netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

1 538 odpowiedzi119 720 wyświetleńzałożony przez Sadie, 06.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 1 539 ]

66

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
maugosha napisał/a:
Olinka napisał/a:

To co? Jesteś tą książkową Zołzą czy nie jesteś?

ksiazkowa  to jestem wink big_smile  ale tak ogolnie to jestem dobry czlowiek wink

A czy ja powiedziałam, że jestem złym człowiekiem? smile Nie, bo uważam podobnie jak Ty, że jestem, a przynajmniej staram się, być dobrą osobą. Książka zresztą nie wyklucza tej cechy wyliczając wartości, którymi w życiu kieruje się Zołza.

67

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Książki o Zołzach wprawdzie nie przeczytałam, ale wiem w czym rzecz wink
przeczytałam "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą".... ale tylko po to, by potwierdzić, że jestem niegrzeczna big_smile
jeśli

olinka napisał/a:

Zołza to kobieta pewna siebie i swojej wartości, pogodzona ze swoimi niedoskonałościami, oczekująca poszanowania ustalonych przez siebie granic, zatem asertywna i wykazująca się zdrowym (!) egoizmem, przy czym to nie znaczy, że... złośliwa smile .

to jestem Zołzą (choć bardzo nie lubię tego słowa w sensie jego brzmienia, bo kojarzy się z potocznym znaczeniem...) i co więcej lubię nią być big_smile

68

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

no to moje kochane Zolzy wyjdzmy ponad to standardowe znaczenie tego slowa big_smile (bo widze ze w tym wlasnie jest problem, slyszymy "zolza" jak to okropnie brzmi, bleee i w ogole) big_smile Jestesmy tymi Zolzami co jednoczesnie nie wyklucza innych uczuc. Jestesmy miekkie i kobiece kiedy tego chcemy. Szybkie lub wolne. Romantyczne lub absolutnie bez serca big_smile Ale to wynika z nas samych a nie z tego ze facet tupnie nozka i bedzie nas chcial obrabiac na "obraz i podobienstwo swoje" big_smile

Nie bez powodu pisze tu Zolza z duzej litery big_smile

Katbe musze dorwac ta ksiazke. big_smile

mugosha masz racje w tym co piszesz. Ale niekoniecznie trzeba byc singlem by czuc sie zepchnietym na margines towarzyski. Wystarczy sam fakt nie posiadania dzieci smile Jestem mezatka, moi znajomi w stalych malzenstwach ale ten faktor w wiekszosci przypadkow tez okazuje sie byc kluczowy. Ja rozumiem ze spotkania juz nie mozna tak czesto zorganizowac bo choroba dziecka, zmeczenie i rozne dodatkowe obowiazki...Ale okazuje se nagle ze telefonu tez sie nie da wykonac bo "...praca, dzieci,dom wiesz nie ma czasu..."  "...wy nie wiecie jak to jest..." itd smile
A Zolza we mnie mowi "trudno" i idzie dalej smile

Co do nieporadnosci kobiecej i ich zaleznosci od mezczyzny to mozna by biblioteke Aleksandryjska zapelnic smile Zachodze w glowe czemu kobiety nie pielegnuja swojej niezaleznosci?? No do jasnej ciasnej czemu!!?? smile

69

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

Ale niekoniecznie trzeba byc singlem by czuc sie zepchnietym na margines towarzyski. Wystarczy sam fakt nie posiadania dzieci smile Jestem mezatka, moi znajomi w stalych malzenstwach ale ten faktor w wiekszosci przypadkow tez okazuje sie byc kluczowy. Ja rozumiem ze spotkania juz nie mozna tak czesto zorganizowac bo choroba dziecka, zmeczenie i rozne dodatkowe obowiazki...Ale okazuje se nagle ze telefonu tez sie nie da wykonac bo "...praca, dzieci,dom wiesz nie ma czasu..."  "...wy nie wiecie jak to jest..." itd smile

Ale i odwrotnie się zdarza smile W nowym mieście szukałam koleżanek i słyszałam: "Ale ty jesteś mężatką, to jak możesz czuć się samotna?" (jakby ten chłop to był szczyt kobiecych potrzeb i centrum Wszechświata), "Ty masz dziecko, to o czym będziemy rozmawiać?" (w domyśle: zapewne nawijasz tylko o kupkach i zupkach)... A ile koleżanek-singielek z mojego rodzinnego miasta przestało się do mnie odzywać, gdy wyszłam za mąż, a potem urodziłam dziecko... sad

70

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

no to moje kochane Zolzy wyjdzmy ponad to standardowe znaczenie tego slowa big_smile (bo widze ze w tym wlasnie jest problem, slyszymy "zolza" jak to okropnie brzmi, bleee i w ogole) big_smile Jestesmy tymi Zolzami co jednoczesnie nie wyklucza innych uczuc. Jestesmy miekkie i kobiece kiedy tego chcemy. Szybkie lub wolne. Romantyczne lub absolutnie bez serca big_smile Ale to wynika z nas samych a nie z tego ze facet tupnie nozka i bedzie nas chcial obrabiac na "obraz i podobienstwo swoje" big_smile )

Ależ oczywiście, dlatego ja tak usilnie staram się obalić to stereotypowe myślenie, że Zołza to jędza i tylko jędza. Ja dla przykładu jestem przy tym wszystkim kobieca do bólu, jestem też romantyczką. Choć może raczej powinnam napisać, że bywam nią kiedy jest ku temu okazja i sprzyjające okoliczności, bo w innych jestem twardo stąpającą po ziemi realistką. Jeśli mogę sobie na to pozwolić, to uwielbiam być czyjąś księżniczką, uwielbiam te wszystkie gesty dla gestów, kwiaty, kolacyjki przy świecach po to tylko, aby sprawić mi przyjemność. Ktoś mógłby zarzucić mi sprzeczność, ale moim zdaniem jedno drugiego nie wyklucza, a tylko jasno dowodzi, że zołzowatość wymusiło na nas życie smile. 

BaboOsiadła, w takim razie współczuję znajomych, bo ja mam koleżanki singielki, żyjące w wolnym związku i mężatki, matki i te bez dzieci, niektóre oczywiście w międzyczasie zmieniają swój stan cywilny, powiększają rodzinę, ale za nic nie przyszłoby mi do głowy, że to cokolwiek między nami zmienia. Jasne, że w ich życiu następują czasem bardzo duże zmiany, ale jakie dla nas ma to znaczenie? Mam przyjaciółkę, która od lat jest sama, nigdy z tego powodu nie została zepchnięta na margines i nigdy nie została wykluczona z imprezy, nawet tej, na której wszyscy inni są parami. Moje dziecko jest już tzw. odchowane, inna bliska koleżanka właśnie została mamusią, a jednak wciąż spotykamy się tak, jak miało to miejsce do tej pory - może w innych porach, w innych okolicznościach, ale częstotliwość została dokładnie taka sama.

I fakt, rzeczywiście dosyć często spotykam się z niezrozumieniem dla stanu samotności osób, które ,,życiowo" nie są same. Dokładnie tak jakby bycie z kimś musiało oznaczać uwieszenie się na jego ramieniu i zamknięcie w czterech ścianach, a przecież żaden człowiek, nawet ten najmądrzejszy i najbardziej interesujący nie jest w stanie dać nam czegoś, co ja nazywam pełnią. Jako istoty stadne zwykle bowiem potrzebujemy właśnie pełnego stada, czyli kontaktu z różnymi osobowościami i możliwości zetknięcia się z różnymi punktami widzenia czy podzielenia się różnymi (czasem wręcz skrajnie) problemami/tematami - mężczyzna nie da nam tego, co może dać druga kobieta, a kobiety nie zastąpi nawet najcudowniejszy mężczyzna.

