hey wieczorkiem Dziewuszki .... 
rankiem myślałam, że dzień mi przeleci leniwie ... najwyżej jakieś ciasto pierdyknę ... ![]()
a wszystko było na odwyrtkę .... ![]()
ciasta nie upiekłam .... miałam sprzątanie całego mieszkania
po dzisiejszych poprawkach malarskich ... i wykończeniówkach ...
do tego sfajczyłam czajnik z tych srebrnych ... taki lepsiejszy ![]()
został taki szlaczek czarnego opalenia na obkoło ...
próbowała już
- cifem
- pastą do zębów
- popiołem z petów ....
troszkę doprowadziłam do stanu sprzed sfajczenia ...
znacie jeszcze jakiś domowy sposób ?????
jeszcze wiem o sposobie : soda + Ludwik
.... taką papkę się robi ale to dopiero jutro wypróbuje ... ![]()














