Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

66

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

fakt,nie wiem kim on jest. ale dlaczego od razu zakladac ze to jakis morderca? zyje i ciesze sie z tego,gdyby mialo sie cos stac to juz by sie stalo. on poza imieniem,wiekiem i miastem (sredniej wielkosci)nie wie nic.kiedys powiedzialam mu o szkole ale pokasowalam dane zeby nie wiedzial jaka klasa itp,pozatym powiedzialam mu ze zmieniam szkole.
Nie wiem czy dobrze , ale zrozumiałam że uważasz że nie mam życia realnego tylko internetowe?
Wcześniej pisałam przecież wszystko. Mam przyjaciol,spotykam sie z nimi,w internecie bywam ale glownie po to zeby miec kontakt z moimi ludzmi, nie jestem w stanie spotykac sie ze wszystkimi,a kilka osob wyjechalo za granicę to tym bardziej.
Mysle ale to chyba normalne. Mysle tylko i wylacznie o tym ale juz nie czuje  wiekszych emocji.
I to ja sama do niego napisalam.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Jestem coraz blizej rozwiazania zagadki !!!

68

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?
d0r napisał/a:

Jestem coraz blizej rozwiazania zagadki !!!

Tego, że ktoś się Tobą bawi i robi w bambuko?
Też tak zakładamy wink

69

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Tak Leila wink
Wyobraź sobie że wczoraj szukałam czatu a znalazłam całkiem przypadkiem badoo  i tak sobie z ciekawości przejrzałam,na chyba 3 stronie był ON wink
I dane w ogole inne niz mi podawał, rok starszy,inne imie, tylko miejscowosc sie zgadzała.
Sprawdzilam na facebooku gościa, patrze w związku, przejrzałam zdjęcia,pierwsze co to szok.
Mysle napisac czy nie,ale w koncu napisalam mimo ze byl na niedostepnym, myslalam ze mnie rozniesie..
Haha wyobrażam sobie jaką minę musiał miec.
Myslalam ze jest inteligentniejszy a wpadł od razu.Powiedziałam tylko że dotarłam do ludzi którzy mieli wypadek( o ktorym mi mowil) i do chlopaka ktorego zdjecia mi wyslal.
Zobaczcie sami wink
Ja
23:18:14
jesteś teraz?
ktoś
23:19:32
Tak
Ja
23:19:52
Masz czas zeby pogadac?
ktoś
23:22:59
Ok
Ja
23:23:10
Ale bedziesz ze mna szczery ?
ktoś
23:23:24
Ta co mi zalezy
Ja
23:23:43
No dobra wiec powiedz mi o co w tym wszystkim chodzi?
ktoś
23:24:25
O co chodzi? Oficjalne zaproszenie na pogrzeb potrzebujesz?
Ja
23:24:36
Prosze Cie, nie klam ok?
ktoś
23:25:23
Wtorek 12. Przyjedź jak chcesz i nie zarzucaj mi kłamstwa
Ja
23:25:46
A Ty nie klam w oczy
23:25:54
a wlasciwie prawie w oczy bo gadalismy ponad miesiac czasu
23:26:23
Dotarłam do chlopaka, ktorego zdjecia mi wyslales, do ludzi ktorzy mieli ten wypadek. Nie mam do Ciebie zalu tylko chce wiedziec czemu
23:26:33
I nie reaguj agresja
ktoś
23:26:56
Chyba cie coś po.....
Ja
23:27:08
Przestan juz grać
23:27:21
I tak jest to nasza ostatnia rozmowa a w realu sie nie zobaczymy wiec wyluzuj
ktoś
23:28:29
Nie masz pojęcia o niczym
Ja
23:28:39
Jak o niczym?
23:28:44
Co masz na mysli?
ktoś
23:30:04
Whatever
Ja
23:30:32
Wytlumacz mi o co chodzi, poczekam
23:30:38
I nie oklamuj mnie kolejny raz
ktoś
23:31:13
Nie mogę. Naprawdę.
Ja
23:31:17
Proszę
ktoś
23:31:51
Po co chcesz wiedzieć?
Ja
23:32:30
Bo mnie tyle czasu okłamywałeś więc chyba mi sie nalezy jakies wyjasnienie nie sadzisz?
ktoś
23:34:08
Dziewczyno z czym? Ze zdjebiem? Wiem kurwa źle wyszło nie zmienię tego ale nie mów ze cie oklamywalem
Ja
23:34:34
Nie tylko ze zdjeciem. Z tym wypadkiem itp też. Nie zmienisz ale chce znac prawde
ktoś
23:35:03
Jakos musialem umrzeć
Ja
23:35:17
Nie odpowiadaj tak wymijajaco
23:35:21
Kim Ty wlasciwie jestes?
ktoś
23:36:34
Tym kim mówiłem. Nie chciałem bys pamiętala mnie źle kiedy się dowiesz więc wolalem odejść tak
Ja
23:37:37
A myslisz ze ja bym nie doszla prawdy? Jestem sprytniejsza niz myslisz. Moglabym dojsc kim wlasciwie jestes tak naprawde ale nie chce Ci swinstwa robic...

