Versace mi się podoba ![]()
1 431 2013-10-22 14:53:03
Podobne tematy
1 432 2013-10-22 21:18:21
Dwa razy odchodzilam z pracy na nowe niewiadome. Za pierwszym razem pracodawca traktowal mnie niepowaznie, wiec wlasciwie nie mialam wyboru, za drugim po prostu poczulam, ze wole inaczej, na swoim - wtedy juz sporo ryzykowalam. Zreszta moja pracodawczyni owczesna robila co mogla, by mi przedstawic wszelkie mozliwe zagrozenia
. Ale dalam rade i ani chwili nie zaluje.
Pewnie, ze dobrze byloby złapac dwie sroki za ogon, ale nie zawsze jest taka mozliwosc, wiec, Pyskata, smialo i do przodu ![]()
1 433 2013-10-25 20:45:25
Pewnie, ze dobrze byloby złapac dwie sroki za ogon, ale nie zawsze jest taka mozliwosc, wiec, Pyskata, smialo i do przodu
Dzięki.
Aczkolwiek teraz odzywa się u mnie zniechęcenie, nie wiem czy jesienne, czy tak po prostu.
I zmęczenie.
Życiem,dziećmi, pracą.
Tylko od pracy mogę odpocząć, więc w tym "temacie" robię sobie wolne.
Pozdrawiam:)
1 434 2014-02-07 02:08:47
Zołzy, co z Wami? ![]()
BabaOsiadła odkurza różne stare wątki
, to i ja odkurzam kafejkę.
1 435 2014-02-07 11:16:17
I dobrze, bo ja już o tej Netkafejce zapomniałam
Ze mną nic-nadal chyba jestem zołzą
:D
1 436 2014-02-07 13:41:23
Moze Zolzy, zgodnie z prawami natury, zapadaja w sen zimowy?
.
1 437 2014-02-07 13:49:02
Ależ u nas pełnia wiosny! ![]()
1 438 2014-02-07 13:50:42
Ależ u nas pełnia wiosny!
I to przez okrągły rok! ![]()
1 439 2014-02-07 13:52:38
Tak ma być! Czy wy już macie weekend? Ja jeszcze dziś idę do pracy na kilka godzin, no a wieczorem weekend. Jak go zamierzacie spędzić? ![]()
1 440 2014-02-07 14:00:31
Wiesz co, nie mam jeszcze planów, myślę, że wyjdą spontanicznie. Teraz walczę z paskudną ósemką syna, która właśnie sobie wychodzi, a wokół zaczęła zbierać się ropa. To wcale nie jest takie proste, aby znaleźć kogoś, kto w piątek po południu przyjmie go bez wcześniej umówionej wizyty. Uruchomiłam jednak stary kontakt i udało się - po "półznajomości"
.
Być może w niedzielę pojedziemy na jakąś małą wycieczkę w górki, może jutro wieczorem wyskoczymy do knajpki, ale to wszystko może
.
Dziś otwierają u nas nowy klub (niestety dziś nie możemy tam pójść), przeznaczony dla osób 35 + (takie są oficjalne wytyczne
), strasznie jestem ciekawa czy to się sprawdzi.
Cat, a jak Twoje plany?
1 441 2014-02-07 14:01:04
Moze Zolzy, zgodnie z prawami natury, zapadaja w sen zimowy?
.
Myślałam, że to niedźwiedzie ![]()
Nie ukrywam, że sama na czas zimowy zapadłabym w sen zimowy. Nawet nie musiałaby być zbyt ekskluzywna gawra.
Mrozy minęłyby, wypoczęłoby się, organizm by się zregenerował, przy okazji spalił trochę tłuszczu....
Pomarzyć można ![]()
Weekend pracowity. Jak zwykle.
1 442 2014-02-07 14:01:26
A czy kobieta samotna moze być Zolza? Bo skoro nie mam na kogo zolzic?... ![]()
1 443 2014-02-07 14:03:13
A czy kobieta samotna moze być Zolza? Bo skoro nie mam na kogo zolzic?...
Pewnie. Przecież "zołzimy" dla siebie ![]()
1 444 2014-02-07 14:03:36
Iceni, moim zdaniem zołzowatość ma się w głowie, a nie zapisaną w statusie związkowym
. To jest składowa Twojego charakteru, zupełnie niezależna od bycia z kimś lub nie
.
1 445 2014-02-07 14:20:21
Ja tez mysle, ze zozlowatosc to raczej kwestia mentalnosci - poza tym, Iceni, mozna byc zolzą z potencjałem na przyszlosc
.
1 446 2014-02-07 14:24:35
Musze zapytac mojego ex, on bedzie mial najlepsze rozeznanie ![]()
1 447 2014-02-07 15:34:15
Ja juz po pracy i po obiedzie, i niestety po odpoczynku przy kawce. Przegladam repertuar kinowy, bo chlopa chcialam w weekend wziac do kina, a nam sie troche gusta roznia w tym temacie - cos trezba bedzie pozolzic ![]()
Teraz po małą do przedszkola, potem jeszcze zostana zakupy na przyszly tydzien i mozna zaczac sie lenic
.
1 448 2014-02-07 20:15:17 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-02-07 20:24:39)
Weekend!!