71 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-05-09 15:48:38)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Olinka napisał/a:

BaboOsiadła, w takim razie współczuję znajomych

No niestety. Oczywiście, jest też paru znajomych, z którymi spotykam się do dziś. Rzadko, bo te cholerne 320 km, ale nadal. Ale, jak widzę, większość była ze mną na zasadzie "kisimy się w naszym nieszczęściu, licytujemy się, kto ma gorzej, wspólnie narzekamy, szczęśliwym wstęp wzbroniony".

Aha, no i nic mnie tak nie wkurza, jak to, o czym pisała Sadie. Zazdroszczenie komuś tego, co sobie w pocie czoła wypracował. Jak słyszę "no wiesz, nie każdy ma takie szczęście, żeby mieć taką fajną pracę jak ty" to mnie <brzydki wyraz> strzela.


A jeszcze a propos mężatek: usłyszałam ostatnio od nowo poznanej singielki: "A tobie mąż POZWOLIŁ ze mną wyjść?" yikes

72

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

BaboOsiadła masz  racje , bo  czasem single wykruszaja sie  bo maciezynstwo  ogranicza, w pewnym okresie,  co prawada  ale ogranicza i to bardzo - nie malzenstwo ale  wlasnie maciezynstwo. A jako matka ( w tym przejsciowym okresie) nie zawsze  sie ma czas na singelki  kolezenki - ktorych nudza tematy  o tym co ja robie, mowie i mysle w tym okresie  i jest  to dla nich rowne brakowi  zycia wewnetrznego wink big_smile
Potem  wszystko wraca do normy smile


Olinka masz  fajnych znajomych  i jak opisujesz   to  funkcjonuje po miedzy wami dobrze
ogolnie mysle ze ludzie  sa ok i tak naprawde  przy  odrobinie checi  mozna jakos zaltwic  sobie  te  stosunki medzy  ludzkie.

Sadie napisał/a:

A Zolza we mnie mowi "trudno" i idzie dalej

no wlasnie smile  i to jest  dobre....trzeba isc  dalej, bo w tej drodze uczymy sie tej tolerancji dla zmian i innosci  ludzkich smile a jak sie tego nauczym to  nam samym latwiej  jest zyc smile

73

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
maugosha napisał/a:

BaboOsiadła masz  racje , bo  czasem single wykruszaja sie  bo maciezynstwo  ogranicza, w pewnym okresie,  co prawada  ale ogranicza i to bardzo - nie malzenstwo ale  wlasnie maciezynstwo. A jako matka ( w tym przejsciowym okresie) nie zawsze  sie ma czas na singelki  kolezenki - ktorych nudza tematy  o tym co ja robie, mowie i mysle w tym okresie  i jest  to dla nich rowne brakowi  zycia wewnetrznego wink big_smile
Potem  wszystko wraca do normy smile

Jasne, wszystko bym rozumiała, gdyby macierzyństwo mnie ograniczało i gdybym była mamuśką opowiadającą każdemu, kto się nawinie, o kolorze i konsystencji stolca mojego dziecka big_smile Sama bym była sobie winna. Ale nie, nie opowiadam o swoim dziecku, chyba, że mnie ktoś zapyta, potrafię rozmawiać na wiele tematów i zawsze mam czas dla znajomych i potencjalnych nowych znajomych. Po prostu jestem skreślana z góry.

74

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
BabaOsiadła napisał/a:

A jeszcze a propos mężatek: usłyszałam ostatnio od nowo poznanej singielki: "A tobie mąż POZWOLIŁ ze mną wyjść?" yikes

Och klasyczne "pozwoleństwa"... Kiedyś miałam nieodparte wrażenie (jeszcze w liceum/gimnazjum), że dziewczyny aż piały w zachwycie kiedy mogły powiedziec koleżanką "no coś ty! chłopak mi nie pozwala"! No chore... I myślę, że ta chyba im zostało... To po to jesteśmy dorosłe? Samodzielne i wyprowadzone od rodziców, żeby teraz obcy człowiek (bo było nie było jest on obcy)  nam czegoś zakazywał i nakazywał?! Biegają "pipy" młodociane i wyklinają rodziców, że a to im na dyskotekę pójść nie pozwolili, a to za wcześnie do domu kazali, a to szlaban jakiś zastosowali, ale jak "mój misu" robi tak samo to w skowronkach latają "bo on kocha i jest taki opiekuńczy" -.- Zabijałabym na miejscu...

75

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

Zachodze w glowe czemu kobiety nie pielegnuja swojej niezaleznosci?? No do jasnej ciasnej czemu!!?? smile

bo to trudne, Sadie smile
znacznie łatwiej jest żyć, kiedy można powiedzieć, że ktoś za mnie podjął decyzję, wymusił coś, kazał tak zrobić, poradził, więc tak się zrobiło.... itp.
pewne typy tak mają... są zależne i już
a taka Zołza musi być silna i często ona podejmuje decyzje.. inaczej mówiąc: radzi sobie smile
radzi sobie z domem, pracą, dziećmi, mężem, partnerem, rodzicami, znajomymi.... i milionem codziennych spraw i problemów. Fajnie jest kiedy ma wsparcie (oparcie), wtedy jest szczęśliwa smile że to wszystko ogarnia

nie udaje się to tym, które mają niskie poczucie wartości, które wyrosły w "chorych" domach, które  pokochały jakiegoś dupka, które poświęciły swoje życie dzieciom, a dzieci dorosły i chcą żyć własnym życiem.... przyczyn może być mnóstwo.... jeśli się ich nie znajdzie i nie zrozumie to trudno stać się świadomą Zołzą wink

co do książki, to poszukaj w necie.. widziałam kilka zachomikowanych w pdf (zawsze to jakaś oszczędność)... możesz też zrobić numer, jaki ja zrobiłam wink . Kupiłam ją siostrze w prezencie, z zastrzeżeniem, że do czytania jestem druga w kolejce big_smile

taaaaaaa.... mąż mi pozwolił big_smile (zapomniałabym big_smile )

76

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Witajcie laski
Przeczytalam baa nawet kupilam ta ksiazke i powiem Wam ,mimo ze duzo zgadza sie ze mna ,to jednak moj jeszcze maz stwierdzil ,ze bylam zbyt wymagajca ,pewna ,mam na wszystko czas ,na wszystko odpowiedz .Mam dwoje dzieci ,kilka pasji prace,a jednak ON chcial cieplej kluchy i obiadkow na czas..............

77

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Post pati31 nasunął mi kolejny temat: kastracja facetów. Jak my tak pokazujemy, że radzimy sobie ze wszystkim, umiemy pracować i zarabiać, dbać o dom, wychowywać dzieci, to może co niektórzy mężczyźni uznają, że w takim razie oni mogą się polenić? Może wpędzamy ich w kompleksy, nie pozwalamy się czuć męskimi, zaradnymi, tymi, co to z każdym problemem do nich?

78

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
katbe napisał/a:

a taka Zołza musi być silna i często ona podejmuje decyzje.. inaczej mówiąc: radzi sobie smile
radzi sobie z domem, pracą, dziećmi, mężem, partnerem, rodzicami, znajomymi.... i milionem codziennych spraw i problemów. Fajnie jest kiedy ma wsparcie (oparcie), wtedy jest szczęśliwa smile że to wszystko ogarnia

Jest tu jednak pewne zagrożenie - kiedy taka Zołza, zawsze silna, dzielna, doskonale radząca sobie ze swoimi problemami pewnego dnia uświadamia sobie, że życie ją na chwilę przerasta i mimo wszystko w tej jednej chwili potrzebuje czyjegoś wsparcia, to nagle okazuje się, że nikt tego nawet nie zauważa. Co więcej, inni nadal chętnie dokładają swoje sprawy do rozwiązania. Ja swego czasu wpadłam w taką właśnie pułapkę i wówczas naprawdę dało mi to mocno do myślenia, po czym skłoniło do pewnych zmian.

maugosha napisał/a:

Olinka masz  fajnych znajomych  i jak opisujesz   to  funkcjonuje po miedzy wami dobrze
ogolnie mysle ze ludzie  sa ok i tak naprawde  przy  odrobinie checi  mozna jakos zaltwic  sobie  te  stosunki medzy  ludzkie.