ktoś
23:38:17
Możesz dochodzić. Już wiesz.
Ja
23:38:25
Jak wiem?
23:38:37
Nie wiem teraz o co chodzi
ktoś
23:39:00
Już wszystko wiesz.
Ja
23:39:11
Tzn??
ktoś
23:39:17
Jak dotarlas do mateusza?
Ja
23:39:23
Mam sposoby
23:39:30
I Ty jestes Mateuszem a nie Lukaszem?
ktoś
23:40:12
Nie skąd
Ja
23:40:20
Mow wprost bo ja nie mam zamiaru sie domyslac
ktoś
23:40:37
Nie nie jestem
Ja
23:41:42
To kim w takim razie?
23:42:06
Powiesz mi wszystko od poczatku do konca?
ktoś
23:43:00
Nie powiem bo resztę znasz
Ja
23:43:09
Jaka reszte?
ktoś
23:43:37
Wszystko
Ja
23:43:55
Ale skad ja mam wiedziec? Co masz na mysli?
ktoś
23:44:16
Wszystko znaczy wszystko
23:44:31
Tylko wygląd i wiek sie nie zgadza
Ja
23:44:37
Ile masz lat?
ktoś
23:44:59
25
Ja
23:45:13
Niewielka roznica
ktoś
23:45:31
Ale jednak
Ja
23:45:33
Miales ten rytual czy tez oszukales?
ktoś
23:46:01
Takiego chuja to ze mnie nie rob
Ja
23:46:16
;]
23:46:46
Na przyszlosc tylko pamietaj ze jak chcesz wkrecac mlodsze dziewczyny to nie kazda jest naiwna nastolatka
23:46:54
Ani manekinem bez uczuc
ktoś
23:47:16
Z czym niby wkrecilem??
Ja
23:47:44
Ogolnie mi chodzi o to ze jesli  chcesz kims sie pobawic w wirtualnym swiecie
ktoś
23:48:30
Nie chciałem sie bawić to sie wymknelo spod kontroli
Ja
23:48:47
Bo?
ktoś
23:49:19
Nieważne to już
Ja
23:49:26
Ważne...
ktoś
23:53:11
Niestety już nie. Za późno na to.
Ja
23:53:21
Dlaczego?
ktoś
23:53:55
Bo jak sama mówisz, to ostatnia rozmowa?
Ja
23:54:16
A widzisz jakiś sens w kontynuowaniu znajomosci?
Ja
00:04:18
Czemu mi nie powiedziales wprost ze nie chcesz miec kontaktu?
Wkurwiam Cie czy co?

ktoś
00:05:22
Kurwa chciałem mieć dlatego ci nie powiedziałem prawdy bałem sie kurwa teraz rozumiesz??
Ja
00:06:22
Myslalam ze bylismy na tyle blisko zeby ze soba szczerze gadac
ktoś
00:07:27
Co ci miałem powiedzieć? Wysłałem ci zdjęcie kolegi ale teraz żałuje przepraszam??
Ja
00:08:10
chocby nawet...
ktoś
00:08:26
Nie potrafilem
Ja
00:08:44
Szkoda
00:08:50
A ta Marta tez zmyslona?
ktoś
00:09:07
Nie żartuj tak
Ja
00:09:25
A skąd ja moge wiedziec.Nie mam podstaw zeby Ci wierzyc
ktoś
00:09:56
Ok
Ja
00:12:34
W kazdym razie wypadek to najgorsze co moglo Ci przyjsc do glowy, tak na przyszlosc
ktoś
00:14:12
Jedne co przyszło
Ja
00:14:43
to nastepnym razem przemysl a nie tak pochopnie...
00:17:08
a oprocz zdjecia byly jeszcze jakies inne powody?
ktoś
00:18:03
Jeden... ale powiązany z nim
Ja
00:18:10
jaki?
ktoś
00:18:49
Nie chciałem żebyś mnie przez to znienawidzila
ktoś
00:20:49
Ja poprostu sie bałem. Wiem ze to bez znaczenia ale przepraszam cię.
ktoś
00:26:48
Teraz wiem ze to zła droga. Naprawdę.
Ja
00:27:05
mam nadzieje ze to nie sa puste slowa
ktoś
00:27:18
Nie sa
Ja
00:28:18
No to chociaz jeden powod do usmiechu jest
00:28:25
I jeszcze cos, zapomnialabym
00:28:51
Nie rób sobie nic,ok? Idź do tego kościoła tak jak wcześniej gadaliśmy
ktoś
00:30:30
Paulina ja już nie mam po co tam iść. Wiele sie stało ostatnio. Ale olej to bo tak bd najlepiej. I dziękuje ci za wszystkie chwile. Były dla mnie ważne. Nic sobie nie zrobię.
Ja
00:32:32
Co się stało?
ktoś
00:35:10
Zmieniłem sie. Poprostu. Prawda jest taka ze chujem bylem i nim zostane. Satanizm tylko był dla mnie zasłona bym myślał że to dlatego.
Ja
00:36:08
Dlaczego sądzisz że jestes chujem? Komus cos zrobiles czy jak?
ktoś
00:37:49
Bo jestem. Nie szanuje ludzi. Nie doceniam tego co mam.
Ja
00:39:21
z każdej sytuacji trzeba wyciagnąć wnioski bo każdy popelnia jakies bledy i to nie jest zle, wrecz przeciwnie
ktoś
00:41:27
Za dużo ich było
Ja
00:42:16
zawsze moze byc wiecej wink
ktoś
00:42:34
I pewnie bedzie...
Ja
00:42:58
wyslesz mi swoje prawdziwe zdjecie?
00:43:15
trzymam kciuki zeby nie bylo
ktoś
00:43:57
Wyśle ale nie dzisiaj ok... jutro... na komórce nie mam.
00:44:20
Tylko wiesz, do pięknych nie należę
Ja
00:44:35
Z komorki piszesz?
00:44:54
Nie jestem od oceniania urody. Po prostu chcialabym widziec czlowieka z ktorym rozmawiam
ktoś
00:44:56
Tak nie mam kompa tutaj
Ja
00:45:06
ok
00:45:33
a facebooka masz?
ktoś
00:46:12
Usunalem bo był powiązany z moim numerem...
Ja
00:46:40
Spoko
00:49:04
Jak coś to mnie nie ma
00:49:06
dobranoc
ktoś
00:49:23
Dobranoc


