netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

1 538 odpowiedzi119 723 wyświetleniazałożony przez Sadie, 06.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 1 539 ]

261

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

nocnalampka to załóżmy grupę wsparcia dla UCZĄCYCH SIĘ ....teoretycznie big_smile

262

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Catwoman, i co? Zamiast sie uczyc, bedziemy sie wspierac? big_smile

263

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Czy spotykacie się na tzw. "babskich wieczorach" ? I jak one niby wyglądają?

264

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Czy spotykacie się na tzw. "babskich wieczorach" ? I jak one niby wyglądają?

ja się spotykam big_smile:D
gadamy, plotkujemy, pijemy winko, albo inne trunki

raz w roku wyjeżdżam na weekend (same baby)
tam się dopiero dzieje... pichcimy, jemy, pijemy, opalamy się, śpiewamy, tańczymy, wrzeszczymy, wydurniamy się, śmiejemy do rozpuku, płaczemy, używamy wulgaryzmów, opowiadamy o życiu, o facetach, o nas samych, robimy sobie maseczki, farbujemy włosy, malujemy paznokcie, masujemy plecy, twarz, stopy, okładamy się błotem..... no i tak to mniej więcej wygląda

generalnie jest bosko!

wracamy wypoczęte i zrelaksowane
no i piękniejsze wink

265

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, może nie bardzo często, ale tak, robię takie wieczorki z moimi babami big_smile. Jak to wygląda? Bardzo różnie. Czasem jest to wspólne wyjście do knajpki, a czasem umawiamy się u którejś w domu na wspólnym gotowaniu, a potem gadamy, gadamy, gadamy. Częściej jednak umawiamy się na wycieczkę w górki lub na spacer połączony z czymś tam jeszcze. Kiedyś razem wyjeżdżałyśmy, zwykle do wynajętego domku letniskowego, tam było - podobnie jak u Katbe - wspólne opalanie, grill, czasem ognisko, no... jednym słowem działo się big_smile. Obecnie ten zwyczaj umarł śmiercią naturalną i sama nie wiem dlaczego tak się stało - chyba nadeszła pora, aby reaktywować! smile Przyznaję, że teraz mam ogromną ochotę na prawdziwy babski Dzień Kobiet, z męskim show i nieziemską zabawą tongue. Najważniejsze jednak, to mieć fajne grono bab, bo jeśli są, to można razem robić cokolwiek, a i tak jest fajnie smile.

266

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

No ja nie mam takich wypadów/ wieczorów, bo też nie mam odpowiedniego towarzystwa, a może i chęci. Nie wiem. Ale to MODNE smile , kobiety, wino i rozmowy toteż byłam ciekawa jak to wygląda u Was smile

267

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Modne, nie modne ja wychodze z zalozenia, ze czlowiek dla wlasnej rownowagi psychicznej potrzebuje raz na jakis czas spedzic troche czasu w towarzystwie jedynie wlasnej plci. Sama tego potrzebuje i nie moge pojac ze moj maz musi byc niemal wypchany na wyjscie z kolegami.

268

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Nocnalampko, mojego męża na szczęście wypychać nie trzeba, ale może to dzięki temu sam też rozumie, że to jest zdrowe - mamy wspólne towarzystwo, ale też każde z nas ma swoje, nikt nikogo nie ogranicza, nikt nikomu nie robi pretensji. Ja lubię te samotne wyjścia, lubię też kiedy on samotnie wychodzi, bo dzięki temu, paradoksalnie, potrafimy nawzajem lepiej się docenić. Nie wspomnę już, że możemy za sobą po prostu zatęsknić smile.

269

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

nocnalampko twoj dziadek madrze prawil big_smile
Co do pytania to ja nie mam odpowiedniego towarzystwa na takie spotkania. Brakuje mi takich spotkan ale nic na to nie poradze. Nie spotykam odpowiednich do tego kobiet.

Ale mam tez inne pytanie jesli mozna....
Robie cos wrew radom naszej madrej ksiazki big_smile Juz od jakiegos czasu ustalilam sama ze soba jeden dzien w tygodniu (czwartek) ktory poswiecam na szczegolna troske o siebie...dla meza big_smile Maluje sie szczegolnie starannie, ubieram pieknie, ukladam wlosy starannie niz zwykle. Nawet kosztem bycia spozniona z obiadem smile Nawet jak mi sie nie chce to to robie. Nazywam to "dbaniem o zwiazek". Stara prawda jest taka ze najedzony w domu maz nie interesuje sie posilkie na miescie smile
Podobnie raz w miesiacu wybieram dzien w ktorym aktywnie rozpieszczam mojego meza. Podstawiam mu pod nos obiad, nawet piwo big_smile i generalnie rozpieszczam jak tylko moge. Znowu nazywam to dbaniem o zwiazek.
Czy wy tez tak robicie czy absolutnie kloci sie wam to z wizerunkiem Zolzy?

270

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Sadie, spodziewam się, że oczekujesz szczerych odpowiedzi, więc szczerze Ci odpowiem smile.
Dbam o siebie i dbam o związek, ale robię to z nieco innych pobudek niż wynika to z Twojego postu. Otóż od pewnego czasu uważam, że jeśli jakaś kobieta jest w stanie zabrać mi mojego męża, to niech go sobie bierze. Zatem dbam o siebie, żeby sama ze sobą czuć się dobrze, jak również oczywiście, aby mężowi się podobać, ale w żadnej mierze nie jest to podszyte strachem, że są inne - młodsze czy ładniejsze, które mogłyby stanowić dla mnie potencjalne zagrożenie. Podobnie jak Ty wykonuję miłe gesty w jego stronę, jednak i tu wyłącznie dlatego, że sprawia mi przyjemność kiedy widzę, że jemu jest miło. Poza tym, żeby otrzymać trzeba dać. Nigdy nie myślę w sposób ,,najedzony w domu mąż nie interesuje się posiłkiem na mieście".  I tego akurat nauczyło mnie... życie.

