netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Swingowanie....

365 odpowiedzi131 142 wyświetleniazałożony przez PESTKA35, 19.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 366 ]

196

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Żartujesz? Myślałam, że w związkach ze stażem powyżej 5 lat seks obligatoryjnie boli.

Czy ten 5-letni termin jest ustawowy? Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Coś w tym jest, mój mąż właśnie na 5 rocznicę związku fundnął sobie roczny celibat big_smile

No dobra, po 5 latach rozstałam się z hukiem  big_smile

197

Odp: Swingowanie....
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Coś w tym jest, mój mąż właśnie na 5 rocznicę związku fundnął sobie roczny celibat big_smile

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

198

Odp: Swingowanie....
feniks35 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Coś w tym jest, mój mąż właśnie na 5 rocznicę związku fundnął sobie roczny celibat big_smile

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

A można, można big_smile Dziękuję!

Szeptuch, w zdrowej ciąży można, ale ja mam zagrożenie przedwczesnym porodem, więc teraz to trochę sama się boję (w poprzedniej ciąży mieliśmy też zakaz w 1 trymestrze przez plamienia), a poza tym końcem listopada/początkiem grudnia będę mieć zakładany szew na szyjkę, żeby się nie skracała no i po takim zabiegu to już do końca jest całkowity zakaz. Licząc razem z połogiem to jakoś w lipcu celibat powinien się zakończyć big_smile mąż wszedł w to świadomie, więc nie ma narzekania. Czasami trzeba zagryźć zęby i przetrzymać.
Zresztą on i tak ma dobrze, bo zawsze są inne formy niż klasyczna penetracja, a w moim przypadku orgazm to skurcze macicy, co jest absolutnie zakazane w zagrożonej ciąży tongue

199

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

A można, można big_smile Dziękuję!

Szeptuch, w zdrowej ciąży można, ale ja mam zagrożenie przedwczesnym porodem, więc teraz to trochę sama się boję (w poprzedniej ciąży mieliśmy też zakaz w 1 trymestrze przez plamienia), a poza tym końcem listopada/początkiem grudnia będę mieć zakładany szew na szyjkę, żeby się nie skracała no i po takim zabiegu to już do końca jest całkowity zakaz. Licząc razem z połogiem to jakoś w lipcu celibat powinien się zakończyć big_smile mąż wszedł w to świadomie, więc nie ma narzekania. Czasami trzeba zagryźć zęby i przetrzymać.
Zresztą on i tak ma dobrze, bo zawsze są inne formy niż klasyczna penetracja, a w moim przypadku orgazm to skurcze macicy, co jest absolutnie zakazane w zagrożonej ciąży tongue

Wow no to gratuluję Kochana!!!! Ale wspaniałe wieści. A który to miesiąc? Jesteś w domku i odpoczywasz?

200

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

A można, można big_smile Dziękuję!

Szeptuch, w zdrowej ciąży można, ale ja mam zagrożenie przedwczesnym porodem, więc teraz to trochę sama się boję (w poprzedniej ciąży mieliśmy też zakaz w 1 trymestrze przez plamienia), a poza tym końcem listopada/początkiem grudnia będę mieć zakładany szew na szyjkę, żeby się nie skracała no i po takim zabiegu to już do końca jest całkowity zakaz. Licząc razem z połogiem to jakoś w lipcu celibat powinien się zakończyć big_smile mąż wszedł w to świadomie, więc nie ma narzekania. Czasami trzeba zagryźć zęby i przetrzymać.
Zresztą on i tak ma dobrze, bo zawsze są inne formy niż klasyczna penetracja, a w moim przypadku orgazm to skurcze macicy, co jest absolutnie zakazane w zagrożonej ciąży tongue

Super.
Fajnie że idziecie do przodu razem.
Fajnie że postanowiliście spróbować, pomimo tych traumatycznych przeżyć.
Nie zamknęliście się na siebie.
Naprawdę fajnie sie czyta takie wiadomości.
Gratuluje i jeszcze raz dużo zdrowia dla was.

201

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

A można, można big_smile Dziękuję!

Tak myślałam, gratuluję wink

202

Odp: Swingowanie....
feniks35 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Szczerze przyszło mi do głowy to samo skojarzenie ze ten celibat pewnie związany z ciążą. Mamy rację? Można gratulować Loka smile?

A można, można big_smile Dziękuję!

Szeptuch, w zdrowej ciąży można, ale ja mam zagrożenie przedwczesnym porodem, więc teraz to trochę sama się boję (w poprzedniej ciąży mieliśmy też zakaz w 1 trymestrze przez plamienia), a poza tym końcem listopada/początkiem grudnia będę mieć zakładany szew na szyjkę, żeby się nie skracała no i po takim zabiegu to już do końca jest całkowity zakaz. Licząc razem z połogiem to jakoś w lipcu celibat powinien się zakończyć big_smile mąż wszedł w to świadomie, więc nie ma narzekania. Czasami trzeba zagryźć zęby i przetrzymać.
Zresztą on i tak ma dobrze, bo zawsze są inne formy niż klasyczna penetracja, a w moim przypadku orgazm to skurcze macicy, co jest absolutnie zakazane w zagrożonej ciąży tongue

Wow no to gratuluję Kochana!!!! Ale wspaniałe wieści. A który to miesiąc? Jesteś w domku i odpoczywasz?

Oj, dopiero końcówka 2 miesiąca, więc sam początek. Jestem w domku, pracuję w domku, jak będzie mnie praca za bardzo irytować to idę na L4 bez problemu smile w pracy jeszcze nic nie mówiłam. W przyszły poniedziałek mam lekarza to się dowiem jak bedziemy działać dalej smile

tyle, nie psujmy Elektrycznej jej wywodów big_smile

203

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A można, można big_smile Dziękuję!

Szeptuch, w zdrowej ciąży można, ale ja mam zagrożenie przedwczesnym porodem, więc teraz to trochę sama się boję (w poprzedniej ciąży mieliśmy też zakaz w 1 trymestrze przez plamienia), a poza tym końcem listopada/początkiem grudnia będę mieć zakładany szew na szyjkę, żeby się nie skracała no i po takim zabiegu to już do końca jest całkowity zakaz. Licząc razem z połogiem to jakoś w lipcu celibat powinien się zakończyć big_smile mąż wszedł w to świadomie, więc nie ma narzekania. Czasami trzeba zagryźć zęby i przetrzymać.
Zresztą on i tak ma dobrze, bo zawsze są inne formy niż klasyczna penetracja, a w moim przypadku orgazm to skurcze macicy, co jest absolutnie zakazane w zagrożonej ciąży tongue

Wow no to gratuluję Kochana!!!! Ale wspaniałe wieści. A który to miesiąc? Jesteś w domku i odpoczywasz?

