netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Swingowanie....

365 odpowiedzi131 140 wyświetleńzałożony przez PESTKA35, 19.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 366 ]

131

Odp: Swingowanie....

Zapewne nikt z tu komentujących na żadnej swingerskiej imprezie nie był, więc nie macie pojęcia jak takie imprezy wyglądają, kto tam przychodzi i z jakich powodów. Nie moją rolą jest przekonywać kontestatorów.

132

Odp: Swingowanie....
maximus84 napisał/a:

Po pierwsze, zdecydowana większość zarażeń HIV występuje w środowiskach homoseksualistów.
Po drugie, osoby uczestniczące w imprezach swingerskich to często ludzie z klasą i kasą (imprezy nie są tanie), którzy dbają o siebie i swoje zdrowie.
Po trzecie, fajnie, gdyby żony/narzeczone z długoletnich związków, ograniczone do jednego partnera, dowiedziały się jak często są zdradzane przez kochających mężów/narzeczonych i że pojawiające się u nich zakażenia przenoszone drogą płciową nie powstały podczas pływania w basenie.

Wszystko ok, ale gdzie tu KLASA....?

133

Odp: Swingowanie....
assassin napisał/a:

Wszystko ok, ale gdzie tu KLASA....?

W PL od lat o KLASIE swiadczy fura, skóra i komóra. Przeciez nikt nie powie ze intelekt, wiedza czy ogłada towarzyska to klasa.

134

Odp: Swingowanie....

Jeśli moja partnerka miałaby mnie zdradzić to sto razy bardziej wolałbym o tym wiedzieć niż to widzieć myślę, że takiego widoku nie da się wymazać z pamięci. A ludzie ot tak oddają swoje partnerki/ów, o których tak mocno zabiegali i walczyli. Chore. To już lepiej być singlem/ielką i spotykać się niezobowiązująco, ale dla mnie taka osoba na starcie jest skreślona jeśli chodzi o stały związek, takich doświadczeń nie może mieć matka moich dzieci.

135

Odp: Swingowanie....
foggy napisał/a:
assassin napisał/a:

Wszystko ok, ale gdzie tu KLASA....?

W PL od lat o KLASIE swiadczy fura, skóra i komóra. Przeciez nikt nie powie ze intelekt, wiedza czy ogłada towarzyska to klasa.

Klase pokazuje się swoimi zachowaniami czynami, nie myl pojęć.

Łysy z bety który wzbogacił się na produkcji, przemycie narkotyków, sutenerstwie jaką ma klase ? To już zdecydowanie większą ma zwykły chłopak, który marznącej dziewczynie na przystanku podarował swoją kurtkę dla ogrzania.

136 Ostatnio edytowany przez arturzoe (2022-08-22 16:22:31)

Odp: Swingowanie....

Czytam tak niektóre wypociny i aż śmiać mi się chce.
Ludzie oceniają innych nie znając ich. Doszukujecie się problemów w tych związkach itp.
Więc powiem wam tak:
Tak - bywam w takich i podobnych miejscach razem z moją żoną.
Nie - nie mamy żadnych problemów małżeńskich
Tak - dla nas ważniejsze jest bliskość emocjonalna i wspólne zaufanie do siebie to charakteryzuje ludzi swingujących. Co innego dla nas jest miłość i kochanie się z żoną a co innego sex na imprezach.
NIE - stanowczo ludzie swingujący nie uprawiają sexu z byle kim. (oczywiście zdarzają się i tacy). Wbrew waszym pozorom jesteśmy ludźmi którzy się szanują.
TAK i NIE - na imprezach nie pojawiają się tylko modele i modelki ale to nie jest tak że są same JANUSZE i GRAŻYNY. Im bardziej eksluzywna impreza tym bardziej ludzie na poziomie. Wierzcie mi zdarzają się ludzie z bardzo wysokich sfer.
TAK - znajomości te to także przyjaźń i zrozumienie. Spotykamy tych ludzi nie tylko na sex, ale także na wakacje wyjścia na miasto, kino teatr czy filharmonię.
NIE - nie są tolerowane osoby brudne i nie przestrzegające higieny.
TAK - ludzie w swingu są bardzo świadome zagrożeń i chorób. Dlatego badają się cyklicznie (zadaj sobie pytanie ile razy w życiu ty robiłeś badanie na HIV HCV HPV). My badamy się często bo niejednokrotnie to formalny bilet na eksluzywne imprezy. Sex taki odbywa się tylko w zabezpieczeniu i nie ma tutaj odstępstw chyba u nikogo. Poza tym ktos pisał o HIV w wycielinie z pochwy... proponuje się mocno poedukować bo nadal jesteś w epoce króla świeczka. smile
NIE - nie jesteśmy znudzeni naszym życiem, caly czas jesteśmy kochającym się małżeństwem, które w międzyczasie poczęło dziecko, którego rodzicami chrzesnymi jest para z która także uprawialiśmy sex.
Więc na koniec puenta: KAŻDY NIECH ROBI TO CO UWAŻA ZA NORMALNE I NIE OSĄDZA INNYCH LUDZI. NAJWAŻNIEJSZE TO ABY NIE DZIAŁA SIĘ KRZYWDA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI. JEŻELI KTOŚ CHCE SPRÓBOWAĆ BO JEST CIEKAWY I CHCE ZABRAĆ ŻONĘ NA TAKĄ IMPREZE W PEWNYM SENSIE PRZEKONUJĄC JĄ DO TEGO? NIE - NIE RÓB TEGO. NAJPIERW POPRACUJCIE NAD TEMATEM W DOMU. TO BARDZO ZŁOŻONY TEMAT. NIE CHODZI TYLKO O STOSUNEK (ON JEST NAJMNIEJ ISTOTNY), CHODZI O TO IŻ MYŚL ŻE TWÓJ PARTNER MA OCHOTĘ NA INNĄ KOBIETĘ LUB MĘŻCZYZNĘ JUŻ MOŻE STANOWIĆ DLA KOGOŚ BARIERĘ I TRAKTOWAĆ TO W KATEGORIACH ZDRADY. DLATEGO WCHODZĄĆ W TEN ŚWIAT NALEŻY CAŁKOWICIE PRZEPRACOWAĆ KAŻDY ŚWIATOPOGLĄD BEZ NACISKÓW W PRZECIWNYM RAZIE MOZE SIĘ TO SKOŃCZYĆ PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ KATASTROFĄ POPRZEZ ROZSTANIA LUB PROBLEMY PSYCHICZNE (NISKIEJ SAMOOCENY) ITP. WIEM CO MÓWIE BO SWINGUJEMY JUŻ 8 LAT. I JEST ZAJEBIŚCIE!!!