Wiem też, że nawet najbardziej zjawiskowa żona i codzienny, trzydaniowy, zakończony wspomnianym piwem, obiad, nie są ani gwarancją, ani wyznacznikiem dobrego i trwałego związku.

271

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ja również robię coś takiego co chyba można tak nazwać, ale inaczej: mój mąż niekoniecznie potrzebuje mnie widzieć kilka razy w tygodniu taką wyładnioną, wszakże uważa, że codziennie tak wyglądam (co oczywiście nie jest prawdą a ja nie pragne komplementów) natomiast realną potrzebą mojego męża jest ROZMOWA. Zresztą moją też, więc oczywiście prócz codziennych rozmów przy obiedzie czy kolacji, co najmniej 1 a najczęściej 2 razy w tygodniu jedziemy sobie do jakiejś spokojnej knajpki, w której z głosników sączy się jakaś leniwa muzyka i rozmawiamy smile Nie tylko o tym, co w domu słychac, ale o emocjach, o naszym związku, wymieniamy się opiniami w tym względzie. I myślę, że każda z nas to robi DLA NIEGO- tylko po prostu mając na uwadze poszczególne potrzeby smile

272

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Olinka napisał/a:

Wiem też, że nawet najbardziej zjawiskowa żona i codzienny, trzydaniowy, zakończony wspomnianym piwem, obiad, nie są ani gwarancją, ani wyznacznikiem dobrego i trwałego związku.

sie pod tym podpisze wink big_smile Sadie  a twoj maz tez ma takie dni ( regolarnie) kiedy  cie rozpieszcza ? smile

A babskie spotkanie nie jest zle ... ja tam lubie  i mam z kim sie spotkac wiec sobie nie zaluje smile

273

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Olinka nie no masz mi klamac bo ja to bardzo lubie. Piekne klamstwa sluza mi o wiele bardziej niz rzeczywistosc. Ktoz by takie cos chcial big_smile
Masz racje twierdzac ze ani piekna zona ani 3-daniowy obiad nie jest wyznacznikiem dobrego zwiazku. Jestem tez swiadoma tego ze jak facet bedzie chcial odejsc to i tak to zrobi nie zwazajac na nic. Ale ja tak robie bo...mnie sprawia przyjemnosc to ze jemu to sprawia przyjemnosc big_smile Egoizm totalny i kompletny big_smile Moj maz akurat nie jest skomplikowanym czlowiekiem lubi moje towarzystwo, spokoj i dobre jedzenie podczas ogladania pilki noznej. W dokladnie takiej kolejnosci big_smile Wiec moje towarzystwo mu zapewniam a trakcyjne i ladnie pachnace, nie czepiam sie bo nie mam takiej natury a i gotowac potrafie. Piwo juz jest dokladka i nie zawsze je przynosze tongue
Cat moj maz tez lubi gadac ale tylko ze mna. Wsrod obcych moze przez 6 godzin slowa nie powiedziec a przy mnie nagle rozgaduje sie o calym zyciu i przyleglosciach smile A ze po pracy on lubi usiasc w domu i sie zrelakowac no to go nie wyciagam. Co nie znaczy ze nie wychodzimy smile Po prostu 1-2 razy w tygodniu nie jest nam potrzebne.
maugosha moj ma takie dni srednio....366 dni w roku big_smile Bo ja silnie wierze w balans i rownowage. Nie daje wiecej niz otrzymuje big_smile A ze akurat moge grymasic i ganiac go po schodach w te i spowrotem to i wychodze z zalozenia ze i jemu sie czasem nalezy krolewskie traktowanie big_smile

274

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

natomiast realną potrzebą mojego męża jest ROZMOWA. Zresztą moją też, więc oczywiście prócz codziennych rozmów przy obiedzie czy kolacji, co najmniej 1 a najczęściej 2 razy w tygodniu jedziemy sobie do jakiejś spokojnej knajpki, w której z głosników sączy się jakaś leniwa muzyka i rozmawiamy smile Nie tylko o tym, co w domu słychac, ale o emocjach, o naszym związku, wymieniamy się opiniami w tym względzie. I myślę, że każda z nas to robi DLA NIEGO- tylko po prostu mając na uwadze poszczególne potrzeby smile

O, i tego Ci zazdroszczę smile.
Zastanawiam się jak to wytłumaczyć, aby zabrzmiało właściwie smile.
Mój mąż jest osobą bardzo otwartą, towarzyską, nie ma problemu z tym, aby odnaleźć się w zupełnie obcym otoczeniu, ale dla niego rozmowa nie jest tym samym, czym jest dla mnie. Dla mnie rozmowa jest czymś, co ludzi do siebie zbliża, zatem powinna mieć jakąś głębię, konkretny przekaz, w przeciwnym razie wolę sobie zwyczajnie pomilczeć, dla mojego męża - choć jest inteligentnym i naprawdę mądrym facetem - już niekoniecznie. Ja uwielbiam dyskusje o życiu, o nas, o związku, lubię sobie ,,popsychologizować", dla męża natomiast te sprawy są tak oczywiste, że jakby nie widzi takiej potrzeby. Mnie przyjemność sprawia sama ,,rozmowa dla rozmowy", a dla niego jest to głównie środek do osiągnięcia pewnego celu, głównie informacyjnego. 

Jest taka mądra myśl: ,,dla kobiety intymność to rozmowa, dla mężczyzny intymność to seks". I tak sobie myślę, że może to właśnie w tym tkwi sedno różnicy między nami smile.

