Hej dziewczyny
czytam was godzinę.
Gochnia
jestem wzruszona , bardzo...bardzo dziękuję. Wielki buziak.
Klaudynko
te Twoje psy to zjadłyby mnie na deser.
Marysiu i nie tylko Twoje
uwielbiam wasze wklejki i kawały.
Wczoraj najpierw przyjechała Selenka z mamą, a za chwilkę dobił syn.
Zrobiłam obiad, po obiedzie przyjechała szwagierka i znajomi.
Pikny rozpalił grilla, ja zastawiłam stół i buuuuuuu zaczął padać deszcz.
Przeszliśmy do ogrodu zimowego. Po momencie wyszło słońce,
wiec powrót na dwór.
Balanga była prawie do 22,00.
Przyznam , że po przyjściu na górę poczułam się bardzo zmęczona.
Umówiliśmy sie na tance za dwa tygodnie, zobaczymy czy wypali.
Klaudynko
wreszcie sie czekałaś wiersza, zasłużony i do tego fajny.
O Twoich wierszach znasz moje zdanie.
Babo
szalej dopóki możesz, bo potem będziesz żałować.
Cieszę się, że jesteś zadowolona.
Czekamy na fotki po przyjeździe.
Mogłabyś przeszyłaś przez hosting, spróbuj podaję link.
Zdjęcia zmniejszaj do 600 x 800 pikseli.
http://postimage.org/
Basiu
bez Twojej rannej kawki byłoby smutni na łączce. 
Blanka
widać, że upał dokucza, bo zmniejszyłaś ilość słów pisanych.
Czytuniu
Ty chyba doczekałaś sie najwięcej wierszy od Klaudynki.
Elu
buźka i przesyłam dobre fluidy na następny tydzień.
Grażynko
masz rację dzieci to nasza radość.
Lucynki
nie widać, chyba jest na wyjeździe.
Morawko
bobasek marudzi, ale co bez niego byś zrobiła, hę?
Marto
jak najmniej pracy.
Sandro
nie przedobrzyj,
bo Baba dobrze pisze z tkanki tłuszczowej zrobią się mięśnie,
a waga będzie stała. Wszystko z umiarem.
Anusiu
pij więcej wody przeczytałam , że jej brak może być powodem bólu głowy.
Megi
tylko nie szalej, bo młody sie załamie.
Wszystkie dziewczyny serdecznie pozdrawiam.