137

Odp: Swingowanie....
arturzoe napisał/a:

Czytam tak niektóre wypociny i aż śmiać mi się chce.
Ludzie oceniają innych nie znając ich. Doszukujecie się problemów w tych związkach itp.
Więc powiem wam tak:
Tak - bywam w takich i podobnych miejscach razem z moją żoną.
Nie - nie mamy żadnych problemów małżeńskich
Tak - dla nas ważniejsze jest bliskość emocjonalna i wspólne zaufanie do siebie to charakteryzuje ludzi swingujących. Co innego dla nas jest miłość i kochanie się z żoną a co innego sex na imprezach.
NIE - stanowczo ludzie swingujący nie uprawiają sexu z byle kim. (oczywiście zdarzają się i tacy). Wbrew waszym pozorom jesteśmy ludźmi którzy się szanują.
TAK i NIE - na imprezach nie pojawiają się tylko modele i modelki ale to nie jest tak że są same JANUSZE i GRAŻYNY. Im bardziej eksluzywna impreza tym bardziej ludzie na poziomie. Wierzcie mi zdarzają się ludzie z bardzo wysokich sfer.
TAK - znajomości te to także przyjaźń i zrozumienie. Spotykamy tych ludzi nie tylko na sex, ale także na wakacje wyjścia na miasto, kino teatr czy filharmonię.
NIE - nie są tolerowane osoby brudne i nie przestrzegające higieny.
TAK - ludzie w swingu są bardzo świadome zagrożeń i chorób. Dlatego badają się cyklicznie (zadaj sobie pytanie ile razy w życiu ty robiłeś badanie na HIV HCV HPV). My badamy się często bo niejednokrotnie to formalny bilet na eksluzywne imprezy. Sex taki odbywa się tylko w zabezpieczeniu i nie ma tutaj odstępstw chyba u nikogo. Poza tym ktos pisał o HIV w wycielinie z pochwy... proponuje się mocno poedukować bo nadal jesteś w epoce króla świeczka. smile
NIE - nie jesteśmy znudzeni naszym życiem, caly czas jesteśmy kochającym się małżeństwem, które w międzyczasie poczęło dziecko, którego rodzicami chrzesnymi jest para z która także uprawialiśmy sex.
Więc na koniec puenta: KAŻDY NIECH ROBI TO CO UWAŻA ZA NORMALNE I NIE OSĄDZA INNYCH LUDZI. NAJWAŻNIEJSZE TO ABY NIE DZIAŁA SIĘ KRZYWDA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI. JEŻELI KTOŚ CHCE SPRÓBOWAĆ BO JEST CIEKAWY I CHCE ZABRAĆ ŻONĘ NA TAKĄ IMPREZE W PEWNYM SENSIE PRZEKONUJĄC JĄ DO TEGO? NIE - NIE RÓB TEGO. NAJPIERW POPRACUJCIE NAD TEMATEM W DOMU. TO BARDZO ZŁOŻONY TEMAT. NIE CHODZI TYLKO O STOSUNEK (ON JEST NAJMNIEJ ISTOTNY), CHODZI O TO IŻ MYŚL ŻE TWÓJ PARTNER MA OCHOTĘ NA INNĄ KOBIETĘ LUB MĘŻCZYZNĘ JUŻ MOŻE STANOWIĆ DLA KOGOŚ BARIERĘ I TRAKTOWAĆ TO W KATEGORIACH ZDRADY. DLATEGO WCHODZĄĆ W TEN ŚWIAT NALEŻY CAŁKOWICIE PRZEPRACOWAĆ KAŻDY ŚWIATOPOGLĄD BEZ NACISKÓW W PRZECIWNYM RAZIE MOZE SIĘ TO SKOŃCZYĆ PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ KATASTROFĄ POPRZEZ ROZSTANIA LUB PROBLEMY PSYCHICZNE (NISKIEJ SAMOOCENY) ITP. WIEM CO MÓWIE BO SWINGUJEMY JUŻ 8 LAT. I JEST ZAJEBIŚCIE!!!

Przecież nawet seksuolodzy mówią zgodnym językiem, swingersi to wykolejeńcy

138

Odp: Swingowanie....

ja wolę bawic się z zoną bezpiecznie. My urozmaicamy sobie seks akcesoriami z sex shopu typu : dildo, mamy też męską lalkę z penisem dmuchaną, kajdanki, ja biorę przed seksem tabletki prosent 600 żeby mieć kilka wytrysków to mnie bardzo pobudza gdy widzę żonę ubrudzona nasieniem jakby ktoś inny doszedł wcześniej na nią i kilka innych zabaw. Pomagają tez filmy erotyczne pokazujące takie układy.

139

Odp: Swingowanie....

tabletki prosent 600

Nie polecam. Jajka się od nich kurczą i włosy wypadają.

140 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-14 17:25:32)

Odp: Swingowanie....
arturzoe napisał/a:

Czytam tak niektóre wypociny i aż śmiać mi się chce.
Ludzie oceniają innych nie znając ich. Doszukujecie się problemów w tych związkach itp.
Więc powiem wam tak:
Tak - bywam w takich i podobnych miejscach razem z moją żoną.
Nie - nie mamy żadnych problemów małżeńskich
Tak - dla nas ważniejsze jest bliskość emocjonalna i wspólne zaufanie do siebie to charakteryzuje ludzi swingujących. Co innego dla nas jest miłość i kochanie się z żoną a co innego sex na imprezach.
NIE - stanowczo ludzie swingujący nie uprawiają sexu z byle kim. (oczywiście zdarzają się i tacy). Wbrew waszym pozorom jesteśmy ludźmi którzy się szanują.
TAK i NIE - na imprezach nie pojawiają się tylko modele i modelki ale to nie jest tak że są same JANUSZE i GRAŻYNY. Im bardziej eksluzywna impreza tym bardziej ludzie na poziomie. Wierzcie mi zdarzają się ludzie z bardzo wysokich sfer.
TAK - znajomości te to także przyjaźń i zrozumienie. Spotykamy tych ludzi nie tylko na sex, ale także na wakacje wyjścia na miasto, kino teatr czy filharmonię.
NIE - nie są tolerowane osoby brudne i nie przestrzegające higieny.
TAK - ludzie w swingu są bardzo świadome zagrożeń i chorób. Dlatego badają się cyklicznie (zadaj sobie pytanie ile razy w życiu ty robiłeś badanie na HIV HCV HPV). My badamy się często bo niejednokrotnie to formalny bilet na eksluzywne imprezy. Sex taki odbywa się tylko w zabezpieczeniu i nie ma tutaj odstępstw chyba u nikogo. Poza tym ktos pisał o HIV w wycielinie z pochwy... proponuje się mocno poedukować bo nadal jesteś w epoce króla świeczka. smile
NIE - nie jesteśmy znudzeni naszym życiem, caly czas jesteśmy kochającym się małżeństwem, które w międzyczasie poczęło dziecko, którego rodzicami chrzesnymi jest para z która także uprawialiśmy sex.
Więc na koniec puenta: KAŻDY NIECH ROBI TO CO UWAŻA ZA NORMALNE I NIE OSĄDZA INNYCH LUDZI. NAJWAŻNIEJSZE TO ABY NIE DZIAŁA SIĘ KRZYWDA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI. JEŻELI KTOŚ CHCE SPRÓBOWAĆ BO JEST CIEKAWY I CHCE ZABRAĆ ŻONĘ NA TAKĄ IMPREZE W PEWNYM SENSIE PRZEKONUJĄC JĄ DO TEGO? NIE - NIE RÓB TEGO. NAJPIERW POPRACUJCIE NAD TEMATEM W DOMU. TO BARDZO ZŁOŻONY TEMAT. NIE CHODZI TYLKO O STOSUNEK (ON JEST NAJMNIEJ ISTOTNY), CHODZI O TO IŻ MYŚL ŻE TWÓJ PARTNER MA OCHOTĘ NA INNĄ KOBIETĘ LUB MĘŻCZYZNĘ JUŻ MOŻE STANOWIĆ DLA KOGOŚ BARIERĘ I TRAKTOWAĆ TO W KATEGORIACH ZDRADY. DLATEGO WCHODZĄĆ W TEN ŚWIAT NALEŻY CAŁKOWICIE PRZEPRACOWAĆ KAŻDY ŚWIATOPOGLĄD BEZ NACISKÓW W PRZECIWNYM RAZIE MOZE SIĘ TO SKOŃCZYĆ PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ KATASTROFĄ POPRZEZ ROZSTANIA LUB PROBLEMY PSYCHICZNE (NISKIEJ SAMOOCENY) ITP. WIEM CO MÓWIE BO SWINGUJEMY JUŻ 8 LAT. I JEST ZAJEBIŚCIE!!!

Swingersi są dla mnie wyzuci z wyższych uczuć, więc trudno mi sobie wyobrazić, że można z taką psychiką kochać. Trzeba być szalonym egoistą, żeby wzbić się ponad naturalną w związku i miłości zazdrość. To są zwyczajnie kontrolowane zdrady za pozwoleniem. Możecie pieprzyć co chcecie i jednocześnie macie w domu wygodną stabilizację, oboje wiecie, że nikt nie prdlnie małżeństwem jakby to było w przypadku niejawnej jednostronnej zdrady. Dwoje niewyżytych ludzi ceniących doznania nade wszystko spełnia się w qrestwie i małżeństwie. Trzeba być cholernym egoistą, żeby chęć zaspokojenia się, żeby pociąg do  różnorodnych partnerów i przygodnego seksu był ponad chęć posiadania tej ukochanej osoby na wyłączność. Byłoby mi przykro, gdyby partner po pornosie przyszedł do mnie po seks, bo aktorka byłaby iskrą, a ja tylko dziurą na której wyżyje się, a Ty możesz patrzeć jak inny facet pieprzy Ci żonę? Znam sekret. Tobie to totalnie wisi, bo to cena którą z przyjemnością zapłacisz, żeby móc bez ograniczeń ruchać.  Nie liczy się ona i jej wierność, ale Twoje fantazje i różnorodny seks. Jestem młodą kobietą, której jak partner zaniemógłby w alkowie jest w stanie żyć bez seksu, a Ty mając seks z żoną oddasz wyłączność za pieprzenie. Pojęcia nie macie o miłości, ale wierzę że związek opieracie na przywiązaniu, stabilizacji i innych ciepłych uczuciach. Człowieka kochającego boli ostry flirt, chodząca głowa za innymi, bo chciałby być dla partnera naj i nie wynika to z kompleksów, a chęcią bycia idealnym dla kogoś kogo kocha się by ten miał wszystko w Tobie czego potrzebuje, żeby niczego mu nie brakowało. Chcesz być odpowiedni i wystarczający by czlowiek, którego kochasz był szczęśliwy, spełniony i pożądał Cię, a nie żeby zaspokoić zaniżoną samoocenę, żeby inna nie była lepsza. Człowiek kochając chce być po prostu spełnieniem marzeń albo jakichś wyobrażeń najważniejszego czlowieka w swoim życiu. Od pierwszej litery do ostatniej - każdym słowem potwierdzasz, że nie macie pojęcia co to miłość, chyba że mówimy o tej własnej. Podziwiam Was za jedno - że nie zdradzacie się cichaczem tylko jest to jawny układ. Gdyby mój partner przy śniadaniu zapytał mnie co powiem na swing to na obiad miałby grzybową raz jadalną. Beznamiętna kopulacja.Chcialam napisać jak ktoś przede mną, że to zezwierzęcenie, ale nawet łabędzie i pingwiny  są monogamiczne. Motyle potrafią zatkać otwór do muszelki samicy by ta nie zdradziła. Podsumowując? Smutno mi, że upadamy jako ludzie tak nisko...

141

Odp: Swingowanie....

"CHODZI O TO IŻ MYŚL ŻE TWÓJ PARTNER MA OCHOTĘ NA INNĄ KOBIETĘ" na samą myśl oczy zaszły lzami, a gdzie tam by to widzieć.