275

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Olinka i kwestia płci, i wrażliwości.
Ja też lubię rozmawiać dla samej rozmowy: człowiek poznaje wtedy się nawzajem, zacieśnia więzi, poznaje opinie, obserwuje emocje, wyłapuje gesty pozawerbalne....A faceci najczęściej faktycznie rozmawiają w celach informacyjnych smile

276

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Faceci podchodza do rzeczy i zjawisk uzytkowo a kobiety emocjonalnie. To jest chyba w pewnych sytuacjach ciezkie przeklenstwo big_smile

277

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, to też nie jest tak, że my ,,głębiej" nie rozmawiamy, ale ja mogłabym tak bez przerwy, a widzę, że mężowi wystarczy od czasu do czasu smile.

Sadie, ano jest big_smile. Nie bez przyczyny zresztą ktoś wymyślił powiedzonko, że oni (mężczyźni) są z Marsa, my z Wenus tongue. Czasem mamy ten sam temat czy ten sam problem do rozgryzienia, a każde patrzy na niego zupełnie inaczej, co najmniej jakby to były dwa różne tematyObrazek dodany przez użytkowniczkę big_smile.

278

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ale dzieki tak roznym punktom widzenia mozna wybrac najlepsze z mozliwych rozwiazan. smile Czasem facet widzi to na co kobieta pozostaje slepa i odwrotnie

279

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Hmm,no prosze smile

Chyba i ja sie do tego klubu zapisze,mysle,ze zolzowatosc mam na poprawnie big_smile Olinka,Sadie,dajcie rekomendacje wink

280

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ooo! Kogóż widzą moje oczy? Witaj Evik, Zołzo chodząca big_smile.
Jak widzisz moją rekomendację już masz tongue.

281

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Przeczytalam ksiazke i pamietam, ze nic mnie w niej nie zaskoczylo tongue No, moze poza fragmentem, gdzie autorka radzila chwalic prace faceta, a pozniej, cichaczem samej po nim poprawiac.
Czuje sie urodzona zolza, ale czasem tego w sobie nie lubie. Czasami marzy mi sie byc wlasnie taka "mila dziewczyna" jak wiekszosc moich kolezanek tongue

282

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Czasami marzy mi sie byc wlasnie taka "mila dziewczyna" jak wiekszosc moich kolezanek a czy bycie Kobietą Świadomą, asertywną w tym przeszkadza? wink Ja myślę, że nie- tylko nie koniecznie każdy tą 'miłość" dostrzeże.
Bycie "miłą dziewczyną" nie chce mi się kojarzyć inaczej jak: spolegliwą, nieprawdziwą.

283

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

evik welcome.

284

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Czasami marzy mi sie byc wlasnie taka "mila dziewczyna" jak wiekszosc moich kolezanek a czy bycie Kobietą Świadomą, asertywną w tym przeszkadza? wink Ja myślę, że nie- tylko nie koniecznie każdy tą 'miłość" dostrzeże.
Bycie "miłą dziewczyną" nie chce mi się kojarzyć inaczej jak: spolegliwą, nieprawdziwą.

Wlasnie wydaje mi sie, ze tak. Ze jak sie umie powiedziec "nie" i postawic na swoim to wlasnie te milosc jest trudniej dostrzec, jak mowisz. A taka slodziutka, glupia dziewuszka, ktora zawsze jest do rany przyloz.. nie wiem, jakos bardziej kojarzy mi sie z takim wizerunkiem prawdziwej kobiety wlasnie. Albo stereotypem...

285

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Dobra, teraz sie przyznam. Ksiazka w ogromnych fragmentach ubawila mnie setnie, choc idea "babo, szanuj sie" jest mi bliska i uwazam za naprawde sluszna. Ale podejscie do faceta jak do zwierzatka, ktore trzeba "sposobem", to jest mi obce i bezsensowne. Po co zyc z kims, kto nie umie sie dojrzale porozumiewac?

loveaellie napisał/a:

chwalic prace faceta, a pozniej, cichaczem samej po nim poprawiac.

To akurat to dla mnie idiotyzm czysty. I co? Cale zycie poprawiac jak po przedszkolaku? Zwariowalabym w pierwszym tygodniu. U mnie w domu sa rzeczy, ktore ja robie lepiej, wiec zwykle ja je robie, ale sa i takie, za ktore sie nawet nie biore, bo to dzialka mojego meza jest.

286

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
nocnalampka napisał/a:
loveaellie napisał/a:

chwalic prace faceta, a pozniej, cichaczem samej po nim poprawiac.

To akurat to dla mnie idiotyzm czysty. I co? Cale zycie poprawiac jak po przedszkolaku? Zwariowalabym w pierwszym tygodniu. U mnie w domu sa rzeczy, ktore ja robie lepiej, wiec zwykle ja je robie, ale sa i takie, za ktore sie nawet nie biore, bo to dzialka mojego meza jest.

tzn.dla mnie to tak....też. Ja wiem, że to "chwalenie męża" może być całkiem partnerską formą, jednak kojarzy mi się ze zdziecinnianiem. Ksiązki nie czytałam, nie wiem, nie znam się smile Jestem całkowicie za dojrzałym związkiem partnerskim opartym na przyjaźni w pierwszej kolejności.

