Poczytałam o zębach i od razu wszystkie poczułam, nawet te sztuczne..
U mnie implanty też odpadają, w dodatku zgryz mam ponoć taki, że klękajcie narody!
Teraz jeszcze leukoplakia doszła, w którą nie do końca wierzę...
Bachasiu czereśnie bez "lokatorów", jedz śmiało!
Strzałko ze mnie pijok straszliwy, rano kawa, w pracy najpierw pokrzywa, potem czystek, w między czasie woda, w domu ostropest i herbatka zielona:-)
Zmykam do wanny i na masażyk:-)