Maugosha, tak, mogę powiedzieć, że mam grupkę naprawdę fajnych ludzi wokół siebie. Tych sprawdzonych nie jest może dużo, ale są i ogromnie ich sobie cenię. Zresztą zawsze wychodziłam z założenia, że nieważna jest ilość, a jakość smile.

79

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
BabaOsiadła napisał/a:

Post pati31 nasunął mi kolejny temat: kastracja facetów. Jak my tak pokazujemy, że radzimy sobie ze wszystkim, umiemy pracować i zarabiać, dbać o dom, wychowywać dzieci, to może co niektórzy mężczyźni uznają, że w takim razie oni mogą się polenić? Może wpędzamy ich w kompleksy, nie pozwalamy się czuć męskimi, zaradnymi, tymi, co to z każdym problemem do nich?

Wiesz, myślę, że u pewnej części facetów na pewno tak jest, choć jest też spora grupa, na których nie robi to większego wrażenia. Taki mój mąż na przykład - on zupełnie nie ma z tym problemów i wiele razy podkreślał, że dobrze mieć obok siebie silną kobietę. To dlatego uważam, że jak facet ma silną osobowość, to obce są mu kompleksy - czy to na tle bycia ,,niepotrzebnym", czy mniej zarabiającym, czy nawet odnoszącym mniejsze sukcesy. Jak facet jest w porządku, to będzie cieszył się razem z Tobą, czegokolwiek by to nie dotyczyło. Byłabym jednak nieszczera twierdząc, że u nas tak było od zawsze, bo na początku związku odnosiłam wrażenie, że mojego męża nawet trochę irytowało, że ja jestem taka z siebie zadowolona smile, chwilami próbował mnie strofować, może nawet umniejszać zasługi. Na szczęście szybko zauważył, że to jest zdrowe zadowolenie i równie szybko się z tej ,,zazdrości" wyleczył.

Inna rzecz, że nie pozwalałam na to, żeby mąż czuł się niepotrzebny. Finanse w domu to była i jest jego działka, bo choć każde z nas ma swoją pulę, to jednak on czuje się za nie odpowiedzialny. Kiedy urodził się syn, to zachęcony od pierwszego dnia małego kąpał, bawił się z nim, potem karmił i nawet wstawał w nocy. Ja zresztą studiowałam, więc co drugi weekend musiał sobie samodzielnie jakoś radzić, a ja dzięki temu spokojnie skupiałam się na wykładach. Tak samo powolutku wdrażałam go w domowe obowiązki. Nie odbyło się to co prawda bez bólu, bo nauczony, że to kobieta jest od ,,domowej roboty" początkowo stawiał spory opór, ale dyplomacją i cierpliwością osiągnęłam swój cel smile. Z ręką na sercu mogę też powiedzieć, że nigdy nie zepchnęłam męża na plan dalszy, nie pozwoliłam, aby poczuł się w jakikolwiek sposób zbędny, bo wiem jak bardzo jest to dla mężczyzny ważne i jak bardzo cierpi przy tym jego ego.

Tak więc dyplomacja ponad wszystko, kochane big_smile.

80

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

heh, najlepsze jest to, że ja spotykam jeszcze 25-30 letnie "dinozaury" czyli kobiety/żony, które podlegają mężowi w niemalże wszystkim, które są w domu "na czas" by podać obiad co do minuty. I te same kobiety współczują własnym matkom ,ciotkom i sąsiadkom, które są identyczne jak one.

81

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
BabaOsiadła napisał/a:

Post pati31 nasunął mi kolejny temat: kastracja facetów. Jak my tak pokazujemy, że radzimy sobie ze wszystkim, umiemy pracować i zarabiać, dbać o dom, wychowywać dzieci, to może co niektórzy mężczyźni uznają, że w takim razie oni mogą się polenić? Może wpędzamy ich w kompleksy, nie pozwalamy się czuć męskimi, zaradnymi, tymi, co to z każdym problemem do nich?

Nie wiem jak inne Zolzy ale ja nigdy nie twierdzilam ze umiem zrobic wszystko swietnie. Lubie gotowac i jestem dokladniejsza niz maz w sprzataniu. Ale ciezkie rzeczy, albo cos co jest wysoko, czy kierownice samochodu (wiem wiem ale to bylo taktyczne posuniecie :)  ) oddalam mezowi. Mezczyzna 100% nie boi sie silnej kobiety bo sam tez ma wiele do zaoferowania. Jesli mezczyzna jest przerazony moja samodzielnoscia to jak dla mnie ma ukryte kompleksy z ktorych 5 na 6 przypadkow nie zdaje sobie sprawy. A ja nie chce kulawego psychicznie faceta. Chce sprawnego mezczyzne ktory nie przerazi sie gwozdzia w scianie ani brudnej pieluchy.
Na szczescie moj maz byl na tyle elastyczny zeby zaakceptowac fakt ze pracuje i w zwiazku z tym obiad nie zawsze bedzie na stole. A czasem nawet jego zagonie do gotowania :)

katbe ja kocham chomiki jesli wiesz co mam na mysli :D I absolutnie nie rozumiem dlaczego pielegnowanie niezaleznosci jest takie trudne? Czyz nie sprawia frajdy podjecie samemu decyzji kiedy do kina pojde i na jaki film? Czyz nie jest fajne wydawanie wlasnych pieniedzy na 357 pare butow bez wyjasniania? :D
Problemem jest brak checi bycia odpowiedzialnym za wlasne decyzje czy brak umiejetnosci podejmowania decyzji?

Babo (bosh jak okropnie sie czuje zwracajac sie do ciebie tym skrotem ale dluga wersja jest taka....dluuuga :)   )  oczywiscie ze zdarza sie tak ze singielki same odtracaja osoby w zwiazkach czy te dzieciate. Glupota zdarza sie po obu stronach barykady :)  Akurat z mojego punktu widzenia tak to wygladalo :)

Co do pozwolenia mezowskiego (chociaz akurat wtedy byl to tylko chlopak) to tez mnie sie na studiach zapytano. Na co ja niewiele myslac "Zapomnialam zapytac" :)

82

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Olinka napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Post pati31 nasunął mi kolejny temat: kastracja facetów. Jak my tak pokazujemy, że radzimy sobie ze wszystkim, umiemy pracować i zarabiać, dbać o dom, wychowywać dzieci, to może co niektórzy mężczyźni uznają, że w takim razie oni mogą się polenić? Może wpędzamy ich w kompleksy, nie pozwalamy się czuć męskimi, zaradnymi, tymi, co to z każdym problemem do nich?