287

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Owa ksiazka nie jst biblia i rzeczywiscie nie wszystko w niej przypadlo mi do gustu (to poprawianie wcale nie moj styl). Ale glowny przekaz, szanuj sie, nie pedz na kazde skinienie, nie zachowuj sie jak desperatka, miej wlasne hobby jest mi bardzo bliski. Reszte szczegolow dobra Zolza dopasuje sobie tak aby dzialaly na konkretnego faceta big_smile Bo powiedzmy sobie szczerze ze obietnica dobrego obiadu nie na kazdego samca zadziala big_smile
Grunt to wiedziec jak uciskac zeby dzialalo big_smile

288

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Niewiasty! Cóż taka cisza? Zołzy na urlop powyjeżdżały czy sesje piszą? A może kibicują? smile

289

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

wszystko po trochu prócz urlopu big_smile

290

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Powiem Wam, że ja teraz się cieszę z wolności bo mam caaaałe wakacje pracujące tongue

291

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Witajcie Zołzy,
Chyba trafiłam w niezbyt dobry czas bo coś tu cicho od kilku dni, a tak się ciekawie rozkręcało.
Ja zołzą jestem od urodzenia, z tym że taką świadomą to dopiero znacznie póżniej, ale i tak jestem taka z powodu domu rodzinnego. Właściwie normalny dom, ale miałam pełną pełną swobodę. Nie wiem czy to bylo świadome działanie Rodziców czy tak po prostu wyszło. Nie byłam wychowywana na damę, choc zasady dobrego wychowania starano mi sie wpoić. Swoje zainteresowania zawsze wybierałam sama i Rodzice się z tym godzili chociaż wiem, że nie zawsze się im podobało. Tylko raz skutecznie mi przeszkodzili kiedy chciałam się zapisac na karate, a byłam niepełnoletnia i potrzebowałam zgody rodziców. Dziś jednak się z tego cieszę. Nie mogę zrozumieć tzw. "ofiar losu". Tzn. wiem, że niektórzy tak mają, nie rozumiem tylko czemu z tym nie walczą.
W liceum właściwie nie miałam chłopaków na dłużej, bo spotykanie sie z kims tylko dlatego, że wszystkie dziewczyny mają chłopaków mnie nie interesowało. Na studniówkę poszłam z kumplem brata. Potem było wielu kolegów i kilku męskich przyjaciół, bo jakoś tak lepiej dogadywałam się z facetami. Pewno do dziś by tak było gdybym nie trafiła na tego właściwego. Wydaje mi się nawet, że mój mąż to lubi tę moją zołzowatość (choć nigdy się do tego nie przyzna), ale on też ma charakterek. Wielkich ślubów nie lubię. Na nasz ślub chcieliśmy założyć dżinsy, ale ostatecznie z tego zrezygnowaliśmy. Z powodu Rodziców. Im nigdy nie chciałam robić przykrości. Wesela też nie chciałam mieć, uważam to za marnotrawienie pieniędzy, ale też ulegliśmy z powodu Rodziców. I to jedyne przypadki mojej uległości w zasadniczych kwestiach. W domu obowiązki po równo, tam gdzie się da. Przyznam się nawet, że dzieci (obu płci) w niemowlęctwie kąpał wyłącznie mój mąż. Lepiej mu to wychodziło. Przy pierwszym dziecku to mąż poszedł na urlop wychowawczy bo ja wtedy dostałam dobrą pracę (myślał, że uda mu się napisać pracę doktorską w tym czasie he, he).  Mogę kosić trawę i umyć samochód, a mąż wiesza pranie. Myślę, że jak facet nie ma kompleksów czy niskiej samooceny to mu takie prace nie przeszkadzają. Trochę się rozpisałam. Już kończę.
Olinko - podpisuję się pod Twoimi poglądami.

292 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-07-14 08:58:00)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Najlepsze jest to...że kiedyś pewnie, za kolejne kilka/naście lat czytający ten wątek będą się śmiać a równo:) Że: pewnego dnia kobiety odkryły, ze nie one muszą w kółko wieszać pranie, zajmować się dziećmi czy gotować. Że mozna tupnąc nogą i wymusić na mężu wynoszenie śmieci ....chociaz kto wie jakie będą kolejne pokolenia-czy w ogóle będą smile Nie macie wrażenia, że społeczeństwo jest tak nafaszerowane syfem, że to po prostu musi wybuchnąć? Ja mam takie wrażenie gdy patrzę na dzieci które coraz częściej się chowa, a nie wychowuje.

293

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Catwoman - zgadzam się. To tak jak my patrzymy na sytuację kobiet w wiekach ubiegłych, kiedy jeszcze na początku XX wieku kobiety nie miały prawa do rozwodu w przypadku zdrady małżonka, okrucieństwa czy nawet popełnienia bigamii. Nie miały dostępu do WŁASNYCH pieniędzy, prawa do nauki i pracy zawodowej. O prawach wyborczych nie wspomnę (w ostatnim kantonie w Szwajcarii otrzymały je w 1990 r. !!). A swoją drogą wybierały ciekawe sposoby walki w tej kwestii z facetami. Np. odmawiały mężom współżycia seksualnego. 
I ze smutkiem przyznaję, że młode pokolenie ma w większości "sieczkę" w głowie. Czy wybuchnie ? Nie wiem, ale kierunek nie jest dobry. Myślę, a może raczej mam taką nadzieję, że w końcu ludziom znudzi się ten plastikowy świat dookoła.

294

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Myśle, że ten czas już gdzies tam daje o sobie znać; eko-zycie:) .... teraz produkty eko są droższe ,karczmy robi sie na stary wzór, ludzie zajadają się kiszonym ogórkiem i smalcem a nowobogaccy coraz cześciej wybierają ustronne, ciche miejsca na wakacje by się odchamić. No i minimalizm: mamy dość bodźców z zewnątrz.
Podejrzewam ze w sferze życia społęcznego też nastąpi jakaś rewoluacja- byleby nie była zacofaniem, a lekkim odswieżeniem dobrych wzorców:)

295

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Zacofanie to, mam nadzieję, już nam nie grozi. A powrót do dobrych wzorców, wartości, to kierunek jak najbardziej pożądany.