Oj, dopiero końcówka 2 miesiąca, więc sam początek. Jestem w domku, pracuję w domku, jak będzie mnie praca za bardzo irytować to idę na L4 bez problemu smile w pracy jeszcze nic nie mówiłam. W przyszły poniedziałek mam lekarza to się dowiem jak bedziemy działać dalej smile

tyle, nie psujmy Elektrycznej jej wywodów big_smile

Chyba żartujesz. To sa dopiero informacje warte rozważania. smile Bardzo się cieszę, trzymam kciuki i pomodlę się zeby ciąża przebiegała bez jakichkolwiek problemów. Dawaj znać jak możesz tu albo w swoim wątku czy wszystko ok smile

204

Odp: Swingowanie....

Komuś sapać o off topy, a samemu rozjechać temat... Wywody nazywają się dyskusją, a ponieważ mam swoje zdanie na każdy i jestem wygadana stąd też obszernosc moich wypowiedzi. Takie gwiazdy jak Ty Loka w realu mam jak śledziki z reklamy - na raz, ale nie zaczynam, bo kolejna ma za sobą stado adowkatow opalconych ciążą i litością. Zanim zniknę wiedz jedno - nie przypisuj sobie tej zasługi, zwyczajnie nie widzę partnerów do dyskusji. I uważaj - jad przez łożysko też przechodzi, a szkoda żeby było wredne po matce.

205

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Komuś sapać o off topy, a samemu rozjechać temat... Wywody nazywają się dyskusją, a ponieważ mam swoje zdanie na każdy i jestem wygadana stąd też obszernosc moich wypowiedzi. Takie gwiazdy jak Ty Loka w realu mam jak śledziki z reklamy - na raz, ale nie zaczynam, bo kolejna ma za sobą stado adowkatow opalconych ciążą i litością. Zanim zniknę wiedz jedno - nie przypisuj sobie tej zasługi, zwyczajnie nie widzę partnerów do dyskusji. I uważaj - jad przez łożysko też przechodzi, a szkoda żeby było wredne po matce.

Zaczynam odnosić wrażenie, że @Elektryczna84 to może być wilk w owczej skórze big_smile

206 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-16 10:40:29)

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:

Zaczynam odnosić wrażenie, że @Elektryczna84 to może być wilk w owczej skórze big_smile

Raczej owca z alergią na głupie pi.py z przerostem formy nad treścią.

207

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Zaczynam odnosić wrażenie, że @Elektryczna84 to może być wilk w owczej skórze big_smile

Raczej owca z alergią na głupie pi.py

To co tu jeszcze robisz? big_smile

208

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:

To co tu jeszcze robisz? big_smile

Cyrk za darmo? Kto by nie skorzystał z taniej rozrywki.

209

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Zaczynam odnosić wrażenie, że @Elektryczna84 to może być wilk w owczej skórze big_smile

Raczej owca z alergią na głupie pi.py z przerostem formy nad treścią.

Spoglądanie w lustro musi być dla Ciebie traumatycznym przeżyciem wink

210

Odp: Swingowanie....
Lucyfer666 napisał/a:

Spoglądanie w lustro musi być dla Ciebie traumatycznym przeżyciem wink

To zależy kto za mną stoi.

211

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To co tu jeszcze robisz? big_smile

Cyrk za darmo? Kto by nie skorzystał z taniej rozrywki.

Ktoś kto się wyżej ceni?

212

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To co tu jeszcze robisz? big_smile

Cyrk za darmo? Kto by nie skorzystał z taniej rozrywki.

Ktoś kto się wyżej ceni?

Raczej ktoś kto jest spójny i niezaklamany, no ale tak to wygląda, że ta co boi się w nerwicy chorób adoptowanego dziecka wyśmiewa się z czyichś obaw przed zdradą po zdradzie, ta co sapie o off topy sama rozprdala kolejny. Trzeba tłumaczyć zabawę słów (komplet dziecięcy) i ironię, bo intelekt miałki, ale kogoś dyskredytować z zapleczem słodkopierdzacych psiapsi to jedna z drugą potrafi.

213

Odp: Swingowanie....

Z jednym się zgodzę - nie mój cyrk, nie moje małpy. Autorefleksji i pokory atencjuszkom życzę na pożegnanie.

214

Odp: Swingowanie....

W kupie siła. Zróbcie tu tylko przeciąg, bo jak to z kupą - yebie.

215 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-16 11:06:24)

Odp: Swingowanie....

Elektryczna niby jestes orędowniczką miłości szacunku, dobra, lojalności, pokory, klasy i honoru a  to co reprezentujesz jest tak dalekie od tego co jest podobno Twoimi wartościami. Odkąd jestes na forum siejesz tylko złość, agresję, ublizajace oceny, pogardę dla innych ( teksty typu takie gwiazdy jak ty łykam na raz - tak pisze osoba która ma w sobie pokorę?) 
Zastanów się z jakim zamiarem przyszłaś tutaj na forum? Zeby realnie komuś pomóc? Zeby podzielić się wartościami które Ci przyświecają z nadzieją ze ktos może coś przemyśli ? Bo zachowujesz się tak jakby jedynym celem Twojej obecności tutaj było upuszczenie sobie złości i wściekłości za to że ktoś w życiu realnym te Twoje wartości podeptał i nie uszanowal ich. Bijesz wiec na oślep w przypadkowych ludzi, przypinasz im etykiety  ( naiwna głupia niedojrzała, szuka boczniaka, leci na współczuciu, porypana, gra ciąża) a potem jeszcze się dziwisz ze dostajesz taki sam odbiór i oceny. Bo naturalną reakcją na atak jest kontratak a Ty nie umiesz pisać o swoich wartościach Ty umiesz tylko zbluzgac każdego kto moze ich nie zna albo może i tez je ma ale w jego wyobrażeniu można im hołdować w innym sposób.
Ja jestem osobą wierzącą i chociaż instytucja kościoła   mocno podupadła rowniez w moich oczach to chodzę do kościoła nie dla księdza tylko dla samej siebie. Gdybym jednak nie wierzyła i spotkała duszpasterza z prawdziwego zdarzenia który chciałby mnie nawrócić to jak myślisz ktory z nich trafiłby do mojego serca i umysłu? Agresywny pieniacz który wyzywalby mnie od najgorszych i sugerowal ze nic sobą nie reprezentuje ? Czy ktoś kto z serdecznością i otwartością przyjmowałby mnie taka jaka jestem i nie oceniał a conajwyzej podsuwał pod rozmyślania różne kwestie ?
Dlatego proszę Cie jeszcze raz. Zastanów się z jaką intencja tu przyszłaś. Bo jeśli wyżyć się na ludziach za to że swiat Cie rozczarował to zle wybrałaś. Nie Ciebie pierwszą i ostatnią rozczarowal i nikt tu winy za Twoje problemy nie ponosi, co wiecej atakowany tez zaatakuje. Idź na terapię i tam wykrzycz co Cie boli. Jesl zaś chciałaś przekazać coś naprawdę wartościowego to zmień formę przekazu i swoje nastawienie do ludzi bo póki co odpychasz każdego. A chyba nie każdy jest na tym forum pupilkiem wszystkich a mimo to 99% forumowiczów mówi o Tobie jednym głosem.
A od mojego dziecka wara. Napisałam to już raz i powtórzę. I owszem boje się chorób mojego dziecka. Nie dlatego ze jest adoptowane tylko dlatego ze jest moim dzieckiem. Każda matka się boi, z nerwicą czy bez. A ja może tymbardziej bo skoro nie mogłam być przy córce od początku życia to od początku nie mogłam jej zapewnić opieki na którą zasługuje. Nie wiem co w tym dziwnego i niespójnego
Edit. A co do Twojej zdrady tez powtórzę. Trzeba było nie kłamać ze Ciebie to nie dotyczy. Ja nie ukrywałam ani niepłodności ani nerwicy.  Po drugie bać się zdrady to jedno ale zarzucać innym ze tylko jej szukają to drugie. A Ty to robiłaś od pierwszych postów.