Nawet juz nie wiem czy chce to zdjecie.... Z jednej strony jestem ciekawa jak on wygląda, bo skoro wysłał mi zdjęcie takiego brzydkiego chlopaka ( widziałam wszystkie zdjęcia, on mi wyslal 3 na ktorych wyszedl nawet przystojnie) to jaki on musi byc skoro mowi ze do pieknych nie nalezy...

70

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

A idź..... Ostatnia rozmowa ale brniesz dalej...
I na pewno TERAZ będzie z Tobą szczery.
Nie komentuje.

Powodzenia

71

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?
Leila01 napisał/a:

A idź..... Ostatnia rozmowa ale brniesz dalej...
I na pewno TERAZ będzie z Tobą szczery.
Nie komentuje.

Powodzenia

Spójrz na koncowke.Niby byl na tel wiec ok.Ale nie jestem glupia,powiem ze chce zdjecie z kartką.
A potem gosciowi podziekuje

72 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-30 18:23:13)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?
d0r napisał/a:
Leila01 napisał/a:

A idź..... Ostatnia rozmowa ale brniesz dalej...
I na pewno TERAZ będzie z Tobą szczery.
Nie komentuje.

Powodzenia

Spójrz na koncowke.Niby byl na tel wiec ok.Ale nie jestem glupia,powiem ze chce zdjecie z kartką.
A potem gosciowi podziekuje

Ale po co Ci to?
Przecież przyznał się, że łga....


P.S. Twoja wola.

73

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Dziewczyna poprostu się zauroczyła i tyle..... Znajomość z tym typkiem poprostu ją tak wkręciła że ma klapki na oczach.
Na Twoim miejscu dałabym sobie spokój, co Ci da że on te zdjęcie Ci wyśle? Wtedy mu zaufasz? Jak sobie wyobrażasz dalszą znajomość? Jak oszukiwał to oszukiwać nie ma co się łudzić.

74

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Przeczytałam cały wątek i powiem tyle- wkręciłaś się na maxa i ciągle chcesz mieć z nim kontakt, mimo że mówisz że to już skończone że odpuszczasz i tak dalej... wiem że nie jest łatwo tak po prostu odpuścić, szczególnie w Twoim przypadku jest to znajomość bardzo emocjonalna że tak powiem, ale jedyne wyjście to olać gościa całkowicie i nie szukać ŻADNEGO kontaktu!! ściemnia aż się kurzy, i tu się nic nie zmieni, nawet jak ci wyśle zdjęcie, powie że już nie będzie i tak dalej... szkoda Twojej energii dziewczyno, no ale żeby do tego dojrzeć to potrzeba czasu.

Miałam kiedyś podobną sytuacje, jak byłam młodsza (czasy słit sikstin heh) też pisałam sporo z takim kolesiem z sąsiedniej miejscowości, jak się okazało nakłamał mi jak nie wiem, jedynie znałam jego prawdziwe imię. Oczywiście jego ściemy wyszły na jaw ale ja ciągle się łudziłam że może się zmieni, że przestanie mnie oszukwiać... teraz widzę jakie to było słabe. Tak samo jak ty kontaktowałam się z nim, chociaż sobie powiedziałam że już koniec, szukałam info o nim u znajomych w necie i tak dalej... mówię ci kilkanaście miesięcy udręki i po co? dopiero jak zmieniłam nr tel, poszłam do szkoły do innego miasta i całkiem się odcięłam to zrozumiałam jakie to było głupie i bezsensowne. Ty też dojdziesz do tego wniosku zobaczysz, ale trzeba powoli zacząć się od niego uwalniać... pokasuj nr czy coś na początek. Wiem że to łatwo tak powiedzieć ale kiedyś musisz z nim skończyć bo to do niczego dobrego cię nie doprowadzi.