Wiesz, myślę, że u pewnej części facetów na pewno tak jest, choć jest też spora grupa, na których nie robi to większego wrażenia. Taki mój mąż na przykład - on zupełnie nie ma z tym problemów i wiele razy podkreślał, że dobrze mieć obok siebie silną kobietę. To dlatego uważam, że jak facet ma silną osobowość, to obce są mu kompleksy - czy to na tle bycia ,,niepotrzebnym", czy mniej zarabiającym, czy nawet odnoszącym mniejsze sukcesy. Jak facet jest w porządku, to będzie cieszył się razem z Tobą, czegokolwiek by to nie dotyczyło. Byłabym jednak nieszczera twierdząc, że u nas tak było od zawsze, bo na początku związku odnosiłam wrażenie, że mojego męża nawet trochę irytowało, że ja jestem taka z siebie zadowolona smile, chwilami próbował mnie strofować, może nawet umniejszać zasługi. Na szczęście szybko zauważył, że to jest zdrowe zadowolenie i równie szybko się z tej ,,zazdrości" wyleczył.

Inna rzecz, że nie pozwalałam na to, żeby mąż czuł się niepotrzebny. Finanse w domu to była i jest jego działka, bo choć każde z nas ma swoją pulę, to jednak on czuje się za nie odpowiedzialny. Kiedy urodził się syn, to zachęcony od pierwszego dnia małego kąpał, bawił się z nim, potem karmił i nawet wstawał w nocy. Ja zresztą studiowałam, więc co drugi weekend musiał sobie samodzielnie jakoś radzić, a ja dzięki temu spokojnie skupiałam się na wykładach. Tak samo powolutku wdrażałam go w domowe obowiązki. Nie odbyło się to co prawda bez bólu, bo nauczony, że to kobieta jest od ,,domowej roboty" początkowo stawiał spory opór, ale dyplomacją i cierpliwością osiągnęłam swój cel smile. Z ręką na sercu mogę też powiedzieć, że nigdy nie zepchnęłam męża na plan dalszy, nie pozwoliłam, aby poczuł się w jakikolwiek sposób zbędny, bo wiem jak bardzo jest to dla mężczyzny ważne i jak bardzo cierpi przy tym jego ego.

Tak więc dyplomacja ponad wszystko, kochane big_smile.

Olinko swieta racja big_smile To nie jest tak ze my nie potrzebujemy faceta i kazdemu nowo napotkanemu bierzemy czlonka jako zakladnika uzywajac go kiedy chcemy i jak chcemy smile To jest po prostu brak ochoty na bycie uzalezniona od jakiegokolwiek mezczyzny. To jest po prostu poszanowanie siebie i znanie wlasnej wartosci. I mam wrazenie ze z tym ostatnim u kobiet najtrudniej...
A oje drogie mozecie rozwinac te mysl z mojego poprzedniego postu? Te pogrubiona?

Pielegnowanie wlasnej niezaleznosci jest trudne. Problemem jest brak checi bycia odpowiedzialnym za wlasne decyzje (zawsze latwo stwierdzic "twoja wina" i umyc rece) czy po prostu brak umiejetnosci podejmowania decyzji?

Jak to wedlug was jest?

83

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

Babo (bosh jak okropnie sie czuje zwracajac sie do ciebie tym skrotem ale dluga wersja jest taka....dluuuga smile   )

Ależ nie czuj się okropnie, uwielbiam słowa baba, babon, babiszon, babsko wink

84

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
BabaOsiadła napisał/a:
Sadie napisał/a:

Babo (bosh jak okropnie sie czuje zwracajac sie do ciebie tym skrotem ale dluga wersja jest taka....dluuuga smile   )

Ależ nie czuj się okropnie, uwielbiam słowa baba, babon, babiszon, babsko wink

No to cie nimi zarzuce do bolu big_smile Babiszonku moj smile

85

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Mrrrrrrrr cool

86

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Łatwiej jest nie podejmować swoich decyzji, konformizm pierwsza klasa! Jest to dobre dla kogoś kto lubi by jeszcze ktoś inny przeżywał życie za niego. Łatwiej jest płynąć z nurtem, tylko ze wtedy mało się przeżywa. Jeden z moich ulubionych cytatów:
"Statek jest bezpieczny gdy stoi w porcie. Lecz nie po to buduje się statki" ("Pamiętnik Maga")

87

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Łatwiej jest nie podejmować swoich decyzji, konformizm pierwsza klasa! Jest to dobre dla kogoś kto lubi by jeszcze ktoś inny przeżywał życie za niego. Łatwiej jest płynąć z nurtem, tylko ze wtedy mało się przeżywa. Jeden z moich ulubionych cytatów:
"Statek jest bezpieczny gdy stoi w porcie. Lecz nie po to buduje się statki" ("Pamiętnik Maga")

Ale potem kobiety maja pretensje ze "zycia nie przezyly" "komus innemu przydazyla sie cala zabawa" itd smile Ale to na ich wlasne zyczenie. No i czy naprawde to jest taki dobry wybor? Ten konformizm..? Przeciez traci sie mozliwosc kierowania wlasnym zyciem. Ktos inny nim kieruje...

88

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

Pielegnowanie wlasnej niezaleznosci jest trudne. Problemem jest brak checi bycia odpowiedzialnym za wlasne decyzje (zawsze latwo stwierdzic "twoja wina" i umyc rece) czy po prostu brak umiejetnosci podejmowania decyzji?

Jak to wedlug was jest?

Zawsze jest łatwiej narzekać, ale zrzucić odpowiedzialność za swoje byle jakie życie na kogoś innego, nieprawdaż? To jest po prostu wygodne. Odrębną grupę stanowią jednak kobiety, które z czasem tak bardzo zaczynają skupiać się na swoim mężczyźnie, że wręcz oddają własne życie w jego ręce i tę umiejętność zwyczajnie gdzieś po drodze zatracają, o ile rzecz jasna posiadały ją kiedykolwiek. To one panicznie potrzebują się na kimś uwiesić, przy tym nieważne, że facet zdradza, pije i bije, ważne żeby był. Dla mnie to jest szokujące podejście, ale cóż, takich kobiet jest przecież całkiem sporo.

Myślę, że w każdym przypadku bardzo ważna może też okazać się odpowiedź na pytanie: jestem z tobą, bo cię kocham czy jestem z tobą, bo bez ciebie sobie nie poradzę?

89

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Olinka napisał/a:

Jest tu jednak pewne zagrożenie - kiedy taka Zołza, zawsze silna, dzielna, doskonale radząca sobie ze swoimi problemami pewnego dnia uświadamia sobie, że życie ją na chwilę przerasta i mimo wszystko w tej jednej chwili potrzebuje czyjegoś wsparcia, to nagle okazuje się, że nikt tego nawet nie zauważa. Co więcej, inni nadal chętnie dokładają swoje sprawy do rozwiązania. Ja swego czasu wpadłam w taką właśnie pułapkę i wówczas naprawdę dało mi to mocno do myślenia, po czym skłoniło do pewnych zmian.

Olinko, wybacz mój skrót myślowy...
miałam na myśli całą organizację radzenia sobie ze wszystkim
broń boże kobietę-siłaczkę
bardziej chodziło mi o zarządzanie całym majdanem z wykorzystaniem wszelkich możliwych, dostępnych sił pomocniczych
(czyli krótko mówiąc: kto się nawinie.... big_smile )
nie "ja sama" (bo zrobię to najlepiej tongue )

Sadie napisał/a:

Problemem jest brak checi bycia odpowiedzialnym za wlasne decyzje czy brak umiejetnosci podejmowania decyzji?

Sadie, wydaje mi się, że Zołzy generalnie nie mają problemu z podejmowaniem decyzji.... jakichkolwiek
mogę się mylić....
chcąc mieć wpływ na jakość życia, trzeba umieć decydować... wybierać z różnych tą najlepszą opcję
tu kłania się zdrowy egoizm.... rozwiązanie dla mnie dobre
Nie umiem ci odpowiedzieć wprost, czy problemem jest brak chęci bycia odpowiedzialnym za decyzje czy brak umiejętności podejmowania decyzji... bo dla mnie to trochę to samo....