216 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-16 11:09:07)

Odp: Swingowanie....

Mówię to bez przesady i nie w obronie - mieć złą opinię u takich kobiet jak Wy to dla mnie komplement. Zakłamane jesteście do szpiku kości, ale macie sympatię tylko dlatego, że każdy powierzchownie kieruje się Waszym słodkopierdzacym tonem, a nie czyta między wierszami. Jesteście podłe, wredne i fałszywe, na szczęście dla Was umiecie w pozorach ociekać zayebistoscia. Ja jestem prymitywna i wulgarna, ale nie mam ani w połowie tak ujowego charakteru i tak ujowego podejścia do ludzi. Wy klepiecie ludzi po plecach i jednocześnie wbijacie nóż w plecy, ja może nie tule wspaniałomyślnie i ma pokaz, ale pieprznę na opamiętanie szczerze i w dobrych intencjach.

217

Odp: Swingowanie....

Ty możesz się bać, możesz być nadwrażliwa, bo masz prawo, mas argumenty. Inni mają się leczyć, wciskasz komuś cechy i fakty w życie. I nadal podtrzymuje - mąż mnie nie zranił zdradą- to Ty ją insynuujesz mi od samego początku. Jesteś pozornie sympatyczna, ale zakłamana w uj. Nie, nie warcze na ludzi, wytykam wam obłudę.

218 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-16 11:22:18)

Odp: Swingowanie....

Nigdy nie twierdziłam, że ktoś jej szuka, twierdziłam że życie zaskakuje, jesteśmy słabi i nie zawsze złe intencje są potrzebne albo długie kryzysy by zaistniała, ale jak zawsze przeklamujesz fakty i dokonujesz nadinterpretacji tego co piszę tylko dlatego, że nie podoba Ci się to, gdyż nie jest spójne z Twoimi poglądami. Zalecalam trochę pokory, bo taka arogancja w temacie jest śmieszna, a Ty robiłaś od początku ze mnie wariatkę, która będzie się zwalniać przed imprezą integracyjną. Kibicujcie w wybaczaniu zdrady, ale żadna nie zrobi nic żeby do niej nie dopuścić bo trzeba byłoby wtedy uznać swoją małość, słabość i omylność. Lepiej w aroganckiej pewności za siebie i za partnera żyć w całkowitej wolności i czasem nieświadomości. Nie życzę Ci (zrobiłam w tydzień postęp, docen!) aby Twoja nieostrożność i zuchwałość była jak cichy rak w relacji, bo widzę, że pokory dopiero może nauczyć Cię prdolniecie na kolana. Ktoś taki jak Ty dopiero wtedy spokornieje.

219

Odp: Swingowanie....

Ktoś czasem śmiesznie i spektakularnie potrafi wyciąć orła. Nie myślisz wtedy czy go bolało, czy coś się stało tylko uśmiech sam pcha się na usta z rozbawienia. Moje wycieczki osobiste w twoją stronę potraktuj jako falstart takiego uśmieszku pod nosem.

220

Odp: Swingowanie....

Manipulujesz faktami, żeby kogoś skompromitować i ośmieszyć. Naginasz prawdy w zależności po której stronie na froncie jesteś. Przerażające, bo w tym wszystkim wydajecie się być pomocne i sympatyczne. Jak dla mnie toxic level hard.

221 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-16 11:40:36)

Odp: Swingowanie....

Robisz z kogoś wariata, przeklamujesz fakty i czyjeś slowa, co powoduje irytację, a jak ktoś zaczyna się bronić robisz z siebie biedną i jeszcze mówisz innym - widzicie jaka glupia, jaka agresorka, jaka niezrównoważona? Opcje są dwie - robisz to świadomie, bo zdobywasz tak atencję i sympatię albo jesteś bardzo zaburzoną osobą. Poddaje pod wątpliwość czy dziecko adoptowane jest prawdziwe, bo nie przeszlabys testów psychologicznych. Śmierdzi mi to wszystko ogromnie.

222 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-16 12:00:04)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Z jednym się zgodzę - nie mój cyrk, nie moje małpy. Autorefleksji i pokory atencjuszkom życzę na pożegnanie.


A następnie 7 postów jeden po drugim big_smile

PS. Jak długo i w ilu tematach będziesz się tak z nami żegnać? Zapachem k*py jeszcze przesiąkniesz tongue

223

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:

A następnie 7 postów jeden po drugim big_smile

PS. Jak długo i w ilu tematach będziesz się tak z nami żegnać? Zapachem k*py jeszcze przesiąkniesz tongue

Mam taki styl wypowiedzi. Jest mój własny, tak mam i nic Ci do tego.
Tyle razy ile uznam za stosowne. Na pewno nie czekam na Twoje błogosławieństwo.

224

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A następnie 7 postów jeden po drugim big_smile

PS. Jak długo i w ilu tematach będziesz się tak z nami żegnać? Zapachem k*py jeszcze przesiąkniesz tongue

Mam taki styl wypowiedzi. Jest mój własny, tak mam i nic Ci do tego.
Tyle razy ile uznam za stosowne. Na pewno nie czekam na Twoje błogosławieństwo.