75 Ostatnio edytowany przez TakiSobieKtośZwyczajny (2012-07-30 21:37:59)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Gość jest chamem, żeby nie było sam bywam wulgarny ale nie w taki sposób.. tak bezczelnie w kontrolowanej rozmowie rzucać mięsem na lewo i prawo.. Inteligent też z niego żaden, skoro od początku zamierzał grać i dał się złapać. d0r ja Ciebie doskonale rozumiem, od słowa do słowa i wkręciłaś się, tyle, że jak pisałem on nie był prawdziwy. Gratuluje wytrwałości w dążeniu do uzyskania informacji. Mierz zdecydowanie wyżej. Ten typek inteligencją, kulturą, wrażliwością ... do pięt Ci nie dorasta. W dodatku kopiowane schematy tematyk o których zapewne nie miał zielonego pojęcia. Przyjaciele internetowi to super sprawa ale miłości szukaj w realu. Pozdrawiam smile

76 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-08-04 02:29:44)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Leila po prostu chcialam sprawe do konca doprowadzic a nie tak zostawic a potem myslec co gdyby.
Gg chciałam zmienić ale nie zrobię tego.Nie pokażę mu że mnie to ruszyło.
Byc moze sam jeszcze przyleci ale powrotu nie będzie.Powiem szczerze ze przez chwile zwatpilam w facetów...
Mam mętlik w głowie,myśle co było prawdą a co nie,co w jego głowie siedziało.Jednak ludzie są nieprzewidywalni i kryją w sobie o wiele więcej niż mogloby sie wydawac wink Jeśli chodzi o mnie to nie potrafiłabym oszukać obcej osoby a co dopiero bliską - zzylam sie z nim,chociaż to był tylko internet.
W sumie dobrze że tak wyszło,dopiero teraz sobie uswiadomilam jaka bylam naiwna, gdyby nie intuicja to moze natrafilabym na gwalciciela albo jeszcze gorzej,
jesli umialby mna zakrecic to mogloby sie to zle skonczyc.A tak bede ostrozniejsza poprzez wczesniejsze doswiadczenie...
Napisze Wam jeszcze co do tego zdjecia to wysłał mi jakieś, chłopak z twarzy taki średni, w ogole szczuplejszy,nizszy..Nie taki zly,nawet przystojny.
Poprosilam go o zdjecie z kartką.powiedział że usb musi pozyczyc i wysle mi - jesli da rade to tego samego wieczoru.
Miał napisać sam, nie napisał przez jakieś 2 dni,napisałam tylko sms żeby dał znać chociaż że zyje,a nie jak kamien w wode.
Nie odpisał.Na gg tez nie, co lepsza widzialam ze skasowal mnie z tego numeru z ktorego mnie wkrecal jako znajomy.
Na tym swoim oficjalnym gg zmienil zdjecie w avatarze, czyli jest.I jakas godzine temu skasowal mnie z tego gg.Ja zrobilam to samo.
Juz nie napisalam,nawet mnie nie korci zeby go dodac od tak.Na początku troche przykro mi  sie zrobilo,ale teraz jest o wiele lepiej.
Ciesze sie,bo juz mialam dosyc niepewnosci.Pewnie nigdy nie dowiem sie kim jest i czemu tak zrobil.Martwi mnie tylko to że być może chłopak opisal mi swoja prawdziwa historię,i te mysli samobojcze to prawda,a bal sie ze mna zobaczyc, zauwazyl ze za daleko to poszlo i zerwal kontakt zebym potem nie cierpiala...Tego sie boje. Widze ze chwytal sie roznych sposobow zeby ten kontakt zerwac chociaz sam mowil ze nie chce zrywac...Od czasu poznania kilka razy zmieniał gg, i dzis przeglądając archiwum jego pierwszy nr dodalam do kontaktów od tak, nie wiem czy to zauwazyl bo nigdy nie robil sie tam dostepny i nagle gdy dodalam to ustawił jakiś opis, chociaz styl pisma nie ten,podejrzewam ze specjalnie to zrobił - nie widzialam bo to byla sekunda,ale jakis wierszyk do dziewczyny i K.C.O :* ,wczesniej jak pisalismy to mial w opisie'Alexandra'; bez zadnej minki,nic,tyle ze po arabsku, i to akurat wtedy gdy weszłam, przeszlam na niewidoczny i skasowal, pozniej mi powiedzial ze ma mysli samobojcze(i teraz tez mi sie nasuwa mysl czy wtedy chcial zerwac kontakt dlatego mi tak pisal czy to na serio)  , spytalam go czy to przez Aleksandre,a bylo to kilka dni po tym jak mi wyznal ze sie zakochal,powiedzial ze nie i ze to koleżanka ,ze na jej wlasna prosbe tlumaczyl i ona w telefonie nie obsluguje arabskiego dlatego musial do opisu wstawic.Ok,w sumie i tak mialam gdzies czy to prawda czy nie.