Plany mam takie, że ich nie ma
Mój mąż jest właśnie na spotkaniu z kolegami, ja wróciłam z pracy, wskoczyłam w podomkę i rozkoszuję się lenistwem ![]()
Chociaż.... staram się codziennie spędzać czas tak, by z wywieszonym jęzorem nie czekać na weekend, tzn.wykroić jakiś fajny czas
No ale jednak...co weekend to weekend- wtedy też mój mąż ma wolne i możemy razem zjeść śniadanie.
Co do reaktywacji-wymarcia Netkafejki.....wiecie co, bo mnie się wydaje, że my tu za wszelką cenę chcemy gadać o sprawach górnolotnych, a może trza wrzucić na luz po prostu i popisać o sprawach jakże przyziemnych (ósemka syna Olinki) a tak samo ważnych, bo składających się bezpośrednio na życie każdej z nas ![]()
Przyznaję, że mnie z tym czasem ciężko. Bo zwykłam mówić coś istotnego. Nie interesuję się też plotkami, nie słucham, jak żeńska część rodziny przychodzi z "nowinką" -a może powinnam od czasu do czasu posłuchać jakichś. W sumie nie samymi ideami człowiek żyje:)
1 449 2014-02-07 21:24:32
Cat, powiem szczerze, że zawsze myślałam, że jestem jakaś dziwna
, bo mnie tak zwane gadki-szmatki szybko męczą. Nigdy nie byłam z tych, co to plotkowały, żyły życiem innych, godzinami potrafiały rozmawiać o ciuchach, ciąży (nawet kiedy w niej byłam) i dzieciach (nawet kiedy byłam na etapie pieluch, kupek i pierwszych ząbków
). Naprawdę "podziwiam" ludzi, którzy całymi godzinami, bez znużenia, potrafią krążyć wokół przysłowiowego tematu pogody, bo dla mnie rozmowa powinna być "o czymś" - wtedy się ożywiam i mnie wciąga.
Prawdę mówiąc wolę wspólnie pomilczeć, posłuchać muzyki, coś zobaczyć czy choćby pójść razem na spacer niż tylko kłapać jęzorem dla samego kłapania. Niemniej nie ukrywam, że sama czasem mam potrzebę podzielić się tym, co mnie w danej chwili absorbuje, cieszy lub jest w jakiś sposób ważne.
Jednym słowem - żadna skrajność nie jest dobra, ale jestem pewna, że Zołzy ze skrajnościami sobie doskonale radzą
.
1 450 2014-02-07 22:15:01
Dobry wieczór.
Kłania się zołza.Wrażliwa zołza.
Jeśli pozwolicie, to będę do Was zaglądać.
Nie lubie plotek,łażenia po sklepach.
Lubię/no trochę mnie poniosło/gotować,piec i ...czytać.
No i nie kokietuję chorobami.
Może być?;
1 451 2014-02-07 22:21:30
No i nie kokietuję chorobami.
Może być?;
To jak najbardziej
A ja właśnie ostatnio znów zaczęłam czytać na potęgę. O ile można to tak nazwać
I obejrzałam też film, o którym już Olinka wspominała, o Wałęsie. Podobał mi się. Tzn. już mniejsza o względy estetyczne, ale uświadomiłam sobie kilka rzeczy po drodze. I zadumałam się ![]()
1 452 2014-02-08 15:54:56 Ostatnio edytowany przez luc (2014-02-08 15:55:47)
Witajcie sobotnio.
Tyle ostatnio na forum powstało wątków: feministycznych, antyfeministycznych etc.
Czy zauważacie, ale tak realnie (a nie :"jedna pani powiedziała drugiej pani") wokół siebie, przejawy dyskryminacji kobiet: w pracy, w życiu prywatnym?
Cat - a co czytasz?
1 453 2014-02-08 16:00:50
Właśnie przeczytałam "Delicje ciotki Dee"- Teresy Hołówki.
A co do dyskryminacji: ja nie zauważam, ani nie doświadczam.
1 454 2014-02-08 16:12:10
Nie czytałam, ale o niej słyszałam. Jak Ci się podobała?
A co do dyskryminacji: ja nie zauważam, ani nie doświadczam.
Ja też nie zauważam.
Dziś miałam wykłady dla pewnej grupy zawodowej (młodzi ludzie, z przewagą kobiet) i w rozmowach prywatnych zapytałam tych dziewcząt czemu wybierają ten zawód (po tych studiach można wykonywać różne zawody). Najczęstsza odpowiedź: bo to jest lepszy zawód dla kobiety, spokojniejszy (to prawda), a w tych innych zawodach trzeba się więcej nabiegać, zabiegać, namęczyć itp.
To czy nie jest tak, że kobiety same jednak często oddają pole mężczyznom?
1 455 2014-02-08 16:22:28
Książka podobała mi się bardzo- uśmiałam się przy okazji jak norka bo T.Hołówka świetnie opisuje amerykańskie realia i mentalność lat bodajże wczesnych '80. No i teraz sobie wyobraźmy: Polka wyciągnięta z Polski lat '80 jedzie do Stanów, w których właśnie trwa wyścig szczurów, ludzie JUŻ są zmęczeni wszystkim, JUŻ mają zadłużenia, JUŻ biorą psychotropy by poradzić sobie z najmniejszym problemem. No ale mają zmywarki, pralki automatyczne, drzwi-automaty w urzędach; czyli gospodarczo są do przodu.