Nie bądź niewdzięczna bo śmierdzące atencjuszki w końcu przestaną Ci odpowiadać i będziesz pisać sama do siebie.

225 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2022-09-16 12:20:21)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Robisz z kogoś wariata, przeklamujesz fakty i czyjeś slowa, co powoduje irytację, a jak ktoś zaczyna się bronić robisz z siebie biedną i jeszcze mówisz innym - widzicie jaka glupia, jaka agresorka, jaka niezrównoważona? Opcje są dwie - robisz to świadomie, bo zdobywasz tak atencję i sympatię albo jesteś bardzo zaburzoną osobą. Poddaje pod wątpliwość czy dziecko adoptowane jest prawdziwe, bo nie przeszlabys testów psychologicznych. Śmierdzi mi to wszystko ogromnie.

Faktycznie zajebisty zrobiłaś postep. Od życzenia mi zle do sugerowania ze zmyslam dziecko i wogole nie zasługuje zeby być matką. Żal  mi Ciebie ze stać Cie na wymyślanie takich bredni.  Tymbardziej że dałaś ponownie świadectwo o sobie. Mi nie zależy żeby ktokolwiek a już na pewno Ty wierzyl w to czy jestem mamą czy nie.

226

Odp: Swingowanie....

Ojejku... Muszę zatem odejść szybciutko, zanim nie doswiadcze tego bolesnego doświadczenia. Nie uniosłabym tego, naprawdę. Załamałoby mnie to całkowicie ;(

227

Odp: Swingowanie....
feniks35 napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Robisz z kogoś wariata, przeklamujesz fakty i czyjeś slowa, co powoduje irytację, a jak ktoś zaczyna się bronić robisz z siebie biedną i jeszcze mówisz innym - widzicie jaka glupia, jaka agresorka, jaka niezrównoważona? Opcje są dwie - robisz to świadomie, bo zdobywasz tak atencję i sympatię albo jesteś bardzo zaburzoną osobą. Poddaje pod wątpliwość czy dziecko adoptowane jest prawdziwe, bo nie przeszlabys testów psychologicznych. Śmierdzi mi to wszystko ogromnie.

Faktycznie zajebisty zrobiłaś postep. Od życzenia mi zle do sugerowania ze zmyslam dziecko i wogole nie zasługuje zeby być matką. Żal  mi Ciebie ze stać Cie na wymyślanie takich bredni.

Nie zasługuje żeby być matką? nie powiedziałam tego, stwierdziłam, że jesteś zaburzoną, co kolejny raz udowodniłas. Jesteś toksyczna, bardzo. Żegnam oschle.

228 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-16 12:36:33)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Ojejku... Muszę zatem odejść szybciutko, zanim nie doswiadcze tego bolesnego doświadczenia. Nie uniosłabym tego, naprawdę. Załamałoby mnie to całkowicie ;(

Brak Ci konsekwencji w postępowaniu, to wszystko. Taki typowy pyskacz z Ciebie i tyle.

229

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Robisz z kogoś wariata, przeklamujesz fakty i czyjeś slowa, co powoduje irytację, a jak ktoś zaczyna się bronić robisz z siebie biedną i jeszcze mówisz innym - widzicie jaka glupia, jaka agresorka, jaka niezrównoważona? Opcje są dwie - robisz to świadomie, bo zdobywasz tak atencję i sympatię albo jesteś bardzo zaburzoną osobą. Poddaje pod wątpliwość czy dziecko adoptowane jest prawdziwe, bo nie przeszlabys testów psychologicznych. Śmierdzi mi to wszystko ogromnie.

Faktycznie zajebisty zrobiłaś postep. Od życzenia mi zle do sugerowania ze zmyslam dziecko i wogole nie zasługuje zeby być matką. Żal  mi Ciebie ze stać Cie na wymyślanie takich bredni.

Nie zasługuje żeby być matką? nie powiedziałam tego, stwierdziłam, że jesteś zaburzoną, co kolejny raz udowodniłas. Jesteś toksyczna, bardzo. Żegnam oschle.

Nie no wcale. big_smile Tekst o tym ze na pewno nie przeszłabym testów i zmyśliłam adopcje sugeruje zupełnie coś innego.
Oj Elektryczna, ja na pewno mam swoje grzechy i wady ale do jadowitości i poziomu zaburzenia jaki Ty reprezentujesz to brakuje mi baaaardzo wiele.
Nie żegnaj mnie tak ciągle bo to juz się nudne zrobilo.

230 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 11:19:31)

Odp: Swingowanie....

Mam jeszcze jedno spostrzeżenie odnośnie swingu- gdybym dowiedziała się, że partner mój praktykował to ze swoją "kobietą na poważnie" traktowałbym to jako sponiewieranie kobiety równoznaczne z brutalnym pobiciem lub gwałtem.  Nie wyobrażam sobie być z takim bydlakiem.

231

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Mam jeszcze jedno spostrzeżenie odnośnie swingu- gdybym dowiedziała się, że partner mój praktykował to ze swoją "kobietą na poważnie" traktowałbym to jako sponiewieranie kobiety równoznaczne z brutalnym pobiciem lub gwałtem.  Nie wyobrażam sobie być z takim bydlakiem.

A czy w jakimkolwiek momencie swoich rozważań bierzesz pod uwagę to, że partnerka może też CHCIEĆ swingowania?
Bierzesz pod uwagę, że to wymaga zgody OBU partnerów?

Masz prawo nie chcieć jakichś praktyk, ale to po prostu ich nie rób zamiast obrażać wszystkich dookoła, którzy mają czelność żyć na inny sposób niż Ty sobie wyobrażasz.

Może jakaś terapia czy coś, skoro ten temat aż tak Cię boli i aż tak nie potrafisz zrozumieć tego, że są ludzie, którzy robią rzeczy, które wykraczają poza Twój rozum?

232 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 11:55:27)

Odp: Swingowanie....

Dwa qrwiszony w związku? Zakładam taką opcję. To nie chodzi o to, że nie po mojemu. To chodzi o wyzucie z głębszych uczuć, z szacunku. Jaki ludzki odpad może pozwolić by inny facet dymał mu kobietę? Jaka kobieta chce patrzeć jak inna wypina dupy swojemu partnerowi? Wolę paranoika zaborczego niż faceta, któremu uj i chcica wyłączają ludzkie uczucia. W jakich czasach przyszło mi zyc, że z zazdrośników robi się toksykow, a takich spierdolin zezwierzeconych broni się w imię wolności!? W tym samym złym pojmowaniu wolności pragnie się prawa do aborcji czy akceptacji do zboczeń. Chora akceptacja sprawia, że nie ma już czynów karygodnych, niegodziwych, podłych. My- ogół wyznaczamy co moralne co nie, więc akceptacja złego jest chora, bo prowadzi do całkowitej degeneracji i wynaturzenia. Wiele praktyk w alkowie wykracza poza mój rozum, a nie tępie ich tak bardzo, bo ocierają się o fetysze i indywidualne preferencje, a nie o zezwierzęcenie.