martita219
Hehe to powiem Ci ze ja majac 16 lat tez mialam taka akcje, ale nie szczegolnie sie tym przejełam.Moze dlatego ze tak jak mowie dopiero w ta znajomosc tak sie zaangazowalam.Ale coz, kazdy chyba ma na koncie jakies doswiadczenia bolesne, sparzyl sie po to zeby byc madrzejszym smile
Dziękuje Ci za rade:* za Twoja namowa , w ogole dzieki temu ze tutaj mnie nie zostawiliscie to tak sie skonczylo,inaczej nie wiem jak to by sie potoczylo.
Skasowałam wszystkie smsy od niego , jego nr którego na pamięć nie znałam i nigdzie nie mam bo gdy mu podalam to sam sie odezwał.GG tak samo, archiwum mam ale narazie kasowac nie bede, zostawie sobie na pamiątkę wink

blubel_25
Teraz już to w sumie nie ma żadnego znaczenia,ale kilka dni temu pewnie bym powiedziała,że
nie zaufam mu nawet po tym zdjęciu,bałabym sie ze dalej mnie bedzie oszukiwał.Coś takiego nigdy dobrze sie nie konczy.Mitoman pozostanie mitomanem,nic go nie zmieni.Tak naturalnie mi to mówił że jak mówię teraz juz nie wiem co moglo być prawdą. Kierowałam sie troche intuicja w tej znajomości,chyba nawet pisałam na początku że wszystko wyglądało dobrze,nie podejrzanie a jakoś tak od środka cos mi mówiło zeby sie nie zakochiwać bo bedzie gehenna.
Pozatym nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale jakoś na kilka dni przed tym jak zaczął kręcić miałam dziwne sny,taki chaos w nich i ciagle towarzyszylo mi napiecie.Zupelnie bez powodu.
Teraz ze mnie to zeszło smile
Wiem jak to zabrzmi ale on jest satanistą...Niby nie wierzę ale kto tam wie co się może stać... Boje sie ze to moze byc dopiero poczatek,taka mysl mi sie dzisiaj wkradła, skoro on potrafi tyle rzeczy to i na mnie moze cos zlego sciagnac...

TakiSobieKtośZwyczajny
To mile co piszesz i bardzo motywujace;)
Tylko dodam ze on nie mial byc moja miloscia,nastawialam sie glownie na przyjazn.
Wole juz nie myslec bo bede tylko rozdrapywac to wszystko na darmo.
Jeżeli faktycznie by się okazalo ze kogoś ma to strasznie wspolczuje tej dziewczynie.
Chlopak ktory pisze innym zeby w ch*ja nie lecieli,kierujący sie takimi zasadami sam by tak robił...Nie do pojęcia.
Mam nadzieję że resztę wakacji spędze tak jak chce,poznam ludzi i on bedzie tylko wspomnieniem.
Nie warto tracić czasu.


W ogóle sie rozpisałam, dla Was pewnie to głupoty ale mi jakoś to pomaga, jest o wiele lzej:)


Zapomniałam dodać gdzieś w środku że dostalam znowu z nieznajomego numeru (również zaczyna się na tą samą cyfrę)wiadomosc o takiej tresci:
" popiszesz sloneczko? smile "
Bylo to dzisiaj jakoś wieczorem, w okolicach 21. Okolo 24-1 mnie skasował na tym swoim gg.
Może to trochę nie fair,zalezy jak kto na to patrzy,ale jesli będziecie mialy jakies podejrzane znajomosci z tamtych okolic to piszcie,mogę Wam napisać o nim o wiele więcej, jesli sie okaze ze to on to szybciej zerwiecie znajomosc i nie bedziecie cierpialy niepotrzebnie.Jest krętaczem,moze faktycznie ma kogoś i dziewczyna nawet nie wie co on robi,a może to poprostu chlopak chory,nie wiem np na wozku i to jest jego jedyna szansa na kontakt z dziewczynami i takie troche niby-zycie...

77 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-08-06 13:36:00)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Wiesz co jak czytam to co ten debil wypisuje - bo on nawet nie jest psychopatą tylko zwykłym zacofanym intelektualnie, emocjonalnie idiotą bez szacunku do ludzi - to nasuwa mi się pytanie -  po co takie jak ty się bawią w takie głupoty? Z ciekawości? Z litości? Z naiwności? I po co pozwalasz tak po sobie jechać zamiast go zmieszać z błotem tak samo?

I nie narzekaj tu potem że faceci (z reala albo i z neta) są beznadziejni zakłamani itp... bo sama sobie będziesz najbardziej winna, wiesz o tym?

78 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-08-22 02:44:18)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?
piroman1981 napisał/a:

Wiesz co jak czytam to co ten debil wypisuje - bo on nawet nie jest psychopatą tylko zwykłym zacofanym intelektualnie, emocjonalnie idiotą bez szacunku do ludzi - to nasuwa mi się pytanie -  po co takie jak ty się bawią w takie głupoty? Z ciekawości? Z litości? Z naiwności? I po co pozwalasz tak po sobie jechać zamiast go zmieszać z błotem tak samo?

I nie narzekaj tu potem że faceci (z reala albo i z neta) są beznadziejni zakłamani itp... bo sama sobie będziesz najbardziej winna, wiesz o tym?

