netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

1 538 odpowiedzi119 741 wyświetleńzałożony przez Sadie, 06.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 171 do 1 235 z 1 539 ]

1 171

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
vinnga napisał/a:

Zdecydowanie umiem z siebie żartować. Wolę z siebie, bo mam pewność, że w ten sposób nikogo nie urażę. Chyba łatwiej mi to przychodzi niż mówienie na poważnie o moich wadach i zaletach. No i w ten sposób bardzo łatwo przyznać się do błędu smile

No i o to chodzi. To jest to podejście o ktore mi chodzi smile
Nie na poważnie, a w żartach.

1 172

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Czy umiem z siebie żartować..- przez całe życie tym się głównie zajmuję big_smile Ale też pozwalam by żartowano ze mnie nawet bardzo niewybrednie wink

Natomiast mam 2 znajome, które kompletnie nie potrafią żartować z samych siebie a każdy, nawet całkiem przyzwoity żart, a nawet miły, traktują jako atak, który koniecznie trzeba odeprzeć - masakryczne to jest, nie rozumiem takich ludzi.

1 173

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Czy umiem z siebie żartować..- przez całe życie tym się głównie zajmuję big_smile Ale też pozwalam by żartowano ze mnie nawet bardzo niewybrednie wink

Natomiast mam 2 znajome, które kompletnie nie potrafią żartować z samych siebie a każdy, nawet całkiem przyzwoity żart, a nawet miły, traktują jako atak, który koniecznie trzeba odeprzeć - masakryczne to jest, nie rozumiem takich ludzi.

No ciężko z takimi sztywnymi osobistościami smile

1 174

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ja ostatecznie z tych znajomości zrezygnowałam, bo to było coś więcej niż znajomość, czyli koleżanka, którą widuję od czasu do czasu, a tak się po prostu dłużej nie dało.
A taka osoba jak ja czyli która m.in.potrafi się z siebie śmiać, jest postrzegana jako idiotka po prostu smile

1 175

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Ja ostatecznie z tych znajomości zrezygnowałam, bo to było coś więcej niż znajomość, czyli koleżanka, którą widuję od czasu do czasu, a tak się po prostu dłużej nie dało.
A taka osoba jak ja czyli która m.in.potrafi się z siebie śmiać, jest postrzegana jako idiotka po prostu smile

Wśród takich osób to może.
Ale nie jest to chyba dla Ciebie opinia wiążąca? smile

1 176

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

No nie jest. Zdaniem innych osób przejmuję się jedynie jeśli miałyby poczucie krzywdy z mojego powodu.

1 177

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

No nie jest. Zdaniem innych osób przejmuję się jedynie jeśli miałyby poczucie krzywdy z mojego powodu.

No jasne. To zrozumiałe smile

1 178

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Czy umiem z siebie żartować..- przez całe życie tym się głównie zajmuję big_smile Ale też pozwalam by żartowano ze mnie nawet bardzo niewybrednie wink
.

A to tu sie roznimy, ja nie pozwalam zartowac z siebie niewybrednie, bo mi sie to kojarzy z wyśmiewaniem. Nie podoba mi sie tez, jak z kogoś robi sie taką idiotkę, robiącą dobrą minę do zlej gry.

1 179

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Jeśli są to ludzie, o których intencjach wiem, że nie są złośliwe, to nie mam nic przeciwko. smile

1 180

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Jeśli są to ludzie, o których intencjach wiem, że nie są złośliwe, to nie mam nic przeciwko. smile

smile

1 181

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Teraz ja zadam pytanie. big_smile

Czy ktos, kto zartuje niewybrednie moze miec dobre intencje?

1 182

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ja nie mówię, że te intencje są dobre! smile Ale nie muszą być złośliwe.

1 183

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Rozumiem - nie robi tego specjalnie wink

1 184

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ależ robi! Po to się żartuje:)

1 185

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Aha smile

1 186

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

big_smile:D:D

1 187

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Jeśli mówimy o żartach "niewybrednych" no to najczęściej chyba są to żarty o podtekście erotycznym. I nie mam nic przeciwko smile Głupie są czasem, bo głupie, ale pośmiać się można, rozładowują atmosferę, sprawiają, że czujesz iż już jest weekend i spotkanie ze znajomymi big_smile

1 188

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Słuchajcie, a czy przyznajecie się do swoich słabości? W większym gronie, partnerowi, przyjaciółce, samej sobie... ?