No i zastanawiam się co się zmieniło teraz w USA. Czy coś się w ogóle zmieniło.
luc z tym oddaniem pola facetom to jest tak, że faktycznie do niektórych prac nie jesteśmy po prostu stworzone. Nie od dziś wiadomo, że przeciętny facet jest silniejszy fizycznie i bardziej wytrzymały niż przeciętna kobieta. Ale np. kobiety są zdecydowanie chętniej zatrudniane na produkcji, bo się do tego lepiej nadają-robią mniej błędów i nadają się do pracy monotonnej, długotrwałego robienia tego samego. Mężczyźni na tych samych stanowiskach popełniają błędy i frustrują się ![]()
W swoim życiu poznałam wielu kierowców autokarów. Pytałam, czy znają jakieś kobiety, które również jeżdżą autokarami. Przyznali, że do tej pory została 1 i jest świetnym kierowcą. A reszta zrezygnowała, bo dla nich jako kobiet np.mających okres, PMS-a itd. okazało się to uciążliwe na dłuższą metę.
1 456 2014-02-08 16:50:16
No i teraz sobie wyobraźmy: Polka wyciągnięta z Polski lat '80 jedzie do Stanów,
Oj, widzę, że muszę sięgnąć po tę książkę, bo ja w właśnie w tamtych latach mieszkałam przez jakiś czas w USA.
luc z tym oddaniem pola facetom to jest tak, że faktycznie do niektórych prac nie jesteśmy po prostu stworzone.
Zgoda. Dlatego jest bez sensu upieranie się przez niektóre "feministki", że kobiety mogą takie same prace wykonywać.
Niektóre są dla nich wręcz szkodliwe. Np. praca przy/na maszynach powodujących tzw. zespół wibracyjny. Oczywiście taka praca szkodzi też mężczyznom, ale kobietom bardziej.
Ale przykład, który podałam wcześniej, nie dotyczy pracy fizycznej.
Po prostu, te dziewczyny chcą spokojniejszej pracy, a tę....hm.... bardziej "drapieżną" pozostawiają mężczyznom.
Niemniej jednak, dobrze, że mają wybór ![]()
1 457 2014-02-08 17:01:38
Jasne że tak! Natomiast jestem przeciwna obniżaniu standardów ze względu na kobiety. Np. jeśli jest firma, w której od zawsze pracowali mężczyźni, praca idzie jakimś ustalonym rytmem, z którym żaden facet nie ma problemu, a tu nagle jedna z drugą się uprą że CHCĄ i że je dyskryminują ze względu na płeć, nie daj Boże wchodzi dyrektywa odgórnie (jak tych "jednych z drugą" zbierze się z 1,000) że każdy taki zakład musi zatrudnić ileś tam % kobiet, a przy okazji obniżyć dotychczasowe standardy bo kobity nie wyrabiają i jeszcze przerwę na karmienie muszą mieć, to jestem przeciwna. Albo się nadaję i jestem tego świadoma i w pełni odpowiedzialna, albo nie i nie udowadniam męskiemu światu, że się nadaję.
1 458 2014-02-08 17:14:58
Demonizujecie feminizm drogie panie
![]()
1 459 2014-02-08 17:18:27
No a czy to nie te nad-ambitne feministki chciały parytetów?
1 460 2014-02-08 17:35:08 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-02-08 17:39:40)
A czy jestes pewna, ze gdyby nie te nadaktywne feministki to mezczyzni oddaliby tyle ile oddali?
Z mojej perspektywy wyglada to tak, ze mamy tyle ile mamy wlasnie dlatego, ze chcemy wiecej.
Z drugiej sttrony - musimy się pchac nawet tam, gdzie nas nie chca żeby zachowac rownowage. Gdzie wyslesz do pracy te wszystkie kobiety, ktore ja straca, jeżeli tych parytetow nie bedzie?
Czy sytuacja, kiedy bedzie 10 czy 15 procent wiecej bezrobotnych kobiet cie bardziej zadowoli? Tu nie ma zlotego srodka - żeby kobieta mogla zyskac facet musi stracic bo pojemnosc rynku pracy jest ograniczona. Nie bedziesz na sile wpychac kobiet - wiecej bedzie kobiet bezrobotnych = wzrost przewagi mezczyzn = jeszcze wiekszy spadek znaczenia kobiety ... I wracamy do sytuacji sprzed 100 lat.
Albo inaczej: podaj mi 5 zawodow zdominowanych przez kobiety i naprawdę dobrze platnych. Takich, gdzie kobiety zarabiaja gruba kase ze wzgledu na kobiece mozliwosci niedostepne mezczyznom.
Oczywiscie oprocz porno i modelingu.
1 461 2014-02-08 17:39:31
No właśnie.....WPYCHAMY kobiety tam, gdzie powinna być osoba kompetentna niezależnie od płci.
Kobiety polityką mogły się zawsze zajmować, ale jakoć.....raczej nie chcą! I parytety mają zmuszać kobiety do tego, by jednak chciały.
1 462 2014-02-08 17:42:24
Tak, trzeba je wpychac i zmuszac, żeby w koncu kobiety ruszyly dupy i zaczely dzialac. Nawet jak tego nie chca.