296

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

a jakie macie, Świadome Zołzy "życzenia' jeśli chodzi o styl życia, życie społeczne?

297

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Dla mnie to - tolerancja i szacunek dla innych. Dla osób żyjących inaczej, myślących inaczej etc. Oczywiście tolerancja też ma swoje granice jak wszystko. Tą granicą jest chamstwo, wulgarność, narzucanie sie ze swoim stylem czy poglądami, innym.
Jak obserwuję polską scenę polityczną (ale nie tylko, tam jest to bardziej widoczne), to ręce opadają. Ileż tam nienawiści, z każdej ze stron. A to się potem przenosi na życie całego społeczeństwa. Ludzie przyjmują to (nawet nieświadomie) jako kanon postępowania. Wszechobecny "język nienawiści" mnie po prostu przeraża.

298

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Mam temat: równouprawnienia ciąg dalszy, a właściwie...no właśnie : zdrowego równouprawnienia czy przegięcia pały w drugą stronę? Otóż:
Pojawił się nowy trend: kobieta wraca do domu i robi NIC. Facet podaje jej obiad, sprząta, zajmuje się dzieckiem.
Znam ten przykład z bliskich obserwacji znajomej pary a również był poruszany w radio, gdzie psycholog powiedział, że to zjawisko właściwie zastąpiło to poprzednie: z facetem jako odbiorcą wszystkich rozrywek i zoną jako ta co sprząta, zajmuje się dziećmi itd. ....

Czy w waszym otoczeniu zaobserwowałyście coś takiego?Lub....może prowadzicie taki właśnie związek?

Kobiety mają dziś obecnie wszystko- WRESZCIE mogą mieć w facecie prawdziwego partnera, szczerze z nim rozmawiać, mieć w nim przyjaciela......to przeginają w drugą stronę.
Czy ludzie nie potrafią żyć w balansie, koniecznie kochają skrajności?
Co o tym sądzicie?

299

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Brak umiejetnosci wyposrodkowania smile
To tak jak sie uwolni z zagrody dzikie zwierze to ono leci jak burza i nie patrzy gdzie i jak smile
Nie zyje w moim zwiazku w ten sposob. Jak dla mnie niewiele w czyms takim z partnerstwa. Sprzatamy po rowno, nie mamy stalego grafiku dzisiaj ja to a jutro ty tamto. W naszym przypadku to sie po prostu nie sprawdzi bo zadne z nas nie jest fanem betonowej rutyny na nastepne 25 lat smile

Co do kobiet to zauwazylam ze wiele z nich ma zapedy do "ksiezniczkowatosci" (ja taka biedna i mala potrzebuje krolewicza ktory sie mna zajmie- czytaj zrobi wszystko za mnie) A ja takie cos jawnie wysmiewam big_smile
Ksiezniczka to se mozna byc jak sie ma na to wyglad i pieniadze a nie tylko przecholowane maniery smile

300

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Jak będę obrzydliwie bogata to mi się księżniczka włączy, bo wtedy będzie mnie stać na służbę i problem obowiązków domowych zostanie rozwiązanych raz na zawsze big_smile

Mnie bardzo, ale to bardzo irytuje jak ktoś coś ode mnie chce jak ja coś robię, a głównie chodzi o zrobienie jedzenia. Jestem człowiekiem, który pasjami nie znosi, gdy trzeba pamiętać o nakarmieniu innych dorosłych. (dzieci wiadomo, do pewnego wieku same się nie nakramią). Są dwie ręce, lodówka stoi niewzruszona w danym miejscu, po co do tego ja??

Przegięcia wynikają z tego, że na początku chcemy się za bardzo przypodobać lub za bardzo zaznaczyć swoje miejsce, a po latach wychodzą takie kwiatki. Wiem jedno, osobiście nie zamierzam hodować gościa w domu przez całe życie. Sprzątanie, pranie i zmywanie powinny być to czynności dla wszystkich tak naturalne jak mycie zębów z rana. Posiłki - mogę przymknać oko na równouprawnienie jeśli delikwent okaże się wielkim beztalenciem kulinarnym, ale że wrzucenie makaronu do wody i otwarcie słoika z sosem pomidorowym nie jest to fizyka kwantowa, więc beztalencie musiałoby być potwierdzone medycznie big_smile

301

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Teo napisał/a:

odzyskałam kontrolę nad własnym życiem i zrozumiałam, że nikt nie może mi go przysłonić. Siebie kocham najbardziej big_smile

ale to sie Teo zmieni:) Z chwila gdy urodzisz dziecko i je pokochasz:) Nie mylac tego oczywiscie z miloscia slepa do dziecka i zapomnieniem o sobie. Ale taki zew lwicy chroniacej mlode to jest milosc zupelnie innej kategorii. Tego z miloscia do mezczyzny nawet nie mozna porownywac:)

Teo napisał/a:

Jak powiedział kiedyś Oskar Wilde "Miłość do siebie samego to początek romansu na całe życie"

Oczywiscie, jedynie czlowiek sam ze soba szczesliwy moze dac szczescie innym. Odnosze to tez do mojej powyzszej uwagi wzgledem macierzynstwa.