142

Odp: Swingowanie....

I jeszcze jedno... Ktoś napisał, że "biletem wstępu" jest pakiet zrobionych badań. Nie, biletem wstępu na te nieograniczone ruchanie jest dupa Twojej żony... I to byłoby tyle na temat miłości swingersów... Zwyczajny związek dwóch egoistów lubiących prdolenie. Jest zayebiście? Płakać się chce czytając to...

143

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

I jeszcze jedno... Ktoś napisał, że "biletem wstępu" jest pakiet zrobionych badań. Nie, biletem wstępu na te nieograniczone ruchanie jest dupa Twojej żony... I to byłoby tyle na temat miłości swingersów... Zwyczajny związek dwóch egoistów lubiących prdolenie. Jest zayebiście? Płakać się chce czytając to...

Każdy tutaj sam stawia dane granice oraz wyraża zgodę w przypadku partnera/partnerki.
Chcą, zgadzają się, więc czynią i nic nam do tego smile

144 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 00:08:59)

Odp: Swingowanie....
Lucyfer666 napisał/a:

Każdy tutaj sam stawia dane granice oraz wyraża zgodę w przypadku partnera/partnerki.
Chcą, zgadzają się, więc czynią i nic nam do tego smile

Granice? Zabawnym jest, że w ogóle o nich wspominasz w kontekście swingu, bo przekracza się tutaj wszelkie.
Niby nic nam do tego, a jednak widzisz... Taki brak człowieczeństwa przeraża mnie tak samo jak zezwierzęcenie podczas wojny czy w obozach koncentracyjnych - zero zasad, zero uczuć, sto procent egoizmu i sqrwysynstwa. Zwyczajnie przerażające. Tak jak matka potrafiła wyprzeć się dziecka, jak brat brata wydać na śmierć tak mąż żonę wystawia jako mięso armatnie pokonując przy tym ludzki "odruch miłości" jakim jest zazdrość i pragnienie wyłączności. Pozwolić z żony zrobić qrwe byłoby przesadą, a robić to samemu przekracza wszelkie pojęcie. Brak uczuć zatrważający.

145 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 00:10:47)

Odp: Swingowanie....

O swingowanie trzeba byłoby zapytać @vicky85, z tego co pamiętam tongue

146

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Każdy tutaj sam stawia dane granice oraz wyraża zgodę w przypadku partnera/partnerki.
Chcą, zgadzają się, więc czynią i nic nam do tego smile

Granice? Zabawnym jest, że w ogóle o nich wspominasz w kontekście swingu, bo przekracza się tutaj wszelkie.
Niby nic nam do tego, a jednak widzisz... Taki brak człowieczeństwa przeraża mnie tak samo jak zezwierzęcenie podczas wojny czy w obozach koncentracyjnych - zero zasad, zero uczuć, sto procent egoizmu i sqrwysynstwa. Zwyczajnie przerażające. Tak jak matka potrafiła wyprzeć się dziecka, jak brat brata wydać na śmierć tak mąż żonę wystawia jako mięso armatnie pokonując przy tym ludzki "odruch miłości" jakim jest zazdrość i pragnienie wyłączności. Pozwolić z żony zrobić qrwe byłoby przesadą, a robić to samemu przekracza wszelkie pojęcie. Brak uczuć zatrważający.

Pierdoły pleciesz. Prastary jak ludzkość zwyczaj orgii, gdzie uwalnia się na pewien czas normy i ograniczenia. Znane pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Czasem zakamuflowane i w podziemiu ale działało, bo zawsze była potrzeba na takie formy spotkań dla jakiejś części społeczeństwa. Jak się tego nie czuje, to się po prostu nie bierze w tym udziału, bo to dobrowolne jest wiesz?

147

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:

Pierdoły pleciesz. Prastary jak ludzkość zwyczaj orgii, gdzie uwalnia się na pewien czas normy i ograniczenia. Znane pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Czasem zakamuflowane i w podziemiu ale działało, bo zawsze była potrzeba na takie formy spotkań dla jakiejś części społeczeństwa. Jak się tego nie czuje, to się po prostu nie bierze w tym udziału, bo to dobrowolne jest wiesz?

Tak po prawdzie to w historii dobrowolne to w większości nie było.....przynajmniej w odniesieniu do żeńskiej części społeczeństwa.....

148 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 09:41:59)

Odp: Swingowanie....

Pierdoły pleciesz. Prastary jak ludzkość zwyczaj orgii, gdzie uwalnia się na pewien czas normy i ograniczenia. Znane pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Czasem zakamuflowane i w podziemiu ale działało, bo zawsze była potrzeba na takie formy spotkań dla jakiejś części społeczeństwa. Jak się tego nie czuje, to się po prostu nie bierze w tym udziału, bo to dobrowolne jest wiesz?

Od zarania dziejów było qrestwo i sqrwysynstwo w ludziach. Jednymi kierują wartości, innych pchają instynkty. Od każdego indywidualnie zależy jaką drogę w życiu obierze, czym chce się kierować, jaką postawę przyjąć. Kasa, możliwości i okoliczności wyciągają z człowieka to co w nim skrycie siedzi, dlatego jeden mimo nawet ciekawości nie sporbuje, a drugi zechce być zwierzęciem (przepraszam z góry monogamiczne pingwiny, motyle, łabędzie, gęsi, chrząszcze i inne stworzenia, którym nawet nie tyle uczucia co "honor i potrzeba bycia jedynym dopuszczonym samcem" nie pozwala dzielić się samicą...).

149 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 09:48:03)

Odp: Swingowanie....

Nawet qrwa zwierzęta mają swoją godność... Kiedyś, kiedyś... Zawsze była hołota, ale kiedyś chociaż nie było akceptacji społecznej na takie zachowania i działało się w ukryciu. Teraz nie tylko na bezczela, ale za przyzwoleniem ludzie realizują sprdolenie. Teraz ludziom już wszystko przystoi - qrwic się, krzywdzić, zabijać zgodnie z literą prawa. Nikogo nic nie dziwi, a nawet jeśli ma się mieszane uczucia to pójdzie się za stadem baranów...