90

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Zołza(niewiem czy to własciwe określenie-być może 'w świecie' męzczyzn) to kobieta samodzielna i świadoma. Z całą odpowiedzialnąścią mogę się do takich zaliczyć smile
Ostatnio miałam taki przypadek na imprezie z pracy kiedy to moja koleżanka po większej ilości alkoholu chciała mi wmówić, że to ja będę miała problem jeśli wrócę późno do domu(miała na mysli mojego męża).Wyjaśniłam jej, że On nie ma prawa mnie sprawdzać czy też ograniczać.Po czym ona dostała telefon od męża, który ją rypał, że jeszcze nie wróciła do domu. smile

91

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Witam. smile

Sadie napisał/a:
Olinka napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Witajcie.    smile

Muszę stwierdzić, że jak na ZOŁZY, to całkiem dobrze się dogadujecie. big_smile
Chyba, że to tak na początek, a później skrzydła rozwiniecie.
    yikes
    wink
    hmm
    tongue
Albo wg przysłowia, że ZOŁZA ZOłZIE OKA NIE WYKOLE.

Pozdrawiam.    smile

Teo napisał/a:

żyworódko wybacz, ale chyba nie rozumiesz pojęcia Zołza w tym temacie smile

Żyworódko, ja nie chcę nic mówić, ale chyba uległaś pojęciowym stereotypom i... zaliczyłaś małą wpadkę tongue.

tonguezyworodka wpadka smile Zolza to stan umyslu a nie przywara charakteru smile

Odpowiadam:
Sadie , w kwestii formalnej ? ?charakter to trwały stan umysłu, który jest podstawą do osiągnięcia czegokolwiek w każdej dziedzinie życia.? To nie moje stwierdzenie, ale jak najbardziej się z nim zgadzam.

Dziewczęta, ogólnie  wątek bardzo fajny, ale tak jak i książkę czytam go z ?przymrużeniem oka? tj. niektóre wypowiedzi. Np. Teo pisze o Was jako : ?jesteśmy elitą?, ?jesteśmy zajebiste, ale już chyba tylko my...? więc, jak dla mnie, to te zacytowane wypowiedzi, to poglądy typowo życiowej zołzy, a nie tej książkowej w oparciu, o którą powstał ten wątek, bo świadczą o zarozumiałości.

Ponadto krytykujecie ?słodzenie?, które też w Waszych wypowiedziach się pokazuje.

Można by już wiele wyłapać takich ?wpadek?, a to dopiero początek wpisów. W ferworze dyskusji często trudno dostrzec takie niuansy, co osoba postronna (ja) dostrzega. Bo myślę Olinko , że tak naprawdę, to przebiega bardzo cienka linia graniczna między stereotypowym określeniem zołzy, a tą którą piszecie przez dużą literę. Niestety sama nazwa, przynależność, nie zmieni ot tak niczyjego charakteru. Ale wspólnymi siłami/radami, kto wie, może i dojdziecie do perfekcji.
Czego Wam serdecznie życzę i nie ma w tym cienia złośliwości.  smile

Pozdrawiam.

92

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
katbe napisał/a:
Sadie napisał/a:

Problemem jest brak checi bycia odpowiedzialnym za wlasne decyzje czy brak umiejetnosci podejmowania decyzji?

Sadie, wydaje mi się, że Zołzy generalnie nie mają problemu z podejmowaniem decyzji.... jakichkolwiek
mogę się mylić....
chcąc mieć wpływ na jakość życia, trzeba umieć decydować... wybierać z różnych tą najlepszą opcję
tu kłania się zdrowy egoizm.... rozwiązanie dla mnie dobre
Nie umiem ci odpowiedzieć wprost, czy problemem jest brak chęci bycia odpowiedzialnym za decyzje czy brak umiejętności podejmowania decyzji... bo dla mnie to trochę to samo....

To ja moze nakresle troche...sa kobiety ktore na pytanie "wolisz ta bluzke czarna czy czerwona" nie umieja odpowiedziec. Po prostu nie umieja podjac decyzji. Tak samo nie umieja podjac decyzji czy chca byc z danym mezczyzna czy nie. To mezczyzna "sobie ja bierze" bo ona nie umie jasno okreslic czy go chce czy nie. Znam takie kobiety...One zwykle koncza jako "nieszczesliwe ksiezniczki" czekajace na uratowanie z porcelanowej wiezy.
I sa tez inne. Takie ktore maja swoje zdanie ale go nie wypowiedza wlasnie po to zeby pozniej miec kogo winic. Bo one sa przeciez idealne i co zle to nie one. Te zwykle rozwodza sie z hukiem a potem wpajaja dzieciom (mam na mysli dziewczynkom) ze faceci to samo zlo i w ogole najlepiej to idz do zakonu dziecko.
Czy ma to sens? Bo ja tak to postrzegam.
A juz zwlaszcza mnie trzepie jak widze kobiete przez 5 godzin wybierajaca dwie bluzki!! big_smile Normalnie ja nie wiem o czym ona tak dlugo mysli? Zacznijmy od prostego pytania: "Podoba ci sie ta bluzka?" Nie-problem z glowy. Tak- hmmm.... wszystko na ten temat. 3 sekundy smile Na zakupy lubie chodzic ale zalatwiam je w pol godziny. A nie 3 dni.

AnnAnnA witamy w klubie Zolz smile

93

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

zyworodko naprawde nie pojmujesz...Ale w sumie mnie to nie dziwi bo Zolza nie jestes. Nic w tym zlego, nie kazdy musi byc smile

Pokaz gdzie my tu sobie slodzimy? Pokaz. Bo ja poki co widze merytoryczna dyskusje i nasze przemyslenia. A jesli nazwalam Babe Osiadla Babiszonkiem to zrobilam to bo wiem ze to lubi. A nie po to zeby jej falszywie zacukrzyc. A to mam na mysli mowiac "slodzenie" Ale widzisz znowu rasowa Zolza to zrozumie smile Ty nie pojelas smile

Tak samo sarkastyczne poczucie humoru wynikajace z wypowiedzi Teo. Ona by chciala zeby kazda kobieta/dziewczyna byla Zolza a nie pozwalala sobie wchodzic na glowe. Podobnie jak ja. I moglabym sie zalozyc ze Olinka tez pragnie zeby kobiety nie byly tak czesto nieszczesliwe tylko dlatego ze nie umieja sie o swoje interesy zatroszczyc. Podobnie jak inne Zolzy tutaj obecne. Cat, katbe

Po raz kolejny przypomne ze Zolza nie wyklucza dobrego serca, wrazliwosci i dobrych manier. To kobieta ktora nie widzi centrum swiata w jakims bliskim jej posiadaczu penisa.

Zyworodko jesli nie zgadzasz sie z naszymi pogladami to przeciez nie musisz ich czytac smile Jest wiele innych watkow w ktorych odnajdziesz osoby z ktorymi lepiej sie porozumiesz niz z nami. I jest to calkowicie normalne smile

94 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 14:58:33)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

A czy zołza "powinna" posiadać kręgosłup moralny np.nie zdradza partnera?
czy zołzowatość jest całkowicie niezależna od zasad społecznych i moralnych? czy to się wiąże?

i odwrotnie....

czy zołza przyjmie z powrotem mężczyznę który ją zdradził? czy taką kobietę można nazwać zołzą?

według was...

95

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Uwazam ze kobiecie ktora jest swiadoma swojej wartosci,ciezko bedzie zdradzic partnera ,ale i wybaczyc oszustwa klamstwa i zdrady...