No dobrze...ale po co? smile
Wystarczy ze sama jestem ich swiadoma.
Koniecznie musze o tym dyskutowac?

Za niewybredne zarty ze mnie lub z bliskiej mi osoby grozi poszatkowanie slowne.
Bo jesli dana osobe to dotyka, to czemu mam na to pozwalac?
A z drugiej strony ja sama nie jestem publiczna wycieraczka zeby sobie ze mnie dzikie zarty robic.
To znaczy mozna ale to sie szybciutko zemsci tongue

1 189

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Benita72 napisał/a:

Teraz ja zadam pytanie. big_smile

Czy ktos, kto zartuje niewybrednie moze miec dobre intencje?

Witam:)
Ciekawe pytanie.
Szczerze w to wątpię.
Niewybredny żart pozwala na wylanie odrobiny goryczki na nie lubianą osobę, bez konsekwencji.
Nie wypada się obrazić, bo "przecież to był żart".
Tylko, że w przypadku kiedy ktoś nie ogląda się na to co wypada, a co nie, niewybredny żarcik szybko obraca się przeciwko autorowi, jeśli miał być przysłowiową "szpilą".

Do tej pory spotkałam się z niewybrednymi żarcikami osób o wątpliwych intencjach. Z reguły dostawały "po nosie" ode mnie i jeszcze tłumaczyły się pokrętnie z "żarciku".
Mam dystans do siebie, sama z siebie śmieję się najczęściej, bo popełniam mnóstwo zabawnych gaf, czasem jak rasowa "blondynka" i nie mam nic przeciwko z żartowania sobie ze mnie przy mnie, bez złych intencji.

1 190

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Pyskata, też masz rację! I dokładnie takowe osoby również znam, które NIBYYYY to żartem, ale marzą o tym by się wyżyć, by wbić szpilę. Od takich stronię.

1 191

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Mam takiego "babsztyla" w pracy big_smile to jest dopiero zołza! Ale ta przez małe "z".

Najzabawniejsze jest to, że pyszczy, bo myśli że zawsze i wszędzie ma rację, a gdy się jej pokaże, że jednak nie zawsze, momentalnie robi się malutka big_smile

Nie cierpię dwulicowości, podobnie jak cynizmu i hipokryzji.

Parę znajomości ucięłam jednym zdaniem, bo nie byłam w stanie zaakceptować ich podejścia do mnie. Te przysłowiowe szpile zadźgały moją sympatię do nich.

Postawiłam na osoby, które swoją obecnością sprawiają i przyjemność, które lubię i cenię.

A w doborowym towarzystwie to niewybrednie żarciki rzadko się zdarzają. A jeśli już, to wtedy mam pewność, że szpilek brak big_smile

1 192

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Albo ja jestem wybitnie odporna, albo nikt nigdy nie ośmielił się wobec mnie na żart, który miał za zadanie wredne wytknięcie mi czegoś. No, chyba że bierzemy pod uwagę "kłótnie" z siostrą, gdzie obie, żartobliwym tonem i hałaśliwie wyzywamy się od różnych takich... Wtedy faktycznie jest w tym coś prawdziwego, a jednocześnie przykrywka wygłupów sprawia, że nie ma o co się obrazić.

1 193

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Pozwoliłam sobie ostatnio zażartować niewybrednie, w zasadzie dość niewinny żarcik, oparty na zasadzie: w którą stronę pójdą skojarzenia... W odpowiedzi usłyszałam "świntuszek" big_smile
Rozbawiło mnie to, bo kompletnie nie to miałam na myśli, ale dobrze wiedzieć, gdzie też myśli odbiorcy zawędrowały... big_smile

1 194

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Pyskata napisał/a:

Pozwoliłam sobie ostatnio zażartować niewybrednie, w zasadzie dość niewinny żarcik, oparty na zasadzie: w którą stronę pójdą skojarzenia... W odpowiedzi usłyszałam "świntuszek" big_smile
Rozbawiło mnie to, bo kompletnie nie to miałam na myśli, ale dobrze wiedzieć, gdzie też myśli odbiorcy zawędrowały... big_smile

To najlepszy dowód na to jak bardzo się od siebie różnimy. O jak różnych rzeczach myślimy smile