150

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Nawet qrwa zwierzęta mają swoją godność... Kiedyś, kiedyś... Zawsze była hołota, ale kiedyś chociaż nie było akceptacji społecznej na takie zachowania i działało się w ukryciu. Teraz nie tylko na bezczela, ale za przyzwoleniem ludzie realizują sprdolenie. Teraz ludziom już wszystko przystoi - qrwic się, krzywdzić, zabijać zgodnie z literą prawa. Nikogo nic nie dziwi, a nawet jeśli ma się mieszane uczucia to pójdzie się za stadem baranów...

jak zwykle przesadzasz ...

151

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Nawet qrwa zwierzęta mają swoją godność... Kiedyś, kiedyś... Zawsze była hołota, ale kiedyś chociaż nie było akceptacji społecznej na takie zachowania i działało się w ukryciu. Teraz nie tylko na bezczela, ale za przyzwoleniem ludzie realizują sprdolenie. Teraz ludziom już wszystko przystoi - qrwic się, krzywdzić, zabijać zgodnie z literą prawa. Nikogo nic nie dziwi, a nawet jeśli ma się mieszane uczucia to pójdzie się za stadem baranów...

Co Cię obchodzi co inni robią w sypialni? Nie pasuje to nie bierz w tym udziału, proste. Nikogo tu nie interesują Twoje krucjaty i święte oburzenie.

152 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 11:14:18)

Odp: Swingowanie....
M!ri napisał/a:

Co Cię obchodzi co inni robią w sypialni? Nie pasuje to nie bierz w tym udziału, proste. Nikogo tu nie interesują Twoje krucjaty i święte oburzenie.

Anal, oral, piss, BDSM i cała reszta? Nie wnikam jak dwoje ludzi bawi się ze sobą.  Swing to coś więcej niż przygodny seks. Swing to wycieranie sobie dupy miłością. Jak zdrowy na umyśle, kochający człowiek może patrzeć jak jego żonę - matkę jego dzieci, kogoś kto jest dla niego całym światem inny facet prdoli i sprowadza do kawałka mięsa!? Mężczyzna powinien stać na straży honoru, godności i czystości swojej kobiety. Powinien być jej wybawcą i "rycerzem", a nie qwa mać alfonsem! Zdrowy, kochający facet powinien dać w ryj drugiemu za jakąkolwiek próbę naruszenia cielesności Ukochanej, a nie traktować ją jako bilet do dobrego rżnięcia za przyzwoleniem. Ty dasz dupy, będzie Ci miło i ja też sobie użyje. Miłość? Dobre sobie.
Wiem, że nikogo nie poruszę, ale nie myśl, że to sprawi, że nie będę widzieć zła i qrestwa. Nie myśl, że ze wszystkimi na gówno powiem czekolada. Niech tylko nie mówią o miłości, bo tylko wiedzą jak to się pisze i nie zachęcają innych zdrowych ludzi do sięgnięcia dna w związku.

153 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 11:19:45)

Odp: Swingowanie....
Farmer napisał/a:

jak zpiwykle przesadzasz ...

Nie pisz wierszy o miłości, ale liryki do swingersow ociekające wynaturzeniem.
Pomogę Ci zacząć.
Kobieto, qrwo moja, ty jesteś jak zdrowie; Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, Kto cię zerżnął.

154

Odp: Swingowanie....

Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo poprawiają po tobie.

155

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Pierdoły pleciesz. Prastary jak ludzkość zwyczaj orgii, gdzie uwalnia się na pewien czas normy i ograniczenia. Znane pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Czasem zakamuflowane i w podziemiu ale działało, bo zawsze była potrzeba na takie formy spotkań dla jakiejś części społeczeństwa. Jak się tego nie czuje, to się po prostu nie bierze w tym udziału, bo to dobrowolne jest wiesz?

Od zarania dziejów było qrestwo i sqrwysynstwo w ludziach. Jednymi kierują wartości, innych pchają instynkty. Od każdego indywidualnie zależy jaką drogę w życiu obierze, czym chce się kierować, jaką postawę przyjąć. Kasa, możliwości i okoliczności wyciągają z człowieka to co w nim skrycie siedzi, dlatego jeden mimo nawet ciekawości nie sporbuje, a drugi zechce być zwierzęciem (przepraszam z góry monogamiczne pingwiny, motyle, łabędzie, gęsi, chrząszcze i inne stworzenia, którym nawet nie tyle uczucia co "honor i potrzeba bycia jedynym dopuszczonym samcem" nie pozwala dzielić się samicą...).

Od zarania dziejów, to człowiek na wszelakie, różne sposoby organizował sobie życie społeczne. Były patriarchaty, matriarchaty, związki monogamiczne, wielogamiczne, wielożeństwo, itp., itd. W jakimś afrykańskim plemieniu nadal młodego narzeczonego przed ślubem pod kątem sprawności seksualnej sprawdza jedna z ciotek panny młodej. Bo panna młoda ma dostać faceta ze sprawną kuśką, a kto lepiej to sprawdzi jak nie ciotka, która już zna się na rzeczy?

156

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Pierdoły pleciesz. Prastary jak ludzkość zwyczaj orgii, gdzie uwalnia się na pewien czas normy i ograniczenia. Znane pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze. Czasem zakamuflowane i w podziemiu ale działało, bo zawsze była potrzeba na takie formy spotkań dla jakiejś części społeczeństwa. Jak się tego nie czuje, to się po prostu nie bierze w tym udziału, bo to dobrowolne jest wiesz?

Od zarania dziejów było qrestwo i sqrwysynstwo w ludziach. Jednymi kierują wartości, innych pchają instynkty. Od każdego indywidualnie zależy jaką drogę w życiu obierze, czym chce się kierować, jaką postawę przyjąć. Kasa, możliwości i okoliczności wyciągają z człowieka to co w nim skrycie siedzi, dlatego jeden mimo nawet ciekawości nie sporbuje, a drugi zechce być zwierzęciem (przepraszam z góry monogamiczne pingwiny, motyle, łabędzie, gęsi, chrząszcze i inne stworzenia, którym nawet nie tyle uczucia co "honor i potrzeba bycia jedynym dopuszczonym samcem" nie pozwala dzielić się samicą...).