ZWLASZCZA jak tego nie chca.
No chyba, ze jednak model kobiety muzulmanskiej jest lepszy.
1 463 2014-02-08 17:43:49
A nie ma niczego pomiędzy?
1 464 2014-02-08 17:46:37 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-02-08 17:48:07)
Nie ma. Nie bądź naiwna.
To co "pomiedzy" to strefa niczyja. Wygrywa tek, kto pierwszy oflaguje teren.
Ponawiam pytanie zadne wyzejh podaj mi 5 zawodow w ktorych kobiety dominuja finansowo.
1 465 2014-02-08 17:48:16
Mam zgoła inne zdanie ![]()
1 466 2014-02-08 17:53:38
Znaczy, takie, ze faceci nam oddaja miejsca pracy z uprzejmosci? ![]()
I dlatego zawody zdominowane przez kobiety sa najmniej platne? ![]()
1 467 2014-02-08 18:02:11
Nie zrozumiałaś. Uważam, że wszystko co najistotniejsze, zostało wywalczone. Grunt, to dobrze z tego korzystać. Obecni mężczyźni mają świadomość partnerstwa i raczej do niego dążą. Jeśli nie-mają szansę znaleźć kobietę uznającą dawny model rodziny- są takie i mogą być razem szczęśliwi.
Uważam, że jako kobiety mamy w tej kulturze obecnie wszystko=jesteśmy traktowane jak myśląca i równie ważna istota ludzka. Nie potrzebuję walczyć z mężczyznami, bo mam to, czego chcę. Mój mąż ma taki sam pogląd na związek i nasze role w nim jak ja. A w pracy jestem freelancerem-nie mam żadnego szefa, który by mnie np.molestował i mogłabym na niego donieść, który by mnie dyskryminował i mogłabym na niego donieść ![]()
Ale mniej więcej rozumiem o co Ci chodzi: by nie "spocząć"
By nie odpuścić, by być czujnym. Spoko, Porozumienie Kobiet 8 Marca zadba o wszystko ![]()
1 468 2014-02-08 18:28:40 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-02-08 18:32:10)
Wsszystko zoastalo wywalczone?
Czyli powinna być rownowaga - to pozwole sobie po raz 3: podaj 5 zawodow, w ktorych kobiety dominuja finansowo.
Skoro MAMY rowne szanse, skoro JESTESMY traktowane tak samo, skoro nie potrzebny nam doping lub wrecz zmuszanie do dzialania przez inne kobiety, skoro swiat stoi przed nami, kobietami otworem, to chyba znajdzie się 5 zawodow, w ktorych mozemy być lepsze od facetow.
Bo skoro nie jestesmy, to opcje sa tylko dwie - albo nie mamy rownych szans, albo jednak, co probuje udowodnic cala rzesza facetow - jestesmy od nich glupsze.
I teraz podsumuje to typowa "kobieca logika": mojja osobista kobieca duma nie pozwala mi uznac, ze kobiety sa mniej inteligentne i ogolnie zyciowo glupsze od mezczyzn, dlatego dopóki mi nikt nie udowodni JEDNOZNACZNIE i definitywnie, ze tak jest, bede uparcie trwala na stanowisku, ze nie mamy rownych szans.
Dopóki zawod przedszkolanki czy pieleggniarki nie bedzie szanowany na rowni i na rowni oplacany z zawodem murarza czy elektryka to niestety nie uznam, ze kobiety nie sa dyskryminowane.
5 zawodow, w ktorych jestesmy bezkonkurencyjnie lepsze od facetow i faceci placa za nasze umiejetnosci grube pieniadze, tak jak my za ich i klade uszy po sobie i zamykam się w kuchni.
Oczywiscie, tak jak zaznaczylam - odpada modeling, porno, prostytucja i wszelkie inne dziedziny gdzie zarabia się tylkiem a nie glowa.
1 469 2014-02-08 18:37:43
A czemu chcesz być lepsza? Zawód przedszkolanki.... tu faceci są dyskryminowani.
Iceni, grubą kasę zarabia osoba KOMPETENTNA, a nie mężczyzna czy kobieta. Mój mąż ma do czynienia z kobietami na wysokich stanowiskach, które zarabiają o wiele lepiej niż mężczyźni pracujący równolegle- bo są prezesami (czy prezeskami jak kto woli). Mężczyznom to nie uwłacza, bo każdy rozumie swoją rolę w firmie.
Czy nie lepiej byłoby odrzucić jakieś zamierzchłe nastawienie do sprawy i żyć jak człowiek?
1 470 2014-02-08 20:09:58
Bo skoro nie jestesmy, to opcje sa tylko dwie - albo nie mamy rownych szans, albo jednak, co probuje udowodnic cala rzesza facetow - jestesmy od nich glupsze.
Osobiście nie doświadczam przejawów dyskryminacji, choćby dlatego, że sobie na to po prostu nie pozwalam - zawodowo albo jestem na 100% i oczekuję takiego traktowania, albo w ogóle się za coś nie biorę, więc nikt nie ma możliwości potraktować mnie z góry.
Mimo wszystko w otoczeniu zdarza mi się zauważać, że mężczyźni z samego założenia, że są mężczyznami, czasem (aczkolwiek nie demonizowałabym tej ilości) stawiają się na wyższej pozycji, dopiero w zderzeniu z kompetencjami kobiet muszą swój pogląd szybko zweryfikować. Bywa, że dosyć boleśnie.