96

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

I od razu mam do was Zolzy pytanie...
Czy zawsze bylyscie Zolzami czy tez dopiero wasze osobiste doswiadczenia popchnely was na granice zolzowatosci? Czy zolzowatosc ma sie we krwi czy trzeba ja sobie wyhodowac i ja w sobie pielegnowac? Czy trudno jest byc zolza czy przychodzi wam to tak naturalnie jak oddychanie?

Witaj
Dla mnie zozla to kobieta ,ktora mimo ze ma rodzine meza ,nie rezygnuje ze swoich ,marzen ,zawodu,pasji.Nie rezygnuje tez z bycia kobieta ,kobieca i opiekuncza ,bardziej taka ,ktora jest swiadoma tego ze bez meza bedzie wstanie zyc.
Moja historia
Zkochalam sie po uszy ,dalam dziewictwo jemu mojemu mezowi,ale nie zrezygnowalam z przyjaciol ksztalcenia sie rozwijania swych umiejetnosci,jestem swiadoma swojej kobiecosci i nie rywalizuje z innymi kobietami.Nigdy niechodze w mini i dekolcie i na odwrot.
Mimo to rozwodze sie ,mimo ze duzo bolu otrzymalam od meza,nie rezygnuje z siebie ,wiem ze nie byl wart kogos takiego
Nigdy nie zdradzilam i nie zdradze ,zawsze mowie co mysle.

97

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

A czy zołza "powinna" posiadać kręgosłup moralny

nie wiem jak inne Zołzy, ale ja posiadam smile
wymagam dla siebie szacunku, szanując swojego męża
jestem uczciwa wobec niego i wobec siebie
mam to szczęście, że kocham i jestem kochana,
zresztą zawsze twierdzę, że najważniejsze w życiu to dobrze się zakochać...
nic nie wiem o tym, żebym została zdradzona.... jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji...
więc tym samym nie wiem, czy Zołzy wybaczają?
Jeśli jednak..... to z pewnością tylko raz!
ale czy zdradzają? Nie wydaje mi się...
chyba najpierw kończą jeden związek, żeby uczciwie zacząć drugi....

sama jestem ciekawa waszej opinii na ten temat smile

Koliber, a ty co miałaś na myśli zadając pytanie?

98

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

A czy zołza "powinna" posiadać kręgosłup moralny np.nie zdradza partnera?

Oczywiście, że Zołza, tak jak każdy inny człowiek, powinna posiadać silny kręgosłup moralny. Prawdę mówiąc nie bardzo rozumiem skąd ta wątpliwość. To, że ktoś jest pewną siebie i swojej wartości osobą nie zwalnia go przecież z poszanowania norm i wartości, liczenia się z uczuciami czy oczekiwaniami innych ludzi. Tak samo jest ze związkiem, a zdrada zawsze jest zdradą. Jedyna różnica to brak hipokryzji, bo Zołza niczego nie robi wyłącznie na pokaz, bo tak wypada czy bo innym coś tam się wydaje. Zołza ma własne zdanie, tego zdania broni i mocno się go trzyma, dlatego jeśli coś robi, to zgodnie z własnym przekonaniem i odczuciami, ale przecież świadomie czy z premedytacją nigdy nie rani. Zołza to nie jest żaden pozbawiony uczuć i emocji potwór.

Koliber napisał/a:

czy zołza przyjmie z powrotem mężczyznę który ją zdradził? czy taką kobietę można nazwać zołzą?

Nie wiem co na to inne Zołzy, ale moim zdaniem jeśli czuje, że tego chce, to przyjmie, nigdy jednak nie zrobi tego ze zwykłego strachu. Zołza jest silną kobietą, na pewno jest w stanie sama sobie poradzić, jeśli więc o coś tu chodzi, to wyłącznie o uczucia, bo przecież nawet Zołzie trudno jest w ciągu jednej chwili przestać kochać czy wyrzucić na bruk kawał swojego życia. Ale powtórzę raz jeszcze - nigdy nie robi tego ze strachu, że sama sobie w życiu nie poradzi.
Swoją drogą, to jest bardzo ciekawe pytanie i chętnie poznam na ten temat również Wasze zdanie, bo a nuż się okaże, że jestem w błędzie.

katbe napisał/a:

Jeśli jednak..... to z pewnością tylko raz!

O! I z tym się w pełni zgodzę, bo Zołza jest w stanie pewne rzeczy zrozumieć, o ile rzecz jasna są do zrozumienia (czytaj: do przyjęcia), być może nawet wybaczyć i dać jedną (!) szansę, na pewno jednak nie jest na tyle naiwna, aby nabrać się na to po raz kolejny.

99

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

A czy zołza "powinna" posiadać kręgosłup moralny np.nie zdradza partnera?
czy zołzowatość jest całkowicie niezależna od zasad społecznych i moralnych? czy to się wiąże?

i odwrotnie....

czy zołza przyjmie z powrotem mężczyznę który ją zdradził? czy taką kobietę można nazwać zołzą?

według was...

Ciekawe pytanie... Odpowiem za siebie.
Ja nie zdradzam bo mnie samej byloby ciezko sie nagle dowiedziec ze od 15 lat maz ma kogos na boku. Ja stawiam sprawe uczciwie mowiac facetowi na samym poczatku ze jestem terytorialna :) Moj ci on i tylko moj :D Nie wypadlam sroce spod ogona zeby sie mezczyzna dzielic z kims innym.
Czy bym przyjela mezczyzne ktory mnie zdradzil? Chyba nie.Bo powiedzmy sobie szczerze zadna babka mu noza do gardla nie przyklada kazac mu sie w te pedy przeleciec. Mezczyzna ma wolna wole. Moze sie nie zgodzic na seks. Zwlaszcza jesli wie ze jest zonaty i jakie jest akurat moje do tego podejscie. Ja tez mam wolna wole i nie rozkladam nog przed kazdym. Pomijajac kwestie gwaltu ale na to jest inna nazwa i za zdrade nie uwazam. Ale uwazam ze trudno jest zgwalcic mezczyzne bedac kobieta :) Wiec pewnie taki facet bylby juz niejako moim eks gdybym sie dowiedziala ze inne jaskinie odwiedza.

A ta poza tym to zdefiniuj zasady spoleczne i moralne? :D

Bo te moga byc rozne zaleznie od charakteru. :) W spoleczenstwie polskim norma jest chrzczenie niemowlat. Ale ja tego nie zamierzam przestrzegac. Odbiegam od normy ale to nie czyni mnie Zolza. Bycie Zolza umozliwia mi natomiast przetrwanie fali atakow i krytycyzmu ktory zwali sie na moja glowe :)

100 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-05-10 16:36:45)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

A czy zołza "powinna" posiadać kręgosłup moralny np.nie zdradza partnera?
czy zołzowatość jest całkowicie niezależna od zasad społecznych i moralnych? czy to się wiąże?

i odwrotnie....

czy zołza przyjmie z powrotem mężczyznę który ją zdradził? czy taką kobietę można nazwać zołzą?

według was...

Tak sobie  mysle ze  jeszcze  wielu  nie rozumie tej ksiazowej Zolzy  albo ja ja zle zrozumialam roll bo to  pytanie mnie powalilo ....czego sie spodziewasz? ze  ktoras napisze ze mozna klamac ,zdradzac,  krecic  i nie wybaczac?
Chyba  wymiekam z  takich  dyskusji  hmm...