Od zarania dziejów, to człowiek na wszelakie, różne sposoby organizował sobie życie społeczne. Były patriarchaty, matriarchaty, związki monogamiczne, wielogamiczne, wielożeństwo, itp., itd. W jakimś afrykańskim plemieniu nadal młodego narzeczonego przed ślubem pod kątem sprawności seksualnej sprawdza jedna z ciotek panny młodej. Bo panna młoda ma dostać faceta ze sprawną kuśką, a kto lepiej to sprawdzi jak nie ciotka, która już zna się na rzeczy?

W krajach trzeciego świata bekają, żeby okazać, że smakowało, a kobiety chodzą rodzic same - wróci albo nie wróci, życie. Plemienni są zdziczali, chcą tylko rozmnażać się jak króliki. Tutaj chociaż chodzi o przedłużenie gatunku, a w swingu o partnerstwo w qrestwie.

157 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 12:58:10)

Odp: Swingowanie....

Patrząc na gabaryty moich ciotek cieszę się, że mieszkam w Polsce, bo takiej sprawdzającej inicjacji nie przeszedłby żaden z moich amantów.

158

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

W krajach trzeciego świata bekają, żeby okazać, że smakowało, a kobiety chodzą rodzic same - wróci albo nie wróci, życie. Plemienni są zdziczali, chcą tylko rozmnażać się jak króliki. Tutaj chociaż chodzi o przedłużenie gatunku, a w swingu o partnerstwo w qrestwie.

Acha, nie ma to jak oceniać inne społeczeństwa i innych ludzi z poziomu swojej własnej moralności i przekonań...
Jeśli dorośli ludzie chcą się rypać ile wlezie i z kim wlezie, to na moje oko nic ci do tego. No chyba, że to akurat twój mąż, no to faktycznie masz jakiś tam problem lol
Natomiast jeśli, to nie chodzi o twojego męża, to uj ci do tego co robią.

159 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 13:11:36)

Odp: Swingowanie....

Utrata człowieczeństwa nigdy nie jest ciekawa. To, że moja babcia nie zginęła w Auschwitz nie oznacza, że nie mogę potępiać zezwierzęcenia i bestialstwa. To, że mój mąż nie goni na swing nie oznacza, że nie mam prawa oceniać takich seks schadzek jako moralnie nagannych i wynaturzonych. Ale tak to jest jak zamiast księżniczki w domu o którą chcę się dbać i troszczyć woli się qrwe. Nie dość, że pozwoli to samemu się prdlic po kurek to jeszcze popracują nad jej techniką. Żyć nie umierać.

160

Odp: Swingowanie....

xD

161

Odp: Swingowanie....

Pojęcie moralności zanika. Bóg, honor, ojczyzna czy rodzina? Takie wartości już  dawno przeszły do lamusa.

162

Odp: Swingowanie....
M!ri napisał/a:

xD

Merytoryka Twojej wypowiedzi wyebala forum na inną galaktykę.

163

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Utrata człowieczeństwa nigdy nie jest ciekawa. To, że moja babcia nie zginęła w Auschwitz nie oznacza, że nie mogę potępiać zezwierzęcenia i bestialstwa. To, że mój mąż nie goni na swing nie oznacza, że nie mam prawa oceniać takich seks schadzek jako moralnie nagannych i wynaturzonych. Ale tak to jest jak zamiast księżniczki w domu o którą chcę się dbać i troszczyć woli się qrwe. Nie dość, że pozwoli to samemu się prdlic po kurek to jeszcze popracują nad jej techniką. Żyć nie umierać.

Jebanie na dwa baty jak Auschwitz. Nowe, nie znałem...

164

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:

Jebanie na dwa baty jak Auschwitz. Nowe, nie znałem...

Zezwierzęcenie takie samo.

165

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
Snake napisał/a:

Jebanie na dwa baty jak Auschwitz. Nowe, nie znałem...

Zezwierzęcenie takie samo.

No to pozostawiam cię samą z tymi odkrywczymi teoriami, bo są zbyt odkrywcze, nawet jak na mój otwarty umysł.

Acha, to taka moja nowatorska teoria. Najgłośniej moralizują te kobitki, co w skrytości duszy marzą żeby je ktoś zerżnął na dwa baty ale wstyd im przed samymi sobą takich marzeń.

166 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 21:31:02)

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:

. Najgłośniej moralizują te kobitki, co w skrytości duszy marzą żeby je ktoś zerżnął na dwa baty ale wstyd im przed samymi sobą takich marzeń.

Ale już to pisałam i nie wypieram się, że zastanawia mnie jak to jest mieć doznania z dwóch stron. Nie mam przyjemnsoci z seksu bez więzi, więc prdlnie nawet na jeden bat mnie nie wzrusza. A co do stricte dwóch batów - ukochany i pozycja 69 z dildo i mam to co wy z tą różnicą, że w związku, bez zdrady, a nade wszystko z przyjemnością.
Hipotetycznie mogłabym uprawiać seks z dwoma mężczyznami, ale to musiałby być partner obecny i ex, bo Ci zawsze będą dla mnie ważni i nie miałabym oporów. Ale to opcja bardzo hipotetyczna, bo gdyby ",bieżący" partner pozwoliłby na taki układ 2+1 zmieniłby status na ex. Poza tym nie mówimy o dwóch batach, a o dzieleniu się ukochanym i braniu udziału w jego dymaniu. Poszłabym siedzieć, gdybym widziała swojego faceta między innymi babami w takim klubie. Oczy wydłubane u pań, zawulkanizowane dziury w torturach i jeden odcięty penis. A gdybym kochała to pewnie zamiast rzprdolu pekloby mi serca albo oszalalabym z rozpaczy. Dosłownie.

167

Odp: Swingowanie....

Gdybym zobaczyła na zdjęciu ukochanego jak tuli inną kobietę to miałabym bolesne jazdy, a co dopiero patrzeć na jego orgie live. To trzeba być egoistycznym potworem zepsutym do szpiku kości, żeby na to móc patrzeć, żeby brać w tym udział.

168 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 21:35:29)

Odp: Swingowanie....