Zauważyłam też, że większe tendencje do dyskryminacji mają przedstawiciele starszego pokolenia, tym młodszym jakby znacznie łatwiej przychodzi zauważyć, że kobieta - czy to w domu, czy w pracy/biznesie - jest partnerem.
Po prostu, te dziewczyny chcą spokojniejszej pracy, a tę....hm.... bardziej "drapieżną" pozostawiają mężczyznom.
Niemniej jednak, dobrze, że mają wybór
I właśnie o tę możliwość wyboru chodzi. Selekcja powinna dokonywać się naturalnie, a nie z powodu z góry narzuconych zakazów czy wzorców.
(...)grubą kasę zarabia osoba KOMPETENTNA, a nie mężczyzna czy kobieta.
Zgadzam się i moje obserwacje tylko to potwierdzają. Niemniej do kompetencji dałabym jeszcze: operatywna, przebojowa, uparcie dążąca do tego, czego chce.
1 471 2014-02-08 20:48:23 Ostatnio edytowany przez luc (2014-02-08 20:58:46)
Wsszystko zoastalo wywalczone?
Wszystko co trzeba ![]()
Reszta zależy od kobiet.
Na przykładzie podanym dziś przeze mnie na początku, można zauważyć, że te młode kobiety są tak samo wykształcone jak mężczyźni, są inteligentne, zapewne poradziłyby sobie (pod względem umiejętności) na rynku w tych innych zawodach (zgodnie ze swoim wykształceniem). Wybierają jednak zawód spokojniejszy, te bardziej "drapieżne" (i dające dużo większe możliwości, nie tylko finansowe) same oddają mężczyznom. Mężczyźni zaś wybierają te mniej spokojne zawody. Same więc dokonują wyborów.
Dlatego dla mnie jest równość. Ty zaś chciałabyś je zmuszać do innych wyborów. Dlaczego? Ja nie lubię uszczęśliwiania na siłę ![]()
pozwole sobie po raz 3: podaj 5 zawodow, w ktorych kobiety dominuja finansowo.
Zawód, który ja wykonuję, długo był zdominowany przez mężczyzn. Obecnie jest równowaga (a na pewno prawo wyboru). Nie mogę powiedzieć, że kobiety zarabiają więcej, ale zarabiają tak samo jak mężczyźni ![]()
Odbiję piłeczkę. Podaj 5 zawodów, w których Twoim zdaniem kobiety są lepsze od mężczyzn, a są dyskryminowane.
Potem się zastanowimy nad przyczynami.
Bo skoro nie jestesmy, to opcje sa tylko dwie - albo nie mamy rownych szans, albo jednak, co probuje udowodnic cala rzesza facetow - jestesmy od nich glupsze.
Nie głupsze - inne. Głównie z przyczyn naturalnych (biologicznych), w co włączam też inną pracę mózgu.
mojja osobista kobieca duma nie pozwala mi uznac
A to rozumiem ![]()
Moja kobieca duma nie cierpi, choć do pewnych zawodów sama uznaję, że się nie nadaję, bo zarabiam od mojego męża (inny zawód) kilkakrotnie więcej.
Od razu, wyprzedzająco, podam, że nie jestem jakimś wyjątkiem w otoczeniu.
Dopóki zawod przedszkolanki czy pieleggniarki nie bedzie szanowany na rowni i na rowni oplacany z zawodem murarza czy elektryka to niestety nie uznam, ze kobiety nie sa dyskryminowane.
A znasz kobiety, które chcą wykonywać zawód murarza (pomijam, czy się nadają, choćby z przyczyn naturalnych - siła fizyczna) czy elektryka? Ja nie znam. Mają takie możliwości.
Poza tym bez sensu jest porównanie pomiędzy różnymi zawodami, bo różne zawody są różnie opłacane z różnych przyczyn. Trzeba by porównać w obrębie tego samego zawodu.
Pielęgniarz (bez względu na płeć) zarabia tak samo.
5 zawodow, w ktorych jestesmy bezkonkurencyjnie lepsze od facetow i faceci placa za nasze umiejetnosci grube pieniądze.
Podaj 5 zawodów, w których jesteśmy bezkonkurencyjnie lepsze, a mężczyźni zarabiają w nich lepiej tylko dlatego, że są mężczyznami.
1 472 2014-02-08 22:04:53
Ja znam kobietę-kafelkarza
Mina gdy przychodzi do domu klienta-bezcenne
(jak sama określa). Jednak spotyka się to po chwili zdziwienia z pozytywem ![]()
No ale: może? Może! Kobieta, która skończyła filologię romańską jest kafelkarzem ![]()
Jednej rzeczy też nie przeskoczymy i nie wiem w ogóle czy warto: kobieta BYWA mniej dyspozycyjna. Nie tylko dlatego, że ma okres i wtedy niektóre kobiety pewnych prac fizycznych nie dają rady wykonywać, ale też dlatego, że kobieta bywa: kobietą w ciąży, matką - czyli taka kobieta po porodzie jest właściwie uzależniona od pomocy innych przez jakiś czas, jest słabsza fizycznie, pewnie poziom hormonów wirujący również robi swoje. I czy nie łatwiej jest ten fakt zaakceptować zamiast z nim walczyć?