233

Odp: Swingowanie....

Kiedyś kobiecie uragalo bycie sam na sam z mężczyzną, obyczaje stały na straży czystości, szacunku, wierności. Teraz hedonistycznie yebiemy się w klubach swingerskich, bo to zdrowe. Jak można nie chcieć w swojej żonie księżniczki, która jest jego, która stoi na straży ogniska domowego? Jak można w mężu nie chcieć rycerza, który dba o rodzinę i stoi na straży bezpieczeństwa i godności swojej żony!? Jaki mój rozum, to wynaturzenie i zepsucie nie do objęcia sercem i rozumem.

234 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 12:09:50)

Odp: Swingowanie....

Piss, anal, oral, bdsm, gadżety? Wszystko dla ludzi, ale w układzie 1:1, a nie we frywolnym prdleniu partnera przez innych, którzy go sprowadzają do ci. pki i krocza. Jak można wrócić do domu, tulić i całować kobietę, której kilka godzin wcześniej dwóch mężów spuszczalo się na twarz czy brało na dwa baty!?Jaki facet może patrzeć jak inny gość ciągnie jego kobietę za włosy i częstuje głębokim gardłem? Ja prdole, ludzie!!!!

235 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 12:09:36)

Odp: Swingowanie....

Za klapsa w dupę prawdziwy mężczyzna powinien przerzedzić delikwentowi zęby, a nie pozwalać robić z żony szmatę do uciech niewyzytych  byczków, którym żona nie wystarcza czy źle daje. Temat wpdala mnie z butów.

236

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Kiedyś kobiecie uragalo bycie sam na sam z mężczyzną, obyczaje stały na straży czystości, szacunku, wierności. Teraz hedonistycznie yebiemy się w klubach swingerskich, bo to zdrowe. Jak można nie chcieć w swojej żonie księżniczki, która jest jego, która stoi na straży ogniska domowego? Jak można w mężu nie chcieć rycerza, który dba o rodzinę i stoi na straży bezpieczeństwa i godności swojej żony!? Jaki mój rozum, to wynaturzenie i zepsucie nie do objęcia sercem i rozumem.

stara samotna konserwatywka

237

Odp: Swingowanie....
Farmer napisał/a:

stara samotna konserwatywka

Między zwierzętami na pewno. Zwyczajna kobieta, która kieruje się uczuciami, a nie kroczem. Ta konserwatywka uwielbia seks i wielu rzeczy próbowała, ale z kimś ważnym dla niej. Bo widzisz .. między seksem przez dziurę w piżamie po zmroku, a całkowitym zezwierzęceniem i wyrzeczeniem się człowieczeństwa jest piękna urozmaicona zabawa dwojga kochających się ludzi. Dla Ciebie zaborcza konserwatywka, a ja powiedziałabym zwyczajny CZŁOWIEK. Nie sram pod drzewem, noszę ubrania, umiem czytać i pisać, ale nie tylko to w odróżnieniu do swingersow odróżnia mnie od zwierząt.

238

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Dwa qrwiszony w związku? Zakładam taką opcję. To nie chodzi o to, że nie po mojemu. To chodzi o wyzucie z głębszych uczuć, z szacunku. Jaki ludzki odpad może pozwolić by inny facet dymał mu kobietę? Jaka kobieta chce patrzeć jak inna wypina dupy swojemu partnerowi? Wolę paranoika zaborczego niż faceta, któremu uj i chcica wyłączają ludzkie uczucia. W jakich czasach przyszło mi zyc, że z zazdrośników robi się toksykow, a takich spierdolin zezwierzeconych broni się w imię wolności!? W tym samym złym pojmowaniu wolności pragnie się prawa do aborcji czy akceptacji do zboczeń. Chora akceptacja sprawia, że nie ma już czynów karygodnych, niegodziwych, podłych. My- ogół wyznaczamy co moralne co nie, więc akceptacja złego jest chora, bo prowadzi do całkowitej degeneracji i wynaturzenia. Wiele praktyk w alkowie wykracza poza mój rozum, a nie tępie ich tak bardzo, bo ocierają się o fetysze i indywidualne preferencje, a nie o zezwierzęcenie.

Oceniasz, bo nie jest po Twojemu. Dokładnie to robisz.
To tak jakbym ja tu przyszła i jechała po całości po każdym kto mieszka w domu, bo ja sobie wyobrażam, że wszyscy powinni mieszkać w blokach.
Albo z racji tego, że nie lubię psów i mam koty, to będę jechać po wszystkich psiarzach używając wulgaryzmów i dyskutując sama ze sobą.

Ludzie mają prawo do takich praktyk seksualnych jakie chcą tak długo, jak wszyscy w nich uczestniczący się na nie dobrowolnie zgadzają.

Jeżeli Ty dobrowolnie stwierdzasz, że wolisz faceta z paranoiczną zazdrością to nikt Ci tego nie zabrania ani nie krytykuje. A Ty daj żyć innym w taki sposób, w jaki żyć chcą. Jestem absolutnie przekonana, że niejeden Twój znajomy/znajoma się w takie rzeczy bawili a Ty o tym po prostu nie wiesz, więc nawet Ci do głowy nie przyszło, żebynich traktować inaczej.

Ty nie jesteś ogółem całego społeczeństwa, żeby mówić co moralne, a co nie. Jeszcze nie tak dawno niemoralne były rozwody, kolejne związki po rozwodach, już nie mówiąc o wiązaniu się z dzieciatymi. Dla niektórych niemoralny jest każdy rodzaj seksu inny niż klasyczna penetracja. Inni uważają za niemoralne niektóre pozycje, inni używanie zabawek, jeszcze inni używanie antykoncepcji.

Można o tym dyskutować bez problemu, można rozmawiać, ale jest jeden warunek takich rozmów - kultura osobista, której Ty nie posiadasz.

