Wszędzie. Wystarczy zagadać. Na papierosie, w kolejce do kasy, na spacerze, w autobusie, w pubie. Na tym forum również nie brakuje bardzo fajnych i bardzo ładnych dziewczyn. Niektóre są nawet wolne
Taa ... znów to sławne 'wszędzie'. Ja wiem że można wszędzie ale jak się nie jest ani mega przystojnym / rzucającym się w oczy z tego czy innego względu ( wygląd, zachowanie, styl ubierania, fryz, whatever ) a jest się generalnie 'spokojnym' i bardziej nieśmiałym niż śmiałym to zagadanie do kogoś kompletnie obcego jest po prostu trudne. I wiem że trzeba ćwiczyć tylko niby co mówić i jak? Bo owszem, zdarza mi się widzieć ładne i w jakiś sposób przyciągające dziewczyny ( np: stylem ubierania się czy 'znakowaniem' subkulturowym / muzycznym ) czy to na ulicy, w busie czy na mieście tylko no ... właśnie ten ostatni etap idzie kiepsko. Ostatnio siedziałem sobie na przystanku i była obok taka całkiem przyjemna z buzi dziewczyna, nie wyglądała na typiarę ale też ni cholery nie wiedziałem ile może mieć lat, bo równie dobrze mogła mieć 16-17 jak i ze 22. A kogo jak kogo ale nastolatek już mam serdecznie dosyć.
Wydaje ci się tak tylko i wyłącznie przez twój brak doświadczenia. I to jest właśnie to, o czym mówiłem ci już dużo wcześniej, a na co się obrażałeś. Nawet nie wiesz sam ile okazji zmarnowałeś, bo źle odczytałeś (lub w ogóle nie zauważyłeś) dawanych ci sygnałów i dziewczyna po prostu z ciebie zrezygnowała.
No skoro jest inaczej to skąd się wzięło ( ogólne bo ogólne ale jest takowe ) przekonanie że dziewczyna nie robi lub nie powinna robić pierwszego kroku bo jej nie wypada / to będzie źle odebrane / wyjdzie na desperatkę / wstaw sobie dowolny powód wymyślony przez jakiegoś człowieczka? I nie sądzę żebym zmarnował jakąkolwiek okazję w życiu bo:
- że tak powiem ogólnie, wcześniej byłem w zasadzie nieatrakcyjny dla płci przeciwnej a i chyba niezbyt gotowy na związki. Jakiekolwiek związki, nawet te szkolno-nastolatkowe
- mój kontakt z dziewczynami ograniczał się do szkoły ( a tam nie było interesujących mnie dziewczyn, palaczki i ćpunki odpadają na wejście, jedno małe kryterium a dyskwalifikuje z m-ca sporo dziewczyn, tak samo ćpanie ), ew prac sezonowych zanim zacząłem pracować na stałe także okazji nie było więc nie mam powodów by rozpamiętywać stracone okazje bo ich zwyczajnie nie było
Także gdzie jak gdzie ale tu się po prostu mylisz.