Gdybym też planowała dzieci,gdyby mnie szef (którego nie mam) o to zapytał, odpowiedziałabym zgodnie z prawdą. Nawet jeśli nie ma takiego prawa. A tylko po to, by uczciwie postawić sprawę. By miał czas poszukać kogoś na zastępstwo. Nie ma sensu stawać od razu w pozycji bojowej tylko dlatego że "mam prawo!" bo za mnie Kazia Szczuka ze Środą i Gretkowską walczyły. Chcesz być partnerem to zachowuj się jak partner.
Ja po prostu nie widzę sensu bezsensownej walki o Bóg-wie-co. Czuję się traktowana fair, a szczerze powiedziawszy ilekroć się nie czułam, to ZAWSZE ze strony innych kobiet....
1 473 2014-02-08 22:29:30
I czy nie łatwiej jest ten fakt zaakceptować zamiast z nim walczyć?
Nie tylko łatwiej. Skoro to są fakty , to po prostu akceptacja jest konieczna.
a szczerze powiedziawszy ilekroć się nie czułam, to ZAWSZE ze strony innych kobiet....
Specyficzne, czyż nie? ![]()
1 474 2014-02-08 22:33:48 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-02-08 22:39:42)
Iceni napisał/a:5 zawodow, w ktorych jestesmy bezkonkurencyjnie lepsze od facetow i faceci placa za nasze umiejetnosci grube pieniądze.
Podaj 5 zawodów, w których jesteśmy bezkonkurencyjnie lepsze, a mężczyźni zarabiają w nich lepiej tylko dlatego, że są mężczyznami.
Nie wiem, być może nie ma takich zawodów, w których jesteśmy lepsze.
Wydaje mi się, ze jesteśmy lepsze jako pielęgniarki na przykład. Owszem, i w tym wypadku pielęgniarze zarabiają tyle samo. Ale to jest praca na etat. Pytanie teraz czy gdyby zawód pielęgniarza opanowali faceci stawka ta byłaby taka sama?...
Co do murarzy to nie wiem, ale na przykład w zakładach Rolls Royce'a zaczęto zatrudniać kobiety przy produkcji silników samolotowych - bo okazało się, że świetnie się sprawdzają w niektórych dziedzinach. Nagle okazało się, ze kobieta może być świetnym fachowcem-elektrykiem
no i mają teraz młode dziewczyny, które śmigają ze spawarkami i śrubokrętami
Nie wiem czy jestesmy w czymś lepsze, ale mam nadzieje, ze równe męzczyznom.
A skoro mamy to samo wykształcenie, pracujemy na tych samych etatach, w tej samej ilości godzin i zasadniczo żadnych różnic nie ma, to dlaczego te wszystkie raporty wskazują, ze kobiety zarabiają mniej? zwłaszcza w firmach prywatnych gdzie pensja jest ustalana dla każdego pracownika.
Okłamują nas? Celowo robią nas w balona? Owszem, zachodzimy w ciążę, chodzimy na urlopy macierzyńskie, ale przecież te okresy nie są brane pod uwagę porównaniach.
Więc skąd te różnice? Dlaczego mężczyzna może szybciej liczyć na awans lub premię?
Celowo nas okłamuja?
Skoro MAMY równe szanse i skoro JESTESMY traktowane tak samo, to skąd te raporty? Bo ja tego moim małym rozumkiem nie ogarniam - skoro wciąż przeprowadza się badania dotyczące zarobków kobiet i mężczyzn i WCIĄŻ okazuje się, ze kobiety na porównywalnych stanowiskach zarabiają mniej - to jak to jest? Nagle przychodzi odgórna dyrektywa on niewiadomo kogo ipięc niezaleznych ośrodków i ciągu kilku lat przeprowadza badania i okazuje sie, ze kobiety są nizej opłacane, ale to wszystko bzdura?
To co to powoduje? Nasze lenistwo? Głupota?
Skąd te dane?
1 475 2014-02-09 00:49:45
Nie wiem, być może nie ma takich zawodów, w których jesteśmy lepsze.
Widzisz, jak z ogólników przechodzimy na konkrety to brak przykładów ![]()
Nie wiem czy jestesmy w czymś lepsze, ale mam nadzieje, ze równe męzczyznom.
A skoro mamy to samo wykształcenie, pracujemy na tych samych etatach, w tej samej ilości godzin i zasadniczo żadnych różnic nie ma, to dlaczego te wszystkie raporty wskazują, ze kobiety zarabiają mniej?
Okłamują nas? Celowo robią nas w balona?
Więc skąd te różnice?
Celowo nas okłamuja?
Skoro MAMY równe szanse i skoro JESTESMY traktowane tak samo, to skąd te raporty?
Skąd te dane?
Nie wiem. Być może właśnie odpowiedź na to pytanie jest kluczowa.
1 476 2014-02-09 12:01:14 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-02-09 12:03:41)
Co do zarobków-powtórzę to, co mój mąż mi mówił jeśli chodzi o zarobki w jego firmie i kolega mi mówił, jeśli chodzi o zarobki w jego firmie.