Kadbe dobrze piszesz wodki ci dac ...licze na to ze kiedys sie z toba drinka napije na zywo ( czy ja ci nie slodze za bardzo ?Obrazek dodany przez użytkowniczkę) a podobno gor z gora... i t d big_smile big_smile

edit:
Sadie tez madrze pisze  i Olinka tez  wiec czuje ze jestem w dobrym towarzystwie big_smile wiec i Wam slodze  swiadomie 
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
(dopisalyscie posty jak ja  juz wyslalam ten  wiec dlatego  edytuje wink )

żyworódka napisał/a:

Sadie , w kwestii formalnej ? ?charakter to trwały stan umysłu, który jest podstawą do osiągnięcia czegokolwiek w każdej dziedzinie życia.? To nie moje stwierdzenie, ale jak najbardziej się z nim zgadzam.

Nie wiem kto to powiedzial ale  bzudre powiedzial wink Zyworodka nawet trwaly  stan umyslu zdecydowanie nie jest charakterem  ....nawet nie trzeba czytac defincji obydwu pojec...i tez bym chciala przeczytac to slodzenie sobie  ... i te wpadki i te niuansy  ktore dostrzeglas ... bo na razie to odnosze  wrazenie ze chetnie bys podyskutowala ale tak naprawde nie wiesz co napisac ....

101

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

KAŻDY powinien mieć kręgosłup moralny. A "Zołza" to nie zimna sucz, której się wydaje, że wszystko może.

maugosha napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Sadie , w kwestii formalnej ? ?charakter to trwały stan umysłu, który jest podstawą do osiągnięcia czegokolwiek w każdej dziedzinie życia.? To nie moje stwierdzenie, ale jak najbardziej się z nim zgadzam.

Nie wiem kto to powiedzial ale  bzudre powiedzial wink Zyworodka nawet trwaly  stan umyslu zdecydowanie nie jest charakterem  ....nawet nie trzeba czytac defincji obydwu pojec...i tez bym chciala przeczytac to slodzenie sobie  ... i te wpadki i te niuansy  ktore dostrzeglas ... bo na razie to odnosze  wrazenie ze chetnie bys podyskutowala ale tak naprawde nie wiesz co napisac ....

Podłączam się do pytania o niuanse i stwierdzeń maugoshi smile

102

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

mugosha dziekuje. smile

Czasem mam wrazenie ze skoro Zolza to nie mamy prawa sobie nawet uprzejmie dzien dobry powiedziec.

Po raz kolejny powtorze ze Zolza to nie osoba ktora leci niczym pociag nie patrzac co i kto. To osoba ktora nie placze nad zlamanym paznokciem, nie da sobie wmowic ze jest w jakis sposob gorsza od innych, nie uprawia seksu na zadanie mezczyzny, nie rodzi dzieci kierujac sie presja rodziny i nie rzuca pracy bo maz obiecal ja utrzymywac.

Kurcze moze spiszemy czego Zolza nie robi a co robi? big_smile Zeby kazdy sobie przeczytal i mial jasnosc tematu?

103

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Sadie napisał/a:

mugosha dziekuje. smile

No coś Ty... Zołzie przecież nie przystoi. Zołza jest wredną jędzą, której takie słowa przez gardło nawet nie przechodzą big_smile.

Wiesz co, wydaje mi się, że już tyle razy starałyśmy się to zagadnienie wyjaśnić (właściwie to w kółko je tłuczemy smile) że jeśli komuś będzie zależało, to zada sobie odrobinę trudu i przeczyta te kilkanaście postów. A jeśli nie zada, to znaczy, że mu nie zależało, więc nam tym bardziej nie powinno tongue.

Maugosha, ja też dziękuję, a co! smile Najwyżej za chwilę będę się z tego solidnie tłumaczyć lol.

104 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 18:04:56)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
katbe napisał/a:

Koliber, a ty co miałaś na myśli zadając pytanie?

Chciałam się upewnić czy pasuje do "modelu" zołzy i jednak nie...

maugosha napisał/a:

Tak sobie  mysle ze  jeszcze  wielu  nie rozumie tej ksiazowej Zolzy  albo ja ja zle zrozumialam roll bo to  pytanie mnie powalilo ....czego sie spodziewasz? ze  ktoras napisze ze mozna klamac ,zdradzac,  krecic  i nie wybaczac?

nie spodziewałam sie niczego, ja i zdradziłam i skłamałam i do wybaczania nie jestem skora więc zołza ze mnie taka jak z mysi dupy kapciuch tongue

105 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-05-10 18:23:33)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber mylisz pojęcia. Świadoma Zołza to tak jak wyżej opisały zacne, szlachetne i ELITARNE koleżanki (:D big_smile big_smile ). Ty, po prostu, jesteś "zimną sucz."

106

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Teo napisał/a:

KAŻDY powinien mieć kręgosłup moralny. A "Zołza" to nie zimna sucz, której się wydaje, że wszystko może.

ja go nie mam albo go mam a sie nim nie podpieram...

miałam ostatnio takie zajście z moim byłym już chłopakiem...wracamy z całą paczką z imprezy, on już na lekkim rauszu, dusza towarzystwa, ja w złym humorze, zmarznieta, nie chciał jechac do domu(to zanczy chciał ale za pół godziny) ja chciałam już  zaczęłam być dla niego złośliwa w towarzystwie, a po chwili tak wrzasnęłam na niego że  całe towarzystwo zamarło(chyba mnie nie polubili)...

i teraz czy to zachowanie podchodzi pod zołzowate czy pod sukowate?

107

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber, weź przestań, nie będziemy tu robić konkursu na najlepszą Zołzę big_smile 
Chyba wszystko już na ten temat zostało powiedziane..... jeśli sama wybierasz swoje życie, wbrew największej nawet presji- cóż, jesteś Zołzą.

108 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 18:42:36)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Teo napisał/a:

Ty, po prostu, jesteś "zimną sucz."

a nie wyglądam tongue wink

Nie Cat, skoro o coś pytam to znaczy ze czegoś nie rozumiem

109

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber nie wiem czy jestes czy nie. Jesli masz problem z tym ze ktos cie nazwie zolza to widocznie za miekka na to jestes. Bycie Zolza oznacza miedzy innymi akceptacje siebie. Wiesz ile razy nic nie rozumiejace panienki nazywaly mnie zimna suka? Nie zlicze big_smile Wiesz jak bardzo sie tym przejelam? Wcale!! Ty sie przejmujesz, defo jeszcze droga przed toba daleka big_smile

110

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber serio? Będziemy teraz na Twój temat dyskutować? Nie wiem, mamy popaść w zgorszenie, że nie masz kręgosłupa moralnego? Mamy być w szoku, że jesteś tak wielce odważna, że drzesz się na swojego chłopaka i robisz z siebie kretynkę? Mamy Ci wszystko tłumaczyć? Wyraźnie widać, że nie masz zielonego pojęcia o czym jest świadoma zołza i nie masz najmniejszej ochoty się tego dowiedzieć, ale wiedza ta wymaga umiejętności czytania.

111

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

Nie Cat, skoro o coś pytam to znaczy ze czegoś nie rozumiem

Zolzy ne da sie wyjasnic. Albo sie ja jest albo nie. Nic sie na to nie poradzi.

112 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 18:54:20)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Sadie mnie nikt jeszcze nie nazwał zołzą ani zimną suką wiec nie wiem czy sie tym przejmuje czy nie

Teo napisał/a:

Koliber serio? Będziemy teraz na Twój temat dyskutować? Nie wiem, mamy popaść w zgorszenie, że nie masz kręgosłupa moralnego? Mamy być w szoku, że jesteś tak wielce odważna, że drzesz się na swojego chłopaka i robisz z siebie kretynkę? Mamy Ci wszystko tłumaczyć? Wyraźnie widać, że nie masz zielonego pojęcia o czym jest świadoma zołza i nie masz najmniejszej ochoty się tego dowiedzieć, ale wiedza ta wymaga umiejętności czytania.

ja tu pisze o sobie bo tylko siebie najlepiej znam...a moje zachowania nie zawsze akceptuje i nie uważam ich za odważne...

a dlaczego masz popaść w zagrożenie?...dla mnie to tylko rozmowa

113

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

To przedewszystkim,swiadoma kobieta ,ktora zna swoja wartosc .Przeciez zolza to nie taka herod baba z walkami na glowie ,ryczaca po mezu huderlaku.
Prawdziwa zolza wyznaje zasade zyj i pozwol zyc innym!