239

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
Farmer napisał/a:

stara samotna konserwatywka

Między zwierzętami na pewno. Zwyczajna kobieta, która kieruje się uczuciami, a nie kroczem. Ta konserwatywka uwielbia seks i wielu rzeczy próbowała, ale z kimś ważnym dla niej. Bo widzisz .. między seksem przez dziurę w piżamie po zmroku, a całkowitym zezwierzęceniem i wyrzeczeniem się człowieczeństwa jest piękna urozmaicona zabawa dwojga kochających się ludzi. Dla Ciebie zaborcza konserwatywka, a ja powiedziałabym zwyczajny CZŁOWIEK. Nie sram pod drzewem, noszę ubrania, umiem czytać i pisać, ale nie tylko to w odróżnieniu do swingersow odróżnia mnie od zwierząt.


samotna
sfrustrowana
obrażona na ludzi i świat

240 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 14:43:53)

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:

Można o tym dyskutować bez problemu, można rozmawiać, ale jest jeden warunek takich rozmów - kultura osobista, której Ty nie posiadasz.

Oni sami nie szanują się, po co im mój szacunek?
Rozumiem różnice w moralności, rozumiem i akceptuje, że ktoś ma wyżej ją ode mnie (nie dla antykoncepcji, nie dla np. seksu oralnego) lub wyżej (koprofilia, emetofilia) i mimo różnicy zdań SZANUJĘ je. Swing to inna para kaloszy. Godzi w miłość i oddanie. To postawienie chcicy ponad wszelkie granice ludzkiej przyzwoitości. Smarowanie kupą, przemoc z BDSM niby też dalekie jest od szacunku, ale jest praktyką DWOJGA ludzi między sobą. Swing uderza w człowieczeństwo. Jeśli facet kocha Cię to mimo hardcorowych zabaw szanuje, a w swingu zgoda by obcy facet robił z Twoją kobietą co chce jest dalekie od szacunku.
Pozwalam mojemu facetowi jeść, palić i puszczać bąki w moim ukochanym samochodzie, ale obcemu nie pozwolę nawet na trzasniecie drzwiami. Rozumiesz zabawną analogie?  Facetowi z miłości i za zgodą możesz pozwolić na wiele, bo kocha i szanuje, ale tylko kręci go taki a nie inny fetysz czy filia. Oddanie się w łapy innemu facetowi za błogosławieństwem ukochanego, który QWA patrzy na to spokojnie jest najbardziej pojechanym sprdoleniem ludzkim. Już uj, że jakiś niewyżyty mąż poniża Cię traktując jak qwe, ale przyzwolenie męża na to jest najbardziej upodlajaca praktyką jaką można wymyśleć. Szczyt wynaturzenia.

Mało kto pokonuje barierę człowieczeństwa i w miłości umiałby patrzeć jak ktoś Ci partnera prdoli.
Wyrzeczenie się zazdrości i lojalności do tego stopnia odbiera całkowicie takim osobnikom człowieczeństwo. Ich jara podejście - ty ją tylko wprdolisz, ale w codzienności to do mnie wróci. Wydaje im się, że to szczyt wolności, miłości i zaufania - że druga osoba mimo rżnięcia z innym nie odejdzie, a prawda jest taka, że sami siebie wzajemnie sprowadzają do śmieci. Żadna miłość, żaden szacunek wzajemny tylko problemy z ego albo z głową. Bo wróci i tylko liczy się, że jesteś lepszy od innych, bo qwa mać wróci. Nie bo jest jedyną, nie bo Tobie daje wszystko- całą siebie a innym nie, ważne tylko do uja pana, że wróci...
Wolałabym, żeby mój pies nie chciał uciec przy otwartej furtce, bo dobrze mu ze mną, nawet jeśli w innych miskach ma lepsze, a nie żeby sprdolil, wysmykal się, popodjadal z innych misek, ale wrócił do mnie zadowolony i wyszumiony, bo w sumie dobrze jest gdzieś osiąść. Nieważne że wraca, ważne że chciał wyebac z podwórka, ale tak to jest jak qrestwo i chora łeb wypacza spojrzenie na sytuację.
U mnie wraca do wątróbki, chociaż na innych placach kosztował polędwicy? Qwa, szczyt miłości- kosztuje lepszego, a ciągle wraca...
Zdrowe pojmowanie miłości sprawi, że będzie zachwycony żarł wątróbkę, nawet jeśli z innych misek mu ładnie pachnie, bo nie sztuką wrócić, sztuką jest nie ulec pokusie, sztuką jest świadomie i z wyboru trwać przy najlepszej wątróbce na wsi. Dla bezpieczeństwa, wygody i sentymentu można wrócić nawet do podrobów, pytanie tylko czy to miłość...

241

Odp: Swingowanie....
Farmer napisał/a:

samotna
sfrustrowana
obrażona na ludzi i świat

Nie w związku.
Wyluzowana.
Gardząca sqrwysynstwem, zdradą i swingiem.

242

Odp: Swingowanie....

W dalszym ciągu nie masz żadnych argumentów poza "bo ja tak uważam", nie odnosisz się też w żaden sposób do argumentów przedstawionych przez innych i masz zerową kulturę wypowiedzi.

Dopóki nie nauczysz się jak wygląda dyskusja, to jakakolwiek rozmowa z Tobą i Twoim "najbardziej właściwym dla wszystkich" światopoglądem nie ma żadnego sensu.
Miłego życia z paranoicznie zazdrosnymi facetami!:)

243

Odp: Swingowanie....

Elektryczna, zrozum proszę jedna rzecz.
Nie masz monopolu na prawdę i moralność.
To jak funkcjonuje dany związek jest prywatna sprawą tych dwojga ludzi.
to oni sobie ustalili ramy/granice w których sie poruszają.
Jeżeli jest im w nic dobrze, to nikomu nic do tego.
Sam nie wyobrażam sobie swingowania, nawet wyjście do kina z koleżanką z pracy jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Ale
To ze sobie jakis facet wychodzi z swoja koleżanka na kawę, albo jakaś kobieta z swoim kolega do kina to nie oznacza ze zdrada jest tuz za rogiem albo ze nie kochają swoich partnerów.
to jest ich związek i ich zasady.

244 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 15:00:46)

Odp: Swingowanie....
Szeptuch napisał/a:

Elektryczna, zrozum proszę jedna rzecz.
Nie masz monopolu na prawdę i moralność.
To jak funkcjonuje dany związek jest prywatna sprawą tych dwojga ludzi.
to oni sobie ustalili ramy/granice w których sie poruszają.
Jeżeli jest im w nic dobrze, to nikomu nic do tego.
Sam nie wyobrażam sobie swingowania, nawet wyjście do kina z koleżanką z pracy jest dla mnie nie do zaakceptowania.
Ale
To ze sobie jakis facet wychodzi z swoja koleżanka na kawę, albo jakaś kobieta z swoim kolega do kina to nie oznacza ze zdrada jest tuz za rogiem albo ze nie kochają swoich partnerów.
to jest ich związek i ich zasady.