Gdybym w skrytości ducha o tym marzyła to zamiast odpisywać Ci spedzlaabym noc z dwoma panami, bo na portalu mam propozycji od zatrzęsienia, a katalog panów obszerny do koloru do wyboru. Tylko widzisz Misiu, nie w głowie mi takie harce będąc samą, a tym bardziej nie będę ich mieć w związku. Im więcej czytam o swingu tym bardziej marzy mi się zazdrosny o mnie facet.  Wolę żeby sapał o wyjazd integracyjny z pracy niż proponował zrobić ze mnie szmatę w klubie swingerskim pod jego czujnym okiem. Nie wiem czy jest propozycja, którą możnaby mnie bardziej skrzywdzić.

169

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Gdybym w skrytości ducha o tym marzyła to zamiast odpisywać Ci spedzlaabym noc z dwoma panami, bo na portalu mam propozycji od zatrzęsienia, a katalog panów obszerny do koloru do wyboru. Tylko widzisz Misiu, nie w głowie mi takie harce będąc samą, a tym bardziej nie będę ich mieć w związku. Im więcej czytam o swingu tym bardziej marzy mi się zazdrosny o mnie facet.  Wolę żeby sapał o wyjazd integracyjny z pracy niż proponował zrobić ze mnie szmatę w klubie swingerskim pod jego czujnym okiem. Nie wiem czy jest propozycja, którą możnaby mnie bardziej skrzywdzić.

To po co przeżywasz w tym temacie co inni robią? Zajmij się sobą.

170

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Gdybym w skrytości ducha o tym marzyła to zamiast odpisywać Ci spedzlaabym noc z dwoma panami, bo na portalu mam propozycji od zatrzęsienia, a katalog panów obszerny do koloru do wyboru. Tylko widzisz Misiu, nie w głowie mi takie harce będąc samą, a tym bardziej nie będę ich mieć w związku. Im więcej czytam o swingu tym bardziej marzy mi się zazdrosny o mnie facet.  Wolę żeby sapał o wyjazd integracyjny z pracy niż proponował zrobić ze mnie szmatę w klubie swingerskim pod jego czujnym okiem. Nie wiem czy jest propozycja, którą możnaby mnie bardziej skrzywdzić.

To po co przeżywasz w tym temacie co inni robią? Zajmij się sobą.

Powolusiu dochodzi fakt, że wszyscy jesteśmy zwierzętami big_smile

171 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-15 22:09:08)

Odp: Swingowanie....
Snake napisał/a:

To po co przeżywasz w tym temacie co inni robią? Zajmij się sobą.

Powiem najszczerzej jak potrafię - nie dowierzam, że można być tak egoistyczną i bezduszną istotą. Zepsucie? Fajne we dwoje, ale pozwolić jakiemuś pacanowi zapinać własną żonę... Nie godzi się! Dziewczyna kumpla tańczyła na parkiecie. Jakiś facet zaczął się kręcić obok niej. Mój kumpel wyrósł obok niej jak grzyb po deszczu i kulturalnie upomina Pana, że są razem.  Pan niestety nie przejął się ostrzeżeniem i wrócił jak bumerang. No cóż... Myślę, że ten taniec był na długo jego ostatnim. Tak zachowuje się facet, który kocha. Strzeże swojej ukochanej przed namolnymi adoratorami i jest ciut zazdrosny, a nie każe dawać dupy jakimś ciuliznajdą tylko dlatego, że Ci wystawiają mu pod wuja swoją żonę. Zboczony, poyebany barter - dupa za dupę między samcami. Chore. Dopisywać do tego ideologię, że to dopiero jest zaufanie i miłość jest tupetem, którego mój mózg nie umie objąć bardziej niż ludzkiej głupoty.

172

Odp: Swingowanie....

Była tu taka użytkowniczka, całkiem niedawno, też tak wojowała o to że... kobieta jest wyłącznie obiektem seksualnym i ona nie będzie się zniżać do poziomu zwierzęcego seksu, i takie tam inne farmazony wypisywała...

173

Odp: Swingowanie....
Lucyfer666 napisał/a:

Powolusiu dochodzi fakt, że wszyscy jesteśmy zwierzętami big_smile

Wypowiadaj się w swoim imieniu. Mną dupa nie rządzi, a dla własnych uciech nie zrobiłabym z Ukochanego ruchacza napalonych obcych bab. Zerznij w domu żonę tak jak bralbys cudzą, a nie w głowie będą  Ci takie kombinacje. No ale jak to mówią - trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona.

174

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Powolusiu dochodzi fakt, że wszyscy jesteśmy zwierzętami big_smile

(...) a dla własnych uciech nie zrobiłabym z Ukochanego ruchacza napalonych obcych bab. Zerznij w domu żonę tak jak bralbys cudzą (...)

Oni sami na ten pomysł w pewnym momencie wpadają big_smile

175

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:

Była tu taka użytkowniczka, całkiem niedawno, też tak wojowała o to że... kobieta jest wyłącznie obiektem seksualnym i ona nie będzie się zniżać do poziomu zwierzęcego seksu, i takie tam inne farmazony wypisywała...

Lubię zwierzęcy seks w miłości z Ukochanym. Nie jestem pruderyjna. Tylko seks służy zacieśnianiu więzi i okazywaniu uczuć, a nie zaklepaniu sobie dożywotnio opiekuńczej dziury, którą wypożyczysz między prasowaniem a gotowaniem jakiemuś łajdakowi. No ale to jest miłość, bo właścicielce poślubionej dziury pozwolisz wycierać dupsko po udarze, a wcześniej prac Ci ospermione majty.

176 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 22:48:47)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Była tu taka użytkowniczka, całkiem niedawno, też tak wojowała o to że... kobieta jest wyłącznie obiektem seksualnym i ona nie będzie się zniżać do poziomu zwierzęcego seksu, i takie tam inne farmazony wypisywała...

Lubię zwierzęcy seks w miłości z Ukochanym. Nie jestem pruderyjna. Tylko seks służy zacieśnianiu więzi i okazywaniu uczuć, a nie zaklepaniu sobie dożywotnio opiekuńczej dziury, którą wypożyczysz między prasowaniem a gotowaniem jakiemuś łajdakowi. No ale to jest miłość, bo właścicielce poślubionej dziury pozwolisz wycierać dupsko po udarze, a wcześniej prac Ci ospermione majty.

A może być szparka zamiast dziury?