Takie jak ja czyli jakie?
Tutaj raczej chodzilo o to,ze on mi sie pokazał od dobrej strony i więcej było tego niż tych koncowych "odpałów" dlatego zamiast go zbluzgać to starałam sie byc dla niego wyrozumiała i załatwić to jakoś dyplomatycznie tongue. W sumie na dobre mi wyszlo, bo jakos nie czuje do siebie zalu ze potraktowalam go zle.Sentyment do tych rzeczy ,wspomnien pozostał,nawet jesli to tylko byla gra z jego strony.Sparzylam sie juz, bede ostrozniejsza w zawieraniu takich znajomości, bo moje zaufanie w tamtej chwili spadło do zera, z pozoru był taki kochany, bliski, rozmawialiśmy prawie cały czas z małymi przerwami na spanie choć i jak któreś nie mogło spać to pisało do drugiego w srodku nocy smile
Idzie sie przyzwyczaić do człowieka , nie mówcie że nie. Trwało to jakoś ponad miesiąc.
Na całe szczęście nie pisze do mnie, zdarzyło mi się go dodać na listę na chwilę i widziałam że co rusz to kasował ,to dodawał mnie, raz miał opis " chujowo "
innym razem znów jakieś piosenki. Troche go teraz nie poznaje, zastanawiam sie czy jest zly ze tak wyszlo,pamieta o mnie to wiem napewno, ale jak ze mna pisal do momentu przed "wypadkiem" to zupelnie inaczej, kulturalnie zawsze i wszedzie, a teraz jakieś przeklenstwa non stop, piosenki których on wtedy nie sluchał...
Nie czuje juz bicia serca na dźwięk dostępności czy w ogóle jak miałam go dodać na listę tylko po to żeby zobaczyć opis jeszcze jakoś z miesiąc temu , a to dobry znak:)
Rozmawialismy jakos wtedy co prosilam go o zdjecie z kartka. Twierdzil ze nie ma usb i jak pozyczy to mi wysle.
Do tej pory sie nie odezwał chociaz pisałam jeszcze do niego 2 razy ( raz gdy mowil ze bedzie w tych godz na gg, za drugim razem wyslalam mu sms po kilku dniach czy w ogole zyje bo jak kamien w wode)

Nie pisalam tez tutaj bo nie chcialam rozdrapywac ran , teraz juz czuje sie wolna,pelna energii , przeszlo mi zupelnie:)
Od czasu do czasu dostaje wiadomosci na gg, nie jakies chamskie tylko normalne co slychac,czy pogadam itp. Nie odpisuje nikomu( tzn jemu bo podejrzewam ze to on pisze:P)

A i zapomnialabym, ze jakos tydzień temu poznałam chłopaka tym razem od razu na zywo, najpierw sie przygladal na peronie a w pociagu sie przysiadł i od słowa do słowa wymienilismy sie numerami,potem sie okazalo ze mamy wspolnych znajomych itp smile
Z wyglądu dosyc wysoki blondyn, sympatyczny bardzo i z charakteru tez wydaje sie fajny, nie zapelniam pustki po tamtym tylko buduje z nim więź  tak jak powinnam:)

79

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

jak na mój gust to jakiś chory krętacz... wyjaśnij to jak najszybciej, żeby Ci bardziej nie zamącił w głowie. Jak dla mnie to jakiś dziwny osobnik...

80

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

No i mamy upragniony koniec historii. Myślałam że nigdy się nie dowiem kim jest,a wyszło szybciej niż myslałam.:)
Kilka dni temu na forum powstał temat o kimś kto do złudzenia przypominał mi jego więc skontaktowałam się z Autorką,dla świętego spokoju.
Nie myliłam sie - podczas rozmowy wyszło wszystko.Jestem w szoku,że on jest tak okropny...
Od początku opowiem,zeby nie było chaosu.Autorka podała mi inny temat w którym o nim piszą. Obiecuje pracę ludziom,jadą z drugiego konca PL, i gdy są na miejscu kontakt się urywa. Więc wiem po co mu tyle nr tel i innych danych kontaktowych było.
Pozatym oszukuje w inny sposób.Ma klopoty z prawem, robi przekręty na różne sposoby.
Bierze od ludzi pieniadze i sie ulatnia.Co najgorsze,policja nie może go złapać i nic udowodnić,a ten dalej "działa" hmm
Taka policje mamy hmm Nie wiem czy Wam pisałam jak mówił mi że ma sprawę w sądzie i musi stawic sie na komendzie,ale maja "smieszne dowody".
Nie mówił o co chodzi,ja nie wnikałam.

Chłopak,którego zdjęcie mi wysłał  Ł.( a nastepnie zmyslil wypadek tuż przed planowanym spotkaniem) jest ze mna w kontakcie.
Podałam mu dane tego "mojego", zna go i zgadza się wszystko to co mi mówił, no oprócz zdjęcia, również tego drugiego - jak się okazało - które wysłał mi fałszywe.
Zmieniłam nr gg kilka dni temu i od tamtej pory on na swoje nie wchodzi,wykasował dane z katalogu.Co za typ,zmienial zdjecia na avatarze codziennie,dalej brnal w klamstwo,jakby wtedy nie mogl sie przyznac.Moze i z drugiej strony go rozumiem,gdybym robila to co on to tez nie chcialabym zeby ktos wiedzial jak wygladam.
On wyglada jak kryminalista sad No i charakterystyczny tatuaz o ktorym mi mowil.To musi byc on. Ciesze sie,ze tak sie to skonczylo...

81

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Także uważajcie jeśli będziecie miały do czynienia z tym chłopakiem.
Jest bardzo wiarygodny i potwierdzic to moze kazdy kto z nim pisał...
Temat na dniach bedzie kasowany,także czytajcie poki mozecie winktongue

82

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

hej . ja moge dodac cos od siebie . dluzszy czas szukalam milosci w necie czy na czatach . i nikogo nie znalazlam na dluzej .pelno jest nawiedzonych . 2 mialam co mie dolowali psychicznie .. pol roku . wiec lepiej dac sobie spokoj wczesniej ..jesli cos jest nietak .