Rozumiem ich zasady, nie rozumiem ignorancji dla zagrożenia. Jesteśmy zuchwali w wolności, myślimy że zdrada to tylko złe intencje od początku. Wybieramy wolność całkowitą chociaż wiąże się z ryzykiem krzywdy dla ukochanej osoby niż odebrać sobie wygodę dla partnera. Nie na darmo jest tyle rozwodów Szeptuch, nie na darmo. Jeden nie będzie chciał się bawić zapałkami, żeby nie wzniecić pożaru, inny zuchwale stwierdzi, że uważa przy tym i ma prawo. Statystycznie kto szybciej puści chatę z dymem? Tyle ludzkich dramatów, tyle rozpaczy i bólu przy zdradach, a ludzie dalej wolą ryzykować niż ograniczać ryzyko i tego nie rozumiem. Zgadzam się co do jednego - nie moja sprawa kto na ile sobie pozwala, bo to nie ja będę ponosić tego skutki. Jeśli widziałam niejeden pożar po takich zabawach to wybacz brak spokoju przy przyglądaniu się zabawą zapałkami. Widziałam zbyt wiele tragedii, ruin, "śmierci", słyszałam krzyki rozpaczy i wycie w bólu na widok pożaru, samej spłonął mi dom w którym chciałam się zestarzeć i osoba trzymająca zapałki zawsze będzie dla mnie lekkomyślna i niepoważna. Jeśli bawisz się zapałkami w baraku to nie będzie Ci żal puścić go z dymem, ale jak siedzisz w niezłej hawirze to tylko glupota może Cię do tego pchać. No chyba, że uważa się, że nie na takie Cię hacjendy stać to inna bajka...

245

Odp: Swingowanie....

Masz paranoję i nieprzepracowaną traumę.

246

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:

Masz paranoję i nieprzepracowaną traumę.

Mam zdrowe pojęcie miłości i wierności. Jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem pchanym przez chcice, który jest w stanie wystawić ukochanego człowieka na dymanie, bo ma wygodną dla qrestwa wizję miłości.

247 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 15:48:33)

Odp: Swingowanie....

Propagowanie tego powinno być karalne i podciągane pod paragraf, a za mówienie o miłości w swingu powinno przysługiwać batozenie na środku rynku w niedzielę o 12:00, żeby innym ludziom nigdy nie przyszło takie zezwierzęcenie do głowy i tak perfidne wycieranie sobie dupy miłością.

248

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Mam zdrowe pojęcie miłości i wierności. Jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem pchanym przez chcice, który jest w stanie wystawić ukochanego człowieka na dymanie, bo ma wygodną dla qrestwa wizję miłości.

Aha ...

Elektryczna84 napisał/a:

Nie w związku.
Wyluzowana.
Gardząca sqrwysynstwem, zdradą i swingiem.

Nikt nie chce do związku.
Wyluzowana tak, że złość wychodzi.
Gardząca wszystkimi.

249

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Masz paranoję i nieprzepracowaną traumę.

Mam zdrowe pojęcie miłości i wierności. Jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem pchanym przez chcice, który jest w stanie wystawić ukochanego człowieka na dymanie, bo ma wygodną dla qrestwa wizję miłości.

Nie. Masz nieprzepracowaną traumę. Spalił Ci się dom i w związku z tym zabroniłabyś całemu światu palenia świeczek i jeszcze wystosowała specjalne środki ostrożności przy używaniu zapałek, a zapałki musiałyby być cały czas pod kontrolą, żeby sie nie zapaliły same z siebie.
To są zaburzenia nerwicowe i to się leczy na terapii.

Daj ludziom żyć tak, jak żyć chcą. Nikt Cię nie prosił o narodowy program zapobiegania zdradom i nikt tego od Ciebie nie chce.

Nie nam oceniać to, jak Ty byś zbudowała swój związek. Jeżeli tylko chorobliwa zazdrość pasuje i Tobie i Twojemu facetowi to tak żyjcie. A dla mnie chorobliwa zazdrość jest nienormalna. Mam teraz rozpisywać peany jak to uważam, że kontrolujący partner jest do przymusowego leczenia?

250 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 16:22:23)

Odp: Swingowanie....

Nie. Kochać to paranoja na terapię, za to swing to jest coś smile mój spalony dom to inna para kaloszy do wynaturzonych orgii hojnych braci dzielących się między sobą łaniami smile dyć to poliamoria - z miłości chce dać żonie dobre rżnięcie, z miłości dla bliźniego chce żeby inny samiec też zamoczył w tak wyjątkowej kobiecie jak jego żona, z miłości nadzieje na pal inną samice, bo w domu tak dobrze nie ma, sam sobie z miłości własnej dogodzi, a do tego dwie miłości rozkwitną na nowo, bo w tym oddaniu wrócą po orgii do siebie jak zawsze big_smile prawdziwy dynamit miłości, bo pieprzyć się i robić dobrze 4osobom ruchajac osobiście jedną to wyczyn na miarę Copperfield'a.

251

Odp: Swingowanie....

Wychodzę otrzepać buty z gnoju.

252

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Nie. Kochać to paranoja na terapię, za to swing to jest coś smile mój spalony dom to inna para kaloszy do wynaturzonych orgii hojnych braci dzielących się między sobą łaniami smile dyć to poliamoria - z miłości chce dać żonie dobre rżnięcie, z miłości dla bliźniego chce żeby inny samiec też zamoczył w tak wyjątkowej kobiecie jak jego żona, z miłości nadzieje na pal inną samice, bo w domu tak dobrze nie ma, sam sobie z miłości własnej dogodzi, a do tego dwie miłości rozkwitną na nowo, bo w tym oddaniu wrócą po orgii do siebie jak zawsze big_smile prawdziwy dynamit miłości, bo pieprzyć się i robić dobrze 4osobom ruchajac osobiście jedną to wyczyn na miarę Copperfield'a.

Po pierwsze nigdzie nie napisałam, że miłość to na terapię.
Po drugie nigdzie nie zestawiłam miłości ze swingiem.
Po trzecie są ludzie, którzy uznają siebie jako poliamorycznych i tak chcą żyć.
Tak długo jak wszystkie osoby podejmujące daną praktykę się na to zgadzają, to nie ma w tym nic obiektywnie złego.

Ty za to w dalszym ciągu nie potrafisz podjąć kulturalnej dyskusji. Wystarczy popatrzeć na dobór słownictwa. Niestety jedynym gnojem tego tematu jesteś Ty sama.

253

Odp: Swingowanie....