302

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Mussuka napisał/a:
Teo napisał/a:

odzyskałam kontrolę nad własnym życiem i zrozumiałam, że nikt nie może mi go przysłonić. Siebie kocham najbardziej big_smile

ale to sie Teo zmieni:) Z chwila gdy urodzisz dziecko i je pokochasz:) Nie mylac tego oczywiscie z miloscia slepa do dziecka i zapomnieniem o sobie. Ale taki zew lwicy chroniacej mlode to jest milosc zupelnie innej kategorii. Tego z miloscia do mezczyzny nawet nie mozna porownywac:)

Ale to to ja wiem smile że tylko miłość do dziecka jest tą czystą i bezinteresowną. Tylko ja mam wrażenie, że ja jednak będę tą "złą" matką, która jednak raz na jakiś czas będzie stawiać siebie na pierwszym miejscu smile

303 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-13 11:58:22)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

Co do kobiet to zauwazylam ze wiele z nich ma zapedy do "ksiezniczkowatosci" (ja taka biedna i mala potrzebuje krolewicza ktory sie mna zajmie- czytaj zrobi wszystko za mnie) A ja takie cos jawnie wysmiewam big_smile
Ksiezniczka to se mozna byc jak sie ma na to wyglad i pieniadze a nie tylko przecholowane maniery smile

EEE tam  Sadie ... czasem  ksizniczka  ta mala niewinna ma w sobie  czasem wiecej  zolzy niz przypuszczasz ... sama  chetnie  by taka byla ale  nie jestema mala i  mam za  duzo  meskich hormonow wink big_smile big_smile  ale  powiem ci ze jak bym umiala tak jak moja znajoma to i  bezpieniadzy umialabym nagiac  ludzi ( nie tylko krolewicza) do robienia tego co ja powinnam zrobic sama ale mi sie nie chce wink big_smile big_smile big_smile big_smile ...

304

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Teo napisał/a:

Ale to to ja wiem smile że tylko miłość do dziecka jest tą czystą i bezinteresowną. Tylko ja mam wrażenie, że ja jednak będę tą "złą" matką, która jednak raz na jakiś czas będzie stawiać siebie na pierwszym miejscu smile

Wlasnie o tym pisalam, zeby milosci czystej i bezgranicznej do dziecka nie mylic z miloscia slepa i zapominajac o swoich potrzebach. Kochac dziecko cala soba to nie znaczy wcale gdakac jak kwoka nad nim, pozwalac sobie wejsc na glowe czy zamykac je w kloszu przed swiatem zewnetrznym. Nie znaczy tez, ze 24/7 oddajemy sie dziecku.

Bardzo szybko wtedy ta milosc moze przerodzic sie w zmeczenie, frustracje, niechec, agresje - na cholere dziecku taka mama?:) Mama kochajaca potrafi dac sobie przerwe, dac sobie luz, pozwoli dziecku tez wyrazic swoja opinie i zrobic czasem po swojemu. Potrafi zganic ale i przytulic. To wcale nie jest takie proste i naturalne jakby sie wydawalo bycie dobra mama:)

305

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

A co Wy na to, że kobiety zamieniają się miejscami z facetami? I teraz to częściej faceci odprowadzają dzieci do szkoły, gotują, włączają /wieszają pranie, odkurzają itd.?

306 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-13 12:25:04)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat jak to zamieniaja sie miejscami ?  to moze  jest tak ze zwiazki  zaczynaja byc  bardziej partnerskie? bo  przeciez teraz wszyscy pracuja,  wiec nie rozumiem  dlaczego  facet ma nie wstwic obiadu jak przyjdzie wczesniej, niz baba, do domu  albo nie odebrac  dzieci z przedszkola ? wkoncu to  najnormalniejsze domow obowiazki ....  i tylko dlatego ze jestem kobieta, nie  znaczy  ze wylacznie moje - no nie ?
osobiscie nie znam  takich  babek, ktore po przyjsciu z pracy wala sie na sofe z piwem i gazeta w reku  ale znam  pare - ktore nie umieja  gotowac  a przynajmniej nie tak dobrze  jak ich maz - albo nie znam  faceta ktory by nie umial wlaczyc pralki/odkurzacza czy zmnienic pieluch  dziecku,  co nie znaczy ze  kobitki przestalo to tez  robic smile

307

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

A co Wy na to, że kobiety zamieniają się miejscami z facetami? I teraz to częściej faceci odprowadzają dzieci do szkoły, gotują, włączają /wieszają pranie, odkurzają itd.?

Nie zamieniaja tylko ustepuja im miejsca w rodzinie i w domu:) Zeby panowie tez mogli pelna para wlaczyc sie w to wspolne zycie. Ja mam takiego partnera i nie narzekam:)

308

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

maugosha, chodzi o to, że role się zmieniają; kobiety TYLKO pracują. Po powrocie z pracy czekają aż mąż poda obiad, nie sprzatają, nie robią nic poza pracą. I UWAGA: znam kilka takich kobiet:) Facet pracuje + zajmuje się dzieckiem + robi wszystko w domu, kobieta tylko pracuje.

309

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat  jak taki  uklad im psauje to  git .... sa  kobiety  ktre to robia  widac  i sa mzeczyzni ktorzy chca to robic - jak dla mnie nie ma problemu ....
Powiem ci ze u mnie jak dzieci  byly  male  to maz  mial wiecej pracy w domu niz ja - bo miala lepsze  godziny pracy smile No za boga, nie moge sobie wyobrazic ze moje dziec sa w przedszkolu do np 18 bo ja  nie moge ich wczesniej odebrac a maz juz od 16  sie  byczy w  domu .. albo ze czeka az ja odbiore dzieci i przyjde  do domu i zrobie goraca kolacje ... nie ma lekko wink  moj maz odbieral dzieci i "gotowal" obiad  a ze karmil nas czesto makaronem z kotlecikami miesnymi to inna para kaloszy  - robil jak umial i to co umial wink big_smile

310

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

maugosha, chodzi o to, że role się zmieniają; kobiety TYLKO pracują. Po powrocie z pracy czekają aż mąż poda obiad, nie sprzatają, nie robią nic poza pracą. I UWAGA: znam kilka takich kobiet:) Facet pracuje + zajmuje się dzieckiem + robi wszystko w domu, kobieta tylko pracuje.

ale moze ich prace pozadomowe tez jakos sie roznia? W sytuacji, kiedy kobieta ma odpowiedzialne stanowisko, stres i czesto nadgodziny w pracy, a np. jej partner wraca wczesniej albo jest mniej zmeczony to tez nie widze w tym problemu, zeby ziemniaki na obiad wstawil albo z dzieckiem lekcje sprawdzil zanim ona wroci albo dal jej szanse odpoczac. Oczywiscie nie mowie, ze tak dziac sie powinno kazdego dnia.