83

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Jeśli to psychopata (a wygląda) to nie najbystrzejszy - daj sobie spokój, to historia się kupy nie trzyma w żadnym kawałku...

84

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

To nie jest psychopata, tylko jakiś smutny pajac. Poza tym już sam poziom intelektualny jego nieudolnych kłamstw i rozmowy w ogóle mnie zwala z nóg. Jakieś żałosne stworzenie, co próbuje zwrócić na siebie uwagę naiwnych dziewcząt i żebrze o atencję za pomocą nieudolnego szantażu emocjonalnego, zmyślonych wypadków. Już po samym stylu formułowania zdań widać, że to on sam podszywał się pod jakiegoś rzekomego kolegę i chyba chciał usłyszeć, że może uważasz go za kogoś ważnego. Nie wiem po co to ciągnęłaś tyle czasu.

85 Ostatnio edytowany przez MrWestin (2013-05-13 03:41:08)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?
TakiSobieKtośZwyczajny napisał/a:

Faceci jeżeli zaczynają drążyć ten temat to większość to robi.

Przesadzasz. Jeżeli ktoś faktycznie się zabija, to do zdrowych umysłowo nie należy.

EDIT:
Poza tym, z rozmów które wkleiłaś wygląda mi na jakiegoś kretyna, za przeproszeniem.

86

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Co ja widzę :-) pisałam tutaj prawie 4 lata temu, jestem Autorka tego tematu, chociaż zapomniałam hasła i e-maila do tamtego konta. Chciałabym żeby ten temat został usunięty, zglaszalam to a potem nie sprawdzałam,aż dziś mnie coś tknelo...Czy można z tym coś zrobić?