1 195

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Chyba nie muszę dodawać, że "odbiorcą" żarciku był mężczyzna big_smile

1 196

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Pyskata napisał/a:

Chyba nie muszę dodawać, że "odbiorcą" żarciku był mężczyzna big_smile

Nie wpadłabym na to tongue

1 197 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-09-14 12:46:15)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Utarłaś mi uszy big_smile

Swoją drogą czy wszyscy faceci w "pewnym" wieku robią się seksistami?
Pamiętam, jak byłam nastolatką, poskarżyłam się mamie, że starsi (tak koło 50, 60 lat) faceci, tylko z podtekstem seksualnym kierują do mnie wypowiedzi...
Powiedziała, że jest to ten wiek, gdy się bardzo chce, a nie bardzo może...
Mam teraz co nieco powyżej 30-tu, a reakcja dalej ta sama...

1 198

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

A mnie się wydaje, że to jednak od charakteru zależy smile Wiem, że wielu moich męskich znajomych raczej nigdy nie będzie rzucało seksistowskim żartem, bo... tacy nie są smile Spaliliby się ze wstydu.

1 199

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

U mnie w pracy to normalka jak przyjeżdża interesant to nie raz rzuci seksizmem a pracownik, po prostu się boi big_smile
Tak to by pewnie też pożartował big_smile

1 200

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Kocham zarty z podtekstami seksualnymi big_smile
Absolutnie mi to nie przeszkadza.

1 201

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Natchnął mnie do tego pytania inny wątek; czy uważacie, że człowiek powinien się zmieniać, tzn.pracować nad sobą? Nie w sensie ambicjonalno-zawodowym czyli w celu gromadzeniu dóbr i zdobywania wyższej pozycji społecznej, ale w celu..... bycia lepszym człowiekiem ?

1 202

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Tak, człowiek powinien pracować nad sobą. Zmiany i tak zawsze mają miejsce, każdy się zmienia - warto więc te zmiany jakoś ukierunkować w pożądaną stronę smile

Wracając do poprzedniej rozmowy - zastanawiam się jakie to są żarty seksistowskie? Czy to wszystko z podtekstem?
Wydaje mi się, że jestem bardziej skłonna do seksistowskich żartów (cokolwiek to znaczy) niż niejeden facet. Ba, zdarzyło się (nawet świadomie) zawstydzać niektóre łatwo peszące się osobniki tongue
Jestem w stanie znaleźć ripostę na każdy żart (i nie-żart). Więc żadne teksty nie są mi straszne.

1 203

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Pewnie, że tak!
Jeśli tylko zdaje sprawę z tego, że ma nad czym pracować i chce to zrobić.
Czy egocentryk będzie chciał pracować nad sobą? W życiu! Istota tak "doskonała" jak ON, będzie tylko wymagać, aby inni tańczyli jak on zagra.

Żarty seksistowskie to wszystkie żarty odnośnie różnic płci. czy to w tematyce seksu, czy też... Co kobieta robi w pokoju? Ma za długi łańcuch.

Osobiście lubię żarcik: czemu faceci chodzą w krawatach? Bo bydło musi być nawiązane big_smile

1 204

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Uwazam, ze warto pracowac nad soba w celu zrozumienia siebie - zrozumienia swoich potrzeb, emocji, celow, tego, czego oczekuje od zycia w spoleczenstwie oraz indywidualnych relacji ( z partnerem, dziecmi itd). Ma to ogromny wplyw na jakosc zycia, czyli potocznie rozumiane szczescie - a i przy okazji staje sie tez lepszym czlowiekiem. Tak troche wlasnie jako produkt uboczny wink

1 205

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Lubie zartowac o seksie, ale na pewnym poziomie - mam kilku znajomych, z ktorymi CUDNIE mozna pozartowac na ten temat.

Ale niestety cale gro "zartow" niektorych panow to tylko przykrywka do tego, w jaki sposob traktuja kobiety - i taki chloptas dostajeodpowiednią riposte,  -taką, ze mu sie od razu chowa to, co trzeba wink

1 206 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-09-16 09:18:56)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

A jakie zmiany macie na swoim koncie? Prócz zzołziowienia oczywiście big_smile

1 207

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

A jakie zmiany macie na swoim koncie? Prócz zzołziowienia oczywiście big_smile

Największą przemianę przeszłam w okresie studenckim. Kiedy zaczynałam studia byłam totalny dzikus. Nie umiałam rozmawiać z ludźmi (właściwie się nie odzywałam), nie widziałam sensu spotykania się ze znajomymi, imprezowania itp. Teraz wciąż lubię przyjmować postawę obserwatora, ale to już jest mój wybór, nie konieczność. W grupie mogę być tym kim chcę.