Natomiast jesli jest to sytuacja permanentna i jest to klasyczny przypadek ksiezniczki na grochu, no to jest to taki sam niezdrowy zwiazek jak te gdzie pan i wladca z pilotem i piwem oczekuje aby go ktos nakarmil i buzie obetrze. Tyle, ze aktorzy sie pozamieniali.

Osobiscie nie znam az tak leniwych kobiet i tak sluzalczych mezow.

311

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Mussuka napisał/a:

Osobiscie nie znam az tak leniwych kobiet i tak sluzalczych mezow.

tez nie znam ...  dlatego ciezko mi jest sobie to wyobrazic ...

312

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Mam własnie na mysli sytuację permanentną! Nie mówię tu o RÓWNOŚCI ani o PARTNERSTWIE, ale o drastycznej zamianie ról, dokładnie tak jak piszę: Kobieta tylko pracuje, a facet robi wszystko inne+pracuje. Czyli tak, jak było dawniej, na odwrót.
Pracę mają podobną jeśli chodzi o powiedzmy stres czy zaangażowanie, albo zarobki.
Zresztą, to chyba nie ma znaczenia, bo oboje ludzie po pracy zwykle są mniej lub bardziej zmęczeni, jak nie ma dzieci to pół biedy- nie trzeba przecież rzucać się jak robot do sprzątania, prania, gotowania itp., ale tu są dzieci więc to też wymaga pewnych czynności.

313

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Nie znacie? To ja wam podam przykład:
Para 30+, kilkuletnie dziecko. Ona pracuje od 11-19, on pracuje od 7-16. I do tego momentu wszystko jest po równo big_smile ALE nadchodzi godzina zero, czyli on kończy pracę iiii: odbiera dziecko z przedszkola/od dziadków, jędzie do domu, gotuje obiad (dla siebie wegetariański a dla żony niewegetariański), ogarnia dom, zajmuje się dzieckiem, ma jeszcze na głowie budowę-bowiem budują dom. Wraca ona: on podaje jej obiad, ona.... rozmawia przez telefon, załatwia sprawy związane z pracą, pije piwo, poogląda TV ,CZASEM kąpie dziecko + zamieni z nim 2 zdania i idzie spać. I tak dzień w dzień od lat.

314

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Nie znacie? To ja wam podam przykład:
Para 30+, kilkuletnie dziecko. Ona pracuje od 11-19, on pracuje od 7-16. I do tego momentu wszystko jest po równo big_smile ALE nadchodzi godzina zero, czyli on kończy pracę iiii: odbiera dziecko z przedszkola/od dziadków, jędzie do domu, gotuje obiad (dla siebie wegetariański a dla żony niewegetariański), ogarnia dom, zajmuje się dzieckiem, ma jeszcze na głowie budowę-bowiem budują dom. Wraca ona: on podaje jej obiad, ona.... rozmawia przez telefon, załatwia sprawy związane z pracą, pije piwo, poogląda TV ,CZASEM kąpie dziecko + zamieni z nim 2 zdania i idzie spać. I tak dzień w dzień od lat.

No ale tu wlasnie jest ta roznica czasu - 3 godziny! Jesli on wychodzi z pracy wczesniej to naturalnym jest, ze czesc obowiazkow wykona zanim zona wroci do domu. A jeslli jest tak swietnie zorganizowany, ze zdazy wszystko ogarnac przed jej przyjsciem to czemu ona nie moze wowczas usiasc i odpoczac? Podejrzewam tez, ze rano sytuacja jest odwrotna, kiedy to ona jest w domu a maz w pracy.

Zreszta jesli obojgu ten uklad pasuje to w czym rzecz?  To co bylo do niedawna tak naturalne w zwiazkach , staje sie szokujace gdy role sie odwroca?

315

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Nie Mussuka, ona rano ma czas, może wstać o 6 i np.ugotować obiad, ale tego nie robi. Rano koleżanka rozmawia przez telefon ze znajomymi plus nastawia pranie w pralce jakoże dziecię się non stop brudzi, plus ogląda TV lub pali papierosa na balkonie.

No właśnie.....czy im pasuje.... on kilka razy się wkurzył gdy wrócił do domu a tu ledwo da się drzwi otworzyć (bałagan), na pewno wolałby życ inaczej, ale cóż.... faceci miękczeją smile

316

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Nie Mussuka, ona rano ma czas, może wstać o 6 i np.ugotować obiad, ale tego nie robi. Rano koleżanka rozmawia przez telefon ze znajomymi plus nastawia pranie w pralce jakoże dziecię się non stop brudzi, plus ogląda TV lub pali papierosa na balkonie.