114 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-05-10 19:06:48)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Teo jestes boska ...tobie tez posladze troche big_smile  jak  elita to elita big_smile
moze nie w zgorszenie mamy popasc , a w zachwyt ? rany Koliber o czym ty piszesz ?
My nie piszemy tu  o robieniu z siebie wariata i zdradach  i t d ... przeczytaj wszystko od poczatki  a bedziesz miala odpowiedzi na swoje pytanie ...

Koliber napisał/a:

a moje zachowania nie zawsze akceptuje i nie uważam ich za odważne...

to dobrze ..uczsie na  bledach ...

pati31 napisał/a:

zasade zyj i pozwol zyc innym!

wlasnie  smile

115

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

a dlaczego masz popaść w zagrożenie?...dla mnie to tylko rozmowa

zgorszenie nie zagrożenie...

Jak tylko rozmowa to zacznijmy od początku. Ile, Kolibrze, masz lat?

I chciałabym zaapelować do ELITY (:D big_smile big_smile) o zaprzestanie już tłumaczenia czym Świadoma Zołza jest. Kto miał wiedzieć, się dowiedział innym widać dane to nie jest.

116 Ostatnio edytowany przez katbe (2012-05-10 19:15:23)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:
katbe napisał/a:

Koliber, a ty co miałaś na myśli zadając pytanie?

Chciałam się upewnić czy pasuje do "modelu" zołzy i jednak nie...
nie spodziewałam sie niczego, ja i zdradziłam i skłamałam i do wybaczania nie jestem skora więc zołza ze mnie taka jak z mysi dupy kapciuch tongue

ok... to się wyjaśniło
samokrytyka godna pochwały big_smile
nie mnie oceniać, bo to ty z tym musisz żyć
w końcu każdy żyje jak chce, albo jak umie smile:)

koliber napisał/a:

miałam ostatnio takie zajście z moim byłym już chłopakiem...wracamy z całą paczką z imprezy, on już na lekkim rauszu, dusza towarzystwa, ja w złym humorze, zmarznieta, nie chciał jechac do domu(to zanczy chciał ale za pół godziny) ja chciałam już  zaczęłam być dla niego złośliwa w towarzystwie, a po chwili tak wrzasnęłam na niego że  całe towarzystwo zamarło(chyba mnie nie polubili)...

i teraz czy to zachowanie podchodzi pod zołzowate czy pod sukowate?

szczeniackie big_smile:D
wyrośniesz z tego wink
oby szybko....

117 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 19:36:11)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
maugosha napisał/a:

Teo jestes boska ...tobie tez posladze troche big_smile  jak  elita to elita big_smile
moze nie w zgorszenie mamy popasc w zachwyt ? rany Koliber o czym ty piszesz ?
My nie piszemy tu  o robieni z siebie wariata i zdradach  i t d ... przeczytaj wszystko od poczatki  a bedziesz miala odpowiedzi na swoje pytanie ...

ani o zachwyt ani o zagorszenie(nie zagrożenie-mój bład), chciałam wiedzieć czy moje zachowania są zołzowate czy nie....
co do książki to już się wypowiadałam w innym wątku(uważam że nazwa jest nietrafiona, ale nie o tym tutaj)...

katbe napisał/a:

szczeniackie big_smile:D
wyrośniesz z tego wink
oby szybko....

he he...racja...kiedyś w końcu muszę zmądrzeć wink

118

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Czytałaś książkę i dalej nie wiesz o czym to?? Wiek, Koliber, wiek Twój poproszę.

119 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-05-10 20:18:21)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

czytałam dlatego uważam że tytuł jest nieadekwatny do tego co pisze w książce i zarazem jest to mylące...nie Teo, nie możesz prosić o mój wiek

hmm.... bardziej mi tu pasuje kobiety Nowej Ery smile

120

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber o co ci chodzi?
Bo ja nie rozumiem co chcesz osiagnac? My tu nie bedziemy roztrzasac cudzych problemow i wskazywac kierunkow bo nie o to chodzilo.
Nie mozemy cie prosic o wiek.
Pytam wprost, o co ci chodzi?
Powiedz nam albo poszukaj gdzie indziej osob ktore ci dadza to czego szukasz smile

121

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Koliber już sam fakt, że nie zrozumiałaś wytłumaczonego w książce jak i tutaj znaczenia "zołza" świadczy o tym, że nią nie jesteś. To nie jest wątek ta debatowaniem nad trafnością tego tytułu. Mi wydaje się całkiem trafiony, ale trzeba to ZROZUMIEĆ.

122

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Sadie ale ja się już dowiedziałam to co chciałam wiedzieć

123

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

KOLIBER
Poprostu zolza to kobieta NEW AGE ,a ksiazka pokazuje jak wazny jest szacunek do siebie,jak nie wpasc w sidla faceta ,tylko zeby on poczul sie jak zdobywca fortuny !
Moze nie byc ladna ,ale i tak bedzie piekna .
Piekna - bo niedostepna
zolza to nie lachon z dupa i cyckami na wieszchu
to kobieta swiadoma ,walczaca o szacunek do siebie samej!
uwazam ze masz jakies 23 lata ,wiec dorosniesz zrozumiesz

124

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Jesli chcesz wiedziec jak stac sie kobieta swiadoma ,to smialo pytaj.

125

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Koliber napisał/a:

Sadie ale ja się już dowiedziałam to co chciałam wiedzieć

Prosze bardzo i do zobaczenia gdzie indziej smile

126 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-05-10 21:56:01)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Jak spytałam mojego męża czy lubi zołzy, oczywiście powiedział, że nie, bo to kobiety złośliwe, buczące nad uchem, wtryniające się w nie swoje sprawy. Jak mu podałam inną wersję Zołzy, zapytał: -A czy nie może się to po prostu nazywać KOBIETA NORMALNA?  big_smile

127

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

-A czy nie może się to po prostu nazywać KOBIETA NORMALNA?  big_smile

dobrze  mowi ... reakcja prawidlowa ...on tez jest Zolza wink big_smile

128

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Dzieki Sadie za przyjęcie do klubu big_smile
Niestety nie jestem na bieżąco i widzę, że sporo dyskusji się wywiązało wink
Jedne potrzebne, a inne wcale nie!Tak to z tymi Zołzami jest big_smile

129

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

a istnieją normalni ludzie skoro tyle podziałów ...chociażby  jako przykład ... na ZOŁZY big_smile ???
Nie można to tak uprościć w jeden ogół zamknąć...to tak jak się zastanawiam ,czy czarne jest czarne a białe-tak zupełnie białe ??
no jak ZOŁZY sądzicie ???

130

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
maugosha napisał/a:
Catwoman napisał/a:

-A czy nie może się to po prostu nazywać KOBIETA NORMALNA?  big_smile

dobrze  mowi ... reakcja prawidlowa ...on tez jest Zolza wink big_smile

Mój mąż po prostu twierdzi, że NORMALNA kobieta, czyli taka ,z którą się da normalnie życ, dogadać i być właśnie taka jest big_smile [ZOŁZA] big_smile

Posty [ 66 do 130 z 1 539 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026