1 208

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

O, ciekawe. A co wpłynęło na tę zmianę?

1 209

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, tego chyba nie da sie ot tak napisac. W moim zyciu np zaszly ogromne zmiany, choc na pozor nic sie spektakularnego nie wydarzylo, - nadal jestem zoną z tym samym mezem, matką, mam tylko troche innych znajomych. I chce zmienic cos w swojej pracy. Po prostu zmienil sie sposob patrzenia na swiat i swojego miejsca w nim i zapelnila pustka.

Kiedys (mając wlasciwie te same okolicznosci zewnetrzne) bylam bardzo nieszczesliwa i samotna, czulam sie zniewolona - przez wszystko i wszystkich. Beznadzieja, na nic nie ma wplywu, szarosc i pustka. Innymi slowy - dno smile Teraz - jestem coraz bardziej szczesliwa, bo wiem, ze na wiele rzeczy po prsotu mam wplyw i sama dokonuje wyborow. Mam coraz wiecej ludzi dookola siebie. I coraz blizej, co chyba jeszcze wazniejsze. Nauczylam sie tez walczyc o siebie, czego nigdy wczesniej nie umialam. Tylko - trzeba nie dawac sie usypiac wink. Patrzec na rzeczywistosc bez znieczulenia - czasem przyjąc niewygodne  (dla siebie) prawdy i oswoic sie z niewygodnymi emocjami.
Mam swoje cele (przede wszystkim zyc tu i teraz), a z dalszych - wychowac moje dziewczyny na wartosciowe, szczesliwe kobietki. Mam tez szczery zamiar poczuc sie szczesliwą w malzenstwie, co jest szczegolne trudne, bo zwlaszcza na tym polu do tanga trzeba dwojga. Jest to tez trudne dla mojego męza, bo tak troche ma teraz inną zone - czasem trudno mu sie z tym pogodzic, ze na przyklad juz nie moze mi "tatusiowac" (czyli byc nadopiekunczym), co bylo czeste do tej pory wink. Ale chcemy oboje - i docieramy sie na nowo.

No i tak to smile

1 210

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, wyłącznie moja chęć zmiany smile
To nie było tak, że byłam głęboko nieszczęśliwa, że nie mam znajomych, faceci traktują mnie jak powietrze, że nie potrafię się odezwać do innego ludzia... W sumie nie było mi z tym źle, ale w pewnym momencie uznałam, że jednak fajnie byłoby móc sobie swobodnie rozmawiać z innymi, umieć nawiązać i podtrzymać rozmowę, mieć jakiś znajomych, no i w końcu zachciało mi się też mieć chłopaka tongue Ponieważ zawsze realizowałam to co sobie wymyśliłam to zabrałam się też za realizację tych koncepcji tongue

1 211

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

vinga, "dzikus" to bardzo dobre okreslenie (mowie o sobie kiedys oczywiscie wink).

Z czego chec zmiany - w penym momencie poczulam, ze juz dluzej TAK nie umiem zyc.

1 212

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

No nieźle smile Czyli u Was dziewczyny to były zmiany zamierzone, czyli najpierw uświadomione, a potem (z)realizowane.

1 213

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Czyli u Was dziewczyny to były zmiany zamierzone, czyli najpierw uświadomione, a potem (z)realizowane.

Dokladnie tak.

1 214

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, a jak inaczej możemy mówić o ukierunkowanym rozwoju?
Gdyby te zmiany nie były zamierzone to raczej by nie poszły w tę lepszą stronę. Wydaje mi się, że u osób, którym coś nie pasuje w nich samych i nie chcą nad tym pracować to raczej owa felerna cecha się nasila...
Np. osoby narzekające na brak znajomych. Sporo takich wątków na forum. Jeśli ktoś chce uznać możliwość zmiany to zaczyna coś robić w tym kierunku. I zawsze coś się zmienia - wcześniej czy później.
Ale jeśli ktoś tylko siedzi, narzeka i czeka na samoistną zmianę - z upływem lat narzeka coraz bardziej. Bo jego sytuacja się tylko pogarsza.