Firmy obecnie są prywatne-w większości przypadków. Nie ma zatem tak jak w przypadku nauczycieli odgórnie ustalonego zarobku. No ale:
na rozmowę kwalifikacyjną na dane stanowisko przychodzi facet oraz kobieta. Osobno oczywiście. Szef pyta faceta: Ile chciałby pan zarabiać? Facet: co najmniej 3 tys. netto na początek.
Potem wchodzi kobieta. Pada to samo pytanie, na co ona: 2 tys.netto na początek.
Mój mąż całkiem niedawno szukał pracownika. Stanowisko jest odpowiedzialne i osoba musi być dyspozycyjna. Ostatecznie wybrał 2 kandydatów a ściślej: jego i ją, by dokonać ostatecznego wyboru. I ostatecznie wybrał kobietę; matkę 2 małych dzieci. Bo miała lepsze kwalifikacje i większe doświadczenie w danej dziedzinie. Nie obyło się bez problemów typu: nagłe zwolnienia bo dziecko jest w szpitalu i ona chce przy nim siedzieć(?!) - ale dogadali się, mój mąż postawił sprawę jasno: praca jest pracą a życie prywatne życiem prywatnym i bywają dni i tygodnie, że po prostu MUSI go zastąpić w biurze bo nie ma już nikogo na swoje miejsce. Kobieta zrozumiała, dogadała się z mężem najwidoczniej, że on też bierze odpowiedzialność za chore dzieci i jest OK. Kwestia jasnego postawienia sprawy i chęci porozumienia się do czego mój mąż jako człowiek ugodowy dążył. Kobieta była wtedy na okresie próbnym, mógł jej nie przedłużyć umowy, zastanawiał się co zrobić jak takie sytuacje będą się powtarzać, ale ostatecznie zdecydował się z nią szczerze porozmawiać.
Niższe zarobki nie wzięły się znikąd. Kobiety, "startując" do pracy wiedziały, że mają więcej słabych punktów niż faceci dlatego oferowały coś w zamian: >przyjmij mnie, chcę pracować, mogę zarabiać mniej< .
Poza tym.... każda stawka jest ustalana indywidualnie-jak już wspominałam. I każda stawka zależy od czegoś innego; doświadczenia, stażu pracy, przebytych kursów, wykształcenia.
Osobiście nie znam kobiety, która by narzekała, że została pokrzywdzona w zarobkach. Każdy zarabia tyle na ile się zgadza. Człowiek na produkcji nie może zarabiać tyle, co np.jego kierownik, bo produkcja byłaby nieopłacalna i produkt zamiast kosztować np. 1 zł, musiałby kosztować 10 zł, czego nikt by nie kupił.
Każda osoba zatrudniając się GDZIEŚ, zgadza się na warunki pracy.
1 477 2014-02-09 12:51:27
Tak jak napisalas - miala wieksze doswiadczenie i lepsze kwalifikacje.
A gdyby miala TAKIE SAME?
Zastanow się czy swoim przykladem nie potwierdzilas tego co pisze.
ę
Czy ow szef w momencie gdyby oboje mieli podobne pytalby się faceta czy ma dzieci i kto się nimi zajmie jezeli bedzie musial zostac po godzinach albo jeżeli dzieci zachoruja?
Czy w ogole ktokolwiek pyta facetow o dzieci na rozmowie wstepnej?
1 478 2014-02-09 14:52:53
Ale ja nie znam szefa (a znam kilku), który pytał w ogóle kogokolwiek o sprawy rodzinne,
a nawet jeśli by pytał, to co to za tajemnica: ODPOWIEDZIEĆ?
1 479 2014-02-09 17:28:30
Cat poruszyłaś ważną kwestię - kobiety niezwykle często same siebie nie doceniają, nie potrafią więc realnie wycenić swojej własnej wartości i wartości wykonywanej przez siebie pracy. Stąd, kiedy przychodzi moment ustalania płacy, gotowe są pracować za mniejszą kwotę niż za tę samą pracę rząda tego facet.
1 480 2014-02-09 21:40:15 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-02-09 21:44:51)
Witajcie, Zolzy.
Co do pisania ideowego kontra gadki-szmatki, to mnie sie wydaje, ze pisanie w kafejce najfajniejsze jest wtedy, kiedy kazdy pisze naturalnie i swobodnie, - o tym, o czym akurat jej mysli sie zajmują i czym aktulnie zyje - gdy jest miejsce i na luzne relacje meteorologiczne i sprawozdania dzienne, albo na wyglupy i smichy-chichy, ale i na rozmowy bardziej powazne, ogolnie tak jak zycie niesie
. Ja lubie i tak i tak
.
luc, ja rowniez nie zauwazam realnie ani nie doswiadczam przejawow dyskryminacji kobiet. Tak mysle, ze w duzej czesci zalezy to od samych kobiet, czy na to pozwalaja czy nie, czy znaja swoja wartosc i czy chcą podejmowac wyzwania. Uwazam, ze bardzo madrze piszecie - feminizm dokonal juz zmian takich, jakie byly nam kobietom, niezbedne do funkcjonowania na rownych prawach - reszta zalezy od samych zainteresowanych.
Iceni, na rozmowie kwalifikacyjnej nie wolno pytac o takie rzeczy. Wiem, ze zdarza sie, ze pytaja, ale tu tez mozna normalnie o tym porozmawiac albo, w razie czego odmowic odpowiedzi
.