Elektryczna84 napisał/a:

Tylko seks służy zacieśnianiu więzi i okazywaniu uczuć

Jak będziesz w moim wieku zrozumiesz że seks służy także, a może przede wszystkim, przyjemności.


@Farmer robi błąd uderzając do Ciebie big_smile

177

Odp: Swingowanie....

Elektryczna84 - cóż masz swój pogląd
Ja mam swój
A natura ma swoje naturalne podejście i maski kultury czy cywilizacji nie potrzebuje wink

178

Odp: Swingowanie....

Jak będziesz w moim wieku zrozumiesz że seks służy także, a może przede wszystkim, przyjemności.

ZAZDROSZCZĘ, JA PRZY PENETRACJI MAM GEHENNĘ.NORMALNIE CIERPIE CAŁĄ SOBĄ.

@Farmer robi błąd uderzając do Ciebie big_smile

CHOCIAŻ RAZ Z TOBA ZGODZĘ SIĘ. Chociaż przyznaje, że intryguje mnie świadomość, że jakoś troll na jego koncie jest wrażliwy i pisze piękne wiersze.  Farmer, pozdrów Alter ego albo kumpla biurko obok. Przekaż, że dobre to ma.

179

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Jak będziesz w moim wieku zrozumiesz że seks służy także, a może przede wszystkim, przyjemności.

ZAZDROSZCZĘ, JA PRZY PENETRACJI MAM GEHENNĘ.NORMALNIE CIERPIE CAŁĄ SOBĄ.

Nie krzycz.

180

Odp: Swingowanie....
Lucyfer666 napisał/a:

Elektryczna84 - cóż masz swój pogląd
Ja mam swój
A natura ma swoje naturalne podejście i maski kultury czy cywilizacji nie potrzebuje wink

Natura nie jest wyrazem bliskoznacznym do qrestwa.

181

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Jak będziesz w moim wieku zrozumiesz że seks służy także, a może przede wszystkim, przyjemności.

Ech i jak dziecku tłumaczyć... wink

Na szczęście tego wieku niezbyt dożyję

182

Odp: Swingowanie....

Nie krzycz.

Kiedy mogę... Lepszy mądry krzyk niż durny szept.

183

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:

Nie krzycz.

Kiedy mogę... (...)

To jeszcze tupnij do tego nóżką i będzie dziecięcy komplet.

184

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Nie krzycz.

Kiedy mogę... (...)

To jeszcze tupnij do tego nóżką i będzie dziecięcy komplet.

Nie wiem jak Ty, ale ja dziecięce komplety musiałam kupować wcale nie po tupaniu nóżką, chociaż na upartego można włączyć ten element choreografii w prokreację.

185

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Kiedy mogę... (...)

To jeszcze tupnij do tego nóżką i będzie dziecięcy komplet.

Nie wiem jak Ty, ale ja dziecięce komplety musiałam kupować wcale nie po tupaniu nóżką, chociaż na upartego można włączyć ten element choreografii w prokreację.

Poszukam logiki w tym zdaniu jak się wyśpię big_smile

186 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-09-15 23:13:22)

Odp: Swingowanie....

Poza zacieśnianiem więzi i okazywaniem uczuć, całe szczęście seks służy jeszcze przyjemności i zaspokojeniu popędu, nawet z wieloletnim partnerem..

187

Odp: Swingowanie....
bagienni_k napisał/a:

Poza zacieśnianiem więzi i okazywaniem uczuć, całe szczęście seks służy jeszcze przyjemności i zaspokojeniu popędu, nawet z wieloletnim partnerem..

Żartujesz? Myślałam, że w związkach ze stażem powyżej 5 lat seks obligatoryjnie boli.

188 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 23:18:14)

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Poza zacieśnianiem więzi i okazywaniem uczuć, całe szczęście seks służy jeszcze przyjemności i zaspokojeniu popędu, nawet z wieloletnim partnerem..

Żartujesz? Myślałam, że w związkach ze stażem powyżej 5 lat seks obligatoryjnie boli.

Czy ten 5-letni termin jest ustawowy? Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

189

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:

Czy ten 5-letni termin jest ustawowy?

Tak.

KoralinaJones napisał/a:

Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Tak.

190

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Tak.

Tak, czyli gdzie?

191

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Tak.

Tak, czyli gdzie?

W IDzD wink

192

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Tak.

Tak, czyli gdzie?

W łóżku. Z piwem na kanapie. W garażu. Przy kosiarce. Przemieszcza się i zmienia otoczenie, ale od 5lat constans.

193

Odp: Swingowanie....
Elektryczna84 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:

Tak.

Tak, czyli gdzie?

W łóżku. Z piwem na kanapie. W garażu. Przy kosiarce. Przemieszcza się i zmienia otoczenie, ale od 5lat constans.

Ok, miało być oryginalnie big_smile

194

Odp: Swingowanie....
KoralinaJones napisał/a:
Elektryczna84 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Poza zacieśnianiem więzi i okazywaniem uczuć, całe szczęście seks służy jeszcze przyjemności i zaspokojeniu popędu, nawet z wieloletnim partnerem..

Żartujesz? Myślałam, że w związkach ze stażem powyżej 5 lat seks obligatoryjnie boli.

Czy ten 5-letni termin jest ustawowy? Gdzie można odnaleźć obligatoryjny wskaźnik bólu?

Coś w tym jest, mój mąż właśnie na 5 rocznicę związku fundnął sobie roczny celibat big_smile

195 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2022-09-16 09:24:01)

Odp: Swingowanie....
Lady Loka napisał/a:

Coś w tym jest, mój mąż właśnie na 5 rocznicę związku fundnął sobie roczny celibat big_smile

Czyli wszystko ułożyło się dobrze?
Bo pamiętam że miałaś obawy czy uda Ci się znów zajść w ciąże tak szybko jak byś tego chciała.
W każdym GRATULUJE
Życie z całego serca  tobie i dziecku zdrowia.

Tak dopytam:
To ginekolog zakazał wam seksu czy to ze strachu?
Sam nie mam o tym żadnej wiedzy (o seksie w ciąży)
Ale przypominam sobie rozmowy z przyjaciółmi w których opowiadali ze ich lekarze prowadzący wręcz zalecali seks do 9 miesiąca ciąży, ze to bardzo dobrze wpływa na dziecko.

Posty [ 131 do 195 z 366 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026