1 215

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
vinnga napisał/a:

Cat, a jak inaczej możemy mówić o ukierunkowanym rozwoju?
Gdyby te zmiany nie były zamierzone to raczej by nie poszły w tę lepszą stronę. Wydaje mi się, że u osób, którym coś nie pasuje w nich samych i nie chcą nad tym pracować to raczej owa felerna cecha się nasila...
Np. osoby narzekające na brak znajomych. Sporo takich wątków na forum. Jeśli ktoś chce uznać możliwość zmiany to zaczyna coś robić w tym kierunku. I zawsze coś się zmienia - wcześniej czy później.
Ale jeśli ktoś tylko siedzi, narzeka i czeka na samoistną zmianę - z upływem lat narzeka coraz bardziej. Bo jego sytuacja się tylko pogarsza.

Zgadzam sie, ale wydaje mi sie, ze prawdziwa zmiana swojego sposobu patrzenia na zycie uwzglednia tez - REALIA. Bo jednak sa, istnieja rzeczy czy sprawy, na ktore wplywu nie mamy - np. choroba, niepelnosprawnosc czy starzenie sie. Zobaczenie wlasnych barier czy skonczonych mozliwosci czasem jest podstawą do zaakceptowania swojego zycia.

1 216

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Benita, owszem. Ale przy wszelkich barierach można kierować się w lepszą lub gorszą stronę. Ja sobie żyję z upierdliwą chorobą, która czasem porządnie uprzykrza życie. Mogłabym uznać, że w takim razie zamknę się w czterech ścianach i będę ubolewać nad złym losem. Tymczasem mam dokładnie odwrotnie - jeśli są jakieś ograniczenia to trzeba lepiej wykorzystać te dziedziny, w których ograniczeń nie ma smile

1 217

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

vinnga no i to jest wspaniałe smile Mnie trudno patrzeć na osoby, którym coś dolega, a które tylko się w tym pogrążają. Też wolę tę jaśniejszą stronę rozwiązania.

1 218

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, no ale co by mi dało pogrążanie? Jak sama nazwa wskazuje - bym się pogrążała...  Jakoś nie widzi mi się życie spędzone na umartwianiu - wolę jego inne aspekty smile Przecież praktycznie nigdy nie jest tak, że nic się nie da. Trzeba więc szukać tego co się da i korzystać smile

1 219

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Cat, to nie o to chodzi, zeby patrzec na osoby.., czyli oceniac zycie innych. Raczej, by patrzec na siebie i wlasne! zycie. Tu zmieniac. Nie zmieniac innych.

1 220

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
vinnga napisał/a:

Cat, a jak inaczej możemy mówić o ukierunkowanym rozwoju?
Gdyby te zmiany nie były zamierzone to raczej by nie poszły w tę lepszą stronę. Wydaje mi się, że u osób, którym coś nie pasuje w nich samych i nie chcą nad tym pracować to raczej owa felerna cecha się nasila...
Np. osoby narzekające na brak znajomych. Sporo takich wątków na forum. Jeśli ktoś chce uznać możliwość zmiany to zaczyna coś robić w tym kierunku. I zawsze coś się zmienia - wcześniej czy później.
Ale jeśli ktoś tylko siedzi, narzeka i czeka na samoistną zmianę - z upływem lat narzeka coraz bardziej. Bo jego sytuacja się tylko pogarsza.

No bo przecie wszyscy ludzie tacy beznadziejni są, że nie da się wręcz zaznajomić z nikim. Bo świat taki zły i wszyscy wilkiem i dramat, tragedia, krzywda, prześladowanie. Po co coś zmieniać jak łatwiej nic nie robić i narzekać, obwiniać wszystko i wszystkich dookoła.
To była ironia oczywiście.
Znacie takie typy?
Jeszcze jest ten narcystyczny co w swej cudownosci, doskonałości i...

1 221

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Benita72 napisał/a:

Cat, to nie o to chodzi, zeby patrzec na osoby.., czyli oceniac zycie innych. Raczej, by patrzec na siebie i wlasne! zycie. Tu zmieniac. Nie zmieniac innych.