No właśnie.....czy im pasuje.... on kilka razy się wkurzył gdy wrócił do domu a tu ledwo da się drzwi otworzyć (bałagan), na pewno wolałby życ inaczej, ale cóż.... faceci miękczeją smile

Ale to co tu opisujesz to nie zamiana rolami tylko opis klasycznej leniwej balaganiary. I takie kobiety trafiaja sie tez mezczyznom mniej zrewolucjonizowanym. Tylko tam dochodzi pewnie do codziennych awantur. Twoja kolezanka zachowywalaby sie identycznie nawet u boku macho-meza. Po prostu lezeli by oboje na stertach ciuchow czy gazet, jedli zupki z proszku i palili na zmiane na balkonie a potem wyrywali sobie pilota z reki.

Trafil jej sie dobry maz, ale to nie on zrobil z niej pasozyta tylko ona juz taka pewnie byla od zawsze. Nie chce bysmy porownywaly kobiety wyzwolone, promujace partnerskie zwiazki i odrzucajace stereotypy "meskie-babskie" zajecia ze zwyczajnym leniem czy flejtuchem:)

317

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Hm, no właśnie.... ale czy nie ciekawym jest, że są faceci, którzy się na to godzą?

318

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Pomijając element bałaganiarstwa i pasożytnictwa to za skarby świata nie wstałabym o 6 rano i gotowała obiad mając pracę do godziny 19 ! Wstać o 9 i dom ogarnąć, pranie nastawić, podstawowe zakupy zrobić, ok, ale nic poza tym.

Czemu faceci się na to godzą? A czemu kobiety się na to godzą? Z niewiedzy, że można inaczej, z głupoty, z braku własnego zdania, z braku siły przebicia, z braku laku smile

Facet jest w domu o 16 i nie wyobrażam sobie, że usiądzie i będzieczekał do 19 aż kobieta wróci i zrobi obiad, dzieci z przedszkola odbierze itp. Jedyne do czego może mieć pretensje to bałagan.

319

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Dobra Teo ale weź pod uwagę to, ze mają jeszcze budowę- tymczasem ona w soboty też jeździ do pracy (choć można by to było załatwić) a mozna by zająć się dzieckiem, nie?- jeśli już nie angażuje się w pracę dla ich przyszłego domu, to chociaż mogłaby pozwolić na to facetowi.

320

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Dobra Teo ale weź pod uwagę to, ze mają jeszcze budowę- tymczasem ona w soboty też jeździ do pracy (choć można by to było załatwić) a mozna by zająć się dzieckiem, nie?- jeśli już nie angażuje się w pracę dla ich przyszłego domu, to chociaż mogłaby pozwolić na to facetowi.

Ale masz pretensje do kobiety, że zachowuje się jak facet, czy, że w ogóle tak się zachowuje? Bo ja odnoszę wrażenie, że bardziej to pierwsze. Wszystko jest na głowie jej męża - ok, tak też bywa, ale jeżeli on nie umie jej ustawić do pionu to już tylko i wyłącznie jego problem.

321

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Oooo widzisz big_smile "Ustawić do pionu"- czyli że co, że facet ma sobie babę wychować?

322

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Mussuka napisał/a:

No ale tu wlasnie jest ta roznica czasu - 3 godziny! Jesli on wychodzi z pracy wczesniej to naturalnym jest, ze czesc obowiazkow wykona zanim zona wroci do domu. A jeslli jest tak swietnie zorganizowany, ze zdazy wszystko ogarnac przed jej przyjsciem to czemu ona nie moze wowczas usiasc i odpoczac? Podejrzewam tez, ze rano sytuacja jest odwrotna, kiedy to ona jest w domu a maz w pracy.
Zreszta jesli obojgu ten uklad pasuje to w czym rzecz?  To co bylo do niedawna tak naturalne w zwiazkach , staje sie szokujace gdy role sie odwroca?

Pomijajac fakt czy im to pasuje...
To w ten sposob dochodzimy do tego ze facet non stop dzien w dzien zapitala (przepraszam) na dwa fronty. W pracy i w domu. Plus jakas tam budowa ale juz wnikac nie bede smile
A kobieta zajmuje sie praca zarobkowa i tyle. Ale mniemam znowu ze razem brudza, razem uzytkuja pomieszczenia, mieszkaja razem, dziecko domyslam sie jest wspolne. Wiec nie do konca rozumiem czemu facet ma robic wszystko? "Karac" go za to ze wraca wczesniej? Eeee troche nie fair...

Podam swoj wlasny przyklad...Obecnie pracuje mniej niz moj maz. To znaczy mozna powiedziec ze jestem w domu definitywnie wczesniej niz on. Pracuje tylko 3 dni w tyg plus dzien w collegu czyli razem 4 dni. Reszte mam wolna i moge teoretycznie robic co chce. I teraz mam pyt...czy to znaczy ze mam zaiwaniac w domu jak maly samolocik i chuchac dmuchac na wsio zeby pan i wladca mial blysk i polysk plus ekstrasy do jedzenia?
Nie no wlasnie. smile
Tym samym nie rozumiem czemu tam u nich tylko facet robi w domu a jego zona wydaje sie byc kompletnie nie zainteresowana tematem smile

323

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Oooo widzisz big_smile "Ustawić do pionu"- czyli że co, że facet ma sobie babę wychować?

A baba ma faceta wychowywać? To wszystko ma dwie strony, Cat. Jeśli facetowi taki układ przeszkadza to nic nie stoi na przeszkodzie rozmowy i ustalenia pewnych reguł, prawda? Ale jak zaiwania tylko i pod nosem przeklina do siebie, ale jak jaśnie panna wraca do domu to zamiast kija wziąć to obiadek podstawia no to o czym my mówimy?

324

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Więc jaki układ jest tu rozwiązaniem ?

325

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

witam szanowne zołzowate Grono big_smile

cieszę się ,ze choć przez chwilę poczułam się jak w domu smile jako 100% zołza big_smile

Posty [ 261 do 325 z 1 539 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026