87 Ostatnio edytowany przez d0rr (2015-11-22 08:19:32)

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Nie wiem czy ktoś z Was tutaj wypowiadających się jeszcze  wchodzi na forum, ale Wasze wpisy naprawde mi pomogly. Dziekuje.
Nie wiem też, czy napisałam o tym, ze potem wysłał mi zdjęcie, jak się okazało chłopaka też z jego okolic ,ale już nie dociekalam  kim jest i czy prawdziwe bylo to zdjecie (podejrzewam, ze nie). Po paru miesiącach znalazlam na forum zupełnie przypadkowo temat w którym ludzie się wypowiadali(na pewno chodziło o niego) podali dane, które dał im do przelewów (oszustwa finansowe ),widziałam fb tego chłopaka, nic ciekawego, szczerze mówiąc. Ale też nie mam pewności czy to był on.  W sumie nic by mi to nie dało, choć na początku chciałam wiedzieć z kim pisałam. Niedawno też jakieś słuchy o nim chodziły na forum, ze ma schizofrenie...
Bogu dzięki, ze nic mi się nie stało. Przez jakis czas balam sie, ze moze to faktycznie jakas sekta czy zartownisie ktorzy mogliby wykorzystac wiedze, ktora dostal (i). Mam nadzieje, ze to tylko samotny chlopak, lub faktycznie chory ale nieszkodliwy.
To niby tylko 4 lata,ale bardzo się zmieniłam.
Już nie jestem tak naiwna, emocjonalna jak dawniej.  Chyba wypracowalam w sobie jakaś niezależność, bo ludzie nie potrafią na mnie tak wpływać, jak kiedyś. Jedyne co mi zostało, to ciekawość, doprowadzanie spraw do końca, upór, dążenie do celu. Tak jak tutaj. Nie zależało mi na nim jakoś bardzo, doprowadzilam  to po swojemu do konca, żeby zaznać spokoju.
Dużo zrobiło wejście w dorosłe życie, całkowicie zmieniłam środowisko, pracuje, studiuje i przekonałam się, ze ludzie potrafią być podli. . .
W sumie to nawet cieszę się z tego, w końcu to była jakaś lekcja dla mnie, z której wyciągnęłam wnioski i przekulam na swoją korzyść. Już wtedy mialam zadatki na logiczne myślenie, bezemocjonalne,ale potrzebowałam impulsu. Ta sytuacja i jeszcze kilka następnych pomogly mi zmienić charakter. smile)
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo;)
Trochę chce mi się śmiać z tego, ale byłam młoda, głupia i...mogło być gorzej, znacznie gorzej smile  Nie twierdze tez, ze wszyscy mężczyźni sa be.;) Pewnie jakaś  część tak, przy czym niektórzy dobrze się maskuja, ale ogólnie jakiejś nienawiści czy braku zaufania do facetow nie nabrałam. Jedynie może mniejsze zaufanie, zdrowa ostrożność ogólnie do ludzi.
Choć do tej pory nie rozumiem, jak można tak  nie szanować ludzi. Przez jakiś czas plulam sobie w brodę że przez kilka moich testów mógł mnie uznac za glupia/niepowazna i stąd to zachowanie. Trochę zalowalam, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw - naprawdę go polubiłam i było mi przykro, ale  teraz widzę to zupełnie inaczej. I mam też wytłumaczenie, w tamtym czasie tragedia gonila tragedię, w dodatku w ciągu 3 miesięcy zmarły 2 bliskie mi osoby. W styczniu ktoś z rodziny a w marcu przyjaciel powiesił się. On pisał, ze jego przyjaciolka zrobiła to niedawno, więc  automatycznie stał mi się blizszy ( przeżycia łącza wink ). W dodatku miałam problemy w szkole, i spodobał mi się ktoś,komu nie do końca na mnie zależało, dużo tego było i dziwię się, ze  nic sobie nie zrobiłam majac tak wrażliwa   psychike. Na poczatku zaczelam interesować się kosciolem (choć nigdy nie byłam wierząca,mimo ze moja rodzina jest) myslalam, ze szybko mi sie wszystko ulozy -kolejny przejaw naiwnosci.
Jakoś mu zaufalam, choć nie do końca, ciągle czułam, ze coś jest nie tak, ale wydawał mi się inny od ludzi, którzy mnie otaczali,w dodatku trochę się odizolowalam, Nawet z wieloletnimi przyjaciółmi spotykalam się raz na kilka miesięcy bo nie mialam ochoty, choć czasami brakowało mi tego. I nagle pojawił się on,podobne przeżycia, dostępny przez cały czas, otwarty na mnie, sympatyczny... przy tym nie wychodzilam  z domu, moglam zawsze napisac ... dobrze mi się z nim pisało, na początku wydawał się kulturalny, inteligentny, wrażliwy. W dodatku interesował się Tarotem  I wciągnął mnie w to; "kupił" mnie udana wróżba ... (paralam  się z tym przez rok czasu,od 06.2012 do 2013) . Jak pisaliscie, byłam pod urokiem, jakaś fascynacja, ale nie ma to nic wspólnego z takim zauroczeniem jakie jest w  relacjach damsko-męskich. Ja go Postrzegalam  wtedy jako "material" na dobrego przyjaciela.... i nie przeszkadzało mi, ze miał taka sytuację jak pisał itp bo szczerze go polubiłam mimo wszystko,a ze to zaprzepascil- jego strata, bo mogła to być fajna znajomość,ale fałszu nie toleruje smile Teraz pewnie inaczej bym do tego podeszła i tak nie przeżywała - chciałby się zabić, to jego sprawa, mi byłoby przykro ale nie miałabym na to wpływu, bo każdy ma wolną wolę. Wysluchalabym, ale też nie zadreczala się, tym bardziej, ze to byla zupełnie OBCA  mi osoba. Niektóre rzeczy pisalam ...W żarcie jak np." Myślałam, ze byliśmy  na tyle blisko, żeby siebie nie oszukiwac" . Chciałam sprawdzić jak zareaguje, przecież nie byłam durna, ani nie mialam jakiegoś głodu miłości czy akceptacji żeby po paru zdaniach napisanych do osoby z sieci , tak myśleć.  Mam nadzieję, ze to normalny facet, choć po tym co czytałam na forum itd  troche zwatpilam... nie chce go tlumaczyc, ale nie wiem, nie znam sytuacji,bo moze jest na tyle tragicznie ze posuwa się do oszustw finansowych a może to jego sposób na życie. Poza tym te sciemy-komu normalnemu chcialoby sie  klamac przez tyle czasu?? Albo mial w tym cel znanu tylko jemu albo robil to dla zabicia czasu. Na forum przeczytalam ze ma dziewczyne Aleksandre. Nie wiem czy byl na tyle glupi, czy chcial kogos wkrecic czy co, ale raczej nie podalby danych czy tez info, ktore moglyby mnie naprowadzic na temat w ktorym sie o nim wypowiadaja. Casami myślę co u niego, ale   już nie mam żadnych najmniejszych uczuc bo i to wszystko było takie puste... On pewnie już nawet nie pamięta kim jestem, a ja nie mam żalu o nic, bo nic takiego mi nie zrobił, mam nadzieję, ze ma poukładane i szczęśliwe życie.
Dziewczyny a jak tam z Wami???? Bo pisalyscie, ze też za Wami są podobne historie.

88

Odp: Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Chociaż tak myślę, ze jeżeli faktycznie ten wątek na forum o oszustwach finansowych był prawdziwy, to by się dużo zgadzało, i może szukał dziewczyn żeby w razie czego broniły go... widziałam wpisy tej Aleksandry, widocznie ja też zmanipulowal,bo dziewczyna zaslepiona.  Chyba ,ze to byly jego wpisy. Jesli faktyczbie ma schizofrenie to siedzi w domu calymi dniami i zabija czas.U mnie problem polegał na tym, ze byłam osłabiona przeżyciami więc szczegolnie  podatna na  wplywy,w dodatku wrażliwa, myślałam najpierw sercem a potem rozumem,i on to wykorzystał. Gdzies tam w środku wiedziałam, ze jest taka możliwość ale tez nie wierzyłam,ze ludzie mogę być tak zakłamani bo ja taka nie bylam/nie jestem. U mnie co w sercu/myślach to na języku...zazwyczaj:)
Mam nadzieję, ze moje przyszłe dziecko będzie mądre i zawsze będzie kierowało się rozumem .

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wirtualna znajomość - czy on jest psychopatą?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024