Być gnojem między wynaturzonymi wykolejencami, zezwierzeconymi potworami to zaszczyt. Lepszego komplementu od zepsutej damulki nie mogłam usłyszeć. Gdyby powiedział mi tak ktoś wartościowy to zastanowiłabym się nad sobą, ale gdy pisze mi to ktoś zepsuty do szpiku kości to utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, że krocze słuszną drogą. Kiedy ktoś obnosi się ze swoimi wyborami i zgnilizną musi być świadomy, że czeka go osąd, bo jeśli namawianie innych na swing jest czymś dobrym to ja chcę wykorzystać jego sprowadzanie na złą drogę innych i bez krepacji i zażenowania w sposób mało wyszukany uświadomić go, że dla mnie niżej upaść nie mógł i że jest ludzkim śmieciem. Dupę może sobie wycierać diva z klubu, jej mężem, żoną i innymi ochotnikami, ale od miłości niech się trzyma z daleko. Sprzedawanie popapranej wizji miłości na forum zakrawa o absurd. Wierzę, że jeśli nie moje wnuki to prawnuki dokonają tego, że ktoś o popapranych zapędach będzie wstydzić się tego i ruchać czyjąś żonę potajemnie, zamiast mieć przyzwolenie i adwokatów w tym poyebamiu.

254

Odp: Swingowanie....

Ale elektryczna.
Gdzie ty wyczytałaś tutaj że ktoś kogos namawia na swing?
dodatkowo co ty z tym fantem chcesz zrobić?
Powołać jakaś policje moralna/związkową strzygąca czystości małżeństwa?
ty myślisz że coś to da?
Orgie w różnych kombinacjach były znami od zawsze.
Poczytaj sobie dzieła sumerów/babilończyków asyryjczykow/ potem greków czy rzymian.
Sa ludzie którzy w ten sposób chcą sie bawić i póki nie krzywdzą innych ludzi to nikomu nic do tego.

255 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-09-17 17:02:57)

Odp: Swingowanie....

Podaj mi jeden mój cytat z tej dyskusji, w którym namawiam na swing, a potem wycieraj sobie ryj pisaniem o moim zepsuciu i Twoim oświeceniu.

Twój facet to nieźle musiał lecieć w kulki, że jesteś aż tak cięta, tylko to nie usprawiedlkwia Twojego zachowania w żadnym stopniu. Potrzebujesz terapii.

256

Odp: Swingowanie....

Nie Twój, odnoszę się do swingersa i jego "zajebiscie", Ty jesteś zepsuta, bo bronisz takie zezwierzecenie. Niech robią co chcą tylko niech się z tym nie obnoszą, a teraz nie tylko moga, ale jeszcze znajdują poklask
u takich niemoralnych panienek jak Ty. Dokąd jako ludzkość zmierzamy to aż trwoga bierze. Zawsze była zgnilizna, hedonizm, qrestwo, ale kiedyś spotykało się to z jawną krytyką, teraz oni mogą wszystko, a ludzi kochających, zazdrosnych ma terapię się wysyła... Budujecie swoim potomnym świat bez wartości, pusty, lichy, za to ociekający wolnością, sqrwysynstwem i zezwierzęceniem.

257 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 17:13:47)

Odp: Swingowanie....

Złotko... Bez doświadczenia zdrady swingersow uważam za zwierzęta. I tylko ich. Inne praktyki we dwoje, wszystkie spaczone filie nie interesują mnie, ale też  nie powinny ujrzeć światła dziennego. Ja mam iść na terapię, bo czuję zazdrość o Ukochanego, ale ktoś kto ma problemy z własną wartością i pompuje sobie je powrotami wyebanego przez tabuny partnera jest zdrowy i nietykalny w opinii? Naprawdę w tym zepsuciu zwariowalas do reszty.

258 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 17:17:34)

Odp: Swingowanie....

Otwarty związek, że jest przyzwolenie na zdrady? A niech się łatają po kątach, aż im wnętrzności odbytem wypadną, ale twierdzenie, że w swingu jest level miłości o którym zwykli śmiertelnicy nie mają pojęcia zasługuje na publiczne potępienie. Temat dla mnie uważam za zamknięty.

259 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-09-17 17:18:48)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Nie Twój, odnoszę się do swingersa i jego "zajebiscie", Ty jesteś zepsuta, bo bronisz takie zezwierzecenie. Niech robią co chcą tylko niech się z tym nie obnoszą, a teraz nie tylko moga, ale jeszcze znajdują poklask
u takich niemoralnych panienek jak Ty. Dokąd jako ludzkość zmierzamy to aż trwoga bierze. Zawsze była zgnilizna, hedonizm, qrestwo, ale kiedyś spotykało się to z jawną krytyką, teraz oni mogą wszystko, a ludzi kochających, zazdrosnych ma terapię się wysyła... Budujecie swoim potomnym świat bez wartości, pusty, lichy, za to ociekający wolnością, sqrwysynstwem i zezwierzęceniem.

Super. Znajdź mi mój własny post, z którego widać poklask dla swingersów.

I nie o zazdrość mi chodzi z terapią, doskonale o tym wiesz, chociaż chorobliwa zazdrość też się do tego kwalifikuje.

Nie znasz mnie, nie wiesz jak żyję (co więcej, w żadnym momencie dyskusji z Tobą nie napisałam, jaka jest moja własna prywatna opinia na temat swingu, a Ty w żadnym momencie mnie o to nie zapytałaś), a nie przeszkadza Ci to zakładać, że na pewno jestem zepsuta. Cóż, jeżeli jestem zepsuta, bo mówię ludziom, że jeżeli nie krzywdzą innych to mogą żyć tak jak chcą, to biorę to na klatę. Ty za to w dalszym ciągu nie nauczyłaś się kultury, co jest dosyć słabe jak się weźmie pod uwagę to, że jednak osoba w Twoim wieku powinna taką umiejętność posiadać.

Edit. Ani ja ani Szeptuch nie napisaliśmy tego, co twierdzisz w swoim ostatnim poście. Proszę, nie wracaj więcej do dyskusji, skoro kolejny raz ją zamykasz.

260 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-17 17:22:58)

Odp: Swingowanie....

Że tak w pewnym wieku nie przystoi trzymać na wodzy uja jak języka...
Szkoda sobie strzepic języka. W parach niech sobie ludzie robią co chcą, ale doopić farmazony o miłości, kiedy patrzy się jak jakiś wymoczek szuka punktu g w wątrobie u żony jest poprdoleniem jakiego świat nie widział i nekrofilia z koprofilia razem wzięte są pestką przy tym.

Posty [ 196 do 260 z 366 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026