A tak poza tym, to najbardziej mnie intryguje fakt, ze w spory i walki fenimistyczno-antyfeministyczne najbardziej angazuja sie ci, ktorych (przynajmniej teoretycznie) najmniej powinno to interesowac - czyli mezczyzni - chyba wystarczy, by pilnowali SWOICH praw, a my o siebie zatroszczymy sie same
.
Konczy sie weekend... Jestem happy, bo wczoraj obkupilam sie sporo(te, co nie lubia zakupow moga ominac ten akapit
) - sa juz wyprzedaze w Intersporcie - mam nowe buty narciarskie, dwa polarki i bielizne. Jeszcze dwa tygodnie i wyjazd, straasznie na niego czekam.
A Wy jezdzicie na nartach? A jak nie, to na czym? ![]()
Zuzia, witaj. No i nie tylko zagladaj, ale czasem cos napisz ![]()
1 481 2014-02-09 23:18:15
A Wy jezdzicie na nartach? A jak nie, to na czym?
U mnie narty powoli odchodzą w przeszłość. Mój mąż nie jeździ, córka też nie, a Młody jeździ już ze swoją ekipą. Wprawdzie oni nie mają nic przeciwko temu abym z nimi pojechała (fajnie się dogadujemy) - nawet raz byłam, ale oni jeżdżą na takich stokach, od patrzenia na które robi mi się słabo ![]()
Zresztą zawsze preferowałam sporty letnie. Zimą zostaje basen.
1 482 2014-02-10 09:14:12
Ja też nie jeżdżę-narty mnie kompletnie nie pociągają, w ogóle żadne sporty zimowe- co nie przeszkadza mi jeździć na rowerze do pracy, gdy nie ma dużych mrozów i oblodzonej drogi.
1 483 2014-02-10 11:39:54
Cześć dziewczyny-witam w ulubiony dzień tygodnia!
Odniosę się do wcześniejszych postów:
-czytam ostatnio Mariusza Szczygielskiego"Portret królowych polskich"-fajne.Wcześniejsze pozycje też.
-z dyskryminacją nie zetknęłam się w pracy,bo same kobitki u nas/prawie/
-ze sportów to najlepiej lubię....czytanie w ilościach hurtowych i łażenie po górach,wróóóóć-górkach.
Pozdrawiam:)=)
1 484 2014-02-10 11:46:33
-z dyskryminacją nie zetknęłam się w pracy,bo same kobitki u nas/prawie/
Pozwólcie, że się "czepnę"
Czy spotkałyście się kiedykolwiek z dyskryminacją (w jakiejś formie) ze strony innych kobiet?
1 485 2014-02-10 12:20:07
cat, nie wiem, czy to mozna nazwac dyskryminacją - czasem spotykam sie, jak bym to okreslila, ze skrywaną niechecia innych kobiet.
Ja czytam teraz "Kawę z mlekiem" E.J. Dickeya - prowokacyjna ksiazka o milosci, jak facet miota sie miedzy dwiema kobietami. Jeszcze nie skonczylam, ale bardzo mnie wciagnela.
1 486 2014-02-13 09:55:58
Zołzy, jak tam walentynki? ![]()
1 487 2014-02-13 10:51:19
A to juz dzis? ![]()
1 488 2014-02-13 10:54:29
No jakieś przygotowania poczynić trzeba jak coś ![]()
1 489 2014-02-13 11:40:38
Ciacho w ksztalcie serca, wanna usypana platkami róż, albo cos w tym rodzaju? ![]()
1 490 2014-02-13 11:43:18
Cokolwiek....walentynkowego
Czy coś w ogóle planujecie?
1 491 2014-02-13 13:05:51
Hej dziewczyny tak sobie Was czytam i powiem Wam szczerze, że bardzo wolałabym stać się świadomą zołzą choćby w kilku procentach. Czytałam ostatnio książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i już wiem jakie błędy popełniałam. Można zaprzeczać polemizować, ale faktycznie niektóre rady czy wskazówki są trafne. Staram się sama dla siebie odrobinę przynajmniej zmienić to i owo w swoim postępowaniu by żyło mi się lepiej. Pozdrawiam Was serdecznie. ![]()
1 492 2014-02-13 13:25:31
Witaj Maj32
. Zołzom niewątpliwie żyje się lepiej, ale też nie każda Zołza się nią rodzi, zatem wszystko przed Tobą
.
Cat, jakieś Walentynki będą, na tę chwilę mam kartkę i słodką niespodziankę (standardowo), a co jutro, to wyjdzie w praniu. Razem będziemy tylko do południa, potem od 23.00, więc będę miała sporo czasu na przygotowania
.
A Ty jakie masz zamysły?
1 493 2014-02-13 13:27:50
Nie mam żadnych pomysłów na walentynki
Nic, kompletne zero. Kupię mężowi piwo i nakleję serduszko ![]()
1 494 2014-02-13 13:32:46
Haha, piwko z serduszkiem jest całkiem niezłe - to takie 2w1
.
1 495 2014-02-13 22:54:24
Witajcie zołzy w środku nocy!
Jutro piąteczek-dla mnie podwójnie udany,bo:
2xW
1-wolny
2-walentynkowy
Dużo buziaków od naszych kochanych nam Wszystkim życzę!