Też mi ciężko patrzeć na osoby, które tak wiele mogą zmienić w życiu, coś osiągnąć, ale użalają się i obciążają inne osoby za swoje niepowodzenia, bo "mi się udało, a im tak ciężko"...
Nie chcę zmieniać innych, wolę dać wędkę, niż rybę i nie być odpowiedzialna za czyjeś życie, choć nie raz ciężko mi się powstrzymać, bo widzę jak na dłoni rozwiązanie problemu, a dana osoba NIE CHCE go widzieć.
Jeśli mogę coś u siebie zmienić, by było lepiej, robię to! Jeśli nie mogę nic zmienić, godzę się z tym i szukam gdzie indziej.

Catwomen napisał/a:

No nieźle smile Czyli u Was dziewczyny to były zmiany zamierzone, czyli najpierw uświadomione, a potem (z)realizowane.

U mnie zmiany były wymuszone sytuacją. A uświadomiłam sobie, jak je zrealizowałam. Bo w sumie to ja zawsze na opak działam big_smile
Ale mi z tym dobrze.

1 222

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Benita72 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Cat, a jak inaczej możemy mówić o ukierunkowanym rozwoju?
Gdyby te zmiany nie były zamierzone to raczej by nie poszły w tę lepszą stronę. Wydaje mi się, że u osób, którym coś nie pasuje w nich samych i nie chcą nad tym pracować to raczej owa felerna cecha się nasila...
Np. osoby narzekające na brak znajomych. Sporo takich wątków na forum. Jeśli ktoś chce uznać możliwość zmiany to zaczyna coś robić w tym kierunku. I zawsze coś się zmienia - wcześniej czy później.
Ale jeśli ktoś tylko siedzi, narzeka i czeka na samoistną zmianę - z upływem lat narzeka coraz bardziej. Bo jego sytuacja się tylko pogarsza.

Zgadzam sie, ale wydaje mi sie, ze prawdziwa zmiana swojego sposobu patrzenia na zycie uwzglednia tez - REALIA. Bo jednak sa, istnieja rzeczy czy sprawy, na ktore wplywu nie mamy - np. choroba, niepelnosprawnosc czy starzenie sie. Zobaczenie wlasnych barier czy skonczonych mozliwosci czasem jest podstawą do zaakceptowania swojego zycia.

Racja absolutna.

1 223

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

vinnga no i to jest wspaniałe smile Mnie trudno patrzeć na osoby, którym coś dolega, a które tylko się w tym pogrążają. Też wolę tę jaśniejszą stronę rozwiązania.

Albo na takie, którym nic nie dolega, a ktore same sobie wytwarzają problemy zdrowotne i bolączki. To jest dopiero.

1 224

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
vinnga napisał/a:

Cat, no ale co by mi dało pogrążanie? Jak sama nazwa wskazuje - bym się pogrążała...  Jakoś nie widzi mi się życie spędzone na umartwianiu - wolę jego inne aspekty smile Przecież praktycznie nigdy nie jest tak, że nic się nie da. Trzeba więc szukać tego co się da i korzystać smile

Wszak nikt nie jest doskonaLy i mankament u każdego się znajdzie.

1 225

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Pyskata napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Cat, to nie o to chodzi, zeby patrzec na osoby.., czyli oceniac zycie innych. Raczej, by patrzec na siebie i wlasne! zycie. Tu zmieniac. Nie zmieniac innych.

Też mi ciężko patrzeć na osoby, które tak wiele mogą zmienić w życiu, coś osiągnąć, ale użalają się i obciążają inne osoby za swoje niepowodzenia, bo "mi się udało, a im tak ciężko"...
Nie chcę zmieniać innych, wolę dać wędkę, niż rybę i nie być odpowiedzialna za czyjeś życie, choć nie raz ciężko mi się powstrzymać, bo widzę jak na dłoni rozwiązanie problemu, a dana osoba NIE CHCE go widzieć.
Jeśli mogę coś u siebie zmienić, by było lepiej, robię to! Jeśli nie mogę nic zmienić, godzę się z tym i szukam gdzie indziej.

Catwomen napisał/a:

No nieźle smile Czyli u Was dziewczyny to były zmiany zamierzone, czyli najpierw uświadomione, a potem (z)realizowane.

U mnie zmiany były wymuszone sytuacją. A uświadomiłam sobie, jak je zrealizowałam. Bo w sumie to ja zawsze na opak działam big_smile
Ale mi z tym dobrze.

Jak nie chce widzieć możliwodci to nic nie poradzimy.
Niektórzy też nie chcą widzieć problemu, a co za tym idzie nic zmienić. No i jak to bezpośrednio nas dotyczy, a bywa i tak, no to gorsza sprawa. Wtedy sie wkurzamy. I mamy dwa wyjścia.

1 226

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Nie no, ja już dawno przestałam się czuć odpowiedzialna za czyjeś życie- jestem gotowa człowieka wysłuchać, poradzić, znaleźć rozwiązanie, ale sama za niego życia nie przeżyję. Pewnego pięknego dnia to do mnie dotarło smile

1 227

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Nie no, ja już dawno przestałam się czuć odpowiedzialna za czyjeś życie- jestem gotowa człowieka wysłuchać, poradzić, znaleźć rozwiązanie, ale sama za niego życia nie przeżyję. Pewnego pięknego dnia to do mnie dotarło smile

Jest to odkycie no nie?

1 228

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Noo dla mnie było smile Wcześniej w sumie od dziecka czułam się odpowiedzialna za szczęście i nieszczęście każdego człowieka na Ziemi i jeśli ktoś dzielił się ze mną swoimi troskami, od razu wymyślałam cały plan rozwiązania problemu smile Teraz też wymyślam, ale jedynie pytam jak sprawy przebiegają, a jeśli ktoś odrzuca mój pomysł, nie wymyślam następnego i następnego. Nie cierpię również  z tego powodu na bezsenność big_smile

1 229 Ostatnio edytowany przez hm... (2013-09-16 11:30:44)

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Ja Ci powiem, że pomysły wszelakie tego typu dość często sobie daruję.
Dopiero kiedy ktoś jakieś zapytanie skieruje to ewentualnie wtedy.

1 230

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Dla mnie oczywistym jest, że jeśli ktoś mówi mi o swoim problemie to znaczy że szuka rozwiązania. Toteż mój mózg zaczyna pracować na zdwojonych obrotach big_smile

1 231

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Noo dla mnie było smile Wcześniej w sumie od dziecka czułam się odpowiedzialna za szczęście i nieszczęście każdego człowieka na Ziemi i jeśli ktoś dzielił się ze mną swoimi troskami, od razu wymyślałam cały plan rozwiązania problemu smile Teraz też wymyślam, ale jedynie pytam jak sprawy przebiegają, a jeśli ktoś odrzuca mój pomysł, nie wymyślam następnego i następnego. Nie cierpię również  z tego powodu na bezsenność big_smile

Też tak miałam. Wrodzony optymizm zawsze pozwalał spojrzeć na dany problem z tej jaśniejszej strony, a co za tym szło, łatwiej było o rozwiązanie.
Niestety, większość ludzi nie chce rozwiązać swojego problemu, bo... tak naprawdę go lubią, czują się dzięki temu poważani, dawana im litość mile łechta ego, a i ponarzekać można big_smile

1 232

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

Dla mnie oczywistym jest, że jeśli ktoś mówi mi o swoim problemie to znaczy że szuka rozwiązania. Toteż mój mózg zaczyna pracować na zdwojonych obrotach big_smile

Jak mówi oczywiście. Taki mamy odruch,  że szukamy rozwiązania, ja go rozumiem.
Natomiast kiedy widzę, że ktoś tylko mówi i powtarza wciąż te same frazy to mnie to do pomocy raczej nie zachęca. Narzekanie to taka pożywka.

1 233

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

No z czasem właśnie to samo odkryłam smile Tzn. to, że wiele osób ma tendencję do niekończącego mówienia o tym, co im nie pasuje, o swoich problemach a wcale nie chcą dobrej rady.

1 234

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet
Catwoman napisał/a:

No z czasem właśnie to samo odkryłam smile Tzn. to, że wiele osób ma tendencję do niekończącego mówienia o tym, co im nie pasuje, o swoich problemach a wcale nie chcą dobrej rady.

Bo wiedzą lepiej, a winny jest cały świat

1 235

Odp: Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

A ja wlasciwie nie znam az tak wielu osob, ktore odrzucalyby ową wedke - wiele osob, ktore znam, jednak wyciąga wnioski i uczy sie na błędach.

Posty [ 1 171 do 1 235 z 1 539 ]

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka Świadomych Zołz- tylko dla kobiet

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026